Figury na szachownicy życia
Pytanie: Byłem głęboko poruszony próbą bojkotu izraelskiej piłkarskiej drużyny, aby nie dopuścić jej do mistrzostw świata. Wydaje się, że taka błaha rzecz, jak piłka nożna – zwykła gra, ale wzbudziło to we mnie alarm dotyczący samego istnienia Państwa Izrael.
Jaką rolę pełnią gry w naszym życiu? Ponieważ wstajemy rano i nie rozumiemy, jak życie gra z nami, kto określa wszystko i przesuwa figury, jak gdyby na szachownicy.
Odpowiedź: Jak powiedział Szekspir: „Cały świat to teatr, a wszyscy ludzie w nim to aktorzy”. Ale problem jest w tym, że nie rozumiemy, w jakiej grze gramy rolę i kto jest w niej reżyserem. Nie wiemy, kto porusza naszymi figurami na szachownicy życia.
W każdej chwili pojawiają się w nas nowe pragnienia, myśli, lęki, niepokój, obliczenia, ciągnąc nas w różnych kierunkach. Niby wybieramy, gdzie pójść, i tym decydujemy o swojej następnej chwili. Ale czy naprawdę o tym decydujemy, czy ktoś decyduje za nas?
W istocie, znajdujemy się wewnątrz jednego ogromnego siłowego pola, które zarządza nami: łączy nas razem i rozłącza. Tak przechodzi całe nasze życie.
Wszystko, co dzieje się z nami, określane jest przez specjalne pole sił, które nazywa się „Stwórcą”, Naturą. To pole wypełnia cały wszechświat, a my pływamy w nim, jakby w oceanie wody.
To pole gra z nami, jak powiedziano w księdze Zohar: „Co robi Stwórca? Siedzi i gra z Lewiatanem”, to jest z całym ogromnym pragnieniem stworzenia: nieożywioną przyrodą, roślinną, zwierzęcą, z ludźmi.
Różnica pomiędzy tymi czterema etapami stworzenia leży w poziomie ich pragnienia, egoizmu, którym gra Stwórca. Jest to prawdziwa gra, w której nie jesteśmy zwykłymi widzami, a bierzemy bezpośredni udział.
Gra życia jest to bardzo poważna sprawa. Jest to taki spektakl, w którym przez cały czas gramy różne role: raz ktoś gra ze mną, raz ja sam gram. Dlatego powinniśmy znać zasady gry, odkryć, kto porusza nami, w jakim celu, co to jest za spektakl, w którym żyjemy.
Pytanie: Kim jesteśmy w tym spektaklu: bezradnymi pionkami czy aktorami?
Odpowiedź: Jesteśmy aktorami, ale wypełniamy program, nie jesteśmy wolni w niczym. Jak mogę być wolny, nie wiedząc, co się stanie za chwilę i po tysiącu lat?
My wszystkiego tego nie wiemy, dlatego nie możemy rozporządzać w tej sztuce, jak reżyser. Jeśli chcemy mieć wpływ na nią, to musimy zapoznać się z głównym reżyserem – z ogólnym siłowym polem, aby wyjaśnić, gdzie ono nas prowadzi.
Wtedy będziemy mogli uczestniczyć w tej grze życia świadomie, racjonalnie, podejmować decyzje. Tylko w ten sposób możemy zdobyć wolność wyboru, w przeciwnym razie pozostaniemy w tym życiu prostymi pionkami.
Z programu radiowego 103FM, 31.05.2015