Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Zazdrość jest motorem rozwoju

каббалист Михаэль Лайтман Zazdrość jest bardzo silnym i ważnym środkiem postępu duchowego. Oczywiście w naszym świecie również nie można robić postępów, bez zazdrości. Człowiek obserwuje innych i zazdrości nie tylko ludziom, ale nawet zwierzętom: chciałby latać jak ptak i pływać jak ryba w morzu.

Najpierw musimy zobaczyć przykład z zewnątrz, a wtedy nasz egoizm także zostanie zainspirowany nabyciem tych samych umiejętności. Im bardziej rozwinięty jest egoizm w człowieku lub w narodzie, tym bardziej jest on zawistny i zdolny do rozwoju.

Zazdrość to szczególna właściwość, która zmusza nas do pragnienia nie tego, czego rzeczywiście nam brakuje, ale tego, co widzimy u innych. Pomaga nam wyobrazić sobie, jak dobrze byłoby, gdybyśmy otrzymali to samo, co ma sąsiad. Zazdroszczę tego, co ma ktoś inny i też zaczyna mi tego brakować. Dlatego bez zazdrości nie ma postępu.

Bardzo ważne jest, aby teraz przed wielkim kongresem wykorzystać zazdrość, ponieważ by zwiększyć swoje pragnienie, rozpalić w sobie dążenie osiągnięcia wysokiego celu, musimy przejąć pragnienia od innych i połączyć je razem. Do tego konieczna jest zazdrość, która jest charakterystyczna tylko dla człowieka. Zwierzęta praktycznie nie znają zazdrości, a tym bardziej rośliny czy nieożywiona natura.

Tylko na określonym stopniu rozwoju pragnienie otrzymywania przyjemności zaczyna czuć to, co ma bliźni. I nawet jeśli osobiście nie potrzebuję tego samego, co ma inny, ale widzę że on ma dzięki temu przyjemność, mój egoizm również się do tego pali, by to otrzymać i tak samo cieszyć się.

Zwykle im wyższy rozwój, tym większa zdolność do zazdrości, co pomaga rozwijać się szybciej. Dlatego jeśli widzimy, że brakuje nam pragnienia zmierzania do celu stworzenia i realizowania swojego przeznaczenia w życiu, naprawy swojej duszy, to musimy zwrócić się do społeczeństwa, jak powiedziano: „Niech człowiek pomoże bliźniemu”. Każdy może pokazać innym przykład, którego można pozazdrościć i zwiększyć swoje ograniczone pragnienie.

Zazdrość w Kabale to dobra cecha, a nie zła. Dlatego każdy powinien dać innym powód do zazdrości, dzięki której pragnienie otrzymywania przyjemności wyrośnie i pozwoli nam szybko osiągnąć wysoki cel. Zazdroszcząc przyjacielowi, nie chcę go w żaden sposób umniejszać, żeby też nie miał tego, czego nie mam ja. Cieszę się, że mogę przejąć od niego dodatkowe pragnienia i działania.

Zazdrość dawniej prowadziła do wojen. Jednak teraz musimy nauczyć się właściwie wykorzystywać zazdrość, żeby zamiast wojen walczyć ze sobą nawzajem o to, aby podnieść się ponad zazdrością i zmierzać w kierunku wspólnego celu.

Z lekcji na temat „Zazdrości”


Od wiary do prawdy

каббалист Михаэль Лайтман Należy dążyć do tego, aby zobaczyć przyjaciela jako wielkiego człowieka swojego pokolenia w realny, namacalny sposób, co nazywa się „wewnątrz wiedzy” takim, jak jest on w rzeczywistości, a nie tak, jak przedstawia go nasz egoizm. Ponieważ egoizm zawsze chce czuć się lepiej i wygodniej, dlatego instynktownie poniża wszystkich wokół, aby być na szczycie. Dla niego najważniejsze jest panowanie.

Dlatego przyjęcie myśli o konieczności zjednoczenia się z przyjaciółmi, jako środka do osiągnięcia połączenia ze Stwórcą jest możliwe tylko dzięki wierze ponad wiedzę, oczywiście nie widzimy się wzajemnie w prawdziwej formie. Tylko na podstawie tego niewielkiego zewnętrznego kryterium: dążenia człowieka do tego samego celu, jego gotowości, aby przyjąć wszystkie warunki niezbędne do jego osiągnięcia, zaczynamy odnosić się do niego jak do przyjaciela, jak do środka połączenia ze Stwórcą.

Na podstawie takich zewnętrznych znaków postanawiamy rozpocząć pracę nad swoim stosunkiem do tego człowieka. Jeśli jest gotowy do wspólnej pracy, to anulujemy wszystkie inne pretensje, które zwykle pokazuje nam nasz egoizm, i zaczynamy zbliżać się do człowieka, łączyć się, aby namacalnie ujawnić nasze połączenie, a nie tylko przez wiarę ponad rozum.

Na miarę tego jak osiągamy prawdziwe, zmysłowe połączenie, zbliżamy się do zbudowania duchowego naczynia, w którym odkrywa się Stwórca. Połączenie może powstać ponad wiedzą, w momencie, gdy nie wydaje mi się, że przyjaciel jest tego wart, ale ja mimo to łączę się z nim. Używam tego jako środka, co nazywa się okresem przygotowania, kiedy cenię przyjaciół nie dlatego, że widzę ich wielkimi. Zgodnie z moimi odczuciami jestem powyżej nich, ale wznoszę się ponad swoje odczucia, nie zgadzam się z nimi i wyobrażam sobie przyjaciół jako wielkich.

Aby przejść od wiary ponad wiedzą do wiedzy, czyli naprawdę cenić przyjaciół, muszę koniecznie naprawić swoje postrzeganie. Naprawa polega na tym, że zaczynamy pracować nad naszym połączeniem, mimo przeciwnych opinii. Budujemy takie społeczeństwo, w którym każdy inspiruje innych poczuciem wielkości grupy i celu.

Pracując razem przyciągamy światło, które przywraca do źródła, i w efekcie z wiary ponad wiedzę przechodzimy do wewnątrz wiedzy i tak wznosimy się coraz wyżej i wyżej. Oczywiście każde kolejne stopnie są coraz trudniejsze. Z początku przyjaciele wydawali mi się w porządku: pod pewnymi względami złymi, w czymś dobrymi. Kiedy trzeba było wznieść się ponad wiedzę, z łatwością mogłem to zrobić i przyjąć ich jako równych, współtowarzyszy w drodze, albo nawet wielkich ludzi pokolenia. Ich cel wydawał mi się ważny podobnie jak oni sami.

Ale potem przyszło obciążenie serca i odkryłem w nich wiele wad. Coraz trudniej było mi uznać ich za wielkich i widzieć za nimi Stwórcę, rozgrzewać siebie tak, aby nie dostrzegać nikogo oprócz przyjaciół, aby przyjaciele stali się dla mnie wszystkim. Za każdym razem jest to coraz trudniejsze, aby w końcu przezwyciężyć te przeszkody i wypełnić wyznaczoną mi miarę.

Wtedy wszystkie moje wysiłki, aby wyjść ponad wiedzę przechodzą w wiedzę, przekształcają się we właściwe naczynie, wewnątrz którego następuje pierwsze odkrycie prawdziwej właściwości obdarzania, czyli człowiek napełnienia się uczuciem Stwórcy.

W taki sposób, zasada wiary ponad wiedzę zawsze działa pomiędzy stopniami, przy wznoszeniu się z jednego na drugi. Ale przy budowaniu swojego naczynia, powinniśmy maksymalnie dążyć do tego, aby przenieść je wewnątrz wiedzy.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Jak nabywane są właściwości duchowe?

каббалист Михаэль ЛайтманDzięki połączeniu przyjaciół możliwe jest osiągnięcie nowych właściwości, dzięki którym będą mogli dojść do scalenia się ze Stwórcą. [Rabasz. Artykuł 21 (1986) „O wierze ponad wiedzę”]

We mnie nie ma tych właściwości, z którymi mogę odkryć Stwórcę i połączyć się z Nim. Te właściwości mają moi przyjaciele.

Ja – to Malchut, która musi wchłonąć w siebie właściwości dziewięciu pierwszych sefirot. A można to osiągnąć tylko wtedy, gdy Malchut uczyni na siebie skrócenie, to znaczy ograniczy się w swoim egoizmie i poświęci dla wzmocnienia więzi z dziewięcioma pierwszymi sefirot. To jest praca Malchut.

Dlatego nie mamy innej możliwości, by dojść do stworzenia naczynia, które będzie w stanie odkryć Stwórcę, jak od połączenia przyjaciół do połączenia się ze Stwórcą.

A wszystko to może być tylko wtedy, jeśli człowiek widzi w przyjaciołach zalety. Wtedy może uczyć się z ich działań, patrząc na nich. Ale jeśli widzi, że jest bardziej zdolny od przyjaciół, nie będzie już mógł niczego od nich otrzymać, ani też naturalnie, zbliżyć się do Stwórcy. Nie będzie miał tych właściwości, dzięki którym można przybliżyć się do Stwórcy.

Oznacza to, że nie mogę ujawnić Stwórcy w swoich właściwościach. Tylko jeśli anuluję się w stosunku do przyjaciół i wchłonę w siebie ich właściwości. I tak wszyscy.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


Pokochać grupę

каббалист Михаэль Лайтман Przy tworzeniu prawidłowego otoczenia istnieje wiele szczegółów, ale ogólnie, to działanie nazywa się miłością. Dlaczego nie nazywa się tego władzą, rozkazem lub kompromisem, porozumieniem? Dlaczego nazywa się to miłością? Przecież to najmniej konkretna rzecz, na której można byłoby polegać.

Wybrać grupę, aby ją pokochać?! Nie czuję, że robię coś, co zmienia życie, że dzięki miłości mogę na pewno zmienić przyjaciół, czy ustawić ich tak, aby na mnie wpływali. Miłość wydaje się zbyt delikatną siłą, by zarządzać moim przeznaczeniem, moim życiem.

Wszystko wynika z tego, że nie wiemy, że nie powinniśmy kierować niczym, oprócz własnego odniesienia do otoczenia. A dokładne kierowanie swoim odniesieniem nazywa się właśnie miłością.

To bardzo różni się od tej miłości, którą znamy w tym świecie między stworzeniami na zwierzęcym i ludzkim poziomie: między rodzicami, między ludźmi. Ta miłość jest zupełnie inna i dlatego nie jest odczuwana. Nie dostrzegamy, że kabalista siedzący w jakimś kącie ma miłość w odniesieniu do ludzkości. Jest to ukryte, tak jak Stwórca jest ukryty wobec ludzkości.

Te właściwości są duchowe, i można je dostrzec jedynie poprzez podobieństwo do nich. Dowolne zjawisko natury, materialne czy duchowe, postrzegamy tylko wtedy, gdy w tym kto je odbiera, istnieje taka sama właściwość. W stopniu, w jakim jest podobny do tego, co znajduje się w jego otoczeniu, w takim to odczuwa.

Jeśli człowiek nie ma żadnego związku z określonym zjawiskiem, nie może go postrzegać. Dlatego nie postrzegamy relacji, sił, znajdujących się ponad tym światem. Nie rozumiemy, co to znaczy, że Stwórca kocha świat miłością absolutną. Nie wiemy nawet, co naprawdę oznacza samo słowo, miłość.

Z lekcji do artykułu Rabasza „Człowiek jest drzewem na polu”, 02.02.2026


Naczynie do otrzymania światła

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Rabasz napisał: „Cierpienie, które odczuwa człowiek, jest naczyniem, w którym można otrzymać światło, jeśli uwolni się od cierpienia” (artykuł „Błogosławieństwo poprzez dokonanie cudu”). Jak mogę uwolnić się od cierpienia jeszcze zanim otrzymałem światło? Myślałem, że to właśnie światło uwalnia nas od cierpienia.

Odpowiedź: Naczynie do otrzymania światła – nie jest pragnieniem napełnienia siebie przyjemnościami, a pragnieniem odczuwania jak inni czerpią przyjemność ode mnie. W tym tkwi moje zadowolenie. Ale ja nie pracuję dla przyjemności. Dla mnie przyjemność jest jedynie znakiem, miarą tego, że rzeczywiście osiągnąłem zdolność obdarzania bliźniego.

To właśnie znaczy „uwolnić się od cierpienia”, ponieważ już nie myślę o sobie. Dbam tylko o to, co jest poza mną, i dzięki temu mogę odkryć Stwórcę. To cierpienia miłości – odczuwane gdy jeszcze nie znajduje się w pragnieniu obdarzania.

Cierpię z tego powodu, a nie z powodu samego siebie. Jeśli natomiast cierpisz z powodu samego siebie, pozostajesz w świecie materialnym i nie kierujesz się ku Stwórcy. Kierunek ku Stwórcy oznacza, że pragniesz być taki, jak On, utożsamiasz się z Nim, bierzesz z Niego przykład. Przede wszystkim być podobnym do Stwórcy oznacza myśleć o tym, co jest poza tobą.

Moje cierpienia stają się zupełnie inne, przemieniają się w cierpienia miłości wynikające z powodu mojej niezdolności obdarzania bliźniego i z powodu obawy, że kiedy obdarzam, robię to dla siebie, a nie dla jego dobra, nie dla obdarzania, nie bezinteresownie. Proszę Stwórcę o siłę, która pomoże mi stać się taki, jak On.

Pytanie: Czy Stwórca zawsze pomaga w takim przypadku?

Odpowiedź: Jeśli rzeczywiście o to poprosisz, On z pewnością pomoże. Pewnie nigdy nie prosiłeś. Musisz tylko pragnąć stać się do Niego podobny, choćby w jakiejś mierze.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Chwila, łącząca przeszłość i przyszłość

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek powinien odczuwać, że wszystkie czasy przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, zawierają się w obecnej chwili, to znaczy myśleć o tym, do czego teraz dąży i jak połączyć wszystkie przyczyny z działaniem, które teraz zamierza wykonać.

Łączę przeszłość i przyszłość z czasem teraźniejszym i na tej podstawie odnajduję najwłaściwsze działanie dla swojego postępu. Wszystko zależy od mojej intencji, ponieważ teraz chcę wykonać działanie, w którym wszystkie czasy, wszystkie działania i możliwości zbiorą się w jeden wysiłek dla zjednoczenia.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Nagroda kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy powinienem pracować nie dla nagrody, nie dla siebie, kiedy nie chcę niczego otrzymywać?

Odpowiedź: Nie, pracujesz po to, aby otrzymać nagrodę. Ale jaką? Aby móc obdarzać Stwórcę.

Pytanie: Rozumiem to tak, że obdarzać Stwórcę oznacza podejmowanie wysiłku i sprawianie Mu radości swoją pracą.

Odpowiedź: Nie, nie powinieneś tworzyć własnych wniosków. Musisz czytać, co jest napisane w pierwotnych źródłach, w przeciwnym razie twoje zrozumienie przerodzi się w taką filozofię, że nie będziesz wiedział, gdzie jesteś. Naszą nagrodą jest nabycie właściwości obdarzania, upodobnienie się do Stwórcy.

Pytanie: I dla takiej nagrody mam krzyczeć?

Odpowiedź: Tak, musisz otrzymać od grupy odczucie ważności, konieczności tej nagrody, tak bardzo, by żyć wyłącznie dla niej. A wszystko pozostałe, to wyłącznie twój ziemski egoizm.

Z lekcji „Przygotowania do kongresu”


Złudzenie czasu

каббалист Михаэль Лайтман Naprawa, której musimy dokonać, dzieli się na wiele działań, drobnych elementów, stopniowych zmian, które tworzą w nas poczucie czasu. Czas powstaje w wyniku tego, że dzisiaj pracujemy, a dopiero jutro spodziewamy się zapłaty. Jeśli człowiek tak to odczuwa, to na tym właśnie polega wada.

Naprawa polega na wyobrażeniu sobie, że znajdujemy się już teraz w doskonałym, naprawionym stanie, w którym istnieje pełna obfitość.

Brakuje jedynie odpowiedniego obłóczenia światła – naszej postawy, intencji, właściwości obdarzania. Gdy człowiek ją osiąga, odkrywa, że ukrycie istniało tylko w odniesieniu do niego, że zawsze był zanurzony w Świetle Nieskończoności, lecz nie potrafił tego zrozumieć i odczuć.

Wszystko dlatego, że człowiek nie doceniał właściwości obdarzania, uznając jej wartość za zerową, albo nawet mniejszą od zera. Dlatego nie odczuwał jej, a wręcz doświadczył właściwości przeciwnej: zamiast altruizmu, obdarzania – pojawiło się otrzymywanie, egoizm.

Dlatego cała nasza praca polega na tym, aby samą pracę uczynić nagrodą. Każda chwila, w której dana jest możliwość włożenia wysiłku, pozwala przyciągnąć dodatkowe światło, przywracające do źródła.

W taki sposób nabywa się jeszcze więcej właściwości obdarzania i można dziękować za odkryte zło, jako za wskaźnik miejsca, wymagającego naprawy, w którym z naszej strony brakuje obdarzania.

Z lekcji według listu Baal HaSulama


Skok w dobrą przyszłość

каббалист Михаэль Лайтман Różnica między czasami: przeszłością, teraźniejszością i przyszłością polega jedynie na sile naszego zjednoczenia. Jeśli się jednoczymy, to kompresujemy czas i robimy skok w przyszłość.

W istocie, czasu nie ma! Tylko zgodnie z naszym wewnętrznym wysiłkiem, aby się zjednoczyć, ujawniamy nasze bardziej naprawione stany. To właśnie oznacza, że istniejemy w czasie.

Z lekcji według artykułu Rabasza 


Nie ma prośby, nie ma zmian

каббалист Михаэль Лайтман Praca powinna koncentrować się na modlitwie, aby uczynić swoją prośbę jak najbardziej właściwą i precyzyjną, zgodnie z tym maksimum, które jesteśmy w stanie wydobyć ze swojego stanu. W każdej chwili należy starać się precyzyjnie określić właściwą prośbę, uwzględniając jej kierunek, siłę i charakter. To jest najważniejsze.

Jeśli sprawdzimy siebie, to zobaczymy, że nie prosimy Stwórcy. A nawet jeśli prosimy, to dla siebie, użalając się nad swoim osobistym stanem. I oczywiście jest to przejaw największego egoizmu.

Zwykli ludzie tego świata, którzy nie zajmują się Kabałą, znajdują się w lepszym stanie niż my. Ponieważ nie żądają od Stwórcy aby zmienił, ulepszył, naprawił to, co uczynił z nimi, nie sprzeciwiając się Mu. Po prostu przyjmują wszystko takie, jakie jest, pozostając w oderwaniu od Stwórcy.

Ale przynajmniej nie przychodzą do Niego z żądaniami i pretensjami, pytając o należną im nagrodę. A takie żądanie jest absolutnie przeciwne prawidłowej modlitwie. Zorganizować w sobie taką przemianę, aby umieć prosić prawidłowo, można jedynie dzięki pracy w grupie. Człowiek nie jest w stanie utrzymać się sam w tym procesie.

Jeśli jest sam, ponownie upada w swój egoizm, zaczyna przypisywać wszystko sobie i domagać się. Sam nie ma żadnych środków by właściwie sformować i uporządkować swoje zwrócenie się do Stwórcy. Jest to możliwe tylko z pomocą wspólnej modlitwy.

Warto zdobyć bardzo dokładne spojrzenie na wszystkie te pojęcia: jeśli nie otrzymujemy zmian na naszej drodze, oznacza to, że o nie nie prosimy. Ponieważ duchowy postęp dokonuje się tylko poprzez ujawnienie wcześniej powstałej potrzeby, prośby.

Z lekcji według artykułu Rabasza