Artykuły z kategorii Postrzeganie rzeczywistości

„Wehikuł czasu” kabalistów

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli dzisiejszy kabalista mógłby cofnąć się na wehikule czasu i porozmawiać z kabalistą z tamtych czasów w języku Tanach, to czy zrozumieliby się?

Odpowiedź: Niewątpliwie! Wznosząc się po duchowych stopniach z dołu w górę, spotykam się tam ze wszystkimi kabalistami, którzy przeszli te stopnie. Ja wchodzę na te same stopnie  i dlatego osiągam to samo, co kabaliści w przeszłości.

Wznoszę się „windą“ na „pierwsze piętro“ – i widzę, co się dzieje na tym „piętrze“. I to samo  widzieli wszyscy kabaliści, począwszy od Adama Riszon aż do mnie. Być może każdy opisał osiągnięcie w swoim stylu, ponieważ postrzegał z korzenia swojej duszy nieco inny obraz, ale wszyscy osiągneli jedno i to samo.

Wznoszę się na „drugie piętro” – i tam czuję to samo, co oni czuli. I tak dalej. Powinienem  zrozumieć ich zawsze zgodnie z wysokością „piętra”, na którym się znajduję. I to nie stanowi dla nas żadnego problemu.

Być może nie rozumiem wszystkiego, co oni napisali, ponieważ oni znajdują się na takiej wysokości, której ja jeszcze nie osiągnąłem, i opowiadają o maksymalnym poziomie, podróżując po wszystkich tych „piętrach”. Ale zawsze, wznosząc się na jakieś „piętro”, rozumiem wszystkich kabalistów, którzy byli na tym „piętrze”, i odkrywam wszystko, co oni odkryli.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota”, 07.09.2015


Złudny świat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego nasza rzeczywistość nosi nazwę iluzorycznej, a duchowa rzeczywistość – ukrytej?

Odpowiedź: Dlatego że naszą rzeczywistość postrzegamy nie tymi zmysłami, którymi można poczuć świat duchowy. W naszej rzeczywistości nie możemy sobie wyobrazić ani na jotę nic z prawdziwego świata duchowego.

Pojawia się pytanie: czy nasza rzeczywistość to gałąź wyższego korzenia? Nie. Jak to możliwe, że ona istnieje? Ona nie istnieje,  jest wymyślona. Dlatego ją nazywa się wymyśloną rzeczywistością, bo nie ma żadnego związku z wyższym światem.

I wszystko, co robię na tym świecie, wszystkie moje wysiłki wpływają na wyższy świat?

Wpływamy na wyższy tylko wtedy, gdy swoim punktem w sercu pragniemy być zaangażowani we wszystkie duchowe stopnie, we wszystkie ujawnienia – poprzez punkt w sercu, a nie poprzez nasze pięć zmysłów. Czy istnieje na tym świecie związek z duchowym we wszystkich naszych działaniach i przykazaniach?

Nie, przecież to wyimaginowany świat.

Wszystkie duchowe stopnie istnieją i wszystkie włączają się w świat Nieskończoności, a ten świat po prostu znika, on nie istnieje. On istnieje tylko w tym przypadku, jeśli istnieje punkt w sercu, z którego wyruszamy po duchowych stopniach. Wszystko pozostałe nosi nazwę zwierzęcego istnienia, jak powiedziano: „Wszyscy są jak zwierzęta”.

W związku z tym w naszym świecie nie ma żadnej wartości, prócz pracy z punktem w sercu, żeby przenieść go przez Machsom i umieścić na duchowej drabinie. I dlatego świat istnieje tylko dla tego, kto to realizuje.

Pytanie: Jeżeli ten świat nie istnieje i jest wymyślony, to dlaczego istnieją wyższe światy, o których słyszymy w tym wymyślonym świecie?

Odpowiedź: Jest prawdziwa rzeczywistość, która istnieje, i jest wyobrażana rzeczywistość, która istnieje w odniesieniu do osób przebywających we śnie. Jaka jest różnica między tym a tym? To jest pytanie…

Dlaczego sen to nie prawdziwa rzeczywistość? Dlaczego teraz nie śnię? Kto udowodni mi, że nie… Może teraz śpię, zaraz zadzwoni budzik, a ja zobaczę, że jeszcze nie wstałem na lekcję?…

W związku z tym, dopóki nie wejdziemy w duchowy świat, dopóki „nie zadzwoni budzik“, nie będziemy wiedzieli, czy znajdujemy się, czy nie w wyimaginowanym świecie. Gdy zaczyniemy ujawniać duchowy świat, po tym jak „przebudzimy się ze snu“, wtedy zobaczymy, że „byliśmy, jak we śnie“.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota“, 09.02.2015


Program życia, cz.5

каббалист Михаэль ЛайтманBieg przez życie z barierami

Pytanie: Rozwój technologii pozwoli w najbliższej przyszłości rozwinąć i udoskonalić wszystkie organy czuciowe człowieka. Zamiast okularów będzie on miał chip w oku, a zamiast telefonu w ręku – chip w uchu i mózgu. Czy to doprowadzi do rozwoju rodzaju ludzkiego?

Odpowiedź: Człowiek nie rozwija się w ten sposób, a jedynie daje innym możliwość zarządzania sobą. Jeśli komputer i telefon komórkowy będą wszczepione w postaci chipów w moim mózgu, to będzie można podłączyć się do mnie i zamiast tego życia nadawać jakiś film. Będę wtedy leżał całe życie i myślał, że gdzieś podróżuję.

Skąd mamy wiedzieć, że nasz dzisiejszy świat bez żadnych chipów w mózgu, to też nie jest halucynacja? Żyjemy wewnątrz matrycy, programu. Rozwój człowieka możliwy jest tylko za sprawą wewnętrznej, a nie kosztem zewnętrznej technologii. Z pomocą nauki kabały nauczy się on postrzegać nowy stan, wyższy świat, wieczny i doskonały.

Ta metoda ujawnia w człowieku nowy organ percepcji – miłość do bliźniego, w którym poczuje nowy świat. Musimy tylko pokonać psychologiczną barierę. To można zrobić, przecież to nie ściana, a tylko niewielka przeszkoda, jak w biegu przez płotki. Razem możemy przezwyciężyć tą psychologiczną barierę i zacząć odczuwać nową rzeczywistości.

Wtedy odkryjemy, że wszystko zależy tylko od naszej postawy. Możemy z wyższego świata powrócić w ten świat, jeśli zepsujemy swój stosunek do innych, a wtedy, naprawiając go, będziemy mogli znowu się tam podnieść.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.09.2015


Realna nieśmiertelność

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Znaczy, jeśli człowiek byłby w stanie wznieść się ponad wszystkimi swoimi materialnymi interesami i połączyć się z wyższą naturą, Stwórcą, to fizyczna śmierć nie miałaby już dla niego znaczenia?

Odpowiedź: To prawda. Kiedy zapytałem o to swojego nauczyciela, na samym początku swojej drogi, on powiedział tak: człowiek studiujący kabałę powinien osiągnać taki stan, kiedy zacznie odnosić się do życia swojego materialnego ciała tak, jakby na koniec dnia ściągał brudną koszulę i wrzucał ją do prania a następnego dnia zakładał nową. Podobnie jest z naszym ciałem.

Są to bardzo realne rzeczy. Są wynikiem zgłębiania samego siebie, kiedy wychodzę z postrzegania swojego życia wewnątrz swoich cielesnych pragnień. Ponieważ teraz żyjemy dla dobra swojego materialnego ciała! Ale jeśli wychodzę z jego odczucia i łączę się z wyższą rzeczywistością, ponad nim, to natychmiast zaczynam odczuwać wieczny przepływ życia.

Z lekcji w Rzymie, 20.05.2011


Piękny świat przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманNauka kabały ujawnia się właśnie w naszych czasach, ponieważ znajdujemy się na końcu 6000-letniego okresu rozwoju ludzkości, w 5775 roku, licząc od momentu pierwszego objawienia się człowiekowi wyższej siły, Stwórcy.

Dlatego powinniśmy jak najszybciej, korzystając z wiedzy tej nauki, wydostać się ze wszystkich kłopotów i osiągnąć zupełnie inne życie.

Widzimy, jak Wyższe Zarządzanie wpływa na nas i za każdym razem wprowadza nas w bardzo ciężkie stany. A wszystko to po to, aby skłonić nas do zastanowienia się, za pomocą którego możemy poprawić nasze życie.

Baal HaSulam pisze w artykule „Przedmowa do księgi Zohar”, pkt 39, że „głównym celem tworzenia pożądanego przez Stwórcę jest powodowanie radości u stworzeń, aby dostrzegły Jego wielkość i prawdę, i otrzymały od Niego całą tę dobroć i radość, którą dla nich przygotował”.

Gdzie jest to wszystko?! Każdy człowiek pyta: „Gdzie jest to dobro?! Przynajmniej niech nie będzie tak źle!“ A wszystko to dlatego, że jesteśmy w naszych pięciu zmysłach i nie możemy w tych granicach, nie rozwijając się, pojąć to, co Stwórca przygotował dla nas.

Przecież one nie są przeznaczone do tego celu. To życie, w którym obecnie istniejemy, związane jest z naszym ciałem. A to piękne życie i dobro, przygotowane nam przez Stwórcę, odnosi się do naszej duszy.

Pytanie: To nazywa się „przyszły świat?“

Odpowiedź: Tak. Przecież powiedziano: „Świat swój zobaczysz podczas swego życia.“ Powinniśmy tu, podczas swego życia, osiągnąć go. Przyszły świat człowiek osiąga nie po swojej śmierci, a dochodzi do niego tutaj, w naszym świecie.

My i teraz znajdujemy się w świecie nieskończoności, tylko nie odczuwamy go, dlatego, że nasze pięć organów zmysłu – wzrok, słuch, smak, węch, dotyk – zamykają nas w maleńkiej  powłoce, nazywanym „ten świat“.

Jeśli rozszerzymy nasze zmysły za pomocą nauki kabały (w hebrajskim „kabała“ oznacza „otrzymanie“), nauki postrzegania,  i natychmiast wyjdziemy z odczuwania tego świata poza jego granice, to poczujemy przyszły świat – w przekładzie z hebrajskiego „świat, który przychodzi“, ujawniający się jako następny z kolei. I tam rozkryją się wszystkie rozkosze, które Stwórca nam przygotował.

Baal HaSulam pisze w artykule „Przyszły świat i ten świat“ z księgi „Szamati“, iż jest przyszły świat i ten świat. Przyszły świat nazywa się „wiara“, a ten, obecny świat nazywany jest „osiągnięcie“. O przyszłym świecie powiedziano: „będą spożywać i radować się”. To znaczy, w tym stanie będą radować się bezgranicznie, ponieważ otrzymywanie z wiarą – nie ma granic.

Wiarą nazywa się ta nowa siła, którą my nabywamy za pomocą nauki kabały. Otrzymujemy moc wiary, szczególny zmysł, za pomocą którego otwieramy granice tego świata i, przedzierając się na zewnątrz, zaczynamy czuć, co znajduje się poza jego granicami.

Poszerzamy świat – jak dziecko wychodzi ze swojego pokoju i widzi ogromny świat. Dlatego jest powiedziane: „Swój świat zobaczysz podczas swojego życia“. Dosłownie tu i teraz.

Ale otrzymanie kosztem zrozumienia ma granice, dlatego iż odbywa się w samym stworzeniu, a stworzenie ogranicza otrzymywanie. Dlatego stan „ten świat“ – jest ograniczony.

Pytanie: O jakich granicach mówi tutaj Baal HaSulam?

Odpowiedź: Jeżeli opuszczamy nasze pięć zmysłów, jeśli zyskujemy dodatkowy zmysł, nazywany zmysłem obdarzania, miłości, połączenia, dzięki temu przechodzimy w rozleglejszy świat, w bardziej obszerną sferę, niż ta, w której czujemy nasze życie, nasze istnienie.

I to nazywa się wybawienie – kiedy opuszczasz granice tego świata, jak z ciemnicy, jak z więzienia, w którym czujesz, że wszystko na ciebie naciska, wszystko jest ograniczone – czasem, przestrzenią, a ty nie możesz wyzwolić się z tych wszystkich nieszczęść, jest ci ciasno w tym świecie – i wtedy wychodzisz w przestronny, piękny świat.

Z programu radiowego 103 FM, 09.08.2015


Hologram duchowych światów

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam. Artykuł „Nauka kabały i jej istota“: … I to, co jest w wyższym świecie, na pewno jest w każdym niższym w stosunku do niego świecie, ponieważ najniższy odciśnięty jest z niego.

I wiedz, że te rzeczywistości i ich zachowanie, które dostrzega proszący Stwórcę, są właśnie nazywane stopniami i znajdują się one w zrozumieniu, jedna nad drugą, jak stopnie drabiny.

Wyjątkowość percepcji polega na tym, że zawsze dostrzegamy 10 sfirot, doskonałą rzeczywistość. Pytanie tylko, w jakiej rozdzielczości, w jakiej skali, z jaką dokładnością, na jaką głębokość, w jakim bogactwie relacji między wszystkimi jej częściami. Ale rzeczywistość jest zawsze ta sama.

Dlatego każdy stan w duchowym nazywa się doskonałym. Zupełnie nie rozumiemy, jak może być stan doskonały, jeśli znajdujemy się na pierwszym stopniu lub dziesiątym, lub nawet setnym, bo to nie 125-stopień, a tym bardziej nie Pełna Naprawa (Gmar Tikun), świat Nieskończoności, bo tylko tam – doskonałość.

Nie. Doskonałość jest we wszystkich stanach, w których się znajdujemy. Przecież zawsze postrzegamy świat Nieskończoności, tylko w naszych właściwościach percepcji objawia się zawsze w jakiejś jednej drobnej części – nie w poszczególnych jego częściach, ale w pełnej całości, tylko w takim zakresie, w jakim rozumiemy, widzimy, czujemy jego budowę ze wszystkimi jego szczegółami. Podobnie do holograficznego obrazu.

Z lekcji do artykułu “Nauka kabały i jej istota”, 02.09.2015


Rzeczywistość za „ścianą“

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Zakładając, że istnieją dwie rzeczywistości, to odpowiednio do tego powinny istnieć rownież dwie historie. Istnieje historia materialnego, fizycznego świata, i istnieje duchowy plan tej historii…

Odpowiedź: To jest jedno i to samo. Duchowy plan – to tylko „podłoże“ bazowe, na którym znajduje się nasz materialny świat. Nasz świat istnieje w sieci sił, których nie odczuwamy. Te siły nazywamy duchowymi, dlatego że są wyższe i cieńsze, niż nasze odczucia. Po prostu jeszcze nie  przystosowaliśmy się, aby je odczuwać. Ale właśnie one determinują wszystko, co dzieje się, od nich, w zmaterializowanym świecie.

Pytanie: Ale w nauce opieramy się właśnie na przyczynowo-skutkowych relacjach tego świata …

Odpowiedź: Małe dziecko podchodzi do kranu w ścianie, otwiera zawór, nabiera wody. Uważa ono, że świat jest zbudowany tak, że z kranu w ścianie płynie woda. Ono nie wie, co znajduje się za ścianą. Dla niego w tym kranie znajduje się źródło wody. Tak i nauka postrzega wszystko, co dzieje się, poczynając od „ściany” naszego świata, a co istnieje za „ścianą”- mówi tylko nauka kabały.

Pytanie: A w jakiej relacji ze sobą znajduje się to, co jest tutaj, i to, co za „ścianą“?

Odpowiedź: W absolutnie pełnym związku. Istnieje sieć sił – ona jest pierwotna. Na niej formuje się całe duchowe, a następnie materialne. I ta sieć sił, jej prawa determinują wszystko – całą nadbudowę. Zobacz artykuł „Istota nauki kabały”, rozdział „Prawo korzenia i gałęzi w odniesieniu do światów“.


Stać się przykładem dobra i miłości

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara, „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja wstępna

Pytanie: Co trzeba naprawić w pierwszej kolejności: siebie czy otoczenie?

Odpowiedź: To jest bardzo trudne pytanie. Nie mogę naprawić siebie bez otoczenia i nie mogę naprawić otoczenia, dopóki nie naprawię siebie. Na miarę tego, jak naprawiam siebie, widzę, że otoczenie jest już naprawione i naprawić muszę jedynie siebie – i tak odczuwa każdy z nas.

W istocie, znajdujemy się w idealnej rzeczywistości, w której nie ma żadnych wad. Tylko w nas samych jest odczucie tego, że jest nam niedobrze, że jesteśmy zepsuci i wyobcowani.

Ale kiedy odkrywamy prawdziwą rzeczywistość, otoczenie, świat, to widzimy zamiast tego świata – wyższy świat. Wtedy widzimy, że oprócz naszej percepcji rzeczywistości, nie było nic do naprawy.

Okazuje się, że i przedtem znajdowałem się w idealnej rzeczywistości, i tylko w moim nieprawidłowym postrzeganiu ona przedstawiała się rozbitą, ponieważ ja sam byłem rozbity. Moje właściwości były rozbite i dlatego oceniałem wszystko zgodnie ze swoimi brakami.

Dlatego człowiek powinien zrozumieć, że tylko on jest zepsuty a wszystko pozostałe naprawione. Jednak on może naprawić siebie, pod warunkiem, że zaledwie, prawidłowo połączy się ze wszystkimi pozostałymi, kosztem tego, że nauczy wszystkich, jak poprawnie się połączyć.

Przecież wszyscy pozostali ludzie, oprócz niego, to nienaprawione części jego własnej duszy. Dlatego praca nad naszą naprawą idzie w dwóch kierunkach: od siebie i z powrotem.

W rzeczywistości nie ma żadnej wady, ani w człowieku, ani w całej ludzkości. Zepsute tylko są związki między nami i tylko nimi powinniśmy się zajmować: naprawą nie człowieka a jego stosunku do innych.

Jeżeli osiągamy dobre połączenie w jakiejś grupie, to odkrywamy w niej wyższy świat i widzimy wszystko w prawidłowy sposób.

Człowiek musi naprawić swój stosunek do przyjaciół i w taki sposób pokazać im przykład tego, jak on ich kocha. Prócz tego przykładu, nic więcej nie trzeba. Jeśli uda ci się to zrobić, to zobaczysz, jak wielkiego dokonałeś postępu.

Z wstępnej lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Droga do świata Nieskończoności

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara, „Jedno serce dla wszystkich“. Lekcja 1

Wyższa siła, którą odkrywamy, jako wypełniającą cały wszechświat – jest fundamentalną. Ale nie ma ona żadnej formy, którą możemy dostrzec, ponieważ ta siła jest jedną, jedyną, bez jakichkolwiek zmian. I cała rzeczywistość – jest również jedyna i niezmienna.

Ten stan nazywa się świat Nieskończoności. A my postrzegamy go stopniowo, cząstkowo, w niektórych specyficznych formach i działaniach w rzeczywistości. To znaczy nie ujawniamy nieskończonej rzeczywistości, z nieskończonym światłem, w nieskończonym naczyniu/kli. Odkrywamy z niej tylko po trochu – oddzielne obszary, różne fragmenty.

Te części z ogólnej rzeczywistości, które odkrywamy, nazywają się „sfirot”, albo „parcufim” albo „światy” – dopóki wszystko nie połączy się w 125 stanów, które odkrywamy jeden po drugim i każdy następny stan zawiera w sobie wszystkie poprzednie.

Osiągając coraz wyższe stopnie, osiągamy coraz więcej właściwości tej siły, wypełniającej je, dopóki nie osiągniemy ostatecznego stanu, w którym odkryjemy tę siłę, jako wypełniającą całą rzeczywistość, bez żadnych zmian. Wszystkie 125 stopni, które osiągneliśmy, jeden po drugim, włączają się razem w końcowy stan, nazwany „świat Nieskończoności“.

Dlatego powiedziano, że my tworzymy Stwórcę. Można by pomyśleć, że te słowa są błędne. Jak może człowiek, będący stworzeniem, stworzyć Stwórcę?! Ale Stwórcą nazwany jest ten fragment wyższej siły, który odkrywam zgodnie ze swoim naczyniem/kelim. W tym stopniu, w jakim je przygotowałem, postrzegam z całego świata Nieskończoności pewien wycinek, który byłem w stanie ujrzeć, odkryć.

Okazuje się, że za każdym razem odkrywam ze świata Nieskończoności pewien fragment i ja jakby tworzę go. Dlatego każdy z nas będzie odkrywać swoją własną formę rzeczywistości, inną od pozostałych. Ale kabaliści piszą nam, w jaki sposób, w jakiej kolejności powinniśmy je odkrywać i jak następnie one łączą się w jedną, nieskończoną rzeczywistość.

Dlatego wszyscy zaczynamy z tego świata, wszyscy przechodzimy podobne stany. I dlatego kabaliści mogą opisać nam, co robić i co w końcu odkryjemy.

A najważniejsze, czego uczymy się – jak odkryć wyższą siłę. Możemy ją odkryć tylko pod warunkiem, że połączymy się razem, bo aby osiagnąć korzeń – jeden dla wszystkich – musimy połączyć się ze sobą. W tej mierze, w jakiej połączymy się razem, będziemy mogli go osiągnąć.

Okazuje się, że całą drogę do osiągnięcia wyższego świata, wyższego stanu, wiecznego życia, wyższej wiedzy, myśli, uczuć, zawierających w sobie cały nasz świat i wyższe światy – można przejść tylko za pomocą połączenia.

Dlatego wszyscy kabaliści dają nam rady, jak połączyć się, ponieważ jest to realizacja naszej naprawy. I chociaż my tego nie chcemy, nienawidzimy, odrzucamy, ale ten, kto chce osiągnąć wyższy świat, znaleźć rozwiązanie wszystkich problemów, podnieść się nad swoim losem, jest zobowiązany wyjść ze swojego ego, ze swojego pragnienia, ze swoich myśli, na wyższy stopień, a wyższym stopniem nazywa się ten, gdzie łączymy się razem.

Z 1 lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Kabalista – sam dla siebie laboratorium

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W artykule „Ostatnie pokolenie” Baal HaSulam próbuje przejść razem z ludzkością proces przemyślenia: dlaczego żyjemy, dlaczego taka jest natura rzeczy, dlaczego każde pokolenie ludzi dochodzi do ślepego zaułku.

Pisze: „Wszystko to biorę sobie tak blisko do serca, że nie mogę się dłużej powstrzymać i zdecydowałem się ujawnić ze swojego punktu widzenia i z tego, co znalazłem w tych książkach, drogę przyszłej naprawy, ustalonej dla nas. Wyjdę do ludzi,  „trąbiąc w ten róg“.

Z jednej strony odkrywa się nam, jako beznamiętny naukowiec, badający naturę rzeczy a z drugiej strony, jako człowiek pełen miłości do ludzi…

Odpowiedź: Ja bym nie nazwał kabalisty „pozbawionym emocji naukowcem”. On naprawdę przedstawia siebie suchym, fizyczno-matematycznym językiem, podobnym po części do języka programowania. Ale co jest ukryte pod tym językiem? Uczucia!

Dlatego też, chociaż opowiada, jak odkrywają się w nim reszimot, wchodząc we współdziałanie z wyższym poziomem, jak stamtąd schodzi siła na bardziej niski poziom, odpycha, przedstawia, odkrywa i przenosi go, lecz za wszystkimi tymi mechanicznymi działaniami stoi jego serce i pragnienia, ponieważ on wszystko to odczuwa na sobie.

Kabalista nie jest to fizyk i nie chemik, który patrzy na wynalezione przez niego urządzenie i rejestruje fizyczne lub chemiczne procesy zachodzące w nieożywionej, roślinnej (Biologia) lub zwierzęcej (Zoologia) materii.

Kabalista to człowiek, który bada procesy zachodzące nie w żywym organizmie, jak weterynarz lub lekarz, a wewnętrzne właściwości, wewnętrzne procesy zachodzące w naszych pragnieniach i myślach. Studiuje relacje, interakcje i wzajemny wpływ myśli na pragnienia i pragnienia na myśli. Serce są to pragnienia, rozum są to myśli.

Przy czym, bada to nie tak, jak jest przyjęte w ramach naszego świata, gdy widzimy jakieś rezultaty i próbujemy na nie wpłynąć. Kabalista bada wszystko na sobie! On – jest sam dla siebie laboratorium!

Kieruje nim poznanie świata. „Poprzez siebie poznaje świat“ i nie jest to nie poparty dowodami dogmat stosowany przez naukowców w naszym świecie. Dla kabalisty jest to pole odkryć, on natychmiast zaczyna rozumieć, że świat, który postrzega, postrzega wewnątrz siebie.

Na przykład, jeśli czytam gazetę na ekranie komputera lub oglądam film, to nie oznacza, że ​​gazeta jest wywieszona na ulicznym stoisku lub film jest gdzieś wyświetlany w kinie, ja widzę to na swoim komputerze a nie poza nim. Tak samo kabalista. To co czuje, czuje w sobie. Dlatego nie może sztywno opisywać swoich uczuć z odrzuceniem ich od siebie, ale wyraża się o tym bardzo suchym językiem.

Ponieważ Kabała jest to jedyna nauka, która porównuje nasze uczucia z tymi twardymi, ścisłymi prawami, reakcjami, skutkami, występującymi w naturze i wywołującymi w nas te uczucia, reakcje, manifestacje świadomości. Istniejemy w naturze, która składa się z wektorów różnego rodzaju sił współdziałających ze sobą, w tym z naszych uczuć i myśli. Ale na ziemskim poziomie nie można ich zbadać, ponieważ te uczucia i myśli istnieją powyżej nas!

Kabalista za pomocą duchowej metody podnosi się na ten poziom, na którym zachodzi współdziałanie tych sił i narodziny naszych nowych pragnień, uczuć, myśli, to jest wewnętrznego świata człowieka, i z tego poziomu zaczyna wpływać na nie.

Bada, jakimi bodźcami może spowodować te lub inne swoje reakcje. Dlaczego te reakcje są właśnie takie? Czy mogą być takie same u innych przy takim samym oddziaływaniu? Czym ludzie różnią się od siebie? Ale nawet jeśli się różnią od siebie, to dokąd przy tym podążają?

Kabalista bada, jaki wpływ ma na nas natura. Do czego nas prowadzi? Dlaczego właśnie w ten sposób nami zarządza? A jeśli zmienimy się pod naszym własnym wpływem, to jak będziemy wtedy postrzegać jej oddziaływanie? Czy natura się w ogóle zmienia, czy też cały czas wpływa na nas jednakowo? Czy możemy się zmieniać i postrzegać jej wpływ w różny sposób? To znaczy, kabalista wchodzi do takiego laboratorium, gdzie sam jest przedmiotem badań.

Komentarz: Wielu naukowców zajmowało się takimi badaniami, na przykład lekarze czy fizycy jądrowi, którzy badali na sobie promieniowanie.

Odpowiedź: Nie, to nie jest to samo, dlatego, że oni studiowali na sobie fizyczne prawa nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego świata. A tutaj chodzi o prawa wyższego świata.

Ostateczny cel tego badania jest bardzo prosty – zrozumieć dlaczego istniejemy. Dlatego, że wokół nas istnieje mnóstwo galaktyk i nikt nie wie, kto i co na nich się znajduje. A ja chcę wiedzieć, dlaczego istnieję. Kim byłem do tego czasu zanim znalazłem się na tym świecie, kim będę po tym, jak odejdę z tego świata?

Czy powinienem czuć siebie istniejącym w ciele i związanym z nim absolutnie we wszystkim, czy mogę w jakiś sposób oddzielić się od niego? Ono niebawem umrze a ja możliwe, że będę mógł przenieść się w inny stan? I tak dalej.

Kabała jest to nauka, która pozwala człowiekowi zacząć odpowiadać na pytania o sens jego istnienia. Zwierzęta nie zadają takich pytań. A ten w kim budzą się te pragnienia, myśli i dążenia nazywany jest człowiekiem. On zadaje już ludzkie pytania a odpowiedź na nie daje nauka Kabały.

Z programu TV „O naszym życiu”,18.05.2015