Artykuły z kategorii Praca duchowa

Poznać swoje Źródło

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Człowiek jest pragnieniem otrzymywania dla siebie, nigdy nie będzie prosił o cierpienia.

Odpowiedź: Zgadza się, nie będzie prosił, ale czym są cierpienia? W człowieku ujawniają się różne pragnienia, które różnią się od pragnienia Stwórcy, a powinny być całkowicie do Niego podobne.

Stwórca świeci człowiekowi naprzeciw każdego pragnienia, i wtedy człowiek stopniowo zaczyna odczuwać, że coś jest nie tak, chociaż jeszcze nie rozumie, co się dzieje. Te cierpienia są uświadomieniem sobie naszego braku podobieństwa do Stwórcy.

Nawet teraz, niezależnie od tego, z jakiego powodu cierpię, jest to znak, że w czymś różnię się od Niego. Dzieje się to zarówno na poziomie zwierzęcym, jak i na najwyższych poziomach duchowych.

Każde cierpienie wynika z braku podobieństwa do Stwórcy, z niezgodności kli ze światłem. Takie odkrycie popycha człowieka do celu. Nie trzeba być do tego bardzo mądrym. Jeśli zwrócimy na to uwagę, możemy przyspieszyć nasz rozwój i uświadomienie sobie tego. Ale jeśli nie zwracamy uwagi, otrzymujemy jeszcze większe cierpienia.

Pytanie: Na co powinniśmy zwracać uwagę?

Odpowiedź: Na to, czym jest Źródło cierpień.

Komentarz: Ale ja nie wiem, co to jest.

Odpowiedź: Czym jest dla ciebie wiedza? Tym, co usłyszałeś od kogoś lub przeczytałeś w książce.

Wiedza – to otrzymanie światła w kli. Jeśli człowiek wyłącznie cierpi, nie oznacza to jeszcze, że wie. „Wiedzieć” znaczy poznać Źródło cierpień. Stopniowo człowiekowi odkrywa się, jak może poznać swoje Źródło. A wtedy powinieneś jedynie pragnąć to zbadać, pracować przeciwko cierpieniom.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.06.2026


Wiara ponad wiedzą – kanał postrzegania rzeczywistości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest związek między obdarzaniem i wiarą ponad wiedzą, którą należy nabyć?

Odpowiedź: Jaki jest związek między obdarzaniem, które muszę nabyć, choć nie wiem dlaczego, ale powiedziano że trzeba, a wiarą ponad wiedzą, która jest mi również potrzebna ale nie wiem po co? We mnie nie ma żadnego pragnienia, żadnego pobudzenia do obdarzania, do wiary ponad wiedzą, w ogóle nie wiem, co to jest.

Poprzez wszystkie przypadki, kiedy otrzymuję odpychanie, dochodzę do stanu, w którym muszę odkryć przyczynę, dlaczego to dzieje się ze mną, dlaczego jest mi źle, a stąd przechodzę do pytania: kto mi to robi? Wszystkie te pytania w istocie dotyczą jednego – mojego Źródła, Stwórcy.

Natykając się na to pytanie, zaczynam odczuwać, że we wszystkim, co mi się przydarza, nie mogę bezpośrednio odkryć Stwórcy. Jednocześnie nie mogę pozostawać w spokoju, ponieważ wszystkie te stany zobowiązują mnie do ujawnienia Go.

I wtedy okazuje się, że mogę Go odkryć nie w pięciu organach zmysłów, lecz w wierze ponad wiedzą. Co to znaczy? Pokazuje to, na ile jestem gotów iść nie za swoimi odczuciami, ale ponad nimi. To znaczy, nie chcę pojąć swoim rozumem, kim jest Stwórca, w jaki sposób działa, nie chcę widzieć, co On dokładnie robi. Przecież w takiej formie nigdy nie otrzymam żadnego odkrycia, poza zwierzęcym rozumieniem, że za tym wszystkim ktoś stoi, nie otrzymam świadomości.

Muszę osiągnąć stan, kiedy otrzymam od Niego jakieś odczucie, ale nie w moich organach zmysłów. Osiągam jakby wiedzę, ale nie Jego odkrycie. Nazywa się to odkryciem Stwórcy szóstym zmysłem, siłą wiary ponad wiedzą, co oznacza nabycie przez człowieka siły Biny, intencji dla obdarzania. A wcześniej, człowiek nie wie, co to jest.

Ale jeśli nabywam właściwość Biny, pojawia się we mnie możliwość ustanowienia kontaktu ze Stwórcą poprzez to nadprzyrodzone zjawisko, które nazywa się wiarą ponad wiedzą. To jest właśnie “to, czego nie wiem”. Nie mam zrozumienia, nie mam odczucia, czyli nie mam osiągnięcia w kelim otrzymywania, ponieważ odczucie i zrozumienie są tym, co otrzymujemy w nasze kelim.

Mam coś absolutnie innego, znajdującego się ponad tym, to jest zupełnie inne kli postrzegania, zwane odbitym światłem, duchowym kli, szóstym zmysłem, ale co to jest, nie wiemy. Otwiera się w nas jakiś inny kanał w odniesieniu do Stwórcy i działa tak, że w nim odkrywamy Stwórcę. W zwykłych odczuciach, zwykłych kanałach percepcji nigdy nie możemy tego zrobić.

Aby jakoś określić ten kanał, nazywamy go wiarą ponad wiedzą. Ta nazwa jest jedynie oznaczeniem tego, że dzieje się to poza naszymi organami zmysłów, poza zrozumieniem, poza wszystkim, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, ponad tym wszystkim, ale w sposób całkowicie odmienny.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.06.2026


Ukryta siła grupy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje jakaś różnica między ogólnym pojęciem wiary a wiarą ponad wiedzą?

Odpowiedź: Bardzo trudno jest wyjaśnić takie pojęcie jak „ponad wiedzą” przed machsomem. Ale w okresie przygotowania można to wyjaśnić w następujący sposób: człowiek nie tylko znajduje się w grupie, ale wkłada wysiłki, anuluje się przed przyjaciółmi i przyjmuje to, co jest w grupie ponad wiedzą.

Oznacza to, że chce znajdować się pod wpływem przyjaciół. Czyli zaczyna przekonywać siebie, że to, co od nich słyszy, jest prawdą. Jest to rzeczywiście „pranie mózgu”. Rabasz pisał o tym, że nawyk staje się drugą naturą.

Powiem to jeszcze inaczej: znajdujemy się w grupie, w której istnieje coś jawnego i coś ukrytego. Ukryte siły, nieznane nam, to naprawdę jest to kim jesteśmy, jest to już duchowa siła. A siła odkryta przed nami jest tym, co widzimy jak bardzo jesteśmy jeszcze niedoskonali.

Dla człowieka, znajdującego się w grupie i uniżającego się przed nią, nie ważny jest poziom przyjaciół. Tym, że przekonuje siebie aby być „małym”, otrzymuje wpływ ukrytej siły, obecnej w grupie. Być może cała grupa nie znajduje się na wysokim poziomie duchowym, ale poprzez nią otrzymuje siły z jej duchowego korzenia, których sami jeszcze nie otrzymują.

Okazuje się, że grupa może składać się z dwudziestu osób, i wszyscy nie wyróżniają się niczym szczególnym. Ale nagle ktoś z nich decyduje, że chce być pod wpływem jej oddziaływania w 100%. Wtedy otrzymuje wpływ wewnętrznej duchowej siły grupy a nawet takie rzeczy, o istnieniu których pozostali nawet nie podejrzewają i nie wiedzą, skąd to pochodzi.

Innymi słowy, nie należy myśleć, że jeśli ktoś uniża się przed grupą, to otrzymuje to, co posiadają wszyscy, albo zostanie naprawiony w takim samym stopniu jak pozostali. Nie, to będzie coś o wiele więcej.

Może dojść do duchowości, wykorzystując siłę grupy, nawet jeśli cała grupa znajduje się jeszcze w stanie materialnym. Jedno, w zasadzie, nie ma związku z drugim, ponieważ to co jest przeznaczone dla nich, przychodzi zgodnie z ich osobistą pracą, a to, co przeznaczone jest dla niego, zgodnie z jego osobistą pracą.

Dlatego można powiedzieć, że dla mojego osobistego rozwoju nie ma znaczenia, co się z wami dzieje, jak jest powiedziane: „Od wszystkich moich uczniów uczyłem się”. Uczniowie mogą być mali, ale poprzez nich można otrzymać ogromną mądrość.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 09.06.2026


Na prostej fali ku Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Z listu Baal HaSulama do uczniów (nr 52): „Wzywajcie Go, póki jest blisko” – bo kiedy wzywacie Stwórcę, prosząc Go, by zbliżył was do Siebie, wiedzcie, że On już jest blisko, inaczej z pewnością byście Go nie wzywali…

Jest zrozumiałe samo przez się, że kiedy człowiek dowie się tego, powinien wzmocnić otwarcie swego serca, ponieważ nie ma większego zaszczytu niż to, że Król całego świata uważnie słucha jego modlitwy. Jak powiedzieli mędrcy: „Stwórca pragnie modlitw sprawiedliwych”, bo z pragnienia Stwórcy, aby przybliżyć do Siebie człowieka, budzi się w nim siła pragnienia i wielka tęsknota za Stwórcą.

Okazuje się, że wypowiedziane słowa modlitwy wznoszą się i łączą się w jedną całość z odpowiedzią i wysłuchaniem z góry, aż zbierze się pełna miara, dzięki której człowiek otrzymuje wszystko. Zwróć swoją uwagę na te sprawy, ponieważ są pierwotnymi fundamentami dróg Stwórcy.

Musimy znaleźć prosta falę która idzie do Stwórcy i wraca od Niego, aby poczuć, że znajdujemy się z Nim na tym samym kanale połączenia, jak powiedziano: „Ja do Ukochanego mojego, a Ukochany do mnie”. Wszystko, co się we mnie dzieje, przychodzi od Niego i jeśli chcę Mu prawidłowo odpowiedzieć, muszę się z Nim połączyć i znaleźć w Nim właściwą odpowiedź na to, jak mam Mu odpowiadać.

W tej pierwszej fali połączenia, która pierwotnie wychodzi od Niego, muszę szukać, jak właściwie odpowiedzieć Mu na tej samej fali – tak, aby wszystko zakończyło się w Nim. W taki sposób otrzymuję od Stwórcy swoją formę. On nieustannie uczy mnie, a ja cały czas proszę Go, aby pokazał mi, kim powinienem być, jak Mu odpowiadać, jak reagować.

Jeśli człowiek nieprzerwanie pracuje nad tym punktem, okazuje się, że zawsze ma tylko ten jeden punkt oddzielenia od Stwórcy – jedyny punkt, w którym czuje, że nie należy do Stwórcy. Z tego właśnie punktu chce odkryć Stwórcę jako tego, kto kształtuje w człowieku wszelkiego rodzaju właściwości, pytania, zwrócenia się do Niego, dostosowując dla niego różne zewnętrzne i wewnętrzne warunki.

W taki sposób, wszystko dzieje się za pośrednictwem Stwórcy, a człowiek jest jedynie tym punktem, który rozróżnia i uświadamia sobie to. Z tego punktu człowiek zwraca się do Stwórcy, pytając, co ma dalej robić, jak reagować? Zawsze pozostaje w tym jednym, decydującym punkcie wyboru. Okazuje się, że wszystko, co posiada człowiek, pochodzi od Stwórcy.

Dlatego w każdej chwili należy starać się zrozumieć, że wszystko, co we mnie mówi – to tylko Stwórca. I to, jak zamierzam na to reagować – to również On. Tak właśnie odkrywam, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Z przygotowania do lekcji


Czym Kneset Izraela różni się od świętej Szchiny?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Rabasza „Życie Sary” mówi się o wewnętrznej pracy człowieka, kiedy pokonuje w sobie narody świata i pragnie stać się Izraelem. Powstaje wrażenie, że to wszystko odnosi się do zjednoczenia całego narodu, ponieważ chodzi o Kneset Izrael. Czy naprawa zaczyna się od jednego człowieka i prowadzi do naprawy wszystkich?

Odpowiedź: Dziesiątka – to minimum, które jest potrzebne aby odkryć Stwórcę i duchowy świat. Następnie pojawia się jeszcze większe zgromadzenie, które nazywa się Kneset Izrael. Kneset pochodzi od słowa „kinus” – zgromadzenie, zebranie. Izrael oznacza ludzi dążących do Stwórcy. Dlatego może istnieć grupa, dziesiątka, albo większe zgromadzenie ludzi.

Pytanie: Czym Kneset Izrael różni się od świętej Szchiny?

Odpowiedź: Izrael – to każdy człowiek, niezależnie od tego, do jakiego społeczeństwa, państwa, narodu czy narodowości należy. Jeśli dąży do odkrycia Stwórcy, nazywa się Izraelem (jaszar El – prosto do Stwórcy). A święta Szchina – to wspólnota wszystkich ludzi dążących do zjednoczenia między sobą, aby stworzyć miejsce dla Stwórcy, w którym On może się odkryć.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Gotowość do podążania wiarą ponad wiedzą

каббалист Михаэль Лайтман Wiara ponad wiedzą to nie jest nabycie czegoś w rozumie, lecz nabycie innej zdolności, której w nas nie ma. To inny, ponadnaturalny kanał, szósty zmysł, duchowość, naprawione kli otrzymywania, siła Biny. Jak to osiągnąć? Poprzez rozmyślanie, pracę, wzloty i upadki.

Pytanie: Po co zajmujemy się tym, skoro z góry wiadomo, że wszystko to robi Stwórca?

Odpowiedź: Dlaczego jesteś taki pewien, że to robi Stwórca? Przecież dla ciebie są to tylko nazwy, puste słowa, ty tym nie żyjesz. Napisano, że istnieje wyższa siła, zarządzająca wszystkim, „nie ma nikogo oprócz Niego”. I co z tego? Słyszałeś o tym, ale nie żyjesz wewnątrz tego objawienia, nie utożsamiasz się z nim.

A przecież utożsamianie określa wszystkie nasze myśli i działania. Czuję siebie jak rękawiczkę nałożoną na rękę Stwórcy. On decyduje o wszystkim, co się we mnie dzieje, począwszy od ruchu atomów, kończąc na ruchu myśli i pragnień. Od Niego zależy każdy rezultat, zarówno na początku, jak i na końcu. W taki sposób odczuwam przejawianie się Stwórcy we mnie.

A jeśli tego we mnie nie ma, czy mogę powiedzieć, że Stwórca jest Królem? Czy mogę powiedzieć, że się z tym zgadzam? Czy sam, bez przymusu zrobiłbym to samo, co robi On? Wszystko to są puste słowa. Nawet nie wiem, co On robi, nie wiem, kim On jest. Dlatego Rabasz mówi, że istnieje Król całego świata i jest Król Izraela. O Królu całego świata mówią wszyscy: Stwórca jest wielki!

Króla Izraela osiąga się poprzez prawdziwe dążenie do Niego – „jaszar El”, prosto do Stwórcy. A dążenie oznacza gotowość odrzucenia własnej wiedzy i gotowość podążania wiarą ponad wiedzą. Na tym polega różnica między opinią Tory i opinią mas.

Nie wystarczy po prostu powiedzieć. Wszyscy uważają, że znajdują się już w Ostatecznej Naprawie, podczas gdy stan Izrael osiąga się poprzez bardzo poważną pracę, poprzez dostosowanie wszystkich swoich pragnień i intencji względem Stwórcy tak, że stają się one podobne do Jego pragnień. Dopiero wtedy człowiek dochodzi do stanu, kiedy może powiedzieć, że Stwórca jest Królem całego świata.

Czym jest świat? Świat – to cały ja, i sprawdziłem, poczułem i zgadzam się z tym, że On mnie prowadzi. A na czym polega ta zgoda? Na tym, że nawet gdyby Stwórcy nie było, ja i tak robiłbym to samo. W taki sposób sam tworzę obraz Stwórcy w sobie. Nazywa się to, że wzrastam od zera do Nieskończoności. Wzrastam i osiągam Jego poziom.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.06.2026


Otrzymać odpowiedź w wierze ponad wiedzą

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, Szamati, Artykuł 14 „Co to jest wielkość Stwórcy”: Człowiek nie powinien odpowiadać na swoje pytania z pomocą wiedzy, a pragnąć, aby Stwórca odpowiedział na jego pytania.

Zwracając się do Stwórcy, aby odpowiedział na pytania, które powstają w tobie, uczysz się prawidłowych odpowiedzi.

Pytanie: Co oznacza „otrzymać odpowiedź w wierze ponad wiedzą”? Wydaje się, że odpowiedzią jest to, co postrzegamy w wiedzy.

Odpowiedź: Człowiek może zrozumieć odpowiedzi Stwórcy tylko na tym samym, przynajmniej minimalnym poziomie, na jakim Stwórca rozmawia z nim, a to jest wiara ponad wiedzą.

Stwórca reaguje na pytania człowieka, czyli na Swoje przebudzenie w nim, w dowolnej formie. Nie ma takiego warunku, że odpowiada tylko tak, a nie inaczej. W zasadzie, odpowiedzi przychodzą w formie wyższego światła. A następnie przyswajamy je w tej formie, w której możemy postrzegać je zarówno wszechstronnie, jak i dogłębnie.

Pytanie: Staram się ze wszystkich sił wznieść się ponad siebie, łączyć z przyjaciółmi i z tego stanu zadać pytanie Stwórcy, na przykład, jak mam postąpić w tej czy innej sytuacji. Co to znaczy, że Stwórca mi odpowie? W jakiej formie to może być?

Odpowiedź: Jeśli prawidłowo dostroisz się do Stwórcy, to usłyszysz Jego odpowiedź w takiej formie, którą będziesz w stanie postrzegać.

Pytanie: Czy to będzie oznaczało, że otrzymałem odpowiedź w wierze ponad wiedzą?

Odpowiedź: Tak, w zależności od tego, jak odkryjesz to dla siebie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Przekątna drabiny duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, „Szlawei Sulam”, 1988/89, Artykuł 10, „Drabina pod kątem nachylenia”: Nawet w świecie materialnym drabina koniecznie musi stać pod pewnym kątem.

Kiedy głowa człowieka „sięga do niebios”, powinien jednocześnie „iść po ziemi”. Chociaż są to dwie przeciwstawne siły, jednak nie są one aż tak od siebie oddalone. A to oznacza, że należy iść w obu tych liniach, co nazywa się „nachyleniem”.

Cokolwiek by nie zostało przebudzone w człowieku, jego zadaniem nie jest ukrywanie swoich braków, lecz prawidłowe odnoszenie się do nich, i naprawienie ich. Dzięki temu dokonuje wzniesienia, po „przekątnej” po nachylonej drabinie, czyli osiąga prawidłowe połączenie dwóch pragnień: ponad pragnieniem otrzymywania ustanawia pragnienie obdarzania.

W człowieku budzą się negatywne impulsy: nienawiść, zazdrość, żądza, próżność, odrzucenie. Takie są skutki rozbicia, tylko one stanowią naszą naturę. Wszystkie te właściwości powinny stać się czynnikami wznoszenia miłości do stworzeń w naszych sercach. Właśnie dzięki nim, poprzez ich naprawienie, posuwamy się naprzód.

Oczywiście, człowiek powinien prawidłowo połączyć w sobie Binę i Malchut, sąd i miłosierdzie, nie odchylając się w żadną stronę. Wszystko powinno być zrównoważone zarówno z prawej, jak i lewej strony – zgodnie z poziomem innych ludzi oraz z własnym poziomem.

W taki sposób, praca polega na tym, aby sprawdzać, jakie zło się ujawnia, nie tłumić go, nie pogrążać się „w uśpieniu”, odkrywać czy pojawia się odrzucenie czy przyciąganie względem otoczenia – inaczej nie jesteśmy w pracy duchowej. Trzeba starać się zawsze utrzymywać siebie we właściwości obdarzania i miłości, ponad odrzuceniem, pragnieniem otrzymywania od otoczenia wobec „bliźnich”.

Nie należy bać się walki przeciwstawnych właściwości w sobie, lecz prawidłowo łączyć je w sobie „po przekątnej”. Sam człowiek nie jest zdolny do tego, ale może domagać się naprawy, i wtedy zaczyna widzieć, jak Stwórca buduje w nim to połączenie.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Nie martwcie się, wszystko przebiega zgodnie z programem stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Z listu Baal HaSulama (nr 52): „Wzywajcie Stwórcę, bo jest blisko” to znaczy, kiedy wzywacie Stwórcę, aby On przybliżył was do Siebie, wiedzcie, że On już jest blisko was, bo gdyby to nie było tak, z pewnością nie wzywalibyście Go.

Jeśli w człowieku budzi się jakieś pragnienie, oznacza to, że Stwórca dał mu to pragnienie. Te pragnienia mogą być odczuwane jak wdzięczność, prośba albo skarga, niezadowolenie. Niezależnie od tego co człowiek czuje, to uczucie zawsze pochodzi od Stwórcy. A zadaniem człowieka jest jedynie uświadomienie sobie tego, że to pragnienie nie pochodzi od niego samego.

Również słowa, którymi człowiek w tej chwili zwraca się do Stwórcy wewnątrz siebie, w swoim sercu, także są posyłane przez Stwórcę. Człowiek nie wykonuje tutaj żadnego samodzielnego działania. Światło, wzbudzając pragnienie, całkowicie określa jego reakcję na siebie.

Potem, gdy człowiekowi wydaje się że Stwórca odpowiada na jego modlitwę lub prośbę, jest to ponownie działanie światła nad nowym stworzonym pragnieniem, z którym człowiek dalej pracuje, aby wywołać w nim określoną reakcję. I tak wszystko przebiega krok po kroku, zgodnie z programem stworzenia i procesem, który musimy koniecznie przejść.

Od człowieka wymaga się jedynie tego, aby ponad wszystkim co się dzieje, uświadomił sobie, że jest zaangażowany w pracę Stwórcy, w proces działania światła nad nim, nad jego naczyniem, czyli pragnieniem. Jego jedynym udziałem w tym procesie jest uświadomienie tego, że wszystko robi Stwórca.

Człowiek powinien tylko przyłączyć się do tego, co się dzieje, zgodzić się z tym, zapragnąć tego, do takiego stopnia, aby być z góry gotowym na wszystkie te działania. To będzie oznaczało, że znajduje się w zjednoczeniu ze Stwórcą.

Z lekcji według listu Baal HaSulama


Zobaczyć świat w postaci sił i właściwości

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Każdy człowiek ma swoje naturalne cechy. Powiedział Pan, że jeśli człowiek ma skłonność do przemocy, to może to wykorzystać we właściwej formie, np. zostać rzeźnikiem.

Odpowiedź: Każdą z naszych cech można skierować we właściwym kierunku. Dlatego mówię: naprawiać egoizm, a nie niszczyć go. Prosić o to, żeby Stwórca naprawił nasze złe pragnienia na dobre. Oznacza to, że pragnienie pozostaje takie samo, ale zmienia się jego zastosowanie.

Pytanie: Jakie są przykłady w naszym życiu, kiedy negatywna cecha jest używana pozytywnie?

Odpowiedź: W naszym świecie nie ma takich przykładów. Tu nie chodzi o przykład dla innych ludzi. Kiedy człowiek zmienia swoje cechy, zaczyna odczuwać kolejny poziom stworzenia, wszechświata i porzuca walkę z innymi ludźmi. Pojawiają się w nim pytania innego, uniwersalnego typu: wieczność, doskonałość, zrozumienie harmonii natury.

Odkrywają się przed nim zupełnie nowe głębie natury. Będąc na tym świecie, zaczyna odczuwać inne światy: przejrzyste, dodatkowe, a nawet, powiedziałbym, główne. Nasz świat jest najmniejszy.

Człowiek zaczyna w to wnikać i widzieć cały świat w postaci sił i właściwości. To taki ogromny, obszerny, holograficzny panel, w którym człowiek sam uczestniczy, jednocześnie tworząc te światy, zdając sobie sprawę, że wszystkie są w nim. Przecież nie ma nic poza nim.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Od zabójcy do tworzącego pokój”