Artykuły z kategorii Wspólna dusza „Adam”

My wszyscy – to jedna dusza, cz.1

каббалист Михаэль ЛайтманŻycie – to rezultat połączenia

Pytanie: Mówi Pan, że wszyscy jesteśmy połączeni w jedną sieć – jak jedna wielka dusza. Obecnie na świecie ten temat niepokoi bardzo wielu ludzi: w Internecie jest wiele informacji na temat takich badań, wiele utworów, artykułów. Ludzie mają poczucie, że wszyscy jesteśmy częścią jednego wielkiego systemu. Czy rzeczywiście wszyscy jesteśmy częścią jednej duszy?

Odpowiedź: Wszyscy jesteśmy – jedną duszą. Dusza – jest to ogromne pragnienie, by żyć, istnieć,  właściwe dla wszystkich poziomów natury. W nieożywionej naturze każdy atom i każda molekuła chcą istnieć, utrzymać swoje połączenie. Dlatego, aby zniszczyć jakieś połączenie, jest konieczne zastosowanie energii, ciepła lub ciśnienie.

Ponieważ każda część natury stara się chronić siebie. Ten instynkt samozachowawczy nazywa się pragnieniem otrzymywać, rozkoszować się, zachować siebie. W miarę rozwoju, różne substancje łączą się między sobą coraz bardziej, zwiększając ilość części włączających się w połączenie, a co za tym idzie ich jakość i w taki sposób na kuli ziemskiej rozwija się życie.

Stopniowo, od ameby i prymitywnych organizmów ewoluowały coraz bardziej złożone stworzenia, które żyły najpierw w wodzie, a potem wyszły na ląd. Widzimy, że całe życie pochodzi z połączenia części, że właśnie ich połączenie rodzi ilościowy i jakościowy rozwój na coraz wyższym poziomie, dopóki dzieło nie dochodzi do człowieka. Budowa fizjologicznego ciała człowieka jest niezwykle złożona, składa się z ogromnej liczby elementów.

Ale oprócz tego, istnieje w nim absolutnie wyjątkowa zdolność umysłowego i zmysłowego postrzegania świata – to, co my nazywamy ludzkim umysłem i sercem. Rozumem i sercem człowiek wychodzi na zewnątrz swojego ciała, pragnąc osiągnąć to, co nie odnosi się do naszej trójwymiarowej przestrzeni i zwyczajnego życia, dąży do tego, aby przemierzać ogromne odległości, wyjść w kosmos, zrobić skok w czasie i przestrzeni.

I wszystko to dzięki wewnętrznemu ludzkiemu duchowi, złożoność którego określana jest już nie przez atomy i molekuły, a złożonością naszych odczuć ponad materią. Cały ten materialny i tak zwany „duchowy” rozwój zachodzi dzięki bardziej złożonej organizacji większego połączenia, pojawienia się nowych zwiazków. Rozwój ten jest podobny do ewolucji komputerów. Pierwsze kalkulatory były czysto mechaniczne. Potem rozwinęły się, stały się najpierw elektryczne, a nastepnie elektroniczne.

Ale wszystko pochodzi z prostych operacji z zerem i jedynką. Tak jak w naszym życiu jest albo plus, albo minus. Duży plus – to dużo jednostek, a duży minus – dużo zer. Ale jest to jedyny środek pomiaru, bo wszystko inne pochodzi z połączenia, oprócz którego nie ma nic.

Cała złożoność i wieczność wszechświata, cała wielkość ludzkiego umysłu określana jest tym, że w mózgu istnieje miliardy komórek, z których każda jest albo minusem albo plusem – zero lub jeden. Ale łącząc się ze sobą, dają nam możliwość zapisu bezmiaru informacji i porównania ich między sobą. W wyniku porównania zmysłowej i intelektualnej informacji powstaje jeszcze bardziej rozwinięte ludzkie postrzeganie świata.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu radiowego na 103FM, 18.11.2015


Świat fizyczny i duchowy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki wpływ ma świat fizyczny na duchowy?

Odpowiedź: W żaden sposób. Wszystko schodzi z góry na dół: wyższy świat wpływa na niższy.  Ale w pewnych warunkach my możemy wpływać na wyższy świat i przez niego – na świat materialny.

Na miarę naprawy swoich egoistycznych pragnień mamy wpływ na te właściwości, które opanowaliśmy – na właściwości obdarzania i miłości. Łącząc się za ich pomocą z całą siecią altruistycznych właściwości wspólnej duszy,  przez nią wpływamy już na nasz świat.

Pytanie: Czy istnieje niebezpieczeństwo, że przybliżając się do Stwórcy, opanowując system zarządzania, kabaliści mogą nadużywać swojej wiedzy?

Odpowiedź: Jest to niemożliwe, ponieważ kiedy upadasz z właściwości obdarzania i miłości, natychmiast tracisz związek z wyższym światem zgodnie z jego wpływem na nasz świat.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.10.2015


Światło przyszłości lub „rodzynki w kaszy“

каббалист Михаэль ЛайтманJedyne stworzenie – pragnienie, aby napełnić się Stwórcą, podzielilo się na miliardy części –  niezależne, poszczególne dusze. Kabaliści przeszłości swoimi naprawionymi duszami stworzyli system, z którego możemy otrzymać światło naprawy. W tym celu musimy:

– połączeniem między sobą próbować wznieść się nad egoizmem,

– studiując ich księgi, starać się otrzymać światło naprawy.

Wśród siedmiu miliardów dusz istnieją specjalne dusze, które tworzą połączenie między sobą – dusze kabalistów. Znajdując się w ogólnym systemie dusz, niby rodzynki w kaszy, tworzą między sobą więź, dzięki czemu między nimi jest światło.

Chcąc przylepić się do tych wysokich dusz, my czytając napisane przez nich, chcemy upodobnić się do nich – w ten sposób ich światło wpływa na nas. W przeciwnym razie światło nie może się w nas odkryć. Tutaj działa proste prawo fizyki: nie połączył się – nie otrzymał.

Ale ze względu na fakt, że w tym systemie już istnieją takie dusze, które są połączone ze sobą i ty też pragniesz połączyć się z nimi, oraz posiadasz do tego zewnętrzne narzędzia – książki, połączenie z grupą – korzystasz z tego światła, które już znajduje się między nimi i może świecić tobie.

Podobnie jak dorośli opiekujący się dziećmi – tworzą wcześniej dla nich wszystkie warunki i środki dla opanowania naszego świata. A dziecko ciągnie do dorosłych, chce przylgnąć do nich, nauczyć się od nich – i tak rośnie.


Jak zacząć żyć ludzkim życiem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy połączyć się z innymi ludźmi, co nie pozwala mi tego zrobić i jaka siła może naprawić we mnie to zło?

Odpowiedź: Kabała mówi, że nasze biologiczne ciała pozostaną zwierzęcymi i będą nadal żyć, jak wszystkie inne zwierzęta. Ale w człowieku istnieje jeszcze jego ludzka istota – początek duszy. W każdym z nas istnieje maleńka część tej duszy.

Ludzka część w nas – jest to nasz wewnętrzny świat, psychologia, pragnienia, myśli nie odnoszące się do cielesnej egzystencji a wznoszące się ponad nią.

Jest to nasze pragnienie, by dowiedzieć się czym jest życie, co jest jego celem i dlaczego przyszliśmy na ten świat, to jest odpowiedzieć na te wszystkie „dziecięce“ pytania. Jeśli zaczniemy  wyodrębniać te ludzkie części w sobie i łączyć je ze sobą, to utworzymy system, który nazywany jest „pierwszy człowiek”, Adam.

Taki w pełni złączony system już istniał. Ale potem rozbił się na wiele części, co nazywa się grzechem związanym z drzewem poznania. A teraz musimy połączyć go z powrotem.

Jeśli razem odbudujemy ten system, to zaczniemy studiować go, rozumieć jego działanie. Widząc złożone sieci relacji między nami, zrozumiemy program stworzenia, jego cel. Wzniesiemy się ponad nasze ciała w naszym odczuciu, zrozumieniu i świadomości, zaczynając bardziej troszczyć się nie o cielesną egzystencję, a o swoje dusze.

W ten sposób zbudujemy naszą wspólną duszę i odczujemy w niej nową rzeczywistość – wyższy świat, rajski ogród. Taki jest cel – zamiast życia wewnątrz ciała odnoszącego się do zwierzęcego poziomu, żyjącego tak, jak zwierzę, podnieść się na poziom pierwszego człowieka, Adama.

Jeśli zbierzemy wszystkie nasze ludzkie części między sobą, to poczujemy ludzkie życie. Ono diametralnie różni się od poprzedniego. Ponieważ żyjąc ludzkim życiem, przestajemy zależeć od swoich ciał. Ciało może umrzeć, a człowiek będzie żył na swoim nowym poziomie.

Celem naszego istnienia jest wznieść się ze zwierzęcego poziomu na ludzki, w tym znajduje się różnica między tym światem a przyszłym.

Z programu radiowego 103FM, 30.08.2015


Obiektywne spojrzenie na świat

каббалист Михаэль Лайтман 0-природа Są takie działania, które człowiek powinien wykonywać zmieniając swoją egoistyczną naturę. Przecież ona zmusza nas do kochania tylko siebie i pragnienia wygrywania za wszelką cenę, bez względu na cierpienie bliźniego, a nawet ciesząc się nim.

Podobnie, jak nie liczymy się ze Stwórcą. Gdyby nie strach przed wyższą siłą, w ogóle nie myślelibyśmy o niej. Ale istnieje ukrycie, z powodu którego nie wiem, co będzie z moim życiem, moimi dziećmi, bliskimi ludźmi, ze mną samym. Czy będę jeszcze żył w następnej chwili? Co przyniesie mi następny dzień? Dlatego dokonuję kalkulacji i dochodzę do wniosku, że warto zachowywać się dobrze.

Wierzymy, że Stwórca ma pewne zobowiązania w stosunku do człowieka, gdy on wypełnia swoje zobowiązania w stosunku do Stwórcy. Oznacza to, że jeśli człowiek zachowuje się poprawnie, to Stwórca traktuje go dobrze.

Ale jest jeszcze jeden warunek zmuszający nas prawidłowo odnosić się nie tylko do Stwórcy, ale także do całego świata: natury nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i do ludzi. Powinienem odnościć się do otaczającego mnie świata tak, jak do samego siebie, dlatego powiedziano: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego. “Bliźni – to wszystko, co znajduje się wokół mnie.

Wyobraź sobie, że odnoszę się do wszystkiego co jest poza mną, z taką samą wrażliwością, troską i miłością, jak do samego siebie. Wtedy przestaję czuć różnicę między sobą i tym, co jest poza mną. Cały świat nieożywiony, roślinny, zwierzęta i ludzie są jakby mną samym.

Czuję, że ja i otaczający mnie świat, cały wszechświat – to jeden tort, w którym się znajduję. Nie ma żadnej różnicy pomiędzy tym, co jest u mnie wewnątrz, a tym, co na zewnątrz.

Jeśli osiągamy taki stan, to anulujemy wszelkie granice i zdobywamy dodatkowy zmysł, pozwalający nam czuć to, co znajduje się poza nami. Zawsze czułem świat zewnętrzny poprzez siebie, oceniając, jak to jest korzystne dla mnie. A teraz anuluję swój egoizm, stronnicze nastawienie i po prostu czuję zewnętrzny świat.

I nagle okazuje się, że ja i świat zewnętrzny jesteśmy połączeni w jedną całość, który nazywany jest wyższym światem albo rajem. Świat pełen energii, światła, życia i rozkoszy. Jest tylko wyższy świat, który znajduje się w absolutnym pokoju i spokoju.

Nie ma granic, nie ma ograniczeń, nie istnieje czas.

Opuszczam ograniczenia tego egoistycznego świata i nasze egoistyczne postrzeganie i odkrywam nową, prawdziwą rzeczywistość, nie ograniczoną przez ramy mojego egoizmu.

Gdybym osiągnął takie postrzeganie, kiedy czuję cały świat, jako całość, w którym wyższy świat łączy się z niższym i czuję całe napełniające je światło, jedyną siłę Stwórcy, to odkrył bym prawdę, dla której istnieję na tym świecie.

Z programu TV „Nowe życie“, 17.09.2015


Pokolenie żyjące tysiące lat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co dzieje się z duszą człowieka, gdy on umiera?

Odpowiedź: Kiedyś zadałem to samo pytanie swojemu nauczycielowi, Baruch’owi Aszlag’owi. On odpowiedział, że to tak samo, jakbyś wieczorem zdejmował brudną koszulę i rzucał ją do prania, tak też pod koniec życia zdejmujesz ciało z duszy i je wyrzucasz.ciało gnije, a dusza kontynuuje życie.

Przecież kontynuujesz życie zdjąwszy z siebie starą koszulę – i również kontynuujesz życie po tym, jak zdjąłeś z siebie ciało i wyrzuciłeś je.

Pytanie: W jaki sposób dusza istnieje poza ciałem?

Odpowiedź: Dusza i teraz istnieje poza ciałem. Ona tylko mu towarzyszy, lecz go nie dotyka. Dusza istnieje w innym wymiarze, którego ty nie czujesz.

Baal HaSulam pisze w artykule „Świat“,że „nie ma w naszym świecie żadnych nowych dusz, i dlatego wszystkie pokolenia od początku Stworzenia określa się jako jedno pokolenie, kontynuujące życie przez kilka tysięcy lat.

Okres rozwoju duszy na tym świecie – to 6000 lat. Ten rozwój rozpoczął się od Adama Riszon, który żył 5775 lat temu i potrwa do czasu upływu 6000 lat. To znaczy, że nam zostało 225 lat. Przez ten czas wszyscy mamy obowiązek rozwinąć swoją duszę, to znaczy swoją część w ogólnej duszy i połączyć się wszyscy razem w jedną duszę.

Nauka kabały wyjaśnia cały proces rozwoju. 14 miliardów lat temu rozpoczął się materialny rozwój naszego wszechświata, od jednej iskry, stającej się początkiem Wielkiego Wybuchu. Tak zaczęła rozwijać się nieożywiona przyroda.

Dwa miliardy lat temu na kuli ziemskiej pojawiły się pierwsze rośliny, potem zwierzęta, a potem człowiek.

Rasa ludzka ewoulowała do momentu, w którym pojawiła się chęć zrozumienia źródła życia, wyższego świata, ostatniego stopnia.

Rozwój zachodzi w nieożywionym, roślinnym, zwierzęcym i następnie w człowieku. Człowiek zobowiązany jest do osiągnięcia wyższego poziomu, co znaczy, rozwinąć się i podnieść swoją duszę na następny stopień, w wyższy świat.

W wyższym świecie również jest nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i człowiek – już duchowe stopnie, po których powinniśmy rozwinąć się i podnieść w jeszcze wyższy świat. Tak przechodzimy przez pięć światów.

Pytanie: Wynika z tego, że 5775 lat temu żył pierwszy człowiek, który rozwinął w sobie duszę?

Odpowiedź: Tak i dlatego pierwszy człowiek nazywa się Adam Riszon.

Pytanie: Znaczy, że przez 225 lat wszyscy powinni rozwinąć w sobie duszę?

Odpowiedź: Tak, absolutnie wszyscy – przez 225 lat lub wcześniej. Dlatego widzimy, jak rozwój prześpiesza, czas staje się bardziej nasycony i jakby kompresujesię. Jeśli sami nie rozwniemy w sobie duszy, nie będziemy dążyć do rozwoju, to znajdziemy się pod straszną presją sił natury, które będą naciskać na nas różnymi nieszczęściami i problemami, popychając nas do rozwoju duszy.

Rozwój duszy może, po pierwsze, tylko odbywać się na tym świecie, a po drugie tylko w wyniku połączenia między ludźmi. Swoim połączeniem tworzymy jedną wspólną duszę, dla wszystkich.

Z programu radiowego 103FM, 01.02.2015


Krótkie opowiadania: 7. Niełatwa droga Abrahama

каббалист Михаэль ЛайтманNiełatwo było Abrahamowi rozpowszechniać swoje poglądy, ponieważ większość Babilończyków było przeciwnych jego metodyki.

On uważał, że wszystko pochodzi od jednej siły, pomimo faktu, że ona następnie dzieli się na mnóstwo przeciwstawnych sił, pozbawionych swobody działania.

Babilończycy natomiast twierdzili, że istnieje kilka kierujących sił, które są ze sobą w różnego rodzaju relacjach. Na tej podstawie pojawiły się różne mity na temat bogów, którzy walczą ze sobą, strącają, obalają i pożerają się, rodzą potomków…, itp.

Abraham odrzucał wszystkie te domysły, ale jednocześnie zdawał sobie sprawę, że nie będzie mógł prowadzić za sobą całego Babilonu, i w tym był dramat jego sytuacji. Przecież według jego metodyki, tylko wtedy będzie można osiągnąć cel stworzenia, kiedy każdy człowiek na świecie uświadomi sobie fakt, że istnieje tylko jedna droga do osiągnięcia jednego wspólnego obrazu, który stworzymy między nami, gdy połączymy się w jedną całość. Najważniejsze – to wewnętrzne zjednoczenie nas pomimo różnorodności naszych ciał fizycznych.

Musimy dbać o nasze ciało fizyczne, zaopatrzyć je w to, co niezbędne, i utrzymywać jego istnienie, aby, wznosząc się nad nim, zrealizować nasze zjednoczenie i dążyć do celu. To właśnie nazywa się rozwojem człowieka w nas. Przy czym „człowiek” – to nasz łączny obraz.

Łącząc się ze sobą wewnętrznie, otrzymamy tylko jeden wspólny obraz, który nazywamy „Adam” (podobny do Stwórcy) – tak samo, jak nazywał się pierwszy badacz świata duchowego.

Abraham przeszedł niełatwą drogę, zanim odkrył metodykę duchowego połączenia. Jego pierwszym nauczycielem był jego ojciec Terach, który uczył go według systemu Noego. Terach uważał, że wielobóstwo jest uzasadnione i Abraham starał się przejąć jego poglądy, dopóki nie zbuntował się przeciwko swojemu nauczycielowi. To był dramatyczny punkt przełomu, niezgody z nauczycielem, kiedy uczeń przerasta go, wznosząc się o stopień wyżej.

Ale z drugiej strony Terach, starając się narzucać Abrahamowi swoją naukę, pokazał mu wszystkie wady i zło wielobóstwa, po czym Abrahamowi udało się znaleźć właściwą drogę.

On pojął, że świat kierowany jest tylko przez jedną siłę dobroci i miłości. Jednak ona łączy w sobie także siłę zła tylko po to, abyśmy z jej pomocą mogli wznieść się ponad zło.

Dzięki temu odkryciu Abraham stał się wielkim reorganizatorem – rewolucjonistą, który gwałtownie zmienił bieg historii i wskazał właściwą drogę dla całej ludzkości.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


600.000 twarzy wspólnej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Los Angeles. Lekcja 4

Wyższe światło, Stwórca stworzył pragnienie jako „coś z niczego”, absolutnie przeciwstawne do siebie. To pragnienie jest jedynym stworzeniem, które istnieje.

Potem to pragnienie urosło pod wpływem rozwijającego je światła i zaczęło pracować niezależnie. Chciało ono upodobnić się do światła i zaczęło odnosić się do niego jako do  środka dla osiągnięcia tego celu, przyjmując je ze względu na obdarzanie, na ile jest w stanie.

Pragnienie to nazywa się „dusza” (Neszama), dlatego że maksymalne światło, które może otrzymać wewnątrz ze względu na obdarzanie, nazywa się Nefesz-Ruach-Neszama. Więcej na razie nie może otrzymać. Tylko później, pod koniec naprawy, będzie mogło również otrzymać światło Haja i Jechida. A tymczasem to pragnienie nazywa się duszą (Neszama), według nazwy maksymalnego światła, które jest w stanie  pomieścić.

Okazuje się, że my wszyscy jesteśmy jedną duszą, jednym pragnieniem. Aby to jedno pragnienie mogło działać niezależnie i upodobnić się do Stwórcy, zostało rozbite na mnóstwo części. Ale w istocie, jest to jedno wspólne pragnienie, lecz odczuwa siebie podzielonym na 600.000 fragmentów. Każdy odczuwa siebie jako jednego z mnóstwa części.

Te części pragnienia rozdrabniały się coraz bardziej i bardziej tak, że w każdym stworzeniu naszego świata jest niewielka część tego jednego wielkiego naczynia. A celem jest, aby ludzie przez ich własne wysiłki połączyli te wszystkie części razem.

Dowolna część, dowolny człowiek, łącząc się z wszystkimi innymi, odczuwa siebie jak jedna wspólna dusza. Przecież to on połączył tę duszę. Każdy dołącza do siebie pozostałe 599.999 części, co w sumie daje 600.000. Swoją postawą do wszystkich innych cząstek buduje swoją duszę z 600.000 części.

2014-10-31_rav_lesson_congress_n4_pic01

I w taki sam sposób robią inni, dołączają do siebie innych itd. Okazuje się, że po podłączeniu każdy tworzy swoją duszę, choć wszyscy razem jesteśmy tylko jednym pragnieniem.

Łącząc się, osiągamy jedno naczynie-kli. Ale każdy powinien naprawić tylko siebie samego, to znaczy połączyć się z wszystkimi. Na razie łączymy się w dziesiątki, ale w istocie to podejście rozprzestrzenia się również na całe naczynie, wszystkie dusze, wszystkie stworzenia, na wszystkich ludzi na tym świecie. Dlatego też nasza postawa powinna być skierowana na całą wspólną dusze.

Chociaż zamierzam połączyć się tylko ze swoją dziesiątką, ale jestem zobowiązany myśleć, że w ten sposób łączę się z całym wspólnym naczyniem, całą ludzkością: i z tymi, którzy znajdują się teraz w tym świecie, i z tymi, którzy żyli kiedyś, i jeszcze będą żyć, nie ważne kiedy.

Wszystko to jest moją duszą, bo łącze te części razem według swoich właściwości. Jeśli każdy z nas połączy 600.000 części duszy, to wtedy zbuduje swoją unikalną duszę. To, co ja zbiorę, nikt inny nie może stworzyć. A to, co zbiera inny, też nikt nie będzie w stanie zbudować, oprócz niego. Dlatego każdy jest niezwykle ważny.

Podczas swojego połączenia każdy z nas powinien myśleć o tym, że chociaż łączy się z małą dziesiątką, to przez nią zamierza połączyć się z całym istniejącym stworzeniem. To się nazywa  jedna dusza.

Jeśli będziemy działać w swojej dziesiątce z taką intencją, to bedzie to już wystarczające, aby zacząć odkrywać w niej całą wspólną duszę.

Z 4 lekcji kongresu w Los Angeles, 01.11.2014


Dlaczego Tora zaczyna się od Adama?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Tora zaczyna się nie od Abrahama lub od stanu znajdowania się u góry Synaj, a od Adama, stworzenia?

Odpowiedź: Abyśmy mogli zrozumieć, że najważniejsze – to rozbicie duszy na wiele części, a następnie dana jest Tora – dana jest tylko dlatego, żeby zebrać wszystkie te części razem, skleić je, a tym samym ujawnić Stwórcę w sklejonym naczyniu. A jeśli nie było by tego początku – rozbicia, to, oczywiście, nie było by sensu we wszystkich innych działaniach.

Dlatego Tora zaczyna się nie od Abrahama, ponieważ Abraham – jest już konsekwencją rozbicia, jest to już początek naprawy, i nie z darowania Tory, dlatego że jest to już otrzymanie narzędzia i planu naprawy, a mianowicie z Adama. I Tora kończy się na pełnym ujawnieniu Stwórcy, to znaczy w całkowicie naprawionej, wielokrotnie wzmocnionej duszy Adama.


Optyczne złudzenie

Pytanie: Jeśli nie ma oddzielnych dusz, to o czym jest napisane w księdze Zohar „w jaki sposób naprawia się jedna dusza”.

Odpowiedź: Cała księga Zohar mówi o naszym połączeniu w tą jedną duszę, ponieważ poza tą duszą nie ma nic. Istnieje  doskonały stan – jedna dusza i istnieje niedoskonały stan, kiedy ta dusza jest rozbita na wiele części. Powinniśmy zbliżyć się znowu do doskonałego stanu ..

Właściwie, to rozbicie istnieje tylko w naszej świadomości. Kiedy rozpoznamy, co jest zepsute, wtedy zobaczymy że wszystko jest naprawione. Muszę naprawić tylko swoją percepcję, swoje widzenie.

I dlatego nazywa się to „nauka kabały” („Kabała” – w przetłumaczeniu oznacza „otrzymywać”) jest to nauka o tym, jak otrzymuję, jak postrzegam rzeczywistość. To jest wszystko! Rzeczywistość jest doskonała i nie było żadnego rozbicia – wszystko to tylko względem otrzymujących, względem człowieka, postrzegającego ją.

Z lekcji do Księgi Zohar, 14.11.2011