Artykuły z kategorii Mężczyzna i kobieta

Stwórca i stworzenie – narzeczeni

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwą miłość w relacji małżeńskiej można osiągnąć tylko wtedy, gdy ta miłość jest duchowa. A duchowej miłości uczą się za pomocą nauki kabały, która prowadzi nas do miłości bliźniego swego, jak siebie samego. I wtedy, każdego dnia będę widzieć mojego partnera od nowa.

W końcu powinniśmy pokochać całą ludzkość, a z miłości do stworzenia przejść do miłości do Stwórcy. Ale rodzina jest szczególnie podobna do świata duchowego, ponieważ jesteśmy zobowiązani zbudować w niej modelowy przykład takich relacji, które chcemy nawiązać ze Stwórcą.

Otrzymaliśmy szansę tutaj na tym świecie wybrania sobie narzeczonej i tak zbudować z nią wspólne życie zgodnie z wszystkimi prawami Tory, odzwierciadlającymi wyższe duchowe prawa, żeby nasze ziemskie związki coraz bardziej odpowiadały naszemu stosunkowi do Stwórcy.

Skoro chcę połączyć się ze Stwórcą, to mam możliwość najpierw połączyć się ze swoją żoną. A także powinienem połączyć się z kabalistyczną grupą, z którą budujemy naczynie do odkrycia Stwórcy.

Kabalistyczna grupa – to dziesięciu lub więcej mężczyzn, którzy razem pracują nad tym, żeby zbudować relacje miłości między sobą, połączenia wzajemnego pragnienia, dążenia do duchowości, do odkrycia Stwórcy.

Oni tworzą pomiędzy sobą specjalną sieć związków, naczynie, które przejawia się w odniesieniu do Stwórcy jako „kobieta“, Szhina, miejsce na Jego ujawnienie. Stwórca króluje wewnątrz ich związku, jakby narzeczony łączący się z narzeczoną.

I takie same stosunki możemy budować w swojej rodzinie. Nie przypadkowo w tradycji żydowskiej uważa się, że nieżonaty mężczyzna – to zaledwie „pół ciała“, a nie pełnowartościowy człowiek.

W związku z tym, kabaliści radzą swoim uczniom żenić się, zakładać rodzinę i być może spróbować zbudować w niej takie stosunki, które są podobne do naprawionych duchowych relacji.

Z rozmowy o nowym życiu, 30.07.2015


Rodzina przyszłości – to połączenie rozumu i serc

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak wygląda taka ziemska rodzina, w której działają naprawione duchowe relacje?

Odpowiedź: Trudno powiedzieć, ponieważ jeszcze nie widzieliśmy takich przykładów w swoim życiu. Na razie znajdujemy się jeszcze w stanie rozbicia, na wygnaniu.

I dlatego od czasów rabina Akivy, po zniszczeniu Świątyni, nic nie wiemy o takich rodzinach, które odpowiadałyby naprawionym duchowym relacjom ze Stwórcą.

Nawet więcej, jest napisane o tym, jak kabaliści przeszłości cierpieli od swoich żon, które często mialy bardzo trudny charakter i przedkładały do mężów wiele roszczeń i żądań. Kabaliści przyjmowali to jako nieuniknioność – jako wynik rozbicia i wygnania, w którym się znajdujemy.

Duchowa para powinna czuć się tak, jakby istniala w jednym ciele, w całkowitej harmonii, zrozumieniu, uzupełnianiu siebie nawzajem, w połączeniu rozumu i serc, we wspólnej intencji. Wszystko, co jest w ciele innego, w jego umyśle i sercu, postrzegam jak swoje własne myśli i uczucia.

I nie sa to tylko piękne słowa, ale naprawdę odczuwa się to na ziemskim, fizjologicznym poziomie. Jeśli partnera coś boli, to ja czuję ten ból w swoim ciele, nawet jeśli on nie mówi o tym. Jest to  całkowite zjednoczenie ciał, zgodnie z połączeniem dusz.

Dojdziemy do takiego stanu, jak tylko zaczniemy naprawiać się w stosunku do ogólnej miłości do bliźniego.

Z rozmowy o nowym życiu, 30.07.2015


Szczęśliwa rodzina w równoległym wszechświecie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak zaprowadzić pokój w rodzinie?

Odpowiedź: Jest na to jedyna metoda: każdy musi wznieść się ponad swój egoizm, żeby wprowadzić spokój w rodzinie, w domu. Wtedy będziemy mieć poczucie wyższej egzystencji.

Człowiek powinien czuć, że społeczeństwo zauważa i potępia jego kłótnie rodzinne. Społeczeństwo powinno wspierać człowieka w jego wysiłkach na rzecz wzmocnienia rodziny, przecież zdanie otoczenia ma taki wpływ na człowieka, że on nie umie się sprzeciwić.

Powstrzymując się w chwili gniewu, wygrywamy coś bardzo cennego, z tego powodu warto się powstrzymać. Wygrana jest ogromna.

Podobnie jest, gdy powstrzymujemy swoje niezadowolenie w pracy przed szefem, obawiając się zwolnienia – w taki sposób powinno się powstrzymywać w domu. To nie wymaga od nas wysiłku, nie będziemy tłumić gniewu w sobie, ściskając zęby i grożąc wybuchem.

Społeczeństwo poprze taką atmosferę, gdy każdy będzie odczuwał, na ile nie do przyjęcia jest irytować się i wylewać swój gniew na otoczenie. Będziemy żyć inaczej, zupełnie na innych zasadach, radośnie i spokojnie, jak na wakacjach.

Ustaną wszelkie kłótnie i konkurencja, krzyki na dzieci. Człowiekowi nie trzeba będzie nawet o tym mówić – to będzie czućw atmosferze, jako ogólnie przyjęte zachowanie, które wpływa na wszystkich.

Uwaga: Mówi Pan o jakimś wszechświecie równoległym z zupełnie innym sensem życia.

Odpowiedź: Można powiedzieć, że znajdziemy się w świecie przyszłości, który jest zarządzany przez siłę miłości i obdarzeania. Każdy będzie dodawał od siebie do tej siły miłości, życząc sobie ją podtrzymać.

Jest masa różnych ciekawych zajęć z wyjątkiem skandali. Człowiek zmęczył się takim życiem i marzy, aby go zmienić. On nie wie co powinien zrobić, pozostaje tylko rozwód i odejście. Nie widać żadnego wyjścia z tego impasu. Proponuje wam piękny, zrównoważony, łatwy sposób.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015


Sposób na miłość i pokój w domu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Tak pięknie mówi Pan o jedności, ale co robić, jeśli jej nie ma we własnym domu? Z przekonania, w polityce mam lewicowe poglądy, a mój mąż – skrajnie prawicowe. Rozmowy o polityce, cały czas doprowadzają nas do kłótni. To jest bardzo nieprzyjemne i nawet wywołuje we mnie odrazę. Co robić?

Odpowiedź: Myślę, że Ty, jak i cały naród Izraela, będziecie w stanie rozwiązać ten problem.

Rzecz w tym, że, jak powiedziano, „Wszystkie przewinienia zrekompensuje miłość“. Jak osiągnąć pokój między nami?

Pokój – nie oznacza, że jeden góruje nad drugim i gnębi go, lub przekonuje innych, że mylą się, jak często zdarza nam się robić.

Pokój – to znaczy, że w stosunkach z innym człowiekiem, który jest zupełnym moim przeciwieństwem, z całego serca i duszy, wszystkimi właściwościami i poglądami, zaczynamy wzajemnie się uzupełniać. Można to osiągnąć, budując most miłości między nami.

I wtedy na płaszczyźnie materialnej pozostajemy między sobą w rozbieżności, konflikcie, konfrontacji wzajemnej, a ponad tym, jako przeciwwagę budujemy miłość.

Powinniśmy uczyć się, jak tego dokonać. Najważniejsze – nie bać się, że mamy dwie płaszczyzny: dolną, gdzie jesteśmy zupełnymi przeciwieństwami, i górną – gdzie wspólnie się łączymy. To się nazywa „Miłość zrekompensuje wszystkie przewinienia“.

Dokładnie nad wszystkimi przewinieniami, nad największymi swoimi przeciwieństwami, możemy zbudować silniejsze połączenie miłości. Nie może być jedno bez drugiego.

Dlatego, jeśli mówimy o uzupełnieniu, połączeniu, a nawet miłości, to mówimy o dwóch płaszczyznach. W przeciwnym razie się nie uda. Związek można utworzyć tylko powyżej wszystkich przeszkód, tarć, różnic pomiędzy nami.

Dlatego nikt nie ma prawa wymagać od drugiego, aby się zmienił. Nie może być przymusu ani religijnego, ani świeckiego, przez nikogo i na niczym. Każdy powinien być taki, jakim jest. Jeżeli on zechce się zmienić – niech sam sobie tego zażyczy.

My sami powinniśmy wdrażać się i nauczyć, jak zbudować miłość, jak gdyby parasol, który przykryje nas wszystkich, choć jesteśmy swoimi przeciwieństwami. Właśnie wtedy nasza miłość może być stała, trwała, wielka i rozkwitająca – ze względu na to, że wewnątrz nas szaleje płomień naszego przeciwieństwa.

Z programu radiowego 103 FM, 19.04.2015


Droga kobiety

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co zrobić, jeśli rozwijam się szybciej niż moja żona?

Odpowiedź: Nieprawidłowe podejście. Rozwój mężczyzny i kobiety ma odmienny charakter, w „stylu”, i porównanie jest tutaj niestosowne. Kobieta dopełnia w stworzeniu zupełnie coś innego, jak mężczyzna.

Czasami możecie znaleźć wspólny język, ale zasadniczo nie. Zacznijcie czytać razem jakiś artykuł lub słuchać lekcje i zobaczysz, że ona myśli trochę inaczej niż ty, jak gdyby podchodzi do tematu z innej strony, patrzy z innego punktu widzenia. W końcu ona dochodzi do tych samych szczegółów postrzegania, ale droga, podejście, analiza bardzo się różnią.

Możecie omówić razem ogólne kwestie, ale wchodząc w szczegóły, należy wziąć pod uwagę aktualny poziom …

Pytanie: Widzę, że nasze wrażenia uzupełniają się wzajemnie z różnych stron. Jednak równocześnie dużo czasu i wysiłku zajmuje jej dziecko …

Odpowiedź: Taka jest naprawa kobiety. Ona troszczy się o dzieci tak, jakby kosztem własnej naprawy i rozpowszechniania. Jednak w rzeczywistości jej naprawa przeprowadzana jest w ten sposób i ona zobowiązana jest być matką.

Niektóre kobiety zadają sobie pytania: może powinnam zrezygnować z rodzenia dzieci, całą siebie oddać nauce, rozpowszechnianiu, naprawie duszy? Nie, kobieta powinna naprawiać swoją duszę poprzez opiekę nad dziećmi, razem z nimi, w miarę czasu i pragnienia, pozostałego po tym.

I dlatego jeśli ma ona możliwość wyjść za mąż, to jest zobowiązana to zrobić, rodzić na świat dzieci i dbać o nie, chociaż bez tego, wydaje się, mogłaby tyle zrobić i tak wiele przejść na duchowej drodze. Mogłaby, ale to nie jest już droga naprawy.

Pytanie: Czy kobiety z dziećmi powinny „porównywać się” z kobietami bez dzieci, które więcej poświęcają się nauce i rozpowszechnianiu?

Odpowiedź: Nie. Jeśli kobieta z dziećmi, w miarę możliwości, bierze udział w nauce lub innych naszych działaniach, przechodzi naprawę o wiele razy więcej niż kobieta „powstrzymująca się” od dzieci, na rzecz kabały. Taka „wstrzemięźliwość” nie pomoże.

My nie rozumiemy tego, że ten świat jest zbudowany zgodnie z duchowym. I jeśli w niego, w nasze życie tutaj, wnosimy duchowość, to to przynosi nam naprawę. Nie będziesz mógł wspiąć się na następny, już duchowy stopień, jeśli nie założyłeś jego początku w tym świecie. Dlatego musimy się żenić, wychodzić za mąż, rodzić dzieci i z tego zaczynać rozwój.

Wydaje się, że to wspaniałe, jeśli wy wszyscy, moi uczniowie, odłączycie się od trosk naszego świata i całkowicie poświęcicie się duchowemu. Wszyscy uczą się, wszyscy przeporowadzają rozpowszechnianie na wszystkich frontach, wszyscy „są zajęci”… Ale zamiast tego zakładają rodziny i kobiety od razu, niemal całkowicie wyłączają się z procesu, a mężczyźni zmuszeni są do utrzymania rodziny i razem z żonami do rozwiązywania wielu problemów.

Właśnie to jest naprawa i nie ma przed nią ucieczki. Później zrozumiecie, że właśnie w taki sposób wypełniamy pracę w optymalny, najlepszy sposób.

I odwrotnie, ci którzy unikają małżeństwa, odrzucają szansę na naprawę. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Tak więc, jeśli jest taka możliwość, należy koniecznie założyć rodzinę i żyć z jej  brzemieniem.

Tak czy inaczej, rodzina jest ważniejsza niż cokolwiek, ponieważ przedstawia podstawową część naprawy świata. I nie przez przypadek świat dzisiaj znajduje się w obliczu upadku instytucji rodziny – w przeddzień głównych napraw.

Z lekcji „Wstęp do Księgi Zohar”, 14.02.2014


Kobieta wymaga swojej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kobieta chce, aby mężczyzna ją zrozumiał, słuchał jej, cenił ją. Po co jest jej to potrzebne?

Odpowiedź: Kobieta potrzebuje być zaangażowana. Ona chce, żeby mężczyzna przysłuchiwał się jej, rozmawiał z nią, omawiał problemy ich wzajemnych relacji. Dla mężczyzny jest wszystko jasne, on potrzebuje filiżanki kawy, gazetę i telewizor, a dla kobiety nic nie jest jasne.

Wynika to z potrzeby połączenia: Malchut jest zobowiązana przyłączyć się do Zeir Anpin. Zeir Anpin sam w sobie jest pełny, a wszystkie potrzeby nosi w sobie właśnie Malchut. Mężczyzna powinien to zrozumieć.

Jednak trzeba pamiętać, że dowolne omówienie powinno być skierowane na cel – w takim przypadku może ono przejść bardzo szybko.

A bez ukierunkowania na cel, mężczyzna niczego nie może dać kobiecie. Ponieważ jej pragnienie jest znacznie większe, niż jego możliwości. Jesteśmy zbudowani w taki sposób, że dopóki mężczyzna nie przekaże kobiecie duchowego napełnienia, ona nadal będzie niezadowolona.

Malchut świata Acilut zmusza Zeir Anpin do wzrostu. Tak, jak w naszym świecie, wszystkie żądania żony do męża, sprowadzają się do tego, żeby on zapewnił jej, głębię istnienia,duszę. A to jest możliwe tylko wtedy, jeśli on używa kabalistycznej metody.

Z rozmowy o kobiecie, 03.08.2010


Czym cechuje się rodzina przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to za wyższa siła przyrody, która będzie działać w rodzinie przyszłości? Czy to ma coś wspólnego z religią?

Odpowiedź: To nie chodzi o religię, ale o to, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni powyżej naszego egoizmu. Jak powiedziano: „Mąż i żona – Schina między nimi“.

Przyszłość rodziny jest w tym, że będzie w niej działać wyższa siła przyrody – siła miłości i jedności, wzajemnego oddawania.  W takiej rodzinie będziemy połączeni więziami, które są powyżej naszego dzisiejszego zwierzęcego poziomu.

W wyniku tej więzi, człowiek nie tylko zdobędzie ciepłe i wygodne rodzinne gniazdko, w którym będzie czuł się bezpiecznym i gdzie mu pomogą w przypadku choroby i starości.

Będziemy budować taką sieć stosunków między nami, wewnatrz której ujawnimy siłę obdarzania i miłości, która istnieje ponad naszą naturą.

Pytanie: Są rodziny, w których zdaje się być kompletny materialny dobrobyt, ale z jakiegoś powodu czują, że nie mają wystarczająco dużo ciepła rodzinnego?

Odpowiedź: Z takiego też powodu ludzie się rozchodzą. Czują pustkę, której nie da się niczym wypełnić. Nie ma w rodzinie tego, co ja potrzebuję. Czego ja potrzebuję, sam nie wiem.

Ludzie czują, że potrzebują nowej formy związku rodzinnego, ale nie wiedzą, gdzie jej szukać i jak ją znaleźć. Dlatego rozwodzą się.

W rodzinie przyszłości będzie istnieć nowa więź prowadząca małżonków do bardziej wzniosłych celów, dla których im będzie warto żyć razem. Przecież jeśli nie to, to jaki sens ma rodzina?

Można kupić półprodukty w supermarkecie, uprać bieliznę w pralce automatycznej, zaprosić kobietę na wieczór. Dzieci można odwiedzić raz w tygodniu. I tak widzimy je nie częściej, przy takiej pracy. Jakie korzyści przynosi rodzina w naszym w całości poukładanym, komfortowym życiu?

Pytanie: Czego brakuje w dzisiejszej rodzinie?

Odpowiedź: W rodzinie brakuje bardziej wzniosłych celów, prócz zwykłego materialnego, zwierzęcego dobrobytu. Jesteśmy zobowiązani do odkrycia w naszej rodzinie ludzkiego stopnia, jak to się mówi: „ Mąż i żona – Schina między nami“, to znaczy odkryć wyższą siłę, życie wieczne i doskonałe.

To rzeczywiście można osiągnąć dzięki więzi w rodzinie i z innymi rodzinami, a w sumie, z całym światem.

Wyższa siła – to siła miłości i obdarzania. Ona nazywa się wyższą, na ile znajduje się wyżej nas – przeciwstawnych jej egoistów, kochających tylko siebie i nie kochających innych.

Pytanie: Co takiego poczujemy w przyszłej rodzinie, czego nie mamy dzisiaj?

Odpowiedź: Odczujemy życie bez żadnych ograniczeń, napełnione wszystkimi smakami. Cały świat stanie się nam potrzebny. Nasza rodzina będzie się znajdować w takim połączeniu z innymi rodzinami, że będziemy czuli się bezpieczni, radośni, przez nic nie ograniczonymi. Dzieci będą dorastały w tej atmosferze i wychowywały się zgdonie z nią. Musimy tylko do tego dojść.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015


Prawo „o powszechnej edukacji rodziny“

каббалист Михаэль ЛайтманBez pozytywnego nacisku społeczeństwa, na każdego z nas, ani jedna rodzina nie będzie mogła żyć normalnie i dobrze. Żyjemy dziś pod ogromną presją opinii publicznej, lecz ona stworzona jest przez nasz egoizm, raz po raz przedzierający się i zderzający nas ze sobą nawzajem.

To powinno stać się państwowym prawem „o obowiązkowej powszechnej edukacji rodziny i dobrych relacjach w społeczeństwie i państwie“.

Komentarz: Lecz ja chcę naprawić przede wszystkim stosunki w swojej własnej rodzinie!

Odpowiedź: To nie zadziała! To nie uda się żadnej rodzinie. Mogą być jakieś czasowe wyjątki, ale w sumie rodzina się rozpadnie, jeśli nie zbudujemy ogólnej atmosfery, która zobowiąże każdą rodzinę do życia w harmonii.

Pytanie: Od czego należy rozpocząć obowiązkową edukację rodziny?

Odpowiedź: Rozpocząć należy badaniami ludzkiej natury, aby zrozumieć jak ona jest samolubna i w jaki sposób możemy poprawić relacje między nami.

Przecież nasz egoizm urósł do tak niepokojących rozmiarów, że nie jesteśmy zdolni umieścić nikogo w swoim obrębie. Każde dziecko stara się zamknąć w swoim pokoju. Skończy się tym, że każdy członek rodziny będzie potrzebował osobnego wejścia do domu, żeby się z nikim nie spotykać.

Pytanie: Co zrobić po pierwszej lekcji edukacji rodziny?

Odpowiedź: Trzeba posadzić wszystkich w kręgu i zacząć budować między nami prawidłowe stosunki. Możemy omówić, jak każdy wyobraża sobie dobrą, zgodną rodzinę: co w niej wymaga wzajemnego udziału i ustępstw? Z każdej życiowej sytuacji można zrobić przedmiot do takiej dyskusji.

Nie będzie sukcesu w żadnej konkretnej rodzinie, dopóki nie poderwiemy całego społeczeństwa.

Przede wszystkim należy edukować ludzi, a już od tego należy przejść do wychowania jednostki, rodziny. Całe społeczeństwo powinno wychowywać się na zasadzie: „Wszyscy jesteśmy przyjaciółmi, wszyscy jesteśmy braćmi, jak jeden człowiek z jednym sercem“. A kiedy osiągniemy taki stan, każda rodzina wzmocni się pośród ludzi.

Nie ma innej drogi. Próby naprawy świata, szczególnie w swojej rodzinie, z góry skazane są na niepowodzenie. Po prostu trzeba przejść od ogółu do jednostki: „Wszyscy ludzie są przyjaciółmi, wszyscy są braćmi“.

Z rozmowy o nowym życiu,  15.02.2015


Rodzina – jednostka wzajemnych ustępstw

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli chcemy rozmawiać z zewnętrzną publicznością o rodzinie, od czego lepiej zacząć rozmowę?

Odpowiedź: Zaleca się rozpocząć rozmowę od wyjaśnienia natury mężczyzny i kobiety, ponieważ to daje jakiąś podstawę. Jednak odkryć ich naturę należy z dystansem. Jest to bardzo poważny temat. 

Przede wszystkim konieczne jest, aby wyjaśnić, że rodzina jednak jest zbudowana nie na miłości, ale na szacunku, na wzajemnym uzupełnianiu się, na przyjaźni i wzajemnej pomocy, na dążeniu do zrozumienia drugiej osoby i, co najważniejsze, na wzajemnych ustępstwach.

Prawdziwy związek między mężczyzną i kobietą zbudowany jest na wzajemnych ustępstwach. My w żadnym wypadku nie poprawiamy partnera, nie staramy się mówić o jego wadach, a akceptujemy go takim, jakim jest, i staramy się być dopełnieniem do niego.

Człowiek przedstawia sobą egoistyczną substancję, skierowaną  wewnętrznie na korzyść dla siebie. Gdy obok niego znajduje się ktoś inny, a on nie może wykorzystać go dla siebie w każdej minucie, on dosłownie, jakby zostaje naelektryzowany i między nimi zaczynają lecieć iskry, ponieważ  drugi jest także egoistą.

Czy możemy w takim przypadku współistnieć pokojowo? Pewien okres życia, dopóki miłość nas oślepia, jesteśmy oszołomieni ze szczęścia, gotowi na wszystko. A kiedy to przechodzi i spadają z oczu łuski, widzę, że żyje obok takiego samego egoisty, jak ja sam. Ale spodziewałem się, że wszystko będzie dla mnie i będzie mi tak przyjemnie i dobrze z moją drugą połówką, i nagle – wszystko na odwrót. Znaczy, że konieczne jest, aby zorganizować to wszystko jakoś inaczej, ale już nie pod wpływem szalonej miłości, która „ogłupiła“ nas, a na trzeźwo, ze zdrowym rozsądkiem.

W jaki sposób dwa białkowe, egoistyczne stworzenia mogą dogadać się ze sobą? Tak stopniowo  doprowadzamy ludzi do tego, żeby zaczęli rozmawiać o swoich nieprostych relacjach neutralnie, mówiąc o nich, jak o czystej fizjologii.

Oni powinni konkretnie rozpatrywać nie jakieś rodziny, a wyjaśnić w ogóle, co to jest rodzina, kim jest człowiek, a to pomoże wyjść im z siebie, wyprowadzić na zewnątrz, ponieważ jeśli taki problemem istnieje u każdego – znaczy, że jest to wspólny problem. Zrzucą oni z siebie swoje wewnętrzne napięcie i przejdą do filozofii, mówiąc o ogólnym i objawiając naturę mężczyzny i kobiety.

W czymś są podobni, a w czymś – nie. Podobni w tym, że oboje są egoistami, a niepodobni w tym, że egoizm w każdym z nich wyraża się w różny sposób, w oparciu o ich hormonalny i psychologiczny system.

A potem możemy przejść do kolejnego problemu – problemu małżeństwa. Małżeństwo – jest to związek, a związek – to wzajemne uzupełnienie: ja potrzebuję jej, ona potrzebuje mnie.

Jeśli to zrozumiemy, będzie dla nas jasne, że istotą naszej natury jest otrzymywanie: ja ciągle chcę coś otrzymać od partnera. W taki sposób zaczynamy uczyć ludzi podstaw kabały.

Tutaj nie ma żadnych prowokacji! Chcę mieć czyste ubrania, ugotowany obiad, posprzątane mieszkanie. A moja żona chciałaby widzieć, że w domu jest mężczyzna, mąż, ojciec ze wszystkimi  wynikającymi z tego konsekwencjami. Czy to możliwe, aby spełnić wymagania partnera? Czy mamy do tego pragnienie?

Zakładając, że z reguły oboje pracujemy, mamy dzieci, niektóre obowiązki po pracy (bank, sklep i inne problemy), czy możliwe jest obiektywnie wymagać od męża/żony spełnienia wszystkich naszych wymagań?

Jeśli zobaczymy ogromną listę wzajemnych żądań, zrozumiemy, że tak naprawdę nigdy nie znał jeden drugiego. Ja nie zrozumiałem, co ona chce, przecież to nie jest moja natura. Ona nigdy nie powiedziała mi o tym, ale chciała, żebym sam zgadł.

Tak pokazujemy ludziom, że problem rodziny jest w tym, że jesteśmy egoistami: każdy siedzi i czeka, kiedy drugi go zaspokoi, nawet nie mówiąc o tym. Dlatego ona cały czas się dąsa i oczekuje, kiedy partner w końcu ją zrozumie.

Ta droga jest zupełnie niepoprawna. Spróbujmy zacząć nie od tego, żeby zbliżać się do siebie z daleka, zgodnie z listą wymagań: ja ustapiłem – ona ustapiła, ja zrobiłem coś dla niej, ona zrobiła coś dla mnie. Nawet jeśli pokażemy sobie nawzajem nasze listy, wszystko jedno, my ich nie wypełnimy.

Więc zróbmy prościej: zacznijmy ustępować i pobłażać sobie nawzajem, stańmy się nawzajem pomagającymi przyjaciółmi. Ja będę myślał o tym, co by dla niej zrobić, ona pomyśli o tym, co by uczynić dla mnie. Razem zaczynamy grę pod nazwą „metoda wzajemnych ustępstw”. To jest gra, ale my wchodzimy w nią. Każdy myśli, jak dać małżonkowi to, co chciałby teraz ode mnie otrzymać.

Jeśli będziemy wzajemnie współdziałać w takim formacie, to zaczniemy pielęgnować w sobie nawyk do takiego wzajemnego dialogu i w konsekwencji tego pojawi się w nas to, co nazywamy „wzajemną miłością”. To nie jest ten rodzaj miłości, kiedy całowaliśmy się pod gwiazdami, a miłość, która powstaje na podstawie wzajemnych ustępstw. My sami ją tworzymy i wtedy pojawia się nie „on” i „ona”, a wspólne to, co nazywa się rodziną lub parą.

Najważniejszą rzeczą jest to, aby pokazać partnerowi, że pomimo tego, że ja dosłownie kipię od rozdrażnienia i nie zgadzam się z nim, przeprowadzam wysiłek i spokojnie, jak gdyby nic się nie stało, zwracam się do niego.

Ustępstwa są przeprowadzane poprzez wzniesienie się ponad swój egoizm. I nie ukrywam tego, żeby nauczyć partnera, dać mu przykład. A jeśli jeden z małżonków nie może wznieść się ponad siebie, drugi powinien mu pomóc.

Człowiek musi włączyć w sobie przynajmniej dwa obrazy. Jeden obraz – to ja sam w sobie, nienawidzący w danym momencie moją drugą połowę. Z drugiej strony mimo to, ja teraz odnoszę  się do niej w prawidłowy sposób, normalnie, pięknie i ona widzi, że ja przezwyciężam siebie.

Powinniśmy grać w to. Nie mamy innego wyjścia, aby uratować rodzinę. Egoizm coraz bardziej rośnie. Nie teraz, to za kilka lat ludzie i tak nie będą w stanie żyć ze sobą. Oni powinni wejść w ten obraz, muszą go przeżyć, żeby pozostała w nich pamięć o nim.

A potem dajemy im zadanie, żeby do następnego dnia nie powiedzieli do siebie ani jednego złego słowa, a tylko uśmiechali się i otrzymywali przyjemność ze swojego wewnętrznego wzniesienia, przeciwstawienia się sobie.

Dlatego, że otrzymują oni przyjemność, po pierwsze, od tego, że powstrzymali się, a po drugie, że przy tym łączą się ze sobą, co daje im dodatkową przyjemność, której nie doświadczyli wcześniej. Innymi słowy, tutaj otrzymują duchowy komponent.

Rodzina – jest to jednostka, która rodzi się ze wzajemnych ustępstw, i w konsekwencji powstaje związek, zwany miłością. Pojawia się to tylko wtedy, gdy rozumiemy, jak powinniśmy się wzajemnie uzupełniać, i próbujemy to wykonać.

Co to znaczy: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”? Znaczy to, że biorę jej (partnerki) pragnienia i staram się je napełnić. Ona bierze moje pragnienia i próbuje mnie napełnić.

Ale my nie mówimy ludziom o tym, ale po prostu doprowadzamy ich do wzajemnych ustępstw, do działań kabalistycznych w ramach rodziny.

I stopniowo nasza przeszła natura odchodzi gdzieś wewnątrz, a na nią nawarstwiają się nowe wzajemne relacje do siebie nawzajem, które stają się naszym wspólnym osiągnięciem, współpracą, rodzinnym bogactwem. To właśnie w tym, wtedy rodzi się miłość. To się nazywa prawdziwa miłość: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.”

Z rozmowy o rodzinie, 26.05.2014


Sekret udanego małżeństwa

каббалист Михаэль ЛайтманJeśli kobieta chce, aby jej małżeństwo było udane, ona powinna ze wszystkich sił postarać się uczynić dom takim, do jakiego przywykł jej narzeczony.

W tym przypadku rodzina będzie żyć w harmonii i zgodzie. W dawnych czasachów narzeczona przychodziła żyć do domu narzeczonego i tam uczyła się od teściowej, jak prowadzić gospodarstwo.

Mężczyzna będzie przywiązany do takiej rodziny, będzie troszczył się o nią i bał się ją utracić, jeśli w domu będzie ten sam zapach, to samo jedzenie, takie samo odnoszenie, jak w dzieciństwie u mamy. On nie będzie mógł porzucić takiej żony.

Pytanie: Co należy zrobić, żeby kobieta miała takie samo uczucie?

Odpowiedź: Dla kobiety najważniejsze jest, żeby mąż był przywiązany do rodziny i opiekował się nią. Kobieta o wiele praktyczniej odnosi się do rodziny i jest jej dużo łatwiej przyzwyczaić się do zmian, niż mężczyźnie.

Kobieta rodzi i to zmienia jej cały wewnętrzny świat. Jeśli ma troskliwego męża obok, przywiązanego do domu, przypominającego mu dom rodzinny, to jej niczego więcej nie trzeba.

Kobieta gotowa jest na zmiany. Nie przypadkowo przyjęto, że młode rodziny żyły w domu rodziców męża, a nie u rodziców narzeczonej. Kobieta ma zdolność do podniesienia się z miejsca, pójścia za mężem i przyzwyczajenia się do nowego układu. Przecież jej zadaniem jest założenie nowego domu. Dom – to kobieta, a nie mężczyzna.

Pytanie: Rodzina zależy od kobiety, czy od mężczyzny?

Odpowiedź: Rodzinę zakłada się wewnątrz domowego gniazda. Rodzina, to nasze wzajemne relacje.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015