Artykuły z kategorii Wolna wola

Nie pozwól, aby ludzkość upadła

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt Petersburgu. Lekcja 5

Pytanie: Wydaje się, że konieczne jest aby zrozumieć, że nie mamy obecnie żadnej wolności wyboru?

Odpowiedź: Rzeczywiście, w naszych czasach nie ma żadnego wyboru. Świat spada w dół, a my stoimy z boku i przyglądamy się temu. Ludzkość stacza się, a my powinniśmy starać się zatrzymać ten proces.

Mówię poważnie. Mam takie uczucie, jakbym miał ogromne ręce, a w nich trzymał wielką sieć, którą powinienem ich wyłowić i zatrzymać, ponieważ spadają w dół, i jeśli ich nie powstrzymamy, to pociągną nas za sobą . A to nie jest pożądane.

Program natury, program Stwórcy – jest niezmienny. Bierze On pas do ręki, jak surowy ale kochający ojciec, aby skarcić i wychować marnotrawnego syna.

Z 5 lekcji kongresu w Sankt Petersburgu, 14.07.2013


Świat z jednym wolnym punktem


Pytanie: Dlaczego człowiek powinien otwarcie powiedzieć: „Ten świat został stworzony dla mnie”?

Odpowiedź: Człowiek powinien odkryć, że ten świat został stworzony dla niego: wszystko to, co istnieje w nim i wokół niego, bo wszystkie widoczne właściwości i działania, prowadzą do naprawy jego duszy, jeżeli je prawidłowo wykorzystuje – i nic poza tym nie istnieje.

Przed każdym z nas znajduje się świat nieskończoności, a my postrzegamy tę nieskończoność jako obraz tego świata. Ale kiedy odniesiemy wszystkie minione sytuacje do świata nieskończoności, to znaczy do zasady: „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy, który jest dobry i czyniący dobro”, i zbierze wszystkie czasy w jednym punkcie, ponieważ wszystkie one mówią na ten sam temat i prowadzą do korzenia, który kieruje nas z powrotem do miejsca przeznaczenia, to może z pełnym przekonaniem powiedzieć, że cały świat został stworzony tylko dla niego.

I tak powinien robić każdy człowiek: bo każdy ma swój własny świat, który odkrywa w swoim pragnieniu. Odkrywa, że wszyscy ludzie w odniesieniu do niego są siłami jego własnej duszy, i tylko on sam dysponuje wolną wolą. Teraz wydaje się mu, że na świecie istnieją inne siły poza nim. Ma takie postrzeganie, bo nie osiągnął jeszcze zrozumienia, że cały świat znajduje się w jego wnętrzu, jest zawarty w nim i przeznaczony tylko dla niego, aby mógł w nim odkryć ogólną jedność.

Z lekcji do listu Baal HaSulama, 20.02.2013 


Jak zorganizować sobie środowisko

Pytanie: Nadal istnieję ja, istnieje świat zewnętrzny, istnieją bliźni lub przyjaciele. Jednakże pojęcie „bliźni” mimo wszystko odczuwam ciągle jak coś obce. Jaką radę może Pan nam dać, aby przezwyciężyć to rozdarcie?

Odpowiedź: Stwórca podzielił całą rzeczywistość na pół i dał możliwość, abym zorganizował sobie środowisko. Jeżeli On doprowadził mnie do grupy, to nie oznacza, że już jestem w porządku.

Ponieważ dopiero po tym, jak zostałem doprowadzony do grupy, powinienem zorganizować sobie grupę, zorganizować sobie środowisko. Znajduję się obok tych, dla mnie zewnętrznych ludzi, i zaczynam ustalać stosunki pomiędzy mną a nimi w taki sposób, aby oni zaczęli oddziałowywać na mnie.

Ja znajduję się pod ich wpływem i najważniejsze jest dla mnie, aby oni na mnie wpłynęli. Ja sam powinienem używać wszelkich sposobów (chwytów), aby być ciągle pod ich wpływem. Aby oni rozwinęli mój wzrok. Zamiast tego, żebym ciągle patrzył, co jest w moim żołądku, starał się zobaczyć, co jest w nich.

Jeżeli środowisko nie będzie zmuszało mnie postrzegać świat właśnie w taki sposób, to nie będę w stanie osiągnąć duchowości. Więc moja praca w środowisku, jest pracą bezustanną, i wtedy kiedy będę troszczył się tylko o to. O nic innego nie warto się troszczyć: ani o naukę, ani o cokolwiek innego. Nic ci nie pomoże. Pomoże tylko zorganizowanie środowiska w prawidłowy sposób, abyś ciągle znajdował się pod ich wpływem.

To jest to, o czym pisze Baal HaSulam w artykule „Wolny wybór”. To jest twój jedyny wolny wybór i po prostu nie ma o czym więcej myśleć, ponieważ wszystko pozostałe to nie jesteś ty.


Wolność jest rzeczą ludzką

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym tak właściwie jest moja wolna wola, jeżeli nad wszystkim dominuje los lub wola Boża?

Odpowiedź: Na poziomie naszego świata człowiek śmiało może być nawet fatalistą, bo nie wykonuje on ani jednego wolnego działania, ani w swoich pragnieniach, ani w myślach, czy działaniach fizycznych.

Wolna wola jest nam dana tylko w jednym: w dążeniu do otrzymania od określonego środowiska (grupy) nienaturalnego dla nas pragnienia -właściwości obdarzenia i miłości do całego świata. Właśnie to szczególne pragnienie jest pragnieniem ludzkim – nazywanym człowiek, podczas gdy wszystkie pozostałe nasze pragnienia są określane jako pragnienia zwierzęce.


Integralna edukacja = wolność

Pytanie: Jaką korzyść będą mieli ludzie z integralnej edukacji? Co będzie ona w nich rozwijać?

Odpowiedź: Rozwija ona we mnie prawidłowy stosunek do własnych właściwości i pozwala zastosować je z korzyścią dla innych ludzi. Przy tym nie ma znaczenia, jakie są moje pragnienia.

Staję się wolnym i znajduję wyraz dla wszystkiego, co jest we mnie ukryte. Jeśli rozwinąłem w sobie intencję, która skierowana jest dla dobra innych ludzi, to wówczas nie muszę analizować moich właściwości i dzielić je na dobre i złe. Ponieważ wtedy korzystam z nich w prawidłowy sposób.

Właśnie wtedy jestem wolny: nie boję się środowiska, nie boje się samego siebie i nie mam lęku przed Stwórcą. Mogę realizować obdarzanie we własnych właściwościach i jestem do wszystkiego zdolny, ponieważ wszystko jest przede mną otwarte i przeze mnie przepływa całe światło nieskończoności.

Z lekcji do gazety „Naród”, 27.09.2011


Mój dodatek do królewskiej uczty

каббалист Михаэль ЛайтманBaal ha-Sulam „Wolność woli”:Gdy człowiek uzyskuje intencję altruistyczną i sprawia przyjemność Stwórcy, wówczas, przyoblekając się w tę przyjemność, otrzymuje absolutną wieczność, podobnie do Stwórcy, i tym samym zdobywa wolność od anioła śmierci.”

Nic nie znika, nic nie umiera i się nie rodzi, nie ma nic nowego w niczym – oprócz tego, w jaki sposób używamy światło i naczynie. Stworzenie chce jedynie dodać swój stosunek  do tej kwestii,swój sposób użycia światła i naczynia – dwóch podstaw, z których został stworzony świat przez Stwórcę. Stworzenie chce zarządzać nimiza pomocą dwóch „lejc”: po lewej stronie – naczynie, a po prawej – światło. Stosując je razem, ono staje się podobne do Stwórcy, czyli znajduje się w linii środkowej. To właśnie jest jego „dodatkiem”.

Do tego celu skierowany jest cały rozwój stworzenia. Przede wszystkim musi ono wziąć w ręce te „lejce”, czyli wznieść się ponad pragnienie otrzymywania i ponad światło, rezygnując z używania ich w sposób egoistyczny i pragnąć przejść do innego sposobu. A poza tym, musi jeszcze zrozumieć, w jaki sposób może uzyskać swoje własne, samodzielne podejście.

Następnie, po osiągnięciu do pewnego stopnia tego podejścia, stworzenie zaczyna realizować swoją nową formę, stosując ją do pragnienia i decydując za każdym razem, jaką część pragnienia będzie teraz używać, ile światła będzie na to potrzebować  i jak może wpuścić światło w pragnienie.

Podobne to jest do gościa, który  bierze trochę z poczęstunku, pragnąc tylko, aby w ten sposób zrobić przyjemność gospodarzowi. Sama przyjemność nie jest od niego zależna. Kuszące potrawy, którymi nakryty jest stół, również nie są jego wyborem. Takimi są one postrzegane przez jego pragnienie, taki jest wzajemny związek pomiędzy pragnieniem a światłem.

Człowiek jedynie ustala, z jaką intencją będzie wpuszczał w siebie przyjemność, co chce dodać tym działaniem. On buduje swój stosunek tak do naczyń, jak i do przyjemności, a w rezultacie do Gospodarza – Stwórcy, od którego pochodzą te dwie linie: linia naczynia (pragnienia) i linia światła (napełnienia).

A zatem, naszym „dodatkiem” jest intencja. Dlatego też cała kabała jest w istocie nauką o intencji. Ona pokazuje, jak musimy budować intencję w imię oddawania Stwórcy. I jeżeli rzeczywiście zaczynamy oddawać Jemu, to budujemy w sobie obraz Dającego, taki sam, jak On.

Taka jest nasza droga i na tej drodze  nic się nie zmienia: ani naczynia, ani światła. Cały nasz rozwój polega na tym, w jaki sposób je używamy. Człowiek (Adam) – to osoba, która samodzielnie decyduje, w jaki sposób chce używać te dwa pierwiastki w sobie. Nasz stosunek, nasza intencja, nasza niezależność – są to czynniki, które ostatecznie nadają nam formę człowieka, który jest podobny do Stwórcy.

Z lekcji do artykułu „Wolność woli”, 08.07.2011


Właściwy przycisk


Istnieje tylko jedna czynność, w której jesteśmy wolni i przy pomocy której możemy wyrazić swoje pragnienie. Wszystkie inne czynności zawodzą.

Powiedzmy, że chcę zrobić coś, zmienić coś, poprawić swoje życie. Mam przede mną  na ścianie tysiące przycisków, które naciskam w oczekiwaniu na zmiany w moim życiu. Przy tym próbuję zrozumieć, czy cokolwiek włączyłem. W końcu tracę kolejność, gubię się w sekwencji przycisków…

Również w naszym życiu jesteśmy zdezorientowani, mając do dyspozycji mnóstwo „przycisków”, które ledwie nadążamy naciskać. Ale kabaliści nam mówią: „Proszę się uspokoić, w ten sposób nic nie osiągniecie. Jest tylko jeden przycisk właściwy, który prowadzi do dobrego życia, a inne przyciski przynoszą tylko cierpienia.”

Po co w takim razie są one potrzebne? – Po to, abyśmy w swoich daremnych próbach stali się mądrzejsi i w swoich poszukiwaniach znaleźli właściwy przycisk. Droga ta nazywa się „drogą cierpień”.

Jednak istnieje również inna droga – „droga Tory”, na której człowiek otrzymuje instrukcję:

„Nie dotykaj wszystkich innych przycisków na ścianie, albowiem będzie tylko gorzej. Bo myśląc, że one działają, czekasz na pozytywne rezultaty. Jednak czas mija, a ty pokładasz swoje oczekiwania i nadzieje zupełnie nie w Stwórcy – jedynej sile, która działa w rzeczywistości. Oznacza to, że służysz bożkom. Ponadto, stojąc w miejscu w oczekiwaniu na lepsze, coraz bardziej oddalasz się od zadanego tempa naprawy. Każde naciśnięcie niewłaściwego przycisku i następujący po tym przestój prowadzi w konsekwencji do negatywnych skutków”.

Jakie jest rozwiązanie? – Musisz jak najszybciej znaleźć właściwy przycisk.

W swoim artykule „Wolność woli” Baal ha-Sulam wyjaśnia, że jeśli znowu i znowu będziesz wracać do tego samego przycisku i coraz mocniej będziesz go naciskać, to naprawdę odkryjesz źródło obfitości, które cię naprawi i napełni całym dobrem.

Jedynie ten przycisk uruchamia system, a wszystkie inne nie są do niczego podłączone. Naciskając je, tylko przeszkadzasz sobie, zamiast uruchomić jedyny działający mechanizm, który masz do swojej dyspozycji. Wtedy twoja  bezczynność w naturalny sposób sprowadza na ciebie nieszczęście. Przecież koła zębate systemu stale obracają się i jeśli nie wprowadzasz w ten system pozytywu, to on automatycznie cofa się do negatywu.

Dlatego tak ważne jest znalezienie właściwego przycisku wśród wszystkich innych i zmuszanie się do naciskania tylko na niego. Na tym polega cała nasza praca. Przecież każdy szuka szczęścia, a to jest właśnie szczęście.

Z lekcji do artykułu „Wolność woli”, 29.04.2011


Podążać za większością czy za jednostką?

Istnieje takie prawo: „W duchowości należy podążać za jednostką, natomiast w świecie materialnym – za wieloma, za większością”. Jednak nie oznacza to, że powinienem biegnąć w miejsce, gdzie zgromadziło się tysiące ludzi i pytać ich czego chcą  i chcieć tego samego co oni.

„Podążać za większością”, oznacza troszczyć się o przyłączenie wielu ludzi, ponieważ tylko poprzez takie połączenie, mogę naprawić moje kli, moje pragnienie. Biegam za nimi, aby dołączyć ich do siebie a samemu połączyć się z ich wewnętrznym pragnieniem. Nie zwracam uwagi na ich materialne, zwierzęce potrzeby, lecz dążę do ujawnienia ich wewnętrznych pragnień, które łączą ich razem w jedną sieć.

Jeśli chcesz dołączyć się do tej wyższej, duchowej sieci, oznacza to „podążanie za większością” – a więc to jest moje pragnienie, aby doprowadzić większość do  jedności, a także samemu w niej uczestniczyć. Wtedy większość będzie dla mnie jak jedno.

Z  lekcji do artykułu „Wolność woli”, 18.02.2011


Wolność – jest tylko w miłości!

Fragment z lekcji № 1, Moskwa

Pytanie: Czy jeśli znajdujemy się we wspólnym systemie dusz i osiągniemy poziom Stwórcy, to czy nie bedziemy już więcej „zębatymi kołami”?

Odpowiedź: Jeśli znajdujemy się w tym systemie i upodobnimy się do Stwórcy, wówczas stworzymy system kół zębatych. Ale każdy z nas otrzyma absolutną wolność, ponieważ kręcę się razem z wszystkimi, odpowiednio do ich pragnień  i właśnie w tym odczuwał będę całkowitą wolność.

Jeśli ich kocham i tylko dla nich zastosuję moje właściwości, wówczas będę absolutnie wolny. Naturalnie z egoistycznego punktu widzenia wygląda to zupelnie inaczej.

Ale jeśli w stosunku do innych zachowuję się altruistycznie, z miłością, to wtedy tak jest. Ponieważ nie posiadam żadnych innych pragnień poza tymi by być kręconym „dla nich”. Jeśli mam taką możliwość, to wówczas jestem wolny.

Z lekcji do artykułu „Przedmowa do Księgi Zohar”, 14.01.2011


Po co stawiać opór dobrym objęciom

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Stwórca urządził nam taką kpinę: tak długo nie było ani kropli deszczu, w końcu wybuchł straszny pożar i jak tylko został ugaszony przez ogromny wysiłek, następnego dnia rozpoczęła się ulewa, która tylko przeszkadzała w pracach? Jeśli Stwórca kieruje wszystkim, to dlaczego nie wysłał nam deszczu wcześniej?

Odpowiedź: Lepiej zapytaj, dlaczego w ogóle nasłał nam pożar? Jaki jest w ogóle sens w tym, aby rozpalać ogień, a potem zsyłać deszcz, by go ugasić? Jeśli kogoś kocham, to nie będę go bił, a następnie litował się nad nim.

Oczywiste jest, że wszystko pochodzi od Stwórcy. Jak tylko samoloty ugasiły ogień, natychmiast zaczął padać deszcz – specjalnie, żeby czegoś nas nauczyć.

Stwórca rozpala pożar i Sam go gasi – my zaś musimy nauczyć się wyciągać z tego wnioski. Znajdujemy się w systemie, który całkowicie kierowany jest przez wyższe światło i nic nie może wyjść spod jego władzy. Tak jak powiedziano: „Serca ministrów i królów są całkowicie w rękach Stwórcy”.

Cała natura – to Stwórca i nie mamy żadnej wolności wyboru. Mamy ją tylko w naszym stosunku do wydarzeń.

Jeśli byś miał inny stosunek – czy zdarzyłby się pożar czy nie?

Przez swój stosunek możesz zmienić swoją rzeczywistość – to, jak ją postrzegasz. Wówczas zamiast postrzegania wyższego światła w formie okrucieństwa (gwurot), jako ognia pożerającego, będziesz go odczuwać jako ciepło miłości. Zależy to tylko od twej postawy – kochasz go czy nienawidzisz!

Wyobraź sobie, że obejmuje cię najbardziej znienawidzony przez ciebie człowiek. Staniesz jak sparaliżowany z przerażenia z powodu tego objęcia. A gdy obejmujesz osobę, którą kochasz? Czy jest różnica między nimi?

Od Stwórcy do nas przychodzi tylko miłość, światło, ale nie czujemy tego i nie możemy zaakceptować. Z góry stale zstępuje światło i pragnie napełnić wspólne pragnienie całego świata – cały wszechświat. Ono stale posuwa to pragnienie naprzód do celu, aby się upodobniło swoimi właściwościami do Niego.

Jeżeli stworzenie na dole zorganizuje się w odpowiedni sposób, to będzie czuło ten dobry stosunek z góry. W przeciwnym razie będzie go odczuwało jako przeciwieństwo – cierpienie.

Wszystko zależy tylko od ciebie! Na górze nic się nie zmienia. Nawet gdy mówimy, że możemy zmienić cokolwiek za pomocą naszej modlitwy MA”N, podnosząc ją i otrzymując z góry odpowiedź MA”D, która przynosi światło powracające do źródła i zmieniające nas – w rzeczywistości nie ma to żadnego wpływu na działanie wyższego światła, które zstępuje bez przerwy i prowadzi stworzenie ku końcowemu celowi. Wszystkie zmiany zachodzą tylko względem naszego odczucia.

A pociąg mimo wszystko pędzi naprzód i nic nie jest w stanie go zatrzymać lub przyhamować.

Z lekcji do artykułu „Służąca, która dziedziczy po swojej pani”, 07.12.2010