Problem globalnego kryzysu ekologicznego
Opinia: (Kuvszinov J.A., kandydat nauk filozoficznych):
Stale wzrasta liczba katastrof, rosną szkody przez nie spowodowane, szczególne zagrożenie stanowi zmiana klimatu, a dalszy tak żywiołowy rozwój cywilizacji ludzkiej może prowadzić do zagłady ludzkości. Wydawałoby się, że taka niebezpieczna prognoza powinna motywować ludzi do praktycznych działań profilaktycznych, jednak nie robi się nic, aby uniknąć nadciągającego zagrożenia.
Zachowanie człowieka zależy od jego światopoglądu, jego celów i wartości. Współczesny człowiek neguje istnienie praw wyższych rządzących sił natury. Jednak zaprzecza to nawet logice formalnej. Atom jest częścią cząsteczki, cząsteczka jest częścią komórki, komórka jest częścią narządu, narząd jest częścią organizmu, organizm jest częścią biosfery, a biosfera – kosmosu. Zgodnie z prawem hierarchii w elementarnym systemie zarządzania, prostszy i mniejszy obiekt jest kierowany przez bardziej ogólny i złożony obiekt. Biosfera i kosmos są większe i bardziej złożone niż człowiek i dlatego ich prawa rządzą nami. Człowiek jest częścią biosfery i podlega, tak jak inne gatunki, jej prawom. Ignorowanie tego faktu doprowadza do katastrofy. Globalny kryzys ekologiczny jest konsekwencją oddalenia człowieka od natury.
Orientacja na konsumpcjonizm jest nastawieniem większości populacji krajów uprzemysłowionych, w których ekologię uwzględnia się tylko wtedy, gdy nie narusza praw własności. W związku z tym wszystkie wezwania do zmniejszenia konsumpcji i tym samym obniżenia presji na naturę zostają bez odpowiedzi. Fetyszyzm towarowo-pieniężny jest najbardziej rozpowszechnioną chorobą, zwłaszcza na Zachodzie.
Zachowanie społeczne jest ściśle związane ze zmianami w światopoglądzie. Wyobcowanie między ludźmi doprowadziło do oddalenia od natury, co z kolei wywołało jeszcze większe wyobcowanie wśród ludzi. Nie można pokonać oddalenia od natury bez pokonania oddalenia między ludźmi. Wzrost dehumanizacji spowodował w końcu kryzys społeczeństwa i człowieka, którego zewnętrzny przejaw stanowi kryzys ekologiczny.
Światopogląd człowieka jest wiodącym czynnikiem determinującym zachowanie ludzkie. Istnieje pilna potrzeba projektowania naszej przyszłości na podstawie nowego światopoglądu dążącego do parytetu z naturą.
Kryzys ekologiczny jest spowodowany przez anty-ewolucyjny światopogląd większości ludzkości, co w konsekwencji wyprowadza wahadło planetarnej homeostazy z równowagi. Oczywiście, że wahadło będzie dążyć do powrotu do swojej pierwotnej pozycji, ale z hukiem. Natura siebie ochroni, ale czy będzie w niej miejsce dla ludzkości?
Mój komentarz: Ostatnio coraz więcej prawidłowych myśli pojawia się w internetowej sieci, które jednak mówią tylko o przyczynie kryzysu, a nie o jego rozwiązaniu. Jak można zmienić naturę człowieka, bez czego nie da się zmienić jego światopoglądu? Tylko kabała daje na to odpowiedź, jednak wiele lat jeszcze zajmie naukowcom odkrycie tej nauki dla siebie.
Powiedziano, że mądrość można osiągnąć tylko na drodze doświadczenia. Człowiekowi wydaje się, że już wiele przeszedł i dlatego dużo zrozumiał. Mądrość, która przychodzi z doświadczeniem, nie oznacza tylko zrozumienia, ale prawdziwe przeżycie wszystkich tych stanów. Kto wie, jakie stany czekają na nas w przyszłości.
Pytanie:
Pytanie: 
Żyjemy w jednej, jedynej rzeczywistości, chociaż dajemy jej nazwy różnych światów i myślimy, że te światy istnieją oddzielone od siebie, w różnych miejscach. Jak gdyby istniały takie miejsca, które nazywają się „ten świat” albo „przyszły świat”, światy Asija, Jecira, Brija, Acilut, ogród Eden i piekło. Wydaje się nam, że system światów jest uporządkowany jak nasz wszechświat, w którym istnieje wiele bliższych i bardziej odległych galaktyk w różnych miejscach.
Dziś objawia się chwila prawdy: cały świat jest podobny do przedszkola bez wychowawcy. Nie wie, w jakim kierunku iść i zakłopotany przygląda się temu, jak znikają znane mu punkty orientacyjne. Jest to wspaniały stan. Rozmawiamy o tym już od dawna, choć zakładaliśmy, że nastąpi to o wiele szybciej. Teraz niezbędnym jest, by zapobiec zamieszkom, które mogą wyniknąć z ogólnego zamieszania.