Artykuły z kategorii Ekonomia i pieniądze

Wspólnota Europejska – Europejski egoistyczny związek

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Widzimy, jak w Europie rośnie rozdzielenie. Jak w takich warunkach można pomóc w tworzeniu prawdziwego europejskiego zjednoczenia?

Odpowiedź: Nie ma części świata bardziej skomplikowanej, bardziej trudnej, bardziej podzielonej i wyobcowanej niż Europa. W niej przeplatają się religie, poglądy, narody, które walczyly między sobą na przestrzeni historii i do tej pory żywiące urazę do siebie.

I nagle te narody zaczęły się jednoczyć. Co za bzdury? Czy jest to możliwe? Lepiej już nie dotykać się i żyć w spokoju, jak lokatorzy wielopoziomowego domu, ledwie znający się nawzajem. „Dzień dobry, do widzenia” – i to są całe ich relacje. W obecnych okolicznościach jest to najlepszą formą współistnienia – każdy w swojej niszy.

I odwrotnie, gdy dwoje ustanawiają wzajemne połączenie, zaczynają się wzajemne kalkulacje: ja jestem dłużny jemu, a on – mi, ja muszę wziąć pod uwagę jego opinię, a on – moją … To bardzo utrudnia życie.

Jak objaśnia Baal HaSulam, zjednoczone „ostatnie pokolenie” może zostać stworzone tylko wtedy, kiedy wszyscy członkowie społeczeństwa są naprawieni. Więc przejdźmy do integracji w tempie wewnętrznych zmian, w takim stopniu, w jakim widzimy w innych dobrych sąsiadów. A nawet więcej: jeśli chcemy zjednoczyć narodowe gospodarki i finansy, to nie możemy zyskiwać na sobie nawzajem. A oznacza to, że wszyscy mamy jedną wspólną „kieszeń”. Kto w Europie chce czegoś takiego? Kto jest gotowy do wzajemnych ustępstw, do wspólnego budżetu, do wzajemnej pomocy?

Dla tego trzeba najpierw dać ludziom integralne wykształcenie. W krótkim czasie objaśni ono,  jak i dlaczego konieczne jest, aby zjednoczyć się, pokaże, co to jest wymóg czasu, że sama natura zobowiązuje nas do tego. A gdy uświadomią sobie brak innego wyjścia, wtedy można będzie rozpocząć realne zjednoczenie – w miarę wewnętrznej gotowości do niego. Tylko wtedy uda nam się rzeczywiście na równi zjednoczyć systemy i struktury różnych krajów.

Nie tak jest mają się rzeczy dzisiaj. Rynek europejski jest stworzony dla tego, żeby silne kraje zarabiały na słabe, żeby Niemcom i Francji było łatwiej sprzedać swoje towary innym. Jeśli to jest „integracja”, to egoistyczna, i oczywiście ona nie jestopłacalna. Albo doprowadzi ona do wojny, albo w końcu Europejczycy zrozumieją, że jest im potrzebna prawdziwa, wewnętrzna, fundamentalna integracja, że najpierw muszą zbliżyć się między sobą, a potem już zbudować coś wspólnego.

Na razie dla jedności w Europie nie ma podstaw. Wręcz przeciwnie, rynek europejski niszczy lokalne gospodarki, ograniczając tradycyjne sfery: na przykład, w Hiszpanii –  winiarstwo, w Portugalii – rybołówstwo, na Litwie – mleczarstwo itd. Jeśli przyjąć takie egoistyczne podejście do zjednoczenia, to rezultatem tego będzie wojna. I dlatego w pierwszym rzędzie konieczna jest edukacja.
A na razie nie widzę nawet najmniejszych szans na utrzymanie takiej „jedności”. Przeciwnie, ona daje całej ludzkości zły przykład tego, jak nie należy się jednoczyć. I możliwe, że stąd zrozumiemy, jak należy.

Pytanie: Rzeczywiście, wśród Europejczyków rośnie nienawiść i rozdzielenie, ale z drugiej strony, natura wiąże ich coraz silniej. W efekcie, dziś zaczęli już mówić nie o finansowym, a o politycznym zjednoczeniu w jedno państwo…

Odpowiedź: Oczywiście, ponieważ nie mają innego wyjścia. Drogą takiego nacisku Stwórca mimo wszystko zmusza ich do rozmowy na temat spójności, ponieważ alternatywą może stać się wybuch, którego bardzo się boją. Bezrobocie rośnie, rozprzestrzeniania się, rosną społeczne przepaści, zwiększa się odpływ pracowników-migrantów – wszystkie problemy wzmacniają się. W końcu, nie mając innych opcji, Europejczycy, oczywiście, zjednoczą się we właściwy sposób. Pytanie tylko, ile czasu i krwi będzie to wymagać.

Tymczasem politycy i ekonomiści widzą obraz jedności i uwzględnienia wspólnych interesów w bardzo zniekształconej formie. W przyszłości i tak będą musieli edukować ludzi – a raczej, przygotować ich do zjednoczenia. A Europejczycy w tym sensie są jeszcze mniej podatni niż Amerykanie. W Ameryce mimo wszystko jest pewien postęp: na przykład, sytuacja z ciemnoskórą populacją kardynalnie różni się od tego, co było jeszcze pięćdziesiąt lat temu. To samo odnosi się do imigrantów Ameryki Łacińskiej. W USA przechodzą wielkie zmiany, a w Europie sprawa nie porusza się naprzód. I dlatego tak szybko jak to możliwe konieczne jest wprowadzenie intensywne integralne wychowanie.

Pytanie: Dlaczego dziś prawa natury popychają Europejczyków do zjednoczenia bardziej, niż innych?

Odpowiedź: Oni muszą przejść przez etap poważniejszego uświadomienia sobie świadomości zła. Oni nadal jeszcze nie zgadzają się na połączenie, nie zgadzają się z tym, że musimy być zjednoczeni wewnętrznie, na własne życzenie.

W ogóle nikt jeszcze nie zgadza się i nie chce zmienić człowieka. „Zmieńmy lepiej te lub inne systemy. Ale abym zmienił się ja sam!? Żebym zaczął się szczerze łączyć z kimś innym…” Tu nie chodzi o „poprawność polityczną”, a o zmianę wewnętrznej natury, o nowy paradygmat postrzegania świata. To nie jest łatwe, ale świat będzie musiał to wdrożyć.

Dylemat jest prosty: co zmienić – zewnętrzne systemy czy wewnętrzne? I właśnie tutaj jest niezbędny „klik” w umyśle, innego wyjścia nie ma, należy zmieniać ludzi. Nie zmienimy – koniec światu, zmienimy – wejdziemy w nowy świat.

Ale wtedy pojawia się następne pytanie: w jaki sposób dokonać zmian? Z jednej strony, nie znajdując odpowiedzi, świat nie jest jeszcze gotowy, aby podjąć tą decyzję, a z drugiej strony, tutaj właśnie zaczynają się nam przysłuchiwać…

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati“, 27.01.2013


Świat bogatych i biednych na przykładzie piramidy

каббалист Михаэль Лайтман 0-а-города Wiadomość: Świat jest podzielony pomiędzy:

Ultra bogaci – 32 mln ludzi, 0,7% populacji, kontrolują 99 bilionów dolarów. (41% światowego kapitału/funduszy).
Bardzo bogaci – 361 milionów, 7,7% populacji, władają 101,8 bilionów dolarów. (43% światowego bogactwa).

Bogaci – 1 miliard ludzi, 23%, kontrolują 33 bilionów dolarów(13,7%).

Prości ludzie – 3,2 miliarda ludzi, 69% naszej planety, 7,3 biliona dolarów(3% światowego bogactwa).

Komentarz: Komentarze są zbędne – jest to świat na dzisiejszy dzień, który stacza się w otchłań.


Nadszedł czas, aby pracować mniej

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Na świecie spadły ceny ropy naftowej, dlatego wiele państw próbuje przedsięwziąć różne kroki, aby zaoszczędzić, gdzie tylko można. Na przykład w Wenezueli, w celu zaoszczędzenia energii elektrycznej, skraca się dzień pracy urzędników. Teraz będą pracować od 7:30 do 13:00

Odpowiedź: Dzisiaj wszystko co materialne staje się coraz tańsze, dostępne. W związku z tym nie może być głodu. Wręcz przeciwnie, nastanie powszechna obfitość, która nikomu nie będzie potrzebna. Ludzie zaczną się ograniczać do prostej, materialnej konsumpcji. Oczywiście, świat wpadnie w ogromne bezrobocie, które będzie likwidowane przez wprowadzenie specjalnych dopłat: otrzymywanie przez wszystkich obywateli stałego wynagrodzenia lub zasiłku, nie zobowiązującego ich do pracy. Ludzie będą otrzymywali pieniądze pomimo tego, że nie będą pracowali. To po pierwsze.

Po drugie, trzeba zrobić tak, żeby byli zobowiązani do odbycia właściwego wychowania i edukacji, a nie spędzania czasu bezczynnie.

Przecież jeżeli dzisiaj nie muszę iść do pracy i zabezpieczony jestem na całe życie, to okazuje się, że nie muszę uczyć się ani w szkole, ani na uniwersytecie, zdobywać specjalizacji i w ogóle robić czegokolwiek. Znaczy będę siedział w domu, oglądał telewizję, stukał na komputerze albo w telefonie i to wszystko. Dlatego tutaj obowiązkowo potrzebne jest przymusowe wychowanie i edukacja.

Mam nadzieję, że część ludzi, która będzie zwalniana, przekwalifikuje się na nauczycieli i wychowawców, a część – w uczących się i zaczną w ten sposób doprowadzać się do wymaganego poziomu duchowego.

Edukacja będzie ukierunkowana na to, żeby wychować każdego na człowieka, w poprawnym tego słowa znaczeniu: nie dwunożne, wyprostowane zwierze, które korzysta z mrocznych instynktów, współczesnej broni i narkotyków, a człowieka, który rozumie swoje przeznaczenie i powinien osiągnąć je w połączeniu z takimi jak on.

Naprawdę mam nadzieję, że państwa będą zdawały sobie sprawę, że to jest ich jedyny ratunek, gdyż w przeciwnym razie pochłoną same siebie.

Pytanie: Taki będzie nacisk państwa – zmusić człowieka do samowychowania?

Odpowiedź: Państwo to organ przymusu. Ono powinno wywierać nacisk na ludzi, żeby zrobić z nich obywateli. W przeciwnym razie widzimy, co się dzieje. Europa staje się negatywnym przykładem dla świata, podczas gdy jeszcze 30-40 lat temu była pozytywnym przykładem. A wszystko dlatego, że Europejczykom dano możliwość bezpłatnego zasiłku, bez jakiejkolwiek pracy. Każdy może zobaczyć, do czego to prowadzi. Tak więc mamy przed sobą przykład. Dlatego trzeba będzie wprowadzić przymusową powszechną edukację społeczeństwa i to będzie najważniejszym prawem w państwie.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem“, 29.02.2016


Rozwiązanie kryzysu – ponowny podział bogactwa

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Świat okazał się nieprzygotowany na kryzys ekonomiczny, w wyniku którego wielu ludzi straciło pracę. W tych okolicznościach wybuchł kryzys uchodźców.

Obecny kryzys nie jest konfrontacją pomiędzy państwami.

Obecny kryzys – jest brakiem możliwości międzynarodowego społeczeństwa do wspólnego przeciwstawienia się terroryzmowi i zmianom klimatycznym.

W rezultacie globalnego kapitalizmu człowiek już nie zarządza pieniędzmi. Rośnie przepaść pomiędzy bogatymi i biednymi. Politycy powinni zająć się nie zapewnieniem wzrostu, a ponownym podziałem bogactw.

Komentarz: Tylko, że ponowny podział bogactw nie rozwiąże kryzysu, bo ludzie tylko dobrami się nie napełnią, chociaż to jest najważniejsze na piramidzie „żywność – seks – rodzina“.

Terror –  jest ideologiczny i dlatego pieniędzmi go nie zniszczysz.

Przymusowy, ponowny podział bogactwa – to rewolucje i wojny domowe. Na razie politycy są zajęci ponownym podziałem bogactw, ale w drugą stronę. Jak się okazało, 1% ludności posiada praktycznie całe światowe bogactwo.

Dlatego nie zostaje żadne inne rozwiązanie, jak wychowanie na nowo samego człowieka, aby zrobić go, jakby to nie brzmiało paradoksalnie, innym. Innej drogi nie ma. Tylko w takim przypadku możliwe jest rozwiązanie wszystkich światowych problemów.


Bezsilność starej Europy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dziś do Europy Wschodniej i krajów Skandynawii przyjeżdża duża liczba tak zwanych uchodźców z Bliskiego Wschodu.

W tym procesie uderza mnie tolerancja Europejczyków, którzy postrzegają to, co się dzieje za oczywiste. Według niektórych statystyk populacja Szwecji w okresie jednego roku wzrosła o 10% a to jest ogromny wzrost! Przy czym spadek naturalny jest tam bardzo wysoki.

W umysłach ludzi zakorzenił się pogląd, że należy pomagać uchodźcom, rozmieszczać ich, karmić, obsługiwać. A oni praktycznie nie pracują.

Co jest przyczyną takiej postawy? Przecież wcześniej te kraje walczyły o swoje terytoria a teraz z łatwością je oddają.

Odpowiedź: Jest to prawo rozwoju ludzkiego społeczeństwa. Tutaj przejawia się mentalne, moralne starzenie się populacji. Europa postarzała się, zniedołężniała, osłabiła się poprzez swoją tolerancję.

A kiedyś religia chrześcijańska bardzo surowo strzegła ram zachowania człowieka w rodzinie, w społeczeństwie – wszędzie i we wszystkim. Jednak w ciągu ostatnich 200-300 lat ona stopniowo osłabła i na dzień dzisiejszy nie jest już przyciągającą, ograniczającą i wskazującą siłą, nie posiada żadnej mocy, żadnego wpływu.

Ludzie sami w sobie nie potrafią się zorganizować, potrzebują jakąś wyższą władzę: albo kościół, albo silny rząd. A mocny rząd – to dyktatura, czego ​​w Europie w ogóle już być nie może, jeśli tylko nie wyniknie taka sama sytuacja jak w Niemczech 100 lat temu.

Dlatego kraje europejskie będą stopniowo absolutnie jasno oddawać swoje pozycje, pozwalać robić ze sobą wszystko, co tylko możliwe. Zalegalizować homoseksualizm? – Proszę. Narkotyki? – Proszę. Otworzyć granice dla muzułmanów? – Proszę.

A jeśli tutaj zaczną przybywać Hindusi czy Chińczycy? Nic nie szkodzi. Co szkodzi Chinom przesiedlić gdzieś tam setki milionów swoich obywateli. Dlaczego mieliby jechać na Syberię, kiedy w Europie jest wszystko gotowe?

Jeszcze zobaczymy wiele interesujących przemieszczeń – wielkich migracji narodów jak to było w przeszłości. Europa zakończyła swoją historię i na dzień dzisiejszy nie jest to już wcześniejsze społeczeństwo, które dyktowało światu kulturową i naukową normę. To już nie istnieje.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 19.08.2015


Upadek świata

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Międzynarodowy porządek świat staje się coraz bardziej kruchy i w 2016 roku systemowy kryzys będzie tylko wzrastał.

Zachodni projekt globalizacji jest główną przyczyną powszechnej gorączki, jednak jego zniszczenie przyjęło już nieodwracalny charakter a teraz główne światowe mocarstwa są zaniepokojone budową i wzmacnianiem tymczasowych struktur bezpieczeństwa, mających na celu złagodzić cios w razie gwałtownego załamania „pokoju w stylu amerykańskim”.

Światowy kryzys ma charakter systemowy: globalna gospodarka i system stosunków międzynarodowych doszedł do martwego punktu. Kraje nadal trzymają się dotychczasowego kursu gospodarczego i politycznego, ale każdy rozumie, że jest to droga donikąd.

Nawet sam Zachód nie wierzy w jego zdolność do zjednoczenia ludzkości. Militarna, ekonomiczna i ideologiczna potęga USA i NATO niewystarczająca jest dla utrzymania obecnego finansowo-gospodarczego i politycznego systemu międzynarodowych stosunków.

Lokalne wojny już trwają. Są zaangażowane w nie światowe potęgi, ale nie są one zaprogramowane na eskalacje w globalną Trzecią wojnę światową. Militarne konflikty są sposobem, aby reformować porządek świata.

W 2016 roku zacznają objawiać się sprzeczności, które nagromadziły się na Zachodzie. Narastać będą sprzeczności między dwoma częściami Zachodu, anglosaskimi Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią oraz krajami europejskimi UE. W Stanach Zjednoczonych 2016 rok będzie rokiem wewnętrzno-politycznym – do władzy, z pewnością dojdzie pewnymi krokami pozasystemowy kandydat Donald Trump – jest to symptom niechęci Amerykanów do bycia światowym hegemonem.

Mój komentarz: 2016 będzie rokiem początku oświecenia ludzkości, uświadomienia sobie braku zrozumienia świata i planu jego rozwoju, ujawnienia stanu „świat w ciemności”. W wyniku rozwoju egoizmu w każdym człowieku, wzajemnego oddalenia od siebie ludzi – ludzkość osiągnęła konfrontację z globalnym systemem natury.

Ta konfrontacja wywołuje siły naprawy – wojny i klęski żywiołowe. Mają one na celu popchnąć człowieka do rozwiązania problemu konfrontacji z globalnym systemem natury, tj. jak uczynić samo społeczeństwo globalnie wzajemnie połączonym dobrymi związkami.


Cały świat w nerwach

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: W 2015 roku we wszystkich światowych ośrodkach władzy panował niepokój i złe przeczucia, wszyscy doświadczają uczucia niepewności i strachu. W Europie symbolem roku stały się dwa krwawe terrorystyczne ataki w Paryżu.

Kryzys gospodarczy dręczący kontynent na przestrzeni kilku lat, osiągnął punkt krytyczny, problem uchodźców, konfrontacje krajów UE. W Stanach Zjednoczonych ponury nastrój w społeczeństwie.

Najważniejszym czynnikiem jest niezadowolenie z elity, nierówność i korupcja. Te skargi powiązane są z ideami o narodowym upadku. Nowy poważny wstrząs może stać się zwiastunem prawdziwego nieszczęścia …

Mój komentarz: Przyszłość świata jest z góry przesądzona – świat musi upodobnić się do integralnego systemu natury, długą drogą cierpienia (ewolucji człowieka i społeczeństwa) lub szybką drogą naszego aktywnego udziału. Organizacja Bnei Baruch jest gotowa do realizacji drogi świadomego rozwoju!


Kryzys oznacza narodziny nowego

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Stoimy na progu dużo większych i bardziej kardynalnych zmian niż się wszystkim wydaje. System zużył się całkowicie. Gdy parę miesięcy temu Rothschild oświadczył, że wyścig za zyskiem skończony, on nie udawał. Przede wszystkim trzeba zrozumieć kilka podstawowych rzeczy:

1. Wszystkie współczesne wartości i relacje między nimi zostały stworzone przez walący się system. I zanim całkiem odejdzie w zapomnienie, zrobi on wszystko, aby stać się światowym monopolistą we wszystkich rodzajach wartości.

2. System do momentu swojej śmierci zapewne odbierze swoje.

3. Nie można ratować bogactw „nagromadzonych niewiarygodnym trudem”, jeśli tymi „nagromadzonymi” bogactwami nie możemy w każdym momencie rozporządzać.

4. Procesowi upadku systemu towarzyszyć będzie wyeliminowanie zjawiska globalizacji i zniszczenie stosunków międzypaństwowych.

5. Upadek obecnego systemu będzie ogólnoświatowy, tzn. dotknie wszystkich sfer życia, wszystkich krajów i terytoriów.

6. Ponieważ nie tylko proces, ale i następstwa zdarzeń w ramach tego procesu są nieprzewidywalne, dlatego nie powinno się pod wpływem chwili wprowadzać zamieszania próbując przerzucać istniejące aktywa z jednego rodzaju w drugi.

Mój komentarz: Wreszcie na świecie, włączając w to Rothschilda, zaczęto otwarcie uznawać nową niezrozumiałą, obiektywną, społeczno-ekonomiczną rzeczywistość, a nie próbując przekonywać ludzi, że nic niezwykłego się nie dzieje.

Uznanie to powinno oznaczać, że oprócz „kontynuowania wszystkiego tak jak jest” i ponieważ nikt nie wie, jak się zachować, to Bnei Baruch powinno organizować międzynarodowe centrum badań zachodzącego zjawiska dla wszystkich zainteresowanych (przez internet, w głównych językach).

Rodzące się zjawisko jest nam (kabalistom) znane, z góry przepowiedziane było wyjście z niego tzn. narodziny nowego społeczeństwa od dawna było przez nas opisane. Metoda stopniowego przejścia do nowych (jednolitych) społeczno-ekonomicznych stosunków powinna być zaordynowana przez nas razem ze specjalistami obumierającego systemu.


Świat znajduje się na ostrzu noża, a Zachód nie może już być zbawiony

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia (Paul Craig Roberts, pomocnik w polityce gospodarczej Ministerstwa finansów USA w admin. Reagana): Na ile mogę sądzić, nie tylko demokracja opuściła zachodni świat, ale również współczucie, moralność, uczciwość, szacunek dla prawdy, sprawiedliwości, lojalności.

Cywilizacja zachodnia zamieniła się w pustą powłokę. Nic w niej nie pozostało oprócz przemocy, chciwości, przymusu.

Zachodni świat znajduje się w stadium ostatniego tchnenia. Bezrobocie jest koszmarem dla europejskich i amerykańskich młodych ludzi, szczególnie dla wykształconych. Mentalność Wall Street – nieograniczona chciwość – jest eksportowana do Europy. Zamiast niezależnych europejskich krajów wzmacnia się faszystowska centralizacja władzy i arystokracja bogactwa.

Mój komentarz: Wszystko idzie zgodnie z planem Stwórcy – uświadomienia zła naszej natury, aż do jedynego pragnienia, aby uwolnić się od niego, jako od źródła wszelkiego zła, uwolnić się, jak wąż od swojej skóry. Szybkość i łatwość uwolnienia zależy tylko od uświadomienia sobie naszego egoizmu, jako jedynego zła ludzkości.

Właśnie do tego przeznaczona jest kabała. Z jej pomocą możliwe jest szybkie zrozumienie zła,  właściwości otrzymywać, i nienawidzić, aby uwolnić się od niego, i opanować dobro – właściwość obdarzania i miłości.


Uchodźcy: co czeka Europę? Cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман„Przetapianie” indywidualistów

Nie wystarczy poczuć więź z innymi, chwycić się za ręce, jak posłuszne dzieci. Dodatkowo muszę poczuć, że stanowimy z nimi jedną całość, jedno serce, jedno uczucie i jeden umysł, jeden zamiar. U nas wszystko jest jednością.

Od tego nie ma gdzie uciec, w tej wspólnocie znikam, rozpuszczam się. Stajemy się jednolitą „masą” i więcej mnie nie obchodzą osobiste sprawy. Odzież, obuwie, nocleg, łóżko, jedzenie – to wszystko nie jest moje. Niczego nie ma mojego. I dopiero wtedy, po kardynalnym wewnętrznym przewrocie, poczuję się dobrze, będę wolny.

Mówiąc inaczej, muszę przerobić, przeformatować swój egoizm.

Nie znaczy to, że naprawdę przyjdzie nam żyć w pewnej formie ultrakomunistycznej komuny. Jednak niewykonywane przez nas naprawy, nieroztwarte serca i „okrągły” świat nieodczuwalny przez nas są przyczyną tego, że Natura na nas naciska. A w szczególności naciska na Europejczyków – indywidualistów do szpiku kości. Dla nich „mój dom – to moja twierdza”. Jednak nigdzie nie uciekniesz, w tym kierunku to zmierza – nie tylko w europejskiej ale i światowej skali. Każdy człowiek i każdy naród otrzyma swoją miarę i formę, aby zechcieć pozbyć się własnego egoizmu.

Stanie się jasne, że inaczej po prostu nie przetrwamy. I wtedy wszyscy rzucimy się na poszukiwanie: jak wydostać się z tej biedy? Jak zmienić siebie, przełamać się? Jak zetrzeć w proch swoje jestestwo?

Inaczej sytuacja będzie nie do zniesienia. Lepsza śmierć niż takie życie. Bo otoczenie „łamie grzbiet” mojemu egoizmowi, naciska na moje indywidualistyczne postrzeganie siebie, a wytrzymać tego nie można. Już nie wiem jak istnieć: skończyć z nimi, skończyć z sobą…

Ale Natura nie pozwoli na to. Przecież jej cel, jej program polega na tym, abyśmy zadbali o siebie i naprawili się. Tu nie pomoże nic: marihuana, środki uspokajające, leki przeciwdepresyjne…

W każdym człowieku nastąpią poważne zmiany, a nam tak czy inaczej przyjdzie się naprawić, „przetopić” siebie z egoistów w altruistów. Tak, aby poczuć wszystkich jak jedną rodzinę.

A w rodzinie mogę spać w łóżku ze swoim dzieckiem. Lub oddam dzieciom całe łóżko, a sam położę się obok.

Takie powinno być podstawowe podejście. I będziemy szukać rozwiązania: jak zmienić swoją naturę, żebyśmy w każdym widzieli ulubione dziecko?

Nie ma innego wyjścia. I ludzie to zrozumieją.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z rozmowy o nowym życiu, 27.08.2015