Drogocenny zalążek duszy
Rozum nie zobowiązuje nas do pracy w imię obdarzania. Odkrywamy, że nie jesteśmy gotowi na to, by prosić o obdarzanie i połączenie. To dążenie trzeba dopiero rozwinąć w sobie, ponieważ początkowo jesteśmy tylko egoistami i pod tym względem niczym nie różnimy się od zwierząt.
Jeśli jednak chcemy odkryć w sobie punkt w sercu – cząstkę boskości z góry, zalążek obdarzania, musimy włożyć w to wiele wysiłków i wspierać się wzajemnie w grupie. Pielęgnujemy w sobie siłę obdarzania, jak w założonej w nas kropli nasienia, aż do pełni jej rozwoju, którą nazywa się „dusza”.
Stwórca nie odkrywa się tak, jakby był gdzieś daleko, a ja w końcu Go odnajduję. Muszę poczuć Stwórcę wewnątrz siebie, poczuć tę właściwość w sobie. Teraz chcę otrzymywać dla siebie, a potem będę chciał obdarzać, te właściwosci odkrywają się w człowieku.
„Blisko”, czy „daleko” od Stwórcy, oznacza, czy pragnę być jak On czy nie, czy chcę, by zarządzała mną właściwość obdarzania.
Z lekcji na temat „Wiara ponad wiedzą”