Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Wykluczyć Węgry z UE

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Minister spraw zagranicznych Luksemburga wystąpił o to, żeby wykluczyć Węgry z Unii Europejskiej. Według jego opinii w wyniku masy naruszeń, Węgry podważają fundamentalne wartości UE.

W czasie kryzysu migracyjnego stawiają ogrodzenia, zamykają kraj i oznajmiają, że nie będą grać w te gry. A Europa nalega na to, aby podnieść europejskie wartości i przyjmować imigrantów.

Odpowiedź: Takie kraje, jak Polska i Węgry, bardzo dobrze rozumieją, że przyjęcie obcokrajowców, przepojonych ideałami skrajnej religii, z zupełnie innym światopoglądem nastawionym przeciw samym gospodarzom, którzy ich przyjmują, doprowadzi w końcu do „samobójstwa”, tym bardziej takie małe państwa.

A zachodni Europejczycy nie rozumieją tego, ponieważ żyją w dużych krajach, z dziesiątkami milionów ludzi, o silnej gospodarce i innym wewnętrznym układem. Są one pogrążone w wewnętrzno-partyjne konflikty i wykorzystują problemy uchodźców, każdy dla swojej partii, obracając nimi tak, jak im wygodnie.

Oczywiście, nie jest to pluralizm i miłość do bliźniego, a po prostu walka o władzę. Każda partia stara się „walić w stół” uchodźcami, jako atutem, żeby zwiększyć swój ranking.

Nie sądzę, że istnieje jakieś bliskie rozwiązanie tego problemu, dlatego że swojego słowa jeszcze nie wypowiedzieli Żydzi. Żydzi muszą poczuć, że tylko metodą ich połączenia można dobrze zorganizować przyjmowanie imigrantów tak, aby oni prawidłowo zintegrowali się w ​​społeczeństwie i byli jemu przydatni.

To znaczy, musi być środkowa linia między przeciwnikami migracji i jej zwolennikami – przyjmiemy ich, ale tak, żeby stali się obywatelami kraju, a nie „piąta kolumną”.

Pytanie: Mówi Pan o Żydach, znajdujących się w Izraelu czy w Europie?

Odpowiedź: Mówię o Żydach na całym świecie. Jest to powszechny problem, ponieważ migracja do wszystkich krajów, niezależnie od tego, czy jest ona negatywna, czy pozytywna, będzie nadal trwać. Nikt jej nie zatrzyma, tylko należy doprowadzić ją do porządku, żeby ludzie zrozumieli, że przyjeżdżają żyć w tym, czy innym kraju, na ogólnoludzkich warunkach.

Wszystkie kraje świata powinny stopniowo przyjąć jakiś wspólny pogląd. Nieważne, jaki kraj! To nie ma znaczenia, jaka narodowość! Ale należy zrobić tak, żeby przeważył duch wspólnoty i nasze przeróżne historyczne cechy nie rozdzielałyby nas, ale łączyły, dodawałyby dobrego ducha do prawidłowych relacji.

Jeśli tak się stanie, będzie dobrze. Jeśli nie, to wielkie przemieszczenie narodów spowoduje masowe niezadowolenie, wojny, protesty. Uchodźcy nie będą po prostu osiedlać się na przedmieściach Paryża lub na skraju Londynu, a zjednoczą się w bardzo poważną organizację w całej Europie, która zacznie nastrajać pozostałych do powszechnego powstania.

Zrozumienie połączenia musi przyjść poprzez świadomość tego, że świat musi iść w tym kierunku.

Przecież my wszyscy jesteśmy gośćmi na tej Ziemi. Ona nie należy do nikogo. Wszyscy pochodzimy ze Starożytnego Babilonu i rozsialiśmy się na niej. Dlatego Ziemianie muszą znowu zebrać się razem, wziąć za osnowę metodę połączenia, która naprawdę jest neutralna i pozwala nam osiągnąć miłość do bliźniego.

W ten sposób odkryjemy dla siebie zupełnie inną formę istnienia – doskonałą, wieczną, ponad-religijną, która nie niszczy żadnych cech każdego narodu, ale pozwala istnieć w absolutnym pluralizmie.

Na ile ludzie zrozumieją konieczność tego, do chwili nim zacznie się masowa rzeź, na tyle wygrają.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 14.09.2016


Wielki błąd Żydów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest największy błąd Żydów, oprócz niechęci do naprawy poprzez Kabałę?

Odpowiedź: Żydzi ukrywają swoje żydostwo do tego stopnia, że działają przeciwko Żydom, jak antysemici, mając nadzieję, że zniszczą tym swoją tożsamość.

Widzimy to w Stanach Zjednoczonych i Europie. W ten sposób doprowadzają do władzy antysemitów, którzy następnie zaczynają niszczyć Żydów, łącznie z tymi, którzy pomogli im dojść do władzy.


Europa na rozdrożu, cz. 4.


 Pytanie: Jaki środek Pan proponuje wykorzystać Europie, aby dojść do jedności?

Odpowiedź: Ten środek nie znajduje się wewnątrz nas a jest ukryty w naturze. Nauka Kabały uczy nas, jak przyciągnąć tę siłę dobra i wykorzystać do swojej zmiany. Nie musimy niczego zmieniać z wyjątkiem siebie.

Nie mogę zmienić innych. Ale każdy kto bierze udział w tej pracy, zmienia się sam – i nic więcej. On może nauczyć innych, ale tylko tego, jak oni mogą wykonywać te same działania i też się zmienić.

Pytanie: Co to jest za siła ukryta w naturze?

Odpowiedź: To jest siła połączenia i jedności, siła miłości.

Pytanie: Dlaczego Europejczycy nie mogli wcześniej ujawnić tej siły, przecież oni też mówili o połączeniu i miłości?

Odpowiedź: Nie udało się odkryć tej siły jeszcze w żadnym miejscu na świecie, ponieważ świat dopiero teraz zaczyna odkrywać, jak bardzo jej potrzebuje. A do tej pory ta siła nie była mu potrzebna i wszyscy myśleli, że osiągną sukces z pomocą rozwoju kultury, edukacji, nauki i filozofii.

Ale dziś widzimy, że wszystko, co jest wewnątrz człowieka, wychodzi mu na szkodę, jeśli zaczyna z tego korzystać. Jeśli chcemy osiągnąć dobre, spokojne życie, bez wojen, problemów i kłopotów, to powinniśmy przyjąć metodę Kabały, która wyjaśnia, jak ludzkość może kontynuować swój rozwój dobrą drogą.

Kabała uczy nas, jak przyciągnąć z natury i ujawnić siłę, która nas połączy. Dlatego musimy zbadać siebie, swoją naturę, naturę świata i siłę ukrytą w naturze. Najpierw rozwijaliśmy się tylko za pomocą złej, egoistycznej siły, ale dzisiaj możemy dodać do niej siłę dobra.

Pytanie: Czy ta siła uczyni cud i przekształci człowieka z egoisty w altruistę?

Odpowiedź: Raczej ta siła doprowadzi człowieka do równowagi. W człowieku będzie obecna i stara, i nowa siła, minus i plus. W taki sposób człowiek będzie istniał pod zarządzaniem dwóch sił. I wtedy naprawdę będzie wiedział, jak realizować postawione przed nim cele.

Pytanie: Okazuje się, że w naturze istnieje ukryta siła, którą proponuje nam Pan przyciągnąć?

Odpowiedź: Ta siła nie jest już tak ukryta, ona działa w naturze. Wiemy, że w naturze istnieją pozytywne i negatywne siły, w każdym atomie. Tylko w człowieku nie przejawia się pozytywna siła – tylko negatywna. Ale w rzeczywistości ona istnieje – my tylko musimy ją odkryć.

Pytanie: Dlaczego nie odkryliśmy jej do tej pory?

Odpowiedź: Dlatego że ona nikomu nie była potrzebna. Ale dziś jesteśmy gotowi do ujawnienia tej siły, dlatego odkrywa się metoda, która pozwala obudzić pozytywną siłę natury i zrównoważyć z jej pomocą negatywną siłę. Ta metoda Kabały zawsze żyła wewnątrz narodu Izraela.

Pytanie: Czy nauka Kabały dysponuje jakimś nieznanym do tej pory patentem do przejawienia pozytywnej siły w człowieku?

Odpowiedź: Oczywiście! Kabała wyjaśnia, jak połączyć się, jak uczyć się, gdzie i jak szukać tej dobrej siły. Właśnie ze względu na fakt, że naród Izraela, dysponując tą metodą, nie ujawnia jej, narody świata podświadomie nienawidzą go. Ponieważ my posiadamy metodę połączenia, która jest tak potrzebna wszystkim, a nie przekazujemy jej poprzez siebie innym.

Nadchodzi koniec epoki europejskiej cywilizacji – w jej obecnej egoistycznej formie i następuje nowa era, w której będziemy musieli realizować metodę Kabały i przynieść światło światu. Nowy etap zaczyna się od uświadomienia sobie konieczności zmiany samego człowieka. Ludziom otworzą się oczy i zaczną oni rozumieć, skąd naprawdę można uzyskać siłę do zmiany swojego życia na lepsze.

Z programu TV „Nowe życie“, 18.08.2016


Wyjście z impasu rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Duchowy system jest niezmienny i naturalnie, że jesteśmy w niego stale włączeni. Wzniesienie po drabinie wyższych światów zależy tylko od naszej wolnej woli, która zmienia tylko tempo postępu po jej 125 stopniach.

My tak, czy inaczej będziemy musieli przez nie przejść. Ale kiedy robimy to sami poprzez swoją gotowość do postępu, wtedy wydają się nam one przyjemne i szybkie. A jeśli nie jesteśmy gotowi do ich wzrostu, wtedy, w naturalny sposób wydają się nam one odpychające, nie chcemy, upieramy się, i tu zachodzi walka, i następuje rozciągnięcie w czasie.

Ale w tym, że dojdziemy do końca nie ma żadnych wątpliwości. Ta maszyna cały czas się kręci, motor został uruchomiony prawie 6000 lat temu. Teraz jest 5777 rok tak, że pozostało nam niewiele czasu. Ale możemy przejść dosłownie w ciągu kilku miesięcy, całą resztę drogi.

Do naszych czasów nie było możliwości skrócenia drogi, dlatego że nie było intensywnego przemieszania narodu Izraela z innymi narodami, nie było powszechnego kryzysu, powszechnej desperacji z tego impasu, w który wchodzi ludzkość.

I dopiero dziś odkrywa się możliwość, albo upaść w ciemną otchłań, wojny, problemy, cierpienia, albo wziąć na siebie metodę połączenia i coraz bardziej łączyć się, aż do kompresji nas w pierwsze podstawowe dziesięć sfirot.

Kryzys zaczyna objawiać się wszystkim, jak ślepa gałąź rozwoju ludzkości, który prowadzi donikąd, a jedynie wskazuje, że następna gałąź – to wzniesienie ponad siebie. Nie znajdziemy żadnych sposobów rozwoju w egoizmie.

Kapitalizm, socjalizm, maoizm – nieważne co – wszystko praktycznie jednocześnie kończy się w tym historycznym okresie. Nie mamy dokąd pójść. Wszystko tylko będzie wskazywać na to, że w naszej naturze – jest impas! Wszyscy – w górę!

Pytanie: Czy uważa Pan, że skok w ślepy zaułek może nastąpić dosłownie w ciągu kilku miesięcy?

Odpowiedź: To zależy od naszej świadomości, pragnienia, dążenia, od naszej prośby do światła, żeby ono podniosło nas na następny stopień.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 27.04.2016


Ynet: W ślad za książką, w nowy świat


Za pośrednictwem liter i słów, kabaliści w swoich książkach stworzyli nam możliwość wejścia w nowy świat, który ma decydujący wpływ na nasze życie. Więc teraz z ich pomocą możemy wejść w ten świat i zmienić swoje życie na lepsze. Kabalistyczne księgi uformowały żydowski naród. I dziś, w dzień Tygodnia Książki, mamy wspaniałą okazję zapoznania się z tymi książkami.

To nie przypadek, że nazywamy się narodem Ksiąg. Przez wieki, książki były nieodłączną częścią żydowskiego życia, jednym z kluczowych czynników naszego rozwoju, jako narodu, społeczeństwa i państwa.

Oczywiście, nie chodzi tu o beletrystyczną literaturę, która ogarnęła masową świadomość w przeciągu ostatnich stu lat i już przeżyła szczyt swojego rozkwitu. W naszym narodzie książki były pisane przez kabalistów i one były nazywane „świętymi”. A „święty” oznacza odosobniony, szczególny, inny.

TANAH, Talmud, Księga Zohar, różnorodne Midrasze – wszystkie one tak samo są dalekie od ogólnie przyjętych moralnych pouczeń i opowieści ludowych. W rzeczywistości, opowiadają nam o innym stopniu bycia, o niezwykłym, duchowym świecie. Oprócz kolosalnej mądrości, założony jest w nich jeszcze jeden skarb – związek z tą siłą, z tym uniwersalnym prawem, które jest w stanie pomóc w dowolnym problemie, dać odpowiedzi na najważniejsze pytania, a co najważniejsze – nadać naszemu życiu wieczny sens. To jest to, co właśnie przygotowali dla nas uczeni, studiujący przez tysiąclecia Kabałę.

Kabaliści – to zwykli ludzie, u których powstało to niegasnące pragnienie, aby dostać się do źródła tego, co dzieje się z nami, i zrozumieć rezultaty czekające na nas w przyszłości. Właśnie kabaliści, jako pierwsi przeniknęli „za kulisy naszego świata” i odkryli, że w rzeczywistości działa jedyna, uniwersalna siła emanacji i miłości, której celem jest podnieść nas na swój poziom, doprowadzić do takiej samej jedności i takich samych stosunków w społeczeństwie.

Droga do tego stopnia i „drogowskazy” na niej opisane są szczegółowo przez kabalistów. Dzięki nim możemy wziąć książkę i stać się „współautorami” historii swojego życia.

Kronika Źródeł

Adam był pierwszym, który poczuł dwa poziomy istnienia: naturę otaczającego świata i naturę świata duchowego. Właśnie, dlatego w Kabale jest on nazywany „pierwszym człowiekiem” – Adam Riszon. Swoje odkrycia opisał w pierwszej kabalistycznej książce „Anioł Raziel”. „Raz” w języku hebrajskim – tajemnica, „anioł” – pewna siła Natury. Innymi słowy, Adam i kolejni kabaliści pisali o odkryciu tego, co wcześniej pozostawało tajemnicą – nieznaną częścią wszechświata.

Książka Adama zawiera interesujące rysunki i jeśli czytamy ją, wnikając trochę głębiej, od razu staje się jasne, że napisał ją nie prymitywny człowiek z czasów starożytnych, a kabalista, posiadający ogromną mądrość. Opowiada on o wspólnej duszy zwanej „Adam”, o jej rozbiciu na tysiące poszczególnych dusz, tworzących ludzkość i o ich przyszłym ponownym połączeniu w jedną całość.

Następnym, znaczącym wydarzeniem stała się „Księga Stworzenia” (Sefer Jecira), której autorstwo przypisuje się Abrahamowi. On nie planował pisać podręcznika – tylko wymienił niektóre podstawowe prawa, określające zasady działania świata duchowego. Ta Księga jest bardzo charakterystyczna, jednakże trudna do zrozumienia i nieskończenie daleka od obecnego etapu rozwoju.

Niemniej jednak, dzięki „Księdze Stworzenia” i metodzie zjednoczenia ludzi, opracowanej przez Abrahama, zrodził się naród Izraela z jego niewyczerpanym dążeniem ku wyżynom ducha. I po kilku pokoleniach, na czele narodu największy z kabalistów – Mojżesz.

Księga ksiąg

Duchowe odkrycia Mojżesza dały mu siłę, żeby wyprowadzić synów Izraela z Egiptu i drogą czterdziestoletniej przemiany pokoleń na pustyni, doprowadzić ich do granic Ziemi Obiecanej. Księga Mojżesza nazywa się „Tora” – od słowa światło (or). Jej istotą – jest udoskonalona, dla nowego pokolenia metoda, nauka (oraá), jest to podręcznik o tym, w jaki sposób wejść w duchowy świat z pomocą „światła”, lub wyższego rzędu siły. Dzięki tej księdze, każdy człowiek może odkryć obraz wszechświata i wziąć kurs na jego cel.

Chociaż Tora jest napisana jak historyczna powieść z kulminacją na wydarzeniach egipskiego wygnania, w rzeczywistości ona przenośnie opowiada historię człowieka, wychodzącego ze swojego materialnego stanu pod nazwa „Egipt” i podnoszącego się w duchowy stan o nazwie „Ziemia Izraela”. Powiedziano o tym w Księdze Zohar:

„Biada człowiekowi, uważającemu, że Tora jedynie opowiada historie i opowieści ludowe. Jeśli Tora mówiłaby o wydarzeniach na świecie – czy też o władcach świata – to jest między tym coś bardziej godnego uwagi. Jednak wszystko, o czym się opowiada w Torze – to wyższa tajemnica”.

Mojżesz posługiwał się „językiem gałęzi” – nazwami przedmiotów, uczuć i działań naszego świata, wskazujące na ich korzenie w duchowym, na ukryte wyższe siły Natury, które współpracują i wywierają swój wpływ, czasem destrukcyjny.

Jeśli spojrzymy na Torę bez zewnętrznego „opakowania”, przedstawi się nam zupełnie inny obraz, który nie ma żadnego związku z naszym światem. Zamiast postaci z krwi i kości – na przykład, Mojżesza i Faraona, – zamiast różnych narodów a nawet zamiast zwierząt i roślin, zobaczymy siły duchowe i właściwości, które nami kierują. Wtedy, wnikając stopniowo w ten świat, będziemy w stanie wykorzystać jego elementy i prawa do duchowego wzrostu.

Jednak klucz do rozszyfrowania Tory założony jest w najważniejszej kabalistycznej pracy – Księdze Zohar.

Dziesięć, jak jeden

Kabaliści nazywają Księgę Zohar po prostu Księgą. Powstała w II wieku naszej ery, przedstawia interpretację do Pięcioksięgu Tory i daje dokładne wyjaśnienie tego, o czym napisał Mojżesz. W Kabale Księga Zohar stała się podstawą. Jej autor – Rabin Szymon Bar Jochaj – jako pierwszy z kabalistów opisał, w jaki sposób nasze myśli i reakcje na impulsy wyższych sił, podnoszą się z powrotem do świata duchowego, działają w nim i wpływają na etapy naszego dalszego rozwoju.

Przed tym, jak przystąpił do napisania Księgi, rabin Szymon zgromadził wokół siebie grupę dziewięciu uczniów, gdyż zgodnie ze słowami Talmudu „Tora znajduje się tylko w grupie”.

Każda dusza w tej dziesiątce odpowiadała konkretnej duchowej właściwości wyższego świata. Łącząc się w jedną duszę, oni dochodzili do pełnej zgodności z „dziesięcioma Sfirot’ami” – jednolitą, niezmienną duchową strukturą. Dzięki tej jedności, dziesiątka odkrywała wyższe światło, lub wyższe świecenie (Zohar). Oto, co pisze o tym kabalista XVIII wieku Ramchal:

Rabin Szymon Bar Jochaj ujawniał tajemnice Tory, a przyjaciele słuchali jego głosu i łączyli się z nim, i w tą jedność każdy wnosił swój wkład.

Ponieważ, każdy z przyjaciół w grupie reprezentował jedną z właściwości duchowego świata, ich Księga, w istocie opisuje, jak te właściwości opuszczają się w nasz świat i zarządzają nimi. I jeszcze – w jaki sposób, każdy człowiek może wykorzystać je dla dobra swojego i innych.

Drzewo życia

Po ponad 1300 latach, Księga Zohar trafiła do jednego z największych kabalistów – Icchaka Lurii Aszkenazi, lub ARI. Zbierając w jedno całą kabalistyczną wiedzę, on ponownie zmodernizował metodę – w taki sposób, aby służyła wszystkim. Żyjąc w Safed, ARI na nowo złożył naukę Kabały, dostosowując ją do czasów współczesnych. Później jego spuścizna została opublikowana, jako księga „Drzewo życia”. Jest to prawdziwy podręcznik, który toruje uczniom drogę do duchowego świata. Wyjaśnia ona wzniesienie do wieczności i doskonałości, urzekając swą słynną częścią reinkarnacji dusz.

Oprócz „Drzewa życia”, ARI napisał około dwadzieścia książek, w których opisał prawa wszechświata w postaci ścisłej naukowej dyscypliny. W przedmowie do swej książki, ARI pisze, że od tego czasu, jak została stworzona kabalistyczna metoda, uczyć się jej może każdy, ponieważ pragnienie jest jedynym egzaminem przed wejściem do świata duchowego. Oznacza to, że każdy pragnący może korzystać z przygotowanego systemu, niezależnie od wieku, płci, czy narodowości.

I rzeczywiście, od czasów ARI Kabała zaczęła się odkrywać masom.

Po stopniach drabiny

Niemniej jednak, ani Księga Zohar, ani książki ARI nie są przeznaczone do szerokiego nauczania Kabały. Jako pierwszy takie materiały stworzył największy kabalista XX wieku Jehuda Aszlag, zwany „Baal HaSulam” z powodu swoich komentarzy do Księgi Zohar, pod nazwą „Sulam” (Drabina). On wyjaśnił wszystkie księgi ARI i zebrał je w sześć tomów „Nauka Dziesięciu Sfirot” – podstawowy podręcznik Kabały naszych czasów.

„Nauka Dziesięciu Sfirot“ obejmuje dziedzictwo kabalistów wielu pokoleń, w tym Adama, Abrahama, Mojżesza, Rabi Szymona i ARI. Baal HaSulam zintegrował w swoich pracach chasydzkie źródła, prace współczesnych kabalistów, a nawet analizy poglądów światowych myślicieli i naukowców: Marksa, Nietzsche, Locke, Darwina, Spinozy, Schopenhauera i innych.

Wszystko, co jest nam potrzebne dla zbudowania dobrej przyszłości jest skoncentrowane w pracach Baal HaSulama. On sam mówi o tym w ten sposób:

„Cieszę się, że urodziłem się w takim pokoleniu, kiedy już można ujawnić prawdziwą naukę. Ponieważ, to nie zależy od genialności samego mędrca, a od stanu, w którym znajduje się pokolenie“.

Kabaliści już dawno wskazywali na obecny etap rozwoju, jak na epokę dorastania ludzkości, jako na niezwykle ważny okres, kiedy właśnie Kabała da odpowiedź na nieuniknione w takiej sytuacji globalne wyzwania. Kabalistyczna książka dzisiaj – to przede wszystkim podręcznik do bezbolesnego przezwyciężenia przejściowego okresu, który wprowadzi nas do jakościowo nowych społecznych związków i relacji. I ta książka jest ujawniona dla wszystkich.

Źródło: Ynet dnia 16.06.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4816251,00.html


Przeznaczenie Żydów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego Żydzi zachowali swoją religię, w przeciwieństwie do Babilończyków, Greków, Persów i innych?

Odpowiedź: Ponieważ Żydzi mają szczególne przeznaczenie w historycznym rozwoju wszystkich narodów.

Być może, chętnie rozpuściliby się wśród innych narodów, ale to jest niemożliwe! Żydzi muszą osiągnąć między sobą jedność i pokazać narodom świata, jak to zrealizować w naszym strasznym świecie, którego nic nie zbawi, z wyjątkiem zjednoczenia.

Z webinarium na temat „Bezpieczeństwo narodu żydowskiego”, 08.05.2016


Przyczyna nienawiści do Żydów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest przyczyna nienawiści narodów świata do Żydów?

Odpowiedź: W skrócie można powiedzieć, że narody instynktownie, naturalnie nienawidzą nas za to, że nie przyciągamy dla nich wyższego światła, albo raczej za to, że nie mają one bezpośredniego dostępu do Stwórcy, a tylko przez nas.

Ale odkrycie Kabały, wszystkim narodom świata, w naszych czasach, daje możliwość każdemu zbliżyć się do Stwórcy, zależy to tylko od realizacji pragnienia człowieka.

A czy człowiek posiada pragnienie do Stwórcy – to już zależy od indywidualnego stosunku Stwórcy do człowieka, zależy od miejsca człowieka w ogólnej duszy Adama.


Trzy światowe religie – ich rola i perspektywy, cz.1

каббалист Михаэль ЛайтманPrzygotowanie do ujawnienia prawdy

Pytanie: Fala uchodźców muzułmańskich zstąpiła na Europę i stopniowo zmienia ją pod siebie, dostosowując do praw islamu. W Niemczech kobietom nie zaleca się chodzić samotnie po ulicach – tylko w towarzystwie mężczyzn.

Dlaczego nachodzi islamizacja Europy i jakie siły stoją za tym?

Odpowiedź: Postrzegam tą sytuację jako część jednego programu rozwoju natury. W ludzkości istnieje stosunkowo pasywna część, taka jak Chiny, Indie, Ameryka Południowa, Australia. I aktywna część – to jest chrześcijaństwo, islam i judaizm. Chrześcijaństwo i islam są silne w swojej materialnej, fizycznej mocy, a judaizm w wewnętrznej, duchowej.

Judaizm jako pierwszy pojawił się w Starożytnym Babilonie, i cały był ukierunkowany na odkrycie Stwórcy stworzeniom tego świata. Praojciec Abraham starał się odkryć wyższą siłę i zrozumieć, dlaczego istnieje świat. A, gdy odkrył ją, poczuł i wyjaśnił w sobie cały ten obraz, to zebrał wokół siebie innych Babilończyków i zaczął wyjaśniać im, w jaki sposób można osiągnąć to odkrycie.

Wyższa siła ujawnia się w obdarzaniu, miłości, które powstają we wzajemnym zjednoczeniu ludzi. Jeśli chcę odkryć Stwórcę, to powinienem stać się obdarzającym, kochającym. Na miarę zdobycia tej właściwości poczuję, że istnieje wyższa siła, wypełniająca całą przestrzeń, cały ten świat.

Tak Abraham zebrał grupę, która połączyła się między sobą, stała się podobna do dobrej, emanującej siły Stwórcy i dlatego odkryła Go. Grupa ta później przekształciła się w naród Izraela i istniała w tej duchowej postaci, dopóki nie nastąpiło rozbicie. Ona już więcej nie była w stanie utrzymać swojego połączenia i upadła z miłości do bliźniego w bezprzyczynową nienawiść.

To było wewnętrzną przyczyną zburzenia Świątyni, to jest prawdziwym zniszczeniem. Zerwał się związek między nami. A ponieważ duchowa więź między Żydami zniknęła, to zaczęły pojawiać się jej różne zamienniki. Pojawił się judaizm w formie tej religii, która jest nam dzisiaj znana. Ona nie stawia sobie za cel zjednoczenie ze względu na odkrycie Stwórcy, miłości do bliźniego i wzajemnego poręczenia, jak jeden człowiek z jednym sercem – a po prostu wzywa człowieka do wykonywania określonych fizycznych czynności w naszym świecie (przykazań).

W taki sposób można ocalić Żydowski naród, ale nie można wywieść go z wygnania, to jest wznieść się z powrotem do jedności, w której odkrywa się Stwórca, wypełniając całe nasze życie. Dlatego oprócz judaizmu powstały jeszcze dwie gałęzie: chrześcijaństwo – lewa linia i islam – prawa linia. Judaizm w odniesieniu do nich jest środkową linią, ale tylko na materialnej płaszczyźnie tego świata.

Te trzy linie: judaizm, chrześcijaństwo i islam są powołane do tego, aby zatroszczyć się o ludzkość i rozprzestrzenić się po całym świecie, aby rozwinąć ludzkość do takiego stanu, kiedy będzie w stanie przyjąć tę wiedzę, to podejście, tę ideę o odkryciu jednej wyższej siły poprzez podobieństwo do jej właściwości. Siła ta jest dobra, emanująca, kochająca, niosąca dobro – i takim samym powinien stać się człowiek po to, aby ją poczuć.

Dlatego musimy postrzegać w trzech głównych religiach, i w ogóle we wszystkich religiach i wierzeniach, których na świecie jest niezliczona ilość, pewnego rodzaju przygotowawczy etap na ludzkim poziomie. Religie rozwijają ludzkość, czynią ją kompleksową, bardziej złożoną, wprowadzającą pojęcia dobra i zła, duchowego i ziemskiego, tego świata i przyszłego świata, wynagrodzenia i kary.

I choć to wszystko jest strasznie skomplikowane i nikt nie rozumie, co powoduje powstanie masy różnych wierzeń i metod, niemniej jednak ludzkość, jakby gotuje się na małym ogniu i powoli dojdzie do gotowości przyjęcia prawdziwej metody. Wewnątrz ludzkości istnieje egoistyczne pragnienie, czyniąc ją przeciwstawną do Stwórcy. I dlatego bez takiego wstępnego przygotowania nigdy nie moglibyśmy zmienić się w swoje pełne przeciwieństwo i stać się podobnymi do wyższej siły. Dlatego w trzech religiach świata istnieje bardzo ważna rola w tym świecie – przygotować cały świat do odkrycia prawdy.

Ciąg dalszy nastąpi …

 Z rozmowy o nowym życiu, 21.01.2016


Ynet: Cienka linia między szczęściem i rozpaczą


Wszyscy dążymy do szczęścia. Witać każdy nowy dzień z radością w sercu, żyć pełnią życia, kochać i być kochanym… Nie, to nie jest bajka i jest to o wiele łatwiejsze niż myśleliśmy.

Co powoduje szczęście, a co prowadzi do depresji? W rzeczywistości pytanie nie jest dziecinne i nie retoryczne. Raczej pytanie za milion dolarów. Profesor George Veylant (George Vaillant) z Harvard poświęcił mu całe swoje życie.

Najdłuższe i najobszerniejsze badania w dziedzinie rozwoju ludzkiego rozciągnęły się na 75 lat, obejmując ogromny kompleks psychologicznych, antropologicznych i fizycznych parametrów. Naukowacy obserwowali 268 osób, podobnie jak my, przez całe życie dążących do szczęścia. Głównyrezultat tego gigantycznego projektu jest bardzo jasny: największy wpływ na poziom szczęścia i zdrowia posiada system stosunków międzyludzkich. Nasze wzajemne relacje decydują praktycznie o wszystkim.

A to dopiero początek…

„Ludzie zaangażowani w lokalnej społeczności, są dwa razy bardziej szczęśliwi niż inni“.
„Pozytywne relacje społeczne wpływają na nasze samopoczucie
o wiele bardziej niż pieniądze“.

A oto kolejny cytat, prawdopodobnie najbardziej interesujący:

„Grupowa edukacja w kręgu, gdy ludzie słuchają się wzajemnie z wzajemnym szacunkiem zwiększa osiągnięcia uczniów o dwie trzecie, obniża przemoc i wyobcowanie, podnosi samoocenę, poprawia zdrowie psychiczne“.

To tylko niewielka część z tych wniosków, do których doszli różni naukowcy na podstawie ponad 1200 badań.

W krótkim czasie pojęcie kręgu, środowiska okazało się potężnym czynnikiem, który może mieć istotny wpływ na różne sfery naszego życia. Na przykład, grupy konsumpcyjne nabywające produkty dla szkoły uzyskują rabat do 25%. Różnego rodzaju związki, zajmujące się bezpośrednim zakupem warzyw i owoców, oszczędzają znaczne sumy pieniędzy.

Nasz immunologiczny system również podlega wpływowi społecznego kręgu. Okazało się, że troska o innych i uczucie, że o ciebie się troszczą, podnoszą ton, wzmacniają odporność, poprawiają pracę serca i zwiększają szanse na wyzdrowienia przy poważnych chorobach. Niektóre dane sugerują nawet, że więzi społeczne rozwijają mózg.

Kręgi, kręgi

Przeplatając się między sobą, różne kręgi tkają płótno naszego życia: rodzina, przyjaciele, koledzy, sąsiedzi, znajomi na Facebooku. Dodajmy do tego wiele kregów niezwiązanych z nami bezpośrednio, ale wywierających na nas realny odczuwalny wpływ. Na przykład, pracownica banku, kierowca samochodu w sąsiednim rzędzie. Podobne czynniki również wpływają na jakość naszego życia.

W takim razie, w jaki sposób poprawić złożony system stosunków społecznych?

Nie trzeba być wielkim naukowcem, aby zrozumieć: konkurencja, korupcja, rasizm, zaniedbanie i obojętność absolutnie nie pomagają w tej kwestii. To samo odnosi się do niekończącej się wojny o przetrwanie, która nas wciąga, czy tego chcemy, czy nie. W tej wojnie zderzają się ambicje, hartuje się egoizm, rośnie pycha a pojedynczy szczęściarze wywyższają się nad większością pechowców – obraz zwykłego społeczeństwa, opartego na egoizmie i własnej pomyślności.

Ponadto, w nowoczesnej globalnej erze, medialne instrumenty i środki masowego przekazu,  również przedstawiają potężny krag formułujący poglądy, dyktujący wartości, a tym samym określający nastrój, uczucia i reakcje ludzi na wszystko to, czym częstuje ich „czwarta władza”.

Stymulować to, co jednoczy

Cały ten splot, cały system naszych relacji można naprawić poprzez mądrość kręgu. Jak ona działa? Bardzo prosto: siadając razem, zdejmując swoje maski, relaksując się, zaczynamy rozmowę, przełamujemy lody, przeciągamy nici wzajemnego zrozumienia, zbliżamy się i czerpiemy zadowolenie. Jak sportowcy w siłowni regularnie trenują muskuły, tak i my ćwiczymy swoją zdolność do zjednoczenia.

Podczas rozmowy należy przestrzegać kilku zasad: łączymy się ze sobą wewnętrznie, nie spieramy się, nie przerywamy, nie zaprzeczamy rozmówcom, ale tylko dodajemy. W kręgu wszyscy są równi, nie ma bardziej ważniejszych i mniej ważnych – wszyscy jesteśmy partnerami i uczestnikami wspólnego działania.

Zaskakujące jest, że te elementarne zasady pozwalają stworzyć wrażliwe środowisko, gotowe pomóc i wesprzeć, dające siłę, emanując ciepło. To co nas łączy przynosi komfort i pozytyw, jakiego jeszcze nie doświadczyliśmy. Wspólnymi staraniami wznosimy się ponad różnicami, rozbieżnościami, naturalnym odrzuceniem – i generujemy między sobą coś o wiele większego, jakościowo wyższego niż suma naszych potencjałów.

Dziesięciu uczestników nie po prostu pomnażają swoje siły – oni tworzą jedną całość, stając się jak jeden. Taka jedność – jest wyższego rzędu,
odnosi się do wyższego stopnia ludzkich wzajemnych relacji.

W swojej istocie jest to jedyna siła zdolna zrównoważyć rozdzielenie i „rozpalić światło“ w naszym życiu. Tak stopniowo wnikamy w głębię, w wewnętrzną istotę Natury i odkrywamy prawdziwą mądrości kręgu – naukę o jedności, metodę odkrytą jeszcze przez naszych praojców w starożytnych czasach.

Pierwszy krąg

Wspólne kręgi towarzyszą naszemu narodowi od momentu jego powstania – 3500 lat temu. Abraham, jako pierwszy zebrał Babilończyków i nauczał ich nauki o jedności. W ten sposób dał początek narodowi Izraela. Wieki później, Mojżesz zebrał w krąg starszyznę. Tak było w czasach sędziów, którzy siedzieli w półkolu, w każdym mieście w Izraelu. Zgodnie z legendą królowie Izraela, także siedzieli w kręgu z przedstawicielami narodu. W taki sam sposób wyszkolono dziesiątki tysięcy uczniów Rabi Akiwy.

Pisząc Księgę Zohar, Rabin Szymon Bar Jochaj rozkrywał tajniki Tory, a przyjaciele słuchali go i łączyli się ze sobą, żeby w tę jedność każdy wniósł swój wkład” (Ramchal).

Mędrcy Sanhedrynu także siedzieli razem w kręgu.

Kręgi globalnego świata

Kiedy byliśmy w stanie przyjąć formę kręgu – zjednoczyć się na równi, we wzajemnej trosce, wzajemnej odpowiedzialności – wtedy miały miejsce najpiekniejsze okresy naszej historii. Kiedy krąg rozłączał się, kiedy każdy zaczynał gonić za osobistą korzyścią i nasz wzajemny związek osłabiał się, wtedy cierpieliśmy z powodu poważnych katastrof.

Przyczyna tego jest w tym, że krąg jest podstawową naturalną strukturą. Natura instynktownie dąży do równowagi, równości, doskonałości. I ponieważ my, ludzie również jesteśmy częścią tego wielkiego kręgu życia, dlatego musimy budować swoje stosunki na zasadach równości, liczyć się  ze sobą nawzajem.

Jednak w odróżnieniu od reszty Natury, naszym zadaniem jest – zrobić to świadomie.

Nasze „okrągłe“ relacje powinny doprowadzić nas do harmonii z Naturą, z jej integralnym systemem, w którym nie ma nieważnych, drugorzędnych części. Tylko takie celowe, systemowe podejście pozwoli nam podejmować właściwe decyzje i osiągać sukcesy we wszystkim.

Oprócz poprawy osobistych kręgów życia każdego z nas, nauka jedności jest w stanie rozwiązać problemy na dużą skalę, na które dzisiaj nikt nie ma odpowiedzi. Z jednej strony, jesteśmy narażeni na zagrożenie globalnego społeczno-gospodarczego kryzysu, a z drugiej strony jesteśmy bezsilni przed podnoszącym głowę antysemityzmem.

Zjednoczenie pomoże nam poradzić sobie z wyzwaniami epoki. Wspólny krąg, ogólna atmosfera ciepła – to właśnie jest potrzebne społeczeństwu i krajowi w dobie zachwiania tradycyjnych wartości i nadchodzących nieznanych wydarzeń.

Źródło: Ynet dnia 07.06.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4812525,00.html


Ynet: Drugi Holokaust? Wszystko zależy od nas


Zamiast zwalczania antysemityzmu, Zachód zaraża nim młode pokolenie. W europejskich uczelniach wzywa się do odwołania imprezy z okazji Dnia Holocaustu, w amerykańskich uczelniach demonstranci domagają się bojkotu Izraela. Wówczas, kiedy BDS zyskuje uprawnienie w masowym odbiorze, nadszedł czas, aby zastanowić się nad pytaniem, jak uniknąć nowego Holokaustu.

Urodziłem się w 1946 roku w rejonie Witebskim (Białoruś), gdzie w czasie wojny zginęła wielka rzesza Żydów. Okropności, jakie spotkały nasz naród, odciśnęły się we mnie w dzieciństwie i towarzyszyły mi podczas całego życia. Dla mnie Dzień Holocaustu – jest nie tylko dniem pamięci żałoby narodowej, tragicznych wydarzeń z przeszłości, ale także strasznym ostrzeżeniem na przyszłość, która może stać się rzeczywistością.

Dziś nienawiść, która spadła na Żydów w ubiegłym wieku, ponownie przysłania mrokiem horyzont. Nie, to nie są już pojedyncze obłoki wśród jasnego nieba a złowieszcze chmury, skradające się coraz bliżej.

Wielu błędnie uważa, że nienawiść do Żydów zrodziła się w nazistowskich Niemczech, w latach trzydziestych. W rzeczywistości mówimy o zjawisku z ponad trzech tysięcy lat historii. Nauka Kabały dokładnie opisuje jego przyczyny i wskazuje na ich wspólny korzeń – wydarzenie na górze Synaj.

Sama ta nazwa symbolizuje nienawiść (siná), objawiającą się w narodzie Izraela i domagającą się wzniesienia do jedności.Od czasów starożytnych Żydów zawodziła niezgoda w narodzie, ale w tym czasie zawisła nad nami jak góra.

Jednak poradziliśmy sobie pokonawszy niezgodę za pomocą metody połączenia, pod nazwą „Tora”.

Nasz dom

Od tego czasu narody świata kontynuowały swój naturalny rozwój, a Żydzi przeszli pełną przeciwności losu historię, swoją unikalną drogą, trzymając kurs nie na materialne a na duchowe wartości, których symbolem stała się Pierwsza Świątynia.

Jednak wtedy, ogromna różnica narodu Izraela od pozostałych nie czyniła go wyrzutkiem. Wielu nie-Żydów i potomkowie prozelitów przybywali do Jerozolimy, aby studiować naukę o zjednoczeniu. Niektórzy z nich – tacy, jak Onkelos i rabin Akiva – byli nawet wiodącymi mędrcami i nauczycielami prawa Bożego.

To była rola narodu Izraela: realizując zasadę miłości do bliźniego, jak siebie samego, byliśmy „światłem dla narodów” („or le-gojim”), pokazywaliśmy światu pozytywny potencjał, służyliśmy wszystkim, jako przykład jedności. Droga nie była łatwa, pełna wahań, ale trzymaliśmy się razem, nie rozrywaliśmy ogólnego wzajemnego związku, wciąż i wciąż wznosiliśmy się nad rozłączeniem.

A potem nastąpił krach. Egoistyczny impuls okazał się tak wielki, że rozrzucił nas w różnych kierunkach i strącił z dawnej wysokości. Wtedy, rezygnując ze swojego zadania, woleliśmy stać się takimi, jak inni, zamiast wzajemnego poręczenia preferowaliśmy osobistą korzyść.

I wyzwoliła się nienawiść, która oddaliła nas od siebie. W istocie, my sami zaraziliśmy nią świat, zastępując pozytywny przykład – negatywnym, wtryskując truciznę we to wszystko, co kiedyś kierunkowało ludzi ku zjednoczeniu.

Ten jad zatrutych nadziei wypłynął na zewnątrz – i naród Izraela po raz pierwszy poznał nienawiść świata. Teraz inne narody – nawet nieświadomie – zażądały zwrotu źródła dobra, które zasilało ich kiedyś. Ale Żydzi już pogrążyli się we wzajemne konflikty i nie mogli nikomu pomóc. W rezultacie, pierwsza Świątynia została zniszczona i zostaliśmy wyrzuceni z ziemi Izraela.

Po siedemdziesięciu latach niewoli babilońskiej byliśmy w stanie ponownie się połączyć. Wróciliśmy i zbudowaliśmy Drugą Świątynię, drugi Dom swojej jedności. Dopóki ona przenikała nasze relacje – Świątynia stała mocno, służąc ludzkości jako wyznacznik wartości, punkt orientacyjny, duchowa latarnia. Ale i ona nie wytrzymała sztormowych uderzeń wrogości. Z biegiem lat, nasza jedność pokrywała się pęknięciami, a my nie uszczelnialiśmy jej. Miłość wygasła, a nienawiść – wręcz przeciwnie, rozpaliła się z nową siłą i naród rozdzielił się na wrogie obozy, nieumiejące i niepragnące rozwiązać swoich konfliktów.

Za to bardzo „skutecznie” rozwiązali je zdobywcy. Od tego ponownego rozbicia, nie możemy dojść do siebie, aż do tej pory.

Odłamki narodu

Znajdując się na wygnaniu, w stosunku do stanu jedności, naród Izraela od dwóch tysięcy lat został pozbawiony łączności ze źródłem i całkowicie zapomniał o swoim przeznaczeniu, o swojej roli w historii świata.

A tymczasem, kraje i narody poddawały go prześladowaniom, upokorzeniom i niszczeniu, w miarę możliwości. Mimo wszystkich swoich osiągnięć, Żydzi absurdalnie zaczęli być pogardzani, zamienili się w wyrzutków. Świat znalazł sobie nowe „rozrywki” – piętnować rozdrobniony, rozproszony naród.

Przyjmując różnorodne formy, antysemityzm przybierał na sile, ale przyczyna była taka sama. Oto, co pisze jeden z najwybitniejszych jego przedstawicieli – Henry Ford:

„Ludzkość ma pełne prawo żądać od Żyda, żeby zaprzestał eksploatacji świata, żeby czysto żydowskie osiągniecia przestał uważać za początek i koniec swojej działalności. Żydzi mają obowiązek wypełnienia starych proroctw, głoszacych, że „dzięki nim wszystkie narody ziemi będą błogosławione”.

Godzina przed nieszczęściem

W przeddzień Dnia Holokaustu publikuje się twarde statystyki, pokazujące gigantyczną skalę rozszerzania się antysemickiej dżumy. Nienawiść do Żydów przejawia się nawet w tych, którzy nigdy w życiu ich nie widzieli.

Ponadto, zmieniły się w naszych czasach zasady gry i antysemityzm przybiera nową formę nienawiści do państwa Izraela. Formalnie, świat wymaga od nas zmieny polityki, wykorzystując w tym celu bojkoty i sankcje ze strony różnych organizacji. W rzeczywistości mówimy o tej samej odwiecznej nienawiści, o podświadomej reakcji na naszą duchową pasywność, o niesformułowane, ale palące żądanie siły jedności. Ponieważ, ona właśnie jest niezbędna ludzkości, która wywołała już dwie wojny światowe i nieuchronnie kieruje się, ku trzeciej.

Cywilizacja jest w impasie i nie ma nic do stracenia. Pomimo wszystkich starań i zapewniania, światowy kryzys zaostrza się wciągając wszystkich w wir okrutnej wrogości. Nowoczesne tempo i technologia jest taka, że chmury mogą za kilka chwil otoczyć niebo i utworzyć huragan – niespotykaną dotychczas wojnę. Kto będzie uważany za winnego i od kogo zażądają odpowiedzi? Komu wystawią rachunek za wszystkie nieszczęścia i cierpienia?

Nie, nie możemy siedzieć z boku, jak teraz, podczas wstrząsów na Bliskim Wschodzie. One – to tylko pierwszy strzał ostrzegawczy współczesnej historii, znak czasu. Teraz, to dla nas niezwykle ważne, aby spojrzeć w oczy faktom, które skrystalizowały się w skali tysięcy lat, i wydostać się z iluzji, z nieuzasadnionych nadzieii na lepszą przyszłość. Ten optymizm jest jak wiara w cuda. On ratował nas od rozpaczy, ale nie uratuje od miecza.

Przyszłość państwa Izrael, los narodu żydowskiego, zależy od siły naszego zjednoczenia. Dzięki niemu – i tylko niemu – powstrzymamy straszliwe zagrożenie, oczyścimy sobie drogę, przejdziemy od Holokaustu do odrodzenia.

Jestem pewien, że możemy to zrobić. Dobre zmiany – w naszych rękach.

Źródło: Ynet dnia 05.03.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4798745,00.html