Artykuły z kategorii Wiadomości

Czy można zostać absolutnie sprawiedliwym człowiekiem?

каббалист Михаэль ЛайтманDoprowadzić człowieka do poziomu całkowicie sprawiedliwego – oznacza, pokazanie mu najstraszniejszych rzeczy na świecie, niesprawiedliwych, strasznych, a jednak, pomimo tego, wiąże on wszystko ze Stwórcą jako jedyną siłą, jedynym Stworzycielem, wszystko usprawiedliwia.

To jest niemożliwe. Po prostu niemożliwe! Ale do tego trzeba dojść.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 17.02.2022


Czy Sądny Dzień wszystko oczyści?

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Jom Kipur – to Dzień Pokuty, Dzień Sądu, Dzień Przebaczenia. Ma wiele nazw. To najważniejszy dzień, nawet świeccy Żydzi w Izraelu obchodzą go. Autostrady są wtedy puste, dzieci bezpiecznie jeżdżą na rowerach. Wszystko zatrzymuje się. Ludzie jakby sprawdzają swój rok, który przeżyli, sprawdzają, zastanawiają się. Podobno jest nawet taki przepis z góry, że trzeba to sprawdzić, dlatego że dostaje się pieczątkę na następny rok.

Odpowiedź: Tak. Ukorzyć się, sprawdzić wszystkie swoje uczynki z poprzedniego roku.

Pytanie: Co to znaczy sprawdzić wszystkie swoje czyny z ostatniego roku?

Odpowiedź: Jak dobry i życzliwy byłeś dla innych, czy jesteś sprawiedliwy. Dlatego że jeśli masz jakieś problemy z innymi, to żaden Sądny Dzień Cię nie odkupi. Tak jest powiedziane! Musisz więc prosić wszystkich o przebaczenie i sprawdzić wszystkie swoje czyny pod kątem połączenia z innymi.

Pytanie: Czy Pan tak to bezpośrednio postrzega?

Odpowiedź: Tak jest napisane i tak to odbieram bezpośrednio!

Komentarz: A więc kogoś nienawidziłem, na kogoś psioczyłem, komuś zrobiłem jakieś paskudne rzeczy…

Odpowiedź: Ja odpuszczam.

Pytanie: „Odpuszczam” – w tym sensie, że jakby proszę ich o wybaczenie?

Odpowiedź: Są tacy ludzie, do których nie mogę się zwrócić i prosić o przebaczenie. Robię to w sobie. Jakby proszę ich o przebaczenie, chociaż wiem, że nie mogę się do nich zbliżyć, ale proszę ich o przebaczenie.

Pytanie: Czy jest to jakby wymagane z góry?

Odpowiedź: Nie tylko z góry. Jest to bardzo poważne psychologiczne działanie, które pomaga człowiekowi przemyśleć swój stosunek do świata i do życia, do ludzi.

Pytanie: Czy to daje człowiekowi jakieś oczyszczenie?

Odpowiedź: Oczywiście, jeśli wiem, że muszę teraz prosić o przebaczenie i wyjść z tego stanu tak żeby wszyscy mi wybaczyli.

Pytanie: A co jeśli nie mam na to ochoty? Bo wiem, że ten ktoś jest podły?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia.

Pytanie: Czyli nawet jeśli mnie obraził, proszę go również o przebaczenie?

Odpowiedź: Tak. Nawet jeśli jest taki podły, jak mówisz, mimo wszystko trzeba prosić o przebaczenie, jakbyś to ty był temu wszystkiemu winny. A skąd możesz wiedzieć? Może tak to jest?

Komentarz: Pan teraz mówi, jakby to było światowe święto. Nie dodaje tu słowa „Żydzi”, „Izrael”. Mówi Pan jakby dotyczyło to każdego człowieka.

Odpowiedź: Generalnie, to każdy powinien mieć taki dzień. Jest wskazany jako żydowski, ale osobiście uważam, że każdy człowiek zobowiązany jest mieć Dzień Pojednania. Niekoniecznie w tym samym czasie. W różne dni, o różnych porach roku, ale każdy naród, każdy człowiek powinien przeżyć go tak, jakby naprawdę stał przed sądem i miał obowiązek poprosić wszystkich o przebaczenie!

Pytanie: Czyli w tym dniu jestem oceniany, taki jakim jestem?

Odpowiedź: Tak!

Pytanie: A jaki powinienem być?

Odpowiedź: Powinienem być podobny do Stwórcy. Oznacza to, że muszę starać się nie czynić nikomu zła, nie mieć złych zamiarów wobec nikogo, o każdej porze dnia i nocy być gotowym do czynienia dobra. I najważniejsze, poprzez miłość do ludzi powinienem dojść do miłości do Stwórcy.

Pytanie: Czyli tak czy inaczej końcowym punktem jest miłość do Stwórcy? Od miłości do stworzeń – do miłości do Stwórcy? Czy to najważniejsza formuła?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Ale jeśli człowiek nie czuje Stwórcy, nie wierzy w Niego?…

Odpowiedź: To absolutnie nie ma znaczenia. Wszyscy ludzie, począwszy od pełnoletności i dalej, którzy uważani są za dorosłych (w wieku 12 lat kobiety, w wieku 13 lat mężczyźni), zobowiązani są niejako do uświęcenia siebie.

Uświęcać – od słowa „światło”, od słowa „świętość”.

Komentarz: Istnieją modlitwy na Sądny Dzień. Co jest bardziej skuteczne – modlitwa, która jest napisana, czy modlitwa z serca, gdy człowiek siedzi, myśli, i modli się?

Odpowiedź: Niewątpliwie ta, która jest w sercu. To, co napisali mędrcy, – to napisali. Ale gdy myślę co bym napisał, jak jest powiedziane: „Zapisz na sercu swoim”, jest znacznie silniejsze.

Pytanie: Czego życzyłby Pan teraz, w tym Sądnym Dniu, całemu, naszemu trudnemu światu?

Odpowiedź: Światu życzyłbym pokoju. Zaczynając od człowieka w sobie, od przyjaciół, krewnych, bliskich, i kończąc na absolutnie wszystkich, tych najbardziej odległych, aż do ostatniego człowieka na świecie – aby cała kula ziemska została pokryta przebaczeniem. Abyśmy nigdy więcej nie pozwolili, aby nasz egoizm panował nad nami. Wówczas wszystko będzie dobrze!

Pytanie: Czyli muszę jednak dojść do tego, że egoizm rządzi nami?

Odpowiedź: Tak, oczywiście. Sądny Dzień polega właśnie na sądzie nad egoizmem.

Pytanie: Czy tego dnia określam wroga?

Odpowiedź: Niewątpliwie.

Pytanie: To nie mój sąsiad, to ja. A następna moja prośba – to wyjście na zewnątrz?

Odpowiedź: Uwolnij mnie od tej złej skłonności we mnie.

Pytanie: To się nazywa najlepiej przeprowadzony Sądny Dzień?

Odpowiedź: Tak. Kiedy usiądę, wszystko przemyślę i zdecyduję, że nie chcę już więcej używać go i proszę Stwórcę, aby mnie od tego uwolnił.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 29.09.2022


Nie możemy być jak Finowie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co rozumie Pan przez pojęcie „wychowanie nowego człowieka”?

Odpowiedź: Wychowanie nowego człowieka – jest najważniejsze. Żeby zrozumiał, że człowieczeństwo, połączenie – to jest główna sprawa. Zgodnie z możliwością naszego połączenia możemy oceniać rozwój społeczeństwa.

Komentarz: Nie mówimy o jednym narodzie, jednym państwie…

Odpowiedź: Nie, my mówimy o globalnym zjednoczeniu. Ale musimy wziąć pod uwagę, że jeśli mówisz o Finach, to mówisz o całym narodzie. A jeśli pod uwagę weźmiemy Amerykę, to nie można wymagać od nich, że będą tacy sami jak Finowie. I dlatego między nimi wszystkimi jest taki rozdźwięk.  Ale i tak przodują pod względem poziomu połączenia, jaki istnieje w społeczeństwie, ich poziom połączenia, bardzo przewyższa podziały w społeczeństwie.

Pytanie: Okazuje się, że jedyną i główną zasadą jest poziom komunikacji?

Odpowiedź: Tak. Stworzenie równego społeczeństwa, w którym nie ma wielkich, małych, głupich, mądrych – nie ma innych. Ile zarobiłeś – tyle masz. Możesz być wielki, najbogatszy, jakikolwiek, ale to twoje ręce zrobiły i twoja głowa. Dlatego w zasadzie nikt nie będzie wysuwał przeciwko tobie pretensji. Dlatego Amerykanie mniej więcej zgadzają się z tym, że panuje tam nierówność. Bo ta nierówność zależy od nich samych. W żadnym razie nikt nie dyktuje drugiemu.

Pytanie: Czy to jest dobra zasada – „zrealizuj siebie sam”?

Odpowiedź: Oczywiście. Człowiek musi się uczyć, inwestować w społeczeństwo, chce być szanowany. Udowadnia wszystkim, że jest niezbędny, potrzebny, użyteczny i tak dalej. Dlatego, gdy wytwarzają jakieś mechanizmy, urządzenia, prowadzą odkrycia naukowe i tym podobne, to wszystko ma odzwierciedlenie w końcowym wyniku. Czyli poziom połączenia decyduje o wszystkim.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 14.04.2022


Gdybym miał miliard dolarów

Kilka tygodni temu ktoś kupił los loterii Mega Millions na stacji benzynowej Speedway w Des Plaines w stanie Illinois. Ten bilet okazał się zwycięzcą całej puli, a jego właściciel wygrał 1,337 mld USD. Zapytał mnie o to pewien student. Powiedział, że ta osoba prawdopodobnie ma wiele osób udzielających jej (lub im) porad finansowych wszelkiego rodzaju i zapytał, co bym doradził zwycięzcy (zwycięzcom). Oto moja odpowiedź.

Nie doradzam nikomu w niczym. Mogę jednak powiedzieć, co bym zrobił, gdybym sam wygrał jackpota.

Gdybym wygrał, myślę, że podzieliłbym pieniądze na inwestycje dla małych dzieci i dla osób starszych. Te dwa segmenty populacji potrzebują wsparcia i same nie mogą sobie pomóc. Reszta ludzi może protestować lub próbować innych sposobów na poprawę swojej sytuacji, ale osoby starsze i bardzo małe dzieci są całkowicie bezradne i nie mogą nawet narzekać.

Wykorzystałbym te pieniądze na budowę miejsc dla dzieci i miejsc dla osób starszych, różnych miejsc dla każdego segmentu. W tych miejscach będą oni realizować działania, które sprawiają im przyjemność i udzielają pomocy. Dla dzieci skupiłbym się na rozrywkowych programach edukacyjnych, a dla osób starszych skupiłbym się na umożliwieniu im wspólnej zabawy.

Dzieci muszą się uczyć i czerpać z tego przyjemność. Dlatego zaproponowałabym im darmowe zajęcia z plastyki, fotografii, sportu i nauki, a także gry rozwijające myślenie i współpracę. Ważne jest, aby te zajęcia były bezpłatne, aby każdy miał do nich dostęp, tak jak to było w czasach, gdy ja byłem dzieckiem.

Myślę, że o wiele bardziej satysfakcjonujące jest wykorzystanie swoich pieniędzy do dawania innym, niż wydawanie ich na siebie. Kiedy dajesz, twój dar żyje w innych; nie można go wymazać. Rozwija twoją duszę i wypełnia ją witalnością.

I odwrotnie, kiedy używasz pieniędzy na egoistyczne przyjemności, zakopujesz samego siebie. Jest to dosłownie duchowy pogrzeb, duchowa śmierć. Dlatego gdybym wygrał w totka, wydałbym pieniądze na rzecz innych.

Źródło: https://bit.ly/3f7dv1b


Rada dla kraju, który chce być szczęśliwy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaka jest najważniejsza rada, której udzieliłby Pan dla kraju, który obecnie decyduje się podnieść z całkowitego upadku? Ze stanu, w jakim był, a chce stać się inny, szczęśliwy.

Odpowiedź: Przede wszystkim konieczna jest edukacja wzajemnie połączonego, dobrego społeczeństwa a wszystko pójdzie dobrze! Będą mieli błogosławieństwo na wszystko, co będą robić.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 14.04.2022


Przywódcy świata prowadzą nas do zagłady

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: „Wielu ludzi nie lubi zmian, ale musimy nauczyć się je akceptować. Zwłaszcza jeśli alternatywą dla zmiany jest katastrofa”. Elon Mask.

Odpowiedź: Oczywiście: albo zmiana, albo katastrofa. Dopiero wtedy coś zrobimy.

Pytanie: Oznacza to że powinienem mieć poczucie, że jeśli się nie zmienię, to będzie katastrofa?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A jaka katastrofa jest przed nami, że powinienem się zmienić?

Odpowiedź: Nie sądzę, żeby ludzie stanęli w obliczu katastrofy i nie sądzę, żeby byli już teraz zobowiązani zmienić się. Żyjemy w stanie, w którym nie ma nic katastroficznego. Jest to stan, który nie wzywa mnie do tego, abym się zmienił.

Pytanie: A czy można sztucznie wytworzyć w ludzkości takie uczucie, że zmierza w kierunku zagłady i wtedy zacznie się zmieniać?

Odpowiedź: To dzięki przywódcom tego świata tam zmierzamy.

Pytanie: Czy z powodu ich pracy, w pewnym sensie to wykonują.

Odpowiedź: Oczywiście, że wykonują. Są aniołami Boga. Kierują nas nad przepaść, abyśmy w końcu zrozumieli, że musimy się zmienić. Ale sami wykonują pracę Bożą. Ponieważ są przedstawicielami Stwórcy na ziemi.

Pytanie: Czy Stwórca musi nas doprowadzić do tego urwiska?

Odpowiedź: Tak, abyśmy wypełnili swoje przeznaczenie. A przywódcy pomagają w tym Stwórcy.

Pytanie: Jakie jest nasze przeznaczenie?

Odpowiedź: Uświadomienie zła natury człowieka. Zobaczysz, że twoja natura jest absolutnie przeciwstawna Stwórcy i zapragniesz być jak najbliżej Niego. Zaczniesz rozwijać się duchowo i podnosić się.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 30.06.2022


Nie można nie popełniać błędów

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Elon Musk ma takie powiedzenie: „Chcę być częścią tego, co zmienia świat. To nic strasznego popełnianie błędów. Najważniejsze to za każdym razem popełniać błędy w czymś nowym”. Proszę Pana o komentarz.

Odpowiedź: Zgadza się.

Pytanie: Więc cały czas popełniamy błędy?

Odpowiedź: Bez tego nie można.

Pytanie: Zawsze mówiono: „Uczymy się na błędach”. Czy naprawdę uczymy się na błędach?

Odpowiedź: Nie wszyscy. Ale błędy przychodzą po to, aby się na nich uczyć.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 30.06.2022


Najwyższa przyjemność

Naukowcy odkryli, że mrówka wystawiona na działanie ciepła podczas aktywności z innymi mrówkami zachowuje się tak, jakby go nie czuła. Kontynuuje pracę razem z innymi mrówkami, jakby nic nie czuła, i zmienia kierunek dopiero wtedy, gdy wszystkie mrówki to robią. Podobnie jest z wieloma stadami ptaków, np. u szpaków i z wieloma ławicami ryb. Nie podążają one za sobą, ale poruszają się tak, jakby wszystkie były jednym organizmem składającym się z niezliczonych osobników. Nie wiem, czy dzieje się tak dzięki wydzielanym hormonom, czy przez coś innego, ale rezultat jest taki, że są ze sobą całkowicie zsynchronizowane.

Ludzie nie mogą czuć się w ten sposób. Nie mamy zdolności do całkowitego wtopienia się w społeczeństwo; zawsze czujemy naszą indywidualność. Ponadto przedkładamy jej wartość nad społeczeństwem, więc nie możemy połączyć się z umysłem zbiorowym, w obrębie którego działają wyżej wspomniane szpaki i ławice ryb.

Ponieważ nie jesteśmy w stanie poczuć zbiorowego umysłu, odmawiamy sobie zrozumienia i postrzegania zbiorowej rzeczywistości. Inaczej mówiąc żyjemy w świecie, w którym nie widzimy nic poza czubkiem własnego nosa. Jednocześnie właśnie dlatego, że nie rodzimy się z kolektywną percepcją, zyskamy nieskończenie więcej, rozwijając ją, niż gdyby była naszą cechą wrodzoną. Zyskamy nie tylko zbiorowy umysł, ale także myśl stojącą za jego rozwojem, różnicę między posiadaniem a nieposiadaniem go oraz sposób, w jaki możemy pomóc innym również uzyskać tę świadomość.

Kiedy widzimy, że taki stan świadomości zbiorowej istnieje, chcemy go osiągnąć. Motywuje nas to do uznania jego wyższości nad naszym wrodzonym egocentryzmem. W miarę jak nasza motywacja rośnie, rozumiemy, że możemy osiągnąć ten stan tylko wtedy, gdy wolimy go od naszego egoizmu. Kiedy już znajdziemy się w tym stanie, odkrywamy zupełnie nowy rodzaj przyjemności, tę której zawsze szukaliśmy. W tym rodzaju przyjemności dążymy do odczuwania nie siebie, ale naszego zbiorowego istnienia, naszej jedności. Nie jest to wyrzeczenie się siebie, ale dodanie nowej percepcji, z której w rzeczywistości składa się każda istota i do każdej istoty ta percepcja należy. Nasze oryginalne „ja” pozostaje jakim było, a nowe jest dodawane.

Kiedy zdobędziemy tę zbiorową świadomość, zrozumiemy prawdziwe znaczenie miłości i dlaczego wszyscy za nią tęsknią. W tej miłości czujemy nasze oddzielne jaźnie, a jednocześnie czujemy wysiłki każdego, by wznieść się ponad swoją percepcję i zjednoczyć się z innymi w miłości. W rzeczywistości, w tym stanie, cel ego zmienia się i jego nową rolą jest rozróżnienie pomiędzy stanem nienawiści i separacji a stanem miłości i połączenia. Im większe ego, tym większa radość z miłości, ponieważ większe ego wymaga większej miłości, aby je pokonać.

Na końcu tego procesu człowiek odczuwa absolutną samolubność ego, a jednocześnie odczuwa absolutną miłość, która istnieje w świadomości zbiorowej. To, co ryby i ptaki czują instynktownie, my możemy poczuć dopiero wtedy, gdy rozwiniemy miłość do każdego elementu stworzenia. Ta ostateczna miłość przynosi ze sobą najwyższą przyjemność. Ostateczna miłość, którą wszyscy pragniemy odczuwać, to nie bycie absolutnie kochanym, ale odczuwanie absolutnej miłości do innych. Kiedy tego doświadczamy, stwierdzamy, że wszystko jest absolutną miłością.

Źródło: https://bit.ly/3eIbQyF


Klimat oszalał

Kilka dni temu gazety ostrzegały, że Europa stoi w obliczu najgorszej suszy od 500 lat. Opisywały suchą i gorącą pogodę oraz pożary, które wybuchły na całym kontynencie i mówiły o apokalipsie. Dziś informują o powodziach w Londynie i gwałtownych burzach we Francji powodujących katastrofalne podtopienia, jako że w niektórych miejscach prawie 3 cm deszczu spadło w mniej niż 30 minut, a w Paryżu burza z porywami wiatru z prędkością 104 km/h i prawie 5 cm deszczu spadło w ciągu zaledwie 90 minut, zalewając metro. Najwyraźniej klimat oszalał.

Jednak klimat nie popsuł się sam z siebie, ale z powodu naszego szaleństwa. Nieobliczalne zachowanie przyrody odzwierciedla jedynie nasze własne wzburzenie wobec wszystkiego. Nasz rosnący narcyzm prowadzi nas do traktowania wszystkich i wszystkiego z całkowitą obojętnością względem ich potrzeb. W rzeczywistości nawet lubimy krzywdzić innych. Myślimy, że jeśli możemy wykorzystywać innych i nie widzieć od razu konsekwencji naszych działań, to ich nie ma, lecz w rzeczywistości nasze złe postępowanie wobec innych niesie za sobą bardzo poważne konsekwencje.

Świat, w którym żyjemy to zamknięty system, wszystko, co robimy, wpływa na wszystkie pozostałe elementy, a efekt naszych działań wraca do nas jak bumerang. Kiedy wlewamy do systemu tak wiele negatywnych emocji, staje się on dysfunkcyjny, a tego lata doświadczamy tej dysfunkcji poprzez tlące się fale upałów i ulewne deszcze. Jeśli nadal będziemy zalewać system nienawiścią i nietolerancją, nie będziemy potrzebować broni jądrowej, aby nas zniszczyła; plagi, klęski żywiołowe, pożary i powodzie sprawią, że wyginiemy dużo szybciej niż sami byśmy tego dokonali.

Gdy minie lato, nadejdzie zima z charakterystycznymi dla niej zagrożeniami, a brak gazu i prądu spowoduje spustoszenie w Europie. W końcu będziemy musieli zaakceptować fakt, że nie możemy pokonać natury; nie możemy jej przechytrzyć. Będziemy musieli nauczyć się być jej integralną częścią, połączeni ze sobą nawzajem i z nią samą. W przeciwnym razie nie przetrwamy.

Ponieważ my sami jesteśmy jedynym elementem w przyrodzie, który ma złe intencje i eksploatacyjne nastawienie do innych, musimy zacząć od zmian w relacjach między nami. Nasz stosunek do reszty natury wynika z naszego stosunku do siebie nawzajem. Dlatego jeśli będziemy rozważni wobec siebie, będziemy rozważni wobec natury. Okazuje się, że naprawa naszej udręczonej planety zaczyna się od naprawy zerwanych więzi między nami.

Aby je naprawić, musimy połączyć nasze głowy i omówić rozwiązania na poziomie globalnym. Rozwiązania te muszą mieć charakter integracyjny i uwzględniać potrzeby wszystkich. Jednocześnie każdy musi zaakceptować fakt, że nie może otrzymać więcej jak potrzebuje, ponieważ musi brać pod uwagę potrzeby reszty. Aby taka globalna inicjatywa mogła zadziałać, konieczna jest otwarta dyskusja na ten temat w światowych mediach. Ludzie muszą wiedzieć, że naprawdę kończy nam się czas i jeśli nie zmienimy się teraz, to potem będzie za późno.

Nie wiem, jak utrzymać ten ruch w czystości od polityki i polityków, ale musi to być autentyczny wysiłek na rzecz ratowania ludzkości i planety, a nie sztuczka mająca na celu przejęcie nad nią kontroli. Być może panel naukowców będzie w stanie to zrealizować, ale oni również muszą pracować bez ukrytych motywów. Zdaję sobie sprawę, że ten pomysł może brzmieć naiwnie, ale zdaję sobie również sprawę, że jeśli nie podejmiemy globalnych działań w celu szczerej poprawy naszych połączeń, to zbliżająca się zagłada jest pewna i bliska.

Źródło: https://bit.ly/3xb8St0


Co jeśli mylimy się w kwestii klimatu?

Co by było, gdybyśmy mylili się co do klimatu? Co byśmy zrobili, gdyby okazało się, że aerozole, które zanieczyszczają powietrze, również je ochładzają i łagodzą efekt cieplarniany? Co by się stało, gdybyśmy dowiedzieli się, że wybuchy wulkanów, które emitują CO2 i inne gazy cieplarniane, które podgrzewają atmosferę, emitują również popiół, który blokuje promienie słoneczne i chłodzi powietrze bardziej niż emitowany przez nie CO2? Ostatnio opublikowane prace naukowe dokładnie na to wskazują. Badanie przeprowadzone przez National Oceanic and Atmospheric Administration twierdzi, że „50%-wy spadek cząstek i kropli zanieczyszczeń w Europie i USA jest związany z 33% wzrostem formacji burzowych na Atlantyku w ciągu ostatnich kilku dekad, podczas gdy na Pacyfiku dzieje się odwrotnie – więcej zanieczyszczeń i mniej tajfunów.”

Jeśli do ostatniego odkrycia dodamy dobrze ugruntowany fakt, że erupcje wulkanów chłodzą Ziemię, nasuwa się pytanie, jak w takim razie radzić sobie ze zmianami klimatu? Czy oczyszczamy powietrze i ogrzewamy planetę? Czy zanieczyszczamy powietrze, aby je ochłodzić? Czy może próbujemy jakoś oczyścić powietrze i zmniejszyć emisję CO2 w sposób, który nie przyspieszy ocieplenia powietrza?

Jeżeli te pytania wydają się nierozwiązywalne, to dlatego, że są. Są nierozwiązywalne, ponieważ są to niewłaściwe pytania; ich celem jest „wyleczenie” objawów, a nie choroby. To nie działa ani w medycynie ani w przypadku klimatu. Chorobą’, która powoduje te problemy, jest ludzkie zachowanie. Bezwzględnie eksploatujemy zasoby Ziemi. Rywalizujemy o to, kto będzie eksploatował planetę skuteczniej i szybciej, i zupełnie ignorujemy fakt, że robiąc to, odpiłowujemy gałąź, na której siedzimy.

Aby rozwiązać kryzys klimatyczny, ludzkość musi przeprowadzić dyskusję przy okrągłym stole i wspólnie określić swoje priorytety. Będziemy musieli zdecydować, co jest niezbędne dla wszystkich, a co nie, i zapewnić tylko to, co jest niezbędne. Będziemy musieli nauczyć się istnieć tak, jak istnieje cała natura. Jeśli nie nauczymy się tego z własnej woli, natura zmusi nas do tego w bolesny dla nas sposób.

To rozwiązanie dotyczy nie tylko kryzysu klimatycznego, ale wszystkich naszych problemów. Nie ma dziś ani jednego problemu, który nie dotyczyłby całego świata. Spójrzcie na niedobór żywności, który spowodowała wojna na Ukrainie, spójrzcie na globalne zakłócenia w dostawach, gwałtownie rosnącą inflację na całym świecie, wirusy, które rozprzestrzeniają się w sposób niekontrolowany, kryzys związany z chipami komputerowymi – wszystko wpływa na wszystkich i nie możemy zrobić nic, aby rozwiązać te kryzysy, ponieważ próbujemy ratować siebie samych, zamiast próbować ratować wszystkich zbiorowo.

Jeśli zaczniemy myśleć kolektywnie, znajdziemy rozwiązania dla wszystkich naszych problemów, ponieważ w rzeczywistości nie są to problemy związane z zanieczyszczeniem środowiska czy inflacją, czy jakimikolwiek innymi objawami; są to problemy związane z połączeniem.

Kiedy zmienimy cel naszego połączenia z wzajemnej eksploatacji na wzajemną korektę, przekonamy się, że nie mamy żadnych problemów. Możemy zmniejszyć produkcję wszystkich naszych produktów i nadal mieć więcej niż wystarczająco do zaspokojenia potrzeb wszystkich. Jeśli przestaniemy konkurować ze sobą, nie będziemy mieli powodu, by uszczuplać ziemię. Jeśli nie będziemy mieli potrzeby zubażania Ziemi, będziemy mogli zmniejszyć emisję CO2 i aerozoli w tym samym czasie. Wniosek jest taki, że nie musimy się martwić o zmniejszenie zanieczyszczenia; musimy się martwić o poprawę naszych połączeń. Jeśli ustanowimy silne połączenia na całym świecie, reszta naszych problemów zniknie tak, jakby nigdy nie istniała.

Źródło: https://bit.ly/3Abq17Z