Artykuły z kategorii Praktyka połączenia

Poczuć pragnienie nauczyciela


Pytanie: Co znaczy być pana uczniem?

Odpowiedź: Tu nie chodzi o mnie samego. Chodzi tu o prawo, które funkcjonuje we wspólnocie dusz. Powinniśmy zjednoczyć te dusze w prawidłowy system, z właściwym połączeniem. To połączenie już istnieje, powinniśmy się z nim tylko identyfikować, podłączyć do niego, oczyścić je z naszych śmieci i wstrzyknąć w nie siłę miłości z naszych pragnień.

„Uczniem” jest ten, kto bierze w tym udział, kto wykonuje tą pracę. Pracuje nad połączeniem: ze mną – na zasadzie „zrób sobie nauczyciela”, i z grupą – na zasadzie „kup sobie przyjaciela“. A wszystkich innych sądzi „według skali zasług“. I wszystko to dzieje się w celu osiągnięcia połączenia z wyższą siłą.

Pytanie: Jak można sprawdzić postęp na tej drodze?

Odpowiedź: Tylko według stopnia samo anulowania się. W przeciwnym wypadku twoja kontrola będzie egoistyczna. Człowiek powinien pokonać swoją wewnętrzną barierę, która przeszkadza w zjednoczeniu, nie powinien robić nic „za plecami”, potajemnie, lecz uczciwie szukać punktu połączenia, przez co będzie w stanie osiągnąć wyższą mądrość.

Każdy musi przeprowadzić to poszukiwanie sam. W idealnym przypadku, powinieneś wiedzieć, czego ja chcę, bez konieczności zadawania wielu pytań. W konsekwencji, powinieneś anulować swoje ego, żeby nie pobłażać własnym pragnieniom. Wtedy będziesz w stanie poczuć moje pragnienie i napełnić je.

Przy tym nie ma znaczenia, czy ja albo inni o tym wiedzą. Ty po prostu działasz i przez to osiągasz połączenie: przeze mnie z wyższym systemem, ze Stwórcą.

Pytanie: Na ogół ignorujemy pana, nie rozumiejąc tego …

Odpowiedź: To jest naturalne, czy tego chcesz czy nie. I trzeba nauczyć się rozumieć własną relację ze Stwórcą. Nawet jeśli jest ona ukryta, jednakże nie może tak być, że odnosisz się w stosunku do Niego lepiej, niż do mnie.

Dlatego przed tobą znajduje się nauczyciel i grupa, bo Stwórca jest ukryty przed tobą, tak że z ich pomocą możesz „praktykować“ samoanalizę: „Kto jest mądrzejszy w moich oczach: ja czy oni? Kto jest wyżej: ja czy oni? Czy chcę podporządkować ich swoim planom? Czy też schylam głowę i robię to, co jest dla nich dobre?

W tym właśnie zawiera się cała praca. Został ci dany „sprzęt do ćwiczeń” , na którym możesz przeprowadzić przygotowanie. Jeśli nie chcesz wykonywać tych przygotowawczych zadań, to szkoda, abyś tracił swój czas, idź sobie lepiej i ciesz się życiem …

Z lekcji do artykułu „Istota nauki Kabały”, 26.11.2012


Kongres: najszczęśliwszy moment


Pytanie: Zastanawiamy się często nad tym, jak możemy osiągnąć stan modlitwy. Ale z drugiej strony, kongres jest takim radosnym wydarzeniem …

Odpowiedź: Przecież modlitwa nie musi być smutna. Modlitwa oznacza oczekiwanie na naprawę. Czy powinienem płakać z tego powodu, paść na kolana i walić głowa o ścianę? Nic podobnego!

Modlitwa to uczucie w sercu. Pragnę, aby moje serce zostało naprawione. Przygotowuję je na to, że będzie przechodzić przez zmiany, aby przestało być egoistyczne i nie odczuwało tylko siebie.

Gdy serce przestanie czuć tylko siebie, natychmiast zacznę postrzegać wyższy świat. To jest to, czego chcę! I to się nazywa modlitwą! Nic innego.

Pytanie: Jednakże mówimy o tym, że musimy dojść do stanu rozpaczy, bezsilności, do bardzo ciężkiego odczucia, a kongres symbolizuje stan radości, zjednoczenia. Jak można to ze sobą połączyć?

Odpowiedź: To również jest bardzo proste.

Rozpacz powinna sprawiać nam radość. Oznacza to, że odczuwam rozpacz z powodu braku swoich własnych sił – spójrz, co udało mi się osiągnąć! Nie liczę już tylko na siebie samego.

Baal HaSulam pisze, że nie ma szczęśliwszego moment w życiu człowieka niż ten, gdy czuje, że nie może sobie sam pomóc i że nic mu nie pomoże, chyba że zdarzy się cud – i właśnie wtedy to się dzieje. Nie ma szczęśliwszego momentu niż odczucie, że tylko to może go uratować. Co może być lepszego? …

Z wirtualnej lekcji, 25.11.2012


Rozbłysk wieczności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest „Stwórca”?

Odpowiedź: „Stwórca” jest to siła dawania w człowieku. Kiedy człowiek czuje połączenie z innymi i pragnienie do obdarowywania, to wtedy Stwórca jest już w nim. Człowiek czuje wtedy coś nowego, nie własnego, coś wyższego i chce, aby Stwórca przebywał w nim, ponieważ dzięki temu posiada w sobie coś dobrego, nawet jeśli on sam znajduje się jeszcze na poziomie materialnym.

Pytanie: Wynika z tego, że ogół społeczności dojdzie do objawienia Stwórcy nieświadomie?

Odpowiedź: To prawda. Ponieważ należy ono do ACHaP, a nie do Galgalta we Eynaim. Stwórcę można rozpoznać tylko po Jego działaniach. Społeczność, która jest gotowa do zjednoczenia, odczuwa w wyniku tych dążeń lepsze życie. Wyobraź sobie, że twoje życie nagle poprawia się, że Twoja rodzina jest bezpieczna i zamożna a dzieci szczęśliwe, a ty sam jesteś zdrowy i żyjesz w poczuciu bezpieczeństwa … Skąd pochodzi takie szczęście? Wynika ono z naszego zjednoczenia, które daje nam to wspólne, braterskie uczucie. Łączy nas pewien stopień jedności, miłości, zgody, porozumienia – w taki sposób Stwórca przyodziewa się w stworzenia.

A oprócz tego czujemy w tym przepływ wieczności. W jedności świeci ciepło specjalnego Światła, które mówi do człowieka: „Żyjesz i będziesz żył wiecznie”.

Takie zabezpieczenie otrzymujemy, łącząc się z innymi, żyjąc w nich. Nasze życie jest podzielone między wielu, znajduje się w nich i dzięki temu czuję wieczne istnienie. Iluzja życia i śmierci zniknie, ponieważ wcześniej przedstawiałem sobie to tylko w swoim odizolowanym, ograniczonym egoizmie. Teraz, gdy moje ego rozłożone jest pomiędzy wszystkich, kiedy jestem zależny od wszystkich a wszyscy ode mnie, nie czuję już więcej własnego przemijania i żyję we wszystkich.

Wszystko to jest psychologia, wewnętrzne odczucie, które przychodzi do zwykłego człowieka podążającego w kierunku jedności. W konsekwencji czuje on we wszystkich dziedzinach i aspektach życia, dodatek duchowy. “Duchowy” dlatego,  ponieważ wychodzi z siebie do innych, a tym samym przebywa w polu siły obdarowywania. Przy tym nie ma znaczenia, że człowiek postępuje tylko zgodnie ze wskazówkami, nie rozumiejąc jeszcze sensu życia – to wszystko jest normalne. My również postępujmy zgodnie z radami kabalistów.

Wśród mas, nacisk położony jest na działania, a nie na wewnętrzną analizę,  jednakże oni również ujawniają Stwórcę i doświadczają duchowego doznania. Każdy, kto bierze udział w darowaniu, jest już nazywany człowiekiem (Adamem), nawet jeśli porusza się tylko na czysto „mechanicznym” poziomie. To nie ma znaczenia, ponieważ on także jest częścią ogólnej całości.

Z lekcji do artykułu „ Istota nauki kabały”, 14.11.2012


Myśl o innych i to się spełni!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Podczas kongresów mam wrażenie, że po prostu nie mamy o co prosić – ludzie są spełnieni, ponieważ czują, że Stwórca jest w nich. Jak możemy taki stan utrzymać na zawsze, aby zawsze mieć to pragnienie i nie zapominać o tym?

Odpowiedź: To nazywa się wzajemnym poręczeniem (Arvut), kiedy przyjaciele uzgadniają miedzy sobą, że będą wspierać się wzajemnie i nieustannie pamiętać, aby ta druga osoba nie utraciła tego stanu.

Jeżeli nie myślisz o sobie, tylko o przyjacielu, a on o innym, a tamten o jeszcze innym, to wtedy Wyższe Światło będzie z wami i nikt nie utraci tego stanu. Ale kiedy zaczniesz myśleć tylko o sobie i zapomnisz, że powinieneś właśnie w takich stanach myśleć o innych, to wtedy Wyższe Światło przestaje działać i zapomnicie o wszystkim.

Wszystko zależy tylko od tego, jak bardzo myślisz o innych. Jeśli chcesz, aby coś się spełniło, uczyń to dla drugiego, a on powinien zrobić to dla trzeciego itd. W grupie można to eksperymentalnie przetestować.

Z 3 lekcji Kongres w Gruzji, 06.11.2012


Kiedy powstają duchowe problemy?

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Gruzji. Lekcja 3 

Pytanie: Gdy w trakcie warsztatów padło pytanie: „W jaki sposób możemy wznieść się ponad nasze różnice, aby znaleźć między nami wspólną płaszczyznę?”, staraliśmy się to wyjaśnić i doszliśmy do wniosku, że nie mażadnych różnic między nami. Wychodzi na to, że nie ma nic, nad czym moglibyśmy się wznieść?

Odpowiedź: Jeśli nie ma żadnych różnic między wami, to nie dobrze. Nie ma żadnych problemów?! Oznacza to, że wszyscy wydają się być mili, przyjaźni, wszyscy są sobie bliscy, wszystko jest dobrze? To nie jest to żadna grupa.

Pytanie: Czy to znaczy, że powinniśmy szukać problemów?

Odpowiedź: Nie, nie powinniście szukać problemów.

To jest tak, że jeśli pracujemy ze sobą w prawidłowy sposób i dążymy do jedności, to wówczas odkrywamy problemy.

Jeżeli spotykamy się ze sobą i studiujemy w grupie, wspólnie opłacamy wynajęte pomieszczenie, pracujemy w rozpowszechnianiu i powstają między nami różnego rodzaju nieporozumienia, to są to tylko proste, ludzkie nieporozumienia, które istnieją wszędzie, w każdej społeczności. Denerwujemy się bardzo w związku z tymi problemami, kłócimy się ze sobą, czasem nawet grupy się rozpadają albo zostają porzucone przez niektórych ludzi. To nie są wcale te problemy, o których my mówimy.

Prawdziwe, duchowe problemy powstają wtedy, kiedy ludzie starają się wzajemnie połączyć, a nie wtedy, gdy po prostu płacą wspólnie czynsz za wynajem, studiują razem, itp. Bo właśnie to wspólne dążenie generuje opór i wszelkie możliwe starcia. Te starcia odczuwane są jako zazdrość, zawiść, brak porozumienia – nie te zwykłe, codzienne, ale wewnętrzne niezgodności, na poziomie duchowym. Postrzegamy siebie duchowo przeciwnymi, odczuwając wielką zazdrość w stosunku do siebie i inne podobne odrzucenia.

Takie relacje występują wtedy, gdy staramy się połączyć, wtedy powstaje przeciwdziałająca siła. Właśnie ten ruch odpychania w stosunku do siebie nazwany jest złą skłonnością. Oznacza to, że nie jest to po prostu egoistyczna właściwość człowieka i jego natura, ale właśnie to, co powstaje w kabalistycznej grupie, która dąży do jedności.

Kiedy czytamy artykuły o złej skłonności człowieka, to trzeba to rozumieć jako egoizm, który powstaje ponad duchowym zjednoczeniem, ponad dążeniem, by być razem, by znaleźć wewnętrzne połączenie. Tutaj powstaje już duchowe odrzucenie. Dlatego jest napisane: “Stworzyłem złą skłonność i stworzyłem Torę (Światło) do jej naprawy”. Przy czym jest napisane: „Złą skłonność człowiek ma od urodzenia”. Co to oznacza „od urodzenia“? Od narodzin człowieka w nas.

Od jakiego stadium zaczynają się w nas narodziny człowieka? – Kiedy staramy się ze sobą połączyć, aby stać się jednym człowiekiem, wtedy budzi się w nas opór. To jest właśnie zła skłonność człowieka w nas. I od tego momentu powinna zacząć się naprawa.

A przed tym nie mamy nic do naprawienia. Wszystkie nasze małe zwierzęce problemy w rodzinie, w pracy i miedzy sobą, kiedy spotykamy się po prostu by razem studiować, dyskutować o czymś, np o pomieszczeniu lub programie – to wszystko nie ma nic wspólnego z duchowością, tylko ją poprzedza.

Dlatego w Zohar jest napisane, że gdy uczniowie rabina Szymona (a byli oni wielkimi kabalistami, na bardzo wysokim poziomie, daleko poza granicami poznania zwykłych kabalistów) spotykali się razem, aby studiować, dążąc do połączenia, odkrywali między sobą wielką nienawiść, a każdy z nich czuł, że jest gotowy, by po prostu spalić wszystkich pozostałych.

Pytanie: Jaka jest więc recepta na najbardziej właściwe przygotowanie do tego „stwardnienie serca”, gdy dokładnie wiem, że ono przyjdzie?

Odpowiedź: Tylko dążenie do połączenia. Jeśli to połączenie będzieprawidłowe, będziecie czuli ogromną wzajemną nienawiść, odrzucenie, pychę i inne egoistyczne właściwości. Życzę wam tego.

Pytanie: Kiedy przezwyciężmy ten stan, to gdzie pójdziemy dalej?

Odpowiedź: Jeśli przezwyciężycie ten stan, to nie będzie dalej. Bo jeśli będziecie poważnie pracować razem, to zauważycie, że tego stanu nie można przezwyciężyć. I wtedy pojawi się w was nieodzowna potrzeba Stwórcy, żeby On połączył was razem.

Z 3 lekcji Kongres w Gruzji, 06.11.2012


Wykorzystaj każdą okazję!

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Gruzji

Kiedy studiowałem u Rabasza, nasze posiłki odbywały się w absolutnej ciszy. Siedzieliśmy w milczeniu, nikt nic nie mówił, ludzie nawet nie patrzyli na siebie, tylko po prostu jedli i pili z ogromnym wewnętrznym napięciem – panowała przy tym absolutna cisza. Rabasz wymagał tego zawsze i był bardzo surowy, gdy chodzi o naruszenia zasad, jeśli ktoś nagle był głośny lub miało miejsce jakiekolwiek zakłócenie.

Bo w tamtych czasach nie mieliśmy wiele okazji, by się razem spotkać – tylko podczas lekcji albo posiłku. Dziś mamy o wiele więcej możliwości. Być może dlatego zapominamy myśleć o intencji. Staje się to dla nas codziennością. Jednakże musimy bardziej zwracać uwagę na intencję. Każde działanie, nawet jeśli jest wykonywane tylko przez dwie osoby, może spowodować osiągnięcie bardzo dużego wspólnego rezultatu, jeśli będzie im towarzyszyć prawidłowa intencja.

Szczególnie, gdy spotykamy się podczas kongresów. Przyjeżdżamy z różnych miejsc i wkładamy ogromny wysiłek i środki, aby móc być razem, wtedy szkoda jest każdej minuty, jeśli upływa ona bez właściwej intencji.

Z rozmowy w czasie posiłku na Kongresie w Gruzji, 07.11.2012


W poszukiwaniu złotego środka

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: O czyją naprawę powinniśmy się modlić w czasie klęsk żywiołowych?

Odpowiedź: O własną naprawę. Modlimy się, by świat w swoim ruchu do celu zmienił kierunek z drogi cierpienia na drogę dobra i aby z pomocą Światła, popychającego go w przód, właściwie się rozwijał.

Ponieważ cel jest niezmienny, to aktualny kryzys nie jest w żadnym wypadku zjawiskiem przejściowym, chociaż nie rozumiemy jeszcze tego, co się dzieje. Nie jest to stan przejściowy, tylko z dnia na dzień rosnący nacisk różnych problemów i katastrof – klęsk ekologicznych, społecznych, natury antropogenicznej itp. Aktualne statystyki pokazują, że katastrofy przybierają na sile. W 2013 roku na przykład, przewidywana jest światowa klęska głodu. A to nie jest jedyne nieszczęście. Po wyborach w USA zobaczymy, jak wszystkie te problemy, które dzisiaj są utrzymywane w tajemnicy, wyjdą na światło dzienne.

Sytuacja obecnie jest taka, że świat musi w końcu zrozumieć i przetrawić tą ogólną tendencję. Z tego powodu, wszystkie nasze modlitwy powinny krążyć wokół tego: „Daj nam rozsądek, daj nam zrozumienie” – ponieważ to my opóźniamy się w rozpowszechnianiu przesłania o konieczności naprawy na świecie i w realizacji tej metodologii. A jeśli nie posiadamy jeszcze na tyle zrozumienia, umiejętności i odczuwania, to o to też musimy prosić.

Oczywiście nie cieszymy się z czyjegoś nieszczęścia, bo to jest niewłaściwe i nie podoba się Stwórcy. Dobry i czyniący dobro chce ukazać się w ten sposób we wszystkich stanach. Gdy Stwórca wysyła złą siłę, np wywołuje w człowieku ujawnienie złej skłonności, to człowiek musi to natychmiast zrozumieć, pracować nad sobą i zmienić tą złą skłonność w dobrą. Powinien kalkulować co jest dobre, a co jest złe w danej sytuacji, i prosić o Światło, które prowadzi z powrotem do źródła. Właśnie w ten sposób zła skłonność przekształca się powoli w dobrą i w takim samym stopniu człowiek wznosi się coraz wyżej.

Ale Kabaliści mówią nam, że ideał jest nieosiągalny, a z drugiej strony, droga cierpienia jest nie do zniesienia i tak czy tak zmusi nas, choćby częściowo, do tego by pójść dobrą drogą. W końcu cierpienie osiągnie taki poziom, że ludzie będą błagać o śmierć, ponieważ nie będą w stanie już tego znieść. Lewa linia w czystej postaci od pierwszej chwili sprawia, że nasze życie jest gorsze niż śmierć. Dlatego idziemy środkiem, pomiędzy dobrą drogą i cierpieniem.

W tym celu musimy osiągnąć zrozumienie i wszelkimi sposobami przekazywać światu przyczynę tego, co się dzieje i jak należy postępować. I to jest nasza praca. Jeżeli jednak nie wykonamy tej pracy, nieszczęścia, jak bumerang, wrócą do nas z powrotem.

Musimy starać się coraz bardziej umacniać naszą wewnętrzną siłę, naszą jedność, zrozumienie, uświadomienie i jednocześnie musimy rozpowszechniać to przesłanie na zewnątrz.

Te dwa kierunki są sobie przeciwstawne. W każdym duchowym detalu zawarte są zawsze dwa przeciwne wektory, dwie siły, dwie idee, dwa zamysły – i między nimi znajdziemy środkową linię.

Tak samo w bieżącej pracy: musimy skompensować nasze „dośrodkowanie“ i zająć się tylko duchowym wzniesieniem poprzez połączenie. Dlatego nie wychodzimy do świata jedynie z kabałą, ale również z przesłaniemwzajemnej gwarancji.

Jesteśmy rozdarci pomiędzy tymi przeciwieństwami – ale nic nie można zrobić, trudno jest znaleźć tutaj kompromis. Kładziemy na zmianę akcent na wewnętrzne i zewnętrzne, na połączenie i na rozpowszechnianie, szukamy, jak możemy połączyć te podejścia. Tak.., jest to dla nas trudne, ale nie ma innego wyjścia. Co więcej: jedna strona nie może przyćmić drugiej. Zawsze muszą być jednakowo widoczne. Ponieważ tylko będąc pomiędzy nimi, jesteśmy na prawidłowej drodze do celu.

Z lekcji do Księgi Zohar, 30.10.2012


Prawda o ważności przyjaciół

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co wywyższam w swoich oczach, uniżając się przed przyjaciółmi?

Odpowiedź: Nic. Samo uniżenie i świadomość ważności grupy, Stwórcy – są to dwie różne, choć wzajemnie uzupełniające się rzeczy. Zwykle w kontekście wzajemnych relacji ze Stwórcą mówimy o grupie, a w kontekście wzajemnych relacji z grupą o nas samych. Ponieważ grupa stoi między mną a Stwórcą.

Pytanie: Co dokładnie ujawni się mi, jeżeli wzniosę grupę w moich oczach?

Odpowiedź: Naprawiony system zjednoczonej duszy, która znajduje się na końcu naprawy. System, który widzę dziś przez pryzmat swoich wad.

To właśnie oznacza wielkość grupy i w żadnym przypadku nie mniej. Bo to jest prawda. I choć nie mogę jeszcze jej zaakceptować jako faktu, to w końcu całkowicie ją zrozumiem.

Z lekcji do artykułu “Darowanie Tory”, 28.10.2012


Równowaga między wewnętrzną pracą a integralną metodą rozwoju

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie:  Prosimy Pana o pomoc w znalezieniu równowagi, pomiędzy wewnętrzną pracą a  metodą integracji, ponieważ często pojawia się pytanie: „Co jest ważniejsze? Czym powinniśmy się zająć? ”

Odpowiedź: Najważniejszą rzeczą dla nas jest skupienie się na sobie. Jeśli nie zajmiecie się sobą i wszystkim tym czego doświadczacie, i nie przepuścicie tego przez siebie jak przez maszynkę do mięsa, to nie będziecie w stanie przekazać tego innym. Metoda integracji opiera się na uczuciach. Człowiek oznacza pragnienie, a pragnieniem jest to, co czujesz. Nigdzie od tego nie uciekniesz.

Powinniście przede wszystkim myśleć o tym, jak poruszać się do przodu,  jak się połączyć. Postęp oznacza połączenie. Tego w żadnym wypadku nie możecie stracić z oczu.

I tylko wtedy, gdy osiągniecie określony etap i macie czas, możecie iść do zewnętrznego odbiorcy. Inaczej nic nie wskóracie.

Kiedy idziecie do ludzi z zewnątrz bez wcześniejszego połączenia się ze sobą i dosłownego odczucia, że jesteście częścią ogromnej społeczności, to nic to nie przyniesie.

Jeśli stoję przed zewnętrznym odbiorcą i czuję, że mówię w imieniu grupy, że jest we mnie poczucie wspólnoty, zależności, wsparcia, i wszyscy jesteśmy zjednoczeni jak jeden człowiek, wówczas nagle ludzie zaczynają czuć, że moje słowa przenikają ich i zaczynają rozumieć to szóstym zmysłem.

Dlatego też  musi mieć miejsce właśnie takie przygotowanie. Jeżeli idziesz na jakikolwiek wykład lub inne wydarzenie, musisz w swoim wnętrzu przejść przez bardzo poważne przygotowanie – i nie sam, ale z co najmniej kilkoma przyjaciółmi.

Z wirtualnej lekcji, 21.10.2012


125-stopniowa skrzynia biegów

каббалист Михаэль ЛайтманChcemy dziś osiągnąć między sobą jeszcze większą jedność. Etap przygotowania, który trwał przez wiele lat, został zakończony. Wcześniej nie zauważyłem abyście traktowali poważnie to wyzwania, ale dzisiaj warunki zewnętrzne na świecie, wewnętrzne warunki w Izraelu, w grupie i w każdym z osobna, mniej lub bardziej pasują do tego aby „przełączyć się na wyższy bieg“. Nadszedł już czas.

Pytanie: Czy zaczęliśmy już to przyspieszenie?

Odpowiedź: Niektórzy pozostają jeszcze na pozycji „biegu jałowego”, natomiast inni postępują wraz z nami do przodu. Każdy sam decyduje, z jaką prędkością się porusza.

Pytanie: Czy człowiek jest w stanie to zmierzyć?

Odpowiedź: Nie jest w stanie nic zmierzyć, ale wszystko leży w jego rękach: od tego, jak dalece jest połączony z grupą, z nauczycielem, z tym, co robimy wszyscy razem. Niektórzy jeszcze śpią, a niektórzy włączają się do tego procesu z całej siły i czują każdego dnia jak ciągle czegoś w nich przybywa. Wszystko zależy od stopnia zgody człowieka z tym procesem, wbrew własnemu pragnieniu.. Tak więc, nie szukaj w sobie „bocznej furtki“, tylko natychmiast działaj.

Z lekcji „Nauka dziesięciu Sfirot“,10.10.2012