Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Kiedy przemoc nie jest przestępstwem

Wśród przestępców seksualnych coraz częściej pojawia się zjawisko: Nagrywają siebie popełniających przestępstwo i zamieszczają je w mediach społecznościowych. W 2017 roku kryminolodzy Sveinung Sandberg i Thomas Ugelvik opublikowali pracę za pośrednictwem Wydawnictwa Uniwersytetu Oksfordzkiego, w której napisali: „Na pierwszy rzut oka, przestępca nagrywający swoje przestępstwa wydaje się być sprzeczną z intuicją i nieproduktywną rzeczą do zrobienia. W końcu, kiedy przestępcy sięgają po swoje kamery, mogą nieumyślnie przyczynić się do własnego schwytania i skazania. …A jednak, publicznie dostępne … decyzje sądów wyższych instancji sugerują, że pomimo pozornego braku logiki, staje się to coraz bardziej powszechne.”

Musimy na nowo przemyśleć sposób, w jaki patrzymy na edukację. Musimy umieścić relacje międzyludzkie – zdolność do funkcjonowania jako konstruktywne, pozytywne elementy w społeczeństwie – na szczycie drabiny. Nie widzieliśmy jeszcze najgorszego. Jeśli pozostawimy sprawy bez nadzoru, pogorszą się one do tego stopnia, że nie odważymy się postawić stopy za drzwiami.

Od tego czasu zjawisko to nasiliło się. Próbując zrozumieć jego przyczyny, Sandberg i Ugelvik piszą: „Kiedy przestępcy sięgają po aparat, jest to wybór społecznie i kulturowo zakorzeniony. Krótko mówiąc … te przestępstwa muszą być rozumiane w kontekście (1) seksualizacji i pornografizacji społeczeństwa, (2) nowej kultury upokarzania w sieci i (3) kultury natychmiastowego robienia zdjęć napędzanej [sic] przez nowe technologie.”

Te powody mogą zachęcać przestępców do dokumentowania przestępstw seksualnych, ale istnieje głębszy, bardziej zgubny powód, dla którego to robią: Przestępcy w ogóle nie uważają tych czynów za przestępstwa. Nie widzą nic złego w tym, co robią.

Co gorsza, uważam, że nawet starsze pokolenie nie myśli o przestępstwach seksualnych w tak przerażający sposób, w jaki udaje, że myśli. W przeważającej części postawa jest taka: „To się zdarza; to dzieci, co można zrobić?”. Oczywiście, nikt tego nie mówi, ale takie jest podłoże.

Z tego powodu uważam, że problem nie leży po stronie sprawców, ale po naszej stronie. Kiedy system edukacji koncentruje się wyłącznie na zapamiętywaniu informacji, a nie poświęca czasu na budowanie zdrowych relacji społecznych, obecna sytuacja jest jedynym możliwym rezultatem.

Ludzka natura niszczy każdą odrobinę dobra, która jeszcze pozostała na tej planecie, a my martwimy się o cokolwiek i wszystko poza naszą własną naturą. Nawet gdybyśmy mieli jakieś korzyści z zajmowania się sprawami środowiska, nasze ego nie pozwoliłoby nam wdrożyć żadnego rozwiązania, gdyby wymagało ono najmniejszej zmiany w naszym narcystycznym zachowaniu. W rzeczywistości, to jest dokładnie to, co dzieje się dzisiaj.

To nie zanieczyszczenie powietrza nas zatruwa, to nie opioidy nas zabijają, to nie SARS-COV-2 nas obrzydza i to nie głód nas zabija. To jest to, co stoi za nimi wszystkimi, co wywołuje te wszystkie nieszczęścia. Naszym jedynym wrogiem jest nasza własna zła natura, a jedynym sposobem na naprawienie naszej natury jest nauczenie się wzajemnej odpowiedzialności i wzajemnej troski o każdego mieszkańca planety.

Zajmowaliśmy się każdym problemem po kolei i żaden z nich nie został rozwiązany, ani jeden. Może niektóre problemy trochę się zmniejszyły, ale powróciły lub wkrótce powrócą z zemstą.

Nadszedł czas, abyśmy zajęli się pierwotną przyczyną wszystkich tych problemów, naszym własnym ego, i rozwiązali ten problem raz na zawsze. Dopóki nie przyznamy przed sobą, że jesteśmy swoimi najgorszymi wrogami, że sami powodujemy wszystkie problemy, z którymi potem próbujemy walczyć, nie zostaniemy uleczeni. Jeśli zrozumiemy, gdzie leży problem i zgodzimy się pracować razem, będziemy mieli szansę w tej walce.

Źródło: https://bit.ly/3zwuO1U


Od Nadiru do Zenitu w 2022 roku

Rok 2021 był burzliwy. Z nawracającymi falami wciąż szaleje Covid-19, lato w wielu miejscach na świecie przyniosło bezprecedensowe pożary z nieprawdopodobnymi powodziami, a trzęsienia ziemi i erupcje wulkanów wydają się być częstsze w tym roku niż w większości lat. Tymczasem między USA i Chinami, USA i Rosją, Europą i Rosją doszło do eskalacji międzynarodowych napięć, a na Tajwanie, Morzu Południowochińskim i w Syrii napięcia wzrosły niemal do starć zbrojnych. Co gorsza, światowa gospodarka została zahamowana przez poważny niedobór chipów komputerowych, a łańcuchy dostaw na całym świecie zostały zakłócone przez powtarzające się blokady.

Możemy uzdrowić społeczeństwo, zbliżając ludzi do siebie, zamiast utrzymywać ich jako przypadkowy zbiór wyobcowanych i nieufnych jednostek.

Pod wieloma względami wydaje się, że osiągnęliśmy już dno. Ludzie z radością żegnają się z 2021 rokiem, ale równie mocno obawiają się tego, co może przynieść 2022 rok.

Co jest zaskakujące, istnieje (względnie) łatwy sposób na odwrócenie negatywnej trajektorii. Możemy znacznie szybciej wznieść się z dna na szczyt, niż jesteśmy w stanie to sobie wyobrazić, jeśli zaangażujemy się tylko w jedną rzecz, choć jest to trudniejsze, niż się wydaje na pierwszy rzut oka: Musimy odnosić się do wszystkiego, co się dzieje jako do bodźca, który ma nas zbliżyć do siebie. Jeśli zmienimy nasze podejście do wszystkiego, co nas spotyka i co nas otacza, zobaczymy, jak życie prowadzi nas przyjemnym strumieniem ku błogości.

Dlaczego powiedziałem, że jest to stosunkowo łatwe? Na przeszkodzie stoi nasze ego, które nie pozwala nam zbliżyć się do siebie. Ego jest powodem, dla którego ludzie są odseparowani od siebie, i nie odda bez walki kontroli nad naszymi sercami.

Możemy pokonać nasze ego, ale sami nie możemy tego zrobić. Aby to osiągnąć musimy użyć dwóch instrumentów: naszego środowiska społecznego i naszego intelektu. Łatwiejszy do wykorzystania jest Intelekt. Obecnie nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji naszych działań. Niektórzy z nas są świadomi środowiskowej ceny, jaką płacimy za nasze złe postępowanie, ale bardzo niewielu zdaje sobie sprawę, że jesteśmy połączeni nie tylko na poziomie biologicznym, ale także emocjonalnym i mentalnym, tak samo jak na poziomie fizycznym.

Tak jak złe traktowanie naszego fizycznego środowiska jest szkodliwe dla nas wszystkich, tak samo złe traktowanie naszego środowiska społecznego ma (co najmniej) równie szkodliwe konsekwencje. Teraz, kiedy ludzie są świadomi potrzeby ochrony środowiska fizycznego, nadszedł czas, aby uświadomić sobie potrzebę kultywowania pozytywnego środowiska społecznego. Tak jak zależni jesteśmy od siebie nawzajem w kwestii wody, którą pijemy i jedzenia, które spożywamy, tak samo jesteśmy zależni od siebie w kwestii słów, które wypowiadamy i myśli, które myślimy, a które z kolei wpływają na nasz stan psychiczny i emocjonalny.

Aby uświadomić sobie naszą współzależność społeczną, musimy zmienić całe nasze środowisko. Nie możemy oczekiwać, że ludzie będą myśleć, że troska jest dobra, gdy idole, których promują media są egocentryczni i promują tylko swój własny wizerunek. W szkole, na portalach społecznościowych i we wszystkich środkach masowego przekazu musimy promować wartości prospołeczne.

Jeśli nauczymy się cenić tych, którzy promują solidarność i wzajemne poszanowanie, nasze społeczności będą wyglądały zupełnie inaczej niż dzisiaj. Chcemy ograniczyć przemoc z użyciem broni, narkomanię i choroby społeczne, ale zamiast leczyć społeczeństwo, tylko zwalczamy objawy. Możemy uzdrowić społeczeństwo poprzez zbliżenie ludzi do siebie, zamiast utrzymywać ich jako przypadkowy zbiór wyobcowanych i nieufnych jednostek. Jeśli będziemy nad tym pracować, nie będziemy musieli zajmować się każdym symptomem z osobna, ponieważ one znikną bez przyczyny, która je wywołuje.

Możemy zrobić to w tym roku, ale musimy zrozumieć, że nie mamy innego wyboru i musimy wspierać się wzajemnie w tym procesie. W przeciwnym razie może zabraknąć nam niezbędnej determinacji.

Źródło: https://bit.ly/3qHjVGt


Co naprawdę nadaje życiu sens

Wstajemy, zaczynamy dzień, przygotowujemy dzieci do szkoły, albo do pracy, jeśli jesteśmy samotni. Dzień mija w pośpiechu. Po wszystkim wracamy do domu wyczerpani i śpimy do następnego ranka, aby móc zacząć od nowa kolejny dzień. Czy to może być to, co nadaje życiu sens? Właśnie to zostało zbadane w niedawnym globalnym badaniu. 39% respondentów stwierdziło, że rodzina jest głównym źródłem sensu ich życia, w porównaniu do 2%, którzy znaleźli sens w wierze i duchowości.

Będziemy postrzegać nasze życie jako celowe wyłącznie dzięki naszym bliskim więziom międzyludzkim. Gdybyśmy ukształtowali oblicze społeczeństwa na wzór idealnej rodziny, uczynilibyśmy nasze życie lepszym, tworząc dla siebie dobrą, ciepłą i przyjazną atmosferę. Zbudowalibyśmy dobre środowisko, które ogarnia nas jak kochająca matka.

Według ostatnich badań przeprowadzonych przez Pew Research Center wśród 19 000 dorosłych w 17 rozwiniętych krajach świata, najważniejszymi czynnikami w życiu człowieka są rodzina, kariera i dobrobyt finansowy.

Nic dziwnego, że rodzina jest głównym źródłem zadowolenia. Rodzina odgrywa najważniejszą i bezpośrednią rolę w rozwoju człowieka, ponieważ jest najbliższym i najbardziej wpływowym kręgiem. Pozostałe kręgi również wpływają i wypełniają czas jakością, ale są bardziej odległe, mniej stabilne i mogą się zmieniać z dnia na dzień. Człowiek może zmienić pracę, przyjaciół czy miejsce rozrywki, ale nie rodzinę. Pomimo trudności, których czasem doświadcza, osoba ta jest zależna od rodziny i z nią związana. Dlatego właśnie jest ona tak ważna.

Im bardziej będziemy się ze sobą emocjonalnie łączyć, tym bardziej będziemy odczuwać siłę połączenia, najwyższą siłę natury, atrybut dawania i kochania, siłę dobrą i dobroczynną. Jeśli tylko przylgniemy do cech i intencji natury, odkryjemy sens życia, zarówno w cielesności, jak i duchowości dla pełnego spełnienia.

Po dwóch latach istnienia COVID-19 można było oczekiwać, że ludzie będą więcej pytać o sens życia, a co za tym idzie, będą bardziej zainteresowani duchowością. Ale w końcu ludzkość nie jest szczególnie zamyślona czy kontemplacyjna w stosunku do globalnej epidemii. Ludzie czują się raczej uciskani, ponieważ nie mogą swobodnie podróżować za granicę, muszą nosić maski, potrzebują dodatkowych szczepionek, aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, a także wielu innych uciążliwych ograniczeń.

Ogólnie jednak nauczyliśmy się żyć z tą plagą. Wkrótce ludzkość zapomni również o nowym wariancie, który wtargnął do naszego życia. Nasza ludzka natura jest skłonna dobrowolnie przyjmować przyjemności i rozkosze dla siebie i tylko dla siebie. Z dnia na dzień ta egoistyczna natura rośnie, staje się szorstka i gruba, tak wyrafinowana i przebiegła, że człowiek nie jest już pod wrażeniem niczego. Jesteśmy nieustannie bombardowani informacjami o wojnach, masowym głodzie, nowych odmianach wirusów, ale dopóki nie doświadczymy takiej rzeczywistości wszystkimi zmysłami, nie wierzymy, że to się dzieje i nie podejmujemy działań w kierunku zmiany.

Niemniej jednak nie mogę powiedzieć, że koronawirus nie wywarł na nas wpływu. Ujawnił nam, jak bardzo jesteśmy od siebie zależni, ponieważ jesteśmy małą globalną wioską. Ale w sieci komunikacji między nami, w naszych wewnętrznych uczuciach, pozostajemy obojętni i oderwani od siebie nawzajem. Tak więc w naturalny sposób egoizm będzie się umacniał, pojawi się więcej globalnych ciosów, aż zdamy sobie sprawę, że tylko wtedy, gdy będziemy czuć się jak jedna rodzina, we wzajemnej gwarancji, będziemy mogli się rozwijać.

Źródło: https://bit.ly/3qRu03M


Przyszły rok uczynić lepszym

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co należy dodać w nowym roku do naszego świata, aby stał się jeszcze lepszy i żeby łatwiej było człowiekowi przejść przez te wszystkie pandemiczne metamorfozy?

Odpowiedź: Myślę, że konieczne jest dodanie do naszego świata świadomości jego celu, tego, w jaki sposób możemy go osiągnąć, co mimo wszystko możemy zrobić sami, nie oczekując miłosierdzia od natury. To jest najważniejsza rzecz.

Pytanie: Żeby pojawił się bardzo jasny cel?

Odpowiedź: Cel pomimo wszystko powinien być jeden. Nie będziemy się rozwijać, jeśli nie doprowadzimy człowieka do tej samej równowagi z naturą, w której znajduje się cały nieożywiony, roślinny i zwierzęcy świat.

Oznacza to, że egoizm każdego rodzaju, na każdym poziomie znajduje się w równowadze z całą naturą lub ze Stwórcą, można by tak powiedzieć. Ale człowiek nie znajduje się w tej równowadze. Dlatego musimy tę formułę znaleźć, uświadomić sobie i zrealizować.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 20.12.2021


Czego nauczył nas miniony rok

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Odszedł 2021 rok, za co by Pan mu podziękował?

Odpowiedź: To był dobry rok. Myślę, że otrzeźwił ludzi pod wieloma względami. Przebudzili się, są bardziej rozsądni, zaczynają więcej słuchać, słyszeć, zwracać uwagę. Nie można ich już tak jak wcześniej przestraszyć, omamić.

Rok był niezły, mniej więcej dla spokojnego rozwoju ludzkości.

Pytanie: Pomimo pandemii, i wszystkiego co się teraz dzieje?

Odpowiedź: Tak rok był spokojny i dobry. Uczył nas powoli, cierpliwie rozumieć nasz świat.

Rok po roku natura nas uczy. Ale ten rok minął dobrze.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 20.12.2021


Życzenia dla ludzkości na Nowy rok

каббалист Михаэль Лайтман Świat rozwija się drogą cierpienia, otrzymując coraz więcej ciosów. I żeby wyrwać się z tego splątanego kręgu, trzeba zrozumieć, od czego zależą ciosy i jak w nowy sposób zorganizować swoje życie, aby ciosy przyniosły nam korzyść i zbliżyły nas do siebie nawzajem i do wspólnej natury, czyli do Wyższej Siły.

I wtedy poczujemy, że żyjemy we wspaniałym świecie! W naszym świecie nie brakuje niczego poza życzliwym, zrównoważonym połączeniem między wszystkimi siłami natury. Gdybyśmy mogli połączyć jedno z drugim za pomocą dobrych sił zamiast sił konfrontacji, to poczulibyśmy siebie zamiast tego świata w Wyższym Świecie, w ogrodzie Eden.

Musimy tylko wszyscy zgodzić się, że chcemy obudzić ukryte w nas dobre siły, aby zbudować dobre relacje. W każdym jest niewiele takich sił. Ale jeśli wszyscy razem zechcemy obudzić się w kierunku dobra, to jest to możliwe.

Jest to właśnie to, co musimy zrobić przed nadchodzącym 2022 rokiem. Wypróbowaliśmy już wszystkie środki i upewniliśmy się, że nic nie działa, z wyjątkiem jednej rzeczy: starajmy się utrzymać ze sobą dobre połączenie. Pomożemy jeden drugiemu swoimi myślami, aby każdemu udało się dojść do takiego wzajemnego uczestnictwa, wsparcia, jedności, miłości.

Nie pozwolimy nikomu wybuchnąć, krzyczeć, wyrzucać swojego zła na innych. Wtedy naprawdę możemy odnieść sukces i rok 2022 stanie się punktem zwrotnym w naszych relacjach w rodzinie, między państwami, między wszystkimi ludźmi. I zobaczymy, jak tym równoważymy całą naturę. Wszystkie siły natury, jakby znajdujące się w konfrontacji ze sobą nawzajem, nagle się uspokoją i cała natura wróci do równowagi.

Życzę moim uczniom na całym świecie, aby w Nowym roku wchłonęli jeszcze więcej mądrości Kabały i zgromadzili wokół siebie jeszcze szersze kręgi wsparcia, abyśmy wszyscy razem mogli zmieniać świat na lepsze.

Moje życzenia dla całej ludzkości na ten Nowy rok: dojdźmy do miłości, jedności, wzajemnego objęcia między wszystkimi ludźmi bez żadnych różnic wokół całej kuli ziemskiej. I dzięki temu rozwiążemy wszystkie problemy. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

Z programu „Świat”, 21.12.2021


Prognoza na 2022 rok

каббалист Михаэль Лайтман Kończy się rok 2021, u progu 2022 każdy chce wiedzieć, co przyniesie nam nowy rok, czy da nam wytchnienie od problemów, które spotkały nas ostatnio?

Rok 2021 zrobił ogromną lukę w życiu wielu ludzi, przyniósł lęki, niepewność, katastrofalne zmiany w przyrodzie, uderzył w gospodarkę, zdrowie, we wszystkie dziedziny życia. Jak można odwrócić wszystkie te zmiany do takiego punktu zwrotnego, od którego zacznie się nowe życie?

Musimy zrozumieć, że jeśli chcemy zmienić bieg rozwoju, kierując go w nowym kierunku, to musimy wszystko, co się dzieje, postrzegać jako dążenie do tego, aby popchnąć nas do wzajemnego połączenia.

Przezwyciężenie wszystkich problemów, które obciążają nasze życie, wszystkich nieszczęść, możliwe jest tylko dzięki temu, że będziemy coraz bardziej zjednoczeni. Wtedy zobaczymy, jak uniwersalne jest rozwiązanie wszystkich możliwych problemów.

Jeśli poczujemy siebie bardziej bliskimi i pomożemy sobie nawzajem, powstrzymamy nienawiść i wojny – zrobimy wszystko, by być razem jako jeden człowiek o jednym sercu, to wyjdziemy z wszelkich nieszczęść i problemów z wielką wygraną.

Musimy po prostu tak zrobić. Nie znam ani jednej metody, religii, wiary od najdawniejszych czasów do współczesności, która wzywałaby do czegoś innego. Musimy realizować to, o czym mówiło tak wielu ludzi, proroków, wielkich osobistości, przywódców duchowych w przeciągu całej historii ludzkości. Jeśli to wypełnimy, z pewnością dojdziemy do dobrego życia.

W naszym świecie istnieje kompletna obfitość, niczego nie brakuje, ale my zabieramy z kuli ziemskiej zasoby naturalne, wodę, powietrze i zamieniamy to wszystko w truciznę, dlatego ze wykorzystujemy wszystko tylko dla czyjegoś zysku lub zbrojenia, wrogości. Konieczna jest zmiana swojego nastawienia do natury, do społeczeństwa. Jeśli każdy z nas tego zechce, to zobowiążemy rządzących do pokoju, nawet tych, którzy są przeciwko.

Dzisiejsza rzeczywistość wydaje się niezwykle złożona. A czego można się spodziewać po 2022 roku? Jeśli się nie zmienimy, to sytuacja będzie jeszcze gorsza. Niestety nie widzę na razie innej perspektywy. Pomimo tego, że ludzkość z roku na rok jest coraz mądrzejsza zarówno w technice, technologii, nowoczesnych lekach, ale nie wiemy, jak prawidłowo to wszystko wykorzystać dla życia zwykłego człowieka. Na tym polega problem.

I to zależy od tego, że nie naprawiamy relacji między ludźmi. Okazuje się, że każdy czuje się indywidualistą, odseparowanym od innych i w niczym nie zobowiązanym. Chociaż populacja świata wzrosła do kilku miliardów ludzi, to naprawdę wszyscy cierpią.

Firma farmaceutyczna Pfizer przewiduje, że do 2024 roku będziemy musieli walczyć z epidemią koronawirusa. Czego w tym przypadku można się spodziewać od 2022 roku, jeśli weźmiemy pod uwagę dodatkowe problemy związane ze zmianami klimatycznymi i upadkiem gospodarki, wszystkich dziedzin życia na świecie? Wszystkie te negatywne problemy będą w dalszym ciągu wywoływać: klęski żywiołowe, wybuchy wulkanów i trzęsienia ziemi, ekstremalne ocieplenie, które my powodujemy.

To globalne ocieplenie uwalnia z ziemi wszelkiego rodzaju szkodliwe wirusy, z którymi będzie nam bardzo trudno walczyć, jeśli w ogóle to możliwe. Wszystko to jest na horyzoncie, ale możemy to wszystko zatrzymać i zapobiec rozwojowi problemów. Jednak rozwiązanie leży nie w dziedzinie technologii czy medycyny, farmaceutyki, a jedynie w dziedzinie relacji międzyludzkich.

Dzięki naprawie relacji między zwykłymi ludźmi i państwami mamy możliwość powstrzymania wszystkich szkodliwych wirusów, zarówno nam znanych, jak i jeszcze nieznanych – pozostawiając je w tym miejscu, gdzie one teraz znajdują się, i nie pozwalając im wyjść, rozwijać się i rozmnażać, zbliżać się do nas. Wszystko zależy tylko od relacji między ludźmi.

Wydawałoby się, że nie ma związku między gospodarką, klimatem i relacjami międzyludzkimi? Chodzi o to, że człowiek znajduje się na najwyższym poziomie ze wszystkiego, co istnieje w przyrodzie, z wszystkich jej poziomów: nieożywionego, roślinnego, zwierzęcego, ludzkiego. A tym bardziej, gdy ludzkość osiągnęła wysoki poziom rozwoju, na przełomie XX i w XXI wieku.

Możemy zrobić wszystko! Mamy wysokie technologie, potężną broń, nowoczesną medycynę. Ale w stosunkach między ludźmi znajdujemy się w dużo gorszym stanie niż najprymitywniejsi ludzie, żyjący tysiące lat temu. I ten obszar musimy koniecznie udoskonalić.

Z programu „Świat”, 21.12.2021


Jaki będzie świat w 2022 roku?

каббалист Михаэль Лайтман Prognoza na kolejny 2022 rok zależy całkowicie od tego, jak będą wyglądały nasze wzajemne relacje. Człowiek znajduje się na samym szczycie drabiny pośród wszystkich części rzeczywistości: materii nieożywionej, roślin, zwierząt i ludzi. Dlatego nasze zachowanie w stosunku do natury i między sobą determinuje wszystkie inne niższe poziomy.

Chociaż nam się wydaje, że nasze myśli, pragnienia, relacje nie wpływają na poziomy natury znajdującej się pod nami: nieożywiony, roślinny i zwierzęcy świat, ale w rzeczywistości poprzez nasze egoistyczne relacje ze sobą determinujemy także nasz stosunek do całej pozostałej natury, widzimy odpowiednie konsekwencje w samej naturze, przynosimy jej szkody.

Nie ma na świecie innego elementu, który szkodzi całej naturze, bardziej niż człowiek. I dlatego musimy zastanowić się nad tym, jak zmienić nasze podejście do środowiska, wykorzystania zasobów naturalnych i zmian klimatycznych. Wszystko to można zrównoważyć dzięki temu, że zrównoważymy relacje między ludźmi.

Możemy to zrobić, wszystko jest w naszych rękach. Jest to bardzo mobilny środek, ponieważ do tego nie musimy zatrzymywać fabryk i zakładów. Uczyńmy po prostu nasze relacje ze sobą bardziej dobrymi i zobowiążmy do tego każdego, przecież dla wszystkich zrozumiałe jest, że nasz świat wymaga pilnej zmiany, uzdrowienia.

A jeśli tego nie zrobimy, świat będzie gasł z roku na rok. Wyczerpujemy zasoby naturalne kuli ziemskiej, zabieramy ostatnią ropę, gaz, węgiel, zanieczyszczamy oceany i źródła słodkiej wody, zatruwamy powietrze. To nie może tak trwać dłużej. Nie należę do towarzystwa ochrony ekologii, mówię tylko, że zarówno ekologia, jak i wszystkie inne problemy na ziemi zależą od relacji między ludźmi. Zmieńmy więc te relacje a tym zmienimy wszystko.

Już teraz znajdujemy się w kryzysie gospodarczym. Ale do niego mogą dołączyć inne kryzysy: finansowy, przemysłowy, kryzys rodziny, międzynarodowy kryzys dyplomatyczny. Na świecie jest wiele punktów konfliktu, z których może wybuchnąć wojna światowa. Ale relacje między ludźmi zawierają w sobie stosunek do wszystkiego innego. Musimy naprawić człowieka! I mam nadzieję, że w przyszłym roku 2022 zaczniemy to uświadamiać sobie.

Gdyby ludzkość mogła spojrzeć na siebie w lustrze i zobaczyć swoje wewnętrzne relacje, po prostu zadrżelibyśmy ze zgrozy. Każdy byłby postrzegany jako zły wilk lub krokodyl, zupełnie jak w horrorze.

Ludzie nie wierzą, że nasze relacje można ulepszyć, ogólnie nie wierzą, że można naprawić człowieka. Ale istnieje metoda Kabały. Jeśli naprawdę poczujemy, jak bardzo jesteśmy od siebie nawzajem zależni, w jakiej niewoli znajdujemy się w naszym egoizmie, który cały czas kieruje nami, zarządza na naszą szkodę, to zaczniemy myśleć, jak uciec z tej niewoli, wtedy będziemy mogli wznieść się trochę ponad siebie. A wtedy nasze życie zmieni się całkowicie.

Problem polega na tym, że ludzie uważają, że ta naprawa nie jest możliwa, ponieważ nie wynika to z natury. Tylko ograniczonej liczbie ludzi odkrywa się, że można wznieść się ponad ludzki egoizm.

I poza tym ta metoda jest wyjątkowa w tym, że nie może być realizowana w jednym człowieku, a wymaga wsparcia wielu ludzi wokół niego. Tylko wspierając się nawzajem i pomagając sobie, ludzie mogą wznieść się ponad egoizm, z jakim się urodzili i wyrośli. W taki sposób mogą przezwyciężyć swój egoizm i zobaczyć, jak zmienia się świat, jeśli spojrzeć na niego z punktu właściwości obdarzania zamiast właściwości otrzymywania.

Z programu „Świat”, 21.12.2021


Moje myśli na Twitterze 26.12.2021

Ceny energii rosną na całym świecie. To dobra wiadomość – ponieważ zmusi to ludzi, aby zrezygnować z wszelkich niepotrzebnych czynności. Tak będzie ze wszystkimi „produktami”, jakie wytwarza człowiek – natura pokaże nam, co jest konieczne i wystarczające. I tylko to pozostanie!

@Michael_Laitman


Omikron? Najgorsze dopiero nadejdzie

Minął miesiąc od pojawienia się wirusa Omikron, nowego wariantu Covid. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) szczep rozprzestrzenia się „w tempie, którego nie widzieliśmy w żadnym poprzednim wariancie”. WHO ostrzega również, że chociaż „siedemdziesiąt siedem krajów zgłosiło przypadki Omikronu… w rzeczywistości Omikron występuje prawdopodobnie w większości krajów, nawet jeśli nie został jeszcze wykryty”.

Jednak fala Omikronu nie przedstawia nam niczego, czego nie pokazały nam poprzednie fale. Jedynym powodem tego, że jest tutaj, jest to, że nie byliśmy uważni w poprzednich falach, więc pojawiła się szybsza, bardziej niesforna forma. Im bardziej ignorujemy wiadomość, którą przekazuje nam wirus, tym bardziej szkodliwe będą następne szczepy i dołączą do nich inne klęski żywiołowe, aby dostarczyć nam wiadomość.

Myślimy o stworzeniu jako składającym się z odrębnych części, ale tak naprawdę te części tworzą jedną całość, organizm, którego organy działają w nierozdzielnej współzależności. Jedyną częścią stworzenia, nieświadomą tego „modus operandi”, jest ludzkość. W rezultacie zachowujemy się niezgodnie ze sposobem działania całego stworzenia, co stawia nas w sprzeczności z całą rzeczywistością. Dlatego czujemy, że natura jest wobec nas wroga i wojownicza. Gdybyśmy zachowywali się w zgodzie z resztą natury, czulibyśmy harmonię i spokój we wszystkim, co się dzieje.

Pandemie i inne klęski żywiołowe są konsekwencją naszej niezgodności z naturą. Jeśli poświęcimy trochę czasu i wysiłku naukowego na budowanie społeczeństwa opartego na wzajemności, które będzie odizolowane od reszty społeczeństwa, a którego członkowie będą się starać zbudować ciepłe relacje, będziemy mogli zobaczyć wpływ na zdrowie członków grupy.

Niestety, nie widzę, by ludzkość próbowała tego dokonać; jesteśmy po prostu zbyt samolubni, aby móc to zrobić. Niemal w każdym kraju dochodzi do protestów i nieufności między obywatelami a władzami. Nawet głowy państw, które nakłaniają ludzi do wykonywania poleceń, są przyłapywane na imprezowaniu bez masek i wymaganej odległości.

Niemniej jednak buntowniczy duch ludzi niekoniecznie jest negatywny, gdyż wskazuje na głębokie zmiany. Współcześni ludzie nie chcą już wykonywać żadnych rozkazów. Narkotyki, które były nielegalne zaledwie kilka lat temu, obecnie dozwolone są nawet w celach „rekreacyjnych”, a ludzie na ogół są bardziej zadziorni w stosunku do nakazów władz.

Z tych wszystkich powodów najgorsze dopiero nadejdzie. Moim zdaniem zbliżamy się do czasu, kiedy pojawi się tak brutalny wirus, który zmusi nas do pozostania w domu, uszczelnienia okien, przefiltrowania wpuszczanego powietrza, umycia mydłem jedzenia, które spożywamy, zanim go dotkniemy i (jakiegoś) oczyszczenia naszej wody pitnej.

W tej chwili duchowe połączenie, w którym wszyscy czujemy, że jesteśmy częścią jednego mechanizmu, wydaje się naciągane. Jednak to właśnie leży u podstaw natury. Dlatego też w miarę jak ciosy natury będą coraz częstsze i intensywniejsze, zwrócimy się do połączenia między nami jako jedynego ratunku. W takim momencie zgodzimy się nauczyć, jak tworzyć solidarność i jedność oraz jak zrobić miejsce dla innych w naszych sercach.

Zobaczymy, że gdy odwrócimy naszą naturę z otrzymywania na obdarzanie, odkryjemy piękno i radość z dawania. W takim stanie żadna pandemia nie będzie nas nękać. Co więcej, nauczymy się doceniać ego, które na swój krzywy sposób doprowadziło nas do ujawnienia dobra i przyjemności w stworzeniu. Jest tak, jak powiedzieli nasi mędrcy: „Jako że przewaga światła jest z ciemności”.

Źródło: https://bit.ly/3mePiGH