Artykuły z kategorii Izrael i narody świata

Moje myśli na Twitterze, 06.01.20

Właśnie rozpowszechnianie metody zjednoczenia pośród narodów świata, powszechny ruch w kierunku wspólnego celu, wyjaśnienie istoty i przyczyny antysemityzmu, jako egoistycznej napędowej siły celu stworzenia – podzieli na dwie części wszystkich, którzy zajmują sie Kabałą…

Łącząc się przyciągamy światło, które powraca do źródła, Chasadim, które rozlewa się między nami – i jesteśmy jak w obłoku miłosierdzia. Wyższe Światło Chochma schodzi, aby nas kierować do przodu, nie wchodzi jak nóż, ponieważ obleka się w Chasadim, i w podobieństwie właściwości odkrywa się nam Stwórca.

Łącząc się przebudzamy miłosierdzie na świecie, światło Chasadim. Światło Chochma, które przychodzi, aby skierować Isra-El i całą ludzkość do naprawy, wchodzi w światło Chasadim, przygotowane przez nas z dołu. Chasadim pochodzi z dołu, a z góry pochodzi światło Chochma. Wszystko zależy od naszego połączenia.

Baal HaSulam wiedział, co się stanie w Niemczech, próbował ocalić Żydów. Oni nie pozwolili mu tego zrobić i zginęli. On nie mógł nic zmienić: daje się pewien czas na wolny wybór, na podjęcie decyzji. Kiedy decyzja zostaje podjęta, władzę przekazuje się sile naprawy drogą cierpień.

Izrael – to my, dążący do Stwórcy.

Tora – to całe wyższe światło, które prowadzi nas i całą ludzkość wokół nas.

Stwórca – to siła, która odkrywa się w centrum grupy, w centrum naszych wysiłków. Rezultat naprawy – to zjednoczenie wszystkich stworzeń i odkrycie w nich Stwórcy.

Znajdując się w środkowej linii, poprawnie obracamy ster statku, który zawsze powinien być zorientowany na centralny punkt: jedność Ja – My (dziesiątka, całe BB) – Ludzkość jako jedna całość. Wtedy w nas odkryje się jedna jedyna siła światła – Stwórca.

Sterować sterem – to dążyć do środkowej linii, aby „wszystkie przestępstwa” z lewej strony zostały „pokryte miłością” z prawej strony. Pośrodku utworzy się środkowa linia. Nie niszczymy lewej linii, tych, którzy są przeciwko. Patrzymy jak krytyka budzi tych, którzy są „za“, pomagając dokonać właściwych kalkulacji.

Statek ludzkości będzie przechylał się to na lewo, to na prawo.

I jeśli przy pomocy naszych wysiłków uda nam się obrócić sterem, to ten ogromny statek pójdzie w prawidłowym kierunku. Na tym polega nasza praca – należy poczuć odpowiedzialność i dowodzić procesem naprawy.

Nikt nie może zrealizować swojej naprawy i samodzielnie osiągnąć cel. Ale jeśli działamy razem, jak radzą Rabasz i Baal HaSulam, przed nami odkrywa się droga. Poruszając sie naprzód, jesteśmy rzucani to w lewą, to w prawą linię. Jednak musimy budować nasz postęp w środkowej linii.

Nikt nie ma protekcji z góry, ale istnieje przywilej – możliwość włączenia się w proces naprawy, wyjaśnienia wszystkich „za“ i „przeciw“ tego procesu, ale poruszać się świadomie, za własną zgodą. A zgoda zawsze pochodzi z niezgody, jak odkrycie światła z ciemności.

@Michael_Laitman


„Judejczycy“ i „Izraelici“

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaTurim (Jakub ben Aszer) napisał, że nazwa „Judejczyk” („jehudi”) pochodzi od słowa „jehud” – „jedność”. To oznacza, że jest to człowiek, który dąży do jedności z Wyższą Siłą.

A czasami Judejczycy nazywani są „Izraelitami” („Israel”), co oznacza „prosto do Stwórcy”. Jaka jest różnica?

Odpowiedź: Israel – to właściwość ukierunkowana na cel. A cel osiąga się poprzez zebranie i połączenie wszystkich części wspólnej duszy. I dlatego nazywa się to „jehudi”.

Pytanie: To znaczy, że cały ten system stanowi gigantyczną jedność wszystkich jego części?

Odpowiedź: Powinien stanowić. Musimy je połączyć.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 28.01.2019


Moje myśli na Twitterze, 13.12.19

W miejsce antysemityzmu pojawi się znowu podziw i napełnienie, które rozprzestrzeni się przez naród żydowski na całą ludzkość, zmieniając nastroje antysemickie w ich przeciwieństwo: wsparcie, szacunek i wzajemny entuzjazm. 

Rolą narodu Izraela jest połączenie i przekazanie ludzkości metody połączenia. Brakuje im świadomości swojej szlachetnej roli i wysokości swojej odpowiedzialności wobec świata. Kiedy Żydzi zjednoczą się i będą rozpowszechniać jedność na całym świecie, antysemityzm, bojkoty i oskarżenia ustaną. 

W miarę wzrostu egoizmu rośnie napięcie między egoizmem i punktem w sercu, to znaczy w człowieku narasta wrogość i nienawiść do Żydów. Wewnętrzna relacja między punktem w sercu i sercem odbija się na zewnątrz w relacji między Izraelem a narodami świata. 

Iskra – „punkt w sercu” – jest w każdym człowieku na świecie i pochodzi od jednej duszy (Adama), ale bardziej widoczna jest wśród Żydów. Serce – to przejaw miłości własnej lub egoizm, a punkt w sercu – to iskra dążąca do miłości do innych.

Baal HaSulam pisze, że „w każdym człowieku, nawet świeckim istnieje pewna Iskra wymagająca jedności ze Stwórcą. Budzi ona człowieka do poznania Stwórcy lub Jego zaprzeczenia – i jak pisze Baal HaSulam, to jest jedno i to samo. 

– Dlaczego Żydzi w Izraelu i za granicą identyfikują się z tymi, którzy nie wyrażają zgody na ich dom?

– Żydzi próbują uwolnić się od spełnienia swego przeznaczenia bycia „światłem dla narodów”, szukając sposobów wymazania, ukrycia swoich korzeni. Jednak zgodnie z nauką Kabały ich duchowy korzeń jest wieczny.

– Jaka jest granica między krytyką Izraela a antysyjonizmem?

– Krytyka może być, ale nie szkodliwa. Należy zapewnić wszystkim, którzy wzywają do pokoju pełną swobodę wypowiedzi. Ale poprzez unicestwienie nie można osiągnąć pokoju a już na pewno nie poprzez antysemickie przesłania. 

@Michael_Laitman 


Przebudzenie „Izraela”

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Całe stworzenie podzielone jest na dwie części. Jedna część nazywa się Izrael, druga – narody świata. Jeśli Izrael nie wypełnia swojej funkcji, wówczas „narody świata” przychodzą do niego z roszczeniami. I przejawia się to na poziomie ludzkim, na poziomie społeczeństwa. 

Odpowiedź: Nazywa się to antysemityzmem.

Komentarz: Jednak ani Izrael, ani narody świata nie rozumieją skąd to pochodzi, chociaż wszystko jest zapisane w Kabale i można to studiować.

Odpowiedź: Oczywiście. Jest to zapisane również w Torze. Naturalnie, istnieje nienawiść narodów świata do narodu Izraela. Żaden inny fenomen podobny do tego nie istnieje.

Pytanie: Ale funkcje „Izraela“ i „narodów świata“ nie są wybierane przez samych ludzi? Czy tak je klasyfikuje natura?

Odpowiedź: Nie, tak klasyfikuje się zgodnie z duszą. Może to poczuć każdy człowiek na świecie.

Nagle jakiś Eskimos zaczyna odczuwać, że ma potrzebę odkryć właściwość natury, przyczyny i skutki, po co i dlaczego istnieje. To znaczy dąży do Stwórcy, do źródła tej wiedzy, tych odkryć.

Dlatego zaczyna zagłębiać się we wszystko i zgodnie ze swoimi dążeniami nazywa się go „isra-el” – „bezpośrednio do Stwórcy”.

Pytanie: Okazuje się, że takie pojęcie jak „wybrany przez Boga”, to tylko jest klasyfikacja natury?

Odpowiedź: Powiedziałbym, że w tym Bożym wyborze są dwie części. Z jednej strony część, która jest dana człowiekowi z góry, to znaczy jego, jakby wybiera Wyższa Siła, dając mu pragnienie do Siebie. A z drugiej strony człowiek, który odczuwa pociąg do poznania Wyższej Siły, sam podejmuje wysiłki w tym kierunku. To znaczy, tutaj jest niezbędne przebudzenie z góry i pobudzenie z dołu.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 28.01.2019 


Przewodzić światło Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Funkcja Izraela – to przekazanie narodom świata metody odkrycia Stwórcy.

Odpowiedź: Może nawet nie tyle metody, ponieważ Izrael sam ją realizuje, a narody świata otrzymują już od niego napełnianie.

Pytanie: To znaczy przekazać nie metodę, ale właśnie obfitość?

Odpowiedź: Tak. Dlatego Izrael ostatecznie musi przeniknąć we wszystkie narody, aby przewodzić światło Stwórcy do każdej części narodów świata.

Pytanie: Czy w tym celu miały miejsce cztery wygnania narodu Izraela, aby wymieszać się z narodami świata?

Odpowiedź: Oczywiście. Powiedziano, że pod koniec naprawy naród Izraela „rozprzestrzeni się” po wszystkich innych narodach, aby napełnić każdy węzeł tej ogromnej jedynej duszy.

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 28.01.2019


„Wybrany“ do pracy bez wynagrodzenia

каббалист Михаэль ЛайтманNaród Wybrany“ – to taki naród, który pracuje w trzech liniach, jest w głowie duszy i może wyjaśnić i przeprowadzać naprawy, przewodząc przez siebie światło do rozbitych pragnień, żeby one naprawiły się, zjednoczyły i przyłączyły do niego, tworząc cały parcuf.

Musimy zgodzić się na bycie wybranym narodem, przecież w duchowości nie ma przymusu. Dlatego z góry będą nas bić, dopóki nie damy swojej zgody na tę pracę: gdy zgodzimy się z całej duszy. Z powodu ciosów zaczynamy rozumieć, co jest dla nas dobrem, a co złem, i dlatego zgadzamy się.

Być arcykapłanem (koenem) oznacza nie otrzymywać żadnego wynagrodzenia za swoją pracę: naprawić cały świat i przybliżyć wszystkich do Stwórcy, aby wszyscy byli połączeni z Nim i napełnieni światłem Nieskończoności i nic za to nie otrzymywać. To nazywa się pracą arcykapłana, koena.

Kohen nie ma żadnych przywilejów, żadnej własności – tylko pracę dla Stwórcy, netto z którego nic nie pozostaje. Jego wynagrodzeniem jest tylko otrzymanie siły do pracy, aby kontynuować tę pracę i dostarczać zadowolenie Stwórcy. To właśnie jest obdarzanie.

Każdy człowiek na świecie, w którym Stwórca przebudził duchową iskierkę, należy do „wybranego narodu“ i jest zobowiązany pracować dla naprawy świata.

Za pomocą tego, że zjednoczymy się miedzy sobą i osiągniemy miłość do bliźniego jak do siebie samego, dojdziemy wówczas do miłości do Stwórcy i pociągniemy za sobą całą ludzkość. Na tym polega nasze przeznaczenie, ponieważ otrzymaliśmy pragnienie do takiej pracy, i nie mamy wyboru – jesteśmy zobowiązani do tego, aby realizować to pragnienie.

Świat jest podzielony na tych, którym Stwórca dał takie pragnienie, i na tych, którym nie dał. Dlaczego właśnie nam dano to pragnienie – nie wiemy. Później będzie wiadomo, ale to już nie będzie miało znaczenia. Tak jak wszyscy którzy wypełniają swoje przeznaczenie, są absolutnie równi – bo wszystko zamyka się w kręgu i każdy osiąga wszystkie stopnie, aż do wysokości stopnia praojca Mojżesza.

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Wzajemne poręczenie“, 09.05.2018


Wędrówka Europy do Izraela

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Uchodźcy dalej napełniają Europę. W obozach dla uchodźców ich liczba staje się krytyczna.

Mówi Pan, że migracja ze Wschodu do Europy nie stanowi zagrożenia. Wręcz przeciwnie, to dobrze. Tak jest zaprogramowane, by zjednoczyć Europę i doprowadzić do korekty.

Jak skomentowałby Pan prawdziwą sytuację i to, co jest z góry określone?

Odpowiedź: W Księdze Zohar, która jest podstawową Księgą nauki Kabały, ponad 2000 lat temu powiedziano, że Europa zostanie ujarzmiona przez fundamentalny islam. Islamiści zapełnią Europę, zasiedlą ją i całkowicie podporządkują sobie. Razem z Europejczykami udadzą się do Ziemi Świętej i spróbują rozpętać tutaj wszelkiego rodzaju wojny.

Przepowiedziano, że tak się stanie, jeśli będziemy zachowywać się pasywnie jak teraz. Jednak, jeśli będziemy jednoczyć się, integrować i stanowić szczególną siłę, właśnie ona będzie w stanie zapobiec europejskiej kampanii przeciwko Izraelowi – jeśli można tak ją nazwać, dlatego że islam najpierw zwycięży Europę.

Wszystko zależy od tego, na ile naród Izraela wypełni swoje przeznaczenie. To znaczy, na ile osiągnie jedność między sobą i wtedy ta siła zjednoczenia, siła integracji przejdzie od niego na cały świat.

I nagle wszyscy ludzie na świecie uświadomią sobie od wewnątrz, że naprawa świata zależy od wzajemnego połączenia i zechcą to wypełnić. Dlatego, że Wyższa Siła, która będzie działać przez naród Izraela, po prostu zmusi ich do tego, by tak postąpić.

Właściwie jest to dobry scenariusz. Dość skomplikowany. W naturze nie ma nic prostego, dlatego że mimo wszystko ma miejsce walka przeciwieństw.

A zły scenariusz jest taki, jeśli ta wojna się przeciągnie, wędrówka Europy na czele z arabskim ruchem fundamentalistycznym odniesie sukces. Jak powiedziano w Księdze Zohar, oni podbiją Ziemię Świętą, będą tutaj rządzić przez pewien czas i po tym mimo wszystko doprowadzą do tego, że naród Izraela zjednoczy się.

To zjednoczenie spowoduje ich odejście stąd, zaczną po prostu uciekać ze strachu. W strachu – dlatego że poczują ogromną wewnętrzną siłę oporu, która ich stąd wypędzi. To wygląda trochę jak bajka, ale w rzeczywistości, w historii takie wydarzenia miały już miejsce.

Pisałem i mówiłem o tym już dawno. Nikt nigdzie tego nie przyjmował, w ogóle nie uważali tego za prawdziwe. Dziś jest to już rzeczywistość. Ale ludzie też nie chcą widzieć, też nie chcą myśleć i spokojnie, apatycznie poddają się temu ruchowi, tej islamskiej okupacji w Europie.

Arabowie działają bardzo mądrze i ładnie. Są to energiczni i mądrzy zdobywcy. Przychodzą do Europy po cichu, zapełniają ją. Korzystając z praw europejskich, wysyłają swoje dzieci na studia. Po uniwersytetach zdobywają specjalizacje, przenikają we wszystkie europejskie struktury.

W ciągu najbliższych 10-20 lat staną się liderami, będą rządzić w Europie. I stopniowo podporządkują sobie wszystkich tak, że zmuszą ich, by przyjęli ich religie i sposób życia.

Pytanie: Mówi Pan że, by podnieść się, najpierw należy dojść do całkowitego rozbicia. Więc na jakim etapie Europejczycy jednak zechcą się zjednoczyć?

Odpowiedź: Nie będą w stanie się zjednoczyć. Islam zjednoczy ich pod sobą.

Pytanie: Czy islam ich zjednoczy, czy zjednoczy ich Wyższa Siła?

Odpowiedź: Nie, tutaj nie będzie żadnej Wyższej Siły. To znaczy Wyższa Siła – to właśnie jest islam, który ich zjednoczy. Każda masa ludzi, każda religia, wszystko, co dzieje się, dzieje się pod wpływem Wyższej Siły.

Komentarz: Ale mówi Pan, że jeśli wszystkie narody zechcą zjednoczyć się z powodu beznadziejności…

Odpowiedź: Jeśli?! Oczywiste jest, że tak się nie stanie. Tutaj musi wydarzyć się konflikt, bardzo poważny stan opozycji między metodą zjednoczenia, którą posiada Izrael, a dokładniej kabaliści, a resztą świata, która praktycznie będzie biernie patrzeć jak fundamentaliści go zdobywają i podporządkowują sobie.

To przenikanie islamu do Europy, jak przewidziano właśnie w Księdze Zohar, jest celowo zaprogramowane w naturze. Księga Zohar mówiła o tym jeszcze kilka tysięcy lat wcześniej. I dokładnie według tego scenariusza tak właśnie się dzieje.

Oczywiście, istnieje kilka scenariuszy. Jeden z nich – to gdy Europejczycy zaczną rozumieć, że po prostu oddają swoją Europę, swoją ziemię, swoje życie, ideologię, kulturę.

Z drugiej strony istnieje wariant: jak wahadło się kołysze, tak i tutaj się stanie – jak zakołysze się w drugim kierunku, to Europejczycy zaczną rozumieć, że jeśli będą tak dalej robić, to naprawdę nic z nich nie pozostanie i zaczną poważnie się temu sprzeciwiać.

Pytanie: Co będzie tą dodatkową siłą, która pomoże zrzucić z siebie cały ten pancerz indywidualności, który jest w każdym narodzie, ich wyraźne granice, jasne zrozumienie swojego „ja”, by dążyć do siebie nawzajem, aby podnieść swoje istnienie nad tymi różnicami i podziałem?

Odpowiedź: Tylko strach przed utratą siebie, swojej osobowości, życia, kultury, swojej ziemi. Jeśli to jeszcze zostanie w Europejczykach i nie zostanie stłumione przez ich kulturę, ich zgodą na wszystko, poprawnością polityczną i tak dalej, jeśli wzniosą się ponad to i zaczną prawidłowo, bezpośrednio reagować, wówczas istnieje możliwość pewnych zmian.

A jeśli nie, to oczywiście ten trend ostatecznie doprowadzi do tego, że, jak i powiedziano w Księdze Zohar, w Kabale, islam zapełni Europę, wypełni ją, podporządkuje sobie i stanie na jej czele.

Pytanie: Mówił Pan, że z 70 narodów nagle wszyscy staną się jak jeden naród i będą mówić tym samym językiem. Co oznacza „jeden naród”, i jakim językiem będą mówić?

Odpowiedź: Nie miałem na myśli podboju Europy przez islam. Miałem na myśli to, że naprawdę ogromna liczba, powiedzmy 30 narodów w Europie, a nawet więcej, może zacząć jednoczyć się, a wtedy zjednoczeni staną się jak jeden naród.

Nie chodzi o zjednoczenie religii, zgodnie z jakąś ideologią, a związek serc, związek odczuć, wspólnych uczuć, wspólnoty, kultury, tradycji, kiedy ludzie zrozumieją, że są mieszkańcami tego samego kontynentu. W Europie kiedyś to było dość poważne i bardzo odczuwalne. Bycie Europejczykiem uważano za dumę, coś wyjątkowego. Ale dzisiaj nie ma takiego pojęcia, jak Europejczyk.

Pytanie: Co to znaczy, że wszyscy zaczną mówić tym samym językiem?

Odpowiedź: Jeden język – to język serca, kiedy każdy rozumie drugiego nie słowami, a zmysłowo, dlatego że jesteśmy ludźmi jednej Ziemi, jednej kultury, jednej aspiracji. Rozumiemy, dlaczego istniejemy, wszyscy dążymy do tego celu. I stopniowo nasz język między nami, gdy staramy się siebie zrozumieć, naprawdę przybiera taką nową formę, gdy staje się jednym językiem.

Przecież kiedyś istniał na ziemi jeden język. W starożytnym Babilonie język używany przez Babilończyków nazywał się „aramit”, język aramejski.

Oczywiście byłoby świetnie powrócić do jednego języka. Widzimy jak bardzo języki oddzielają ludzi. Następnie, z Babilonu, kiedy ludzie zaczęli się egoistycznie oddzielać od siebie, to egoizm właśnie wytworzył różnicę w językach, mentalności, w podejściu do świata, do życia.

Jeśli zaczniemy ograniczać nasz egoizm i budować nad nim mosty, takie połączenia, które będą ponadegoistyczne, to jakby ponownie zaczniemy mówić i rozumieć się wzajemnie w tym samym języku. Wróci do nas naturalnie.

Pytanie: Dlaczego potrzebne było to rozproszenie po świecie, rozwój narodów, krajów, państw? Aby teraz połączyć się i uzyskać wszechstronność, różnorodność smaków?

Odpowiedź: Aby poprzez rozbicie, podział, separację, oddalenie dojść do takiego stanu, kiedy znów zaczniemy odczuwać potrzebę zjednoczenia. Czyli zgadzamy się być podobni do Stwórcy – jako jedność, wszyscy razem. W tym przypadku jednoczymy się, zaczynamy rozumieć się instynktownie, wewnętrznie, i jak się to mówi, mówimy tym samym językiem.

Pytanie: A co dodatkowo zyskujemy dzięki temu, że mówimy tym samym językiem, że się rozumiemy?

Odpowiedź: Nabywamy wspólnotę uczuć, myśli, tj. serc i rozumu, taką wspólnotę, która pozwala nam poczuć Wyższą Siłę.

Nie chodzi o to, że jesteśmy inni, zaczynamy się jednoczyć i jakoś się rozumieć, zbliżamy się do tego.

Jeśli w zbliżeniu między nami, nad naszymi egoistycznymi sprzecznościami, podziałami, budujemy mosty i jednoczymy się, to w tych połączeniach nad sprzecznościami, gdzie mamy jakby dwa piętra: wewnętrznie – oddzielenie, sprzeczność, nienawiść i z góry, wręcz przeciwnie – połączenie i miłość, wtedy tworzymy specjalne warunki, by zacząć rozumieć Stwórcę.

Dokładnie między tymi dwiema sprzecznościami, przeciwstawnymi siłami, polami: na dole szorstka egoistyczna siła a nad nią – siła altruistyczna, połączenia – zaczynamy odczuwać Stwórcę, Wyższą Siłę, która tworzy obie te siły, polaryzuje je i w taki sposób pozycjonuje się, jako ich źródło.

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 15.09.2019


Ciepłe fale Sukkot

каббалист Михаэль Лайтман Droga do odkrycia Wyższej Siły składa się ze 125 stopni – coraz większego zbliżenia człowieka do Stwórcy. Ale proces ten przebiega w szczególny sposób, ponieważ w trakcie zbliżenia, nagle znów odczuwam jeszcze większą ciemność ukrycia. I znowu ruszam naprzód, przezwyciężając ciemność, ujawniam odkrycie – aby znów być w ciemności.

To jest jak szkoła, w której z każdą klasą nauka staje się coraz poważniejsza i trudniejsza. W pierwszej klasie uczymy się w formie zabawy, w drugiej klasie robi się już trochę trudniej, w trzeciej jeszcze trudniej. Kiedy dochodzimy do starszych klas, nauka staje się bardzo intensywna, a na uniwersytecie – całkiem trudna.

Stopień trudności gwałtownie wzrasta i należy to wziąć pod uwagę. Ale uczymy się pomagać sobie na tej drodze i korzystać z pomocy kabalistów oraz całego zorganizowanego przez nich systemu, który został dla nas przygotowany.

Tak jak w zwykłej nauce, wykorzystujemy wszystkie osiągnięcia począwszy od starożytności, do współczesności. I chociaż jest coraz trudniej robić postępy, to na naukowym froncie pracują dziś miliony ludzi, co wymaga dużych zasobów, materiałów i środkow finansowych, a zatem nauka się rozwija.

Im dalej się poruszamy, tym bardziej rosną wymagania dotyczące pracy, jej ilości i jakości, wymagające masowego uczestnictwa. Dlatego dzisiaj cała ludzkość wkracza w specjalny etap – wielu ludzi odczuwa pustkę życia, którą napełnić można jedynie poszukiwaniem Stwórcy.

Z tego powodu człowiek traci smak życia, który został założony, aby popchnąć go do ujawnienia Wyższej Siły. Człowiek znajdzie napełnienie tylko wtedy, jeśli odkryje źródło życia, które stworzyło go i bawi się z nim w chowanego.

Sukkot to wyjątkowe święto. Jest to czas, kiedy wszyscy, którzy szukają Stwórcy, już zaczynają odczuwać ciepłe fale, objęcia, pochodzące od Niego – i to jest cudowne uczucie. Jak w grze w chowanego, gdzie zbliżając się do miejsca ukrycia również mówi się: „Cieplej, cieplej, bardzo gorąco!”

Sukkot to szczególny czas nawet dla ludzi, którzy na razie jeszcze nie włączyli się w poszukiwanie Wyższej Siły, ale odczuwają już trochę jej brak. Jeśli podczas świąt, w jakiś sposób dołączą do nas: wezmą udział w dyskusjach w kręgach, to poczują, że obecne jest w tym szczególne inspirujące uczucie, które ogarnia cały naród.

Miejmy nadzieję, że razem staniemy się godni poczuć to ciepło i odkrycie!

Z rozmowy o nowym życiu, 05.10.2014


Moje myśli na Twitterze, 18.01.19, cz.2

Starając się zjednoczyć, przyciągamy siłę, która przyciąga nas do centrum grupy. Na zewnątrz pozostaje egoizm każdego z nas. W wielkości przeciwieństw naszych dziesięciu egoizmów (na obwodzie) i łączących się (w środku kręgu) punktów w sercu, określamy swoją wysokość duchową.

Kolejność stanów prowadzących do Stwórcy: miłość do przyjaciół > trwoga > wiara> miłość do Stwórcy.

Tylko w takiej formie można odkryć Stwórcę, inaczej przejdę obok.

Stwórca jest jedyną siłą, którą można odkryć w jedności grupy.

Nie jesteśmy w stanie działać indywidualnie, każdy ze Stwórcą. Każdego działania muszą przechodzić przez grupę, w której centrum ujawnia się istota zwana Stwórcą. Dlatego nazywa się BORE = BO – przyjdź i RE – zobacz, odkryj w jedności nad egoizmem.

Jeśli nie ujawnimy światu jego ego-natury i metody jej naprawy- Kabały, która znajduje się w rękach Żydów, jeśli nie będziemy nauczać świata metody naprawy, aby doprowadzić wszystkich do wiecznego, doskonałego życia będziemy ciągle doświadczać zagrożenia unicestwienia.

@Michael_Laitman


„Izrael i Żydzi – to nasze nieszczęście”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na materiale video z Polski pokazane zostało tak zwane działanie wychowawcze, podczas którego dorośli ciągnęli przez całe miasto wypchaną kukłę Żyda, zbierali dzieci i pokazywali jak należy się z nim obchodzić – czyli bić kijem – i dzieci z przyjemnością to powtarzały.

Jak Pan skomentuje ten przykład, po tym jak w Polsce przyjęto ustawę antysemicką?

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, jakie ustawy przyjmie Polska lub inny kraj. Nie chodzi o to, żeby przyjąć jakąś ustawę. Ona zostanie przyjęta, przegłosowana, dlatego że jest to korzystne, wygodne, konieczne. Lecz nie ma to nic wspólnego z tym, co czują ludzie.

A Polacy czują, że Żydzi są tymi, którzy im przeszkadzają. I nie tylko Polacy. Ogólnie rzecz biorąc oni wyrażają opinię niemal całej ludzkości, która z dnia na dzień coraz bardziej jest tego świadoma. Mam nadzieję, że naprawdę uświadomią sobie do końca, tylko uświadomią sobie to poprawnie.

Faktem jest, że jeśli ludzie znów myślą o tym, jak pobić lub spalić prawdziwych Żydów, to ludzkość pogrąży się w bardzo poważny stan. Będzie gorszy okres niż druga wojna światowa. Druga wojna światowa plus atomowa. Faktycznie światowa, a nie gdzieś w Europie.

Mam nadzieję, że będzie to wyglądać trochę inaczej. Ale to zależy od uświadomienia tego, gdzie leży przyczyna. Wielu wskazuje na religię, jak na przykład Polacy, szczególnie katolicy. Wielu wskazuje na jakieś oszustwa bankowe, na wszystko, co dzieje się z przemysłem, i tak dalej. Wielu wskazuje na jakiś globalny spisek, na ekologię. W ogóle na wszystko, co możliwe. Żydzi są winni wszystkiemu.

I rzeczywiście tak jest! Oto, gdzie leży problem. Żydzi winni są temu, że nie potrafią wyjaśnić światu, co naprawdę się dzieje. Oni muszą to zrozumieć i tylko oni to mogą zrobić.

Nauka Kabały wyjaśnia nam, że w zasadzie klucz do szczęścia ludzkości znajduje się u Żydów. A ponieważ oni, nawet nieświadomie, ale wciąż nie ujawniają tego sekretu – w jaki sposób wszyscy możemy stać się szczęśliwi – to oczywiście są winni.

I nie ma znaczenia, czy to wiedzą, czy nie. Podobnie jak w izbie Papy Carlo, za kominkiem znajdują się złote drzwi, ale musisz się zorientować, musisz wiedzieć, musisz zdjąć zasłonę, znaleźć te drzwi, otworzyć je i wtedy wejdziesz do magicznego kraju. Właśnie tak musimy zrobić.

Ale niestety Żydzi tego nie wiedzą i nie chcą wiedzieć! I to jest problem.

Przeciw naturze antysemityzmu nic zrobić nie możemy. Jest silniejsza od nas, pochodzi z natury! I dlatego ludzie, którzy nienawidzą Żydów, czują, że ich nienawidzą. Możesz ich przekonywać jak chcesz, mimo wszystko to z nich wychodzi na wierzch. I z nich i z ich dzieci, i wnuków, z pokolenia na pokolenie już przez tysiące lat. Tak więc tutaj nie ma żadnych instrukcji, czy przeprosin, aby coś zrobić.

Ale Żydzi tego nie rozumieją. I bez względu na to jak bardzo starasz się im to wyjaśnić – zatykają uszy, nie chcą słyszeć!

Chociaż nauka Kabały jasno wyjaśnia, że jest to prawo natury i należy je odkryć, aby ludzie zrozumieli skąd ono pochodzi. I konieczne jest działanie przeciw temu prawu natury, dlatego że jedno prawo natury jest równoważone przez inne, a nie przez jakieś zakazy. Nie mogę unieważnić żadnego prawa natury. W żaden sposob!

Nienawiść do Żydów jest prawem natury i nie jestem w stanie go unieważnić. Tak jak niemożliwe jest anulowanie prawa grawitacji. Tak samo tutaj. Czasami przejawia się bardziej, czasem mniej, zależy od różnych okresów w historii ludzkości, ale mimo wszystko ono będzie trwać do momentu, dopóki Żydzi nie uświadomią sobie, że istnieje problem, który musimy rozwiązać.

Pytanie: To niesamowite, cały świat jakby krzyczy już: „Bierz go!” Jakie działania w tej chwili należy podjąć? Nie wiedzą ani ci, którzy krzyczą: „Bierz go!“, ani prześladowani. Co się stanie, jakiś cud…?

Odpowiedź: Ale oni nie chcą słuchać – to jest problem! My – kabaliści krzyczymy o tym wszędzie! Staramy się to wyjaśniać. Absolutnie żaden z Żydów nie chce słuchać.

Zamiast tego jadą odpocząć, dobrze się bawić. Są po prostu głusi, głuchoniemi, nie czują, nic nie słyszą! Wydaje im się, że to wszystko minie, że to wszystko jest nierealne, niepoważne. Nie rozumieją jak bardzo jest to poważne!

Poprzedni Holokaust niczego ich nie nauczył. To samo było w Niemczech 80 lat temu. Myśleli: „Ale jak to możliwe?! Przecież jesteśmy tak blisko z Niemcami, razem przez tak wiele stuleci. Ile zrobiliśmy dla siebie nawzajem! Wrośliśmy w ten kraj z muzyką, fizyką, kulturą, literaturą – ze wszystkim” . I rzeczywiście tak było. Ale co dalej?

Pytanie: Więc, co wyrwie ten korek z serca i uszu?

Odpowiedź: Nie wiem. Osobiście z jednej strony jestem po prostu zdesperowany. Z drugiej strony nie mogę zaprzestać swojej misji – próbować to wszystko wyjaśnić i opowiedzieć. Ale z dnia na dzień widzę jak antysemityzm rozpala się coraz bardziej i bardziej.

Komentarz: Niech więc zamiast miecza będzie jakiś pozytywny wpływ, który zwróci wszystkich ku sobie…

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, jaką formę przyjmie rozwiązanie, najważniejsze, żeby je mieć. Izraelczycy tutaj w Izraelu powinni szybko zrozumieć, że cały problem można rozwiązać w bardzo prosty sposób: muszą się zjednoczyć, przestać nienawidzić siebie nawzajem, przestać dzielić naród na części, klany, klasy i tak dalej, muszą być po prostu jedną całością.

I wtedy cały świat się uspokoi. Tylko to wystarczy, aby cały świat się uspokoił. Wyobraź sobie… Jak proste to się wydaje…

Z programu TV „Nowości z Michaelem Laitmanem”, 28.04.2019