Artykuły z kategorii Fragmenty z porannych lekcji

Wszystko określają narządy zmysłów

каббалист Михаэль ЛайтманMamy pięć narządów zmysłów, za pomocą których postrzegamy nasze otoczenie. Gdybyśmy mieli inne narządy zmysłów, postrzegalibyśmy rzeczywistość inaczej.

Co to znaczy „inne narządy zmysłów”? Jakie inne narządy zmysłów możemy mieć? Może inne pragnienia? Czy nasze pragnienia się zmieniają? Mamy pięć podstawowych pragnień. Jeśli te narządy zmysłów istnieją, doświadczamy odczuć, a jeśli ich nie ma, nie odczuwamy.

Możecie zapytać: kiedy człowiek umiera, rozstaje się ze swoim materialnym ciałem, i pozostaje tylko w duchowym, to jak odczuwa rzeczywistość? Czy może za pomocą duchowego ciała odczuwać materialny świat? Skoro jego narządy zmysłów znikają, oznacza to, że nie widzi już domów ani ludzi. Co widzi, co odczuwa? Co znika, a co pozostaje?

Dlatego musimy powiedzieć, że wszystko odnosi się do narządów zmysłów. Teraz, patrząc na świat, widzisz zewnętrzną powłokę, materialne obłóczenia, ponieważ twoje narządy zmysłów są materialne. Jeśli dodać do tego duchowe narządy zmysłów, zobaczysz również duchowe obłóczenia, które istnieją w rzeczywistości, czyli duchowe kelim, odpowiednie do twojego stopnia i poniżej niego.

A wszystko, co znajduje się powyżej twojego stopnia, będzie wyglądało dla ciebie po prostu jak światło. W miarę tego, jak się wznosisz, to światło gromadzi się w kelim i napełnieniach. Powiedzmy, każda głowa („rosz”) parcufa nazywa się nieskończonością, ale jest to nieskończoność względem samego parcufa.

Jeśli natomiast znajduję się powyżej jego rosz, to dla mnie nie jest to już nieskończoność, lecz rosz, którą rozumiem, postrzegam. To, czego parcuf nie osiąga w swojej głowie, ja osiągam w swojej. Tak więc wszystko określają narządy zmysłów.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.09.2026


Co decyduje o naszym postępie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli człowiek chce wznieść się ze stopnia na stopień, to szuka możliwości większego obdarzania, przeciwnego otrzymywaniu. Z drugiej strony, powinien wyobrazić sobie obraz, jakby tam czekały na niego większe przyjemności. Jak to pogodzić?

Odpowiedź: Jak człowiek, za pomocą obrazu, który wyobraża sobie w prawej linii, może przeciwstawić się lewej linii? Dlatego nie stajemy przed Stwórcą, jako jeden człowiek, lecz mamy otoczenie, które może ciągnąć nas w lewo, albo w prawo. Powiedziano, że ten, kto ciągle wybiera lepsze otoczenie, czyli takie, które byłoby „po prawej stronie“, dzięki swojemu wolnemu wyborowi skraca drogę.

Dwa tygodnie temu wróciłem z Ameryki Północnej. Jeśli zapytasz mnie, czy w ogóle tam byłem i co tam robiłem, już nawet nie będę pamiętał. Od tamtej pory wydarzyło się tak wiele. Każdy dzień jest tak intensywnie wypełniony: przed świętami, po świętach… Widzisz, jak następuje u nas skrócenie czasu?

Dla człowieka z zewnątrz wszystko wygląda zupełnie inaczej. Kilka lat mija mu niemal tak samo. Natomiast u nas skrócenie czasu nie jest tylko mechanicznym skróceniem, lecz skróceniem duchowego czasu, czasu rozwoju.

Ludzie tego nie rozumieją. Niektórzy siedzą tu po pięć lat i myślą, że niczego nie osiągnęli. Nie wiedzą, że w tym czasie być może, przeszli siedem czy osiem wcieleń. Mówię to bez przesady. Po prostu nie odczuwamy tego, co się z nami dzieje. W rzeczywistości właściwe wyjaśnienie polega na tym, co pociągnie mnie z lewej linii do prawej.

Faktycznie stale znajduję się w lewej linii, przebywam w namiętnościach, pragnieniach i różnych myślach. Wszystko odnosi się do lewej linii. Jak mam zbudować taki magnes po prawej stronie, aby cały czas był silniejszy niż przyciąganie z lewej, aby wyciągał mnie, a następnie abym otrzymał jeszcze coś większego w lewej linii, tak abym ciągle przeskakiwał tam i z powrotem. Właśnie częstotliwość tych przejść określa postęp.

Jest taka opowieść o uczniu który mówi swojemu Rawowi, że przed modlitwą przeżył upadek. A Raw odpowiada mu, że w ciągu dziesięciu minut sam przeżył czterysta takich upadków. Rozumiecie, w jakim tempie pracuje człowiek? Ile stanów przechodzi, analizuje? A niektórym zdarza się to raz na kilka pokoleń albo raz na kilka lat. To takie powolne kołysanie się tam i z powrotem.

Zdarzają się też u nas okresy, gdy nagle czujesz, że przez dwa-trzy miesiące jesteś jak martwy, nic się nie zmienia. Jakbyś gdzieś jechał, ale po drodze nic się nie wydarzyło. Kiedy przyszedłem do Rabasza, byłem znacznie bardziej nerwowy niż teraz. Zadawałem mu pytania, podobne do twoich, tylko nie tak łagodnie. Wtedy mówił mi tak: „Na naszej drodze potrzebna jest ogromna cierpliwość, i mam nadzieję, że wytrzymasz”.

Zastanawiałem się, jak to wytrzymam, jeśli potrzeba jeszcze więcej cierpliwości? Przecież już wybucham, aż mi piana uszami leci. Tego nie da się opisać. Racjonalnie nie sposób wyobrazić sobie, jak można to wytrzymać. Cierpliwość jest konieczna. Ale to również jest dawane z góry.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.08.2026


Jak pokonać przepaść między stopniami

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy człowiek uświadamia sobie, że nie ma intencji obdarzania i że Stwórca nie może się z nim zjednoczyć, zaczyna rozumieć, że musi się naprawić. Sam nie jest w stanie się naprawić, dlatego musi zwrócić się do Stwórcy.

Wtedy stopniowo odkrywa, że od samego początku wszystko zostało przez Niego przygotowane, właśnie w taki sposób, że już poprzez zwracanie się do Niego, człowiek zaczyna się z Nim łączyć. To zjednoczenie jest właśnie celem.

Innymi słowy, im bardziej nasz stan odczuwamy jako przeciwny świętości i od niej oddalony, tym bardziej jest on godny połączenia, zespolenia i osiągnięcia celu. Cała droga jest podzielona na wiele stopni, ponieważ nie jesteśmy w stanie od razu odkryć przepaści między nami a Nieskończonością. Nie jesteśmy w stanie od razu pokonać tej przepaści.

Nawet kiedy po raz pierwszy na każdym stopniu odkrywa się przed nami pragnienie otrzymywania, wydaje się nam ono „Końcowym Morzem”, którego nie da się przejść. A potem, stopniowo, zaczynamy widzieć, że jest to normalne i można to jakoś pokonać. Jak staje się to możliwe? W duchowości nie istnieją przyzwyczajenia, są tam jedynie wewnętrzne określenia, siły i wzajemne relacje sił.

Co więc oznacza „możliwe”? Po prostu z oddali świeci na nas otaczające światło i tworzy w nas odczucie, że istnieją siły i napełnienia, z pomocą których można wypełnić tę przepaść między stopniami. Są ludzie, którzy odczuwają tę przepaść, uciekają, a są tacy, którzy idą dalej i dzięki nauce i wytrwałości widzą, że nie jest to takie straszne.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.09.2026


Różnica między kabalistą a początkującym uczniem Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na czym polega różnica między kabalistą który osiągnął Koniec Naprawy, a człowiekiem, który przechodzi okres przygotowania w świecie materialnym?

Odpowiedź: Różnica między nimi polega na intencji. Jeśli weźmiemy kabalistę, który jeszcze nie osiągnął Ostatecznej Naprawy, oraz tego, kto jeszcze nie jest kabalistą, ale ze względu na cel już nazywany jest kabalistą i znajduje się w okresie przygotowania, to ten drugi nadal pozostaje w intencji dla otrzymywania, podczas gdy pierwszy znajduje się już w intencji dla obdarzania.

I nie ma znaczenia, gdzie człowiek się znajduje: w świecie duchowym czy w materialnym, wśród aniołów czy wśród zwierząt. Mowa jest o samym człowieku, i nie ma znaczenia, w jakim otoczeniu się znajduję. Mówi się o jego stosunku do rzeczywistości, który odzwierciedla różnicę w jego intencjach.

Kiedy człowiek rozgląda się wokół siebie, widzi domy, samochody, ludzi. Czy zmienia się to w zależności od tego, gdzie się znajduję: poniżej machsomu czy powyżej niego, na Końcu Naprawy czy na początku nauki, czy podczas wykładu wprowadzającego? Rzeczywistość pozostaje niezmienna. Ludzie, samochody, domy, dzieci, kobiety, książki i grupa pozostają takie same.

To ja się zmieniam, od intencji dla otrzymywania do intencji dla obdarzania. Studiujemy co oznacza „To, co ukryte – należy do Stwórcy, naszego Wszechmogącego”: to, co się zmienia, nazywa się właśnie intencją.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.09.2026


Tora – światło naprawy

каббалист Михаэль ЛайтманTorą nazywa się siła, która naprawia i napełnia człowieka. Tora to światło, które przychodzi jako światło naprawy i napełnienia kelim. Człowiek wykonuje przygotowanie, nazwane przykazaniem, a światło, które w wyniku tego napełnia go, nazywa się Torą.

Stwórca daje człowiekowi siłę aby naprawił siebie w takiej mierze, w jakiej ujawnia on potrzebę otrzymania tej siły, i to konkretnie od Stwórcy. Nazywa się to „wzniesieniem MAN”. Wniesienie MAN jest całokształtem warunków, wewnętrznych określeń, odczuć i doświadczenia. Wszystko to razem nazywa się „reszimo”, które pobudza Wyższego do pomocy niższemu.

Nie można powiedzieć, że Wyższy tego nie chce, lecz znajduje się on na wyższym stopniu i jeśli człowiek ma pragnienie aby przebudzić ten wyższy stopień, oznacza to, że może stać się częścią tego stopnia. Na tym polega prośba.

W rzeczywistości nie jest to tylko prośba, ale zgodność kli z kli Wyższego. Wtedy Wyższy napełnia kli człowieka, i otrzymując to napełnienie, człowiek upodabnia się do Wyższego. Oznacza to, że on wzniósł się na stopień Stwórcy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.09.2026


Modlitwa wielu i za wielu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się modlitwa wielu od modlitwy za wielu?

Odpowiedź: Myślę, że nie ma szczególnej różnicy. Oczywiście, że istnieje różnica w postrzeganiu, ale w zasadzie, jeśli jest to modlitwa wielu, to jest już prawidłową modlitwą, ponieważ wznosi się do Stwórcy ze wszystkich serc.

O co może być taka modlitwa? Za wielu. Oznacza to, że w tej modlitwie wielu prosi o to, aby ich dążenia, ich pragnienia połączyły się i wzniosły do Stwórcy, i aby Stwórca odpowiedział na nie i uczynił wszystko tak, jak jest im potrzebne, by mogli być jak najbliżej siebie i Stwórcy.

Okazuje się, że modlitwa wielu zawiera w sobie modlitwę za wielu.

Z lekcji nr 5 Międzynarodowego kabalistycznego kongresu „W jednej modlitwie”


Niech rozum, a nie czas, dokona tego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy przejście od klipy do świętości dokonuje się poprzez cierpienia?

Odpowiedź: Aby przejść z klipy do świętości, istnieją dwie możliwości. Jedna z nich prowadzi poprzez uderzenia, ale jest to bardzo powolna droga. Możesz pozostawać wewnątrz klipy, powiedzmy, tak jak w tym świecie, cierpieć przez kilka cykli wcieleń, aż „wypełni się twoja miara” i zaczniesz zastanawiać się, jaki jest sens życia i nadal szukać. Jak powiedziano: „To, czego nie dokona rozum, dokona czas”.

Ale możliwy jest również taki wariant, aby dokonał tego rozum, a nie czas. Co oznacza rozum? Siłę przyciągania z drugiej strony, kiedy to nie cierpienia wypychają cię z klipy do świętości, lecz zaczynasz szukać: „Może w świętości jest coś dobrego?”.

Wtedy trafiasz na jakąś grupę, kilku przyjaciół, którzy pokazują ci przyjemności w innych rzeczach, w inny sposób, w innej formie, i tym samym neutralizujesz negatywny rozwój.

Pytanie: Ale jeśli przebywam w klipie, to czy wszystkie moje pragnienia również znajdują się w niej?

Odpowiedź: Twoje pragnienia znajdują się w klipie, a rozum, powiedzmy, jest już w świętości. Trzeba zwiększyć rozum i wzmocnić swoją więź ze świętością do tego stopnia, aby obraz, który tworzysz sobie za pomocą rozumu, mógł przeciwstawić się tym przyjemnościom, które jakby pokazuje ci klipa. Wtedy zobaczysz, że rzeczywiście warto.

Musisz zbudować w rozumie takie obrazy, które byłyby w stanie przeciwstawić się przyciąganiu klipy. Zależy to od osobowości człowieka, od jego rozwoju.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.08.2026


Strach przed pozostaniem pustym

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy ograniczenie jest najważniejsze?

Odpowiedź: Nie, ograniczenie nie jest najważniejsze. Chodzi o to, że człowiek boi się pustego kli. Dlatego jest gotów pracować, rezygnować z różnych rzeczy, jeśli czuje, że jego kli pozostanie nienapełnione. I nad tym pustym kli, niezależnie od tego, czy jest ono dla otrzymywania czy dla obdarzania, czy odnosi się do przeszłości, teraźniejszości, czy przyszłości, jest gotów pracować, byle tylko nie odczuwać pustki.

Są ludzie, którzy boją się biedy: „Co będę miał jutro, co będzie za dziesięć lat?”. Człowiek myśli: „Muszę zapewnić sobie byt i coś zostawić dzieciom” to zazwyczaj go martwi. Boi się.

Załóżmy, że już zaplanował, czego potrzebuje on i czego potrzebują jego dzieci, zrobił obliczenia i dochodzi do wniosku, że potrzebuje oszczędności w wysokości miliona dolarów. Już odczuwa to kli – milion dolarów – i pojawia się w nim strach, że to kli pozostanie nienapełnione. Wtedy zaczyna pracować nad odczuwaniem pustego kli, które w sobie zbudował.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 27.08.2026


Wpływ światła na człowieka

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątkowo w człowieku istnieje zwierzęce pragnienie otrzymywania, naprzeciwko którego zaczyna nieco świecić duchowe światło. Stopniowo, wewnątrz tego pragnienia, w którym istnieją dążenia do przyjemności, pieniędzy, szacunku, wiedzy, pojawia się pragnienie światła, które na niego oddziałuje.

Ale dlaczego wcześniej człowiek również pragnął jedzenia, seksu, pieniędzy, szacunku czy wiedzy? Dlatego że naprzeciw każdego takiego pragnienia jest światło, które pobudza go do tego. A następnie zaczyna świecić nieco większe światło, już bez obłóczenia się w cokolwiek w tym świecie, i człowiek zaczyna się budzić. Nazywa to się duchowością. Ponieważ aby otrzymać światło bez takiego obłóczenia, potrzebne są już ekran i odbite światło, czyli intencja obdarzania.

I za każdym razem, im silniejsze światło, tym bardziej „grube”, a więc silniejsze pragnienia budzi ono w człowieku. Pragnienia stają się coraz większe i w taki sposób człowiek się budzi, dopóki nie zacznie pragnąć duchowości bardziej niż materialnego. Tutaj pojawiają się stany „zwiadowców”, kiedy światło raz go oświeca, a raz się oddala. Kiedy światło oddziałuje na człowieka, ciągnie go do duchowości, a gdy wpływ światła słabnie, człowiek upada w materialne pragnienia.

Podejmując wysiłki, przyspiesza ten proces i w końcu zaczyna pragnąć duchowości bardziej niż czegokolwiek innego, co określa się słowami: : „Jestem chory z miłości”. Taki stan powstaje dzięki wpływowi światła, które nieustannie gra z człowiekiem: świeci trochę mocniej, trochę słabiej, wchodzi i wychodzi, jak powiedziano: „Z Syjonu wyjdzie Tora”.

Po tym jak człowiek przechodzi machsom, nadal następuje w nim zmiana stanów, dzięki napływającemu światłu – światłu Tory, które wpływa na niego raz mocniej, raz słabiej. Wtedy budzą się w nim odczucia tego, w jakim stopniu, w lewej linii jest przeciwny prawej, czyli Boskości. Pod wpływem tego budzi się w nim wstyd i wszelkiego rodzaju inne uczucia, i postanawia, że nie chce pozostawać w lewej linii. Dzięki takim wzlotom i upadkom nieustannie budzi się w nim pragnienie naprawy i duchowego postępu.

Kiedy pojawia się w nim pragnienie aby się naprawić, przychodzi również sama naprawa: światło Tory w postaci światła A“B-SA“G. Człowiek ma już jasność, jakie dokładnie właściwości chce naprawić, o co dokładnie i w jakiej mierze prosi. To już jest wzniesienie MAN, kiedy sam uczestniczy wraz ze Stwórcą we własnej naprawie. Są to już wysokie stopnie. I wtedy przechodzi od „lo liszma” do „liszma” – od „dla siebie” do „dla Stwórcy”.

Człowiek wykorzystuje lewą linie – zna chisarony, braki przeciwstawia im świętość i widzi jedno naprzeciw drugiego: klipę przeciwko świętości. Wzbudza naprawiające światło, ukryte w Torze i wykorzystuje je jak światło A“B-SA“G, dla naprawy, a następnie już w praktyce przechodzi do otrzymywania dla obdarzania, które prowadzi go do celu, do zjednoczenia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.08.2026


Sztuczne działania

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co nowego możemy wnieść, aby na nowo obudzić w sobie wielkość Stwórcy?

Odpowiedź: W każdym stanie będziesz musiał wzbudzać w sobie świadomość tej samej wielkości Stwórcy: On jest Największy. I będziesz musiał to robić, grając wobec nas. Przecież Go nie widzimy i dlatego musimy grać. Nie mów, że już przez to przeszedłeś, będziesz przechodził przez to jeszcze tysiące razy, i za każdym razem popadał w rozpacz. I wtedy coś się wydarzy.

Co dokładnie? Stanie się tak, że popadniesz w rozpacz z powodu tego, że nie odkrywasz wielkości Stwórcy. Zobacz, do jakiej rozpaczy musisz dojść: chcesz odkryć Jego wielkość, ponieważ bez świadomości tego nie możesz żyć. I wtedy On ukaże ci swoją wielkość – światło AB-SAG, da ci ekran. Dlatego teraz wykonujesz działania: sztucznie wznosisz MAN z ciemności. Oto, w istocie, czym się zajmujesz.

Pytanie: Mówimy o grze, w której nie ma widzów. Czy przyjaciel powinien brać w niej udział tak samo jak ja?

Odpowiedź: Oczywiście, przyjaciel musi reagować. Mówiąc o sobie w odniesieniu do grupy, mówię oczywiście również o każdym w odniesieniu do mnie. To z pewnością. To, co powiedziałem do człowieka zadającego pytanie, odnosi się do wszystkich. Jednak jakby zaproponowałem mu, aby był odpowiedzialny za pobudzenie wszystkich do udziału w tej grze.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 16.08.2026