Artykuły z kategorii Praca duchowa

Dlaczego przeszkody są konieczne?

каббалист Михаэль Лайтман W artykule „Różnica między liszma a lo liszma” Rabasz pragnie wyjaśnić na czym polega zasadnicza różnica między tymi pojęciami. Różnica polega na tym, jakim paliwem poruszany jest człowiek, wykonujący działania.

Przede wszystkim należy zrozumieć, czym są nasze działania i czy jesteśmy ich właścicielami. Jeśli działamy z pragnienia otrzymywania, to za każdym razem, gdy pojawia się jakaś przyjemność, napełnienie pragnienia, natychmiast, bez zastanowienia, chcemy je zdobyć. Pragnienie poprzedza rachunek: najpierw powstaje pragnienie, a potem pojawia się rozum. Rozum jest dodatkiem do pragnienia, pomagającym osiągnąć pożądane.

Dlatego w tym momencie, kiedy pragnienie otrzymywania dostrzega możliwość napełnienia, natychmiast dąży do niego, a dopiero później zaczyna obliczać, jak to osiągnąć. A jeśli może to zrobić bezpośrednio, po prostu napełnia się. Gdyby nic nie ograniczało pragnienia, napełniało by się, nie byłoby potrzeby żadnych planów ani obliczeń.

Jednak ponieważ istnieją warunki i ograniczenia w napełnianiu się przyjemnością, pragnienie otrzymywania zmuszone jest przejść określony proces – zaczyna kalkulować, analizować wszystko, szukać napełnienia. W ten sposób rozwija wokół siebie system, nazwany przez nas „rozumem”, „kalkulacją”, „rosz parcufa”. Kategorie te powstają dlatego, że nie można bezpośrednio napełnić pragnienia otrzymywania.

Wynika z tego, że w tym stopniu, w jakim istnieją przeszkody w napełnieniu pragnienia otrzymywania przyjemności, pojawia się więcej możliwości rozwoju umysłu i osobistego udziału pragnienia w tym procesie. Dlatego aby dać temu pragnieniu samodzielność, koniecznie jest w stu procentach, w każdym stanie, w różnych formach jego przejawiania, na wszystkich drogach prowadzących do napełniania siebie, postawienie przed nim przeszkód.

Tylko te przeszkody dadzą pragnieniu możliwość, dokonania analizy: czego pragnę, w jakim celu, jak osiągam napełnienie, czy jest to rzeczywiście to, czego chcę, czy to mnie napełnia, co jest bardziej pożądane.

Z lekcji według artykułu Rabasza „Różnica między liszma i lo liszma”


Nagroda i kara z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza nagroda i kara z punktu widzenia nauki Kabały?

Odpowiedź: Z punktu widzenia programu stworzenia wszelkie dążenie człowieka do podobieństwa do Stwórcy jest nagrodą. A tam, gdzie człowiek nie jest w stanie się do tego zmobilizować, powinien widzieć w tym karę.

Innymi słowy, jeśli człowiekowi daje się możliwość upodobnienia się do Stwórcy i korzysta z tego, to sama praca staje się dla niego nagrodą. I odwrotnie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Brakuje tylko naczynia dla światła

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwą nagrodą – jest siła obdarzania, dla której brakuje mi tylko naczynia, pragnienia, gdyż światło istnieje zawsze. To znaczy że brakuje mi pragnienia, by być w obdarzaniu Stwórcy, i dlatego pragnę otrzymać siły i intencję.

Chcę, aby pojawiło się we mnie pragnienie wzniesienia się na właściwy stopień duchowy i prawidłowego wykorzystania w tym celu mojej siły i rozumu. I o to proszę Stwórcę: aby dał mi możliwości i siłę, które pomogą mi zbudować takie właściwe połączenie.

Pragnę, aby moje pragnienie było coraz dokładniej skierowane ku prawdziwemu celowi, i aby ten cel był dla mnie coraz bardziej widoczny, jakby wyłaniał się z mgły.

Najważniejsze to otrzymać właściwe pragnienie, a później już postaram się wykorzystać je we właściwej formie, czyli zwrócić się do Stwórcy i poprosić o jego realizację. A prawidłowe pragnienie to takie, które prowadzi mnie do zjednoczenia ze wszystkimi, do jednej siły obdarzania, wewnątrz której odkryję Stwórcę.

Z lekcji na temat „Odnośnie obdarzania”


Wsparcie z góry

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kto tworzy dyrekcję duchową?

Odpowiedź: Ludzie tworzący duchową dyrekcję dobrani zostali przeze mnie dlatego, że mają predyspozycje do znajdowania wspólnego mianownika i żaden z nich nie chce się wyróżniać. Tylko dlatego! Rozumieją, że wspólnie podjęta decyzja jest właściwa! Nie dlatego, że jest najlepsza, ale dlatego, że jest wspólna, grupowa, taka decyzja przyciąga błogosławieństwo z góry, od Stwórcy.

W rzeczywistości może być absolutnie błędna w porównaniu z tym, co mógłby wymyślić jakiś “geniusz” spośród uczniów. Ale on jest jeden i dlatego nie otrzyma duchowego wsparcia z góry. Natomiast duchowa dyrekcja działa razem i dlatego otrzyma duchowe wsparcie. Ostatecznie to oni zwyciężą. Jest taka zasada: „To, co budują młodzi, prowadzi do ruiny; to, co burzą starzy, prowadzi do budowy”. I rzeczywiście tak jest.

W porównaniu z innymi mędrcami tego świata nie wyróżniam się niczym szczególnym. Mówię jedynie to, co postrzegam na swoim poziomie, i to się realizuje. Dlaczego? Ponieważ tylko z góry pochodzi wsparcie! Tylko wsparcie z góry wszystko określa i porządkuje.

Z punktu widzenia logiki, można powiedzieć: „Tak nie powinno być”. A mimo to tobie się nie uda, a mnie się powiedzie. Dlatego jeśli duchowa dyrekcja podejmie grupowe decyzje, można śmiało za nią podążać, bez wahania, nawet z zamkniętymi oczami. W żadnym wypadku nie mogą do niej należeć indywidualni-geniusze! Zamiast mnie może istnieć tylko dyrekcja i dlatego wybrałem ją wcześniej.

Pytanie: A w jaki sposób, wyższa siła obleka się w tę dyrekcję podczas podejmowania decyzji?

Odpowiedź: Sami tego nie wiedzą. Realizuję to za ich pośrednictwem, dzięki wyższej sile. Nie mają w tym udziału. Przez nich to przechodzi czysto automatycznie to wszystko.

A kim są ci ludzie? Są na tym samym poziomie co ty albo niższym. Co za różnica?! Widzisz tam wyjątkowych ludzi? To są ludzie, którzy rozumieją, że grupowa decyzja, ma pierwszeństwo przed decyzją jednostki. Przed każdą bez wyjątku! Nie ma absolutnie znaczenia czy zbierzesz najsilniejszych, najmądrzejszych, samych najlepszych.

Pytanie: Jak uchronić się przed tym, by władza nie została przechwycona przez „przemądrzałe jednostki”?

Odpowiedź: Jeśli wszystko pozostanie w takiej formie, jak teraz, tylko zamiast mnie będzie działała duchowa dyrekcja, a każdy, kto wystąpi przeciwko niej, zostanie natychmiast usunięty z „Bnei Baruch“ – wtedy może iść, dokąd chce, w dowolnym kierunku, nasza wspólnota zachowa prawidłową formę.

Tylko dyrekcja! Zamiast mnie – nikt inny. Wszystko pozostaje na swoim miejscu, wszyscy pozostają na swoich stanowiskach. Nikt niczym nie rządzi, nikt się nie wyróżnia, całość funkcjonuje według tej samej hierarchii, jak dotąd. Wszystkim zarządza tylko duchowa dyrekcja. Nikt nie ma prawa podejmować decyzji ani działać bez niej.

Pytanie: Czy ludzie nie mogą spierać się z dyrekcją dla znalezienia lepszych decyzji?

Odpowiedź: Nie, to nie jest spór, a propozycja. A jeśli dyrekcja uzna ją za potrzebną, może to przyjąć. Ale najlepiej niczego nie proponować. Kto może cokolwiek zaproponować?! Ten kto proponuje, musi rozumieć, kim jest.

Załóżmy, że obecnie przygotowujemy się do kongresu. Mogą pojawić się propozycje dotyczące organizacji w taki czy inny sposób, ale na czysto mechanicznym poziomie tego świata. Wszystko, co dotyczy podejmowania decyzji na znacznie wyższym poziomie – nie.

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. Zniszczenie Laitmana”


Myśleć o wielkości Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W artykułach o grupie Rabasz napisał, że najpierw trzeba umocnić wielkość Stwórcy, w oczach grupy, a dopiero potem mówić. Czy to znaczy że najpierw powinniśmy dobrze się zastanowić, zanim otworzymy usta?

Odpowiedź: Tak, Rabasz napisał o tym, że najpierw trzeba pomyśleć o wielkości Stwórcy. Ale widzicie, nie wszystko w życiu dzieje się zgodnie z tym co jest napisane; życie jest życiem. Więc to, co się dzieje na naszym stopniu, bywa tak jak potrafimy, a jeśli nie, to nie.

Co to znaczy „najpierw myśleć o wielkości Stwórcy”? Co to znaczy myśleć, albo nie myśleć? Czy chodzi o zewnętrzny rozum. Ale moje serce jest na to gotowe? Czy odczuwa, na takim poziomie, że czuję Stwórcę, że myślę o tym, że On jest w moim sercu i z tego poziomu zaczynam mówić albo nie?

To nie jest tak że “usiąść i pomyśleć”. Więc teraz myślę, a potem przez jakiś czas nic nie powiem i niczego nie będę krytykował. No i co z tego? Wszystko zależy od naprawy w sercu, od wyższego poziomu na którym człowiek się znajduje.

Nie sądzę, aby można było rozwijać się bez sprzeczności, bez sporów. Ludzie muszą ujawnić swój stosunek do grupy. Oczywiście powinni przy tym uzbroić się w intencję, że bez grupy nie są w stanie ruszyć z miejsca, że bez niej niczego nie osiągną.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 18-19.01.2026


Zmienić grzeszników w sprawiedliwych

каббалист Михаэль Лайтман Sprawiedliwym jest ten, kto pragnie usprawiedliwiać Stwórcę we wszystkich Jego działaniach. Być może jeszcze nie jest w stanie całkowicie usprawiedliwić Stwórcę, ale chce częściowo już to zrobić. Człowiek nie może od razu poczuć się sprawiedliwym; zawsze zaczyna z przeciwnego stopnia, od grzesznika.

Musicie wyraźnie poczuć, co otrzymujecie od Stwórcy, jakie są wasze pragnienia, intencje, gdzie są skierowane, a poczujecie się jeszcze większymi grzesznikami, którzy chcą tylko otrzymywać dla siebie.

Pytanie: Co robimy z grzesznikami w nas?

Odpowiedź: Pragniemy zamienić ich w sprawiedliwych.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Lo liszma: aby było co naprawiać

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy intencja lo liszma jest obowiązkowym etapem w rozwoju duchowym?

Odpowiedź: Oczywiście. Za każdym razem ujawnia się nam, że działamy z intencją lo liszma, czyli ze względu na osobistą korzyść. Wtedy domagamy się światła, które powraca do Źródła, aby naprawiło lo liszma na altruistyczną intencję liszma.

Mam 613 pragnień i jeśli w którymkolwiek z nich działam dla własnej korzyści, nazywa się to lo liszma. Jeśli, wychodząc z tego pragnienia, działam ze względu na obdarzanie, to jest już liszma. Chodzi o dwa obowiązkowe stany, z których jeden wynika z drugiego. Najpierw ma miejsce odkrycie złej skłonność, następnie Tora – przyprawa naprawia ją na dobro, a egoistyczna intencja staje się altruistyczna.

Powiedziano: „Nie ma na ziemi sprawiedliwego, który czyniłby dobro i nie grzeszył”. Jesteśmy zobowiązani z lo liszma przychodzić do liszma. I tak jest z naprawą każdego z 613 naszych pragnień.

Ale jeśli człowiek nie naprawia swoich złych skłonności, nie używa światła, które powraca do Źródła zgodnie z metodą kabalistyczną, to nawet jego własne zło nie zostaje mu objawione. Cokolwiek złego by nie zrobił w naszym świecie, to nie jest to zło, o którym mowa. Nie odkrywa w sobie intencji ze względu na otrzymywanie, i nie ma żadnego związku z materiałem pragnienia, który należy naprawić. No cóż, na razie niech pozostanie „aniołkiem”.

Z lekcji według artykułu „Darowanie Tory”


„Lo liszma”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak sprawdzić, czy jest się w tym stanie „lo liszma”, z którego dochodzi się do „liszma”?

Odpowiedź: „Lo liszma” oznacza, że człowiek dąży do prawdy. Słyszał i teoretycznie ma wyobrażenie o tym, co to jest, ale jednocześnie pozostaje nadal w intencji otrzymywania ze względu na siebie.

Jeśli zmierzyć „lo liszma“ według skali od 0% do 100% w przypadku przyjaciela, który pożyczył ode mnie 1000 dolarów, to 0% lo liszma – jest wtedy gdy przyjaciel jest zobowiązany zwrócić mi 1000 dolarów.

1% lo liszma – jest wtedy gdy zwraca mi 999 dolarów, a ja odbieram to jako zwrot całego tysiąca. A 100% lo liszma – jest wtedy gdy przyjaciel oddaje mi 0 dolarów, pustą kopertę. Sprawdzam to swoimi zmysłami, widzę, że nic tam nie ma i przyjmuję to jako dług zwrócony w całości. A zatem to pokazuje, jak bardzo mogę iść ponad moje pragnienia otrzymywania.

Ale oczywiście cały ten postęp możliwy jest tylko dzięki wpływowi otaczającego światła. Kiedy przechodzimy od lo liszma do liszma, zaczyna działać proste światło.

Baal HaSulam podaje taką definicję „lo liszma” w artykule „Przedmowa do TES”, p. 12: Studiowanie Tory i przykazań lo liszma, oznacza, że człowiek wierzy w Stwórcę, w Torę, w nagrodę i karę, i studiuje Torę dlatego, że Stwórca nakazał zajmować się Torą, ale oprócz dostarczenia zadowolenia Stwórcy, chce również mieć przyjemność dla siebie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Duchowy lider – wspólna idea

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Jak wiadomo, na czele każdej organizacji ktoś powinien stać, bez lidera jest to niemożliwe. Ludzie potrzebują kogoś, w kogo mogą wierzyć. Ktoś musi być dla nich przykładem, tak jak Pan daje przykład swoim uczniom.

Odpowiedź: Myślę, że moi uczniowie rozumieją, że tylko wspólnie, w silnej grupie, która już teraz obejmuje dziesiątki tysięcy ludzi, mogą coś osiągnąć. Ponieważ duchowy lider nie jest konkretną osobą, a wspólną siłą, wspólną ideą. Jej nośnikiem jest grupa, która może się zjednoczyć i poprowadzić wszystkich naprzód.

W tym przypadku nie mówimy o egoistycznym świecie, a o świecie jedności, świecie altruistycznym, w którym liderem jest Stwórca. Myślę, że jestem ostatni, kto w jakiejś mierze jest w Kabale duchowym liderem – nauczycielem, rozpowszechniającym, który ma wielu uczniów.

Moim dążeniem jest doprowadzić moich uczniów do stanu, w którym tylko ich zjednoczenie będzie prowadzić ich naprzód. Tylko jedność! Gdy wszyscy razem jak jeden człowiek utworzą taki element, który poprowadzi ich naprzód, w nim ujawni się Stwórca, będzie odczuwalny w ich zjednoczeniu, to właśnie On będzie ich prowadził, a nie jakaś fizyczna postać z brodą i okularami. Tylko w taki sposób! Dlatego staram się stworzyć w duchowym przewodnictwie stymulator.

To znaczy, wszystko musi być skoncentrowane na to, aby była grupa! Ale jeśli to będzie ktoś jeden, to pojawi się drugi, i trzeci i wszystko się rozpadnie, jak to miało miejsce w przeszłości w chasydyzmie i innych ruchach. Prowadziło to zawsze do nieprawidłowej drogi, i ostatecznie wszystko zniknęło.

Komentarz: Ale ma Pan przecież bardzo silnych uczniów.

Odpowiedź: Nie są w niczym silni, absolutnie! Są silni i potężni tylko z punktu widzenia egoizmu i takich ludzi należy się obawiać. Właśnie ci, których uważa się za zaawansowanych, w żadnym wypadku nie są bardziej duchowi od innych. Po prostu na poziomie naszego świata, mają większą zdolność przekonywania, mówienia. Z tego powodu nie należy za nimi podążać!

Ostrzegam: nie należy słuchać żadnego z moich uczniów indywidualnie! Zamiast mnie może istnieć tylko dyrekcja duchowa. Wyłącznie ona! W żadnym wypadku ani uczniowie mi bliscy, ani ci bardziej oddaleni. Tylko taka droga jest właściwa!

Ci, którzy chcą się organizować się osobno, odczuwają, jakiś rodzaj „potrzeby twórczej realizacji”, niech idą i zakładają nowe wspólnoty. W społeczeństwie kabalistycznym nie może być czegoś takiego. Tylko wspólne zgromadzenie, zjednoczenie na czele którego stoi dyrekcja duchowa!

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. Zniszczenie Laitmana”


Materiał z przeszłości, światło z przyszłości

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Odniosłem wrażenie, że w pewnym stopniu obwinia Pan siebie za przeszłość.

Odpowiedź: Nie, nie obwiniam siebie za przeszłość. Absolutnie nie. Wręcz przeciwnie, przeszłość ujawnia się, kiedy jest potrzebna, i naprawiasz ją, ona pomaga ci osiągnąć większą świadomość. To są wszystkie konieczne etapy.

Pytanie: Czy przeszłość można naprawić, skorygować?

Odpowiedź: Oczywiście? Na czym w ogóle polega naprawa? Na tym, że coś się wydarzyło, choćby minutę temu, i możesz to teraz naprawić, podnieść.

Cała nasza droga to naprawa z dołu do góry tego, co Stwórca dokonał od góry do dołu, zanim się pojawiliśmy. Przygotował dla nas ogromne, egoistyczne pragnienie i musimy je naprawić. Dlatego zawsze bierzemy materiał z przeszłości, światło z przyszłości i zaczynamy pracować.

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. Zniszczenie Laitmana”