Artykuły z kategorii Rozwój

Ważność porannych lekcji

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Po kongresie poczuliśmy, że powinniśmy teraz skoncentrować nasze wysiłki na porannych lekcjach i na zjednoczeniu. A może bardziej powinniśmy zająć się rozpowszechnianiem? Powstała pewna niejasność dotycząca tego, że wszystko, co robiliśmy wcześniej, jest niewystarczające i powinno zostać jeszcze czymś uzupełnione.

Odpowiedź: Takie uzupełnienie, zobowiązuje nas do wzięcia udziału w porannych lekcjach! Bez porannych lekcji nie jest możliwe, aby się wznieść! Bez nich nie ma rozwoju! Poranne lekcje to jest wszystko, jest to A i Ω tzn. siła napędowa naszej pracy. Poranne lekcje są po prostu fundamentem dla całego rozwoju.

Oprócz porannych lekcji, istnieją inne prace, które musimy przeprowadzić zgodnie z holistycznym podejściem, które ciągle stymulujemy na porannych lekcjach. Najważniejszą jednak rzeczą jest, aby rozpocząć dzień lekcją. Nawet jeżeli z jakiegoś powodu nie mogłeś wziąć udziału w porannej lekcji i niezależnie od tego, o której godzinie wstałeś, pomimo to powinieneś zacząć twój dzień od lekcji – nawet jeżeli jesteś w stanie poświęcić na to tylko pół godziny. W przeciwnym razie cały dzień liczy się jako strata i później będziesz musiał bardzo długo za to płacić.

Z wirtualnej lekcji, 26.02.2012


Odrodzenie rodziny


Pytanie: Cały czas mówi pan o rodzinie, ale w obecnych czasach pojecie „rodziny” zmienia się i stopniowo traci swój pierwotny sens, pierwotne znaczenie instytucji rodziny całkowicie zanika. Co utwierdza pana w przekonaniu, że ​​powrócimy znowu do starego modelu rodziny?

Odpowiedź: Jestem absolutnie przekonany o tym, że po ogromnym kryzysie, nieuchronnie powrócimy do starego modelu rodziny. Nowoczesna egoistyczna rodzina nie będzie już dalej istnieć.

Powstanie nowego modelu rodziny uwarunkowane jest naszym ruchem w kierunku celu, do „korzenia”. Zrozumiemy wówczas, że możemy osiągnąć ten cel tylko wtedy, gdy na wszystkich poziomach naszego życia będziemy istnieć w absolutnej spójności, w połączeniu z innymi: z partnerem życiowym, dziećmi, a poprzez swoją rodzinę – z innymi rodzinami, ze społeczeństwem i ze światem. Oznacza to, że powrócimy do modelu zwykłej rodziny, która umożliwi ludziom ponad naszą materialną egzystencją objawić Stwórcę.

Nie będziemy się wstydzić w rodzinie tego, że jesteśmy maleńkimi zwierzątkami, ponieważ oprócz fizycznego przyciągania pomiędzy mężem i żoną, powstanie szczególna więź, jaką jest „prawdziwa miłość”, związek, w którym ujawnią miedzy sobą Stwórcę i osiągną najwyższy cel, cel stworzenia.

Dla tego właśnie celu ludzie będą zakładać rodziny, wchodzić w fizyczny i duchowy kontakt ze swoimi partnerami. W taki sposób rodzina ponownie odżyje zarówno na duchowym, jak również fizycznym poziomie.

Z wirtualnej lekcji, 12.02.2012


Bez jedności rodziny – nie ma jedności ludzkości


Pytanie: Jak ważna jest rodzina dla budowy integralnego społeczeństwa? Jak powinno to wyglądać w nowym świecie?

Odpowiedź: Rodzina będzie się zmieniać. Dziś wiele rodzin jest zniszczonych i nadal będą się one rozpadać. Ale kiedy zaczniemy się wznosić ponad egoizm, aby połączyć się z innymi w integralnej relacji, to zdamy sobie sprawę, zrozumiemy, że można zbudować nad naszym egoizmem system normalnej, prawdziwej, dobrej komunikacji: na dole być indywidualistą – egoistą, a na górze, ponad tym zbudować zupełnie inny system, wzajemnej komunikacji, zjednoczenia.

Wówczas zaczynamy inaczej traktować rodzinę. Oznacza to, że jeśli nawet absolutnie nie potrzebuję innych ludzi, widzę jednak że w jednostce rodzinnej mogę także realizować swoje połączenie, swój związek z resztą ludzi. Bez jedności w rodzinie nie jest możliwe osiągnięcie zjednoczenia w narodzie, w kraju, w ludzkości. Wszystko to są elementy tej samej konstrukcji jednego systemu.

Z wirtualnej lekcji, 05.02.2012


Człowiek sukcesu


Pytanie: Jakie kryteria będą wyróżniały człowieka sukcesu w przyszłości? We współczesnym społeczeństwie jest to pokaźne konto bankowe, samochód, dom – jakie wartości są ważne dla integralnego społeczeństwa?

Odpowiedź: W integralnym społeczeństwie człowiek przyszłości będzie spełniony zgodnie z jego interakcją z innymi ludźmi.

Nadal będzie miało miejsce zupełnie normalne zaspakajanie fizjologicznych potrzeb takich jak jedzenie, seks i rodzina. Człowiek nie będzie potrzebował niczego więcej, ponieważ poza tym, całe napełnianie będzie odczuwalne w wyniku wzajemnego integralnego połączenia.

Człowiekiem sukcesu jest taka osoba, która z powodzeniem łączy się z innymi i właśnie w tym znajduje wypełnienie. Jest to wypełnienie duchowe. Ujawnia on nowe pragnienia, nowe narzędzia, za pomocą których można poczuć swoje istnienie jako wieczne i doskonałe.

Nie sądzę, że w społeczeństwie przetrwają takie symbole sukcesu, jak samochód, dom itp. Nadchodzący kryzys nie zakończy się szybko. Nie należy mieć nadziei, że nagle zniknie i wszystko znowu będzie dobrze. Ten kryzys zmusi nas do zmiany naszego systemu wartości i stopniowo będziemy wyrzekać się wszystkiego, co nie jest konieczne dla naszego wzajemnego integralnego rozwoju. Tak będzie.

Z wirtualnej lekcji, 05.02.2012


Ponad czarną otchłanią


Jak można wyobrazić sobie wyższy stan, w którym Stwórca objawi tobie, że kocha On wszystkich twoich wrogów i nienawidzi wszystkich, którzy ciebie kochają, w tym ciebie samego? Wygląda to tak, jakby nie czynił On w ogóle nic dobrego i jakby nie istniało nic gorszego niż On. Przed tobą stoi faraon, Bilam, Balak, Amalek i Hitler w jednej osobie i ty wiesz, jak można ich przezwyciężyć. Ponieważ wszystko pochodzi od Stwórcy, choć w sposób niebezpośredni.

Im dalej posuwamy się na drodze miłości, tym trudniejsze będą przeszkody na naszej drodze. Ty przezwyciężysz je i „anioł śmierci” stanie się w twoich oczach „świętym aniołem.”

Pytanie: Nie rozumiem tego stanu. Przecież Stwórca w rzeczywistości jest dobry i czyniący dobro. Czy jednak nadal będę w przeszłości widział cierpienia innych i własne?

Odpowiedź: Będziesz widział wszystkie cierpienia, które tylko istnieją w rzeczywistości. Ujawni się straszliwy obraz przed twoimi oczyma: przeogromne cierpienia, ani trochę przyjemności, żadnej możliwości do odpoczynku, tylko ciągły ból. Cierpienie jest wszędzie, gdzie tylko może być. Nie tylko tu i tam, nie od czasu do czasu, ale w stanie ciągłym. Pragnienie przyjemności jest całkowicie puste.

Stan ten nazywany jest „światłością Szchiny”. Ponad tym stanem niemal nie do zniesienia odkryjesz Jego, jako dobrego i tworzącego dobro. Bo jak inaczej możesz Go ujawnić? Jeżeli Stwórca daje ci tylko dobro, to ujawniasz Go wyłącznie w swoich egoistycznych pragnieniach, a jeżeli odkryjesz Go w całej głębi czarnej otchłani ego, którą widzisz przed sobą, wówczas objawi się On w twoich altruistycznych pragnieniach, które skierowane są ku właściwości obdarowywania.

Ponadto, zobaczysz także, że jest On dobry tylko dla tych którzy są źli podobnie jak jest zły do tych, którzy są dobrzy. Tak będzie to wyglądać w Twoich oczach.

Nasza praca polega na tym, aby wznieść się ponad pragnienie otrzymywania przyjemności. Jeśli widzisz, że jakieś działanie Stwórcy nie odpowiada właściwości obdarowywania, to wiedz, że to działanie zostało ci objawione jako przeszkoda, ponad którą musisz się wznieść.

Pytanie: Co zostanie mi objawione po wzniesieniu?

Odpowiedz: Pragnienie otrzymywania przyjemności, ogólne naczynie Malchut de Ein Sof (świata nieskończoności), które jest całkowicie puste. Ciemność, ból, rozpacz i strach, straszliwe cierpienia Hioba. A ty wypełniasz ten stan Światłem hasadim i miłością.

Pytanie: Czy poprzez naprawę siebie będę odczuwał dobro, bez względu na to ile ciemności zostanie mi objawione? I kiedy spojrzę w przeszłość, co zobaczę? Że cierpiałem, czy nie?

Odpowiedź: To jest już następny stopień, który powinieneś przyjąć. Na końcu naprawy oczywiście, ujawni się, że nie cierpiałeś.

Pytanie: Co to są za cierpienia, które muszę znosić teraz?

Odpowiedź: Teraz nie jesteś tym, który osiągnie koniec naprawy. Na finiszu nie będziesz utożsamiał się z obecnie pośrednim stanem. Pozostawione za tobą odczucia – to nie ty sam.

Pytanie: Czym jestem teraz?

Odpowiedź: Jesteś czymś wirtualnym.

Pytanie: Dlaczego więc obecne doświadczenia są w ogóle konieczne?

Odpowiedź: Doświadczasz ich, aby się przygotować i robisz wszystko, co jest w twojej mocy. Jest napisane: „Pracował i znalazł”. Przygotowujesz się, aż któregoś dnia naprawdę znajdziesz, to znaczy, osiągniesz wzniesienie ponad Machsom. Dopóki się to jeszcze nie stało, prawdziwy ty nie istnieje.

Z lekcji do „Wstępu do nauki dziesięciu Sfirot” 30.01.2012


Poszukiwanie Wyższego

каббалист Михаэль ЛайтманCałą pracą człowieka, który rozpoczął swoją drogę duchową jest poszukiwanie Wyższego. Cały porządek świata jest stworzony tak, że istnieje tylko wyższy i niższy i nic poza tym. I ten wielki świat, który pozornie nas otacza: wyższe światy i ten świat – są to w rzeczywistości wewnętrzne pragnienia samego człowieka, które wydają mu się tylko być jako zewnętrzne.

W rzeczywistości istnieje tylko wyższy i niższy – sekwencja duchowych etapów, rozciągających się od góry do dołu. A stopnie te, nie istnieją same w sobie, tylko znajdują się w nas. Na miarę naszego rozwoju ujawnia się nam coraz większa część naszego pragnienia, które napełnia się sposobem postrzegania wszechświata, a to określane jest jako nasz następny stopień.

Oznacza to, że cała drabina duchowa znajduje się wewnątrz człowieka, który wspina się po jej „szczeblach” i w ten sposób odczuwa siebie – jako kogoś, kto coraz więcej rozumie, czuje i decyduje.

Kim one są, Wyższy i niższy – jest to jedyne, co istnieje we wszechświecie? Wyższym jestem ja w moim następnym stanie. A niższym jestem ja, w obecnie istniejącym stanie.

Wyższym stanem jest ten, w którym bardziej upodabniam się do Stwórcy. Ponieważ wszystkie moje stany, od teraz i dalej aż do absolutnie doskonałego, do poziomu Człowiek, to coraz większe upodabniania się do Stwórcy, do Wyższego.

Wszystko jest zawsze podzielone na dziesięć sfirot – to jest pełna porcja, całkowita zmiana moich pragnień, z jednego „pełnego” stanu do następnego (od Jechida do Jechida). Ta moja najmniejsza zakończona zmiana nazywana jest stopniem.

Wyższy poziom w odniesieniu do niższego poziomu jest jak Stwórca w odniesieniu do stworzenia. A kiedy wzniosę się na wyższy poziom, tzn. upodobnię się we właściwościach do Stwórcy, będę tak jak On. A wyższy poziom, który zostaje mi objawiony w tym momencie, jest Stwórcą (Bore), co oznacza „Przyjdź i zobacz”. Ponieważ już wzniosłem się do tego poziomu i „widzę”, więc w moje duchowe naczynia otrzymuję Światło Chochma.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 27.01.2012


Mowa – myśl – działanie

каббалист Михаэль ЛайтманNaprawa, którą powinniśmy zrealizować ponad zwierzęcym poziomem, aby móc osiągnąć poziom ludzki, pochodzi nie z naszego ciała, lecz z natury człowieka w nas. Jednakże proces naprawy realizowany jest za pomocą naszego ciała, ponieważ właśnie ono jest naszym „narzędziem” naprawy.

W stosunkach międzyludzkich (zarówno negatywnych, jak i pozytywnych) posługujemy się mową, myślą i działaniem.

„Mowa” oznacza przekonanie samego siebie. Może to być wewnętrzny głos, ponieważ ciągle prowadzimy rozmowy z samym sobą, może to również być mowa „praktyczna” w stosunku do innych, o tym w jaki sposób i w jakim kierunku powinniśmy się zmieniać.

Konieczność obdarzania, prowadzi nas do osiągnięcia wzajemnej miłości i jest to proces, który wszyscy musimy przejść.

„Myśli” poprzedzają mowę i działania. Najpierw musimy sformułować myśl, która pochodzi z naszych wewnętrznych obliczeń, a otrzymujemy ją zarówno z naszego wnętrza, jak też od naszego środowiska, społeczeństwa i naszych nauczycieli.

A zatem, przede wszystkim powinna być sformułowana myśl, która musi być następnie przekształcona w mowę. Jednak mowa pozostanie tylko ekspresją słowną, dopóki nie nadamy jej siły pozwalającej na zastosowanie działań.

„Działanie” oznacza poświęcenie każdej wolnej godziny, która nie jest przeznaczona na zaspakajanie naszych zwierzęcych potrzeb, integralnej edukacji, rozpowszechnianiu i pracy dla dobra innych. Naszym zadaniem jest doprowadzenie ludzi do standardu życia, będącego co najmniej powyżej granicy ubóstwa. Życia, gdzie nikt nie będzie się czuł poszkodowany w swoich społecznych prawach.

W związku z tym nasze myśli, mowa i działania powinny być skierowane na budowę nowego społeczeństwa, które będzie zestrojone w równowadze i pozwoli nam utrzymać integralny poziom, pozostając wewnątrz analogowego systemu.

W naszych myślach pozwalamy wpływać ma siebie naszego środowisku, ciągle dążąc do podporządkowania się silniejszemu integralnemu otoczeniu. Po sformułowaniu wewnętrznych myśli, przekazujemy je za pomocą mowy, co oznacza, że masze projekty użyte są w systemie agitacji w którym się znajdujemy.

Jest to punkt, w którym przychodzi kolej na działania, kiedy wywieramy praktyczny wpływ poprzez wychowywanie i nauczanie, jak również podnoszenie poziomu życia na świecie, tak aby nikt więcej nie cierpiał z powodu głodu i nędzy.

To jest podstawa naszej pracy. W taki sposób osiągamy równowagę z naturą – cel, na którym cały czas się koncentrujemy. Stabilne stosunki między nami pozwolą nam osiągnąć stan równowagi z naturą i z jej uniwersalnymprawem. W ten sposób stworzymy „okrągły” doskonały system.

Tutaj kończy się nasza ewolucja: nasz rozwój rozpoczął się w czasie, kiedy pojawiło się życie na ziemi, i w tym punkcie osiągnie swoją ostateczną równowagę.

Nie oznacza to, że wszystko się skończy i słońce przestaje świecić. Zanim to się stanie, miną jeszcze miliardy lat. Mówimy tu o końcu rozwoju człowieka: jeżeli osiągniemy równowagę z naturą i uzyskamy doskonałą harmonię, nie doświadczymy żadnego nacisku ze strony natury, a zatem nasze życie stanie się idealne.

Miejmy nadzieję, że będziemy mogli zbliżyć się do takiego stanu w naszych odczuciach i uda nam się zrobić to dla naszych dzieci i wnuków. Jest to w naszej mocy.

Z 11 rozmowy o nowym życiu, 09.01.2012


Stwórca nas nie odpycha, tylko zmusza iść naprzód

Pytanie: Dlaczego człowiek, który naprawdę robi, co tylko może, jest przez cały czas odpychany?

Odpowiedź: Ale to jest przecież wspaniale! Przez to pokazuje się mu, jak dalece musi jeszcze zostać wzmocniony. W taki sposób dziecko uczy się chodzić: dorośli coraz bardziej oddalają się od niego i czekają na jego samodzielne kroki, tak jakby odpychali dziecko.

Dziecko czuję się tak, jak gdyby nie było przez nich wspierane. W ten sposób dziecko postrzega działania dorosłych. Te ręce, które zazwyczaj zawsze je wspierały, oddalają się ciągle, wywołując w nim poczucie gniewu i bezradności.

Jak możemy obchodzić się w tak okrutny sposób z dzieckiem, przecież ono nie rozumie, co z nim robimy? Stoi i płacze, a my wołamy je do siebie, odsuwamy się jeszcze jeden krok do tyłu, zamiast je wspierać i mocno trzymać. Zmuszamy je, aby szło samodzielnie naprzód.
To samo robi Stwórca z nami.

Z lekcji  „Wstęp do nauki dziesięciu Sfirot”, „01.01.2012


Cudowna metamorfoza niepoprawnego egoisty


Pytanie: Bardzo pociąga mnie obraz nowych, naprawionych relacji między ludźmi, które pan opisuje. Zwłaszcza na mnie jako na ojcu,wywołują ogromne wrażenia przykłady o dzieciach i trudnych sytuacjach w szkołach.

Naprawdę chciałbym żyć w takim świecie, który pan opisuje. Ale jednocześnie ogarniają mnie wątpliwości: bo jest napisane, że „serce człowieka jest złe od urodzenia”. A pan chce, żeby człowiek nagle stał się dobry? Dlaczego ten niepoprawny egoista nagle miałby doświadczyć takiej metamorfozy?

Odpowiedź: Człowieka będzie cieszyć fakt, że od tej pory wykorzystuje on swoje ego w przeciwnej formie. Będzie on widział wokół siebie przykłady i zrobi to samo.

Aby doprowadzić człowieka do korzystania z własnego egoizmu w dobry sposób, potrzebujemy wsparcia społeczeństwa, – wpływu za pomocą dobra i zła, tj. nagrody i kary. Musimy wspierać stanowisko dzieci tak, aby szanowały swoich rodziców albo też nie, w zależności od tych właściwości.

Rozpatrujemy egoizm człowieka we wszystkich możliwych jego formach, organizując dla niego odpowiednie otoczenie. W tym otoczeniu istnieje kilka poziomów. Bo w samym człowieku istnieją cztery poziomy i dokładnie tyle samo kręgów należy zbudować wokół niego. Koniecznym jest wpłynąć na niego poprzez jego dzieci, aby poczuł, że dzieci oceniają go i sprawdzają w zależności od tego, na ile daje on społeczeństwu. Ponieważ zdanie, opinia dzieci jest bardzo ważna dla człowieka.

Drugim kręgiem są jego sąsiedzi, trzecim – współpracownicy, a czwartym – państwo, gdzie wszyscy oceniani są na tej samej zasadzie. Właśnie takie środowisko powinno być zbudowane wokół człowieka, lecz tak, żeby nie odczuwał tego jako więzienia, z którego chciałby uciec, ale z uwzględnieniem naszego egoizmu, gdyż taka jest nasza natura.

Ale musimy też zrozumieć, jak wiele zyskamy, jeśli nie będziemy tłumić naszego egoizmu, tylko nauczymy się stosować go we właściwy sposób.

Jeżeli na przykład, dzięki mojemu wielkiemu egoizmowi mogę zapewnić szczęście moim dzieciom, to robię tak, aby wszystkim było dobrze. To znaczy, że problemem nie jest samo istnienie egoizmu, ponieważ może on być bardzo korzystny dla wszystkich. Pytaniem jest tylko, jak go używać.

Jeśli społeczeństwo wymaga, aby używać egoizmu dla dobra wszystkich, to powinienem to zrobić. A jeżeli to się nie powiedzie, to wtedy powinienem spróbować to naprawić. Wszystko zależy od warunków społecznych, ponieważ człowiek jest wytworem swojego środowiska. Dlatego musimy działać bez nacisku i przemocy.

Z rozmowy o nowym życiu, 03.01.2012  


Połączyć się i stać się jednym duchowym sercem

Pytanie: W myślach każdy z nas jest przekonany, że jest gotowy i skłonny, aby połączyć się z innymi, jednak gdy zbliża się do tego, aby zrealizować pragnienie, to jednak się to nie udaje.

Odpowiedź: Nie udaje się to wam tylko dlatego, ponieważ każdy z was jest gotowy uczynić  to tylko dla siebie samego, ale nie wszyscy razem. Wygnanie z Egiptu różni się od wszystkich poprzednich. Dlaczego wejście do Egiptu możliwe było z Józefem? Ponieważ Józef (od „osef „) jest zgromadzeniem wszystkich sił i podstaw, fundamentów.

Niemożliwym jest odkrycie zła, nawet wtedy gdy wszyscy się na to zgadzają. Do tego niezbędne jest spełnienie odpowiedniego warunku: gotowości połączenia. Jeszcze przed tym zanim przybyli oni do Egiptu, bracia Józefa sprzedali go i nie chcieli żadnego połączenia. Wydawali się być sprawiedliwymi, każdy z nich chciał służyć Stwórcy, jednak nie chcieli się połączyć. Nie chcieli się  przyłączyć do Józefa, który był tego podstawą.

Gdy tracąc już wszelką nadzieję przybyli z pomocą Józefa do Egiptu, zaczeli ujawniać, jak bardzo nienawidzą i odrzucają idee jedności. Wygnanie samo w sobie jest już odkryciem nienawiści w odniesieniu do zjednoczenia.

Dopiero wtedy, gdy ta nienawiść osiągnie swój maksymalny rozmiar i panowanie jej ponad człowiekiem zaczyna być odczuwalne tzn. jeśli z jednej strony jest on pod władzą  faraona, a z drugiej strony bardzo cierpi z tego powodu i nie jest w stanie cokolwiek osiągnąć, dopiero wtedy ma miejsce przełom.

Jednak wszystko to, dzieje się poprzez wysiłki, aby się połączyć, w których podnosimy się ponad naszą własną  niechęć aby to uczynić. Poprzez to zostanie przezwyciężone wygnanie. My jednak mamy wrażenie, że stoimy na granicy Egiptu i drepczemy w miejscu.

Wysiłki ku połączeniu wyrażają się poprzez naszą wspólną wewnętrzną  troskę, gdy wszyscy  myślą o połączeniu i troszczą się o to. To wtedy odczujemy, że istnieje między nami coś, co nas łączy i wówczas staniemy się jak jedno serce.

I to już będzie duchowe serce, duchowe pragnienie, kiedy jesteśmy połączeni ze Stwórcą pragnąc, potrzebując światła, które nas połączy, abyśmy ze wspólnego pragnienia mogli wykonać  działania obdarzania dla Stwórcy.

Z  rozmowy o duchowej pracy, 17.12.2011