Dziesiątka – atom duchowego świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wielu przyjaciół z całego świata jedzie na duży kongres lub na lustrzane kongresy. Jaką intencję powinniśmy mieć w drodze na kongres?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, gdzie znajdują się przyjaciele: w drodze, czy już na kongresie, czy pozostali na swoich miejscach w domu. Najważniejsze, że wszyscy są razem w jednym stanie.

Najważniejsze, żeby człowiek był w dziesiątce, w której może razem z przyjaciółmi realizować system wspólnego kli. Dlatego w żadnym wypadku nie dzielę ludzi na tych, którzy znajdują się daleko czy w drodze, czy w ogóle gdzieś na świecie. Jedyną różnicą jest tylko to, jak bardzo człowiek chce być włączony we wspólne kli.

Kiedy przyjeżdża tutaj i bierze udział w kongresie, pracuje w dziesiątkach, bierze udział w seminariach, włącza się w przyjaciół. Możemy również uczyć się w domu. Widzimy, że ludzie, którzy przyjeżdżają, zarówno mężczyźni, jak i kobiety – nawet kobiety w większym stopniu – prawidłowo przyswajają materiał, mają doskonałe pytania, są świadomi i zaznajomieni z tym, przez co przechodzimy.

Spotykamy tych ludzi wszędzie. Wiele osób, nawet nie wiedząc o kongresie, słucha nas i rozumie. Nagle okazuje się, że ogromna liczba ludzi na świecie jest przez nas „karmiona”. Dlaczego to mówię? Ponieważ najważniejszą rzeczą, dla której się gromadzimy, nie jest zdobycie wiedzy, ale otrzymanie wrażenia, że to właśnie w dziesiątce możemy zobaczyć strukturę świata, dziesięć Sefirot.

I kiedy poczujemy te dziesięć Sefirot w dziesiątce, ich podział na głowę, środkową, dolną część (rosz, toch, sof), poczujemy prawą i lewą linię, światło NARANHAJ, które się w nie obłóczy, wtedy zaczniemy praktycznie pracować z tą konstrukcją. Poza nią nie ma nic. Jest ona atomem świata duchowego.

Nie możemy mówić o jakiejś właściwości, o czymś, jeśli jest to mniej niż dziesięć. Możemy powiedzieć: „Jest to atom wodoru, jest to atom tlenu, jeszcze czegoś, jeszcze czegoś”, ale nie możemy mówić o mniejszej liczbie, ponieważ nie ma tam żadnych właściwości.

Musi istnieć zbiór pewnych elementów – plusów, minusów, elektronów, pozytonów, neutronów i tak dalej, z których składa się ten obiekt, który można nazwać jakąś nazwą na podstawie kombinacji między plusami i minusami. Z nich składają się wszystkie substancje. Zatem zachodzą między nimi interesujące relacje, wszelkiego rodzaju dynamiczne powiązania. Wtedy ta substancja nazywana jest rośliną, zwierzęciem lub człowiekiem.

Oznacza to, że musimy zebrać się w takiej kombinacji, abyśmy mogli zacząć żyć między sobą w ten sposób! Po to właśnie przyjeżdżamy na kongres, a nie po to, żeby zobaczyć tam twarze przyjaciół. Nie!  Najważniejsze jest, aby poczuć zgromadzenie ludzi, którzy mogą zamanifestować Stwórcę, zamanifestować świat.

Z lekcji na temat „Zwracamy się do Stwórcy”