Jedna globalna kobieta i jeden globalny mężczyzna

Postrzegam nadchodzące kongresy – „Jedna globalna kobieta” i „Płomień na pustyni” – jako jeden kongres i nie robię różnicy między nimi. Kongres kobiet jest przygotowaniem, bez którego męski kongres nie będzie mógł odnieść sukcesu. Udam się na niego, aby zorganizować to wspólne pragnienie, to dążenie i żeński nacisk. Kobiety muszą sobie nawzajem pomóc zbudować to ogromne zjednoczone pragnienie duchowego narodzenia i przekazać je mężczyznom na pustyni.
Każdy mężczyzna musi tak zachowywać się w stosunku do kongresu kobiet, jakby była to konieczna praca kobiet, dzięki której istnieje nasz wspólny dom i żyje nasza rodzina. Musimy przy pomocy wszelkich środków, jakimi tylko dysponujemy, pomóc i stworzyć warunki, aby kongres kobiet odniósł sukces i stał się prawdziwym przełomem dla zjednoczenia. Chcę ostrzec wszystkie grupy mężczyzn na całym świecie, że ktoś, kto odniesie się do tego nie odpowiedzialnie, w sposób lekceważący, bez należytego respektu, spowoduje wielkie szkody.
Z lekcji z wprowadzenia do TES, 08.01.2013