Artykuły z kategorii Rozpowszechnianie metody

Pozwólcie człowiekowi rozwijać się

каббалист Михаэль Лайтман Musimy podjąć wysiłki dla stworzenia takiego środowiska, w którym wszyscy będą mogli zrozumieć ogólną metodę, ogólny system, ogólną strukturę świata. Wówczas człowiek powoli zacznie się rozwijać. W swoim czasie byłem technicznie zaawansowanym człowiekiem. Do dzisiaj nie lubię oglądać filmów fabularnych z elementami artystycznymi.

Według mojego sposobu myślenia, interesowałem się technologią, schematami elektronicznymi, cybernetycznymi wejściami i wyjściami, sprzężeniem zwrotnym i tym, jak to działa: jeśli zrobię tak, to będzie tak; jeśli tak, to inaczej. Rzeczywiście tym żyłem, rozumiałem to. Fascynowały mnie planety, orbity, dlaczego to tak działa i pod jakim kątem. Poprzez system powiązań, sił, różnego rodzaju orbit widziałem świat.

W efekcie dzisiaj doszedłem do stanu, w którym w zasadzie zajmuję się uczuciami, wewnętrznym światem człowieka, chociaż pozostałem w nim również, praktycznie z takim samym podejściem. Zobaczcie, że Baal HaSulam też wszystko rozpisał w kategoriach miar: Sefirot, światów, systemów, poziomów. Pozwólmy ludziom rozwijać się! Przecież wszyscy jesteśmy na drabinie rozwoju, każdy na swoim miejscu. I wszyscy musimy sobie pomagać.

Kabaliści starają się zmniejszyć cierpienie na drodze naszego rozwoju, abyśmy byli bardziej ciągnięci do przodu dzięki słodkim cukierkom na patyku, a nie popychani od tyłu przez wszelkiego rodzaju drastyczne bodźce. Gwałtowne bodźce to wojny, cierpienia, choroby, wszelkiego rodzaju problemy, które nie są pożądane w porównaniu z łatwym, przyjemnym, dobrym, wspólnym dążeniem do celu. Oczywiście szkoda, jeśli cierpienie zacznie coraz bardziej wstrząsać światem. Na tym polega nasze pobudzenie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Drewniana ręka… kościana noga…”


Z miłością do innych

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Bardzo często ludzie nie chcą słuchać studiujących Kabałę, którzy, jak się wydaje, mają odpowiedzi na wszystko.

Odpowiedź: Czy mamy odpowiedzi na wszystko – to jest pytanie. Ale jeśli są, to oczywiście człowiek nie lubi ich słuchać – przyznać, że ktoś inny jest mądrzejszy od niego. Jednak to nam jeszcze nic nie mówi.

W środkach masowej informacji, w nauce, w sztuce, w czymkolwiek, każdy człowiek chce wyrazić swoją opinię, tym bardziej ludzie, którzy widzą i czują przyszłość. Oczywiście mają coś do powiedzenia innym.

A że innych to irytuje, więc cóż poradzić? – Egoizm nie chce nikogo słuchać, pozwolić mu być mądrzejszym. Kiedy rozmawiam z innymi, wręcz przeciwnie, staram się być trochę niżej od nich, nigdy nie naciskam, sugerując, że może być tak lub tak. Zgadzają się / nie zgadzają się – niech dyskutują, wypowiadają się w debatach, dociekają prawdy.

Należy do tego podejść jak naukowcy, badacze. Wszyscy jesteśmy w jednym świecie. Wszyscy mamy jeden problem – nie wiemy dokąd zmierzamy, co się z nami dzieje. Dlatego człowiek powinien jednak przyjść do ciebie i poprosić: „Daj nam wiedzę tego, gdzie jesteśmy i jak mamy żyć?” A ty ze swojej strony, opuścisz się do nich i dasz im z miłością to, co można. Inaczej nie zadziała.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Drewniana ręka… kościana noga…”


Cierpliwość kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan rozumie naturę człowieka, któremu trzeba wyjaśniać dwadzieścia tysięcy razy, zanim coś zrozumie. Jak Pan wypracował sobie cierpliwość? Podobno zawsze był Pan bardzo niecierpliwym człowiekiem.

Odpowiedź: Nie, w odniesieniu do wyjaśnień kabalistycznych, tutaj zawsze jestem cierpliwy. Jeśli chodzi o naszą działalność i rozpowszechnianie, to od razu atakuję, zanim to przemyślę.

Natomiast co dotyczy duchowości, tam niczego nie można zrobić. Sam jestem zdumiony tym, jak natychmiast robię się cierpliwy, gotowy powtarzać siebie dwadzieścia tysięcy razy. Od razu przemawia przeze mnie duchowa właściwość, z której zaczynam wyrażać siebie.

Natomiast w wychowywaniu dzieci nie mam zupełnie cierpliwości. Ale to co dotyczy uczniów, kiedy wychowuję ich na integralnych sojuszników, którzy wszystko powinni zrozumieć rozumem i dopiero potem, zgadzając się ze mną, wejść w ogólny system natury, to tutaj działają zupełnie inne siły.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Fanatyzm!!!”


Duchowy wzrost

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kiedy człowiek zaczyna studiować Kabałę, z entuzjazmem zabiera się za rozpowszechnianie i myśli, że tak właśnie powinno być. A potem natrafia na barierę, która go załamuje i pokazuje, że należy być ostrożnym aby nie biec do wszystkich i „machać flagą”. Człowiek zaczyna rozumieć, że fanatyzm, który go wcześniej prowadził, jest głupotą.

Odpowiedź: To jest fanatyzm tłumu, który został ci narzucony. Ale teraz nic nie jest ci narzucane, stopniowo dostajesz dodatkowy rozum, dodatkowe fakty, dodatkowy schemat stworzenia, świata – i działaj. Wcześniej wręcz przeciwnie, byłeś manipulowany.

Komentarz: Rozumiem reakcję ludzi, którzy spotykają się z Kabałą po raz pierwszy. Kiedy zacząłem studiować Kabałę, miałem standardową reakcję strachu, że z normalnego świata, trafiłem rzekomo w złe miejsce, nie wiadomo gdzie. Zawsze było takie nastawienie ze strony ludzi.

Odpowiedź: Nie, teraz możesz już spokojnie powiedzieć ludziom, o czym mówi Kabała, ponieważ rozwinął się w tobie odpowiedni aparat pojęciowy i właściwe słownictwo.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Fanatyzm!!!”


Wszyscy się zmieniają

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Niektórzy Pana uczniowie studiują ponad piętnaście lat. Czy Pan widzi, jak się zmieniają? Prawdopodobnie niektórzy się zmieniają, inni nie.

Odpowiedź: To nie tak, zmieniają się wszyscy. Chodzi o to, że zmiany, przez które musimy przejść, są bardzo długotrwale. Przede wszystkim, przechodzi przez nie grupa, która podąża z punktem w sercu i rozwija się nie z powodu presji kryzysu czy jakiegokolwiek cierpienia, a dlatego, że sama dąży do postępu.

Dlatego nasza światowa grupa idzie we własnym tempie, uczy się i tworzy z siebie ogromną duchową akademię. A masy, które teraz przyjdą, zaczną studiować jedynie globalną naturę: w jakim wzajemnie połączonym świecie okazuje się że jesteśmy, co oznacza zamknięty system integralny i tak dalej. Będzie to dla nich proste.

Nie muszą wiedzieć zbyt wiele. Wystarczy, że nauczą się prostych rzeczy takich jak: dlaczego powinniśmy być ze sobą wzajemnie połączeni, dlaczego natura nas do tego zmusza, dlaczego wcześniej rozwijaliśmy się w taki sposób, a dzisiaj inaczej.

Dlaczego egoizm zmuszał nas do konkurencji, do społeczeństwa konsumpcyjnego, a teraz niszczy sam siebie, jest własnym grabarzem, i zmusza nas do uczynienia go również, aby był integralny, globalny, wszedł w system analogowy, w którym wszystko jest ze sobą wzajemnie połączone, abyśmy zbudowali nowe społeczeństwo.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wewnętrzny przewrót!”


Paradoks zainteresowania Kabałą

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Starożytni filozofowie, którzy uczyli się od kabalistów, zaczerpnęli pewną wiedzę z Kabały i wynieśli ją na zewnątrz. Z tego zrodziły się pewne filozofie i nauki.

Odpowiedź: Tak, tak piszą sami filozofowie. Było to w czasach proroków 600-700 do naszej ery i później.

Pytanie: A jak uniknąć powtarzania tego samego ruchu wśród Pana uczniów?

Odpowiedź: Jeśli ludzie interesowali się tym wcześniej, to dzisiaj nikt tego nie potrzebuje.

Opublikowałem wiele książek! No i co z tego? Czy są rozchwytywane, czytane, badane? Wszyscy interesują się tylko mechanicznymi zabawkami żeby dowiedzieć się w jaki sposób można manipulować tym światem, aby wyciągnąć z niego jak najwięcej chwilowych korzyści dla siebie i to wszystko. Ludzi nie interesuje nic innego. Dlatego można mówić o Kabale dużo, tylko nikt tego nie potrzebuje.

Wcześniej nie można było jej rozpowszechniać, ponieważ istniało niebezpieczeństwo, że ludzie, którzy studiowaliby Kabałę, mogliby błądzić. Okazuje się, że kiedy żyli ci, którzy mogli być zainteresowani Kabałą, była ona ukryta. A w obecnych czasach, kiedy ludzie w ogóle nie są zainteresowani niczym poza materialnym, Kabała jest odkryta.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Oddzielić się od Laitmana”


Odpowiedzialność przed światem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Obecnie dużo czasu spędza Pan na wyjaśnianiu zasad Kabały w przystępnej formie. Rabasz nie musiał opuszczać się na poziom innych ludzi, tylko mówił i tyle. Czy jego język różnił się wyjaśnieniem tego, co Pan teraz nam przekazuje?

Odpowiedź: Otrzymujecie teraz materiał o wiele bardziej usystematyzowany. Każdego dnia przekazuję wam ogromną ilość informacji, znacznie bardziej przetworzonych, dostosowanych, segregowanych pod różnymi aspektami. Nawet nie wyobrażacie sobie, co macie!

Rabasz bardzo skąpo używał słów. Są nagrania jego lekcji, są nagrania jego rozmów ze mną. Możecie posłuchać, na ile to były skrótowe wskazówki. Nawiasem mówiąc, nie potrafił wyrazić siebie: był świetny w pisaniu, a ustnie nie umiał przekazać.

Pytanie: Jak udało się Panu wytrzymać tyle czasu, bez wiedzy o wielu rzeczach, bez zrozumienia?

Odpowiedź: Nie było wyjścia! Po to się urodziłem! Co jest w życiu ważniejszego?!

Jak ciężko jest utrzymać się gdy człowiek pracuje i ma obowiązki wobec rodziny?

Ja mam inną odpowiedzialność, dostałem możliwość uczenia się u wielkiego kabalisty, aby uzyskać od niego wszystko, co można, aby być jego naśladowcą. To ogromna odpowiedzialność. I to bardzo nastraja, pobudza, mobilizuje.

W dodatku nie miałem żadnego poczucia własnej ważności, ale waga samego zadania, była dla mnie zrozumiała. Dlatego wytyczyłem sobie tylko jeden cel – wyciągnąć z nauczyciela tyle, ile się da. Oczywiście były też bardzo niedobre czasy, kiedy słabłem, zaniedbywałem go. Wszystko trzeba było przepracować. Tak właśnie pracowałem. Ale z góry oczywiście dają siłę, możliwości, warunki, właściwości.

Jak mogłem odmówić tak ważnego zadania, jeśli w jakikolwiek sposób czułem znaczenie swojej misji?! Nie miałem innego wyjścia. A teraz jest tak że nie mam jednego ucznia. Obecnie jest grupa, co więcej światowa, która jest moim zebranym w grupę, uczniem. W niej zawierają się wszyscy, jak każda część. Tak jak w żywym człowieku są nogi i ręce, części bliskie duszy i dalekie od jej wewnętrznego zrozumienia, grubsze części ciała i delikatniejsze części, tak samo jest ze światową grupą. Gdzie wszyscy są potrzebni.

Tak rzeczywiście odnoszę się do wszystkich. Udzielam jedynie informacji, staram się napełnić wszystkich. Ostatecznie zobaczmy, co z tego wyjdzie. Ale nie mam innego wyboru, nie mogę wybrać jednego człowieka, chociaż mam swoich bliskich uczniów, tych z którymi pracuję na co dzień.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Nauczyciel”


Pragnienie dzielenia się mądrością

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W powieści H. G. Wellsa „Nieugaszony ogień“, napisanej w 1919 roku, pojawia się dialog ze Stwórcą, z Bogiem. Sprawia to wrażenie jakby autor czytał Baal HaSulama. Wszystko jest tak samo jak w artykule: „Świat w impasie. Kryzys”.

Odpowiedź: Pisarze fantastyki to wyjątkowi ludzie, dużo przeczuwają. Zobaczcie, ile powieści Juliusza Verne’a i innych pisarzy science fiction, pisało o przyszłych odkryciach i wynalazkach na długo przed ich pojawieniem się: łodzie podwodne, helikoptery itd. Po prostu egoizm zaczyna tak myśleć i w taki sposób budzić się do nowych napełnień.

Nie należy myśleć, że tutaj istnieje jakiś kabalistyczny spisek, że kabaliści z góry kierują na świat jakiś promień światła, i dlatego nasz świat zaczyna się szybciej kręcić i dochodzi do odkryć. Kabaliści sami są konsekwencjami egoistycznego rozwoju świata. Prawo natury jest prawem natury. Nie ma co stawiać człowieka, nawet jeśli jest kabalistą, jako sprawcę przeznaczenia czy losów świata. Jedyną rzeczą jest to, że kabalista rozumie Naturę, wie, jak można prawidłowo z niej korzystać i chce nauczyć tego innych. To wszystko! Nie ma w tym nic szczególnego! Nie jest nadczłowiekiem.

Oczywiście ma ogromną wiedzę, ale może ją zastosować tylko do przedstawienia metody nauczania. Jeśli inni zechcą z niej skorzystać, to się uda, jeśli nie będą chcieli, to nie zadziała. Na przykład Baal HaSulam próbował przekazać światu metodę, ale nikt nie chciał jej przyjąć. Dlatego doszło do drugiej wojny światowej ze wszystkimi jej konsekwencjami, unicestwieniem sześciu milionów ludzi i tak dalej. Nie mógł niczemu zapobiec.

Kabalista jest jak mędrzec, który widzi wszystko i próbuje dzielić się swoją mądrością, ale nie ma chętnych.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Ewolucja kabalistów”


Kontynuator dzieł Rabasza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego właśnie Pan został następcą kontynuowania dzieł Rabasza?

Odpowiedź: Przede wszystkim, Rabasz przygotował mnie do tego. Przez 12 lat byłem z nim i otrzymywałam od niego wartościowe i prawdziwe informacje. Przygotowywałem się do tego, zapisywałem wszystko, co mówił, wszystkie jego lekcje, spisywałem, podsumowywałem. Otrzymałem od niego ogromną ilość materiałów. Oczywiście, wiele we mnie zainwestował. Nadal jestem z nim w kontakcie.

A fakt, że każdego dnia mówię coś nowego, umiem działać w zupełnie nowym otoczeniu, w nowym świecie w porównaniu do wszystkich innych i mogę coraz bardziej odkrywać metodę duchowej naprawy: osobistej, praktycznej i ogólnoświatowej, czy to pochodzi ode mnie?! Kim ja jestem?! Otwieram usta i wewnętrznie czuję, że to wszystko pochodzi od Rabasza.

Kabalistyczna hierarchia, łańcuch nadal istnieje. Oczywiście pozostaję tym samym jego małym uczniem! W miarę upływu lat coraz bardziej zdaję sobie sprawę z tego, jak mały jestem w stosunku do niego.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Nauczyciel”


Problemy integralnego świata

каббалист Михаэль Лайтман Dzisiaj znajdujemy się w takiej sytuacji, kiedy musimy bardzo szybko stworzyć własny system wychowawczo-edukacyjny, aby dotrzeć do wszystkich ludzi i wyjaśnić im, w jakim świecie się znajdujemy. Ponieważ nikt nie może i nie będzie w stanie tego zrobić! Mogą to zrobić tylko ludzie, którzy mają integralne poczucie świata i struktury samych siebie.

Jeśli znajduję się w podzielonym, egoistycznym świecie i nie rozumiem nowego integralnego świata, który zaczyna się manifestować, to nie będę w stanie niczego wyjaśnić. A jeśli już znajduję się w stanie połączenia z innymi, jeśli wyższe światło już uczyniło mnie integralną częścią wszystkich na świecie, wtedy mogę przedstawić im tę metodę i wyjaśnić najbliższą przyszłość.

Przecież kryzys bierze się z faktu, że jesteśmy podzieleni w egoistycznym świecie, a z góry zaczyna schodzić i wnikać w nas matryca integralnego świata. I te dwa światy się ze sobą nie pokrywają. Kiedy jeden wchodzi w drugi, powoduje ogromną liczbę kryzysów, które wpływają na wszystkie obszary życia.

Oznacza to, że musimy szybko pokazać światu, jak należy się przeorganizować pod presją natury, która teraz spada na nas – czyli jak stać się integralnymi, aby to, co stopniowo manifestuje się z natury, było dla nas życzliwe.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Obliczenia na przyszłość”