Artykuły z kategorii Rozwój

Siła, która wypełnia cały wszechświat

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Wilnie. Lekcja 3

„Nie ma nikogo oprócz Niego”, to znaczy oprócz tej siły, która nami kieruje. Jest to jedyna siła. Oznacza to, że wokół nas i wewnątrz nas nie istnieje nic innego, poza ta jedyną siłą. Ta siła wytwarza absolutnie wszystko. 

Również w naszej nauce studiujemy tę siłę. Czujemy ją zarówno w nas, jak również wokół nas. Jesteśmy stworzeni i generowani przez tą siłę. Znajdujemy się w niej i gotujemy się w niej, jak kawałki warzyw w zupie. Siła ta przenika wszystko, tworzy wszystko co istnieje, kieruje naszym życiem.

Siła ta wypełnia cały wszechświat i datuje się od wielkiego wybuchu, z którego rozwinęło się wszystko, co istnieje we wszechświecie.

I jeżeli człowiek myśli, że prawdopodobnie istnieje on poza tą siłą, to dzieje się tak tylko dlatego, że jej po prostu nie odczuwa, tak jak małe dziecko, które znajduje się przez krótki czas w pokoju bez swojej matki i wydaje mu się, że nie ma w nim nikogo oprócz niego, że jest ono całkowicie wolne, i może robić co tylko chce. Nie rozumie ono, że w rzeczywistości matka cały czas czuwa nad nim. Wszyscy jesteśmy jak te małe dzieci, którym wydaje się, że można na tej planecie robić wszystko ze swoimi zabawkami, które sami wymyślamy.

W rzeczywistości wszystko jest zorganizowane przez wyższą siłę i tylko dzięki niej możemy poruszać się do przodu.

Z 3 lekcji kongresu w Wilnie, 24.03.2012


Przekonać Stwórcę

каббалист Михаэль ЛайтманEuropejski Kongres. Lekcja № 1

Pytanie: Dlaczego Stwórca powierzył miłość egoistom?

Odpowiedź: Po prostu nie znalazł nikogo innego. Czy istnieje ktoś jeszcze na tym świecie?

Tutaj zebrali się najwięksi egoiści. Inni są mniej samolubni, dlatego nie zostało im dane, by mogli wziąć udział na tym kongresie. Człowiek myśli, że nie ma pieniędzy, że nie może wziąć wolnego w pracy, że żona go zatrzymuje. Nie! Tak naprawdę to jego egoizm nie jest jeszcze wystarczająco duży, w przeciwnym razie znalazłby możliwość by tu przyjechać, zostałyby mu dane takie warunki.

Nasi przyjaciele we wszystkich krajach nie powinni się teraz obrażać. Wszystkim tylko wydaje się, że są absolutnie gotowi, by tu przyjechać a potem okazuje się, że wcale nie. Kiedy człowiek naprawdę czegoś bardzo pragnie i ze wszystkich sił przygotowuje się do tego, wówczas może on przekonać Stwórcę i z całą pewnością może z pomocą tego pragnienia zmienić swój los.

Z 1 lekcji Europejskiego kongresu 23.03.2012


Powszechne prawo harmonii

Z pierwszej rozmowy o integralnej edukacji (Dr. Michael Laitman i psycholog Anatolij Ulianov)

Pytanie: Co Pan ma na myśli, mówiąc o harmonii?

Odpowiedź: Harmonia – to proste. Opiera się ona na fakcie, że w naturze istnieją dwie siły: siła dawania (pozytywna siła) i siła otrzymywania (negatywna siła), które na różnych poziomach (biologicznym, fizycznym, moralnym, itp.) przejawiają się jako zrównoważone systemy. Jeżeli są one zrównoważone w organizmie człowieka, to świadczy to o jego absolutnym zdrowiu. Jeżeli zrównoważone są w naturze, to znajduje się ona w stanie absolutnego spoczynku. Brak równowagi prowadzi do różnego rodzaju ruchów.

Naturalnie brak równowagi jest potrzebny, ponieważ daje nam odczucie życia. Stała interakcja między dwoma siłami w pewnych granicach, ich wahanie względem siebie tworzy życie. Na przykład, rozszerzenie i kurczenie się klatki piersiowej, serca i innych narządów opiera się na wzajemnym ruchu tych przeciwstawnych sił, które wspierają i uzupełniają się wzajemnie.

Życie jest tym, co powstaje między nimi w wyniku ich prawidłowej, harmonijnej interakcji.

Z naszego punktu widzenia rozwoju dojdziemy do stanu, kiedy całe społeczeństwo ludzkie osiągnie właśnie taki tryb pracy, w którym wszystkie jego części będą oscylować wobec siebie. Lecz ruchy te będą, tak jak oddychanie, wzajemnie uwarunkowane, współzależne, kiedy siła dawania będzie równa sile otrzymywania. Będzie to współdziałanie naprzemian: ile będziemy otrzymywać od natury, tyle samo będziemy musieli jej oddawać, i odwrotnie, ile będziemy dawać, tyle samo otrzymywać. Wówczas będziemy żyć w harmonii, homeostazie, w stanie wzajemnego wsparcia.

Natura, która prowadzi nas do stanu równowagi między dwoma jej podstawowymi siłami – obdarzania i otrzymywania – zamierza nas do tego doprowadzić. Jest to jej ogólne dążenie.

Nic nie jesteśmy w stanie zrobić przeciwko temu ogólnemu, powszechnemu prawu. Jedyne, co możemy, to zrozumieć, dokąd zmierzamy i jak możemy prawidłowo, dobrowolnie i świadomie dostosować się do wymogówtego zewnętrznego, absolutnie obowiązującego nas prawa. W rezultacie będziemy się czuli komfortowo nie tylko w końcowym stanie, do którego zmierzamy, ale również na wszystkich stopniach naszego rozwoju.


Co motywuje człowieka?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli obserwujemy psa, zauważamy, że jego głównymi potrzebami są: jedzenie, sen, kopulacja. A co motywuje człowieka?

Odpowiedź: Człowieka interesuje to samo: pożywienie, seks, rodzina. Są to zwierzęce, fizyczne pragnienia.

Następny poziom pragnienia ma charakter społeczny, gdyż pojawia się pod wpływem otaczającego społeczeństwa, które wzbudza je w nas: pragnienie bogactwa, sławy (władzy), jak również nauki (wiedzy). Oznacza to, że pierwsze trzy rodzaje pragnienia, to pragnienia fizyczne, a kolejne trzy to w pewnym sensie pragnienia duchowe.

Pytanie: Czy takie sprawy, jak troska o przyszłość swoją i dzieci, nie należą do tych kategorii?

Odpowiedź: Wszystko do tego należy! Absolutnie wszystko.

Wszystko mieści się w tego rodzaju pragnieniach: w trzech cielesnych i w trzech „duchowych”, jeśli można je tak określić, ponieważ znajdują się jakby na zewnątrz ludzkiego ciała i nie są wykorzystywane bezpośrednio dla zaspokojenia ciała.

Pytanie: Czy pragnienie żeby nic nie robić, żeby wszyscy zostawili mnie w spokoju i zniknęli, też należy do tego?

Odpowiedź: Dążenie do takiego stanu pochodzi z naszego ogólnego pragnienia – z egoizmu.

Pragnienie spokoju może przejawiać się nawet wówczas, gdy biegasz i miotasz się z kąta w kąt, gdyż tworzy w tobie miejsce do pracy w poszukiwaniu poczucia spokoju. Odwrotnie dzieje się z dzieckiem. Spróbuj je zatrzymać, dla niego zatrzymanie się w miejscu jest stanem niepokoju, ponieważ dziecko jest szczęśliwe właśnie wtedy, gdy jest w ruchu, bo właśnie to stanowi dla niego spokój. Oznacza to, że spokój odczuwany jest dzięki własnemu pragnieniu, kiedy znajduje się ono w stanie równowagi, w napełnieniu, w nasyceniu, a zatem wtedy gdy pragnienie jest zaspokojone.

Z TV programu „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 11.03.2012


Nie zegniesz nas

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób człowiek ma wziąć udział w zjednoczeniu, jeżeli nie jest fizycznie obecny na kongresie?

Odpowiedź: Przede wszystkim miejsce nie ma znaczenia. Jeśli człowiek nie przyjedzie na kongres z powodu okoliczności niezależnych od niego, na które nie ma wpływu, to znaczy, że takie warunki zostały zesłane mu z góry. Jeśli będzie on siedział przed swoim ekranem komputera i robił wszystko, co leży w jego mocy, to w stu procentach będzie zjednoczony z przyjaciółmi.

A poza tym powinniśmy zrozumieć, że Światło przychodzi do nas w różnych odzieniach i trudności, które na nas zsyła, powinniśmy zamienić na naszą własna wytrzymałość. Wymagana jest od nas wytrwałość, wysiłek i pragnienie: przezwyciężamy trudności, które zsyłane nam są z góry, z pomocą własnej determinacji i dalej dążymy do zjednoczenia. Na tym właśnie polega nasza praca.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 14.03.2012


Trudno jest być Bogiem, ale jest to możliwe

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jakie absolutnie niesamowite, fantastyczne życzenie można sobie wyobrazić, żeby ludzie byli w stanie wykrzyknąć: “Coś takiego!!!”?

Odpowiedź: Wyobraź sobie, że człowiek może uczynić wszystko! Może być nieśmiertelny, wszechwiedzący, nieskończony, wszechmocny, ale tylko w takim zakresie, w jakim, to co osiągnął, pragnie przekazać innym ludziom, nie pozostawiając nic dla siebie, powinien być tylko przekaźnikiem.

Replika: W szkole słyszałem, jak jakiś kujon powiedział coś takiego: „Chcę być Bogiem! Chcę, żeby moje przyjemności nie znały granic i aby powiększały się i rosły jak najszybciej, a to przyspieszenie żeby rosło gwałtownie”. Czy jest możliwy taki wzrost w tym świecie?

Odpowiedź: Oczywiście. Jednak nie jest samym Bogiem. Stopień, który osiągniemy w ogólnym zarządzaniu, jest stopniem Boga, stopniem Stwórcy.

Czy trudno jest być Bogiem? Być może. Ale jest to możliwe.

Replika: Poza tym powiedział też: „Chcę stworzyć mój własny wszechświat i aby żyli w nim ludzie …”

Odpowiedź: I on go stworzy. Nie tylko jeden, ale wiele wszechświatów, które są wbudowane w siebie. W końcu osiągnie stan absolutnego objawienia i spełnienia, który nazwany jest światem nieskończoności, ponad którym nie pojawią się już żadne pragnienia. Tu jest już koniec.

I co dalej? Nie jesteśmy w stanie nic o tym powiedzieć, bo w naszym ograniczonym zakresie nie znamy stanu, który nazywa się nieskończoność, kiedy mówimy o końcu lub bez końca, to znaczy, że mamy możliwość kontynuacji.

„Dalej” po prostu nie istnieje, kategoria odległości, granicy, sama w sobie znika.

Z TV-audycji „Rozmowy z Michael Laitman”, 11.03.2012


Życie jest jak sen

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy człowiek wie tak naprawdę, czego chce?

Odpowiedź: Nigdy nie wie. Spytajcie się starszych ludzi, a oni powiedzą Wam, że nawet nie zauważyli, jak przeleciało ich życie i co z nim zrobili, że przeminęło tak szybko. Przypominam sobie jak miałem 20 lat, już trochę mniej pamiętam, jak miałem 30 lat, a o ostatnich trzech lub czterech dziesięcioleciach nie pamiętam prawie wcale.

Pytanie: Ale przecież można żyć świadomie. Co powstrzymuje nas od tego? Załóżmy, że moi rodzice powiedzieli mi w dzieciństwie: „Obserwuj siebie: przedstawiasz sobą pragnienie…”?

Odpowiedź: Gdybyśmy tylko byli tak wychowywani, jak powinniśmy postrzegać życie! Byłoby świetnie!

Gdyby rodzina i szkoła tak nas wychowywały, to byłoby coś innego! Gdzie jest taka rodzina i gdzie jest taka szkoła? Nie ma!

Moi rodzice nie wiedzieli, jak powinni mnie wychowywać, nie uczono ich tego w szkole i mnie też nie. W efekcie, wynika z tego, że przeżyłem życie nieświadomie i w taki sam sposób wychowałem swoje dzieci, a one tak wychowują teraz moje wnuki i też nie wiedzą, jak należy to poprawnie robić.

I w taki sposób przechodzimy z jednego pokolenia w drugie. Gdybyśmy poobserwowali ludzkość z boku, to moglibyśmy stwierdzić, że nasze zachowania zupełnie nie odpowiadają naszemu intelektowi, naszym wewnętrznym możliwościom! Zobaczylibyśmy wtedy, jak bardzo marnujemy czas!

Dlatego największym problemem jest edukacja ludzkości. Gdybyśmy wychowali poprawnie tylko jedno pokolenie, to przez to naprawilibyśmy całą ludzkość i moglibyśmy zmienić całe życie na Ziemi.

Z TV programu „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 11.03.2012


Ważniejsze niż życie


Podczas dyskusji, w grupie integralnej edukacji, ludzie doświadczają poważnych zmian. Jest widoczne jak szybki rozwój w nich następuje. Dlatego, że wszystko czego się tam uczą – to nie są tylko materiały nauczania. Poprzez wewnętrzną pracę wyzwalamy w nas ukryte siły natury.

Gdy podczas dyskusji rozmawiamy o następnym stopniu, to siły tego stopnia, tego pola, znajdują się z nami w interakcji i wywołują w nas bardzo silne reakcje i burzliwe zmiany. Ludzie przechodzą przez bardzo poważne wewnętrzne procesy.

A kiedy się rozstają, wtedy czują, jak bardzo brakuje im tego rodzaju komunikacji. Czują zatem konieczność, aby tak się zorganizować, by utrzymywać te wirtualne połączenia, których mogą razem doświadczać.

Jest to bardzo ważne, ponieważ te rozstania przypominają rozstanie się z czymś wielkim co stopniowo staje się dla nich ważniejsze niż życie.

Jeżeli członkowie grupy zaczynają żyć tym wewnętrznym życiem, wtedy podłączają się do nowego źródła, do następnego poziomu egzystencji. Wówczas oddzielenie człowieka od grupy może stać się tak dramatyczne, że powinniśmy zastanowić się nad tym, w jaki sposób można złagodzić proces oddalenia, lub znaleźć coś zastępczego – w przeciwnym razie człowiek będzie się czuł tak, jakby umierał.

Z rozmowy o integralnej edukacji, 05.03.2012


Jeśli nie ma cienia, znaczy że nie ma słońca

каббалист Михаэль ЛайтманPowiedziano w Biblii, że kobieta została stworzona z żebra mężczyzny. W pierwotnym hebrajskim języku słowo „żebro” oznacza żebro i cień. To znaczy, że kobieta została stworzona na obraz i podobieństwo mężczyzny i dlatego musi pomagać mu, wspierać go, aprobować i doradzać mu.

Napisane jest również: „Słuchaj kobiety.” Kobieta powinna mieć w sobie coś z matki, gospodyni domowej i trochę z władczyni. Musi czuć, że dom to jej terytorium i jej obszar zarządzania. A jej mąż troszczy się o resztę, poza domem.

Mężczyzna powinien być posłuszny kobiecie we wszystkich sprawach, które dotyczą prowadzenia wspólnego gospodarstwa domowego, a kobieta powinna go wspierać w rozwiązywaniu innych problemów.

I tak powinni się wzajemnie uzupełniać, aby wszystko było w zgodzie z biblijną sentencją, że kobieta jest jak cień mężczyzny. Bo jeśli nie ma cienia, to znaczy, że nie ma słońca. Jest to alegoria, którą w psychologii integralnej można w ciekawy sposób rozwinąć: kiedy mężczyzna i kobieta tak żyją, to świeci na nich słońce – dzięki czemu rozwijają się duchowo.

Z rozmowy o integralnej edukacji. 05.03.2012


Troszczyć się o innych


Pytanie: Co rozumie pan przez słowo „miłość”?

Odpowiedź: To, że każdy z nas żyje w ciągłej trosce o innych.

Podobnie jest w grupie, kiedy zaczynamy pracować według planu, zgodnie z którym, każdy z nas pragnie stworzyć dla innych najbardziej komfortowy stan. Oznacza to, że powinienem rozumieć i czuć innych ludzi. Stale należy wysyłać im odpowiednie sygnały: werbalne, fizyczne, psychiczne itd. Trzeba być z nimi we wzajemnym poręczeniu, co oznacza, że każdy z nas powinien zapewnić pozostałym takie odczucie, żeby każdy był pewien, iż działając na pozostałych, otrzyma w zamian takie same oddziaływanie od nich na siebie. I tym sposobem stale wznosimy się ponad nasz egoizm a tym samym naprawiamy nasze egoistyczne właściwości.

Taka wspólna praca jest najważniejszą pracą w grupie.

Po przyswojeniu tej metody, będziemy pomimo to jeszcze wielokrotnie upadać w egoizm, a zatem ponownie odczuwać przeszkody – aż do momentu całkowitej naprawy, dopóki nie zostanie osiągnięte ostateczne wzniesienie. A we wszystkich innych sytuacjach wewnątrz grupy, a także na zewnątrz – w domu i wobec innych ludzi – będziemy już natychmiast otwierali się na tą samą ideę, tą samą praktykę. I w rezultacie tego będziemy współdziałać we właściwy sposób z całym światem.

Z rozmowy na temat integralnej edukacji, 27.02.2012