Artykuły z kategorii Kryzys, globalizacja

Dwa rodzaje egoistów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego w naturze istnieją dwa rodzaje egoistów: egoiści jako tacy i egoistyczni altruiści?

Odpowiedź: Egoiści, to nie są altruiści. W pewnym sensie czują, że są na miejscu tych ludzi, którzy cierpią i przyznają, że coś takiego może im się także przydarzyć. Człowiek przeprowadza wszystko przez siebie, w przeciwnym razie nie czuje tego. Są ludzie, którzy odczuwają cierpienie z dala od siebie, a potem cieszą się, że komuś innemu jest źle. Ale są ludzie, którzy czują, że to może przydarzyć się także im, wtedy współczują drugiej osobie, dlatego że im też może być źle.

Pytanie: Dlaczego w naturze istnieje taki podział?

Odpowiedź: Dlatego że jest to właściwość egoizmu, a egoizm jest naszą naturą. Nie ma ani jednego człowieka, któremu byłoby ogólnie obojętne, co gdzieś tam dzieje się. Ale są ludzie, którzy czują to bliżej siebie, a są ludzie, którzy czują to dalej od siebie. Musimy spróbować poradzić sobie z tym, i z tamtym. Ponieważ jeśli świat jest globalny, a my nie jesteśmy globalnie połączeni między sobą, przez to przeciwstawiamy się naturze.

Jeszcze nie wyobrażamy sobie, jak bardzo natura może się zmienić, nagle przejawić się w różnych formach. Jeśli musi kogoś uderzyć, to on otrzyma ciosy, bez względu na to, gdzie się znajduje i jak się ukryje.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


Natura egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Wszyscy jesteśmy egoistami. Ale egoizm niektórych jest tak urządzony, że otwarcie cieszą się, jeśli ktoś otrzymuje uderzenia.

Odpowiedź: Taki jest nasz egoizm! Nikt nie jest temu winny. Ale przyznać się do tego, powinno być dla człowieka bardzo bolesne. Jednak w głębi duszy nie jest dla nas absolutnie ważne, co dzieje się na milimetr od nas, z kimś innym. I nawet jeśli jest mu gorzej, to ja czuję się lepiej. To jest nasz egoizm.

Kiedy mają miejsce takie wydarzenia, i czuję, że ego we mnie się rozbudza, muszę zrozumieć, że jest to zło we mnie, i chciałbym w jakiś sposób pozbyć się go, naprawić. Nie warto cieszyć się nieszczęściami innych. Ludzie nie rozumieją, że tym robią sobie tylko krzywdę.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


Miłość i głód rządzą światem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Liczba ludzi głodujących na świecie, wzrosła. Jest ich ponad osiemset milionów. Sześciokrotnie wzrosła liczba osób umierających z głodu. Naukowcy alarmują, że przyczyną są zmiany klimatyczne i ciągłe konflikty. Świat będzie głodował, jeśli tak będzie dalej. Mówią, że możliwy jest nawet wielki głód. Jak Pan uważa, czy to jest możliwe, że dojdzie do tego w naszym świecie, pełnym obfitości?

Odpowiedź: Na świecie nie ma żadnej obfitości. Tylko tak ci się wydaje. W ciągu jednego dnia wszystko może zniknąć. Wszystkie wielkie supermarkety, centra handlowe i wszystko inne, może być opróżnione w mgnieniu oka, na świecie nie będzie niczego – nawet tego, w co możemy się ubrać, nie mówiąc już o tym, co zjeść.

Pytanie: Czyli wystarczy jedna mała panika – a wszystko zostanie wykupione i od razu zniknie? Czy uważa Pan, że ta opcja jest możliwa?

Odpowiedź: Tak. Uważam że tak będzie. W inny sposób ludzkości nie przekona się.

Pytanie: To znaczy, nie bez powodu jest napisane w Torze, że tylko głód działał na ludzkość? Czy teraz też tak zadziała?

Odpowiedź: Tak jest powiedziane: „Miłość i głód rządzą światem”. Tak będzie. Osiągną miłość, ale tylko poprzez głód.

Pytanie: A jeśli wcześniej osiągnęliby miłość, to czy głodu nie będzie?

Odpowiedź: To prawda, ale… Kiedy głodując zrozumieją, że to nie głód jest problemem, ale brak miłości, wtedy to się zmieni.

Pytanie: To niech Pan jednak powie, do czego w rezultacie popchnie nas głód, jeśli będzie?

Odpowiedź: Abyśmy zaczęli poważnie uświadamiać sobie problemy życia, a raczej nasze własne problemy i zadawać sobie pytanie: „Co musimy zmienić w sobie, po to aby natura odnosiła się do nas inaczej?”

Aby to zrobić, musimy zmienić swój stosunek do innych. Wtedy natura również będzie odnosić się do nas lepiej. To znaczy, że jeśli będę kochać innych, mimo wszystko starać się zablokować mój wiecznie rosnący egoizm, to w takim przypadku również natura będzie odnosić się do mnie inaczej. Powinienem pokazać naturze, że pragnę zmiany natury w stosunku do mnie.

Pytanie: Czy wystarczy to, że ja rozumiem, dlaczego natura wywiera na mnie taką presję, i chcę się zmienić? Czy wystarczy prośba że „ja chcę się zmienić”?

Odpowiedź: Oczywiście.

Komentarz: Oznacza to, że nie jest wymagane od nas, abyśmy do tego doszli. Od nas wymaga się wypowiedzenia: „Chcę”.

Odpowiedź: Nie możesz zmienić siebie. W żadnym wypadku! Ale uświadomić sobie to, że musisz się zmienić – tak. Uświadomić sobie, że to zależy od twojej prośby do natury, – to również tak. Osiągniemy to.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 05.08.2021


Równoległy ruch

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Na swoim blogu napisał Pan: „Natura prowadzi nas ścieżką ewolucyjnego rozwoju upodobnienia się do niej. Ciosy i cierpienia, które odczuwamy, są reakcją natury na naszą niezgodność z nią. Jedyne rozwiązanie wszystkich kryzysów – to osiągnięcie równowagi z naturą“.

Odpowiedź: Uderzenia są produktem naszej niezgodności z naturą, ponieważ doprowadzamy ją do nierównowagi i dlatego natura wchodzi w jeszcze większy ruch. Gdybyśmy byli właściwie skierowani do celu, wtedy również cała natura działałaby właściwie. Musimy się poruszać, i natura musi się poruszać, w tym także nieożywiona. Wewnątrz ziemi muszą zachodzić geologiczne zmiany, w kosmosie, w roślinnej i zwierzęcej naturze wszystko musi się zmienić.

Ale żeby zmieniło się razem z nami w kierunku celu, życzliwie, dobrą drogą. Tymczasem widzimy, że niestety tak nie jest. Dlatego że nie idziemy prostą drogą do celu. Tak więc, to my wywołujemy wszystkie problemy i to wszystko co się dzieje.

Pytanie: Jeśli te ciosy mają na celu rozwinięcie pewnej wrażliwości na nas samych, to dlaczego ludzie są dzisiaj coraz bardziej głusi na nie? Oznacza to, że już niczego nie słyszą, nic ich już nie martwi.

Odpowiedź: Dlatego że to nie uderzenia są przyczyną, ale my jesteśmy skutkiem, nasz stosunek do nich, nasza bezduszność, nasz egoizm, który stale rośnie, jest przyczyną wszystkich ciosów i dlatego automatycznie stajemy się bardziej obojętni w stosunku do nich.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury


Wszystko będzie dobrze

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Według danych ONZ na dzisiaj, 40% pokładów ziemi na świecie jest określane jako zdegradowane, to znaczy pozbawione zasobów naturalnych, wody, drzew i roślinności. Te szkody są zrozumiałe i z czego wynikają – z działalności gospodarczej człowieka, gdy rolnictwo wyciska wszystko z ziemi, kiedy wycina się lasy, wydobywa minerały, następuje zanieczyszczenie przemysłowe i tak dalej. W taki sposób zbliżamy się do głodu. Mówi się, że w przyszłym roku, 2023, w wyniku tych wojen i katastrof ekologicznych spodziewany jest poważny głód.

Ale mimo wszystko chcę Pana zapytać o Stwórcę. Cały czas słyszymy, co się dzieje, cała ta katastrofa ekologiczna. Stwórca stworzył tę niebieską planetę z cieniem, z wodą, z minerałami, ze wszystkim, co niezbędne dla człowieka, jakby go tutaj osiedlił. Czy naprawdę nie było wiadomo, że osiadł tu potwór o okropnej egoistycznej naturze?!

Odpowiedź: Nie potwór. Dane mu są wszystkie warunki, po to aby uświadomić sobie, kim jest. A uświadomienie jest możliwe tylko z przeciwstawnego stanu. Tylko i wyłącznie z przeciwnego stanu! Dlatego rzeczywiście, chociaż człowiek jest potworem, ma szansę poczuć siebie i wznieść się na najwyższy poziom – do poziomu Stwórcy. Stwórca nie jest do tego zdolny. A my zostaliśmy przez Niego stworzeni specjalnie w takim stanie.

Pytanie: To znaczy na początku On stworzył nas w tak wspaniałych warunkach, które teraz po pełnym programie niszczymy wojnami, relacjami między sobą i tak dalej. Czy to było świadome ze strony Stwórcy?

Odpowiedź: Oczywiście.

Pytanie: To znaczy, że musimy osiągnąć jakiś niższy punkt, że rzeczywiście jesteśmy dzikusami i bestiami? I po to musimy zniszczyć całą planetę?! Nie żal tego?

Odpowiedź: Nie niszczyć tego fizycznie, wystarczy nam zobaczyć, co robimy, uświadomić to sobie. Chodzi o to, że jeśli człowiek jest głupi, to musi opuścić się do tego stanu fizycznie. A jeśli jest mądry, to może nie opuszczać się fizycznie, ale wystarczy to zobaczyć z daleka. A to wystarczy, aby zrozumieć ten stan i nie pożądać go.

Komentarz: Ale jeśli nie czujemy Gospodarza, a czujemy siebie gospodarzami, to nigdy się to nie wydarzy, to co Pan mówi. Przecież nie czujemy, że coś kradniemy i niszczymy.

Odpowiedź: Zaczniemy od bólu, ze strachu, ze wszystkich problemów, będziemy krzyczeć: „Dokąd iść?! Co robić?!” Nie mamy gdzie uciec z tej Ziemi. Sama ziemia płonie pod stopami ludzkości. Zaczniemy czuć, że nie mamy innego wyjścia, jak tylko odkryć tę siłę, która nami zarządza. Wtedy zaczniemy ją odczuwać. Kto nami zarządza? Kto do tego dopuścił? Kto to zrobił? Z punktu widzenia naszego egoizmu to wygląda tak. Gdzie jest ten łotr, który stworzył dla nas takie warunki?!

Zaczniemy przy tym uświadamiać sobie, że to my sami, jak się okazuje, zrobiliśmy to – z dobrych stanów, jak jest powiedziane: „I Bóg umieścił człowieka w Rajskim Ogrodzie”. A dalej popatrz, co człowiek zrobił z tego wszystkiego. Naruszył wszystkie warunki, wszystkie prawa. Bóg osadził człowieka na tej Ziemi a on ją niszczy. I pewnie będzie niszczył ją praktycznie do granic możliwości.

Dopiero wtedy poczuje, że nie ma innego wyjścia, że musi się zmienić! Nie zmieniać Ziemi i wszystkiego wokół, ale zmienić siebie. Jak tylko uświadomi sobie, że naprawa świata polega na naprawie samego siebie, wtedy osiągnie uświadomienie sobie zła. A nic więcej nie jest potrzebne. Nie potrzebujemy samego zła, potrzebujemy tylko uświadomienia sobie zła. Jak tylko człowiek uświadomi sobie zło i powie „Oj, Auć”, to właśnie wtedy najniższy punkt zostanie przekroczony i zacznie się wznosić.

Komentarz: Ale przecież zniszczyliśmy ten Ogród Eden. Gdzie będziemy się podnosić? Dali nam raj, a my go zniszczyliśmy.

Odpowiedź: To wszystko jest wewnątrz nas!

Komentarz: A wszystkie te zasoby, wszystkie zniszczone ziemie, ekologia?

Odpowiedź: Nie! To wszystko są bzdury! Nagle odkryjesz, że zaczynasz wzrastać w zupełnie innym miejscu, nie na tej planecie. Nie potrzebna jest ci planeta i fizyczny świat. To wszystko nie jest potrzebne! Tobie potrzebne są tylko relacje. Żyjesz tylko w związkach, poza ciałami. To jest właśnie stan raju. To jest autentyczny, prawdziwy stan! A nasz świat nazywa się wyobrażonym. Zaczniesz żyć w tym niebiańskim stanie. „I osiedlimy się w nim”.

Pytanie: A ten świat – jakby go nie było?

Odpowiedź: Dlatego właśnie nazywa się „światem wyobrażonym”.

Pytanie: To znaczy że jakby zrobił swoje i może zniknąć?

Odpowiedź: Tak, istnieje w naszych nienaprawionych pragnieniach, intencjach, właściwościach, po to abyśmy to wszystko uświadomili sobie i zechcieli wznieść się do stanu prawdziwego, zechcieli wydostać się z tego złudzenia – „byliśmy jak we śnie”, trzeba wyjść z tego snu.

Komentarz: Oby jak najprędzej.

Odpowiedź: To zależy od pragnienia. Wszystko będzie dobrze.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 28.04.2022


Uznać władzę natury nad sobą

каббалист Михаэль Лайтман Nauka Kabały mówi o systemie wzajemnego związku między wszystkimi częściami wszechświata. Obecnie świat wyczerpał swój prostolinijny egoistyczny rozwój, nie ma już chęci do nauki i pracy, aby osiągnąć bogactwo, władzę i inne materialne wartości.

Teraz wszystkie te systemy stopniowo wyczerpują się. Okazuje się, że musimy szukać tego, co natura oferuje nam zamiast tych systemów. Zawsze pracowaliśmy w ramach naszej natury i nie możemy nigdzie od niej uciec. Dlatego musimy zrozumieć, jaka jej forma manifestuje się teraz na świecie.

Ludzkość zaczyna odkrywać wzajemnie połączoną formę świata. Dziś nie tylko Kabała, ale także wszystkie inne nauki wspierają takie podejście do świata. Jedynym problemem jest ludzki egoizm, który się z tym nie zgadza, chce wszystko podporządkować sobie i nie rozumie, że ujawniający się integralny system jest z nim w sprzeczności. Teraz powinien być zgodny z systemem natury, zgodnie z prawem podobieństwa właściwości.

Ludzkość będzie zobowiązana do przestrzegania tego prawa. Natura zegnie nas wszystkich, co nazywa się, zobowiąże. Tylko w jaki sposób? Albo drogą uświadomienia sobie jej integralności, albo drogą cierpienia. Musimy uświadomić sobie, że natura jest globalna, integralna i dlatego nie można jej pokonać. I tak jej nie złamiemy, a tylko zniszczymy najbliższe nam naturalne środowisko, a to wyrządzi nam nieodwracalne szkody, a nawet krzywdę.

Musimy uznać władzę natury nad nami, studiować ją i działać na jej podobieństwo. Tak jak dziś robimy, patrzymy na nią, wynajdujemy różnego rodzaju urządzenia. Spójrzcie, jaką robotykę tworzymy! Cokolwiek robimy, uczymy się od natury, a nie eksponujemy naszego rozumienia świata. Nie rozumiemy go, sami jesteśmy pochodnymi tego świata.

Egoizm – to bezwzględna niezgoda na doskonałość natury, która jest ponad nami, sami nie rozumiemy, jakimi siłami, powiązaniami, i prawami zarządza.

Z rozmowy o nauce zarządzania


Winda do świata jutra

Ilekroć świat przeżywa wielkie wstrząsy, rodzi się pragnienie, by budować dobre więzi między wszystkimi ludźmi. Ilekroć kraj przeżywa kryzys wewnętrzny, rodzi się pragnienie zjednoczenia wszystkich części narodu. A jednak, mimo wszystko, życie wciąż prowadzi nas od rozczarowania do rozczarowania. Czego więc brakuje nam na drodze do spokoju i spełnienia?

Problem w tym, że człowiek z natury jest egoistą. Myślimy tylko o sobie, dbamy o własne dobro i wykorzystujemy innych dla własnej przyjemności. Dlatego nawet jeśli myślimy o takich rzeczach, jak budowanie wzajemnej więzi między ludźmi i staramy się tworzyć organizacje i procesy, które mają służyć temu celowi, to nasze rezultaty nie są w stanie przezwyciężyć ludzkiej natury i przedkładać miłości do innych ponad miłość do samych siebie. Z tego powodu nasze wysiłki na rzecz budowania więzi nigdy nie trwają długo. Aby odnieść sukces, potrzebujemy specjalnej mocy, czegoś nie z tego świata, jakiegoś cudownego mechanizmu, który może nas podnieść z naszej egoistycznej natury do bardziej zaawansowanej i wzniosłej natury miłości do innych, czegoś zupełnie nowego.

Znajdujemy się w samym środku procesu ewolucyjnego. W ostatnich dziesięcioleciach świat stał się systemem holistycznym, w którym wszystkie jego elementy są wzajemnie powiązane, współzależne i wzajemnie się kształtują. Jednak my, ludzie, z naszym wewnętrznym skupieniem na sobie, nie jesteśmy jeszcze zintegrowani z nowym światem. W miarę jak świat staje się coraz bardziej połączony, ego każdego z nas jednocześnie rośnie wraz z nim i odpycha nas od siebie. W ten sposób rośnie również niekompatybilność między ludzkością a systemem natury. Jeśli natura ludzka się nie zmieni, to destrukcyjna eksplozja jest tylko kwestią czasu.

Istnieje unikalny mechanizm, który może nam oszczędzić tego tragicznego losu i przenieść nas na nowy poziom interakcji, bezpieczniejszy i przyjemniejszy. Ten ratujący życie mechanizm jest opisany w mądrości Kabały i jest to metoda korygowania ludzkiej natury. Ogólnie rzecz biorąc, metoda ta opiera się na nauce i ćwiczeniu technik łączenia i komunikacji w małych grupach. Uczy również o integralnym systemie natury i sile, która łączy wszystkie części rzeczywistości w spójny, doskonale zbudowany mechanizm.

U podstaw całej przyrody leży całościowy system, w którym wszystko przebiega w połączeniu, doskonałości i harmonii. To najwyższe prawo natury, które wymaga miłości, nie podlega naruszeniu. W miarę jak podnosimy się ponad naszą egoistyczną naturę w kierunku miłości do innych, zmniejsza się dystans między nami a innymi, aż do momentu, gdy dosłownie jesteśmy w stanie poczuć wszystkich w sobie. Nasze oblicza psychiczne i emocjonalne łączą się harmonijnie; umysł i serce jednoczą się w linii środkowej, gdzie wszystko staje się integralne i powiązane.

Taki proces rozwoju może doprowadzić każdego z nas do wzniesienia się na poziom odczuwania prawdziwej miłości do innych, a wtedy jesteśmy w stanie zacząć kształtować nasze otoczenie tak, aby również wspierało ten cel. To transformacyjne przejście od niezależności do współzależności sprawi, że nasz świat nieszczęść wejdzie na poziom świata jutra, bliższego i bardziej opartego na współpracy, w którym cała ludzkość będzie się wznosić ku pozytywnej przyszłości.

Źródło: https://bit.ly/3N4TT9R


Polaryzacja i sieci antyspołeczne

Z dnia na dzień przybywa podziałów i polaryzacji, więcej gniewu i nienawiści, wzmożonych i umacnianych coraz większym zalewem informacji ze strony mediów społecznościowych. Taki jest wniosek z najnowszych badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Yale. Ale czy ktoś jest naprawdę zaskoczony tym odkryciem?

Według badań, których autorami są Yale, Uniwersytet w Pensylwanii i Uniwersytet Południowej Karoliny, więcej informacji nie oznacza większego pluralizmu, a jedynie intensyfikację już spolaryzowanych poglądów. Jednostki mają tendencję do czytania i przyswajania tylko tych materiałów, które potwierdzają ich dotychczasowe przekonania, co stanowi swego rodzaju „tendencję do potwierdzania”.

Nie widzę w tym nic nowego. Przecież jest napisane i wiadome: „Skłonność serca człowieka jest zła od jego młodości” (Gen 8:21)”. To znaczy, że wszyscy jesteśmy pod kontrolą egoistycznego pragnienia, w ciągłym dążeniu do samozadowolenia. Ta tendencja istnieje nie tylko w każdym człowieku, ale na niej opiera się całe społeczeństwo. Relacje rodzinne, narodowe i międzynarodowe – cała ludzkość jest zbudowana na systemach egoistycznych. Jest to naturalne i logiczne, ponieważ wszystko w przyrodzie, także na poziomie nieożywionym, wegetatywnym i ożywionym, działa tak, aby uzyskać maksimum przyjemności przy minimalnych nakładach.

To, co zaczęło się jako pragnienie twórców algorytmów sieci społecznościowych, by walczyć o naszą uwagę, bombardować nas, byśmy żyli na ich platformach, i czerpać zyski finansowe poprzez wpływanie na treści marketingowe, doprowadziło do intensywnych wysiłków, by złamać te algorytmy i zrozumieć, jak na nas działają, ale tym, co naprawdę wymaga głębszego zbadania, jest nasza ludzka natura.

O wiele lepiej jest zbadać i dowiedzieć się, kim naprawdę jesteśmy. Nasz zły instynkt to tykająca bomba o ogromnym negatywnym potencjale; z dnia na dzień będziemy się o tym coraz bardziej przekonywać. Dużą korzyść przynosi przyswojenie faktu, że w pewnych warunkach środowiskowych nie zawahamy się działać na swoją korzyść, nawet jeśli odbywa się to kosztem innych, szukamy własnej chwilowej przyjemności, nie mając wyrzutów sumienia wobec nikogo, kogo moglibyśmy skrzywdzić, aby ją osiągnąć. Światełkiem w tunelu jest to, że w pewnym momencie nie będziemy w stanie dłużej tolerować potwora, którego stworzyliśmy własnymi rękami, i zgodnie zdecydujemy się go zniszczyć lub przynajmniej skierować w odpowiednie miejsce w celu reedukacji.

Nie mamy pojęcia, jak bardzo nasz mózg jest zniszczony, gdy zostaje zainfekowany tą polaryzującą chorobą. Zgodnie z naszą ewolucją musimy w końcu stać się bardziej zrównoważoną ludzkością, ale dopóki tak się nie stanie, zamiast łączyć się w jeden globalny system, pozwalamy, aby nasze egoistyczne pragnienia kontrolowały nas i rozdzielały, a umysł, który reaguje na naszą wolę, współpracuje z nami. W rezultacie rozwodzimy się, rozdzielamy, kłócimy, dzielimy i przysparzamy sobie więcej kłopotów, za które drogo płacimy.

Kiedy nie potrafimy załatwić spraw racjonalnie, zdroworozsądkowo, przepełnia nas gniew i wściekłość, a pod presją wybuchamy. Portale społecznościowe odzwierciedlają naszą naturę i rozpalają antagonistyczne pasje. Wystarczy skrajna opinia wyrażona z drugiej strony barykady, aby podnieść nasz próg wzburzenia i wytrącić nas z równowagi emocjonalnej. Nie pomoże usuwanie toksycznych treści ani cenzurowanie podżegających filmów i tweetów. W ostatecznym rozrachunku tylko na krótko ograniczymy szkodliwe zło, a wkrótce będziemy kontynuować nasze destrukcyjne nawyki aż do kolejnej erupcji.

Aby zmienić kierunek myślenia, musimy rozpoznać, stawić czoła i przyznać się do naszej szkodliwej natury oraz mówić o rządzącym nami ludzkim egoizmie. Większa świadomość może przekonać społeczeństwo do zgody na wyeliminowanie tego zła rządzącego naturą. Właściwe i poważne rozpoznanie sprawi, że każdy sam uświadomi sobie, że myślenie i postępowanie w złej wierze wobec innych powoduje podział, który stopniowo prowadzi do samozniszczenia.

Ten proces musi się dokonać we wszystkich naszych systemach społecznych, a stamtąd rozprzestrzeni się także na sieci społeczne, które są odzwierciedleniem nas samych. W sposób naturalny będziemy więc uchwalać prawa, które będą uzgadniane przez użytkowników mediów społecznościowych i będą zabraniać nam beztroskiego zachowania wobec innych, będzie to rezultat zrozumienia faktu, że to zło w końcu uderza w nas.

Na etapie sięgania do sieci i dokonywania interwencji, dobrze byłoby opracować pozytywny algorytm, który zachęca do bliskości i jedności, który daje poczucie więzi, wszystko po to aby przynosić nam korzyści i osładzać nam życie. Tak jak sieci społecznościowe wkroczyły w nasze życie z wielkim impetem i zmieniły je zasadniczo, tak samo ten pozytywny algorytm może zostać wdrożony z wielkim sukcesem. Tylko wtedy zaczniemy budować prawdziwe sieci społecznościowe.

Źródło: https://bit.ly/38wKwkj


Metoda zbawienia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wcześniej kabaliści dokonywali bardzo silnego zjednoczenia w małej grupie, i to dawało swoje owoce na cały świat. Dlaczego teraz tak ważne jest, aby przepuszczać tę metodę przez masy?

Odpowiedź: Wszystko, co było przed nami na świecie, we współczesnym globalnym Babilonie, odbywało się w formie przygotowania: kadry personelu, teorii, metody, powszechnego integralnego zjednoczenia ludzi. A teraz nadszedł czas, aby to realizować. Dlatego jest ogromna różnica w pracy kabalistów w minionych wiekach w porównaniu z tym, co dzieje się obecnie. Teraz kabaliści muszą wychodzić do mas i wyjaśniać ludzkości, co to jest metoda zjednoczenia, która uratuje świat.

W rzeczywistości ta metoda nie jest przeznaczona dla zbawienia świata, ale dla wzniesienia ludzkości na następny poziom, ale ludzie o tym nie wiedzą, nie chcą wiedzieć, nie rozumieją tego. Natura/Stwórca postawił przed nami zadanie wzniesienia się na następny stopień, być zjednoczonymi, podobnymi do Niego, ale nie można tego wyjaśnić człowiekowi.

Człowiek rozumie, że kiedy z tyłu dosięga go kij, to musi uciekać. A my chcemy zamiast kija z tyłu pokazać człowiekowi marchewkę z przodu i uczymy: „Czeka na ciebie piękne, dobre życie, więc dążmy ku niemu!” Przecież można uciekać w dowolnym kierunku, na 360 stopni, ale to wszystko będzie złe. A ty pokazujesz mu, że trzeba wyraźnie dążyć do zjednoczenia, nie uciekać, ale dążyć! To zupełnie inny system, zupełnie inna metoda, zupełnie inny stosunek do świata, do życia.

Po pierwsze daje ci nadzieję, pokazuje przyszły stan, jak go osiągnąć, jakimi siłami itd. Wszyscy rządzący przywódcy nie stosują tego, nie wiedzą gdzie i jak, to znaczy działają bez jakiegokolwiek zrozumienia. Jeśliby rozumieli przyszły stan świata, to zobaczyliby, że gdy zaczynają ponownie grać w konfrontację między sobą, popełniają harakiri dla siebie i swoich krajów. Ale żaden z nich tego nie słyszy. Zobaczcie, co robią z ludźmi, jaką nienawiść wywołują w sąsiednich braterskich narodach!

Dlatego pokazanie marchewki, czegoś słodkiego, dobrego – to coś co nie popycha ludzi do schronu przeciw bombowego, ale przeciwnie – na polanę, razem! Uważam, że problem nadal tkwi w nas, ja nigdy nie obwiniam samego świata. Gdybyśmy dołożyli więcej wysiłków, to mimo wszystko moglibyśmy zostać usłyszani w Internecie. Musimy stworzyć jeden dobry zespół i celowo prowadzić poważną kampanię reklamową przez internet, wyjaśniać metodę zjednoczenia, jej konieczność, jej pilną potrzebę w dowolnym miejscu na całym świecie, w dowolnych formacjach, od niewolniczej do kapitalistycznej i nowoczesnej. To właśnie musimy zrobić.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Metoda zbawienia”


Nowa globalna era