Artykuły z kategorii Mężczyzna i kobieta

Jak zdobyć serce mężczyzny?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Chciałabym się dowiedzieć, w jaki sposób zdobyć serce mężczyzny, jak je sobie zaskarbić?

Odpowiedź: Kobieta powinna pokazać mężczyźnie, że go kocha, podziwia za to, jaki jest wspaniały, mądry i jest bohaterem. Musi go zachęcać niczym małe dziecko.

Dziecko i dorosły mężczyzna pod tym względem niczym się nie różnią. Muszą być nieustannie utwierdzani w przekonaniu, że są silni, wspaniali i mądrzy. Jedyni na całym świecie!

W ten sposób kobieta przywiązuje do siebie mężczyznę jak szczeniaka na smyczy. On będzie szedł za nią gdziekolwiek ona pójdzie, bo będzie potrzebował jej podziwu jak powietrza. W ten sposób przywiązuje się mężczyzna.

Następnie ona zaczyna go powoli oswajać, uczyć i pokazywać w różny sposób, co lubi a czego nie. On cały czas podąża za jej zachęcaniem, miłością i adoracją. W ten sposób on zrozumie, że będzie dostawał to wszystko tylko wtedy, jak będzie ją traktował tak, jak ona tego sobie życzy; odkrywam przed wami cały sekret…

Kobieta zaczyna przenosić na mężczyznę jej własne odczucia o nim na podstawie tego, jak on zachowuje się w stosunku do niej. Ona uczy go, jak ma ją traktować, pokazując, co sprawia jej przyjemność, w zamian, to wywołuje u niej zachowania, które są przyjemne dla niego.

Pytanie: W jaki sposób mogę sprawić, aby on poczuł się wspaniały, jednocześnie nie anulując siebie samej? Jak mogę sprawić, aby on czuł się królem pod warunkiem, że jestem królową?

Odpowiedź: To jest zbyt trudne i zbyt zobowiązujące. Mężczyzna nie chce królowej u swego boku. Ona musi go podziwiać bezwarunkowo, tak jak matka traktuje swego syna. Matka zawsze kocha i docenia swojego syna niezależnie od jego zachowań.

Jeśli kobieta mówi mężczyźnie, że on jest wspaniały, on jest wspaniały niezależnie od tego, jaka ona jest. Jeśli jest mądry, to nie dlatego, że ona jest mądra. Jej podziw musi być niezależny i ponieważ nikt inny nie powie mu takich rzeczy jak ona, dlatego on będzie do niej przywiązany.

Później ona zaczyna stawiać warunki. Jeśli on zrobi coś źle, ona od razu pokazuje swoje niezadowolenie i smutek na twarzy. On jest bardzo wrażliwy na jej nastrój, ponieważ on za każdym razem chce widzieć jej podziw i to, że jest jej mężczyzną, macho, jeśli nie silny, to mądry, jeśli nie mądry, to bohater.

Jeśli ona pokazuje mu, że on zasmuca ją swoim zachowaniem i ona nie może go doceniać i dawać mu to, do czego jest przyzwyczajony, on będzie szukał sposobu, jak zdobyć jej podziw i nieustannie otrzymywać swoją nagrodę.

Mężczyzna potrzebuje komplementów bardziej niż kobieta. W taki sposób przyzwyczajasz go do dobrego nastawienia. Później on przyzwyczaja się do tego w takim stopniu, że traktuje kobietę w taki sposób, jak ona tego chce i tak jak ona lubi – jest dla niej dobry, szanuje i docenia ją. Tak naprawdę on nie docenia jej samej, tylko jej podejście do niego. W ten sposób kupujemy swoje serca nawzajem i to jest wszystko, czego potrzebujemy.

Więc nie potrzebujemy niczego specjalnego na zapas, aby miłość kwitła w rodzinie. Po prostu musimy czuć się dobrze ze sobą, widzieć się, dotykać, spożywać posiłki, które drugie dla nas przygotowało, zabiegać o siebie. Wszystko inne jest już narzucone jako rezultat gry.

Z rozmowy o nowym życiu, 09.06.2013


Żyć pragnieniami innych


Pytanie: Bardzo lubiałem w dzieciństwie czytać romantyczne nowele, czego rezultatem było stworzenie idealnego romantycznego świata. Dorastając próbowałem osiągnąć ten ideał, ale ciągle coś brakowało. Okazało się, że ta idealna forma nie ma nic wspólnego z tym, czego właściwie potrzebuję.

Odpowiedź: Oczywiście, właśnie dlatego te wyimaginowane romanse o miłości nie opisują prawdziwego, wewnętrznego połączenia. Cała twoja praca powinna polegać na uwolnieniu się od tych fałszywych form i obrazów. W związku z tym natura zobowiązuje nas do naśladowania jej, przez co dochodzimy do rozczarowania i uwalniamy się od kłamstwa. Odkrywamy jak znaleźć prawdziwą miłość. W przeciwnym razie nie mielibyśmy tej możliwości.

W międzyczasie nadal jesteśmy uwięzieni w tym kłamstwie, w wymyślonych i sztucznych obrazach. Dopiero gdy oczyścimy się z zewnętrznej Klipy (skorupa) i stopniowo odkryjemy sieć naszego ja, nasze pragnienia i właściwości, wtedy osiągniemy prawdziwe wewnętrzne połączenie. To nie będzie wtedy jakieś zakochanie, ale będzie to prawdziwa miłość, naszym pragnieniem jest połączyć duszę z duszą w stosunku do naszych duchowych właściwości umieszczonych w każdym z nas.

Zrozumiemy jak to jest możliwe dawać i obdarzać się nawzajem. Całe moje szczęście i uczucia będą wspierane przez to, abym mógł poczuć jak napełnić moją żonę, a ona mnie, każdy z nas będzie żyć w drugim.

Z rozmowy o integralnej edukacji 20.06.2013


Tajemnica naszego szczęścia

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwe piękno życia, ciepło, miłość, wsparcie, poczucie bezpieczeństwa – wszystko to przychodzi do nas od matki, następnie – od rodziny, następnie – od bliskich, a następnie – od środowiska, które budujemy sobie sami. Wzmacniamy to środowisko, włączając się w nie jakomłode paryi zabezpieczamy je swoim dzieciom.

Wszystkie pokolenia – babcie i dziadkowie, ojcowie i matki, synowie i wnuki – łączą się ze sobą, razem tworząc „sieć” ogólnego porozumienia.

W taki sposób  dochodzimy do jedności, do odczucia integralności i harmonii, które uwalnia nas od wszystkich problemów i nieszczęść. Co więcej, pozwala nam ono zrozumieć, jak prawidłowo zbudować całe ludzkie społeczeństwo – w kraju i na świecie.

W tworzeniu harmonijnej rodziny widzę uzdrowienie człowieka. I żeby zasiać to ziarno, potrzebna jest żyzna gleba – troskliwe i kochające środowisko.  Zacznijmy razem „uprawiać ziemię” – uczyć się, jak zbudować społeczeństwo, w którym będzie nam dobrze, na którym będzie się można oprzeć, żeby móc stworzyć trwałe i stabilne rodziny i wspierać się nawzajem.

Tutaj znajdziemy wszystko: pewność teraźniejszości i przyszłości, zdrowie, edukację, kulturę i dobre relacje. Tutaj wszystkim będzie dobrze i radośnie. Ponieważ taka forma wzajemnego ludzkiego współdziałania jest najbardziej bliska naturze.

Rodzina najbardziej  ściśle przylega do tego centralnego punktu natury, skąd pochodzimy, aby  stać się ludźmi i sami budować pozostałe kręgi, coraz bardziej szerokie i obejmujące w końcu cały świat.

W ten sposób będziemy w stanie poradzić sobie ze wszystkimi wyzwaniami naszych czasów – uzdrowienie rodziny doprowadzi nas do zmiany także innych sfer. Zaczniemy w końcu kontaktować się duszami, uśmiechać się do siebie sercami i zacząć żyć na nowo. Wierny związek z ukochaną osobą pomoże każdemu przeciągnąć te nici połączenia do pozostałych.

Bez tego jesteśmy wadliwi. I dlatego życzę nam wszystkim, aby uniknąć kradzieży – nie kraść od siebie nawzajem tego ciepła, które kiedyś darowała nam matka. Możemy podtrzymywać ogień w tym palenisku, żeby ogrzewał on partnera życia, dzieci, bliskich i odległych ludzi – wszystkich bez wyjątku. W tym tkwi tajemnica naszego wspólnego szczęścia.

Z rozmowy o nowym życiu, 22.07.2013


Porady opieki nad noworodkiem

Pytanie: Na lekcji powiedział pan, że najważniejszym w tej chwili jest dla pana studentów, powiększenie narodzonego między nimi wspólnego pragnienia właściwości wzajemnego obdarzania. To uczucie istnieje już niezależnie od nich, samo w sobie, jak noworodek, który odłączył się od matki. Jakie powinny być nasze kolejne działania?

Odpowiedź: Teraz musimy dążyć tylko do tego, aby powiększyć nasze nowo narodzone pragnienie za pomocą powstającego w nas egoizmu, który dodamy do naszego wspólnego połączenia. Tylko tym wzmacniamy nasze połączenie, jak sportowiec, który wzmacnia się za pomocą sprzętu sportowego.

Pytanie: Ale ponieważ połączenie realizowane jest przez męska cześć naszej światowej grupy, to jaki jest w tym udział jego żeńskiej części?

Odpowiedź: Żeńska część: a) wspiera w tym mężczyzn, zmusza, wzmacnia, zachęca i b) zajmuje się bardziej rozpowszechnianiem na zewnątrz, dla 99%, rozpowszechnianiem idei „wzajemnego poręczenia” – integralnego połączenia całej ludzkości.


Rozpad połączenia między pokoleniami

каббалист Михаэль Лайтман Kiedyś wydawało się nam, że rozwój człowieka w jego egoizmie może trwać bezgranicznie. Marzyliśmy o tym, aby wynaleźć nowe i wspaniałe maszyny, tak że każdy będzie mógł otrzymać swój własny samolot i niesamowite urządzenia komunikacyjne. Ale w końcu człowiek, korzystający z tych rzeczy zrozumiał, jakie są one bezsensowne. Wówczas zadał on sobie pytanie: Po co to wszystko? I poczuł pustkę i brak spełnienia.

Dlaczego postęp techniczny nie przyniósł nam spełnienia? Ciągle rosnące pragnienia człowieka napędzają do przodu jego proces rozwoju. Pragnienie otrzymywania osiągnęło już swoją ostateczną formę! W wielu pragnieniach odczuwamy regresyjny rozwój.

Kiedyś człowiek pragnął rodziny, wiele dzieci, a nawet wiele żon. Później wystarczała mu tylko jedna żona i dwoje dzieci, a nawet jedno dziecko. A dzisiaj nawet tego nie chce. Życie staje się tak trudne i skomplikowane, że szczególnie w krajach rozwiniętych ludzie nie chcą opuszczać rodzinnego domu aż do wieku 30-40 lat.

Człowiek pracuje i wydaje swoje wszystkie pieniądze tylko na siebie. Po co mu są potrzebne żona i dzieci? Może podróżować, wypoczywać, bawić się i czuć się wolny od wszelkiej odpowiedzialności. Jego matka troszczy się o niego i powodzi mu się dobrze.

Zbudowaliśmy społeczeństwo z taką rozwiniętą infrastrukturą, że w supermarkecie można kupić gotowy posiłek, który można podgrzać w mikrofalówce, i kolacja jest gotowa. Nie ma potrzeby dzielić mieszkania z kimkolwiek, można mieć swoje własne i człowiek czuje się wolny. Na starość zabezpieczyłem się również, otrzymam rentę, opiekę medyczną, opiekę w szpitalu i miejsce na cmentarzu – i co jeszcze mogę się spodziewać? Czy opłaca się całe życie harować na to?

Nasze ego stało się tak ogromne, że nie jesteśmy zdolni połączyć się z innymi – inwestować w nich wysiłek, troszczyć się o nich, aby oni mogli też  zatroszczyć się o nas. Nie jestem w stanie zbudować z kimkolwiek prawdziwy związek.

Jeśli łączymy się, to tylko na zasadzie wzajemnie korzystnych warunków. Żyjemy z żoną jak dwoje przyjaciół, dwoje partnerów. Nasze wspólne życie nie jest podobne do prawdziwej rodziny, która była kiedyś. Jest to raczej współżycie. Ja pracuję i ona pracuje. Ona robi coś w domu i ja coś robię. Ona płaci i ja płacę.

Tak jak byśmy wywiązywali się ze wszystkich swoich zadań na równym stopniu. Nie jest to już rodzina, w której mężczyzna był kiedyś głową rodziny i zarabiał na życie, przez co umożliwiał on swojej żonie opiekę nad domem i wychowaniem dzieci. W dzisiejszych czasach oboje wychodzą rano z domu, zaprowadzają swoje dzieci do żłobka lub przedszkola, wracają wieczorem  do domu i odbierają dzieci. Co pozostaje im z całego dnia? Nie widzą się prawie ze sobą przez cały dzień. On siedzi przed telewizorem lub komputerem, ona posprząta trochę w domu, zmyje naczynia, załaduje pralkę ubraniami do prania i to wszystko, dzień minął.

Funkcjonują absolutnie na równych prawach, a nie tak jak wcześniej, kiedy mężczyzna był głową rodziny. Oznacza to, że rodzina straciła swoje pierwotne znaczenie i stała się po prostu partnerstwem. Jeśli jest to tylko umowa partnerska, to zawsze będę spoglądał na to w kategoriach, czy mam z tego korzyść czy nie? Jeśli nasze wspólne życie przynosi mi korzyści, to jestem za, lecz jeśli jest dla mnie niekorzystne, to wycofuje się. Dlatego też  ludzie rozwodzą się i nie chcą w ogóle wchodzić w takie związki.

Jest to niestety fakt. I my studiujemy nieco ich przyczyny. Nasze ego tak wzrosło, że mówi nam, że nie warto wchodzić w takie partnerskie związki, które nazywane są  małżeństwem.

Ze względu na ego człowiek przestaje odczuwać swoje dzieci tak blisko, jak części swojej duszy. Dzieci mają swoje własne życie, uczą się w odleglych od domu rodzinnego miejsc. Różnica między pokoleniami stała się tak ogromna, że dzieci całkowicie są oddzielone od swoich rodziców. Mają one inne wykształcenie, inne zainteresowania, że tylko z trudem rozumiem, o czym mówią, czym się zajmują i czym wypełniają swoje życie.

Połączenie między pokoleniami zostało przerwane. Dlatego jest to dla mnie niezrozumiałe, dlaczego w ogóle potrzebuję dzieci? Jaką przyjemność mi sprawiają?  Chcą ode mnie, abym im tylko dawał  pieniądze i potem milczał. Dzieci sprawiają nam radość, kiedy są jeszcze małe. Ale gdy osiagną wiek 12 lat, tracimy z nimi kontakt.

We wcześniejszych czasach, kiedy własne dzieci zostały już odchowane, dziadkowie zajmowali się wnukami. To było ich życiowym zadaniem, które sprawiało im wiele radości. Ale dzisiaj nasze dorosłe dzieci nie chcą zawierać związków małżeńskich i nasze wnuki nie przestaną się rodzić.

Człowiek nie robi tych kalkulacji świadomie, ale ze względu na rozwój naszego egoizmu, nie ma on potrzeby, aby zakładać rodzinę.

Sytuacja demograficzna rozwijała się wcześniej bardzo burzliwie, gwałtownie, i nagle zaczęła się zwalniać. Specjaliści, którzy zajmują się demografią  i opracowują prognozy rozwoju ludzkości, przewidują, że populacja ludności w niedalekiej przyszłości zacznie ekstremalnie spadać. Wzrost ten był wspierany aż do teraz, dzięki niektórym regionom – głównie dzięki arabskim krajom z ich silnymi tradycjami i wymogami religijnymi.

Ale teraz nawet w najbardziej rozwiniętych krajach arabskich zamiast 10-15 dzieci dzisiaj przychodzi na świat tylko 2-3. Oznacza to, że też te kraje dostosowują się bardzo szybko do całego świata.

Z pierwszej rozmowy o „Nowym” życiu, 27.12.2011


Sędzia

Dr. Michael LaitmanPytanie: Załóżmy, że małżonkowie, którzy są aktywnie zaangażowani w integralną  edukację, naukę połączenia, chcą włączyć w to swoje dziecko. Jak mogą to zrobić?

Odpowiedź: Najłatwiej jest włączyć dziecko w ten proces poprzez zabawę. Może ono odgrywać rolę sędziego, który zadaje swoim rodzicom pytania, a oni próbują odpowiedzieć na nie wykorzystując integralną edukację. Można pokazać dziecku jak rozstrzygać różne sytuacje w życiu, z czego będzie czerpać wiedzę.

Musimy postawić dziecko w sytuacji, gdzie jego ego będzie motywowało go cały czas: „Ja jestem arbitrem zadającym pytania mojemu ojcu i matce, a oni muszą od razu znaleźć odpowiedź“. To oznacza, że stawiasz dziecko na równi ze sobą, ponieważ integralna edukacja może nastąpić tylko między równymi sobie.

Będąc zaangażowanym razem z nimi (rodzicami), dziecko wreszcie poczuje, że jest równe jeśli chodzi o odpowiedzialność, wzajemność i uwagę dorosłych.

Pytanie: Przypuśćmy, że ojciec rodziny ma dylemat dotyczący  pracy: czy powinien zrezygnować i poszukać nowej pracy czy zostać w obecnej?

Czy rodzice mogą zaprosić dziecko do rodzinnej dyskusji i omówić sytuację wspólnie?

Odpowiedź: Z pewnością. Należy to jednak zrobić, ze szczególną uwagą, tak aby dziecko, nie zaczęło myśleć, że może decydować o wszystkich sprawach w życiu.

Pytanie: W jakim wieku dziecko może brać udział w dyskusjach rodzinnych?

Odpowiedź: To zależy od rodziny. W jednej rodzinie będzie możliwe, aby zacząć angażować dziecko już w wieku ośmiu lub dziewięciu lat, w innej, od dwudziestego roku życia. Jeżeli dla dziecka jest jasne, że relacja pomiędzy jego rodzicami jest oparta na wzajemnym zaufaniu i wsparciu, wtedy ono samo będzie się stopniowo integrować, nie aktywnie i samodzielnie, ale pozornie z zewnątrz.

Ostatecznie, w każdym przypadku, integralna edukacja, nauka połączenia, ma wpływ na dziecko, nawet jeśli ono o niczym nie wie, po prostu widzi swoich rodziców oglądających ciekawe strony, czytających książki i rozmawiających na ich temat. Bez wątpienia, dziecko będzie chłonąć to wszystko i później będzie możliwe, aby stopniowo je wprowadzać.

Z programu TV „Rozmowa z Dr. Michaelem Laitmanem”, 12.11.2013


Siła żeńskiego pragnienia


Amerykański kongres. Lekcja 1

Słyszeliśmy wiele o kabalistycznych grupach, które pojawiały się na przestrzeni dziejów. Były one wyjątkowe, niezwykłe, tworzące jedność w swych małych harmonijnych społecznościach i zawsze składały się z mężczyzn.

Zdarzało się, że ojciec uczył córkę, jak na przykład robił to Rambam, albo brat siostrę (Mojżesz i Miriam). Były także prorokinie – kobiety, które osiągnęły bardzo wysokie stopnie duchowego poznania. Niemniej jednak w przeszłych pokoleniach nie było przyjęte włączanie kobiet w pracę grupową.

Jednak w naszym pokoleniu zachodzą interesujące zmiany. Już za czasów Rabasza rozpoznaliśmy, że kobiety również zainteresowane są nauką Kabały oraz integralnej edukacji, i że posiadają prawdziwe wewnętrzne pragnienie. A jeśli człowiek ma pragnienie, wszystko jest przed nim otwarte.

W istocie, Rabasz pierwszy zmienił tradycyjne ramy: zebrał żony swoich uczniów w grupę, która otrzymywała do przepracowania i zrozumienia jego artykuły o grupowej pracy, a także inne materiały edukacyjne. Ponadto Rabasz przygotował kobietom miejsce, gdzie mogły się zbierać i słuchać zajęć męskiej grupy.

To była prawdziwa rewolucja. Wcześniej kobiety nie mogły zbliżać się do tych, którzy studiowali naukę Kabały. Jednak Rabasz zdał sobie sprawę, że kobiety otrzymują takie samo pragnienie, taki sam punkt w sercu, jak mężczyźni. Dzisiaj sami widzimy, że kobiety często wykazują większą gotowość i wytrwałość na drodze.

Tym samym, wraz z globalnym kryzysem otrzymaliśmy globalny przełom w naprawie świata. Obecnie w grupach nie ma żadnej różnicy między kobietami i mężczyznami: mają te same funkcje w rozpowszechnianiu nauki Kabały, a szczególnie integralnej edukacji.

Z roku na rok, te dwie linie zbliżają się do siebie coraz bardziej, różnice między nimi zacierają się i znikają – z czego bardzo się cieszę. Ponieważ im więcej silnych kobiet bierze udziału w naszej pracy, w naszym rozpowszechnianiu, w naszym wspólnym życiu, tym stabilniej i pewniej trzymamy się drogi i możemy iść naprzód.

Z pierwszej lekcji amerykańskiego kongresu, 16.11.2013


Pytania po kongresie


Pytanie: W jaki sposób krewni różnych płci powinni komunikować się ze sobą w pracy duchowej: ojciec i córka, matka i syn, brat i siostra, jeżeli oboje studiują Kabałę?

Odpowiedź: Jak wszyscy inni, ponieważ są oni spokrewnieni tylko w naszym świecie, a w duchowej przestrzeni istnieją inne stosunki …

Pytanie: W jaki sposób kobieca grupa może napełnić się przez męską grupę, sprawiając tym samym przyjemność Stwórcy?

Odpowiedź: Dzięki ich pomocy, wsparciu.

Pytanie: Co to jest zjednoczone kobiece pragnienie?

Odpowiedź: Jest to zjednoczenie pojedynczych kobiecych pragnień w jednolitą całość, w obraz kobiety. Zjednoczenie to następuje tak jak u mężczyzn. Ale jest ono żeńskiej natury, a jego realizacja następuje tak jak u mężczyzn.


Czy istnieje druga połowa mojej duszy?


Pytanie: Czy istnieje ktoś, kto jest mi z góry przeznaczony jako mąż, ktoś, kto jest drugą połową mojej duszy?

Odpowiedź: Tak, taka dusza istnieje. Pożądanym ideałem byłoby, aby ją znaleźć, ale nie sądzę, że jest to możliwe, aby ją natychmiast zidentyfikować. Jeśli uda nam się stworzyć naprawdę dobre, duże, zakrojone na szeroką skalę społeczeństwo, w którym będzie pracować wiele kręgów złożonych z młodych ludzi w wieku 18-20 lat, i umieścimy każdego z nich w odpowiednim, idealnie do niego dopasowanym, wtedy będzie można określić idealną parę.

Ale w tym celu muszą oni poczuć wzajemnie swoją najgłębszą wewnętrzną część. Można to osiągnąć poprzez żmudną pracę oczyszczania się ze sztucznych naleciałości a jest to możliwe tylko z pomocą społeczeństwa, środowiska, które cię w tym wspiera i każdemu pomaga.

To tak jakbyśmy znaleźli się w maszynie do czyszczenia ziemniaków, która obiera nas z wszystkich skórek.

Z  serii spotkań „O nowym życiu”, 20.06.2013


Surowe lekcje Stwórcy


Pytanie: Ludzie, którzy biorą udział w integralnej metodologii, stoją w obliczu dość skomplikowanych stanów, które uderzają w ich ego. Jeżeli te stany są konieczne, to dlaczego właśnie w takiej postaci?

Odpowiedź: Ponieważ jeżeli nie będziesz odczuwać wstrząsów, nie wyjdziesz z egoizmu, nie będziesz w stanie uciec przed faraonem. To właśnie oznacza że „faraon przybliża synów Izraela do wyjścia z Egiptu“. Czują oni ciosy egoizmu i rozumieją, że nie mogą w nim pozostać, ani z niego wyjść i dlatego znajdują się w takiej niemocy: „Co czynić?!”. Potem przychodzi kolejne uderzenie i jeszcze jedno, aż wreszcie staje się jasne: „Jest mi potrzebny Stwórca. Tylko On może mnie wyciągnąć”.

Wówczas kontakt ze Stwórcą stanie się w nich wyczuwalny i przechodzą do kolejnego etapu, co pozwala im zrozumieć, że integralna edukacja jest potrzebna przede wszystkim dla nich, a nie po to, by nauczać innych.

Kiedy otrzymuję uderzenia, gdy po prostu trzęsie mnie od wewnątrz i nie wiem co robić, to może mi pomóc tylko grupa. Jeśli grupa daje mi ciepło, wtedy nie lękam się żadnych ciosów. I natychmiast zaczynam rozumieć, że połączenie z grupą jest konieczne, jest mi potrzebna wzajemna gwarancja, jest mi potrzebny Stwórca – odkrywam to wszystko automatycznie.

Wystarczy – „Oj” – maleńkie ukłucie i już wszystko rozumiesz. Ale tylko pod warunkiem, że są wokół ciebie przyjaciele w tym także kobiety. Mężczyźni zaczynają rozumieć, że przede wszystkim jest im potrzebne kobiece wsparcie, że kobiety zapewniają im stabilizację.

Z wirtualnej lekcji, 07.04.2013