Artykuły z kategorii Rozwój

Przez śluzy w wyższy świat

каббалист Михаэль ЛайтманWspólne pragnienie w grupie może zostać osiągnięte tylko poprzez wspólny cel. Powodem, który zobowiązuje nas do zjednoczenia, jest Stwórca, który przedstawia ten punkt, który nas wszystkich łączy. Ponadto, nie wolno nam zapomnieć o reszcie świata. Ponieważ nie będziemy mogli iść naprzód w naszej pracy, jeśli nie będziemy myśleć i  troszczyć się o tych, którzy potrzebują naszej pomocy, podczas gdy cierpią oni na tym świecie.

Musimy im pomóc i powinniśmy się pospieszyć, żeby za każdym razem podnieść ich coraz wyżej. Możemy to porównać z płynięciem statku przez śluzy Kanału Panamskiego. Statek wpływa do komory śluzy, gdzie poziom wody znajduje się na tym samym poziomie. Następnie zostaje zamknięta brama śluzy i napełnia się ona wodą, dzięki czemu statek zostaje wzniesiony na wyższy poziom, który odpowiada poziomowi wody w kolejnej śluzie, do której on następnie wpływa. Tam brama śluzy zostaje ponownie zamknięta, a statek zostaje wzniesiony jeszcze wyżej. W taki sposób, posuwa się on naprzód.

I w ten sposób musimy przeprowadzić wszystkie narody świata przez „śluzy”w wyższy świat. Najpierw musimy połączyć się z ludźmi, znaleźć z nimi wspólne punkty, „otworzyć dla nich bramy”, przybliżyć ich do nas, zintegrować w nasz system, tj. zamknąć bramę śluzy, a następnie zacząć podnosić ich wraz z poziomem wody w górę na nowy poziom.

Następnie przejdą oni do kolejnej „śluzy”, aby móc studiować w następnym kursie. W ten sposób będziemy mogli przenieść ich stopniowo z jednego świata do drugiego.

 Z lekcji do artykułu „Darowanie Tory”, 01.07.2012


Podnieść środowisko jak umiłowane dziecko

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak mogę wzmocnić środowisko, aby otrzymać od niego ważność celu?

Odpowiedź: Jeśli przywiązujesz do środowiska ważność, to w odpowiedzi na to ono przekaże tobie ważność celu. I nie zwracaj uwagi na to, jak się ono zachowuje. Nie ma znaczenia co widzisz ponieważ nie widzisz w prawdziwej formie.

Musisz po prostu stale inwestować w środowisko, tak jakby wchłaniało ono wszystko w siebie. Twoim zadaniem jest przekazanie środowisku ważności celu, ważności Stwórcy, duchowej drogi, studiów. Może być też tak, że będziesz widzieć, jak wszyscy odnoszą się do tego z pogardą, jak cię lekceważą – lecz to wszystko aranżuje Stwórca dla Ciebie.

Musisz zrozumieć, że pracujesz przeciwko Stwórcy, który przedstawia ci się jako środowisko, bo  może też tak być, że Stwórca pokazuje ci środowisko w bardzo złej formie. Ale to nie jest ważne, niemniej jednak musisz w nie inwestować i dawać jemu – w jednym kierunku.

A w drugim kierunku – twoje otrzymywanie od niego – jest tylko po to, aby nauczyć Cię, że musisz się jeszcze bardziej udoskonalić i mimo wszystko dać jemu ważność celu. Pozostaw wszystkie obliczenia w odniesieniu do tego, ile mógłbyś za to z powrotem otrzymać. Wszystkie obliczenia są egoistyczne. Jeśli zaczniesz myśleć o tym, jak zostałeś zraniony i jak inni zachowują się w stosunku do Ciebie, to wszystko jest egoizmem.

Musisz postrzegać przed sobą grupę w taki sposób, że nie obchodzi Cię to co dzieje się w stosunku do Ciebie. Nie ma znaczenia, jaka jest reakcja na Ciebie, ty musisz tylko dawać i dawać, jak dla małych dzieci, tak długo jak nie są oni jeszcze dorośli.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 26.06.2012


Rozkosz z gry ze śmiercią

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego preferujemy iść drogą cierpienia i nie chcemy jej opuścić, tak jak gdybyśmy rozkoszowali się tą drogą?

Odpowiedź: Po prostu lubimy cierpieć. Cały świat doświadcza rozkoszy poprzez cierpienie, chociaż istnieje bardzo prosta możliwość, aby wydostać się z niego, a tym samym osiągnąć taki cudowny stan, którego nie możemy nawet sobie wyobrazić. Ale ludzie wolą cierpieć.

Wszystko to z powodu naszego egoistycznego pragnienia, które lubi cierpieć.Wszystkie nasze przyjemności wynikają z pokonania cierpienia, to jest prawdziwy masochizm. Wszystkie nasze przyjemności, od najmniejszych do największych, są możliwe tylko poprzez cierpienie. Albo rozkoszujemy się z faktu, że udało nam nieco uniknąć cierpienia, wznieść się ponad nim, lecz pomimo wszystko cierpienie leży u źródła wszystkiego. Taka jest natura egoistycznego otrzymywania.

Ponieważ aby móc się rozkoszować, powinno być najpierw obecne pragnienie, a następnie jego napełnienie. Pragnienie jest w naszym przypadku brakiem napełnienia, śmiercią. A stan nieco ponad śmiercią jest już określany jako rozkosz, chociaż mimo wszystko jest powiązany ze śmiercią.

Rozkosz jest czymś więcej niż martwy stan. Duchowa rozkosz jest inna, jest ona spowodowana przez właściwość obdarzenia. I dlatego nawet najniższy początkowy stan już daje nam witalność i oznacza życie, ponieważ nie mamy już tego uczucia, że nam czegokolwiek brakuje. Nie chcę niczego dla siebie, jestem w stanie Biny, „chafec chesed”, jak pustelnik, który żyje w lesie i nie potrzebuje nawet koszuli.

I powyżej tego stanu czuję jeszcze więcej życia: więcej właściwości obdarzania, więcej wolności. A w naszym egoistycznym pragnieniu czujemy tylko śmierć i cierpienie i nie możemy uciec od tego uczucia. Bez niego nasz egoizm nie jest w stanie odczuwać przyjemności. Musimy stale dodawać tej potrawie „soli i pieprzu” dla pikantności.

Z lekcji do listu  Baal HaSulama, 27.06.2012


Dziecko chce rosnąć!

каббалист Михаэль ЛайтманNie rozumiemy jeszcze, jak bardzo nasz postęp zależy od postępu świata. Ale będzie się nam to stopniowo ujawniać i wówczas poczujemy naszą odpowiedzialność wobec niego. Dziecko nie zostaje dane rodzicom po to, aby mogli cieszyć się i bawić się z nim, ale po to, aby troszczyć się ciągle o nie. Praca ta jest również radością, ponieważ miłość zamienia tą ciężką odpowiedzialność w upragniony przywilej.

Wkraczamy w nową erę i świat chce się rozwijać, ale nie wie w jakim kierunku. Jest z dnia na dzień coraz bardziej zdesperowany i czuje swoją bezsilność. To pomaga nam iść naprzód. W rzeczywistości kabaliści przeszli w przeszłości przez ciężkie czasy, kiedy nie widzieli żadnych zmian w świecie i żadnych wyników ich pracy. Jednak my jesteśmy godni tego szczególnego przywileju.

Małżeństwo, które nie ma dzieci, bardzo cierpi. Czasami powstaje między nimi tak silny związek, że podejmują wspólnie decyzję, aby żyć dla siebie. W rzeczywistości tylko dzieci tworzą z małżeństwa prawdziwą rodzinę.

Dlatego też, jeśli będziemy troszczyć się o świat, staniemy się praktycznie jak rodzice, którzy mają wspólne dziecko, i to nas wzmocni. Przyniesie nam to we wszystkich zamierzeniach sukces. To jest tym do czego dążymy.

W tym celu musimy się uczyć aby doskonalić nasze metody pracy. Każdy musi stać się wykładowcą, nauczycielem i organizatorem, w ten sposób będziemy iść do przodu. Jeśli nie będziemy troszczyć się o ludzi, nie mamy żadnych szans, aby pójść do przodu. Stwórca nie potrzebuje naszego własnego postępu – On potrzebuje właśnie wszystkich siedmiu miliardów pragnień i dlatego musimy pracować z nimi.

Z lekcji do artykułu Szamati, Nowy Jork, 21.06.2012


Ręczę za wszystkich!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co należy uczynić, jeżeli z jednej strony robię wszystko co możliwe: studiuję, inwestuję w grupę, w rozpowszechnianie, z drugiej strony jednak widzę, że jestem uwieziony we własnej dumie i nie dopuszczam do siebie niczego, po prostu blokuję samego siebie?

Odpowiedź: Musisz prosić przyjaciół o to, aby pomogli ci, wspierali Cię, modlili się za Ciebie. Wspólna modlitwa (tfilat rabim) jest modlitwą za kogoś innego, za wszystkich innych.

Człowiek nie może modlić się za siebie samego, ponieważ modlitwa za siebie jest prośbą egoistyczną. Nawet jeśli będziesz pewien, że prosisz o właściwość oddawania, nadal będzie to egoistyczne, ponieważ chcesz tego dla siebie.

Jeżeli jestem w grupie, chcę tylko jednego: ręczyć za wszystkich. Chcę ręczyć za to, by osiągnęli oni wszystko to, czego pragną! I w ten sposób ręczymy wszyscy wzajemnie za siebie.

W przeciwnym razie, nie będziemy naszymi właściwościami odpowiadać wyższemu polu. Znajdujemy się w nim, jak naładowane cząsteczki w polu magnetycznym, które oddala nas od siebie, zamiast nas do siebie zbliżać.Ponieważ chcemy wykorzystać je dla siebie i dlatego ono odpycha nas.

Więc jak możemy osiągnąć podobieństwo do tego pola? W tym celu muszę łączyć się z przyjaciółmi, wtedy osiągnę pewne podobieństwo do tego pola. Tutaj panują jasne prawa fizyki, które są opisane w Nauce dziesięciu Sfirot, i nie ma w tym żadnego mistycyzmu.

Z lekcji do artykułu Szamati, Nowy Jork, 21.06.2012


Wiara, która rozświetla ciemności nocy

каббалист Михаэль ЛайтманJeśli Stwórca się objawia albo przynajmniej trochę przybliża się do człowieka, odpowiednio do osiągniętego przez niego podobieństwa właściwości, to nie powinno się podczas takiego wzniesienia pozwalać sobie, by być lekkomyślnym i rozkoszować się przyjemnymi doznaniami, odczuciami. Wręcz przeciwnie, teraz właśnie jest właściwy czas do pracy –właśnie podczas wzniesienia, oczekuje się od nas, abyśmy dodali maksimum wysiłków, by jeszcze mocniej trzymać się studiów, grupy, książek, rozpowszechniania.

Musisz starać się wyciągnąć maksymalną korzyść z tego czasu i uświadomić sobie, że nikt nie może ci zagwarantować, że w następnej chwili to wszystko się nie skończy. Dlatego musisz teraz za pomocą wszystkich środków przywiązać się do tego stanu wzniesienia, tak że kiedy przyjemne doznania zamienią się na absolutnie przeciwstawne, ciemne i nieprzyjemne – na mgłę, zaplątanie, bezradność, bezsilność – nawet w takim stanie zupełnej rozpaczy będziesz pragnął pozostać w tym samym połączeniu ze Stwórcą.

I ta bliskość nie będzie już oparta na przyjemnych doznaniach, lecz pomimo, że w tej chwili czujesz się źle w swoim egoizmie, pragniesz pozostać wierny wobec Króla, tak że ani wzloty, ani upadki nie będą miały na ciebie wpływu, czy będziesz odczuwał w swoim pragnieniu napełnienie, czy też nie. Wręcz przeciwnie, jeśli nie odczuwasz napełnienia, właśnie wtedy możesz mieć pewność, że działasz bezinteresownie, ze względu na dawanie.

I dlatego należy zawrzeć przymierze. Jeżeli dążysz do dawania, zaczynasz ujawniać możliwość zawarcia takiego przymierza z Królem, którego utrzymanie gwarantuje ci Stwórca, tak że możesz mieć pewność, iż nawet jeśli przyjdą stany upadku i będziesz czuł się zupełnie pusty i nie będziesz w stanie utrzymać się w dawaniu, to dzięki poprzednio wykonanej pracy otrzymasz możliwość pozostania nawet w ciemności w zlaniu ze Stwórcą.

Cała praca realizuje się właśnie w nocy – w niej jest zawarte obdarzanie i wiara. Jak jest napisane: „ Rano powinieneś błogosławić miłosierdzie Stwórcy, a w nocy błogosławić wiarę”, bo tylko w nocy ujawnia się wiara i obdarzanie.

Z lekcji do artykułu z Szamati, 17.06.2012


Ożywić rutynę pracy

каббалист Михаэль ЛайтманAby osiągnąć cel, wymagane są pewne środki, a oznacza to nasze wysiłki. Im więcej wykonujemy wysiłków, z tym większą dokładnością i świadomością kierujemy je na cel, tym mocniej przyciągamy Światło, które prowadzi z powrotem do źródła i posuwa nas naprzód.

Dlatego każda chwila życia jest nam dana po to, aby stale znajdować się w poszukiwaniu i aby wyjaśniać, co jest w danej chwili najbardziej efektywne i pomoże przyciągnąć Światło, które prowadzi z powrotem do źródła. Jak jest napisane: „Stworzyłem złą, egoistyczną naturę i Torę jako dodatek, ponieważ Światło w niej ukryte prowadzi z powrotem do źródła” – tzn. naprawia złą skłonność i przemienia ją w dobrą. I w tym dobrym pragnieniu, jak w naczyniu, można postrzegać duchowe życie.

Właśnie na tym polega cała recepta naprawy. Dlatego cała nasza praca polega na tym, aby w każdej chwili próbować ujawniać najskuteczniejszy środek.

Zazwyczaj człowiek płynie po prostu z prądem życia i myśli, że się rozwija. Ale ten bierny ruch przynosi mu tylko postęp na nieożywionym poziomie. Załóżmy, że znajduje się on w grupie, studiuje, bierze udział w określonych działaniach i wszystko to stało się już dla niego rutyną. W efekcie, znajduje się on w polu ogólnej siły, która napędza wspólny strumień wszystkich ludzi, którzy chcą osiągnąć cel.

Jednak to nazywa się nieożywionym stopniem duchowości, nie ma w tym jeszcze osobistego postępu. Osobisty postęp zależy od tego, jak wiele wysiłków wkłada człowiek, by zapewnić siebie smak i ostrość tej potrawy – ile doda do niej soli, pieprzu i innych przypraw.

Musi zrozumieć, że nie ma innego wyboru i że przebudzenie możliwe jest tylko za pomocą tych ekstremalnych stanów, w które jest on bezlitośnie wrzucany po to, aby pokazać mu, jak wielkim jest przeciwieństwem do duchowości i jak bardzo jest od niej oddalony.

I jeżeli nie boi się on rozbudzić swojego apetytu poprzez niezbyt przyjemne bodźce, to wtedy budzi się i może już wykonać samodzielne działania, a nie tylko płynąć razem we wspólnym prądzie swojej grupy. Dlatego wymagane są od nas ciągłe wysiłki, jak jest napisane: „Uwierz że włożyłeś wysiłki i znalazłeś ” – to znaczy wtedy wydarzy się to i Stwórca objawi się człowiekowi, ale tylko pod warunkiem, że dana osoba podejmie wysiłki ponad zwykłą rutynę.

I to stanowi problem dla nas, ponieważ bardzo trudno jest nam wyrwać się z codziennego nurtu przyzwyczajeń. Przyzwyczajamy się do codziennej rutyny, do tych samych działań o tym samym czasie, wykonywanych zgodnie z planem, do tej samej ilości wysiłków. Przyzwyczajenie staje się drugą naturą.

Wykonuję wysiłki już od lat i wierzę, że jestem cały czas w drodze. Z tego powodu rośnie we mnie niezadowolenie i jestem zirytowany, „Co się ze mną dzieje? Dlaczego nie ma żadnego rezultatu?” Nie pojmuję, że cały czas tylko dryfuję z prądem. A w odniesieniu do duchowości jest to nieożywione, martwe ciało, które się nie porusza ponieważ nie wykonałem żadnych osobistych wysiłków.

Duchowość objawia się człowiekowi stosownie do jego własnych wysiłków, gotowości jego osobistego naczynia, pragnienia. Nie ulega wątpliwości, że znajduję się w jakimś określonym ruchu i poruszam się powoli naprzód, ponieważ biorę udział w rozmaitych działaniach. Ale najważniejszym jest,aby ponad tą całą zwyczajną rutyną i ogólnym prądem, było osobiste zaangażowanie, z pomocą którego człowiek stale podsycałby w sobie apetyt, dzięki rożnym ostrym przyprawom – trudnym pytaniom.

Człowiek powinien przeprowadzić krytyczną analizę i wywierać na siebie presję, musi starać się przyspieszyć czas pracy tak, żeby spełniło się to co jest napisane: „Włożyłeś wysiłki i znalazłeś – uwierz!”.

Z lekcji do artykułu Szamati, 15.06.2012


Wiele cyklów życia w jednym ciele

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznacza cykl życia?

Odpowiedź: Znajduję się w pragnieniu otrzymywania i w nim zostaje mi ujawnione rozbite reszimo (informacyjny gen), to znaczy że czuję, iż moje połączenie z otoczeniem i ze Stwórcą jest rozbite. I dlatego staram się łączyć z otoczeniem – grupą, aby przygotować odpowiednie naczynie/kli dla objawienia Stwórcy, Światła.

Załóżmy, że pracowałem wewnętrznie, modliłem się, działałem powyżej moich rozbitych egoistycznych pragnień, i dzięki temu osiągnąłem wpływ Światła, które naprawiło moje połączenie z rozbitymi sąsiednimi pragnieniami, tak że połączyliśmy się i osiągnęliśmy jeszcze większe podobieństwo do Światła.

Teraz naprawione przeze mnie naczynie napełniło się Światłem Nefesz. W ten sposób zrealizowałem odkryte mi rozbite pragnienie. Oznacza to, że przeżyłem jedno życie i dokonałem naprawy.

I wtedy zostaje mi ujawniony następny stopień. Poprzednie pragnienie umiera, ponieważ nie potrzebuję go już. Światło opuszcza poprzedni duchowy parcuf i zostaje ujawnione kolejne, wyższe reszimo. Oznacza to, że jest ono jeszcze bardziej rozbite! Ale na podstawie moich doświadczeń z poprzedniego życia, już wiem jak mam je naprawić. Dlatego robię postępy i kontynuuję moją naprawę.

Będę łączyć pragnienia, które są jeszcze bardziej rozbite i sprzeczne, a także prosić Światło o połączenie. W taki sposób przemija jeden cykl życia za drugim, dopóki nie osiągnę całkowitej naprawy, kiedy rozbite reszimot nie budzą się już, ponieważ już wszystko naprawiłem, czyli przeszedłem przez wszystkie cykle życia.

Cykle te nie mają nic wspólnego z naszym fizycznym ciałem, które istnieje tak samo jak zwierzę. Lecz ono jest tylko podobne do zwierzęcia, ponieważ w istocie nasze życie oznacza rozwój pragnienia otrzymywania.

W przeciwieństwie do nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej natury, jesteśmy tak osobliwymi indywiduami, w których pragnienie otrzymywania stale się rozwija i w końcu osiąga impas, w którym się dziś znajdujemy.

I wtedy nagle widzimy, że to nie jest życie i nie rozumiemy, dokąd idziemy. Cierpienia zmuszają nas do pytania o sens życia, jego cel, jego korzenie.

Oznacza to, że w tym pragnieniu, które znajduje się jeszcze na nieożywionym, roślinnym i zwierzęcym poziomie rozwoju, jest już zaprogramowany zalążek nowego dążenia, które zaczyna budzić w nas pytanie, co znajduje się na wyższym ode mnie poziomie.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 08.06.2012


Szczęśliwe dzieciństwo w cieniu Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy pracować w wierze ponad rozumem?

Odpowiedź: Praca w wierze ponad rozumem jest obdarowywaniem. To znaczy, że chcę stać się dającym, przyjąć formę Stwórcy, stać się kochającym, wznieść się ponad egoizmem, pracować dla dobra innych, połączyć się z innymi. Oznacza to, że bardziej cenię sobie obdarzanie niż własne właściwości otrzymania, że ponad wszystko chciałbym zostać wyrwany spod władzy moich egoistycznych pragnień i wznieść się ponad nimi.

Oznacza to, że uciekam z egipskiej niewoli i Malchut osiąga właściwość Biny. A gdy już się uwolnię i wzniosę się ponad ego, które nie może już chwycić mnie za nogi i pociągnąć z powrotem, to mogę nawet zacząć pracować z tym pragnieniem, wewnątrz niego.

Fazy embriona (Ibur) i karmienia (Jenika) oznaczają wzniesienie ponad pragnienie otrzymywania. A dorosły stan (Mochin) jest już pracą wewnątrz tego pragnienia. Praca nad pragnieniem otrzymywania przebiega w drżeniu, w dawaniu ze względu na dawanie (Chafec Chessed), we właściwości Biny, połączeniu się ze Stwórcą, w Jego cieniu. Jak małe dziecko, które obejmuje matkę i całkowicie się jej oddaje w wyniku czego, otrzymuje siły, by wznieść się ponad swój egoizm.

A później, gdy dziecko dorośnie, może już pracować samo z własnym egoizmem. A ten stan nazywany jest „powrotem z miłości”.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 04.06.2012


Nie odwracaj się plecami do Światła

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli nie zgadzam się z moim stanem i chcę się zmienić, to gdzie znajduje się główny kluczowy punkt, na który muszę wpłynąć, aby wywołać zmiany?

Odpowiedź: Jeśli chcesz wywołać zmiany, to powinieneś zrozumieć, że każdy duchowy postęp oznacza jeszcze większe zjednoczenie. Tylko wtedy, jeśli myślimy o zjednoczeniu, jedności, przyczyniamy się do własnej naprawy.

Ale my cały czas zapominamy i nie myślimy o tym, ponieważ jest to przeciwne naszemu obecnemu stanowi, naszemu egoizmowi. Zgadzamy się na wszystko, tylko nie na to. Ten punkt zjednoczenia jakby nie istnieje dla nas, nie widzimy go bezpośrednio przed sobą. Możemy patrzeć wprost na niego i nie zauważać, ponieważ nie znajduje się on w centrum ostrości naszego pola widzenia.

Jedyna możliwość istnieje w wykonaniu mechanicznych działań w grupie,wbrew własnym pragnieniom, bo takie działania przyciągają otaczające Światło.

Znajdujemy się w świecie, w którym celowo możemy działać fałszywie! Nie lubię ciebie, nie mogę cię ścierpieć, ale mimo to zdaję sobie sprawę, że nie mam innego wyboru, i zaczynam cię obejmować. W taki sposób obejmuje cię, co prawda niechętnie, i nagle zaczynam czuć, że moja postawa w stosunku do ciebie też się zmienia.

W świecie duchowym jest to niemożliwe, lecz jedynie na tym najniższym stopniu naszego świata. W świecie duchowym nie możesz nikogo objąć, jeśli nie życzysz sobie tego z całego serca. Tam pragnienie oznacza działanie.

Ale w naszym świecie jest inaczej, tutaj pragnienie i działanie istnieją niezależnie od siebie. Mogę działać, objąć Cię nawet nie życząc sobie tego, i wtedy przychodzi Światło i naprawia moje pragnienie, aby odpowiadało ono mojemu działaniu. Taka wspaniała możliwość istnieje tylko w naszym świecie. Jest to świat kłamstwa, ale takiego, które służy naszemu dobru.

Dlatego nie czekaj, tylko działaj. Im więcej będziesz się starał, tym mocniej będzie świecić Światło. W każdej chwili, w której jesteś zobowiązany, aby coś zrobić i nie zrobiłeś tego, Światło świeci ci z odwrotnej strony. Przecież to ty odwróciłeś się od Niego, zamiast zwrócić się do Niego twarzą. Kiedy Światło przychodzi z odwrotnej strony, w wyniku tej inwersji, odczuwasz cios, zamiast dobra. Ale ten ból budzi cię i zmusza w końcu, do podjęcia prawidłowych działań.

Czasem wydaje się człowiekowi, jak gdyby powracał on ponownie w ten sam stan. Bo nie spełnia tego, na co wskazuje mu Światło, i znowu odwraca się do Niego plecami. I to trwa tak długo, aż odwrotna strona Światła nabierze ogromnej objętości, co sprawi, że ​​jego cierpienie będzie nie do zniesienia. Wtedy on spyta: „Dlaczego cierpię, w jakim celu?”, i uświadomi sobie, że musi w końcu coś zrobić.

Odwrotna strona Światła nie tylko rośnie i powiększa moje cierpienie, ale za każdym razem zmienia jego charakter. Dlatego mam problemy ze zdrowiem, złym nastrojem, cierpieniem, ambicją, wstydem, rozczarowaniem. I wtedy uświadamiam sobie, że w końcu powinienem się zmienić. Rośnie nie tylko liczba ciosów, ale także jakość ich wpływu na człowieka.

W taki sposób Światło wpływa z odwrotnej strony, którą nie naprawiłeś. Zaprasza cię ono, abyś odwrócił się do Niego i stanął przed Nim twarzą w twarz.

Z lekcji do „Nauk dziesięciu Sfirot”, 31.05.2012