Czego pragnie kabalista?
Pragnę zobaczyć na tym świecie wszystko, co można w nim zobaczyć, i osiągnąć w nim wszystko, co można osiągnąć. W duchowym nie jest to problemem. A na tym świecie wypełnić duchowe – to jest zadanie.
Nie interesuje mnie, jak długo będę żył. Chciałbym zobaczyć, że świat akceptuje naukę Kabały jako metodę swojego dalszego istnienia, metodę wzniesienia z tymczasowej egzystencji na Ziemi do innego wymiaru – duchowego.
Kiedy ludzie zaczną to czuć, akceptować tę teorię i praktykę życiową, kiedy zobaczą, że muszą wznieść się na następny etap, że cały nasz świat – ta rzeczywistość, którą teraz odczuwamy – istnieje tylko po to, aby z niej podnieść się wyżej, kiedy ludzie zaakceptują to, co przygotował dla nich Baal HaSulam a także mój nauczyciel, jego najstarszy syn Rabasz, wtedy będzie to naprawdę bezpośrednia droga do światła.
A wcześniej, kto wie, jakie jeszcze cierpienia będzie musiała znieść ludzkość. Mimo wszystko ludzkość podejmie taką decyzję, ale czy z małym rozlewem krwi, kto wie. Dlatego chciałbym być obecny przy wszystkich decyzjach i pomagać w początkowych działaniach ludzkości, przed przyjęciem Kabały jako metody jej ostatecznego rozwoju.
Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Czego pragnie kabalista?”