Artykuły z kategorii Świat

Czystość intencji


Kongres w Moskwie. Lekcja 2

Pytanie: Czy istnieją zewnętrzne manifestacje lub wskaźniki czystości mojej intencji?

Odpowiedź: Wasze prawdziwe intencje są nieznane nawet wam samym, a dla innych są one także niewidoczne. Dlatego Kabała nazywana jest też „ukrytą nauką”, wewnętrzną częścią świata, ponieważ mówi o tym, co nie przejawia się wyraźnie w naszym świecie.

W jaki sposób możemy określić nasze intencje? Po prostu starajcie się realizować wszystkie działania w grupie od serca i w dobrych zamiarach. Stopniowo będziecie czuć, że okłamujecie w tym samych siebie, a również innych, lecz przy tym możecie cieszyć się z objawienia takiej prawdy.

Rozpoznanie to, mówi nie tylko o tym, że wcześniej mieliście złe intencje a teraz objawia się wam ich prawdziwy charakter działania, ale również, że w przyszłości pozostaną one takie same. Co należy zrobić? – Prosić o dobrą intencję.

Dlatego zaczynając wykonywać dobre dla grupy fizyczne działania, starajcie się pracować wewnątrz siebie z prawidłową intencją. Wtedy rozpoznacie, że robicie wszystko tylko dla własnych korzyści.

I jest to prawidłowy wynik, ponieważ zostaje wam odkryta prawda. Chociaż czujecie się przy tym źle, powinniście dziękować Stwórcy za to i prosić Go, aby w przyszłości umożliwił wam działać poprawnie. Wtedy zostanie wam dana prawidłowa intencja.

A następnym razem, gdy będziecie robić coś dla grupy, to znowu zostanie wam pokazana wasza nieprawidłowa intencja. I ponownie będziecie poruszać się naprzód. W takich cyklicznych posunięciach będziecie ciągle odkrywać w sobie niewierność swoim intencjom, ale za każdym razem będzie się to odbywać na nowym poziomie.

Oczywiście, ten stan jest nieprzyjemny. Ale przy ogólnym wsparciu i zrozumieniu, z założeniem, że tylko w taki sposób poruszamy się naprzód, zobaczycie, że jest to niezwykła wewnętrzna walka. W rezultacie, na podstawie tych przeciwstawnych doznań, człowiek zaczyna rozumieć siebie, świat i Stwórcę.

Z 2 lekcji kongresu w Moskwie, 13.12.2013


W bazowym punkcie wszystkich Wyższych Światów


Pytanie: Czy to możliwe, by móc osiągnąć prawidłowe duchowe pragnienia nie mając żadnych problemów w świecie materialnym?

Odpowiedź: Nie istnieją czysto „materialne problemy”. Materialny świat nie istnieje w oddzieleniu od duchowego. Wszystko należy do świata duchowego. A materialna forma, która jest postrzegana przez nas teraz, tylko wydaje się nam być materialna, ponieważ jest ona postrzegana przez nas bez właściwej intencji, która powinna być stworzona przez nasze wysiłki. My ludzie, po prostu urodziliśmy się z takim rozbitym pragnieniem.

Odczucia w rozbitym naczyniu funkcjonują bez własnej intencji ale zgodnie z działającym w nich programie rozwoju i nazywają się materialnym światem. Oznacza to, że świat materialny jest czymś, co czuję nie robiąc żadnych wysiłków. Do duchowego powinienem nastroić się w określony sposób, bo tylko wtedy będę w stanie je poczuć. Działania te określa się jako moje naprawy.

Lecz właśnie nasz świat jest bazowym punktem, na którym jest zbudowany cały system duchowych światów. System wyższych światów objawia się w postaci dodatkowych relacji pomiędzy wszystkimi elementami tego świata. Obecna forma, dzisiejszy obraz świata pozostaje, ale dodatkowo ujawnia się sieciowe połączenie pomiędzy wszystkimi cząsteczkami wszechświata. Ta sieć nazywa się wyższe światy.

Z lekcji do artykułu „Tajemnice stworzenia”, 08.12.2013


Wszechświat – zwierciadło człowieka

Wszystko co postrzegamy na tym świecie, nie należy do poziomu duchowego. Z całej duchowej rzeczywistości postrzegamy tylko maleńką, zniekształconą część, którą na razie odczuwamy w swoich nienaprawionych naczyniach, aby podtrzymać w nich życie i siłę by “istnieć”w tym pseudo-istnieniu.

Nasz świat, jego prawa, natura, nauka – wszystko to jest nie realne, ponieważ przejawia się jedynie w wyimaginowanych naczyniach egoistycznego pragnienia na najniższym poziomie. Wszystko, co możemy pojąć tutaj z pomocą nauki, nawet jeśli będzie się ona rozwijać jeszcze tysiące lat, pozostanie wewnątrz egoizmu.

Ten świat istnieje tylko w naszej wyobraźni. Ponad nim odkryjemy prawa wyższej rzeczywistości – altruistycznego pragnienia – innymi słowy, prawa nauki Kabały, które odnoszą się do świata naprawy.

Później materialny świat zniknie. Ponieważ  istnieje on nie tylko w egoistycznym pragnieniu ale w człowieku a człowiek obejmuje w sobie ten świat ze wszystkim, co w nim było i jest: dinozaury, lwy, gwiazdy i planety… My nie obserwujemy w sobie wszechświata, ale tylko głębię naszego materialnego pragnienia.

Po dokonaniu naprawy wszystko będzie “płynąć” z egoizmu w altruizm i materialność zniknie. Więc szkoda jest marnować na nią swoje wysiłki. Wszystko to jest tylko przygotowawczą podstawą dla następnych etapów.

Z lekcji do artykułu “Wolność woli” , 04.12.2013


Jedność jako zbawienie

laitman 2010-02-02_2054Ze względu na rosnący globalny kryzys, naszym głównym celem jest rozpowszechnianie światu metody integralnej edukacji, a o całą resztę zatroszczy się światło, sterując rozwojem w takim kierunku, że ludzie nie będą potrzebowali od nas niczego innego: „Prowadźcie nas tylko tą drogą, abyśmy zrealizowali zjednoczenie między nami“.

Nasz impuls będzie dalej w nich pracować, „mówić” do nich, wówczas znajdą sami środki, jego realizacji poprzez odczuwanie ogólnego  połączenia.

Cały świat zbliża się do fazy w jakiej państwa nie będą  już w stanie zatroszczyć się o swoich obywateli. Nawet gdyby rządy chciały, nie będą miały takiej możliwosci. Bankructwa będą  miały masowy charakter i w budżetach zabraknie pieniędzy na potrzeby społeczne.

Dopóki nie zmienimy bieżącego finansowego trendu, dopóki nie zastąpimy dzisiejszej gospodarki nową, oczekuje nas stopniowa recesja i łańcuch upadków.

I w zasadzie wszyscy zgadzają się już z tym i widzą, że nie jesteśmy w stanie wspinać się na to wzgórze, z którego ześlizgujemy się w dół.

Ani jeden sektor w społeczeństwie, w narodzie nie będzie w stanie otrzymać więcej od państwa. Wręcz przeciwnie, będzie coraz mniej dostawał ze wspólnego budżetu. Dzisiaj nawet rozwinięte kraje dochodzą do wniosku, że muszą znacznie podwyższyć podatki.

Ostatecznie, w obliczu zbliżającej się recesji istnieje tylko jedno rozwiązanie: zbudowanie integralnego systemu przez naród, między ludźmi. Nie ma żadnej innej alternatywy.

Sytuacja jest taka, że ludzie będą gotowi wewnętrznie do integralnej edukacji i sami stworzą wszystkie jej instrumenty pochodne. Światło zapewni im inny rozum i uczucie z innego poziomu, na którym działa jeden system.

I wtedy w niczym nie będą doświadczać niedoborów – wręcz przeciwnie, będą czuć dobrobyt i pomyślność, zadowolenie z normalnego poziomu życia i cieszyć się z tego. Tak bardzo, że indeks szczęścia podskoczy do niebywałych wyżyn …

Z lekcji do artykułu „Miłości do Stwórcy i stworzenia”, 15.10.2013


Unikanie zgubnego losu

Dr. Michael LaitmanPytanie: Myślę,  że współczesny człowiek musi mieć jasne zrozumienie tego, co się dzieje na świecie. Człowiek pochłania strumień informacji o klęskach żywiołowych, tragicznych wydarzeniach i problemach społecznych, ale nie ma jasnego obrazu tego, co się dzieje.

Odpowiedź: Oczywiście, musimy zobaczyć cały system w ogóle. Jednak współczesny człowiek nie czuje jeszcze powszechnego lęku o przyszłość. Aby tak się stało musi być na zupełnie innym poziomie, posiadać szerszy pogląd na świat i być w stanie zobaczyć odległe horyzonty. Moim zdaniem, ten strach pojawi się u prostych ludzi, kiedy natura zacznie nas budzić poprzez poważne katastrofy, które wstrząsną człowiekiem: Coś niebywałego zbliża się do ciebie i nie możesz tego uniknąć.

Jest możliwe, aby w pewien sposób złagodzić, zamaskować, uciec od lub ukryć się od tego, co dzieje się w społeczeństwie. Człowiek nadal nie czuje się jak osaczony królik, który widzi zbliżającego się boa. W tym stanie nie będziemy mogli nic zrobić, ponieważ sama natura wstrząśnie nami, aby uświadomić nam, że to wszystko jest śmiertelnym, bezwzględnym przeznaczeniem.

Jest wskazane, żeby człowiek zdał sobie sprawę z tego obrazu nie w czasie samej akcji, gdy katastrofa jest już nieunikniona, ale wcześniej, żeby to opisać i zrozumieć jak tego uniknąć.

Musimy pokazać to wszystko w podręczniku do Integralnej Edukacji, mówiącym o naturze samego egoizmu i jak w naszym świecie nie możemy go naprawić za pomocą żadnych środków, ponieważ nie posiadamy do tego narzędzi. Kierujemy się dążeniem do napełnienia, aby zaspokoić siebie, nawet kosztem innych. Lub po prostu chcemy poniżyć innych, ponieważ kiedy wzniesiemy się ponad nich, czujemy się bardziej komfortowo. Jest to ogromna egoistyczna siła, która działa we wszystkich kierunkach.

Ego jest jedyną siłą natury. Wszystkie fizyczne, chemiczne, biologiczne i genetyczne przepisy pochodzą z ego. Cały nasz świat jest jednym wielkim ego. To jest pragnienie, aby otrzymać, by być napełnionym, pragnienie, aby chłonąć, aby zostać wzmocnionym, aby osiągnąć maksymalną satysfakcję i tak dalej. Ponadto nieustannie czuję i mierzę mój stan w stosunku do środowiska. Jeśli mam jeden kij w ręku, a mój sąsiad ma dwa, już czuję się zraniony.

Wynika to z tego, że nie ma siły na świecie, która może w jakiś sposób ograniczyć ego. Gdzie jest druga siła, która ​​będzie gotowa to równoważyć? To jest konkretnie to, co musimy teraz znaleźć.

Można znaleźć tą siłę tylko w społeczeństwie zorganizowanym w odpowiedni sposób. Gdy takie społeczeństwo patrzy na zbliżające się tsunami, zaczyna się jednoczyć, aby w odpowiednim połączeniu między ludźmi odkrywać ogólny atrybut altruistyczny, przy czym każdy zawiera się w innych i staje się jedną zbiorową całością. Ta siła będzie przeciwstawiać się i stawiać czoło zarówno indywidualnemu jak i zbiorowemu ego. Kiedy trzymamy w naszych rękach te dwie siły i możemy użyć ich właściwie, osiągniemy zrównoważony system, właściwą relację w stosunku do siebie, społeczeństwa, przyrody i świata.

Z programu TV  „Zintegrowany świat” 24.10.2013


Gdy my się zmieniamy – zmienia się świat

2012-02-24 5473_wPytanie: Czy my zmieniamy się tak samo, jak rozwija się świat?

Odpowiedź: Świat rozwija się odpowiednio do naszych zmian. Wszystko, co widzimy, jest projekcją naszych właściwości. Załóżmy, że widzę teraz przed sobą siedem miliardów ludzi a na końcu stopniowego duchowego rozwoju będę postrzegać ich jako własne części. Zamiast zewnętrznych obiektów, ciał i ludzi będę odczuwać ich wewnętrzną strukturę, ich wewnętrzne właściwości, wewnętrzną duchową istotę.

Będziemy – jak małe krople rosy, które zaczynają zbierać się w jedną dużą kroplę, aby w naszej jedności osiągnąć jednolity duchowy organizm, który nazywa się “Adam” – podobny do Stwórcy.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”, 22.10.2013


Widzę cel przez peryskop grupy


Jeżeli jakiekolwiek działanie, nie zaczyna się od myśli, aby zadowolić Stwórcę i nie kończy się taką myślą – nie jest czyste ani święte. Jeżeli od samego początku nie koncentrujesz się na tym, aby robić to dla dobra Stwórcy, to dla kogo to robisz? Chcesz połączyć się z przyjaciółmi tylko dlatego, aby tobie było dobrze? Istnieje wiele takich stowarzyszeń. Dlatego jeżeli dokładnie nie stosujesz się do zaleceń kabalistów, to każde takie działanie jest ze względu na ego.

Pytanie: Ale jak mam myśleć o tym, by zadowolić Stwórcę, kiedy tak naprawdę, nie rozumiem co te słowa znaczą. Jest to dla mnie chińszczyzna.

Odpowiedź: Jeżeli chcę rozwiązać zadanie matematyczne, to korzystam z różnych wzorów, dążąc do znalezienia nieznanego mi wyniku. A kiedy prawidłowo rozwiążę wszystkie te równania, to wtedy znam wynik, dochodzę do celu, który chciałem osiągnąć. W ten sposób to działa.

Człowiek, który chce zbudować dom, najpierw robi projekt przyszłego budynku. Dzięki temu wie co ma robić. Wie, że nie zbuduje niczego innego, niż wstępnie zaplanował. On wie, że buduje dom. Ale w naszym przypadku jest to nieco bardziej skomplikowane. Chcemy osiągnąć cel, który jest tuż za rogiem, jednak nie możemy go zobaczyć. Potrzebujemy więc narzędzia, którym posłużymy się aby osiągnąć nasz niewidzialny cel.

Tym narzędziem jest grupa, miłość do stworzeń, cały ten świat. Ten świat jest jak soczewka skupiająca nasz wzrok. I jeśli jesteś w stanie skupić cały ten świat w jednym punkcie, połączyć się z nim i poczuć, że działa w nim tylko jedna siła – że nie ma nic poza nią a jest ona dobra i czyniąca dobro, to osiągniesz Stwórcę.

Z przygotowania do lekcji, 18.10.2013


Beznadziejni romantycy czy realiści

laitman 2011-11-27_1709_wGdy zwracamy się do szerokiej publiczności, nie spekulujemy, ale przekazujemy fakty o integralnym świecie – o jedynym systemie, który zżerany jest przez raka o nazwie egoizm. Świat, tak jak ciało potrzebuje pewnego balansu, jest to oznaką zdrowia i spełnionego życia.

Słuchacze mają stać się dla nas partnerami, z którymi pracujemy razem nad przekazywanym im materiałem. Nie zaprzeczamy ich opinii, ale od początku zachęcamy do innego sposobu myślenia o świecie.

Przyglądamy się  światu razem z nimi i zastanawiamy się nad tym, jak on funkcjonuje. I wtedy zaczynamy rozumieć znacznie łatwiej, że  nasza przyszłościowa egzystencja może opierać się tylko na równowadze i że ktoś, kto odrzuca tę równowagę, osłabia i rujnuje cały system – aż umrze sam, podobnie do raka,  który zabija organizm, albo do ludzkości, która niszczy naturę.

Ludzie nie wiedzą, w jaki sposób mogą przeżyć swoje życie inaczej i zgadzamy się z nimi, że w gruncie rzeczy jak do tej pory nie widać żadnego wyjścia. Niemniej jednak, jako przykład podajemy im idealne, uniwersalne prawo równowagi, bo świat zbliża się ku katastrofie.

W istocie nie próbujemy nawet rozmawiać z nimi o jedności, ale o obecnej sytuacji: dzisiaj żyjemy w pewnej „sferze“ podlegającej prawu równowagi, ale my nie odpowiadamy temu prawu.

Z pokolenia na pokolenie jesteśmy coraz większymi egoistami i nawet u własnych dzieci obserwujemy tę nieubłaganą tendencję. Dlatego też  nasze problemy stają się znacznie ostrzejsze jak przy rozwoju rakowej metastazy. Ostatecznie pokazujemy fakty i nic więcej. A jeśli fakty te zostają ujawniane w małych dawkach, wówczas ludzie będą w stanie je sobie przyswoić i zgodzić się z nami.

Jest to pierwszy etap wyjaśnienia: jakbym towarzyszył moim słuchaczom na drodze początkowego poznania, świadomości i w ten sposób jednoczymy się coraz bardziej.

Przyglądamy się wspólnie na świat i na kryzys we wszystkich aspektach, który przeżywa obecnie swiat. W rzeczywistości ludzkość znajduje się w tragicznej sytuacji, chociaż jeszcze tego nie postrzega.

Nawet w pojedynczej rodzinie nie jest łatwo rozwikłać zepsute relacje, a w skali światowej nikt już nie marzy o rozplątaniu wspólnego kłębka ludzkości. Chociaż w ideale świat potrzebuje jedności, widzimy dzisiaj jeszcze wyraźniej, że jedność – to marzenie romantyków albo głupców.

Wszystko się zgadza, bo w swojej naturze jesteśmy przeciwstawni zewnętrznej naturze i  dlatego w zasadzie skazani na wymarcie. Tak naprawdę w iluzji  życia, zbliżamy się z sekundy na sekundę do śmierci. Więc może powinniśmy zgodzić się z tym i żyć spokojnie do końca naszych dni, zakotwiczyć nową filozofię w społeczeństwie, nowe spojrzenie na wydarzenia i pogodzić sie z tym? Dzisiaj nawet ludzie nie chcą mieć dzieci – wiec czy nasze pokolenie będzie ostatnim?

I tutaj pozostawiamy ludziom “tylne drzwi”, niewykorzystaną możliwość.W zewnętrznej integralnej naturze działa specjalna siła i jeśli wszyscy razem, z grupą w jakiś sposób upodobnimy się do niej, to w tej grupie manifestuje się coś od natury – jej integralny potencjał. I wtedy nasza grupa łączy sie z naturą w jedną całość i wszystko na zewnątrz i wewnątrz dosłownie wypełnia się tą integralną  siłą.

Ponieważ ostatecznie wszystkie dolegliwości, wszystkie problemy są spowodowane przez ogromną  różnicę ( Δ ) między nami a naturą. Jeśli wyeliminujemy tę różnicę, to nie tylko osiągniemy wyzwolenie, ale staniemy się wieczni i doskonali, jak cała natura. Nawet fizycy potwierdzają, że jest to możliwe.  A kluczem do tego jest, aby grupa w swoich właściwościach (forma1) upodobniła się do natury ( forma2 ). Ponieważ zbliżając się do siebie, stajemy się takimi, jak ona.

W jaki sposób można zrównać pierwszą formę z drugą? Jak zbliżyć się? „Bardzo prosto, chodźcie spróbujemy przeprowadzić warsztaty i wtedy to poczujemy”.  Najważniejsze, aby pytania i dyskusje pomagały ludziom się zbliżyć, doprowadzały ich  do  ogólnego nastroju, a nie do sporów.

I wtedy nagle obejmie ich ciepło wspólnoty, połączenie ogólnego uczucia, wokół którego zaczną się między sobą jednoczyć. Potrwa to 20-30 minut i przenikną oni nowym duchem, odczuwając siebie na tej samej częstotliwości. Będzie to dla nich pierwszy przykład tego, co można znaleźć w zjednoczeniu. Siła ta zawarta jest w naturze, ale żeby ją zaktywować, należy się zjednoczyć, i wtedy naprawi ona u każdego z nas wszystkie wady i problemy w każdej dziedzinie naszego życia .

W jaki sposób? O tym dowiemy się w następnej lekcji.

Z lekcji do artykułu „Jedno przykazanie”, 22.09.2013


Mądrość pojmowania świata


Człowiek pochodzi od małpy i ewoluuje stopniowo – jak napisał wielki kabalista Ari już 300 lat przed Darwinem. Ari powiedział, że fizyczne ciało człowieka jest następstwem rozwoju małpy, a jego wewnętrzna, duchowa struktura jest określona przez kombinację wyższych sił. Kabała zajmuje się człowiekiem, a nie jego ziemskim ciałem.

Każdy człowiek rozwija się dzięki połączeniu z otoczeniem, ponieważ absorbuje od innych ich właściwości i opinie. Człowiek nie mógłby się rozwinąć, jeśli wyrastałby samotnie w lesie. Cały nasz rozwój polega na wzajemnym oddziaływaniu.

Jest powiedziane: „Idźcie i zyskujcie jeden od drugiego”, co w sensie duchowym oznacza, że każdy zawiera w sobie wszystkich i dlatego się rozwija. W takim stopniu, w jakim człowiek wchłania pragnienia innych, ich wiedzę, zachowania – w takim stopniu rośnie. Nikt nie może rozwijać się w odosobnieniu. Rozwój nie następuje dzięki temu, że człowiek sam z siebie jest mądry, ale ze względu na to, że przyjmuje i uczy się od innych.

Na miarę tego, jak wzbogacamy związki między nami, dokonujemy nowych odkryć, zarówno naukowych jak i społecznych. Nie ma innego czynnika dla ujawnienia nowej rzeczywistości, ani w materialnej, ani w duchowej sferze, oprócz wzrostu połączenia między ludźmi. W ten sposób poszerzamy nasz poziom postrzegania, wzbogacamy jeden drugiego i zaczynamy postrzegać bardziej złożony obraz. Dotyczy to zarówno odkrywania nowych sił i praw, a także rozwoju nauki – a wszystko to objawia się człowiekowi zgodnie z miarą kompleksowości jego połączenia z innymi.

Żyjemy w doskonałej rzeczywistości, w której wszystko czego potrzebujemy już istnieje. Jednak aby móc korzystać z tego wszystkiego, potrzebne jest coraz większe przenikanie siebie nawzajem i większe połączenie pomiędzy wszystkimi częściami, które są w każdym z nas.

Kiedy po rozbiciu zaczniemy zbierać te wszystkie części razem, to ich łączenie pozwala nam odkryć mądrość pojmowania świata, prawdziwą formę rzeczywistości. Odkrywamy ją coraz więcej i więcej, ponieważ każdy zawiera w sobie wszystkich pozostałych. Ta skomplikowana sieć – połączenie w przeciwieństwie do braku jedności, pozwala nam zrozumieć obraz rzeczywistości porównując plusy i minusy, przeciwstawne warunki i właściwości.

Dlatego na wszystkich poziomach, nawet na materialnej płaszczyźnie, sukces zależy tylko od połączenia wszystkich wyalienowanych części. Od tego zależy nasz rozwój intelektualny, zmysłowy, materialny i duchowy – jako wynik rozbicia i jego naprawy.

Tylko przez pełne połączenie i prawidłowe uzupełnianie siebie nawzajem, będziemy mogli ujawnić ogólną istotę wszechświata, która nazywana jest „Stwórca“ – siłę wykraczającą poza całą rzeczywistość. Jak jest napisane: „Z Jego działań, poznaję Go“, czyli z odkrycia rzeczywistości, istniejących w niej sił i zjawisk, dojdziemy do pierwotnej idei, która wszystko stworzyła.

Z lekcji „Wstęp do TES”, 22.09.2013


„Złoty klucz“ dla ludzkości

laitman 2010-11-09-11_6635Kongres w Szwecji. Lekcja 3

Pytanie: W dzisiejszych czasach możemy znaleźć w każdym mieście na świecie produkty wielkich firm, które obecnie podbijają rynek. Dlaczego nie możemy zaproponować i rozpowszechniać naszej nauki na globalnym rynku, a tym samym przyciągnąć masy?

Odpowiedź: Jeśli sprzedawalibyśmy to, czego wymaga egoizm, byłoby to dla nas bardzo proste. Wówczas moglibyśmy zwrócić się do ludzi i pokazać im, że za pomocą unikalnego cudownego długopisu jest możliwe pisanie bez błędów i wtedy ludzie biegali by za nami. Jeśli zwykła demonstracja długopisów nie przyniosłaby efektu, użylibyśmy do tego celu reklamy.

Jednakże za pomocą integralnej metody, nie możemy napełnić egoizmu. Wręcz przeciwnie, opowiadamy ludziom o antyegoistycznych działaniach, które oni sami powinni wykonać. Dlatego nie możemy iść do nich bezpośrednio i sprzedać to jako coś co jest warte pożądania.

A w jakich okolicznościach nasz produkt byłby pożądanym? Kiedy u ludzi pojawią się problemy. Możemy zwrócić się do nich tylko jako „lekarze”. Przecież gdy czują się źle, oni sami biegną do lekarzy i proszą o lekarstwo.

Teraz w historii ewolucji nadszedł czas, którego oczekiwaliśmy już od tysięcy lat: ludzkość osiągnęła stan, w którym zaczęła odczuwać swoją naturę jako zło i nic naprawdę nie można z tym zrobić. Załóżmy, że w człowieku istnieje coś szkodliwego np. choroba onkologiczna lub popromienna i człowiek nie może się tego pozbyć, choroba niszczy go od wewnątrz. To samo dzieje się z naszym ego.

Jeśli zrozumiemy, że ego nas pożera i nie pozwala nam się rozwijać, powoduje rozwody, sprawia, że młodzi ludzie nie chcą mieć dzieci oraz, że opuszczają swoich rodziców, używają narkotyków. Gdy zobaczymy, że ego prowadzi nas do strasznego stanu, w którym wyraźnie rozpoznajemy je jako naszego wroga, jako naszą zepsutą, pierwotną naturę i że nie ma miejsca, aby uciec od niego, wtedy będziemy szukać drogi wyjścia albo poprzez narkotyki, słodkie ecstasy, będziemy zabijać siebie samych w narkotycznym delirium.

Przecież ludzkość i rządy są gotowi na to. Spójrzcie na to, co się dzieje i będzie się jeszcze działo z propagowaniem narkotyków. Zwłaszcza jeśli będą one promowane poprzez masową kampanię za pomocą właściwych reklamowych metod, to wtedy jest możliwe, aby osiągnąć wszystko.

Albo będziemy w stanie okiełzać naszą własną naturę i przekształcić nasze zło w dobro.

Z tym powinniśmy wyjść do ludzi. bo oni sami nie rozumieją tego i nie mogą znaleźć w naturze „złotego klucza” – specjalnego cudownego środka, który może zmienić ich złą naturę, która zniszczy ich samych, społeczeństwo, rodzinę i środowisko. Środek ten pomoże im stworzyć takie relacje miedzy sobą, co uczyni nasze życie rajem nie w tym sensie, że będziemy mieli wszystko na Ziemi (to nie jest problem), ale człowiek naprawdę będzie czuć się jak w raju.

„W raju” – oznacza, na poziomie wyższej siły w stanie wieczności , doskonałości, absolutnego zrozumienia. Jest to bardzo trudno wyrazić słowami, ponieważ w naszym świecie nie ma do tego analogii.

Z 3 lekcji kongresu w Szwecji, 30.08,2013