Artykuły z kategorii Naprawa

Zaproszenia do wzniesienia znajdują się wszędzie

каббалист Михаэль ЛайтманNaprawa nie realizuje się dopóki człowiek nie zda sobie sprawę, że powinien wznieść się na następny poziom. Powinien on wyobrazić to sobie, tak jakby znajdował się już w tym stanie, jakby osiągnął już wyższy poziom z pomocą Światła, które prowadzi z powrotem do źródła.

Zazwyczaj chcemy naprawić nasz obecny stan natychmiast. I to pragnienie zatrzymuje nas, ponieważ zawsze myślimy, że stan ten został nam dany po to, abyśmy właśnie teraz mogli go naprawić.

Przez to tylko sami wprowadzamy się w błąd, ponieważ wszystkie sytuacje są nam dane jako środek do wzniesienia w następny stan. Nie ma absolutnie nic, co moglibyśmy naprawić w obecnym stanie. Naprawa tego poziomu polega na tym, że wznoszę się ponad nim dalej w górę.

Jest to bardzo trudne do zaakceptowania, ponieważ w naszym świecie takie podejście jest czymś niezwykłym, ale w taki sposób działa to w duchowym. Ponieważ wszelkie stany nie są człowiekowi dane po to, żeby je naprawiał, tylko po to, aby sam się naprawił. A żeby naprawić siebie, należy wznieść się ponad każdy stan, to znaczy, znajdować się zawsze w stanie wiary ponad rozumem.

Za każdym razem, kiedy czuję nieprawidłowe, nieprawdziwe zrozumienie albo jakąś właściwość postrzegam w takiej właśnie formie, powinienem odbierać to jako zaproszenie do wspięcia się ponad nią. W konsekwencji czego rozpoznaję, że wszystko, co się ze mną dzieje, dzieje się jedynie dlatego, abym odkrył swoje własne wady. Zastosowanie rozwiązania oraz naprawa następują już na następnym poziomie, ponieważ w obecnym stanie są one niemożliwe do zrealizowania.

Wszystkie problemy, które objawiam w odniesieniu do siebie, do świata, przyjaciół i do Stwórcy – w których Stwórca wydaje mi się zły i niedoskonały – są w rzeczywistości wskazaniem miejsc, ponad które powinienem się wznieść, aby osiągnąć stan obdarowywania. W ten sposób będę zawsze posuwał się do przodu, aż do osiągnięcia doskonałości.

Z lekcji do listu Baal HaSulama 18.04.2012


Jutro zaczyna się dziś

каббалист Михаэль ЛайтманCzas, ruch i przestrzeń nie istnieją. Tylko my w naszej świadomości nazywamy własne postrzeganie w określonych parametrach – czasu, ruchu czy przestrzeni. W ten sposób tworzymy pewien obraz świata.

Nie ma jednak żadnych miliardów lat poza tobą. Jeśli zapytasz teraz, czy istniało wczoraj, czy nie, to musimy najpierw wyjaśnić, co oznacza „wczoraj” lub „tysiące lat temu”. Co oznacza słowo „było”? To teraz odczuwam stany, które określam jako „wczoraj”, „przed wczoraj” albo „jutro”. Jeżeli odłączylibyśmy ten punkt, „mnie, który odczuwa”, to wtedy nie pozostałoby nic.

Mówimy tylko o tym, jak możemy wyjść z tej iluzji. Jesteśmy zupełnie zdezorientowani i nie warto omawiać tego, co dzieje się tutaj – powinniśmy tylko szukać sposobu, jak wyjść poza granice fizycznego odczuwania i opartego na nim zrozumienia. Wtedy będziemy czuć i rozumieć prawdę, jak również rozumieć nasz własny stan. Dopóki znajdujemy się w obecnym stanie, nie możemy niczego oceniać.

Wychodzenie rozpoczynamy w tej rzeczywistości, dlatego że znajdując się w niej, powinniśmy się naprawić. Gdy zwracam się do ciebie, to przez to właściwie naprawiam siebie. We mnie istnieje pewien obraz ciebie, który wydaje mi się odcięty ode mnie, a nawet wrogi. Ale w rzeczywistości jest to nieodłączna cześć mnie i jestem zobowiązany, aby ją naprawić. Widzę wszystkie moje części, tak jak gdyby były one oddzielone ode mnie, i to postrzeganie nazywa się „rozbiciem”. A kiedy już się naprawię, wszystkie te części połączą się w jedną całość.

I już na pierwszym stopniu osiągnę bardziej prawidłowe wyobrażenie tego, czym są w rzeczywistości czas, ruch i przestrzeń, ponieważ pojawi się we mnie wyższy wymiar. Będę odczuwał w pewnym stopniu, co oznaczają duchowe właściwości i trzy współrzędne przestrzeni w stosunku do czasu. Rozpoznam, że czas jest łańcuchem przyczyn i skutków, pomiędzy którymi nie ma przerw, a powstaje tylko na skutek mechanicznych działań.

Pojęcie duchowości polega na tym, że sami tworzymy czas i określamy jego prędkość poprzez naszą własną naprawę. Nie mierzymy czasu według rotacji materialnych planet wokół siebie: na podstawie dni, miesięcy lub lat. Bo czy rotacja jednego kosmicznego ciała wokół drugiego określa pojęcie czasu, zgodnie z którym żyję? Czy powinienem żyć zgodnie z przesuwającymi się względem siebie kamiennymi głazami?

W świecie duchowym nie ma czasu, a wszelkie działania podejmowane są w ciągłej sukcesji. Wykonałeś działanie, wtedy został stworzony impuls, działanie z nim związane prowadzi do następnego impulsu, przy czym pomiędzy impulsami nie ma żadnego odstępu. Ponieważ nie zwracamy uwagi na to, czy w tym czasie kręci się ziemia, księżyc czy słońce.

Cały problem polega na tym, że nie czujemy jeszcze duchowego czasu. Ale w chwili, w której osiągniesz duchowy świat, nawet podczas wzniesienia na pierwszy duchowy stopień, zaczniesz wyobrażać sobie świat w tych nowych kategoriach. Nie będzie to już iluzja, ale prawdziwe odczucie.

Równie jasno i wyraźnie, jak teraz czujesz wokół ciebie ten świat w twojej wewnętrznej percepcji, ujawnisz jeszcze dodatkowy obraz, z którego będziesz w stanie pojąc nowe definicje. Jednak do końca naprawy będziesz żył w tych dwóch wymiarach: w przestrzeni tego świata i w dodatkowym wymiarze – świata duchowego. Bo w twoim wnętrzu zawsze pozostanie nienaprawiona część niższego poziomu (ten świat). Z tego poziomu ( Egiptu) będziesz stale wyciągać i naprawiać nowe właściwości.

Z lekcji dot. książki Ari, „Bramy intencji”, 11.04.2012


Religia miłości

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam „Wzajemne poręczenie”: Rabbi Eljazar, syn Raszbiego, powiedział, że nie tylko synowie Izraela są poręczycielami wobec siebie, ale wszystkie narody świata. Jednak nikt nie kwestionuje tego, że na początku realizacji Tory czyli naprawy świata, wystarczy tylko jeden naród, ponieważ niemożliwe jest, aby zacząć naprawę wszystkich narodów świata równocześnie.

Zatem realizacja Tory jest to naprawa świata w celu przejścia całej ludzkości z nienawiści do miłości. Jak Baal HaSulam pisze w swoim artykule „Istota religii i jej sens i cel” – prawdziwą religią jest nauka kabały. Jej celem jest doprowadzenie świata do miłości. Najważniejszym przykazaniem Tory jest przykazanie o miłości do bliźniego jak do siebie samego. To jest wszystko.

Po zniszczeniu świątyni i oddzielenia się od prawdy, w wyniku ukrycia i zepsucia, zaczęły rozwijać się różne religie w obecnym znaczeniu tego słowa. Wszystkie one mają swoje korzenie w kabale, wspólnej „religii” świata, jednak zbudowały sobie egoistyczne podejście do Stwórcy i do życia, oparte na zasadzie transakcji handlowej: „ Będziemy robić coś, w zamian za pośmiertne życie w raju”.

To zupełnie nie odpowiada prawdzie, która musi zostać ujawniona tu i teraz. Jak jest powiedziane: „Świat swój zobaczysz za życia swojego”. Zgodnie z definicją, nauka kabały jest przede wszystkim objawieniem Stwórcy stworzeniom na tym świecie, dlatego nie potrzebujemy w coś wierzyć i wykonywać fizyczne akty rytualne, aby otrzymać jakąś nagrodę po śmierci zwierzęcego ciała. Ostatecznie przyszłym światem jest Bina, właściwość obdarzania i miłości, w której panuje intencja skierowana na obdarowywanie dla dobra bliźniego. Czy jesteś na to gotowy? Czy chcesz dostać się do tego świata jeszcze w tym życiu?

Należy odróżniać prawdziwą „religię” – naukę kabały – od tradycyjnych religii. Prawdziwą miłość do bliźniego – jako jedynego przykazania – od wszelkiego rodzaju działań, które ludzie podejmują w nadziei na nagrodę po śmierci ciała.

Ogólnie rzecz biorąc, religie, wierzenia i metodyki dzielą ludzi tworząc nienawiść między nimi. Nauka kabały, przeciwnie – mówi o jedności ponad wszystkimi różnicami.

Z lekcji do artykułu „Wzajemne poręczenie „, 06.04.2012


Na drodze ukrytej przed nami


Europejski Kongres. Lekcja № 1

Podczas czytania Księgi Zohar, powinniśmy wyobrażać sobie, że znajdujemy się już w wyższym stanie, powinniśmy życzyć sobie jego osiągnięcia. Wyższy stan jest stanem, w którym jesteśmy połączeni ze sobą.

Zohar opisuje, jak siła dawania przychodzi do nas i jaką pracę wykonuje dla nas. Niektóre cząstki duszy wznoszą się, a inne schodzą w dół zgodnie z ich odczuwaniem, zrozumieniem i postrzeganiem zmian, które dzieją się w nas. Kiedy razem czytamy tę księgę, oczekujemy, że siła obdarzania wpłynie na nas, realizując w nas wszystkie duchowe działania.

Gdybyśmy znajdowali się już w odkryciu świata duchowego, wówczas podczas czytania wszystko, o czym czytamy, byłoby w nas otwarcie realizowane. Ale podczas gdy znajdujemy się w stanie ukrycia i pragniemy, aby te działania odbyły się wewnątrz nas, wówczas realizują się one w nas, ale w ukryty sposób i do pewnego stopnia, w którym jeszcze nie znajdujemy się w duchowym świecie.

Jest to dokładnie jak z dzieckiem, które siedzi w swoim samochodzie – zabawce i kręcąc kierownicą wyobraża sobie, że nim jedzie. Ono naprawdę jedzie i w pewnym sensie jest jak prawdziwy kierowca, którym będzie za 15 lub 20 lat. Znajduje się już w tym procesie rozwoju, ale we wstępnych etapach i stanach, w których nie osiągnęło jeszcze bezpośredniej realizacji. Ale te stany są niezbędne na drodze.

W ten sam sposób, kiedy czytamy księgę Zohar i wyobrażamy sobie siebie w niej, dajemy możliwość oddziaływać Światłu na właściwości o których czytamy.

Nie ma znaczenia czy rozumiemy, co jest w nim napisane, w międzyczasie Światło wpływa na nas i prowadzi nas do przodu.

Załóżmy, że nie wiemy, co kryje się za tymi wszystkimi nazwami sfirot i imionami aniołów, i nic nie jesteśmy w stanie sobie tego wyobrazić. Nie ma to znaczenia. Trzeba myśleć tylko o jednym: znajduję się teraz pod wpływem siły dawania, Światła, która da mi tę siłę, aby przejęła ona władzę nad moją siłą otrzymywania. W ten sposób będę działać, dopóki Światło nie pozostanie we mnie na zawsze.

Z lekcji do Księgi Zohar, 28.03.2012


Nie dopuścić aby drzwi się zamknęły

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na kongresie w Wilnie otworzyły nam się nowe „drzwi”. Jak możemy postawić stopę w drzwiach i nie pozwolić im się zamknąć?

Odpowiedź: Przede wszystkim powinniśmy bać się takiej straty, drżeć o wielkość osiągniętego stanu, wzmacniać wrażenie, które w nas powstało, na ile to tylko możliwe.

Nie wejdziemy w te drzwi tak od razu. Będziemy potrzebować miesięcy, aby to zrealizować. Ponieważ wkraczamy w fazę porodu, a poród może przebiegać w różny sposób: czasem trwa kilka dni, a czasem kilka tygodni. Tak czy inaczej, jak długo by to nie trwało, chodzi tu o proces porodowy, a nie o jednorazowe wydarzenie.

Jesteśmy w drodze i jeżeli chcemy, by ten proces dalej się rozwijał, musimy przyjąć go w odpowiedni sposób. Będziesz kontynuować tę drogę nie dlatego, że jest przyjemna i uroczo ekscytująca. Dla ciebie nie jest ważny ten stan sam w sobie – ważne jest, że wiesz, iż sprawia Stwórcy maksymalną przyjemność. Wektor musi zostać odwrócony z otrzymywania na obdarowywanie.

Jeśli dodasz tą intencję, wówczas pójdziesz naprzód. Chociaż ma to w tej chwili mdły posmak, lecz zagwarantuje Ci postęp. Później odczujesz prawdziwy smak – ale już w kontakcie ze Stwórcą, w darowaniu. A teraz przyciągasz Światło, aby ono to zrealizowało.

Lecz jeśli jesteś pełen entuzjazmu z powodu przyjemnych odczuć, jeżeli cieszysz się z tego, że nareszcie skosztowałeś wspaniałość połączenia z przyjaciółmi, to uczucie to ma gorzki smak egoizmu i dlatego nie będzie się utrzymywać. Ponieważ ważne jest, abyś rozwijał się dalej, dlatego ten stan zostanie ci zabrany. Otrząśniesz się, zapomnisz o nim i będziesz poszukiwał dalej i ponownie wrócisz do tego, jednak już z większą gotowością, nie z sentymentem, lecz przeniknięty intencją.

Z lekcji na temat „Pytania dotyczące kongresu”, 26.03.2012


Wszystko zaczyna się od kobiety


Kongres w Wilnie. Lekcja 2

Pytanie: Jak ważna jest praktyczna praca kobiet? Na ile ważne jest na przykład, aby kobiety brały udział w warsztatach dotyczących integralnej edukacji, zamiast wykorzystywać ten czas na inne sprawy?

Odpowiedź: Mężczyźni samodzielnie nie są w stanie niczego dokonać. Absolutnie niczego!

Mogą się gromadzić, śpiewać lub po prostu stać i to też jest dobre, ale jest to tylko przygotowanie. Prawdziwa praca nie może być wykonana bez silnej części żeńskiej, która jednocześnie generuje bardzo silne pragnienie do tego samego celu. Widzimy to ciągle i wszędzie. W historii jest na to wiele przykładów. Ma to swoje źródło w systemie parcufim wyższych światów: jeżeli nie będziemy zwiększać tego pragnienia Malchut, to nie będzie się ono rozwijać i nic się nie wydarzy. Dlatego kobiety muszą traktować swoją pracę bardzo poważnie.

Przede wszystkim poświęcam swoją uwagę żeńskiej części, bo wszystko zaczyna się od kobiety. Proszę was bardzo o to, abyście zrozumieli, że w rzeczywistości wszystko zależy od kobiet. Mężczyzn trzeba „zdopingować „, można na nich wpłynąć i kobieta wie o tym bardzo dobrze.

Prawidłowy wpływ na męską część to właściwe ukierunkowanie ich na cel. Kobiety potrafią zrobić to dosłownie za pomocą jednego swojego pragnienia i jest to dla nich bardzo łatwe do wykonania, natomiast dla mężczyzn bardzo trudne. Dla mężczyzny niemożliwe jest by rosnąć bez pomocy kobiety.

Dlatego zawsze istniało w Kabale prawo, które mówiło, że nieżonaty mężczyzna nie może być dopuszczony do studiów. Ponieważ bez kobiecego pragnienia w bezpośredniej bliskości, bez kobiety, która myśli o tym, żeby ci się udało, żebyś robił postępy, nie można tak naprawdę rosnąć.

Z 2 lekcji kongresu w Wilnie, 23.03.2012


Ważne jest, aby otworzyć oczy

Proces naprawy przebiega w zakresie od prostych do trudnych etapów. Niemniej jednak, każda zbliżająca się naprawa, na dowolnym stopniu wydaje się nam bardzo trudna – nie możemy sobie wyobrazić nic cięższego. Każdy rozumie ją według własnego poziomu duchowego.

Ale jeżeli spojrzymy na całe duchowe schody, to wówczas zdajemy sobie sprawę, że im wyżej się wznosimy, tym trudniejsze pragnienia musimy naprawić. Osobie z doświadczeniem i już częściowo naprawionymi pragnieniami jest łatwiej, by przezwyciężyć te trudności i dalej się wznosić.

Jest powiedziane, że „mądrość przyjdzie z doświadczeniem”, dlatego dla kogoś doświadczonego realizacja i konieczność naprawy jest łatwiejsza i jaśniejsza. Najważniejsze jest pokonanie pierwszego stopienia. Zaś najtrudniejsze – aby otworzyć oczy. Miejmy nadzieję, że zrobimy to bardzo szybko. Zależy to od świata i od nas, ponieważ my i świat jesteśmy nierozłączni.

Z  przygotowaniem do lekcji, 09.03.2012


Troszczyć się o innych


Pytanie: Co rozumie pan przez słowo „miłość”?

Odpowiedź: To, że każdy z nas żyje w ciągłej trosce o innych.

Podobnie jest w grupie, kiedy zaczynamy pracować według planu, zgodnie z którym, każdy z nas pragnie stworzyć dla innych najbardziej komfortowy stan. Oznacza to, że powinienem rozumieć i czuć innych ludzi. Stale należy wysyłać im odpowiednie sygnały: werbalne, fizyczne, psychiczne itd. Trzeba być z nimi we wzajemnym poręczeniu, co oznacza, że każdy z nas powinien zapewnić pozostałym takie odczucie, żeby każdy był pewien, iż działając na pozostałych, otrzyma w zamian takie same oddziaływanie od nich na siebie. I tym sposobem stale wznosimy się ponad nasz egoizm a tym samym naprawiamy nasze egoistyczne właściwości.

Taka wspólna praca jest najważniejszą pracą w grupie.

Po przyswojeniu tej metody, będziemy pomimo to jeszcze wielokrotnie upadać w egoizm, a zatem ponownie odczuwać przeszkody – aż do momentu całkowitej naprawy, dopóki nie zostanie osiągnięte ostateczne wzniesienie. A we wszystkich innych sytuacjach wewnątrz grupy, a także na zewnątrz – w domu i wobec innych ludzi – będziemy już natychmiast otwierali się na tą samą ideę, tą samą praktykę. I w rezultacie tego będziemy współdziałać we właściwy sposób z całym światem.

Z rozmowy na temat integralnej edukacji, 27.02.2012


Wszystkie pragnienia są potrzebne i ważne


Pytanie: Czy musimy uwolnić się od wszystkich pragnień tego świata, aby osiągnąć stopień „ubogiego”?

Odpowiedź: Nie powinniśmy się uwalniać od żadnych pragnień, od niczego. Powinniśmy tylko prosić o naprawę i nic więcej. Wyższe Światło wie lepiej, co robić.

Nie muszę rezygnować z niczego. Nawet kiedy widzę moje najgorsze właściwości, jest zabronione, aby je tłumić, bo to tak, jakbym odciął sobie ręce i nogi. Ponieważ to nie ja naprawiam siebie, lecz wyższe Światło mnie naprawia.

Na przykład, gdybym przyszedł do ciebie, atakował cię, krzyczał na ciebie i ranił, to zabronione jest w tym momencie „zamknąć się”, zamilknąć. Powinienem natomiast błagać o wyższe Światła, aby dokonało naprawy, gdyż wtedy będzie to prawdziwa naprawa, a nie tylko tłumienie. Jest to ogromna różnica.

Baal ha-Sulam pisze, że jeżeli cokolwiek tłumię, to poprzez to niszczę jedną część, która istnieje w świecie. I przez to ta część nigdy nie osiągnie stopnia naprawy. Wymagane będą wówczas ogromne siły, aby ją z powrotem wyciągnąć i naprawiać.

To tak jak z chorobą: czasami jest ona tłumiona przez zażywanie leków, nie mniej jednak pozostaje w organizmie a jej przebieg jest wtedy jeszcze gorszy, niż w przypadku pełnego jej ujawienia, gdzie mogłaby zostać wyleczona.

Tak działa nasz egoizm-wąż: ukrywa się on w naszym wnętrzu i nie widzimy go, ale potem nagle wypełza na zewnątrz.

Dlatego też mamy inne podejście do konfliktów, sporów i starć: one zawsze będą, ale musimy prosić o ich korektę, ponieważ teraz jest właściwy czas, aby je wszystkie naprawić.

Jeżeli człowiek chce zniwelować negatywne przejawy, stłumić je, to jest to najgorsze co tylko może zrobić. Są ludzie, którzy bardzo boją się sporów, kłótni, unikają podobnych negatywnych zjawisk, a to jest złe, ponieważ takie podejście nie jest skierowane na naprawę.

Z lekcji  do Księgi Zohar, 02.02.2012


Mowa – myśl – działanie

каббалист Михаэль ЛайтманNaprawa, którą powinniśmy zrealizować ponad zwierzęcym poziomem, aby móc osiągnąć poziom ludzki, pochodzi nie z naszego ciała, lecz z natury człowieka w nas. Jednakże proces naprawy realizowany jest za pomocą naszego ciała, ponieważ właśnie ono jest naszym „narzędziem” naprawy.

W stosunkach międzyludzkich (zarówno negatywnych, jak i pozytywnych) posługujemy się mową, myślą i działaniem.

„Mowa” oznacza przekonanie samego siebie. Może to być wewnętrzny głos, ponieważ ciągle prowadzimy rozmowy z samym sobą, może to również być mowa „praktyczna” w stosunku do innych, o tym w jaki sposób i w jakim kierunku powinniśmy się zmieniać.

Konieczność obdarzania, prowadzi nas do osiągnięcia wzajemnej miłości i jest to proces, który wszyscy musimy przejść.

„Myśli” poprzedzają mowę i działania. Najpierw musimy sformułować myśl, która pochodzi z naszych wewnętrznych obliczeń, a otrzymujemy ją zarówno z naszego wnętrza, jak też od naszego środowiska, społeczeństwa i naszych nauczycieli.

A zatem, przede wszystkim powinna być sformułowana myśl, która musi być następnie przekształcona w mowę. Jednak mowa pozostanie tylko ekspresją słowną, dopóki nie nadamy jej siły pozwalającej na zastosowanie działań.

„Działanie” oznacza poświęcenie każdej wolnej godziny, która nie jest przeznaczona na zaspakajanie naszych zwierzęcych potrzeb, integralnej edukacji, rozpowszechnianiu i pracy dla dobra innych. Naszym zadaniem jest doprowadzenie ludzi do standardu życia, będącego co najmniej powyżej granicy ubóstwa. Życia, gdzie nikt nie będzie się czuł poszkodowany w swoich społecznych prawach.

W związku z tym nasze myśli, mowa i działania powinny być skierowane na budowę nowego społeczeństwa, które będzie zestrojone w równowadze i pozwoli nam utrzymać integralny poziom, pozostając wewnątrz analogowego systemu.

W naszych myślach pozwalamy wpływać ma siebie naszego środowisku, ciągle dążąc do podporządkowania się silniejszemu integralnemu otoczeniu. Po sformułowaniu wewnętrznych myśli, przekazujemy je za pomocą mowy, co oznacza, że masze projekty użyte są w systemie agitacji w którym się znajdujemy.

Jest to punkt, w którym przychodzi kolej na działania, kiedy wywieramy praktyczny wpływ poprzez wychowywanie i nauczanie, jak również podnoszenie poziomu życia na świecie, tak aby nikt więcej nie cierpiał z powodu głodu i nędzy.

To jest podstawa naszej pracy. W taki sposób osiągamy równowagę z naturą – cel, na którym cały czas się koncentrujemy. Stabilne stosunki między nami pozwolą nam osiągnąć stan równowagi z naturą i z jej uniwersalnymprawem. W ten sposób stworzymy „okrągły” doskonały system.

Tutaj kończy się nasza ewolucja: nasz rozwój rozpoczął się w czasie, kiedy pojawiło się życie na ziemi, i w tym punkcie osiągnie swoją ostateczną równowagę.

Nie oznacza to, że wszystko się skończy i słońce przestaje świecić. Zanim to się stanie, miną jeszcze miliardy lat. Mówimy tu o końcu rozwoju człowieka: jeżeli osiągniemy równowagę z naturą i uzyskamy doskonałą harmonię, nie doświadczymy żadnego nacisku ze strony natury, a zatem nasze życie stanie się idealne.

Miejmy nadzieję, że będziemy mogli zbliżyć się do takiego stanu w naszych odczuciach i uda nam się zrobić to dla naszych dzieci i wnuków. Jest to w naszej mocy.

Z 11 rozmowy o nowym życiu, 09.01.2012