Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Święto darowania Tory

каббалист Михаэль Лайтман Nie ma większego święta niż święto otrzymania Tory. Gdyby bowiem nie Tora, pozostałaby nam tylko zwierzęca egzystencja „dopóki Ziemia się obraca”. Ale otrzymaliśmy możliwość wykorzystania wyższej siły i z jej pomocą wejścia w wyższy wymiar, by kontynuować naszą egzystencję, żyć w wymiarze duchowym.

Z tego świata, tej rzeczywistości, którą teraz odczuwamy, możemy płynnie przejść w nowy stan, do innego świata, wymiaru, który nie jest związany z planetą Ziemią i tym Wszechświatem. Możemy odkryć, że istniejemy w formie wiecznej, doskonałej, pełnej harmonii, bez ograniczeń świata materialnego.

Z pomocą wyższej siły otworzy się dla nas przejście z naszego świata, tego wadliwego życia, do doskonałej egzystencji. Środek przejścia z naszego wymiaru do wyższego nazywa się „Torą” – szczególną siłą, która stopniowo zmienia nas, w kierunku nowego stanu – i w miarę naszej zmiany, płynnie przechodzimy do niego.

Dopóki wszystkie moje „ziemskie”, czyli egoistyczne właściwości nie zmienią się na duchowe, altruistyczne. Człowiek otrzymuje możliwość przejścia do wiecznego i doskonałego istnienia. Dlatego otrzymanie takiej możliwości jest najważniejszym wydarzeniem w naszym życiu, jest prawdziwym świętem!

Z lekcji według artykułu Rabasza


Narodziny chisaronu

каббалист Михаэль Лайтман Rozwój pragnienia otrzymywania może odbywać się w jego naturalnym środowisku. Ale jest jeszcze inne, nieznane środowisko, nowe otoczenie. Jak popchnąć człowieka do rozwoju w kierunku innego środowiska? Oczywiście, dostaje pragnienie z góry.

Człowiek dostaje pragnienie do przyjemności, których brakuje w tym małym środowisku, w którym się urodził (w tym świecie), i to nazywa się „mężczyzna“ (Stwórca), który pocznie (zasieje)”. „Stwórca pierwszy zasiewa”, to znaczy daje człowiekowi przebudzenie do duchowości.

Oczywiście, przebudzenie do wyższego świata nie może pojawić się w człowieku samo z siebie. Objawia się tylko za pośrednictwem świateł, które oświetlają reszimot. W człowieku nagle pojawia się pragnienie do czegoś, co znajduje się poza granicami tego świata. I wtedy, jak głosi powiedzenie: „Stwórca, który zasiewa pierwszy, rodzi dziewczynkę (nekewa)” – czyli chisaron do duchowości.

To właśnie odczuwa człowiek i w rezultacie zaczyna podejmować wysiłki, aby realizować i napełnić ten brak. Szuka, biega tu i tam, zaczyna się uczyć, trafia do właściwego środowiska, szuka różnych sposobów i działań, aby napełnić swój chisaron. I tak, aż zacznie widzieć siebie działającego w kierunku osiągnięcia napełnienia.

Stopniowo, jako rezultat wieloletnich wysiłków, człowiek rozumie, że pragnienie otrzymywania, choć otrzymane z góry, nie posiada tych właściwości, formy, obrazu koniecznych dla jego napełnienia. To pragnienie znajduje się w nas, ale nie nadaje się do napełnienia, znajdującego się poza granicami tego świata, ponieważ poza nim, zarówno kli jak i napełnienie są zupełnie inne. I właśnie te brakujące dane musimy nabyć.

Stopniowo człowiekowi odkrywa się, że pragnienie dane mu z góry nie jest ukierunkowane na duchowość. I to pomimo faktu, że jakoby narodził się w nim chisaron („dziewczynka”). Stwórca umieścił w nas pewne nieuformowane pragnienie do napełnienia, które znajduje się poza naszym zasięgiem, i to pragnienie musi zostać zrealizowane w zupełnie innym naczyniu – naczyniu obdarzania. Chisaron powinien napełnić się przyjemnością z obdarzania Stwórcy.

A kiedy człowiek osiąga zrozumienie, że potrzebuje nowego chisaronu, a nie napełnienia, wtedy możemy powiedzieć, że Stwórca, mężczyzna, zasieje i urodziła się dziewczynka (nekewa). To znaczy, że w wyniku długich poszukiwań człowiekowi wyjaśnia się, że brakuje mu nie napełnienia, lecz pragnienia obdarzania. I to pragnienie obdarzania, które powstało w nim, jest prawdziwym chisaronem, który się narodzil.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 14.05.2026


Łączyć się ze Stwórcą w każdym działaniu

каббалист Михаэль Лайтман Powinniśmy wnosić do każdego swojego działania zasadę „nie ma nikogo oprócz Niego”. Dzięki temu już znajdujemy się ze Stwórcą w jedności, co prawda na określonym poziomie, ale jednak w zjednoczeniu.

Będziemy poznawać Go w coraz bardziej świadomej i odczuwalnej formie, niż tej pory, aż odkryje się w całej swojej pełni, co nazywa się Ostateczną Naprawą, Światem Nieskończoności, i co jest naszym celem. Ale jak się to odkryje? Właśnie poprzez drobne działania. Co teraz robię? Czy rozumiem, że to, co teraz robię, wynika albo z braku połączenia ze Stwórcą, albo z obecności tego połączenia?

Nawet okłamuj sam siebie, że musisz to robić. Na przykład, jestem zmuszony kraść. Jeśli nie kradnę, nie będę miał co jeść, zabraknie mi siły, energii, nie będę mógł zaspokoić swoich potrzeb, ani się uczyć. Człowiek wymyśla najróżniejsze usprawiedliwienia, nawet dla niezbyt dobrych działań.

Ale na razie to nie ma znaczenia, ponieważ człowiek nie może postąpić inaczej. Nawet w taki sposób łączy się ze Stwórcą. Musi wprowadzić Stwórcę do środka. Nie ukrywajcie tego przed sobą. W przeciwnym razie jest to tak, jakbyś wykreślał Stwórcę z jakiejś części swojego życia, usuwał Go stamtąd. Nie! On zawsze jest obecny we wszystkich nawet niezbyt dobrych moich działaniach.

Pytanie: Co to znaczy wprowadzić Stwórcę do środka? Myśleć o Nim?

Odpowiedź: Tak! Myśl! A zobaczysz, jak bardzo nagle w tych działaniach, zaczniesz zachowywać się inaczej. Stwórca zgadza się na to, aby zamiast być przed tobą ukrytym, stał się przez ciebie poszukiwany w każdym miejscu, gdziekolwiek się znajdujesz. Nie ma nic gorszego niż wymazywanie Go z pola widzenia. Zaproś Go do najgorszego, najbardziej nieprzyzwoitego, najbardziej nieuczciwego działania.

Rabasz napisał o tym: kiedy człowiek żałuje, że wyszedł ze świętości, postanawia, że od tej chwili, będzie ze wszystkich sił starał się, aby to nie powtórzyło się.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026


Między władzą wielu a władzą Jedynego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak być pod wpływem nauczyciela, aby dzięki temu przejść pod władzę wyższego?

Odpowiedź: W tym celu trzeba być w jedności z przyjaciółmi, a następnie porównywać jak bardzo jesteś związany z nimi, z nauczycielem i ze Stwórcą. Wszystko łączy się razem: Izrael, Tora i Stwórca – to jedna całość.

Pytanie: W artykule Szamati „Jaka powinna być miara wiary w nauczyciela?” Baal HaSulam napisał, że istnieje władza wielu i istnieje władza Stwórcy, władza Jedynego. Zgodnie z radą nauczyciela, musimy być w doskonałości, w połączeniu. Jak w każdej chwili przeciwstawić władzę Stwórcy, władzy wielu?

Odpowiedź: Cały czas o tym myśleć.

Pytanie: Czy możemy w tej walce zwyciężyć, stale zmieniając „władzę wielu” nad nami i ostatecznie osiągnąć „razem”?

Odpowiedź: Oczywiście! Zresztą, to wcale nie jest takie trudne. Trudniej jest zacząć i się zorganizować, a potem iść naprzód to już nie jest problem. To znaczy, oczywiście że problem, ale już nie tak wielka praca.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Stwórca nie jest osobą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak człowiek formuje w sobie właściwość obdarzania?

Odpowiedź: Nie ma Stwórcy bez stworzenia. A Stwórca jest właśnie tą właściwością obdarzania, którą formujemy. Jeśli jej nie uformujemy, nie ma Stwórcy. A co jest? Istnieje Jego niepoznawalna istota, Acmuto, pierwotny korzeń wszystkiego co istnieje, całkowicie niezwiązany z nami. Formujemy, stwarzamy Stwórcę, wkładając wysiłki i wytwarzając właściwość obdarzania. Generujemy tę właściwość poprzez wspólną pracę między nami. Jeśli ją zrealizujemy, zrodzimy ją, wtedy będzie nazywać się „Stwórcą”.

Duchowy parcuf, który zbudujemy w relacjach między nami, to nasze pragnienie otrzymywania, które ograniczyliśmy, napełniliśmy odbitym światłem, pragnieniem obdarzania, i w konsekwencji, odkryliśmy wewnątrz właściwość obdarzania, która nazywa się „Stwórcą”. Innymi słowy, „Stwórca” – to światło NaRaNCHaJ, które odkrywamy w naszych duchowych naczyniach, naprawionych na obdarzanie.

W rzeczywistości „Stwórca” – to ogólne światło NaRaNCHaJ, które ostatecznie osiągniemy. Tak napisał Baal HaSulam: ogólne światło NaRaNCHaJ, napełniające Malchut świata Nieskończoności, nazywa się „Stwórcą”. A mniejsze części na pośrednich etapach, są miarami Jego poznania.

Stwórca nie jest osobą, nie ma indywidualnych cech, nie ma obrazu. Dlatego nie ma do kogo się zwrócić – sam Go tworzysz. Stwórca nie ma formy, to ty sam nadajesz Mu formę. Nad swoim pragnieniem otrzymywania, stawiasz odpowiednie pragnienie obdarzania, to właśnie oznacza, że stworzyłeś Stwórcę. Inaczej się nie da. Jeśli uważasz, że Stwórca ma formę jeszcze zanim sam ją ukształtowałeś, oznacza to, że oddajesz cześć jakiemuś obrazowi, bożkowi. To właśnie jest „obca praca” – bałwochwalstwo.

Takie są zasady prawidłowego stosunku do natury. Dlatego nie wolno wyobrażać sobie rozmaitych obrazów i podobizn. To było pierwsze odkrycie Abrahama, kiedy „rozbił bożki”, to znaczy zrozumiał, że sam formuje siłę obdarzania. A do tego czasu istnieje jedynie pewien pierwotny korzeń, którego w żaden sposób nie można sobie wyobrazić.

Z lekcji przed kongresem w Toronto


„Ty nas wybrałeś”

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Rabasza “Ty nas wybrałeś”: Zabronione jest nauczanie Tory bałwochwalców, czyli egoistycznych pragnień wewnątrz samego człowieka, które nazywane są „narody świata“. A „zabronione“ w Kabale oznacza „niemożliwe“. Ponieważ Tora realizuje się tylko w tym, kto uśmierca siebie dla niej, to znaczy anuluje swoje „ja“ i pragnie przylgnąć do Stwórcy. I wtedy Stwórca daje mu Torę w darze.

Tylko w tym sensie powiedziano „Ty nas wybrałeś i zapragnąłeś nas”. Dlatego człowiek, który mówi, że został wybrany przez Stwórcę, powinien cenić i szanować właściwość Izrael w sobie oraz odrzucić pozostałe pragnienia „narodów świata“.

Należy troszczyć się o to, aby te właściwości, które przybliżają człowieka do duchowości, zawsze były w nim wyróżnione i przemawiały w nim, a wszystkie pozostałe właściwości powinny być tłumione. Wtedy jego wewnętrzna struktura stanie się podobna do duchowego parcufa w tych właściwościach, które przejmuje od otoczenia.

Tylko w nich może otrzymać Torę, ponieważ są to te same pragnienia, które powstały w wyniku połączenia – pragnienia obdarzania, wypływające z jedności. Natomiast jeśli są to jego osobiste właściwości, to naturalnie będą egoistyczne. Człowiek nigdy nie będzie mógł odczuć w nich prawdy, i dlatego nie można z nimi duchowo się rozwijać.

Jeżeli człowiek podejmuje decyzję, że tylko pragnienia, otrzymane od społeczeństwa, są pragnieniami jego duszy, wtedy rozumie, że inaczej nie da się rozwijać, a wszystko co posiada poza tą iskrą, jest „krzywe“ (brzmi tak samo jak „bałwochwalca“), a nie proste. W taki sposób dochodzi do stworzenia w sobie prawidłowego naczynia, uświadamia sobie, że wszystkie jego osobiste pragnienia są wadliwe.

Z przygotowania do lekcji


Połączenie z prawdą

каббалист Михаэль Лайтман Przeszkody są pomocą przeciw egoizmowi, ponieważ jeśli człowiek łączy je ze Stwórcą, wtedy stają się skuteczne. Kiedy otrzymuję uderzenia, odbieram to jako coś trudnego. Ale jeśli otrzymuję uderzenia i widzę Tego, który mi je posyła, wtedy myślę: „Widocznie jest jakieś uzasadnienie i otrzymam za to nagrodę, zacznę duchowo się rozwijać”.

Tak to jest odbierane, ale nie dlatego, że uderzenia stają się dla mnie czymś słodkim. Po prostu następuje połączenie z prawdą.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026


Rola umysłu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Baal HaSulama „Jaka powinna być miara wiary w nauczyciela” jest powiedziane, że mają oczy, ale nie widzą, gdzie „u nich” oznacza, że do czasu gdy człowiek znajduje się we władzy wielu, nazywa się „u nich” i nie widzą prawdy. Kto to jest wielu? Czy to jest nasze fizyczne środowisko, które jest dalekie od prawdy?

Odpowiedź: Nie, to my sami, władza naszego egoizmu, która nie pozwala nam zobaczyć prawdy.

Pytanie: Co zatem musi się wydarzyć w umyśle, aby zrozumiał, że istnieje jedna prawda? Czy w tej kwestii jest jakiś udział rozumu, czy tylko Stwórca decyduje o wszystkim?

Odpowiedź: Nie, o wszystkim decydujesz ty, gdy prosisz Stwórcę. Na tym polega rola rozumu.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Radość z wiary w Nauczyciela

каббалист Михаэль Лайтман 0-РабашBywają takie stany, kiedy uczeń myśli, że jest mądrzejszy od nauczyciela i że w czymś lepiej się orientuje od niego. Uważa, że może mieć własne zdanie na temat pracy duchowej.

Zapomina, że „błędy mędrców są twórcze, a twórczość młodych jest destrukcyjna”. Wydaje się uczniowi, że z racjonalnego punktu widzenia ma rację, a nauczyciel w wielu sprawach myli się, albo może nie jest wystarczająco poinformowany. Ale duchowość różni się od materialnego i człowiek, który jest w duchowości, nie może się mylić.

Nawet jeśli dzisiaj wydaje ci się, że nauczyciel myli się, w perspektywie tak nie jest. To tak jak dziecko myśli, że krawiec niszczy tkaninę, rozcinając ją na kawałki, a dorosły rozumie, że z tego powstanie ubranie. Człowiek, który chce robić postępy w duchowości, musi iść z wiarą powyżej wiedzy, mimo że widzi błędy w działaniach nauczyciela.

Cała natura jest podzielona na poziomy i człowiek, który znajduje się na wyższym poziomie, ma z pewnością rację. A widoczne błędy nauczyciela są twoimi błędami! Dlatego też potrzebujemy wiary. Wiara oznacza, że pracuję nie z moim rozumem, a z rozumem wyższego. Anuluję się przed nim i z radością przyjmuję to, co przychodzi do mnie. Być może na moim poziomie wydaje mi się to nieprawidłowe, ale kiedy wzniosę się na wyższy poziom, to odkryję, że jest to prawda.

Wszystko zależy od tego, czy człowiek jest gotowy, by to przyjąć. Niektórych to wzmacnia, ponieważ rozumieją, że to jest dobry znak i należy zgodzić się z wyższym zarządzaniem. Inni nie mogą opanować swojego egoizmu i oddalają się od drogi do celu. Właśnie tak jest powiedziane: „Tam gdzie sprawiedliwy idzie do przodu, grzesznik cofa się“.

Nie można przejść na wyższy poziom, nie przyjmując go z wiarą powyżej wiedzy wobec nauczyciela i grupy. Przyjmuję wszystko, co jest w nich, anuluję siebie. To się nazywa być „chafec chesed” – nic nie chcieć dla siebie. Jest to pierwsza naprawa. Od najniższego do najwyższego stopnia zawsze powinieneś poruszać się, nabywając poziom „chafec chesed” w odniesieniu do wyższego stopnia. To się nazywa rozwijać się z wiarą powyżej wiedzy.

Oznaką wiary jest radość! Jesteś „zadowolony ze swojego losu” i chcesz zgodzić się z nauczycielem, z grupą i Stwórcą – niczego więcej nie pragniesz! Cieszysz się, ponieważ zgadzasz się z nimi. Oznacza to, że osiągnąłeś naprawę i możesz przejść na wyższy stopień. Twój egoizm uspokoił się i teraz musisz otrzymywać dodatkowe przeszkody, aby naprawiając je, otrzymać w nich światło Chochma. A to już jest o wiele trudniejsze.

Teraz musisz zacząć obdarzać – nie tylko zgadzać się z nauczycielem i grupą, a pracować z ich pragnieniem zamiast swoim. Twoje pragnienie musi służyć ich pragnieniom, a to jest zawsze przeciwieństwem! Musimy przejść przez kilka radykalnych zmian w swoim egoizmie! Dlatego też stopień wiary w nauczyciela określa wysokość poziomu ucznia.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Sami tworzymy Stwórcę

каббалист Михаэль ЛайтманBałwochwalcą jest ten, kto kłania się swojemu egoizmowi, czyniąc z niego bożka. Narody świata, które malują ikony i tworzą posągi, nie są uważane za bałwochwalców, ponieważ nie wiedzą, że ich pierwotną naturą jest egoizm. Innymi słowy, jedni tworzą materialne obrazy, a inni robią to w postaci wyobrażeń umysłowych.

Zapytajcie dowolnego Żyda, dlaczego zamyka oczy podczas wypowiadania modlitwy „Szma Israel” – „Słuchaj, Izraelu, nasz Stwórca, Stwórca jest Jeden”? Nie wie. Nawet nie rozumie, że robi to dlatego, iż człowiek nie powinien sobie wyobrażać absolutnie żadnego obrazu!

Stwórca – właściwość obdarzania i miłości, istnieje tylko w naszym wewnętrznym, właściwym pragnieniu, i możemy odkryć tę właściwość tylko zgodnie z naszym pragnieniem. A poza tym w ogóle Go nie ma! Nigdzie nie istnieje, nawet w postaci otaczającego światła. Po prostu my tak mówimy, aby choć w jakiś sposób wyrazić duchowe właściwości materialnym językiem.

Stwórca – to Bore („bo” – przyjdź, „re” – zobacz). W takim stopniu, w jakim dochodzisz do swojego kli (naczynia), możesz Go odkryć. A poza naczyniem On nie istnieje. Nie da się tego wyjaśnić zwykłemu człowiekowi. Uważa on, że skoro wierzy, to znaczy że Stwórca istnieje.

W rzeczywistości istota wiary nie polega na tym. Sami tworzymy Stwórcę, który pojawia się w nas z pewnego transcendentalnego wymiaru, zgodnie z naszymi właściwościami.

Z lekcji na temat „Grupa i rozpowszechnianie”