Artykuły z kategorii Zdrowie

Świat odwraca się do nas drugą stroną

каббалист Михаэль ЛайтманW dzisiejszych czasach na świecie następuje bardzo dużo zmian. Świat powoli odwraca się, dostosowuje się do warunków „ostatniego pokolenia” i stopniowo pokazuje nam swoje różne strony: z lewej, z prawej, z góry, od dołu.

Dla człowieka żyjącego dzisiaj w naszym świecie jest to trudne i niezrozumiałe, bo nie wie jaką formę ostatecznie przybierze świat.

Do tej pory świat znajdował się w nieustannym procesie rozwoju, który dla nas był zrozumiały, ponieważ opierał się na egoizmie. Egoizm dążył do tego, aby otrzymywać coraz więcej i więcej a my posłusznie realizowaliśmy jego wymagania. Jeśli na wypełnienie nie wystarczało pieniędzy, sił ani środków, to biegliśmy i zdobywaliśmy to czego potrzebowaliśmy. Wszystko toczyło się drogą egoistycznego rozwoju, zgodnie z naturą tego świata.

I nagle pojawia się przeciwna natura, która wymaga nowego, nie materialnego rozwoju. Materialne będzie w niezbędnej mierze, o to nie należy martwić się. Ale teraz musimy zadbać o rozwój właściwości obdarzania, o rozwój duchowy. Ale nie ma w nas wewnętrznego motoru, który popchnąłby nas do przodu w kierunku obdarzania i zmusiłby nas do działania.

Człowiek i cały świat przebywa w zagubieniu i nie wie, co robić. Kiedy zakończy się kwarantanna i będą działać biznesy, zaczynając od najmniejszych: kawiarni, kiosków, po duże firmy i fabryki, zobaczymy wtedy, jak trudno to zrobić. Natura bawi się z nami tak, że w 50% przypadków nie będziemy w stanie przywrócić produkcji w jej poprzedniej postaci. Właściciel wróci do swojego sklepu, a kupujących nie będzie.

I tutaj nic nie pomoże oprócz metody nauki Kabały, która zaczyna teraz opuszczać się w nasz świat i realizować się. Stwórca popędza nas. Jeśli świat tego nie zrozumie, to może dojść do światowej wojny, w porównaniu z którą koronawirus będzie wyglądał jak lekki klaps.

Widzimy jednak, jak przy pomocy takich ciosów, natura, Wyższa Siła ukryta wewnątrz materialnej natury zarządza nami, naciska, opuszcza, doprowadza do porządku.

Takich ciosów będzie coraz więcej i więcej, ale możemy pójść lekką i szybką drogą, jeśli będziemy działać ze zrozumieniem według pragnienia, a nie za pomocą kija. Przecież na razie uczymy się tylko na ciosach i będziemy musieli otrzymywać je ze wszystkich stron, aby w końcu znaleźć właściwą drogę, która może będzie w zupełnie innym kierunku, w którym poruszaliśmy się wcześniej. Jest to problem całej ludzkości.

Kwarantanna teraz zacznie słabnąć i pojawi się możliwość powrotu do poprzednich zajęć. Jednak musimy koniecznie zrozumieć, że powrót do przeszłości jest niemożliwy i świat musi poruszać się w przeciwnym kierunku. Przecież kierowaliśmy się swoim egoizmem, który popychał nas do rozwoju, do maksymalnego korzystania z pragnienia czerpania przyjemności, które pęczniało jak ciasto na drożdżach.

A teraz pojmujemy rozumem, że dalej już pęcznieć nie można, wręcz przeciwnie należy zmniejszyć nasze pragnienia, aby to ciasto opadło, opuściło się z powrotem, zmniejszyło się co najmniej o połowę.

Ale jak to zrobić, jeśli jest to sprzeczne z pragnieniem czerpania przyjemności? Jest to duży problem, przecież teraz należy zredukować biznesy zamiast je zwiększać, obniżać a nie zwiększać swoje zyski, moc, władzę. Oczywiście, że to nie proste.

Wiemy, że jeśli lekarz radzi, aby dodać do jedzenia coś pożytecznego, to chętnie to wypełnimy. Ale, jeśli trzeba zrezygnować z jakichś produktów, to już jest trudne, a nawet niemożliwe. I będziemy musieli zrobić to samo w odniesieniu do swojego biznesu. I jak to zrobić, jeśli będziemy musieli działać przeciwko swojej egoistycznej naturze?

Jeśli jednak ludzkość tego nie uczyni, to dalej będzie niszczyła siebie i koniec jest już widoczny na horyzoncie. Nie można w nieskończoność zanieczyszczać i niszczyć przyrody. Poza tym nowe wirusy będą się teraz pojawiać jeden po drugim w oszałamiającym tempie. Czujemy wiszące nad nami ogromne niebezpieczeństwo katastrof ekologicznych i wirusów, i jednocześnie nie wiemy, jak się powstrzymać.

Gdyby świat był zjednoczony i zarządzany przez jeden rząd, to jeszcze można byłoby w jakiś sposób zdecydować, jakie gałęzie przemysłu zamknąć i jak je zrekompensować. Tutaj potrzebny jest globalny plan, aby wyleczyć ludzkie społeczeństwo z egoizmu. Niemożliwe jest zamykanie biznesów bez silnego środowiska, które zapewni wsparcie, kompensację, wyjaśni przyczyny i cel.

Okazuje się, że uzdrowienie społeczeństwa ludzkiego zależy od jego połączenia, od organizacji nowego społeczeństwa. Nie możemy istnieć fizycznie, jeśli nie ustanowimy poprawnie nowej formy społeczeństwa, które nazywa się „ostatnim pokoleniem”.

Po raz pierwszy w historii ludzkość rozumie, że jest globalna, integralna i jest zobowiązana do gruntowego zadbania o swoją strukturę, to znaczy do przeanalizowania wszystkich swoich zajęć w skali globalnej całej produkcji. Wszystkie państwa muszą się zjednoczyć i zrozumieć, że stoją przed jednym wspólnym wrogiem.

Z lekcji według artykułu „Zjednoczenie świata w ostatnim pokoleniu”, 26.04.2020


Moje myśli na Twitterze, 24.06.20, cz. 1

Ciosy i cierpienia przekonują nas o konieczności oddzielenia się od egoizmu. Ale istnieje droga dzięki, której można odnieść większy sukces. Przecież jesteśmy strasznymi egoistami i nie jesteśmy w stanie przeciwstawić się ego, to znaczy, być przeciwko sobie. Możemy przyciągnąć siłę z góry: światło, które powraca do źródła. Światło oddzieli nas od egoizmu, oczyści, naprawi.

Wiara ponad wiedzą pozwala ujrzeć rzeczywistość taką, jaką Stwórca ją widzi, a nie poprzez naszą egoistyczną wiedzę. Stwórca celowo stworzył nas w egoizmie, w którym odczuwamy siebie i świat. A w wierze ponad wiedzą wznosimy się do poziomu obdarzania, Biny – wchodząc w rzeczywistość Stwórcy, Jego świat.

Covid-19 powalił USA na kolana – oznajmił dr Redfield, dyrektor amerykańskich ośrodków kontroli i profilaktyki zapobiegania chorobom. Kraj będzie zmuszony wydać 7 trylionów dolarów na wykrycie nowych przypadków wirusa.

Ja: i to zamiast po prostu zacząć żyć w nowy sposób, pozostawiając tylko to, co niezbędne.

@Michael_Laitman


Na progu nowego społeczeństwa

каббалист Михаэль ЛайтманZnajdujemy się na progu zupełnie nowego społeczeństwa, o którym pisali kabaliści. 

Dziś jesteśmy świadkami buntu natury. Nie chce mieć więcej do czynienia ze złym człowiekiem. Musi doprowadzić do równowagi między nim a sobą, a on się sprzeciwia. 

Zgodnie z tym, w odpowiedzi natura powinna korygować go negatywnym stosunkiem. Właśnie to czujemy na sobie. 

Wszystkie wirusy są zaprojektowane tak, aby przywrócić nas do stanu równowagi. Jeśli to zrozumiemy, to bardzo łatwo skorygujemy siebie i system, w którym istniejemy razem na kuli ziemskiej. W ten sposób otrzymamy zupełnie inną ludzkość. Mam nadzieję, że odkryjemy to jak najszybciej – może być nawet za rok-półtora. W krótszym czasie, to będzie mało prawdopodobne.

Jeśli zechcemy i zaczniemy wyjaśniać to na wszystkie możliwe sposoby, jak powinna zachowywać się ludzkość, jaka jest prawidłowa reakcja na koronawirusa, to można to zrobić dosłownie w tym czasie. Ale mimo wszystko, nie stanie się to wcześniej, dopóki koronawirus nie obejdzie całej kuli ziemskiej i wszyscy upewnią się, jak bardzo panuje nad nami.

Ludzie zrozumieją, że to my wywołaliśmy go przez nasze nieprawidłowe wzajemne relacje, złym stosunkiem do natury i do człowieka, i zaczną interesować się, jak to naprawić. Tylko wtedy koronawirus zniknie. Musimy przejść przez wszystkie etapy uświadomienia sobie zła, jego naprawy i manifestacji dobra.

Mam wielką nadzieję, że wkrótce będziemy tego świadkami. 

Z lekcji w języku rosyjskim, 15.03.2020 


Ludzkość – to elektrownia atomowa czy bomba?

каббалист Михаэль ЛайтманLudzkość znalazła się teraz w bardzo interesującym stanie. Z jednej strony koronawirus zrobił ogromne luki w naszym życiu, iż brakuje nam bardzo dużo do doskonałości. Ale z drugiej strony jeszcze nigdy nie byliśmy tak blisko doskonałości, oddziela nas od niej cienka przegródka, coś na kształt papierowego parawanu.

Czujemy, że duchowa rzeczywistość znajduje się tuż przed nami, za cienką ścianą. Jesteśmy prawie w świecie duchowym, a to „prawie” znajduje się w naszym sercu. Jeśli połączę się z dziesiątką, to już znajdę się w duchowości. Wydaje mi się, że świat duchowy jest daleko, ale on jest bezpośrednio tutaj – tam, gdzie jest moja dziesiątka. Jeśli padam na ręce przyjaciół i przekazuje im siebie, to okazuje się, że wchodzę w duchowość. Jeśli skłaniam się przed nimi – dostaję się w duchowość.

Dzięki tym działaniom wchodzimy do świata duchowego, dlatego Stwórca stworzył takie warunki na tym świecie. I dzisiaj widzimy to przez koronawirusa, który popycha nas do duchowości. Obawiamy się, że wirus chce nas zabić, a on stawia przed nami duchowy świat.

Wydaje nam się, że wirus oddala nas od siebie nawzajem, zmuszając do pozostawania na dystans, ale to nie jest prawdą. Oddalenie – to konsekwencja naszego egoizmu, a dążenie do obdarzania siebie nawzajem zbliży nas. Gdybyśmy mogli teraz połączyć się w celu obdarzania, wzajemnej troski, to żaden wirus nie mógłby nam zaszkodzić. Nie wykrylibyśmy żadnych szkodliwych wirusów, wręcz przeciwnie, wirus uczyniłby nas zdrowszymi, uleczyłby ze wszystkich dolegliwości.

Koronawirus ujawnia zło naszego egoizmu, który zawsze istniał w naszym świecie. Po prostu teraz wyraźnie ujawnił się, abyśmy zrozumieli, jaką korektę należy wykonać.

Wszystko zależy tylko od naszej intencji. Jeśli zbieramy się i przy tym wszyscy się nienawidzimy, to między nami powstaje bomba atomowa. A jeśli chcemy połączyć się pomimo wszystkich różnic, to między nami nie ma bomby, a tworzy się reaktor jądrowy, który nie eksploduje, a wytwarza dla nas dobrą, użyteczną energię.

Wszystko zależy od tego, w jaki sposób wykorzystujemy wewnętrzną energię pragnienia czerpania przyjemności, założoną w nas odgórnie. Egoizm musi istnieć, bez niego nie będziemy się odczuwać. Ale różnica jest w tym, w jaki sposób łączymy się ze sobą. Otóż w reaktorze jądrowym znajduje się paliwo jądrowe i grafitowe pręty hamujące reakcję łańcuchową. One nie pozwalają kolidować ze sobą elementom, stawiając między nimi ekran, aby pojawiało się odbite światło, tzn. budują prawidłowe połączenie.

W rezultacie wytwarza się użyteczna energia, którą możemy wykorzystać. I tak jest w całej naturze.

Ludzkość podniesie się na tyle, że będzie miała potrzebę wyjaśnić każdy szczegół swojego życia. Każdy człowiek musi sam wykonać jakąś część pracy, a o drugiej części tylko dowiedzieć się, aby mieć pojęcie o tym, jak działa cały system.

Izrael należy do głowy wspólnej duszy i dlatego jest odpowiedzialny za to, aby przekazywać światło od Stwórcy wszystkim narodom, które należą do ciała duszy i otrzymują światło. Ale wszystkie narody powinny zrozumieć zasadę pracy, w taki sposób jak kierowca samochodu, który umie go prowadzić i ma ogólne pojęcie o tym, jak on działa, ale on sam nie może zaprojektować i stworzyć nowego samochodu.

Cała ludzkość jest jak reaktor atomowy, a grupa Bnei Baruch w nim, to grafitowe pręty. I jeśli wykonamy naszą pracę, to możemy zatrzymać wybuch nuklearny, który już się szykuje, przybliżając świat do trzeciej i nawet czwartej wojny światowej. Miejmy nadzieję, że uda nam się powstrzymać tę katastrofę.

Z lekcji według artykułu z książki „Szamati”, 19.06.2020


Egzamin z samodzielności

Jeśli na przełomie epok nadchodzą wstrząsy, najważniejsze jest zrozumienie wysłannika tego procesu. Na stromych zakrętach historii denerwują się ci, którzy trzymają się przeszłości, a nie przyszłości.

Na planecie Ziemia rozwój rasy ludzkiej zdeterminowany jest rozwojem relacji społecznych. Zmiana ich formatu za każdym razem prowadzi do zmiany formacji społecznej, ustroju, trybu życia, światopoglądu. Z grubsza mówiąc, żyjemy tak, w jaki sposób odnosimy się do siebie nawzajem.

Rozwój odbywał się do tej pory w naturalny sposób i chociaż cywilizacje nie wiedziały z góry, jaki będzie następny etap, to zmiany dojrzewały i realizowały się na życzenie samej ludzkiej natury. Były nieoczekiwane, ale jednocześnie były oczywistym procesem.

Dziś znajdujemy się w odwrotnej sytuacji: przyszłość jest oczekiwana, ale nie oczywista. Określa się ją już logicznie, ale jest sprzeczna z naszą naturą. Przyszłość dojrzewa, ale jakoś dziwnie – domaga się od nas świadomego, dobrowolnego udziału w swoich narodzinach. Takiego fazowego przejścia jeszcze nigdy nie było.

Koniec torów

Dlaczego właśnie teraz zderzyliśmy się z takim wyzwaniem? Co się zmieniło?

Zmieniliśmy się my. Po raz pierwszy ludzkość poczuła się integralna, wewnętrznie sprzeczna i zadrżała w konwulsjach globalizacji. Po raz pierwszy globalna zgoda – w zasadzie nieosiągalna, stała się pilną potrzebą. Historia doprowadziła nas w ślepy zaułek i nie chce, jak to robiła wcześniej, rozwiązywać sytuacji. „Poradźcie sobie sami” – pokazuje.

Sytuacja jest niezwykle prosta: w czasach globalnych zagrożeń jedyną szansą dla nas i naszych dzieci na normalne życie – jest umiejętność perswazji i znalezienia równowagi. Nie ma innej możliwości. W końcu nikt nie zyska na problemach innych i nie przeczeka huraganu w bunkrze. Niemożliwe jest odcięcie się od globalnych problemów; są one zgubne dla wszystkich. Koronawirus – to tylko kwiatuszki.

To znaczy, że musimy nauczyć się żyć razem.

Ale problem polega na tym, że nie chcemy razem. Razem – to akurat to, z czego oblewamy ten egzamin. „Razem z nimi? Wszystko, tylko nie to!”

Więc jak ma być?

Przestańmy trzymać się przeszłości. Jesteśmy skuci jednym łańcuchem, ale niezwiązani jednym celem. I problem nie dotyczy wcale pierwszego, ale drugiego. To on musi zostać rozwiązany.

To prawda, że człowieka nie można zmienić, związek między ludźmi jest wielkością zmienną. Wcześniej ona zmieniała się pod naciskiem natury, według jej wskazówek. Natura włączała w nas wewnętrzne impulsy, stawiała zewnętrzne ograniczenia, tworzyła sytuację.

To było jeszcze wczoraj, ale dzisiaj zmiany nabrały innego jakościowo charakteru. Mówiąc obrazowo, jeśli wcześniej nas popychali, dyktując decyzje, to teraz pozostawiają nam decyzję: „Zrealizujcie połączenie – albo przepadniecie”. I chociaż nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni, żadnych ustępstw nie będzie.

Ponieważ mamy do czynienia z Naturą. I teraz ona wymaga od nas, byśmy przyjęli zmiany nie z konieczności, ale z pragnienia, wymaga wcześniejszego zrozumienia zmian, godzenia się z nimi, pomocy w ich realizacji w życiu, co więcej, wprowadzenia tych zmian. Od teraz musimy jasno zrozumieć, skąd i dokąd zmierzamy, czego chcemy, jak się dogadujemy, wchodzimy we wzajemne kontakty, w jaki sposób tworzymy równowagę?

To jest już zupełnie inna rozmowa. Nic dobrego nie spotka nas, dopóki sami nie podciągniemy się do przodu. A jeśli nadal będziemy kurczowo sięgać do przeszłości, dobrego nie będzie w ogóle.

Takie jest przeznaczenie samodzielnych stworzeń. Człowiek staje się decydującą częścią natury i sam określa swój rozwój. Skończyły się tory, przed nami jest świat ogromny i jednocześnie tak ciasny – i teraz sami przygotowujemy swój los. Obecnie bez względu na to, co stanie się z nami, to będzie nasz wybór, nasza decyzja, nasz sukces lub porażka. I im szybciej zaczniemy uczyć się na tej drodze, tym łatwiej będzie nam zbudować nowe relacje, nowy świat między nami.

Utrzymać się na zakręcie

Dawniej żyliśmy jak rodzina, plemię. Potem długo i trudno przechodziliśmy przez epoki niewolnictwa i feudalnego zniewolenia. Następnie uwolniliśmy się, poczuliśmy apetyt, z wielką pompą obeszliśmy całą kulę Ziemską i… zderzyliśmy się z samym sobą.

Cały świat jest teraz lustrem naszych relacji. Wszystkie wirusy, kryzysy, wybuchy wrogości są odzwierciedleniem naszej egoistycznej natury. I coraz szerzej ogarniają ludzkość, dlatego że wraz z całym naszym ucywilizowaniem jesteśmy nasyceni gęstą żółcią samolubstwa. Chodzimy po głowach, rywalizujemy, szukamy możliwości, aby nie tylko przewyższyć innych, ale wdeptać ich w błoto, przynajmniej moralnie. Wszystko napełniliśmy sobą.

Ale właśnie to pozwala nam pozbyć się ostatnich iluzji, przyznać poniesione fiasko starego podejścia i dążyć do przodu, do nowego. Samodzielność zaczyna się od samo-rozliczenia.

Dzisiaj zaczynamy rozumieć, że od niepamiętnych czasów kierował nami ślepy egoizm, rzucający wszystkich i każdego to tu, to tam. Raz za razem spełnialiśmy jego wolę, a potem zajmowaliśmy się wynikami.

Teraz jest inaczej: najpierw musimy zrozumieć, a potem działać. I zrozumcie, że to już jest inny poziom. Chociaż zagrożenia są wielkie – to zawsze tak się dzieje przy dorastaniu.

I dlatego musimy po prostu zrozumieć prawa zintegrowanego, wzajemnie powiązanego, zamkniętego systemu, w który przekształciła się ludzkość wraz z planetą Ziemią. One w korzeniu różnią się od wszystkiego, do czego przywykliśmy. Stare jest teraz nie tylko bezużyteczne, ale niesie szkodę, która rośnie z dnia na dzień. Przecież my we wszystkich sferach życia stale wznosimy się od indywidualnego do ogólnoludzkiego poziomu, od osobistej korzyści do wspólnych interesów.

W rzeczywistości osiągnęliśmy już taki poziom, kiedy cały świat jest jednym społeczeństwem. Innymi słowy, każdy człowiek zapewniając swoje istnienie kosztem całej ludzkości, tym samym staje się zobowiązany do służenia i troski o cały świat”. (Baal HaSulam)

Tutaj założony jest korzeń tej transformacji, którą będziemy musieli zrealizować. Wzajemne połączenie, to wzajemna zależność i wzajemna odpowiedzialność za siebie nawzajem. We wspólnej łodzi należy myśleć nie o sobie, a o innych. Na przykład z całych sił starać się nie zarażać innych w okresie epidemii. Tylko w taki sposób każdy ma gwarancję, że sam się nie zarazi.

Oto, czego Natura wymaga od nas i co ona rozumie przez słowo samodzielność. Nadchodzi epoka wspólnoty, wzajemności, empatii, wzniesienia się ponad różnice do prawdziwej jedności. Nawet wirus popycha nas do tego.

Ale my kontynuujemy wydawanie astronomicznych sum na powrót tam, gdzie powrót jest niemożliwy! Wszystkie nasze dotacje i rekompensaty nie uwzględniają przełamywania trendów, nie są przeznaczone na nieodzowne zadania wspólnego systemu. Na wirażu historii uparcie czepiamy się starego – i ryzykujemy pozostanie przy rozbitym korycie.

Plan działania

Lepiej jest, gdy weźmiemy prawo rozwoju we własne ręce i pod naszą kontrolę, ponieważ wtedy uwolnimy się od wszystkich cierpień, które historyczny rozwój przygotowuje nam od teraz i dalej”. (Baal HaSulam)

Czeka nas recesja. Wielka recesja, która położy kres szalonej nadprodukcji towarów i usług. Najlepiej byłoby zejść z „lśniących wyżyn” konsumpcjonizmu ostrożnie, stopniowo, od czasu do czasu zwalniając i szczególnie dbając o przemysł spożywczy, który jest obarczony kłopotami dla wielu milionów ludzi. Ogólnie rzecz biorąc, pilne potrzeby, w tym edukacja powinny teraz stanowić priorytet.

Wtedy recesja nie zmieni się w katastrofę. A potem stabilizując sytuację, zobaczymy w niej wyzwolenie, szczęśliwą możliwość uniknięcia krachu. Zabierając nam jedną rzecz, dostajemy drugą nieporównywalnie bardziej wartościową.

Aby przyjąć ten dar, wykorzystać przedstawioną nam możliwość, należy już teraz zajmować się sprawą – budowania nowych relacji, nowego społeczeństwa. Paradygmat, zmuszający do życia, aby zarabiać na innych – umiera. Nastał czas życia, aby rozwijać się, kochać, troszczyć się o siebie nawzajem. Rewolucja ta nie nastąpi na ulicach, nie na placach, ale w sercach, między nami.

Trzeba tylko uświadomić sobie, że takie jest żądanie Natury, której prawa mają na celu nasz rozwój. Natura jest mądra: zapewnia samodzielność, chociaż umie postawić na swoim. A nasza mądrość polega na tym, aby nie przeczyć jej, samemu działać zgodnie z jej wymogami na wyzwolonym przez nią „terytorium”. Wtedy wszystko się ułoży i będziemy żyć dobrym, owocnym życiem.

Ono czeka już na nas, to życie nie jest po prostu takie samo, jakie wydawało się wczoraj. Na zewnątrz płynie spokojnie, pokojowo, a wewnątrz jest pełne treści, akcji, znaczenia, wzlotów i upadków, wyzwań i radości. W nim kryje się znacznie więcej niż w błyszczących obietnicach przemijającej epoki. W nim każdy odnajdzie siebie. W nim wszyscy staniemy się jedną ludzkością na wspólnej Ziemi.


Moje myśli na Twitterze, 01.04.20

Ponieważ społeczeństwo duchowe dąży do sprawiedliwego podziału produktu społecznego, to socjalizm a następnie komunizm są jego systemami zarządzania i dystrybucji. Wirus pokazał, że każdy ustrój podczas zagrożenia ma tendencję do nacjonalizacji.

Pandemia to duchowy reset ludzkości. Może powodować zmiany w naszej świadomości, w świadomości celu istnienia. Zasadniczo może się to zdarzyć we wspólnej walce ludzi z koronawirusem. Ponieważ wirus działa bez granic i ograniczeń, to jednoczy wszystkich!

Ocalić się przed koronawirusem można tylko ukrywając się przed nim „między nami”, gdy porzucamy swoje Ja, egoizm. Pragniemy przebywać w połączeniu między sobą, w altruizmie, nad nami, odrzucając swój egoizm (awijut). Wychodząc z siebie (C“A) kierujemy się do Stwórcy, który właśnie jest pomiędzy nami.

Największym problemem w opanowaniu Wyższego Świata jest jego prawidłowe zrozumienie, że znajduje się w połączeniu między naszymi egoizmami, ponad nimi. I jest odczuwalny w stopniu przeciwdziałania egoizmowi, tzn. w sile jedności-obdarzania wbrew sile odrzucenia-otrzymywania. Wszystko realizuje się tylko między nami…!

Wrażenie zrobił na mnie list z sekwencją:

– Kłócimy się, chociaż każdy przyjaciel w grupie jest w 100% osobą dążącą do celu, osobą bardzo oddaną tej drodze!

Do jakiego celu dąży przyjaciel, czemu jest oddany? Przecież jedność jest właśnie celem! Odczucie jedności jest odczuciem Stwórcy!..

@Michael_Laitman


Osobiste podejście kabalisty do koronawirusa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ma Pan krewnych, którzy mieszkają za granicą? Omawia Pan z nimi temat koronawirusa? Prawdopodobnie martwi się Pan o nich. 

Odpowiedź: Mój syn z żoną i trojgiem dzieci już ponad 30 lat mieszka w Kanadzie. Oczywiście, martwię się o nich. 

Pytanie: Czy daje Pan im jakieś rady, jako kabalista? 

Odpowiedź: Jako kabalista w ogóle nie daję nikomu żadnych rad. Wszelkie porady kabalisty mają charakter propozycji: wypełniać lub nie wypełniać.

To, co mówię, mówię wszystkim. A mój syn słucha naszych lekcji, bierze udział we wszystkich naszych wydarzeniach, rozpowszechnia książki – ma wydawnictwo książkowe. On wie, co należy robić. Po co miałbym mu jeszcze cokolwiek mówić?

Pytanie: Co poradziłby Pan człowiekowi, który zachorował na wirusa?

Odpowiedź: Nie mogę powiedzieć nawet, jako człowiek. O ile wiem, ten wirus nie znosi wysokiej temperatury.

A jako kabalista radzę myśleć i działać tak, aby wszyscy ludzie na Ziemi zbliżyli się do siebie nawzajem. Ponieważ ten wirus, który zmusza nas do separacji, pokazuje, gdzie dokładnie jesteśmy chorzy – w związku między nami. I dlatego nas rozdziela.

Pytanie: Jakie osobiście stosuje Pan środki w celu ochrony przed wirusem? Na przykład kwarantanna, witaminy, gimnastyka, częste mycie rąk itd.

Odpowiedź: Myję ręce, nawet specjalnym środkiem dezynfekującym. Nie komunikuję się tak po prostu z innymi ludźmi, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia. Wszystko, co należy zrobić, wykonuję jak zwykły obywatel.

Wierzę w to czy nie, źle się do tego odnoszę czy dobrze – to nie ma znaczenia. Kabalista zawsze wypełnia to, co rząd lub specjaliści zalecają ludziom robić, według reguły: „Bądź w swoim narodzie”.

Pytanie: Wyobraźmy sobie, że w związku z kwarantanną izolowali Pana. W tej chwili jakiś nieznany wirus komputerowy zaatakował Internet a Pan, tak jak wszyscy inni nie ma możliwości komunikowania się przez Internet. Przez 14 dni pozostaje Pan sam ze sobą. Co by Pan zrobił? Czym by się Pan zajmował, o czym myślał?

Odpowiedź: Ponieważ mam książki, nie ma to dla mnie znaczenia – dwa tygodnie czy 20 lat. Jednak nie mógłbym przekazywać ludziom metody naprawy świata i siebie, tj. metody zbawienia od wszystkich wirusów, aby osiągnąć dobry, wyższy stan ludzkości. To jest problem. Ale w odniesieniu do mnie – jestem samowystarczalny.

Pytanie: A jeśliby nie było książek, to czym by się Pan zajmował?

Odpowiedź: Mam to wszystko w głowie. Znajduję się w stanie połączenia z innymi ludźmi i nie zależy to od połączenia za pośrednictwem sieci internetowej. Czuję ludzkość, czuję dusze, czuję innych ludzi. Jestem związany z moim nauczycielem i innymi kabalistami minionych stuleci. Tutaj nie mam żadnych problemów. Żadne wirusy mnie nie ograniczają.

Szkoda byłoby tylko, że przy braku zwykłych środków informacji, być może nie mógłbym zwykłymi dla wszystkich ludzi metodami donieść do nich tego, co należy zrobić, aby pozbyć się wszystkich wirusów i osiągnąć naprawę. 

Z programu TV „Koronawirus zmienia rzeczywistość”, 26.03.2019 


Koronawirus: czas zmian

каббалист Михаэль ЛайтманZgodnie z oczekiwaniami koronawirus pozostanie z nami przez długi czas. Wiele krajów widząc zmniejszenie liczby zachorowań zaczęło łagodzić ograniczenia i znosić kwarantannę. Ale, gdy tylko to się stało natychmiast pojawiła się nowa fala zachorowań.

Istnieje na to wiele przykładów: USA, Rosja, Francja, Izrael, Argentyna, Brazylia, Włochy, Niemcy, Korea Południowa i wiele innych. Wszędzie, gdzie otwiera się gospodarka, wirus powraca.

Musimy przygotować się na to, że będziemy musieli żyć z koronawirusem nie przez jeden rok, i dlatego musimy odpowiednio przebudować gospodarkę. Przede wszystkim należy wyjaśnić, jakie branże gospodarki są pilnie potrzebne, ponieważ jesteśmy zobowiązani do zapewnienia wszystkim żywności.

Ale do tego wystarczy 20% pracującej ludności, a reszta nie musi pracować. Nie potrzebne są markowe ubrania, drogie samochody, podróże. Świat powinien powrócić do normalnego skromnego życia, tak jak to było do XX wieku, zanim miał miejsce wybuch konsumpcji i rozwinęło się wiele branż, które nie są potrzebne.

Jeśli tego nie zrobimy, to natura, wirus zrobi to za nas i zapłacimy za to znacznie droższą cenę i w pieniądzach, i w ludzkich życiach.

Zostanie zamknięte 80% miejsc pracy, w każdym razie jedyna różnica jest tylko w tym, czy będzie to proces żywiołowy, któremu będą towarzyszyć ogromne straty, czy też z góry zdecydujemy, że zaczniemy redukować niepotrzebną produkcję.

Widzimy, że ludzie przestali używać i kupować luksusowe lub modne rzeczy, które kiedyś kosztowały dużo pieniędzy, ale nie były przedmiotem pierwszej potrzeby.

Nic się nie stanie, jeśli te firmy pozostaną zamknięte przez kilka miesięcy, bo i tak nikt niczego nie kupuje. Po co więc próbować ożywiać je sztucznie? Jestem pewien, że ludzie nie rzucą się teraz do sklepów jubilerskich, nawet jeśli zostaną otwarte.

Na razie państwo stara się zrekompensować wszystkim straty, ale po kilku miesiącach pieniądze się skończą i co wtedy robić? Dlatego lepiej jest już teraz zająć się badaniem, zrozumieć, że nie jest to przejściowy problem, ale nowa forma życia dla nowego społeczeństwa, nowej rodziny, nowego państwa. Nie powinno być tak jak teraz, gdy wszelkiego rodzaju zainteresowane kręgi wywierają presję na państwo i ono otwiera przed nimi budżet, rozdając pieniądze.

Jeśli dzisiaj będziemy opłacać straty jubilerskich sklepów, to jutro nie pozostanie pieniędzy na jedzenie dla głodujących, którzy będą stanowić 50-60-70% całej populacji. Teraz najważniejsze jest zmobilizować wszystkie siły i środki na zapewnienie każdemu niezbędnej żywności.

Woda, prąd, gaz i produkty żywnościowe – wszystko to powinno być całkowicie dostępne. Potem można już pomyśleć o odzieży dla tych, którzy jej potrzebują. Otworzyć bezpłatne państwowe przedszkola i szkoły, zamiast płacić odszkodowania firmom jubilerskim, które straciły kupujących. W przeciwnym razie za kilka miesięcy opróżnimy skarbiec i to wszystko.

Również potrzebny jest program, który pomoże młodym rodzinom zdobyć mieszkanie w przystępnej cenie. Należy budować mieszkania dla zwykłych obywateli, a nie spekulować mieszkaniami i gruntami. To powinna być prawdziwa rewolucja i tak się stanie. Różnica tylko w tym, czy ona nastąpi stopniowo, zgodnie z przemyślanym planem naukowym, czy pod naporem wściekłego tłumu, który wyjdzie na ulicę, aby zniszczyć wszystko wokół i ustanowić nowy porządek.

W historii jeszcze nie było zaplanowanych rewolucji, przeprowadzonych na zalecenie specjalistów naukowych. Ale teraz widzimy, że nie ma wyjścia i trzeba coś zrobić, ponieważ oczywiste jest, że jeśli nie 80%, to z pewnością 40% pozostanie bez pracy.

Tym, którzy nadal będą pracować, należy zapewnić bezpieczne warunki, aby nie zarażali jeden drugiego wirusem. Przecież to nasi żywiciele. A reszta pozostanie w domu i będzie się uczyć, jak żyć w nowym społeczeństwie. To nowe życie, które mamy już przed sobą na lata, i trzeba przyzwyczaić się do tego, że nie będziemy pracować, a będziemy się uczyć. Nauka będzie pracą.

Jest to nieuchronność, z którą będziemy musieli się zmierzyć, czy nam się to podoba, czy nie – koronawirus zobowiąże nas do tego. Trzeba wyjaśnić ludziom, skąd to pochodzi i dlaczego społeczeństwo ludzkie jest zobowiązane przejść takie zmiany, metamorfozy.

Ludzkość się zmienia, rośnie. W historii już doświadczyliśmy wielu zmian i formacji społecznych, a teraz nadszedł czas na taką zmianę, jakiej jeszcze nie było. I musimy w niej sami aktywnie uczestniczyć.

Dawniej formacje się zmieniały spontanicznie: od niewolnictwa do feudalizmu, a następnie do kapitalizmu. A teraz przechodzimy na następny etap, przestając żyć w celu zarabiania i zaczynając żyć w celu zbudowania nowego człowieka. Jest to wielki przewrót, ponieważ jesteśmy egoistami i przyzwyczailiśmy się żyć, zarabiając na sobie wzajemnie. A teraz będziemy musieli żyć, by pomóc sobie nawzajem – i to jest kardynalna zmiana. 

Z programu „Globalne perspektywy”, 14.05.2020 


Na czym polega uwolnienie się od koronawirusa? 

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Szef izraelskiego rządu ogłosił, że miłość jest wyobcowaniem, separacją, to znaczy, że przestrzegając wszystkich zasad Ministerstwa Zdrowia, przejawiasz jakby solidarność i troskę o innych. 

Według Kabały, to jest podobne do miłości do bliźniego, która nie przejawia się w zbliżeniu między ludźmi, ale najpierw w oddaleniu, następnie w skróceniu i zdobyciu ekranu. 

To znaczy pierwsze – to ograniczenie więzi między ludźmi. Drugie – to nabycie ekranu, rozwinięcie w sobie właściwości anty-egoistycznej. Trzecie – właściwe zbliżenie między ludźmi.

Odpowiedź: Zasadniczo egoistyczna miłość polega na tym, że wykorzystujemy innych po to, aby nam samym było przyjemnie, jak to zwykle bywa między rodzicami i dziećmi. Przecież rodzimy dzieci dla nas samych, nie pytając ich, czy chcą się urodzić. Tak samo tutaj. Dlatego nikt nie myśli o miłości do drugiego, myślimy tylko o miłości do siebie. Tak jesteśmy zaprogramowani i działamy automatycznie.

Ale, gdybyśmy myśleli o innych, wtedy działalibyśmy inaczej. I koronawirus, który ogarnął świat, pomaga nam w tym, mówiąc: „W pierwszej kolejności odsuńcie się od siebie. Potem, jak będziecie niezależni zastanówcie się, dlaczego powinniście się zbliżyć. 

Jeśli będziecie zbliżać się nie ze względu na siebie, ale ze względu na innych, żaden wirus wam nie zaszkodzi, nie będzie żadnych problemów! Zróbcie tak, żeby wam było dobrze, dlatego że robicie dobro innym, i wtedy wszystkie wirusy znikną”.

Może być, że mówię teraz o zbyt wysokich relacjach, ale w zasadzie na tym polega prawdziwe zbawienie od koronawirusa.

Natura musi doprowadzić nas do tego, abyśmy nie wykorzystywali innych, a funkcjonowali jak w integralnym systemie, w którym każdy organ pracuje dla całego systemu. 

Z programu TV „Koronawirus zmienia rzeczywistość”, 19.03.2020 


Powszechna iniekcja

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego koronawirus rozprzestrzenia się głównie na ludzi starszego pokolenia? 

Odpowiedź: Właściwie to wirus rozprzestrzenia się na wszystkich. Po prostu młodzi ludzie znoszą go tak lekko, że nawet tego nie zauważamy. Ale kolejna jego modyfikacja będzie miała również na nich wyraźny wpływ.

Chodzi o to, że wirus przenoszony jest przez wszystkich: zarówno przez zwierzęta, jak i przez nas. Są ludzie, u których choroba przebiega praktycznie niezauważalnie. Są tacy, którzy odczuwają lekką dolegliwość w postaci dreszczy lub przeziębienia i ci, którzy odczuwają to bardziej. A są tacy, którzy nawet umierają.

Jeśli chodzi o dzieci, to im mniej lat, tym łatwiej przenoszony jest wirus. Ale mimo wszystko koronawirus wpływa również na nie. W każdym razie musi dotknąć wszystkich! W rezultacie nie zobaczycie na świecie ani jednego człowieka, którego nie dotknąłby ten wirus.

Teraz jest taki czas, kiedy powinniśmy dostać, jakby jedno wspólne wstrzyknięcie – iniekcję. To nie jest ani dobre, ani złe, po prostu musimy zrozumieć, czego wymaga od nas natura. Jeśli to zrozumiemy, wtedy będziemy zachowywać się poprawnie i cieszyć się. I nie będziemy musieli ponosić żadnych strat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 12.04.2020