Artykuły z kategorii Pytania&Odpowiedzi

Czy można zmusić dziecko do uczenia się Kabały?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy można zmusić swoje dziecko do uczenia się Kabały?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie! W żadnym wypadku! Człowiek powinien umożliwić naukę Kabały a dziecko już samo wybierze: „tak” lub „nie”.

Ale w zasadzie, kiedy dziecko jest jeszcze małe, mimo wszystko dajesz mu pewną ilość wiedzy. Przekazujesz mu to, co uważasz za ważne. Tak zbudowany jest świat.

Jeśli uważasz, że wiedza kabalistyczna jest ważna, to zaszczepiasz ją w nim. A jeśli inna wiedza jest dla Ciebie ważna, to będziesz ją przekazywać. To jest naturalne dla rodziców. Czyli to, co naturalne w naturze i w taki sposób zapisane jest w naszym życiu, ma prawo do istnienia.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak znaleźć przeznaczenie swojego dziecka”


Świat jest odbiciem pragnień człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Według Kabały to, co widzę na zewnątrz, jest moim odzwierciedleniem, widzę przez pryzmat swojego egoizmu. Jeśli czyjeś cechy mnie drażnią, to są to cechy we mnie. A może być tak, że jestem odbiciem cechy drugiego człowieka dla niego samego?

Odpowiedź: Naturalnie. Każdy z nas widzi nie drugiego człowieka, a swoje odbicie w nim. Tak mówią o tym źródła pierwotne. Nie widzisz drugiego, widzisz go w swojej percepcji: czy jest to dla ciebie dobre lub złe, w zależności od twoich nawyków, mentalności itd. Nie postrzegasz go, ale jakby korelację jego i siebie.

Świat jest odbiciem twojego pragnienia. Wszystko, co widzisz, to twoje pragnienie na zewnątrz ciebie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jestem lustrem dla innych”


Nie odbierać wolnej woli innym

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak powinien zachować się człowiek, aby nie odebrać drugiemu wolnej woli?

Odpowiedź: Powinien kochać. Ale miłość również bywa różna, jak w przypadku matki, która tłamsi dziecko swoją miłością.

Kochać – to stawiać pragnienie i drogę drugiego człowieka ponad własne.

Pytanie: Powiedzmy, że rodzice organizują życie dziecka zgodnie ze swoim zrozumieniem, co jest właściwe, a co nie. W jaki sposób określić właściwą drogę?

Odpowiedź: Na podstawie tego, że bierzesz pod uwagę pragnienia dziecka i pracujesz z nimi, a nie ze swoimi. Dlatego w Biblii jest powiedziane: „Wychowuj młodego człowieka według jego drogi”.

Pytanie: Jakie dawał Pan oparcie swoim dzieciom?

Odpowiedź: Starałem się, żeby mniej- więcej przebywały w takim społeczeństwie, w którym by nie załapały żadnych wirusów. To wszystko, nic więcej.

Były wychowywane w normalnych warunkach, w ramach edukacji konserwatywnej. Uważam, że tak właśnie powinno być z dziećmi, w przeciwnym razie dają wciągać się w inne prądy, które dzisiaj nie mają żadnego kierunku – niosą gdziekolwiek.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak znaleźć przeznaczenie swojego dziecka”


Informacji duchowych nie da się wymazać

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Zapisuje Pan bardzo dużo materiałów. Czy zadziała to po jakimś czasie, gdy ludzie będą nieco bardziej rozbudzeni?

Odpowiedź: Oczywiście! Jestem pewien, że z tego materiału, będą brane wszelkiego rodzaju fragmenty i ponownie będą układane z nich książki, artykuły, będą przeprowadzane zajęcia, lekcje, warsztaty, kursy.

Ponieważ to co dzisiaj przechodzimy, wszyscy inni będą przechodzić za 10-20 lat. Dlatego wszystko nagrywam, zapisuje i będzie to w przyszłości wykorzystane. Życie pokaże.

Nie przeraża mnie nawet to, gdyby wszystko zostało usunięte i wyrzucone. Najważniejsze, żeby te informacje posłużyły światu.

W zasadzie to, co zrobiłem i zapisałem już służy światu – cała ta informacja osiadła na poziomie naszego świata, zmaterializowała się w nim, włączyła w materię. Już pracuje, nie można jej wymazać. Obniżyłem ją z wyższego poziomu na zwykły, ziemski.

Pytanie: Dlaczego duchowa informacja osiada w naszym świecie po tym, jak Pan ją wypowiada?

Odpowiedź: Używam zwykłych ziemskich mechanizmów: pragnienia i komunikacji werbalnej w kręgu, z uczniami. Czyli na poziomie naszego świata ta informacja już istnieje. Jest jakby zapisana, sprowadzona do swojego poziomu.

Pamiętam że Rabasz robił dokładnie to samo. Wiele dla niego znaczyło po prostu samo wypowiadanie. Czasami mówił takie rzeczy, których my, jego uczniowie, zupełnie nie rozumieliśmy. Podkreślał: „Nie mówię tego dla was”. Tak jak na konferencji prasowej, nie mówi się tego dla publiczności, ale są to informacje dla obecnych, aby mogli więcej zrozumieć..

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Poufna informacja”


Pierwsi uczniowie kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Pana pierwsi uczniowie byli rosyjskojęzyczni?

Odpowiedź: Faktem jest, że najpierw opublikowałem kilka książek w języku rosyjskim. Dlatego ludzie przychodzili do mnie i dosłownie zmuszali mnie do uczenia ich. W zasadzie, łatwiej mi było wtedy czytać i pisać w języku rosyjskim.

Ponadto nie widziałem, żeby w tamtym czasie było to komuś potrzebne po hebrajsku. A tak, w zamkniętej rosyjskiej kulturze, czułem się wolny i swobodny.

Bałem się odkrywać po hebrajsku. Kim byłem, mimo że byłem uczniem wielkiego kabalisty? Ale wciąż brakowało mi pewności siebie, bo to nie był jeszcze ten czas..

To był 1991-1992 rok. W tym czasie dawałem audycje radiowe w języku rosyjskim. Dlatego rosyjskojęzyczni ludzie przychodzili i mówili, że chcą się uczyć.

Pytanie: A dlaczego czuł Pan potrzebę występowania w radiu?

Odpowiedź: Potrzeba ta dojrzewała we mnie już od dawna. Sama Kabała do tego wzywała a ja czułem rodzaj wewnętrznego nacisku. To jest jak poród, kiedy to co masz w sobie, wydajesz, rodzisz i uwalniasz miejsce na następną porcję, na następną kumulację, na następną świadomość materiału.

Zgromadziłem materiał, uświadomiłem go sobie, skompilowałem wewnętrznie, a następnie przelałem na książkę. W taki sposób jakby rodziłem. Wtedy moja wewnętrzna jama ponownie się opróżniała. Znowu mogłem zacząć myśleć nad następnym tematem, gromadzić materiał, opracowywać go, studiować według pierwotnych źródeł.

To był ogromny bodziec, do rozwoju, do czytania, przetwarzania, zrozumienia, przelewania wszystkiego na papier i uzyskiwania reakcji od ludzi.

 Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Korzeń duszy Laitmana”


Nasycenie wyższym światłem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ludzie najczęściej nawiązują ze sobą kontakty towarzyskie podczas posiłków: albo siedząc w kawiarni, albo pijąc herbatę w domu itd. Dlaczego taki rytuał komunikacji odbywa się najchętniej podczas posiłków?

Odpowiedź: Tak było i jest we wszystkich kulturach, wszędzie i zawsze, dlatego że najprzyjemniejszy stan dla człowieka, jest wtedy gdy nasyca się, napełnia.

Napełnienie duszy wyższym światłem nazywa się „taamim”, „smaki”. Odpowiada to w naszym świecie przyjmowaniu pokarmu i płynów. W świecie duchowym połączenie powoduje otrzymanie światła, w naszym świecie – otrzymanie pożywienia. Innymi słowy, wywołujemy na siebie jakby wyższe światło (pożywienie), i to nas zbliża.

W duchowym jest odwrotnie: tam wszystko idzie zgodnie z tym, jak przebiega praca człowieka czyli wspólne połączenie wywołuje w nas możliwość otrzymania światła.

To jest prawdziwa Kabała – najbardziej oczywiste, najlepsze działanie, jakie może mieć człowiek, ponieważ połączenie z innymi daje nam możliwość odkrycia Stwórcy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Najsmaczniejsze jedzenie”


Dziesiątka – to duchowa struktura

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego konieczne jest, nawet na poziomie fizycznym, podzielenie grupy na dziesiątki – dziesięciu ludzi? Dlaczego właśnie takie połączenie działa najlepiej?

Odpowiedź: Zebranie ludzi działa najlepiej, gdy składa się z dziesięciu osób, ponieważ taka liczba dusz, odpowiada strukturze duchowej. Dlatego staramy się być podobni do niej w naszych działaniach.

Pytanie: A jeśli jest mniej lub więcej osób?

Odpowiedź: Pożądane jest dzielenie się na dziesiątki. Ale jeśli nie ma innego wyjścia, to oczywiście zbieramy się w takiej liczbie, jaką mamy. Chodzi o to, żeby każdy z nas mógł objąć dziesięć osób, jak dziesięć palców na rękach, mających przed sobą. To jest nasze maksymalnie poprawne wrażenie – poprzez dziesiątki.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Dziesięciu ludzi”


Jak złagodzić świat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy obraz zewnętrzny, który widzi człowiek, w zasadzie pokazuje jego stan wewnętrzny? Załóżmy, że widzi kryzys, kataklizmy, rewolucje – cokolwiek. Jaka powinna być na to reakcja?

Odpowiedź: Baal HaSulam napisał, że wszystko zależy od świata, ponieważ ludzie mają wolną wolę. Zbliżając się do siebie wywołują Wyższe Światło na siebie i z dobrocią zmierzają w kierunku z góry określonego celu – pełnego podobieństwa do Światła.

A jeśli nie znają tej metody lub nie chcą jej poznać, to zmierzają złem, cierpieniami, swoim przeciwieństwem do światła. Wszystko jedno jak, ale do niego.

Zwłaszcza w naszych czasach, kiedy wszystko przyspiesza, jest to oszałamiający proces! Wszystko wznosi się jak z dna oceanu w górę, budzą się ogromne masy pragnień! To się przejawi w najbliższych latach.

Mam nadzieję, że przejawi się to w dobrej formie. Naprawdę mam taką nadzieję!

A w przeciwnym razie będzie to bardzo poważna, gwałtowna transformacja ze skrajnie prawicowymi elementami, dyktatorami, nazistami, terrorystami. Człowiek będzie bał się wyjść z domu, a nawet w nim przebywać. Nigdzie nie będzie zbawienia!

Mam nadzieję, że do tego nie dojdziemy, że mimo wszystko nasz wpływ na świat sprawi, że będzie bardziej rozsądny i łagodny.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Światowy terror”


Tajemnica postrzegania świata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego postrzegamy nasz świat jako świat fizyczny? Tak naprawdę Pan mówi, że to wszystko jest polem, iskrami światła, które zbierają się razem.

Odpowiedź: Nasz świat – to siły, które na nas działają i i wywołują w nas odczucie obrazu. W taki sposób odciskają się na siatkówce oczu i w naszym mózgu. Jest to materiał światłoczuły, który odczuwa pole światła, jego większe lub mniejsze natężenie i w taki sposób odtwarza jakiś obraz. Czyli są to fluktuacje światła, a otrzymany obraz już sam ekstrapolujesz lub rozszyfrowujesz w swojej formie.

Jeśli zaprowadzisz małe dziecko lub psa do jakiegoś pokoju, to będzie to dla nich zupełnie inny świat niż ten, który widzisz. Ty widzisz ściany, sufit, obrazy, coś jeszcze, a one tego nie widzą. Wszystko to w tobie składa się na obraz jakiegoś wnętrza, a w nich nie.

Oznacza to, że rozszyfrowujesz obraz zgodnie ze swoim reszimot. A w rzeczywistości jest to tylko wpływ światła na ciebie, jego cząsteczek, pola o różnym natężeniu, oddziaływań. Nie ma nic innego!

Pytanie: Ale dlaczego mamy właśnie takie postrzeganie, a nie inne?

Odpowiedź: Dlatego że jest najlepsze, aby przejść do duchowej percepcji, kiedy będziesz postrzegał każde doznanie tylko w miarę większej lub mniejszej możliwości obdarzania. A teraz postrzegasz to w większej lub mniejszej możliwości zadowolenia się.

Powiedzmy, że teraz patrzę na obraz, przedstawiający rybki. Dlaczego je odbieram? Dlatego że rysują we mnie, na moim pragnieniu otrzymywania przyjemności wszelkiego rodzaju wrażenia: przyjemne lub nieprzyjemne, pożądane lub niepożądane, przerażenie lub radość. Z tych stanów wychodzi mi obraz.

Nie widzę żółtego, fioletowego, niebieskiego koloru, wody, ryb i tak dalej. Widzę jakieś wrażenia, które dla mojego egoizmu są bardziej przyjemne/mniej przyjemne, i potem je odszyfrowuję.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Świat po drugiej stronie”


Kiedy przychodzi światło

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy człowiek otrzymuje wyższe świecenie, gdy działa wbrew swojemu pragnieniu, gdy je przezwycięża?

Odpowiedź: Światło przychodzi wtedy, gdy człowiek wbrew swojemu egoizmowi, nienawiści, złości, wszystkiemu, co odpycha go od miłości, od połączenia z innymi ludźmi, od zjednoczenia się z nimi w jedno wspólne pragnienie, chce być z nimi połączony, wznosząc się ponad ego.

Oczywiście nie może od razu do tego dążyć, ale stopniowo, tak jak rośnie dziecko, porusza się małymi krokami. Nawet jeśli odnosi się do połączenia z innymi czysto egoistycznie, mimo wszystko światło powoli wpływa na niego, rozumie, że jeszcze wciąż jest w takim stanie.

Przecież zejście, rozbicie siły Wyższego Światła nastąpiło celowo, etapami przez system filtrów, tak że nawet my, będący w przeciwnej właściwości do niego, absolutnie egoistyczni, chcący otrzymywać tylko dla siebie, możemy wywołać na siebie jego wpływ.

Ale nie bezpośredni, gdy czujemy, jak jest wzbudzane w nas, ale w postaci tzw. otaczającego światła, jakby z daleka, ponieważ jesteśmy mu przeciwni. I w takiej mierze, w jakiej stajemy się coraz bardziej do niego podobni, odczuwamy go coraz wyraźniej. To wyraźne przejawienie nazywa się odkryciem Stwórcy.

Pytanie: Ale jeśli światło odkrywa się w takim stanie, to czy tylko pali się, płonie?

Odpowiedź: A jak może się odkryć w przeciwnym stanie? Może tylko odkryć się według prawa podobieństwa, inaczej nie.

Światło znajduje się przed tobą w wolnej, otwartej formie a ty możesz je przyjąć, poczuć, wywołać na siebie tylko w stopniu dążenia do niego, czyli do jego właściwości. Nie może więc odkryć się więcej lub mniej, ty decydujesz, w jakim stopniu światło się w tobie odkrywa, a nie ono. Nic od niego nie zależy. Wszystko zależy tylko od człowieka!

Dlatego w takim stopniu, w jakim wykonujesz w sobie jakieś działania, które kierują, zbliżają, przyciągają cię do światła, to ono wpływa na ciebie. Ty wywołujesz jego wpływ.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Kiedy przychodzi światło”