Czy można zawrzeć kontrakt z Wyższym Światłem?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Mówi Pan, że jeśli człowiek w tym życiu nie wejdzie do świata duchowego, to wejdzie w następnym. Ale to przecież strata czasu.

Odpowiedź: A co można zrobić? Strata czasu. I co z tego? Kiedy patrzę na swoje dzieci, na rodziców lub innych bliskich, to oczywiście będą musieli jeszcze raz wrócić na ten świat. A czy ja sam znajduję się w pełnej naprawie? Też nie. Też, jeszcze się spotkamy. Jeszcze nie zakończyłem wszystkich swoich napraw.

Pytanie: Jak Pan uważa, czy następne Pana wcielenie będzie już, nie jako kabalista, lecz jako jeden z ludzi?

Odpowiedź: Nie wiem. A może urodzę się u swojego wnuka.

Pytanie: Czy nie boi się Pan, że będzie musiał zmienić swój obraz, swoją formę?

Odpowiedź: Gdybym bał się tego, co czyni Stwórca, nie byłbym tym, kim jestem.

Pytanie: I nawet nie boi się Pan, że straci Pan obecne odczucie?

Odpowiedź: No to niech ono znika! To przecież jest w Jego władzy. On może nawet teraz, wszystko mi zabrać. Myślisz, że moja siła, moja pozycja, albo jakieś osobiste środki, utrzymują mnie w stanie, w którym się znajduję? Tylko Wyższe Światło trochę mnie wzniosło i utrzymuje.

Pytanie: Jak zawrzeć kontrakt z Wyższym Światłem?

Odpowiedź: „Ty – mnie, ja – tobie”? Zachowaj dla mnie miejsce? W duchowości nic takiego nie może być. Wręcz przeciwnie, całkowicie oddaję siebie we władzę tej siły i tylko w taki sposób otrzymuję możliwość pozostawania z nią w kontakcie. Chcę, aby ona panowała we mnie, abym był jej częścią, a ona moją. A co ja mam, oprócz tego, aby anulować siebie i nabyć wszystkie właściwości Stwórcy?

Komentarz: No nie wiem. Ma Pan inne postrzeganie, dlatego dokonuje Pan innych obliczeń.

Odpowiedź: To człowiek powinien dokonać takiego rachunku. Co jest w nas oprócz głupoty, pychy, pragnienia panowania? Dlaczego miałbym zachować to, co jest we mnie?

A co takiego jest we mnie, co warto byłoby zostawić? Gdy zaczynam badać siebie, widzę, że absolutnie nic oprócz jednego – tej iskry, która mówi mi, że wszystko inne trzeba zmienić. Właśnie tę iskrę bardzo chronię. Poza tym wszystko inne we mnie, jest złe. I nie wstydzę się tego. Dlatego niczego nie ukrywam, nie próbuję być dobry, miły, naprawiony, piękny w oczach innych. W rzeczywistości, kim jestem?

Jestem nawet gorszy od innych, dlatego że widzę w sobie więcej, pod wpływem Wyższego Światła. I nie chodzi o to, że sprawia mi to przyjemność. Przyjemność sprawia mi tylko to, że to się ujawnia i że mogę zamienić swoje właściwości na przeciwne.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Cykle życia”