Artykuły z kategorii Natura

Wznieść się wzdłuż ziemskiej drogi

каббалист Михаэль ЛайтманŚwiat musi osiągnąć stan równowagi i tylko wtedy osiągnie spokój.

Podczas naszej długiej historii byliśmy zmuszeni do rozwoju ze względu na wciąż wzrastający egoizm, którego wzrost powoduje nasze niezadowolenie, niezaspokojenie aż na miarę cierpienia.

Jednak zanim wejdziemy w ostatnie stadium rozwoju, musimy dojść do świadomości, że jesteśmy wszyscy razem ze sobą połączeni i zależni od siebie.

Nasza dalsza egzystencja zależna jest od naszego wzajemnego, korzystnego współistnienia, inaczej nasze życie będzie podobne do życia jak w rodzinie przepełnionej nienawiścią. Mimo tego, na końcu stanu i tak będziemy musieli osiągnąć właściwe połączenie miedzy nami.

Kabała jest specjalnie dana do tego, aby pokazać nam, jak możemy zmienić nasze wzajemne stosunki z egoistycznych w altruistyczne.

Nie za pomocą przemocy, ciosów i cierpień, lecz dobrowolnie, chętnie, szybko i łatwo. Z tego powodu istnieje droga cierpienia (egoizmu) i dobra droga (altruizmu).

Jednakże jest prawdopodobne, że w naszym życiu będziemy wznosić się wzdłuż obu dróg, a to miejsce nazywa się drogą środkową tzw. ziemską drogą.


Czy to kpina, czy niezmienne prawo?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli zamysłem Stwórcy jest doprowadzenie człowieka do celu stworzenia, to co On zdobył ze zdarzeń ostatniego miesiąca w Izraelu? Co to dało?

Odpowiedź: Nie zamierzam sprawdzać, w jakim stopniu zmienił się naród. Działamy na osi czasu: był stan przed pożarem, potem wybuchł pożar, który pochłonął ludzkie życia i zniszczył lasy, a gdy został ugaszony – zaczął padać deszcz.

Co się zmieniło za ten czas? – Zacząłeś się zastanawiać: „Dlaczego lunął deszcz następnego dnia – po tym, jak pożar został ugaszony?”  To jak kpina…

Tak czekaliśmy na deszcz podczas pożaru, tak prosiliśmy o to – i żadnej odpowiedzi. A gdy już nie potrzebowaliśmy go, to lunął ulewny deszcz i tylko wyrządził szkody. Dwukrotnie dostaliśmy cios. Dokładnie tak jak napisano w Torze, że jeśli Izrael nie zasługuje, to leje deszcz ani w porę, ani tam gdzie trzeba.

Jest to prawo natury. Na górze znajduje się światło, a na dole – pragnienie, które powinno osiągnąć podobieństwo do światła. Światło stale oddziałuje na pragnienie i ono ciągle się zmienia.

Stwórca ma tylko jeden prosty obrachunek: dwa stany – wyjściowy i końcowy – muszą być jak jeden. W oparciu o to działa. Tak samo, jak światło stworzyło cztery etapy rozprzestrzeniania prostego światła, w dalszym ciągu wszystko w nich rozwija.

Stwórca nie reaguje. To jest prawo, natura. Co chcesz od Niego?.. Czy zbliżyłbyś się do wulkanu i prosił: „Bądź łaskawy, zatrzymaj się na kilka minut, bo chcę przejść!”?..

Więc dlaczego uważasz, że Stwórca odpowie na twoje prośby? W takim razie czcisz bożka. Myślisz o Nim jak o gwiazdach przynoszących powodzenie, że niby z ich pomocą możesz zmienić swój los. Ale możesz tylko dowiedzieć się nieco o przyszłości, natomiast zmiana jej nie jest w twojej mocy.

Z lekcji do artykułu „Służąca, która dziedziczy po swojej pani”, 07.12.2010


Po co stawiać opór dobrym objęciom

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Stwórca urządził nam taką kpinę: tak długo nie było ani kropli deszczu, w końcu wybuchł straszny pożar i jak tylko został ugaszony przez ogromny wysiłek, następnego dnia rozpoczęła się ulewa, która tylko przeszkadzała w pracach? Jeśli Stwórca kieruje wszystkim, to dlaczego nie wysłał nam deszczu wcześniej?

Odpowiedź: Lepiej zapytaj, dlaczego w ogóle nasłał nam pożar? Jaki jest w ogóle sens w tym, aby rozpalać ogień, a potem zsyłać deszcz, by go ugasić? Jeśli kogoś kocham, to nie będę go bił, a następnie litował się nad nim.

Oczywiste jest, że wszystko pochodzi od Stwórcy. Jak tylko samoloty ugasiły ogień, natychmiast zaczął padać deszcz – specjalnie, żeby czegoś nas nauczyć.

Stwórca rozpala pożar i Sam go gasi – my zaś musimy nauczyć się wyciągać z tego wnioski. Znajdujemy się w systemie, który całkowicie kierowany jest przez wyższe światło i nic nie może wyjść spod jego władzy. Tak jak powiedziano: „Serca ministrów i królów są całkowicie w rękach Stwórcy”.

Cała natura – to Stwórca i nie mamy żadnej wolności wyboru. Mamy ją tylko w naszym stosunku do wydarzeń.

Jeśli byś miał inny stosunek – czy zdarzyłby się pożar czy nie?

Przez swój stosunek możesz zmienić swoją rzeczywistość – to, jak ją postrzegasz. Wówczas zamiast postrzegania wyższego światła w formie okrucieństwa (gwurot), jako ognia pożerającego, będziesz go odczuwać jako ciepło miłości. Zależy to tylko od twej postawy – kochasz go czy nienawidzisz!

Wyobraź sobie, że obejmuje cię najbardziej znienawidzony przez ciebie człowiek. Staniesz jak sparaliżowany z przerażenia z powodu tego objęcia. A gdy obejmujesz osobę, którą kochasz? Czy jest różnica między nimi?

Od Stwórcy do nas przychodzi tylko miłość, światło, ale nie czujemy tego i nie możemy zaakceptować. Z góry stale zstępuje światło i pragnie napełnić wspólne pragnienie całego świata – cały wszechświat. Ono stale posuwa to pragnienie naprzód do celu, aby się upodobniło swoimi właściwościami do Niego.

Jeżeli stworzenie na dole zorganizuje się w odpowiedni sposób, to będzie czuło ten dobry stosunek z góry. W przeciwnym razie będzie go odczuwało jako przeciwieństwo – cierpienie.

Wszystko zależy tylko od ciebie! Na górze nic się nie zmienia. Nawet gdy mówimy, że możemy zmienić cokolwiek za pomocą naszej modlitwy MA”N, podnosząc ją i otrzymując z góry odpowiedź MA”D, która przynosi światło powracające do źródła i zmieniające nas – w rzeczywistości nie ma to żadnego wpływu na działanie wyższego światła, które zstępuje bez przerwy i prowadzi stworzenie ku końcowemu celowi. Wszystkie zmiany zachodzą tylko względem naszego odczucia.

A pociąg mimo wszystko pędzi naprzód i nic nie jest w stanie go zatrzymać lub przyhamować.

Z lekcji do artykułu „Służąca, która dziedziczy po swojej pani”, 07.12.2010


Od urodzenia na drodze Światła

Nowe pokolenie, to nie są tylko nasze dzieci, ale także my sami, ponieważ aby móc zaoferować dzieciom nową edukację, wychowanie, musimy najpierw odnowić się sami, bo co będziemy w stanie dać im innego?

Tylko więksi mogą przekazać coś mniejszym, a nie mieć nadzieję, że osiągną one cokolwiek same – to nigdy nie nastąpi. Dla kolejnych pokoleń jest konieczny prawdziwy cel, który nie może zostać obalony przez nikogo. Wtedy dzieci będą podążać za rodzicami, a rodzice będą mieli coś, co będą mogli przekazać dzieciom dalej, w przeciwieństwie do obecnej sytuacji, w której każde nowe pokolenie odrzuca poprzednie.

Trzeba udostępnić młodemu pokoleniu prawidłowe wychowanie od chwili, kiedy zaczyna postrzegać świat. Ponieważ dusza nie ma wieku, dlatego też człowieka można włączyć bezpośrednio do procesu duchowego rozwoju, pomijając etap przechodzenia przez zepsucie egoizmem. Nie potrzebne tu jest opowiadanie bajek.

W związku z tym można wytłumaczyć dzieciom wszystkie zdarzenia, nie zważając na wiek, tylko kierując się bezpośrednio do duszy. Dzieci mogą studiować ten sam materiał jak dorośli, te same książki włącznie z Zoharem. Tylko w ten sposób młode pokolenie będzie mogło wzrastać z wiedzą i poznaniem dobra oraz zła, bez potrzeby przechodzenia przez zepsucie, i w następstwie związanej z tym naprawy.

Z 5 lekcji kongresu z 10.11.2010


Tak długa pępowina, jak całe życie

Dzisiejsze dzieci różnią się szczególnie od dzieci z poprzednich pokoleń. Mają one inne postrzeganie, percepcję świata, czego nie było wcześniej: nie dwuwymiarową, tylko idącą w głębię.

To pokolenie jest gotowe na rozwój duchowy i powinno je otrzymać. Jeżeli nie jesteśmy w stanie mu tego zapewnić, wtedy otrzymujemy z powrotem takie reakcje jak: nadpobudliwość, grubiaństwo i nieposłuszeństwo, ponieważ to co mamy w naszym świecie im nie wystarcza.

Dzeci potrzebują zgodnej z prawdą wiedzy o tym, w jakim świecie żyjemy, jaki jest cel i na jakiej drodze musimy go osiągnąć. Informację o świecie duchowym przyjmują w sposób prosty, lekki i naturalny. Nawet jeśli na początku powtarzają one tylko nasze słowa, co jest swoiste dla dzieci, jednak sprawdzają później, czy odpowiada to prawdzie czy nie. Podczas gdy sprawdzają, znajdują fakty, które potwierdzają prawidłowość tych słów i nawet o wiele łatwiej niż my.

Podczas jak wychowujemy je w ten sposób, w pierwszej linii wychowujemy nas samych, pokazując im przykład, do którego one również muszą dążyć, łącząc się między sobą. Ponieważ dzieci i rodzice dążą do tego samego celu, przechodzą przez te same stany, te same etapy rozwoju, znajdują się w tym samym świecie, prowadzą to samo życie. Nasze dzieci są równouprawnionymi uczestnikami wszystkich aktywności, które są organizowane przez dorosłych. Wiedzą one po co żyją, jaki jest ich cel i jakie są prawa natury i społeczeństwa, jak powinno żyć się według nich.

Studiują system, w którym żyją i zaczynają czuć siły, które w nim oddziałują, ponieważ są one już od samego początku gotowe do ujawnienia tych sił. Zmiany w nich zachodzą bardzo szybko, w przeciągu kilku miesięcy. Są one inteligentne, posiadają wiedzę i umiejętności do realizacji ich potencjału. Demonstracja ich sukcesów w świecie będzie służyć jako najlepszy sposób rozpowszechniania, ponieważ problemy wychowania, edukacji poruszają całe społeczeństwo.

Miejmy nadzieję, że wirtualna szkoła, którą zamierzamy stworzyć w niedalekiej przyszłości, będzie troszczyła się o edukację nowego Człowieka.

Z 5 lekcji kongresu 11.10.2010


Jestem pierwszy i Jestem ostatni

Zawsze powinniśmy dokonywać realistycznej weryfikacji, bez żadnych złudzeń, tego co podsyca nasze pragnienia i jakie zasoby są nam dostępne, będąc jednocześnie świadomym ich wadliwej natury i możliwości ich naprawienia. Kiedy mamy takie nastawienie do rzeczywistości odkrywamy, że znajdujemy się pomiędzy dwoma schematami: „Jestem Pierwszy i Jestem Ostatni”, a w środku mamy możliwość dokonania wolnego wyboru – przyciągnąć moc naprawy.

Przyciągamy ją zgodnie z zasadą „zrobimy i usłyszymy”, innymi słowy: jednoczymy się w grupie i podczas nauki, aby przyciągnąć Światło, które naprawia. W ten sposób odkrywamy, że wszystkie nasze stany są zaprogramowane z góry od samego początku, od planu stworzenia, od połączenia, które zostało zaplanowane w przyszłości. Światło wywołuje te stany, aby sięgnąć naszego pragnienia przyjemności i aby działać wewnątrz niego w określonym porządku, od najprostszych do najmocniejszych pragnień. Niemniej jednak, my zawsze mamy możliwość wyboru.

Czasem pozostaje ukryte przed nami, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Czasem nawet pozostajemy w całkowitym ukryciu, natomiast innymi razy my wybieramy to ukrycie dla siebie. W ten sposób wznosimy się: Od Tego który jest Pierwszy, poprzez nas samych, Do Tego, który jest Ostatni.

W tym samym czasie musimy rozumieć, że wszystko ma miejsce tylko wewnątrz połączenia czy jedności dusz, czyli tam, gdzie miało miejsce rozbicie i także tam, gdzie Stwórca budzi odpowiednie reszimot (geny informacyjne). Musimy skierować naszą naprawę tylko na to miejsce rozbicia, by odkryć jedność dokładnie w tym miejscu.

Dlatego zawsze wykonuję praktyczne zajęcia, próbując zjednoczyć się z przyjaciółmi, by przywołać braterską jedność. Poprzez to przybliżam siebie i cały świat bliżej dobra. Pierwszy impuls do tego działania był mi ofiarowany przez Stwórcę, ale później przychodzi Światło i oddziałuje na mnie w takim stopniu w jakim ja czynię wysiłki, odkrywając Pierwszego i Ostatniego w tym samym punkcie jedności, który osiągamy.

Okazuje się, że celem naszych wysiłków jest kochać bliźniego swego jak siebie samego, a ostatni krok na tej drodze wznosi nas do poziomu miłości, do Stwórcy. Miłość do bliźniego jest przygotowaniem kli, podczas gdy miłość do Stwórcy oznacza, że przychodzi On ostatni i dopełnia czynu.

Z pierwszej części lekcji kabały, „Jestem Pierwszy i Jestem Ostatni”, 21.10.2010


Jak ujrzeć anioła

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Studiujemy, że aniołami nazywają się siły. Kiedy człowiek zaczyna je wyraźnie w sobie czuć?

Odpowiedź: W naszym świecie czujemy różne siły, które należą do nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej natury. Jest to między innymi siła ciążenia (grawitacja), jak i zjawiska klimatyczne, i cały otaczający nas świat.

Biorą one udział w życiu człowieka, swoim pozytywnym lub negatywnym wpływem włączone są w niego. Te siły nazywają się aniołami.

Dlatego gdy czytamy, że do Abrahama przychodzi trzech „ludzi” (są to aniołowie Rafał, Michał i Gabriel), oznacza to, że on rozróżnia w sobie te siły. Anioły to są siły naszej duszy, a nie ktoś z zewnątrz. Niektóre z tych sił pojawiają się, inne znikają, ich wpływ ciągle się zmienia.

W rzeczywistości nie ma nic poza aniołami na różnych poziomach pragnienia. Człowiek je postrzega i określa, z którymi może posuwać się naprzód, a z którymi nie może.

Tak samo jest w naszym świecie, tyle że  rozróżniamy zewnętrzne formy sił: wiatr, deszcz, dźwięki, ludzie, zwierzęta, wewnętrzne odczucia. Wszystko to anioły.

W naszym świecie kabalista nie patrzy na zewnętrzną formę zjawiska. Przez nie on widzi, co Stwórca chce mu przekazać, za pomocą czego oddziałuje na niego.

Dlatego ważna jest dla niego wewnętrzna istota zjawiska – jego przeznaczenie, ponieważ poprzez te oddziaływania Stwórca mówi do nas. Co chce On  tym nam powiedzieć?

Chce, abyśmy połączyli oddziaływania wszystkich poziomów – nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego i ludzkiego – i włączyli je do naszego serca tak, abyśmy poczuli za nimi tylko Jego. Wówczas  nie będą one przeszkodą zasłaniającą Stwórcę.

Z programu „Rozdział tygodnia”, 22.10.2010


Każdy powinien rozwijać swoją duszę

каббалист Михаэль ЛайтманKabała zajmuje się naprawą duszy. Dusza jest w każdym z nas, ale jest ukryta. Jest to pragnienie, aby odkryć sens życia.

Gdy to pragnienie budzi się w człowieku w takim stopniu, że doprowadza go tam, gdzie studiowana jest kabała, świadczy to o tym, że dusza zaczęła ujawniać się. I wtedy osoba ta odczuwa potrzebę wiedzy kabalistycznej. W przeciwnym razie nie rozwinie swojej duszy i pozostanie ona zaledwie punktem, czym spowoduje na siebie nacisk sił ponaglających, odczuwalnych jako cierpienia.

Przecież celem naszego życia jest ujawnienie i rozwój naszej duszy, aby w niej nawiązać kontakt ze Stwórcą. Dlatego nieważne, jakie wrodzone zdolności posiada człowiek. Niektórzy bardziej garną się do nauk przyrodniczych, a inni – do kultury, edukacji; jeden potrzebuje najprostszych prac mechanicznych, a inny gustuje w filozofii.

Są ludzie leniwi i są energiczni czy bystrzy. Ale nie ma żadnego związku pomiędzy wszystkimi tymi właściwościami ziemskimi a rozwojem duszy. Jak powiedziano w kabale: „Nie rozumem uczą się”.

Sam osobiście doceniam wiedzę i podejście naukowe, ale widziałem, jak to może zmylić człowieka. Dlatego nie ma żadnych ograniczeń. Najważniejsze – to pragnienie!

Liczy się tylko punkt w sercu, który rozwija się przy pomocy siły światła i nie dotyczy ziemskich właściwości człowieka.

Nie ma żadnego związku między wrodzonymi cechami, umiejętnościami, nawykami, wykształceniem a sukcesem w naprawie swojej duszy.

Z lekcji na temat „Podejście do studiowania kabały”, 01.10.2010


Technika wspinania się po duchowej drabinie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wyjaśniał pan, że pragnienie (lewa linia) i Światło (prawa linia), w każdym ze 125 stopni, są przygotowane dla nas z góry i kiedy człowiek połączy je z sobą w prawidłowy sposób, wzniesie się na ich poziom. Co to oznacza w praktyce?

Odpowiedź: W naturze istnieją dwie siły – siła dawania i siła otrzymywania, „+” i „-„, prawa i lewa linia. Lewa linia jest siłą otrzymywania, a prawa siłą dawania, trzeba je ze sobą połączyć, umieszczając pomiędzy nimi „opór” (R)” lub „silnik” (M). Kiedy je łączę ze sobą wówczas działają one poprzez mój wysiłek (R lub M).

Rezultat tych działań – oporu i siły – jest nazywany „duszą” albo „człowiekiem”.

Powiedzmy, że stworzyłem w sobie człowieka na pierwszym stopniu. Teraz jest przede mną kolejny stopień. Jaka jest różnica pomiędzy „człowiekiem” na pierwszym stopniu, a tym na drugim?

Muszę jeszcze bardziej wznieść „wiarę ponad rozum” (dawanie ponad otrzymywaniem), aby stworzyć ekran, który je połączy ze sobą. Przyciągnąć otaczające Światło, aby pomogło mi zbudować ten ekran (połączenie między prawą i lewą linią) i doprowadzić naczynie/kli do podobieństwa do Światła.

Pragnienie, które może mieć ekran, musi być podobne do Światła. Stopień otrzymywania w lewej linii musi być równy stopniowi dawania w prawej linii. Kiedy to osiągnę, zdobędę następny stopień.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 22.09.2010 


Otwórzcie się na wyższy wymiar!

Nauka kabały wyjaśnia, jak mogę wznieść się do wyższego wymiaru. Co oznacza: wznieść się?

Kabaliści mówią: Ty istniejesz w wyższym wymiarze, tylko go nie postrzegasz. Musisz ujawniać to, że w nim istniejesz. Istniejesz w dwóch wymiarach: w wymiarze “tego świata” ze swoim fizycznym ciałem, oraz w wyższym wymiarze ze swoim duchowym ciałem.

Ciało duchowe, pragnienie obdarzania jest ukryte przede mną, ja o tym nic nie wiem. Naprzeciw niego znajduje się Wyższa siła zwana Stwórcą. Naprzeciw mojego fizycznego ciała znajduje się natura. W rzeczywistości “tego świata” czuję się źle i to doprowadza mnie to do ujawnienia  wyższej rzeczywistosci (duszy i Stwórcy) w miejsce obecnej (ciała i natury).

Kabaliści mówią, że muszę to ujawnić, bo stamtąd przychodzą do mnie kierujące siły i że ja, oraz cały mój los zależy od tych sił. Gdy wzniosę się do nich, dowiem się, dlaczego istnieję, co sobą reprezentuję, co dzieje się ze mną i jaki jest sens mojego życia, jak można wszystko zmienić na lepsze. Pytania te doprowadzają, napędzają mnie do wyższego wymiaru.

Gdy zaczynam czytać Księgę Zohar, nauki dziesięciu Sfirot, artykuły Baal HaSulama i Rabasza odkrywam, że mówią one właśnie o wyższym wymiarze. Lecz jeśli człowiek jest tego zdania, że mówią one o naszym świecie, to jest to błędne postrzeganie kabalistycznych tekstów.

Oznacza to, że człowiek robi z całej Tory idola, uprawia bałwochwalstwo. Wtedy jest mu zakazane otwierać te księgi. Ponieważ zamiast uczyć się właściwości Stwórcy „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” uważa, że Tora uczy go rytuałów i staje się wtedy jeszcze większym egoistą.

Wszystkie święte księgi mówią na temat właściwości świętości, emanacji z wyższego świata, a zwykłe, powszechne książki mówią o właściwości otrzymywania z tego świata. Dlatego też staram się wczuć, gdy otwieram świętą księgę w stan autora. On wyjaśnia mi, jak mogę dojść do obdarzania, lecz nigdy nie opowiada on o tym świecie.

Ponieważ ten świat jest złudzeniem, iluzją, Olam amedume (wyimaginowany świat) postrzegany z góry.

Z lekcji Zoharu, 09.07.2010