Artykuły z kategorii Rozwój

Betoniarka

каббалист Михаэль ЛайтманPodstawa grupy – to codzienna poranna lekcja. Ten, kto nie podłącza się do nich przynajmniej w innych dogodnych dla niego godzinach, nie może być podłączony do mnie. Lekcje muszą być aktywnym działaniem, naszym wymieszaniem, aby postrzegać nas jako całość i oczekiwać na światło, które objawi się między nami.

Musimy postrzegać lekcje jako bardzo ciężką – jak gdybyśmy znajdowali się w betoniarce, w której powinniśmy zmieszać całą masę, w której miesza się piasek, cement i wodę, dopóki się to wszystko całkowicie nie połączy. Tak więc, jesteśmy zobowiązani postrzegać lekcje jako proces, który jest bardzo ciężki i przebiega z ogromnym wysiłkiem. Jeśli człowiek nie czuje  tych trudności, i nie jest w stanie oprzeć się nim, to wówczas nie buduje naczynia/kli, nie przyciąga światła. Ten wysiłek powinien być stale odczuwany w środku, z naciskiem i napięciem.

Przylgnąć do nauczyciela, do wyższego stopnia, nie oznacza,  przykleić się do konkretnej osoby. Wyższy – to nie człowiek, ale pojęcie, ponieważ wewnątrz tego człowieka kontynuuje się  ten właśnie związek z górą. Dlatego też  muszę  wyjaśnić:

–          Dlaczego on jest do tego wybrany, aby być dla mnie wyższym?

–          Co dokładnie oznacza to pojęcie „wyższy”, do którego muszę  przylgnąć?

–          I jak przez tą zewnętrzną  formę  połączenia, z pomocą której przylegam/przyklejam się do wyższego, będę  w stanie osiągnąć wewnętrzne połączenie z nim?

Z lekcji na temat „Nauczyciel”, 27.02.2014


Życie zarodka zależy od pępowiny

Najważniejsze jest, aby nie zapominać o tym, że wszystkie definicje, pytania, odpowiedzi, stany powinny być rozpatrywane tylko w połączeniu z grupą, wszystko inne należy do materialnego świata. Mogę myśleć o najwyższych pojęciach, ale to będzie bez znaczenia, ponieważ nie będzie miało związku z duchowością.

Do duchowości należy tylko jedno: forma mojego zjednoczenia z grupą, forma zarodka. Tylko to należy do duchowości i przyjmuje formę obdarzania, wszystko inne – nie!

Dlatego pytam, słucham, odpowiadam, zastanawiam się nad pytaniami z warsztatu. W moich rozważaniach powinno być obecne tylko jedno kryterium: styl mojego obecnego związku, z grupą. Właśnie ta forma jest dla mnie teraz ważna. W każdej chwili ważny jest tylko charakter mojego zjednoczenia z grupą, co decyduje o formie mojego duchowego parcufa i jego wysokości.

Niezależnie od tego, co omawiamy – myślę tylko o tym. Ten związek jest dla mnie najważniejszy, jak łożysko i pępowina dla zarodka i nic poza tym. Oznacza to, cały czas być związanym ze źródłem. Wówczas formująca siła i siła powstrzymująca będą oceniane w odniesieniu do tego wskaźnika: mojego połączenia z grupą.

Nie należy o tym zapominać, bo w przeciwnym razie zawiśniesz w powietrzu i będziesz się zajmował abstrakcyjną filozofią, zamiast konkretnymi wyjaśnieniami.

Z warsztatu jedności, 18.02.2014 


Różne rodzaje miłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak zmienia się miłość z jednego etapu na drugi? Jak się transformuje, jakie są rodzaje miłości?

Odpowiedź: To co w naszym świecie przyjęte jest za miłość, w nauce kabały nie jest uważane za miłość.

Ziemska miłość – jest to miłość własna, do siebie, obejmuje ona wszystkie nasze uczucia. Miłość o której mówi Kabała, jest to już miłość do innych, od siebie, ponieważ niezależnie od negatywnych uczuć w swoim egoizmie do źródła miłości, mimo tego uczucia kochamy je.

To nie jest masochizm, ale tłumienie egoizmu, wbrew któremu można kochać. A jeśli nie „wbrew” – to znaczy, że kochamy siebie, swój egoizm. Dlatego też wszystkie rodzaje ziemskiej miłości: do dziecka, do męża, do żony, nieważne do kogo czy czego – wszystko to jest miłością do samego siebie.

W ten sposób dzieje się oderwanie od ziemskiej miłości i następuje ono na wszystkich 125 stopniach. I tylko w takiej mierze, na ile odpychamy swój egoizm, możemy dojść do neutralnej właściwości, następnie do właściwości obdarzania a potem do właściwości miłości – otrzymywania ze względu na oddawanie. I tak na każdym stopniu.

Oznacza to, że najpierw na każdym stopniu robimy ograniczenie (cimcum) zamykając swój egoizm, a potem  następują etapy narodzenia (Ibur), karmienia (Jenika) i wielkiego stanu (Mochin).

Z lekcji w języku rosyjskim,  11.02.2014


Aktualne zadanie

Pytanie: Jakie jest nasze zadanie na dzisiaj?

Odpowiedź: Naszym zadaniem jest, aby cały czas myśleć o tym, jak w każdej sekundzie  razem ze wszystkimi przyjaciółmi zbudować duchową macicę i zarodek – to znaczy stan brzemienności. Należy wyjaśnić sobie, jakie intencje, wysiłki, jaki rodzaj połączenia jest wymagany między nami do utworzenia macierzyńskiego łona i poprzez jakie działania i jakie połączenia formujemy  zarodek.

Trzeba także zrozumieć, jaka powinna istnieć odległość między macicą a zarodkiem i jak może on coraz bardziej rosnąć? Od tej różnicy zależy wpływ otaczającego światła na nas: czym bardziej wzniosły  wydaje mi się wyższy i niższy ja sam, tym silniej wpływa na mnie światło, które prowadzi z powrotem do źródła.

Wewnątrz otaczającego  światła istnieją  Sfirot i wiele rodzajów świateł, które mają na nas wpływ, budują i nadają nam różne formy. Początkowo używamy ich jako materiał najbardziej surowy jako nieuformowane pragnienie. Podobnie do naszego materialnego ciała, które rozwija się z macierzystych komórek, które następnie zaczynają łączyć się ze sobą i tworzą różne konkretne organy: ręce, nogi, mózg, serce, wątrobę, płuca.

Zaczynają one tworzyć bardzo złożone związki  i przejmować od matki różne funkcje, rodzaje pracy, aby samodzielnie troszczyć się o swój organizm. Najpierw  tylko matka zaopatrywała zarodek w  krew, a teraz zaczyna pracować jego serce i tak włączają się do pracy  wszystkie organy z wyjątkiem płuc. Zarodek zaczyna funkcjonować jako żywy organizm. Pozostaje jeszcze nieuruchomionych kilka systemów. Później będziemy się uczyć, dlaczego zostaną one zaktywowane dopiero po urodzeniu.

Zostało to już udowodnione w badaniach, że płód widzi świat poprzez macierzyńskie ciało. Na zewnątrz  włącza się światło, a zarodek reaguje na nie. Nie pamiętasz, jak zaciskałeś powieki, gdy byłeś w łonie matki?

Dlatego nie należy zaniedbywać stopnia zarodka, myśląc, że jest to po prostu samoanulowanie. Wszystko zależy od tego, na których stopniach anuluję siebi i zgodnie z tym dodaję wiele niuansów percepcji. Do mnie przychodzi światło nieskończoności, ale budzą się we mnie różne stopnie pragnienia (od 0 – do 4) . I w stopniu, w którym anuluję moje własne pragnienia, aby pozostać zarodkiem, wchodzę w interakcję z wyższym nieskończonym światłem w każdym najmniejszym szczególe.

Oprócz oddychania, które odnosi się do stopnia Biny i wyżej, wszystkie pozostałe stopnie zaczynają jeszcze przed urodzeniem pracować. Zarodek jest bardzo mądrym stanem, podstawą całego dalszego rozwoju wszystkich stopni a zaczyna się od nieożywionego poziomu (zarodka).

Z lekcji do „Przedmowy Księgi Zohar“, 12.02.2014


Człowiek, rozwijający się w macierzystych wodach Biny

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeżeli dla naszego duchowego zarodka tworzymy grupę jako macicę, czy jest niezbędne, aby wyróżniać w niej któregoś z przyjaciół ?

Odpowiedź: Nie może być żadnego wyróżniania i nierówności ani w zarodku, ani w grupie. Wszyscy powinni być równi. Właśnie dzięki naszym różnicom, tworzymy wspólną integralną całość: jeden zarodek i jedną macicę. Jednocząc się w wywyższeniu właściwości obdarzania, tworzymy macicę. Łącząc się w rozpoznaniu nicości swojej natury, tworzymy zarodek.

Nikt z nas nie może wznosić się ponad innych, pomimo że w zarodku istnieją specjalne części, ponieważ posiada on formę człowieka – Adama. Również macica ma swoją własną formę. Ale ta forma kształtuje się dzięki naszemu zjednoczeniu, w którym każda indywidualność znika i przybiera formę dającego.

Poza tym, zarodek znajduje się w „wodzie“, która oddziela go od ścian macicy. Macica nie styka się z nim bezpośrednio, dokładnie przekazując mu swoją formę. Macica – Bina, jest formą doskonałą, a nie formą człowieka. Ale kiedy zarodek otoczony jest w Chasadim, w miłosierdzie, wówczas otrzymuje on od macicy takie oddziaływanie, które zamienia go w człowieka, nadaje mu formę Adama, który jest „podobny” (Dome) do Stwórcy.

Z lekcji „Nauka dziesięciu Sfirot”, 12.02.2014


Silnik na jałowym biegu staje

Pytanie: Powiedział pan, że brakuje jeszcze kilku milionów ludzi, którzy by się do nas dołączyli.

Czego dokładnie nam brakuje: ich pragnienia czy naszych własnych wysiłków, aby stworzyć duchową  macicę i zarodek?

Odpowiedź: Chodzi o to, dlaczego chcemy się  narodzić w świecie duchowym i rozwijać się w nim? Dlaczego staramy się być podobni do Stwórcy? Stwórca jest  Dający, kochający, który daje życie! Jak możemy stać się podobni do Niego? Gdzie i kogo możemy obdarzać?

Jak możemy udowodnić, że chcemy być podobni do Stwórcy?

Tylko w naszym odniesieniu do zewnętrznej  publiczności (99%). Dlatego że nie posiadamy pragnienia, które moglibyśmy wznieść do Stwórcy, jeśli nie pracujemy z ludźmi. Pracując tylko z przyjaciółmi, możemy osiągnąć wyłącznie stan Biny, absolutnego miłosierdzia (chafec chesed). Jest to tak, jakbyśmy stworzyli silnik i nie jest jasne, co z nim dalej zrobić, gdzie go zastosować?

Ten silnik nie ma nad czym pracować i dlatego pozostajemy nieruchomi, na nieożywionym poziomie. Naprawiliśmy swoją grupę, wyłączyliśmy silnik i na tym się wszystko zakończyło. Nie jest nawet możliwe  zakończyć naprawę grupy, jeśli za wczasu nie przygotujemy się  do tego, dla kogo będziemy dalej to wykorzystywać/ stosować. Jesteśmy zobowiązani do rozpowszechniania, ponieważ inaczej nie możemy stać się podobni do Stwórcy. Powinniśmy być do zewnętrznego świata jak Stwórca.

Z lekcji do „Wstępu do Księgi Zohar,” 12.02.2014


Do człowieka w sobie

Pytanie: Jak anulować się przed grupą?

Odpowiedź: Jest to bardzo trudne, prawie niemożliwe. Należy zamknąć oczy i poddać się wpływowi grupy, spróbować anulować się przed nią fizycznie, psychicznie i duchowo – tylko w ten sposób jest to możliwe!

Nisko skłonić się i zaakceptować środowisko takim jakim jest. Jeśli jest to grupa, do której mnie doprowadzono i anuluję się przed nią, wówczas mogę osiągnąć swoje ograniczenie.

Ważne jest, aby w każdej chwili maksymalnie aktywnie organizować się wewnętrznie i analizować, gdzie skierowane są moje myśli, siły, pragnienia – wszystko, co znajduje się w człowieku.

Trzeba nieustannie skanować swój wewnętrzny obraz: kogo w danym momencie przedstawiam sobą, zwierzę czy coś bliższego obrazowi człowieka. Niestety, za każdym razem odkrywam, że jestem – zwierzęciem. Ale wtedy następuje również maleńki ruchu ukierunkowany na człowieka we mnie.

Z lekcji w języku rosyjskim, 11.02.2014


Rozwój jakościowy

Pytanie: Jeżeli nie zgadzam się ze Stwórcą, muszę zrobić bardzo duży wysiłek, aby wznieść się ponad ten stan oporu. Jaki jest to rodzaj pracy?

Odpowiedź: Oczywiście, że się z Nim nie zgadzasz! Ponieważ za każdym razem budzą się w tobie nowe egoistyczne pragnienia, nieco większe niż wcześniej, ale na nowym poziomie i w inny sposób!

Jednak czasami zauważasz, że nie jesteś już takim wielkim egoistą, ponieważ zaczyna rosnąć w tobie inna właściwość, która początkowo wydaje się być maleńka. Załóżmy, że zakończyłeś fazę rozwoju na poziomie stonogi i stałeś się pisklęciem, ale wcześniej byłeś już dużą stonogą, a teraz – jesteś maleńkim pisklęciem.

W taki sposób rozwijasz się dalej, zmieniając się z brzydkiego kaczątka w białego łabędzia. Jednak nadal czujesz, że siedzisz w zimnej wodzie. Wtedy ponownie staniesz się maleńkim, ale już jelonkiem. I tak dalej.

Innymi słowy, wyższy stopień rozwoju w kolejnym etapie zostaje zastąpiony małym stanem rozwoju, ale na wyższym poziomie jakościowym.

Jednak ty jeszcze tego nie odczuwasz. Dlatego czasami wydaje ci się, że jesteś w upadku w porównaniu z poprzednim stopniem, kiedy byłeś wielkim pająkiem, który szczęśliwie łapał i pożerał różne muszki i komary, bo teraz stałeś się maleńkim mięczakiem.

Mówię poważnie! Wydaje się nam, że jesteśmy w upadku, a w rzeczywistości rośniemy jakościowo. Systematycznie przechodzimy przez kolejne etapy rozwoju zarodka (ibur), karmienia (jenika), małego (katnut) i dużego (mochin) stanu.

W związku z tym nie ma żadnych upadków, a tylko ciągłe zmiany. I tak jest w całej ludzkości.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.02.2014


Ostre pytanie

Pytanie: W jaki sposób można osiągnąć podobieństwo właściwości ze Stwórcą, kiedy On już wszystko ustalił z góry?

Odpowiedź: Oczywiście, Stwórca zaplanował wszystko z góry! Jednak, nie zostało zaplanowane w jaki sposób osiągniesz ten stan: pod wpływem ciosów czy dobrowolnie. I właśnie to ma wielkie znaczenie.

Czasami myślimy: „Jaka to różnica?! Nawet jeśli otrzymam ciosy, jednak prędzej czy później osiągnę koniec naprawy i wszystko będzie w porządku“.

Ale postępowanie naprzód pod wpływem ciosów, jak czyni to nieposłuszny syn, nie sprawia przyjemności Stwórcy. W taki sposób zaniedbujecie tą możliwość. Wasze myśli: „Nie obchodzi mnie to, jestem zmęczony“, wyrażają w rzeczywistości: „Nie chcę sprawić przyjemności Stwórcy“. Przemyślcie prawidłowo to pytanie, zaadresujcie je do Stwórcy. W tym przypadku, będziecie mogli prawidłowo się ukierunkować.

Każdy stan – wszystkie 125 stopni są określone z góry. Ale jak wznieść się z jednego stopnia na drugi, określacie tylko wy sami.

W związku z tym, chcę podkreślić, że ludzie, którzy chcą się wznieść z jednego stopnia na drugi – sa egoistami! Myślą tylko o tym, na jaki stopień powinni się wznieść. A Ci ludzie, którzy chcą sprawić przyjemność Stwórcy, mówią: „Wzniesienie się na następny stopień nie jest dla mnie ważne. Dla mnie ważne jest, aby zachowywać się prawidłowo pomiędzy stopniami, tak abym mógł sprawić Jemu przyjemność. A same stopnie nie są dla mnie ważne. Chcę Tobie sprawić przyjemność i nic więcej“.

To oznacza właśnie „pełne oddawanie”, gdy człowiek nie myśli o nagrodzie i również nie prosi o nią. Dlatego tutaj stoi ostre pytanie: „Chcecie się rozkoszować sami, czy chcecie sprawić przyjemność Stwórcy?“.

Z  lekcji w języku rosyjskim, 07.02.2014


Ilościowo i jakościowo

Kongres w Moskwie. Lekcja 2

PytanieKiedy człowiek rozpoczyna swój rozwój duchowy, potrzebuje on pewną motywację, coś, co go napędza – paliwo. Czy podczas jego rozwoju zmienia się charakter tego paliwa czy pozostaje taki sam? W którym momencie Dawca stanie się ważniejszy niż sam prezent? Czy ta ważność jest także tylko egoistyczna?

Odpowiedź: To „paliwo“, na które pracujemy  (to jest przyczyna dlaczego istnieję, żyję, poruszam się naprzód) zmienia się jakościowo  i ilościowo. Ta przyczyna ulepsza się cały czas, staje się bardziej  jakościowa.

Jeśli wcześniej było dla was ważne tylko własne „ja“, teraz już, nawet mimowoli, grupa staje się dla was ważniejsza. Ale nie dzieje się to dlatego, ponieważ grupa jest wam konieczna do osiągnięcia wyższego celu;  jest to poprostu tak, że dziecko jest ważne dla rodziców.

W taki sposób stopniowo powstaje stan, w którym grupa staje się bliska, a później nawet ważniejsza niż wy sami.

Stopniowo naprawdę odkryje się w grupie wyższy komponent, wyższa siła. Zobaczycie, że w rzeczywistości nie jest to grupa, ale stworzenie, które nazywamy Malchut; i w niej odkryje się Stwórca. Ale stanie się to dopiero wtedy, gdy będziecie zachowywać się w stosunku do niej tak samo, jak Stwórca zachowuje się do was chociażby w minimalnej formie.

Z 2 lekcji kongresu Moskwie, 13.12.2013