Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Na prostej fali ku Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Z listu Baal HaSulama do uczniów (nr 52): „Wzywajcie Go, póki jest blisko” – bo kiedy wzywacie Stwórcę, prosząc Go, by zbliżył was do Siebie, wiedzcie, że On już jest blisko, inaczej z pewnością byście Go nie wzywali…

Jest zrozumiałe samo przez się, że kiedy człowiek dowie się tego, powinien wzmocnić otwarcie swego serca, ponieważ nie ma większego zaszczytu niż to, że Król całego świata uważnie słucha jego modlitwy. Jak powiedzieli mędrcy: „Stwórca pragnie modlitw sprawiedliwych”, bo z pragnienia Stwórcy, aby przybliżyć do Siebie człowieka, budzi się w nim siła pragnienia i wielka tęsknota za Stwórcą.

Okazuje się, że wypowiedziane słowa modlitwy wznoszą się i łączą się w jedną całość z odpowiedzią i wysłuchaniem z góry, aż zbierze się pełna miara, dzięki której człowiek otrzymuje wszystko. Zwróć swoją uwagę na te sprawy, ponieważ są pierwotnymi fundamentami dróg Stwórcy.

Musimy znaleźć prosta falę która idzie do Stwórcy i wraca od Niego, aby poczuć, że znajdujemy się z Nim na tym samym kanale połączenia, jak powiedziano: „Ja do Ukochanego mojego, a Ukochany do mnie”. Wszystko, co się we mnie dzieje, przychodzi od Niego i jeśli chcę Mu prawidłowo odpowiedzieć, muszę się z Nim połączyć i znaleźć w Nim właściwą odpowiedź na to, jak mam Mu odpowiadać.

W tej pierwszej fali połączenia, która pierwotnie wychodzi od Niego, muszę szukać, jak właściwie odpowiedzieć Mu na tej samej fali – tak, aby wszystko zakończyło się w Nim. W taki sposób otrzymuję od Stwórcy swoją formę. On nieustannie uczy mnie, a ja cały czas proszę Go, aby pokazał mi, kim powinienem być, jak Mu odpowiadać, jak reagować.

Jeśli człowiek nieprzerwanie pracuje nad tym punktem, okazuje się, że zawsze ma tylko ten jeden punkt oddzielenia od Stwórcy – jedyny punkt, w którym czuje, że nie należy do Stwórcy. Z tego właśnie punktu chce odkryć Stwórcę jako tego, kto kształtuje w człowieku wszelkiego rodzaju właściwości, pytania, zwrócenia się do Niego, dostosowując dla niego różne zewnętrzne i wewnętrzne warunki.

W taki sposób, wszystko dzieje się za pośrednictwem Stwórcy, a człowiek jest jedynie tym punktem, który rozróżnia i uświadamia sobie to. Z tego punktu człowiek zwraca się do Stwórcy, pytając, co ma dalej robić, jak reagować? Zawsze pozostaje w tym jednym, decydującym punkcie wyboru. Okazuje się, że wszystko, co posiada człowiek, pochodzi od Stwórcy.

Dlatego w każdej chwili należy starać się zrozumieć, że wszystko, co we mnie mówi – to tylko Stwórca. I to, jak zamierzam na to reagować – to również On. Tak właśnie odkrywam, że „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Z przygotowania do lekcji


Czym Kneset Izraela różni się od świętej Szchiny?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule Rabasza „Życie Sary” mówi się o wewnętrznej pracy człowieka, kiedy pokonuje w sobie narody świata i pragnie stać się Izraelem. Powstaje wrażenie, że to wszystko odnosi się do zjednoczenia całego narodu, ponieważ chodzi o Kneset Izrael. Czy naprawa zaczyna się od jednego człowieka i prowadzi do naprawy wszystkich?

Odpowiedź: Dziesiątka – to minimum, które jest potrzebne aby odkryć Stwórcę i duchowy świat. Następnie pojawia się jeszcze większe zgromadzenie, które nazywa się Kneset Izrael. Kneset pochodzi od słowa „kinus” – zgromadzenie, zebranie. Izrael oznacza ludzi dążących do Stwórcy. Dlatego może istnieć grupa, dziesiątka, albo większe zgromadzenie ludzi.

Pytanie: Czym Kneset Izrael różni się od świętej Szchiny?

Odpowiedź: Izrael – to każdy człowiek, niezależnie od tego, do jakiego społeczeństwa, państwa, narodu czy narodowości należy. Jeśli dąży do odkrycia Stwórcy, nazywa się Izraelem (jaszar El – prosto do Stwórcy). A święta Szchina – to wspólnota wszystkich ludzi dążących do zjednoczenia między sobą, aby stworzyć miejsce dla Stwórcy, w którym On może się odkryć.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Gotowość do podążania wiarą ponad wiedzą

каббалист Михаэль Лайтман Wiara ponad wiedzą to nie jest nabycie czegoś w rozumie, lecz nabycie innej zdolności, której w nas nie ma. To inny, ponadnaturalny kanał, szósty zmysł, duchowość, naprawione kli otrzymywania, siła Biny. Jak to osiągnąć? Poprzez rozmyślanie, pracę, wzloty i upadki.

Pytanie: Po co zajmujemy się tym, skoro z góry wiadomo, że wszystko to robi Stwórca?

Odpowiedź: Dlaczego jesteś taki pewien, że to robi Stwórca? Przecież dla ciebie są to tylko nazwy, puste słowa, ty tym nie żyjesz. Napisano, że istnieje wyższa siła, zarządzająca wszystkim, „nie ma nikogo oprócz Niego”. I co z tego? Słyszałeś o tym, ale nie żyjesz wewnątrz tego objawienia, nie utożsamiasz się z nim.

A przecież utożsamianie określa wszystkie nasze myśli i działania. Czuję siebie jak rękawiczkę nałożoną na rękę Stwórcy. On decyduje o wszystkim, co się we mnie dzieje, począwszy od ruchu atomów, kończąc na ruchu myśli i pragnień. Od Niego zależy każdy rezultat, zarówno na początku, jak i na końcu. W taki sposób odczuwam przejawianie się Stwórcy we mnie.

A jeśli tego we mnie nie ma, czy mogę powiedzieć, że Stwórca jest Królem? Czy mogę powiedzieć, że się z tym zgadzam? Czy sam, bez przymusu zrobiłbym to samo, co robi On? Wszystko to są puste słowa. Nawet nie wiem, co On robi, nie wiem, kim On jest. Dlatego Rabasz mówi, że istnieje Król całego świata i jest Król Izraela. O Królu całego świata mówią wszyscy: Stwórca jest wielki!

Króla Izraela osiąga się poprzez prawdziwe dążenie do Niego – „jaszar El”, prosto do Stwórcy. A dążenie oznacza gotowość odrzucenia własnej wiedzy i gotowość podążania wiarą ponad wiedzą. Na tym polega różnica między opinią Tory i opinią mas.

Nie wystarczy po prostu powiedzieć. Wszyscy uważają, że znajdują się już w Ostatecznej Naprawie, podczas gdy stan Izrael osiąga się poprzez bardzo poważną pracę, poprzez dostosowanie wszystkich swoich pragnień i intencji względem Stwórcy tak, że stają się one podobne do Jego pragnień. Dopiero wtedy człowiek dochodzi do stanu, kiedy może powiedzieć, że Stwórca jest Królem całego świata.

Czym jest świat? Świat – to cały ja, i sprawdziłem, poczułem i zgadzam się z tym, że On mnie prowadzi. A na czym polega ta zgoda? Na tym, że nawet gdyby Stwórcy nie było, ja i tak robiłbym to samo. W taki sposób sam tworzę obraz Stwórcy w sobie. Nazywa się to, że wzrastam od zera do Nieskończoności. Wzrastam i osiągam Jego poziom.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 10.06.2026


Otrzymać odpowiedź w wierze ponad wiedzą

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, Szamati, Artykuł 14 „Co to jest wielkość Stwórcy”: Człowiek nie powinien odpowiadać na swoje pytania z pomocą wiedzy, a pragnąć, aby Stwórca odpowiedział na jego pytania.

Zwracając się do Stwórcy, aby odpowiedział na pytania, które powstają w tobie, uczysz się prawidłowych odpowiedzi.

Pytanie: Co oznacza „otrzymać odpowiedź w wierze ponad wiedzą”? Wydaje się, że odpowiedzią jest to, co postrzegamy w wiedzy.

Odpowiedź: Człowiek może zrozumieć odpowiedzi Stwórcy tylko na tym samym, przynajmniej minimalnym poziomie, na jakim Stwórca rozmawia z nim, a to jest wiara ponad wiedzą.

Stwórca reaguje na pytania człowieka, czyli na Swoje przebudzenie w nim, w dowolnej formie. Nie ma takiego warunku, że odpowiada tylko tak, a nie inaczej. W zasadzie, odpowiedzi przychodzą w formie wyższego światła. A następnie przyswajamy je w tej formie, w której możemy postrzegać je zarówno wszechstronnie, jak i dogłębnie.

Pytanie: Staram się ze wszystkich sił wznieść się ponad siebie, łączyć z przyjaciółmi i z tego stanu zadać pytanie Stwórcy, na przykład, jak mam postąpić w tej czy innej sytuacji. Co to znaczy, że Stwórca mi odpowie? W jakiej formie to może być?

Odpowiedź: Jeśli prawidłowo dostroisz się do Stwórcy, to usłyszysz Jego odpowiedź w takiej formie, którą będziesz w stanie postrzegać.

Pytanie: Czy to będzie oznaczało, że otrzymałem odpowiedź w wierze ponad wiedzą?

Odpowiedź: Tak, w zależności od tego, jak odkryjesz to dla siebie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Przekątna drabiny duchowej

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, „Szlawei Sulam”, 1988/89, Artykuł 10, „Drabina pod kątem nachylenia”: Nawet w świecie materialnym drabina koniecznie musi stać pod pewnym kątem.

Kiedy głowa człowieka „sięga do niebios”, powinien jednocześnie „iść po ziemi”. Chociaż są to dwie przeciwstawne siły, jednak nie są one aż tak od siebie oddalone. A to oznacza, że należy iść w obu tych liniach, co nazywa się „nachyleniem”.

Cokolwiek by nie zostało przebudzone w człowieku, jego zadaniem nie jest ukrywanie swoich braków, lecz prawidłowe odnoszenie się do nich, i naprawienie ich. Dzięki temu dokonuje wzniesienia, po „przekątnej” po nachylonej drabinie, czyli osiąga prawidłowe połączenie dwóch pragnień: ponad pragnieniem otrzymywania ustanawia pragnienie obdarzania.

W człowieku budzą się negatywne impulsy: nienawiść, zazdrość, żądza, próżność, odrzucenie. Takie są skutki rozbicia, tylko one stanowią naszą naturę. Wszystkie te właściwości powinny stać się czynnikami wznoszenia miłości do stworzeń w naszych sercach. Właśnie dzięki nim, poprzez ich naprawienie, posuwamy się naprzód.

Oczywiście, człowiek powinien prawidłowo połączyć w sobie Binę i Malchut, sąd i miłosierdzie, nie odchylając się w żadną stronę. Wszystko powinno być zrównoważone zarówno z prawej, jak i lewej strony – zgodnie z poziomem innych ludzi oraz z własnym poziomem.

W taki sposób, praca polega na tym, aby sprawdzać, jakie zło się ujawnia, nie tłumić go, nie pogrążać się „w uśpieniu”, odkrywać czy pojawia się odrzucenie czy przyciąganie względem otoczenia – inaczej nie jesteśmy w pracy duchowej. Trzeba starać się zawsze utrzymywać siebie we właściwości obdarzania i miłości, ponad odrzuceniem, pragnieniem otrzymywania od otoczenia wobec „bliźnich”.

Nie należy bać się walki przeciwstawnych właściwości w sobie, lecz prawidłowo łączyć je w sobie „po przekątnej”. Sam człowiek nie jest zdolny do tego, ale może domagać się naprawy, i wtedy zaczyna widzieć, jak Stwórca buduje w nim to połączenie.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Nie martwcie się, wszystko przebiega zgodnie z programem stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Z listu Baal HaSulama (nr 52): „Wzywajcie Stwórcę, bo jest blisko” to znaczy, kiedy wzywacie Stwórcę, aby On przybliżył was do Siebie, wiedzcie, że On już jest blisko was, bo gdyby to nie było tak, z pewnością nie wzywalibyście Go.

Jeśli w człowieku budzi się jakieś pragnienie, oznacza to, że Stwórca dał mu to pragnienie. Te pragnienia mogą być odczuwane jak wdzięczność, prośba albo skarga, niezadowolenie. Niezależnie od tego co człowiek czuje, to uczucie zawsze pochodzi od Stwórcy. A zadaniem człowieka jest jedynie uświadomienie sobie tego, że to pragnienie nie pochodzi od niego samego.

Również słowa, którymi człowiek w tej chwili zwraca się do Stwórcy wewnątrz siebie, w swoim sercu, także są posyłane przez Stwórcę. Człowiek nie wykonuje tutaj żadnego samodzielnego działania. Światło, wzbudzając pragnienie, całkowicie określa jego reakcję na siebie.

Potem, gdy człowiekowi wydaje się że Stwórca odpowiada na jego modlitwę lub prośbę, jest to ponownie działanie światła nad nowym stworzonym pragnieniem, z którym człowiek dalej pracuje, aby wywołać w nim określoną reakcję. I tak wszystko przebiega krok po kroku, zgodnie z programem stworzenia i procesem, który musimy koniecznie przejść.

Od człowieka wymaga się jedynie tego, aby ponad wszystkim co się dzieje, uświadomił sobie, że jest zaangażowany w pracę Stwórcy, w proces działania światła nad nim, nad jego naczyniem, czyli pragnieniem. Jego jedynym udziałem w tym procesie jest uświadomienie tego, że wszystko robi Stwórca.

Człowiek powinien tylko przyłączyć się do tego, co się dzieje, zgodzić się z tym, zapragnąć tego, do takiego stopnia, aby być z góry gotowym na wszystkie te działania. To będzie oznaczało, że znajduje się w zjednoczeniu ze Stwórcą.

Z lekcji według listu Baal HaSulama


Szukajcie Stwórcy tam, gdzie On jest

каббалист Михаэль Лайтман Z jednej strony, Stwórca, zawsze jako pierwszy budzi nas, i każde wzniesienie, którego doświadczamy, jest nieuniknioną reakcją na Jego świecenie. A z drugiej strony, na czym polega praca człowieka?

Choć człowiek wie, że nie ma nikogo oprócz Stwórcy, to jednak musi pamiętać o zasadzie: „Jeśli nie ja sobie, to kto mnie?” Niechaj to Stwórca go obudzi, niemniej jednak człowiek jeszcze pozostaje w ukryciu, człowiek musi pokazać, że to on sam się budzi. Nie należy się uspokajać: „W porządku, poczekam, aż Stwórca mnie obudzi”.

Nie, trzeba działać – organizować środowisko i używać wszelkich dostępnych środków, żeby nie spać, lecz być czujnym podnosząc w sobie jak najwyżej, właściwości bliskie obdarzaniu i miłości. Z pomocą otoczenia i różnych, innych środków przygotowuję się tak, że jeśli Stwórca mnie obudzi, doświadczę silniejszego i wyższego wzniesienia.

A finałem, efektu przebudzenia jest to, że Stwórca i ja działamy razem, jak koń i jeździec, którzy połączyli się w jedno, i koń chce nawet wyprzedzić życzenia jeźdźca, jak wierny pomocnik. Dlatego w każdej chwili muszę pamiętać: Stwórca na pewno mnie obudzi, ale wszystko zależy od tej szansy, którą wykorzystam ja sam.

Nie wiemy, nie widzimy tych możliwości. Być może w pewnym momencie moje wysiłki, skumulowane przez jakiś czas, spowodują przebudzenie z góry. Może być też tak, że pojawią się jeszcze inne warunki – na przykład szczególne stany duchowe związane z „sobotą”, „nowym miesiącem”, „nowym rokiem” czy świętami, albo związane z „dzienną” lub „nocną” pracą itd. W tym również kryje się szczególne przebudzenie z góry, jednak musimy być maksymalnie gotowi do przebudzenia z dołu, precyzyjnie wychwytując każdą chwilę.

Jeżeli człowiek rozwinie w sobie impuls, potrzebę, żeby ani na sekundę nie zapominać o wyższym zarządzaniu, to wówczas odkryje, że to zarządzanie jest przeprowadzane stale, niezmiennie i zawsze pochodzi od Dobrego i Czyniącego dobro Stwórcy, poza którym nie ma nic. Człowiek odkrywa prawdę, cały własny świat, włączając siebie i otoczenie: ten obraz rysuje mu wyższa siła, i wszystko wykonywane jest po to, aby zwiększyć jego wrażliwość w stosunku do niej.

Stwórca, jedyna Siła, ma tylko jeden cel – ukształtować człowieka tak, aby zawsze i niezmiennie odczuwał Dobrego i Czyniącego dobro Stwórcę, poza którym nie ma nic. Dlatego człowiek musi naprawić wszystkie swoje narzędzia percepcji – to jest najważniejsze.

Jest powiedziane: „Szukajcie Stwórcy tam, gdzie On jest”. Człowiekowi wydaje się, że przebudzenia i zmiany przychodzą od Stwórcy, przynosząc mu ciągłą zmianę stanów. Kiedy jednak osiągnę stan chafec chesed, widzę, że nie ma żadnej zmiany ze strony Stwórcy.

Wszystko, co dostaję, wszystko, co odczuwam w każdej sekundzie, ukrycia i odkrycia tego czy innego stopnia, różnego rodzaju pomyłki, a nawet oderwanie się od Stwórcy z późniejszym powrotem do świadomości, czyli świadomości wyższego zarządzania – za wszystkimi tymi „scenami” odkrywam, że nie ma żadnego oderwania i Stwórca nigdy nie obniża poziomu naszych relacji z Nim.

Wręcz przeciwnie, raz za razem budzi we mnie pragnienia i właściwości coraz silniejsze i coraz bardziej zepsute, czyli przeciwstawne Stwórcy, także w tym kontraście między światłem i ciemnością mogę coraz wyraźniej odkrywać Dobrego i Czyniącego dobro Stwórcę, poza którym nie ma nic.

Dlatego w grupie powinniśmy najróżniejszymi środkami wzmacniać wewnętrzną gotowość człowieka do prawidłowego postrzegania. Nie ma ślepego przeznaczenia czy mechanicznej natury, która prowadziłaby z nami losową grę. Jakiekolwiek pragnienia mogą w nas powstać, jakiekolwiek myśli mogą pojawić się niewiadomo skąd – wszystko przychodzi od wyższej siły. Od nas wymaga się tylko jednego – żebyśmy wzmacniali się wszelkimi możliwymi sposobami i właściwie reagowali na to, co się dzieje.

Ze wszystkiego, co dzieje się w umyśle i uczuciach, we mnie i na świecie (ponieważ jest to jeden system), chcę wyróżnić tylko jedno – wszystko jest napędzane przez jeden „silnik”. Myśli i pragnienia, które się we mnie budzą, jak również myśli o tych myślach i pragnienia wywołane przez te pragnienia, wszystko wypływa z jednego Źródła, które działa w taki sposób, żeby za każdym razem, gdy łączę się i odrywam od Niego, buduję coraz silniejsze, wielowarstwowe i różnorodne połączenie.

Tak właśnie prowadzimy analizę – szukamy Stwórcy tam, gdzie On jest, i odkrywamy, że jest rzeczywiście blisko, że jest w człowieku. Oznacza to, że nie ma żadnych postronnych myśli, nie ma nikczemnych pragnień – wszystko jest powołane po to, aby człowiek uświadomił sobie, że żadne bariery nie oddzielają go od Stwórcy. Stwórca jest z nim, a cały świat, w tym nieożywiona, roślinna, zwierzęca i ludzka natura, są częściami, składającymi się na ich połączenie.

Z lekcji według listu Baal HaSulama


Stosunek do grupy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza pracować w grupie w różnych stanach?

Odpowiedź: Powinienem widzieć grupę w takim stanie, w jakim sam chcę się znajdować. Powinienem doprowadzić ją do tego stanu, a wtedy otrzymam od niej ten sam stan.

Jeśli jesteśmy partnerami w biznesie i będę troszczył się o to, aby wszyscy byli bogaci, to sam też będę bogaty. Jest tu jednak warunek: jeśli myślisz tylko o sobie, nie staniesz się bogaty, a jeśli myślisz o partnerach, staniesz się bogaty, ponieważ w taki sposób nabywasz ich kelim, ich bogactwo, ich właściwości. I z tym wchodzisz w duchowość.

Pytanie: W jakim tempie można sztucznie popychać grupę?

Odpowiedź: Wszystko, co robimy wbrew naszemu pragnieniu, wydaje nam się sztuczne, ale nie są to sztuczne działania, ale tak powinno być.

Pytanie: Jak często powinienem inspirować przyjaciół?

Odpowiedź: Nieustannie, bez przerwy. Nie znajdować sobie spokoju, dopóki cała grupa nie zostanie zainspirowana.

Pytanie: Jakimi działaniami mogę włączyć przyjaciela w siebie, zjednoczyć się z nim?

Odpowiedź: To bardzo proste działania: rób wobec grupy to, co chciałbyś, aby ona robiła dla ciebu. Jedna rada. Zobacz, jakimi prostymi słowami się posługuję, jakbym tłumaczył dzieciom.

Gdyby usłyszeli nas przypadkowi ludzie z ulicy, byliby zdziwieni naszą rozmową. Posłuchaj ponownie nagrania z lekcji a zobaczysz, że bez wewnętrznej treści powstaje wrażenie, jakbyśmy byli przedszkolu: nie rób drugiemu tego, co jest dla ciebie nieprzyjemne, czyń mu to, czego sam dla siebie pragniesz.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.05.2026


Uczyć się języka Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманWyobraź sobie, że zostałeś bez pracy a skoro nie ma pracy, nie ma co jeść. I nagle ktoś proponuje ci pracę – to tak, jakby dawał ci jedzenie, ubranie i wszelkie dobra. Dlatego powinniśmy być wdzięczni Stwórcy za daną nam możliwość pracy.

Są tacy, którzy nie dostali takiej możliwości – wszystkie pozostałe miliardy ludzi nie otrzymały zaproszenia do pracy dla Stwórcy, i tym samym otrzymania nagrody, czyli światła Chasadim, zdolności stania się obdarzający jak Stwórca i zobaczyć w sile obdarzania, że otrzymują ogromną nagrodę.

Dlatego człowiek powinien cieszyć się, że otrzymał obciążenie serca – miejsce pracy. To miejsce, w którym Stwórca przyciąga go do siebie, zaprasza do siebie. Jeśli natomiast Stwórca napełnia człowieka w miejscu, w którym ten się znajduje, to tym samym oddala go od Siebie. Musimy zrozumieć tę relację i odnosić się do upadku świadomie, na osiągnięcie celu.

Dlatego, kiedy wydaje mi się, że światło mnie nie oświetla, powinienem to postrzegać jako zaproszenie do poszukiwania, jak samemu emitować światło wewnątrz ciemności. Odkrywając przede mną ciemność, Stwórca odkrywa mi rozbite pragnienie. A ja powinienem wprowadzić tam światło Chasadim, żeby oświetlić to pragnienie.

Jeśli właściwie odnosić się do stanów, to zobaczymy, że w każdym z nich, pozornie jasnym jak i pozornie ciemnym, w sercu i w rozumie, zawsze jest coś co można dodać do zjednoczenia się ze Stwórcą, by stawać się dla Niego coraz większym partnerem w pracy. Stwórca wykonuje krok, a ja odpowiednio robię drugi krok, dopełniając Go. I tak caly czas: On coś robi, i ja robię.

W rezultacie zaczynam coraz lepiej rozumieć działania Stwórcy i mogę podzielić je na etapy, na kroki, prześledzić przyczyny i skutki. W taki sposób znajduję przyczynową zależność, a także podnoszę jakość swoich działań. Okazuje się, że nie odbieram tego już jako obciążenia serca, lecz jako język, którym Stwórca mówi ze mną. We wszystkich wzlotach i upadkach zaczynam odczuwać budowanie kelim i ich napełnienie, naszą rozmowę ze Stwórcą, mnie i Jego.

Zaczynam odczuwać dziesiątkę jak instrument muzyczny, dający mi wszelkie możliwości wyrażenia siebie i usłyszenia, odczucia Stwórcy wewnątrz dziesiątki, jakby w melodii zagranej na dziesięciu klawiszach. Moja wspólna praca ze Stwórcą polega na tym, że w każdej chwili staram się dopełnić stan, w którym się znalazłem. Uświadamiam sobie, że otrzymałem tę chwilę od Stwórcy: wszystkie doznania i zrozumienie przyszło od Niego, a ja powinienem dopełnić to do stanu „nie ma nikogo oprócz Niego, dobrego i czyniącego dobro”.

I nie robię tego prymitywnie, sam na sam, bezpośrednio ode mnie do Stwórcy, lecz poprzez dziesiątkę. Zaczynam odczuwać, jak razem z przyjaciółmi musimy połączyć się między sobą, aby zapewnić właściwą odpowiedź Stwórcy. Cała dziesiątka jednoczy się w takim wzajemnym poręczeniu, aby dopełnić naszą wspólną odpowiedź wobec Stwórcy. Stwórca zmienia nasze stany, a każdy z nas musi dopełnić siebie tak, aby zrównoważyć dziesiątkę, doprowadzić wszystkich do jednej myśli, jednej intencji, wspólnie sprawić zadowolenie Stwórcy.

Dlatego każdy chce odczuwać każdego i wszystkich razem, abyśmy poczuli, że Stwórca jest zadowolony. W taki sposób zaczniemy coraz bardziej zbliżać się do Stwórcy i rozmawiać z Nim. To jest język komunikacji z Nim: we wszystkich dziesięciu kelim poczujemy połączenie, mechanizm, który pozwala nam rozmawiać ze sobą nawzajem. Jeśli jesteśmy razem z przyjaciółmi, to słyszymy Stwórcę i rozmawiamy z Nim.

Niech człowiek pomoże bliźniemu” – poprzez więź z przyjaciółmi dochodzimy do tego, że możemy przekazać Stwórcy nasze myśli, pragnienia i usłyszeć Jego głos w naszym wspólnym kli. To szczególne uczucie, gdy odczuwamy siebie nie jako grupę ludzi, ale jak jedną całość. Przy takim połączeniu pojawia się już efekt rezonansu: wszystkie poszczególne harmonijki jednoczą się razem, i nie tylko dają wielką moc, ale przechodzą w nową jakość dzięki naszej jedności.

Z porannej lekcji 12.11.2019


Działać zgodnie z prawami grupy

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli widzisz, że coś w grupie jakby nie odpowiada celowi lub nie prowadzi do scalenia ze Stwórcą, powinieneś dokładnie punkt po punkcie przeanalizować tę sytuację, przytoczyć cytaty, porozmawiać z przyjaciółmi, przedstawić to wszystko grupie. Jeśli grupa uzna, że dzięki temu można coś ulepszyć, przyjmie tę propozycję.

Należy jasno i logicznie pokazać wszystkim, co i dlaczego wymaga poprawy, koniecznie wiążąc to z potrzebą osiągnięcia zlania ze Stwórcą, ale w sposób zrozumiały i praktyczny. Co to znaczy praktyczny? Rabasz napisał, że abstrakcjami można zniszczyć cały świat. Abstrakcja – to forma, nie odziana w materię. Nie można mówić: „Trzeba być altruistami, a kto nie jest altruistą, tego należy wyrzucić z grupy! Kto jest największym egoistą, dla niego nie ma tutaj miejsca!”.

Należy podążać drogą formy odzianej w materię, tylko zgodnie z rzeczywistością, która może zostać zrealizowana, urzeczywistniona i która wszystko dla nas określa. Powiedziano: jak osłu zawiązuje się oczy, żeby szedł, tak samo i ty musisz zamknąć oczy i iść. Jak można zamknąć oczy i iść? Tylko wtedy jeśli grupa będzie cię ciągnąć. To, że sam nie możesz tak iść, jest to zrozumiałe. Jeszcze nie wiesz, jakie siły duchowe działają na człowieka.

Wiem to z własnego doświadczenia. Miałem stany, kiedy siedziałem w domu, a Rabasz dzwonił i krzyczał: „Przyjdź!”. A ja siedziałem i płakałem do słuchawki: „Nie jestem w stanie przyjść! Czuję siłę, która mnie powstrzymuje”.

Dlatego konieczne jest wcześniejsze określenie, jak należy postępować. Człowiek wchodzi do grupy nie pod warunkiem, że część punktów z zasad grupy akceptuje, a części nie, i pod tym się podpisuje. Wchodzi do grupy i podpisuje wszystko a wśród tych punktów jest jeden, który pozwala mu działać zgodnie z przyjętymi w grupie zasadami po zmianie dowolnych punktów.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 01.06.2026