Decyzja rozstrzygająca o losie
Pytanie: Jak postrzegać kongres jako pozytywny cios, abyśmy mogli przyjąć władzę Stwórcy na całe życie, a nie tylko na czas trwania kongresu?
Odpowiedź: Wszystko zależy od tego, jak będziemy się do tego odnosić. W przeddzień kongresu muszę poczuć że stoję przed najważniejszym zadaniem w życiu i teraz rozstrzyga się mój los, kiedy mogę wznieść się na wyższy stopień duchowej drabiny, albo pozostać taki, jaki jestem teraz, lub ogólnie gdzieś upaść. To jest dzisiaj przed nami – wybierajcie!
Pytanie: Jak możemy się skoncentrować, a nie rozpraszać i upewnić się, że potrafimy się skonsolidować i przygotować się?
Odpowiedź: Jeśli zaczniecie gromadzić się razem jakby w duchowej przestrzeni, to poczujecie ogromne wspólne kli, gdzie jesteście blisko siebie i rozumiecie się nawzajem, a Stwórca reaguje na to w bardzo poważnej formie.
Pytanie: Powiedział Pan, że człowiek nie może iść naprzód bez ciosów, ale może się przygotować, aby nie odczuwać stanów, przez które przechodzi, jako uderzeń. Czy teraz, w przededniu kongresu, nie oczekujemy ciosów?
Odpowiedź: Nie, musisz być gotowy na ciosy, po to, aby zmierzać do przodu. Różnica jest tylko taka, jak się tego spodziewasz i zgodnie ze swoim pragnieniem odczujesz to jako wsparcie, pchnięcie do przodu. A jeśli jest to sprzeczne z twoim pragnieniem, to poczujesz to jako przeszkodę.
Pytanie: Co na kongresie może dać nam takie uderzenie, które pozwoli nam przyjąć dla siebie coś nowego jako władzę Stwórcy?
Odpowiedź: Jeśli poczujemy się wspólnie połączeni w jedną całość, wówczas nasze wspólne pragnienie wypchnie nas z egoizmu i wzniesiemy się na następny stopień.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 09.09.2024