Artykuły z kategorii Edukacja

Jaki jest sens cierpienia?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest sens cierpienia?

Odpowiedź: Sens cierpienia jest w tym, żeby człowiek poczuł pustkę, którą powinien wypełnić, obracając cierpienie w radość.

Cierpieniem nazywają się te pragnienia, które teraz powodują w nas cierpienie, ale jesteśmy w stanie owinąć je pragnieniami wypełnionymi szczęściem, sensem.

Komentarz: Powiedzmy, połowa Afryki głoduje lub w Jemenie naród cierpi …

Odpowiedź: Nie ma znaczenia rodzaj cierpienia. Wszystkie je można opakować napełnieniem, nasyceniem, sensem, wielkością, nie mówiąc już o materialnych przeciwnościach.

W tym celu należy wziąć swoje wszystkie stany i wypełnić je wyższym światłem, które na wszystkich poziomach daje nam to, czego potrzebują nasze pragnienia: jedzenie, zdrowie, pokój – wszystko. Wszystko pochodzi od wyższego światła. Pozostaje nam tylko przyciągnąć je do siebie, ponieważ cierpienie jest to ta pustka, którą należy wypełnić światłem.

Cierpienia są to nasze niezaspokojone pragnienia. Do nich mogą należeć również głód, zimno, strach, tęsknota itd., tj. dowolne puste, niewypełnione pragnienie, od małego do najwiekszego.

Dla wszystkich pragnień jest tylko jeden wypełniacz, tak zwane wyższe światło. W zasadzie, nauka kabały mówi nie o materialnych cierpieniach, ale po prostu o pragnieniu i jego napełnieniu. Każde pragnienie wymaga od nas napełnienia.

Najciekawsze jest to, że na świecie jest całkowita obfitość żywności, którą wyrzucamy, a którą moglibyśmy nakarmić nie jedną jeszcze planetę. Jednak nie możemy go rozdać a wręcz przeciwnie, zawyżamy ceny, uciekamy się do różnego rodzaju sztuczek, aby pomnożyć cierpienia.

Таk specjalnie zostało ustalone przez program naszego rozwoju, dlatego że inaczej nie dojdziemy do potrzeby przyciągnięcia wyższego światła – światła uniwersalnego napełnienia. I dlatego świat, tak czy inaczej, będzie cierpiał coraz bardziej i bardziej.

A ludzie, którzy dysponują kabalistyczną metodą, muszą jak najszybciej przybliżyć ją do całej ludzkości, ale przede wszystkim do narodu Izraela, dlatego że on może realizować ją w pierwszej kolejności i przekazać światu. W tym jest nasze zadanie.

Konieczne jest, jak najszybciej wyjaśnić ludziom, jaki jest sens cierpienia, i w jaki sposób można je rozwiązać. Nie drogą konfliktów, bo nimi niczego nie naprawisz, a tylko poprzez przyciagnięcie wyższego światła.

Po to istnieje metoda, która pokazuje człowiekowi, że można wydostać z natury specjalną, ukrytą w niej siłę, która wypełnia, naprawia i prowadzi nas naprzód. Możemy przyspieszyć swoje dążenie do celu nie pod ciosami natury, od tyłu, a własnym dążeniem naprzód.

Każdy człowiek może przyciągnąć tą pozytywną siłę razem ze wszystkimi. Jednak tylko w praktyce. Tej metody nie można wyjaśnić w słowach, ponieważ człowiek nie posiada w tym celu odpowiedniego uczucia. Niezbędne jest, aby posadzić ludzi w kręgi i wyraźnie pokazać im, co i jak robić.

Kabała – jest to praktyczna nauka, która realizowana jest w grupie ludzi: albo w małej, albo w całej ludzkości.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 01.06.2015


Na decydującym etapie historii

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w New Jersey „Zamknięty krąg“, Lekcja 1

Krucha korona

Wszystko co dzieje się na świecie, zachodzi tylko po to, aby odkryć rzeczywisty świat, w którym się znajdujemy.

W rzeczywistości, wszystko, co ukazuje się poza pragnieniem człowieka, kiedy widzi nieżywą, roślinną, zwierzęcą przyrodę i innych ludzi – to manifestacja Stwórcy przed nim.

Niestety człowiek nie czuje i nie rozumie tego, czego od niego się oczekuje.

W rezultacie tego przeżywamy długi i bolesny proces historyczny, który w końcu doprowadza nas do zadania sobie pytania o sens życia: z jakiego powodu to wszystko, kto tym się rozkoszuje, kogo ja cieszę, jaka tajemnica kryje się w naszym istnieniu?

Widzimy logikę i sens w każdej komórce, w jedności natury, we wzajemnym połączeniu wszystkich części, ale nie znajdujemy żadnej logiki we własnym istnieniu.

Człowiek, „korona stworzenia“ – najbardziej cierpiący i nieszczęśliwy ze wszystkich stworzeń. Posiadając rozwinięty umysł i uczucia, zachowujemy się jak ostatni marnotrawcy i trwonimy swój potencjał na wzajemne tarcia.

Co więcej, nawet wiedząc o tym, nie jesteśmy w stanie nic z tym zrobić. Nasza bezsilność jest zdumiewająca: człowiek zdaje sobie sprawę, że robi głupstwa, które szkodzą jemu i innym – ale nie jest w stanie niczego zmienić.

Na przykład, łakomczuch nie może oprzeć się swoim ulubionym potrawom i traci poczucie umiaru, doskonale zdając sobie sprawę, że to jemu zaszkodzi. Takie nieszczęścia czyhają na nas z każdą przyjemnością, małą czy dużą.

Na przestrzeni historii, ludzie zadawali sobie pytanie, czy istnieje jakieś wyjście. Czy możemy uzyskać bardziej dojrzały, bardziej kompleksowy stan? Czy można przestać być do takiego stopnia małym i żałosnym?

Przecież jesteśmy świadomi swojej znikomości i mimo wszystko pozwalamy sobie kontynuować dzisiejszy dzień tak, jak wczorajszy. Zamykamy oczy i płyniemy z falą.

Sprawa na ostrzu noża

Tutaj, niewątpliwie, powinniśmy bardzo podziękować kabalistom. Oni również cierpieli, jak wielu innych – tylko im się udało. Oni potrafili ujawnić, że całe to żałosne życie przeznaczone jest do tego, aby doprowadzić nas do kluczowych decyzji.

Przecież tak być nie może, żeby nasze życie przebiegało w tak absurdalnej egzystencji, od urodzenia do śmierci. Nie może tak być, że mądra Natura stworzyła istotę rozwiniętą do takiego stopnia, a jednocześnie zachowującą się w tak nikczemny sposób. Zbyt rażąca jest rozbieżność między naszymi możliwościami a naszymi działaniami.

Tym bardziej, że sama Natura popycha nas w przepaść. Możliwe, że ja chciałbym postępować inaczej, być inną osobą. Gdybym sam planował i programował siebie, to działałbym inaczej – na pewno lepiej niż „przypisała“ mi to Natura lub Stwórca.

Kiedy dochodzimy do takiego wniosku, do takiego zrozumienia, oznacza to tylko jedno – potrzebę rozwiązania postawionego pytania. Tutaj kryje się źródło zrozumienia życia, sukcesu w nim, poza jego obecnymi granicami.

Przecież nie jest ono chyba ograniczone do „białkowej“ egzystencji przez 60-70 lat …

Nauka, prowadząca przez życie

Ludzie stawiający sobie to pytanie ujawnili, że świat i ludzie istotnie mają wyższy cel – ujawnić jedyną siłę, która wysyła nam wszystko. Ona zawiera w sobie cały wszechświat i bawi się z nami – wszystko po to, abyśmy naprawdę chcieli ją ujawnić.

Do tej pory w całej historii, tylko nieliczni uświadamiali sobie możliwość odkrycia Stwórcy. Tym niemniej, rośnie liczba ludzi zadających właściwe pytania. Ci ludzie mówią nam, że jest to jedyne, produktywne zajęcie człowieka na tym świecie od chwili, gdy dorastając zaczyna być choć trochę świadomy siebie.

W dzieciństwie, mając 6 – 9 lat, również zadawaliśmy pytania o życiu, o jego istocie i znaczeniu. Nawet jeśli nie zwracaliśmy się do dorosłych, do rodziców, ale pytania były.

Już w tak wczesnym wieku, dzieci powinny otrzymywać wykształcenie wyjaśniające, w jaki sposób starać się odkrywać wyższą siłę, która stale wpływa na nas, dając nam życie i prowadząc przez wszystko, co spotyka nas na drodze.

W toku historii, ludzie dokładali wszelkich starań, aby odkryć tę Siłę. Ujawnili cały system stopniowego jej poznania i nazwali tą metodę „nauką kabały“- dosłownie „nauką otrzymywania“.

Wyjaśnia ona, jak człowiek, znajdujący się w naszym świecie, dochodzi do odkrycia tej Siły, która działając na niego ukazuje mu cały obraz rzeczywistości.

Według słów kabalistów, tą nauką człowiek powinien zajmować się nieustannie. Według jej zasad powinien wieść swoje życie – aby w odpowiednim czasie w ciągu danego mu okresu życia odkryć Siłę Wyższą. Pojąć ją we wszystkich szczegółach.

Wszystko inne w życiu trzeba wykorzystywać tylko w celu zapewnienia podstawowych potrzeb – w takiej samej mierze, jak troszczą się o siebie zwierzęta. Nie ma sensu inwestować w materialny byt więcej niż to konieczne i poświęcać mu ponadto, co potrzebne do racjonalnego istnienia.

To nie oznacza, że powinniśmy mieszkać w jaskiniach i nosić skóry. Wystarczy jeśli nie przekroczymy  „poprzeczkiI, a wszystkie swoje dążenia poświęcimy odkryciu Stwórcy, osiągnięciu Jego poziomu wieczności i doskonałości. Wtedy z pewnością nie będziemy robili głupich rzeczy i zachłystywali się zbytkiem materialnego świata. Ograniczając się w nim do prostego istnienia, wszystkie siły oddamy swojemu prawdziwemu przeznaczeniu.

Z 1 lekcji kongresu w New Jersey, 24.07.2015


Szczęśliwa rodzina w równoległym wszechświecie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak zaprowadzić pokój w rodzinie?

Odpowiedź: Jest na to jedyna metoda: każdy musi wznieść się ponad swój egoizm, żeby wprowadzić spokój w rodzinie, w domu. Wtedy będziemy mieć poczucie wyższej egzystencji.

Człowiek powinien czuć, że społeczeństwo zauważa i potępia jego kłótnie rodzinne. Społeczeństwo powinno wspierać człowieka w jego wysiłkach na rzecz wzmocnienia rodziny, przecież zdanie otoczenia ma taki wpływ na człowieka, że on nie umie się sprzeciwić.

Powstrzymując się w chwili gniewu, wygrywamy coś bardzo cennego, z tego powodu warto się powstrzymać. Wygrana jest ogromna.

Podobnie jest, gdy powstrzymujemy swoje niezadowolenie w pracy przed szefem, obawiając się zwolnienia – w taki sposób powinno się powstrzymywać w domu. To nie wymaga od nas wysiłku, nie będziemy tłumić gniewu w sobie, ściskając zęby i grożąc wybuchem.

Społeczeństwo poprze taką atmosferę, gdy każdy będzie odczuwał, na ile nie do przyjęcia jest irytować się i wylewać swój gniew na otoczenie. Będziemy żyć inaczej, zupełnie na innych zasadach, radośnie i spokojnie, jak na wakacjach.

Ustaną wszelkie kłótnie i konkurencja, krzyki na dzieci. Człowiekowi nie trzeba będzie nawet o tym mówić – to będzie czućw atmosferze, jako ogólnie przyjęte zachowanie, które wpływa na wszystkich.

Uwaga: Mówi Pan o jakimś wszechświecie równoległym z zupełnie innym sensem życia.

Odpowiedź: Można powiedzieć, że znajdziemy się w świecie przyszłości, który jest zarządzany przez siłę miłości i obdarzeania. Każdy będzie dodawał od siebie do tej siły miłości, życząc sobie ją podtrzymać.

Jest masa różnych ciekawych zajęć z wyjątkiem skandali. Człowiek zmęczył się takim życiem i marzy, aby go zmienić. On nie wie co powinien zrobić, pozostaje tylko rozwód i odejście. Nie widać żadnego wyjścia z tego impasu. Proponuje wam piękny, zrównoważony, łatwy sposób.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015


Tajemnica życia wiecznego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd pochodzi życiowa siła, dzięki której istniejemy: od ziemi, od słońca?

Odpowiedź: Siła życiowa nosi nazwę „światło“ i pochodzi zewsząd, od całej natury. Istniejemy wewnątrz tego pola.

Ale ponieważ jesteśmy egoistami i chcemy otrzymywać tylko dla własnej korzyści, to możemy wchłonąć od niej tylko niewielką iskierkę życia, minimalną siłę, która utrzymuje nasze materialne, zwierzęce istnienie.

Cała przyroda wypełniona jest energią życia, ale nasze egoistyczne pragnienia pozwalają przyswoić z niej tylko niewielką porcję, zdolną ożywić nasze ciało tylko przez ograniczony czas.

Dopóki człowiek jest młody, jest zdolny wydobyć z natury więcej życiowych sił. W miarę starzenia się, on coraz bardziej jest zmęczony i otrzymuje coraz mniej energii życiowej, dopóki ona się nie wyczerpie.

Pytanie: Każdy człowiek marzy o odkryciu tajemnicy wiecznej młodości, dlaczego on zaprzestaje?

Odpowiedź: Dlatego, że ludzie nie znają tej tajemnicy, która daje możliwość życia wiecznego.

Tajemnica tkwi w tym, że człowiek powinien naprawić siebie, upodobnić się do wyższej siły natury – stać się takim samym obdarzającym i kochającym. Wtedy on będzie w stanie otrzymać więcej energii życiowej.

Ta energia życiowa jest nieograniczona i nazywa się światłem nieskończoności. Tylko my, egoiści ograniczamy swoje możliwości otrzymywania jej, przez to, że pragniemy wszystko wykorzystać tylko dla siebie, i dlatego otrzymujemy z tego nieskończonego źródła jedynie niewielką iskierkę życia.

Człowiek, jakby stoi koło burzliwej, głębokiej rzeki i czerpie z niej małą filiżanką energię, aby utrzymać się przy życiu. Dopóki jest młody, udaje mu się trochę zaczerpnąć. Później się starzeje, męczy się, nie starcza mu sił na to, żeby zaczerpnąć sobie tej energii życiowej.

Ale on może sam stać się podobny do tego potoku światła i istnieć wewnątrz niego. Ludzkość na razie nie odkryła tej tajemnicy. Ten patent przeznaczony jest dla wszystkich, ale powinniśmy wyjawiać go stopniowo.

Niezbędnym jest, byśmy byli przygotowani do niego i rozwinięci na tyle, żeby zrozumieć, jak z niego korzystać.

W tym celu musimy się wznieść nad swoją naturą, która jest całkowicie egoistyczna i skierowana jest na otrzymywanie, pochłanianie i napełnianie siebie.

Tutaj człowiek musi przejść do przeciwnego podejścia, żeby uzyskać tylko to co jest niezbędne dla swojego ciała i więcej nie martwić się o siebie, a dbać tylko o to, w jaki sposób przekazać to wielkie światło życia całej ludzkości.

Zaczynam myśleć nie o sobie, lecz o wszystkich innych, i tym sposobem staję się podobny do wyższej siły, do światła życia. Wtedy wchodzę w niego, jakby w rzekę i staję się tak samo wiecznym i doskonałym.

Z rozmowy o nowym życiu, 02.06.2015


Sekret wiecznej młodości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Każdy stara się wyglądać młodziej. W naszych czasach ten temat stał się na tyle popularny, że wokół niego rozwinęła się cała branża opóźniająca procesy starzenia: medycyna, kosmetyka, kliniki zdrowia i urody.

Dlaczego u nas powstajetak wszechogarniające pragnienie bycia wiecznie młodym?

Odpowiedź: Sprawa w tym, że jesteśmy zdezorientowani i żyjemy podwójnym życiem. Człowiek żyje w swojej duszy, ale na razie jeszcze nie rozwiniętej i składającej się z jednego punktu i także życiem swojego ciała, znajdującego się na zwierzęcym poziomie, a nie ludzkim.

Człowiekiem nazywa się nie nasze ciało – niejaka forma materii białkowej, lecz pragnienie podobne do wyższej siły natury. Człowiek, „Adam“ oznacza „podobny“ (dome) Stwórcy, to jest posiadający altruistyczną właściwość miłości i obdarzania bliźniego.

Taki człowiek opuszcza swój egoizm i nie znajduje się wewnątrz niego, jak zwierzę, a w zbudowanym przez niego życzeniu, wewnątrz innych.

To sprawia, że jest podobny do wyższej siły natury, skrycie działającej w świecie, która nazywa się „Stwórca“.

Stwórca – to siła absolutnego oddawania i miłości, niezwracająca uwagi na siebie, jakby słońce nieustannie emitujące ciepło, światło i miłość, dobroć dla wszystkich, bez wyjątku.

Żyjemy wewnątrz tego dobrego promieniowania siły wyższej, jakby w czułych promieniach słońca. Ale problem w tym, że posiadamy przeciwną mu formę – egoistyczną, skierowaną na własne otrzymywanie i dlatego staramy się urwać dla siebie, jak można najwięcej. To czyni nas odwrotnymi w stosunku do siły wyższej.

Nieustannie pochłaniamy i dlatego nasze życie jest ograniczone. Przede wszystkim dlatego, że zależymy od tego, kto daje nam to napełnienie, życiową energię. Żyjemy, dopóki otrzymujemy tę życiową siłę i korzystamy z niej. Lecz stopniowo ona słabnie, a my coraz bardziej się starzejemy, aż nie umrzemy.

Dlatego, aby żyć wiecznie, niezbędne jest upodobnić się do wyższej siły obdarzania i miłości, wychodząc z samych siebie na zewnątrz. Jeżeli tak zrobimy, będziemy mieli nieograniczoną żywotność. Przecież nie będziemy pochłaniać w siebie, a przyjmiemy tylko dlatego, żeby zwrócić ten dobry stosunek z powrotem Stwórcy. On – nam, a my – Jemu.

W takiej formie można być nieśmiertelnym. My nie tylko przedłużamy swoje życie na setki lub miliony lat, a w ogóle przekraczamy ramy czasu. Jeżeli wyjdziemy z siebie, na podobieństwo wyższej siły natury, stale promieniującej na nas miłością, itakże uzyskamy jej właściwość obdarzania i miłości, to staniemy się tak samo wieczni, jak ona.

Z rozmowy o nowym życiu, 02.06.2015


O miłości i sukcesie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Gdzie można znaleźć prawdziwą miłość?

Odpowiedź: Prawdziwa miłość może być tylko w takim odczuciu, kiedy człowiek myśli nie o sobie a o obiekcie miłości, troszczy się o to, żeby zrobić coś dla niego. Dlatego prawdziwa miłość może być zrealizowana w życiu, tylko za pomocą nauki kabały.

Pytanie: Kim jest człowiek sukcesu?

Odpowiedź: Prawdziwym człowiekiem sukcesu jest ten, kto porównuje się z innymi, nie dla osiągnięcia materialnego sukcesu i możliwości pokonania konkurencji, a dla wykorzystania naturalnej  właściwości zazdrości,  żeby szybciej niż inni przejść duchową naprawę.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 13.05.2015


Czym cechuje się rodzina przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to za wyższa siła przyrody, która będzie działać w rodzinie przyszłości? Czy to ma coś wspólnego z religią?

Odpowiedź: To nie chodzi o religię, ale o to, że wszyscy jesteśmy ze sobą połączeni powyżej naszego egoizmu. Jak powiedziano: „Mąż i żona – Schina między nimi“.

Przyszłość rodziny jest w tym, że będzie w niej działać wyższa siła przyrody – siła miłości i jedności, wzajemnego oddawania.  W takiej rodzinie będziemy połączeni więziami, które są powyżej naszego dzisiejszego zwierzęcego poziomu.

W wyniku tej więzi, człowiek nie tylko zdobędzie ciepłe i wygodne rodzinne gniazdko, w którym będzie czuł się bezpiecznym i gdzie mu pomogą w przypadku choroby i starości.

Będziemy budować taką sieć stosunków między nami, wewnatrz której ujawnimy siłę obdarzania i miłości, która istnieje ponad naszą naturą.

Pytanie: Są rodziny, w których zdaje się być kompletny materialny dobrobyt, ale z jakiegoś powodu czują, że nie mają wystarczająco dużo ciepła rodzinnego?

Odpowiedź: Z takiego też powodu ludzie się rozchodzą. Czują pustkę, której nie da się niczym wypełnić. Nie ma w rodzinie tego, co ja potrzebuję. Czego ja potrzebuję, sam nie wiem.

Ludzie czują, że potrzebują nowej formy związku rodzinnego, ale nie wiedzą, gdzie jej szukać i jak ją znaleźć. Dlatego rozwodzą się.

W rodzinie przyszłości będzie istnieć nowa więź prowadząca małżonków do bardziej wzniosłych celów, dla których im będzie warto żyć razem. Przecież jeśli nie to, to jaki sens ma rodzina?

Można kupić półprodukty w supermarkecie, uprać bieliznę w pralce automatycznej, zaprosić kobietę na wieczór. Dzieci można odwiedzić raz w tygodniu. I tak widzimy je nie częściej, przy takiej pracy. Jakie korzyści przynosi rodzina w naszym w całości poukładanym, komfortowym życiu?

Pytanie: Czego brakuje w dzisiejszej rodzinie?

Odpowiedź: W rodzinie brakuje bardziej wzniosłych celów, prócz zwykłego materialnego, zwierzęcego dobrobytu. Jesteśmy zobowiązani do odkrycia w naszej rodzinie ludzkiego stopnia, jak to się mówi: „ Mąż i żona – Schina między nami“, to znaczy odkryć wyższą siłę, życie wieczne i doskonałe.

To rzeczywiście można osiągnąć dzięki więzi w rodzinie i z innymi rodzinami, a w sumie, z całym światem.

Wyższa siła – to siła miłości i obdarzania. Ona nazywa się wyższą, na ile znajduje się wyżej nas – przeciwstawnych jej egoistów, kochających tylko siebie i nie kochających innych.

Pytanie: Co takiego poczujemy w przyszłej rodzinie, czego nie mamy dzisiaj?

Odpowiedź: Odczujemy życie bez żadnych ograniczeń, napełnione wszystkimi smakami. Cały świat stanie się nam potrzebny. Nasza rodzina będzie się znajdować w takim połączeniu z innymi rodzinami, że będziemy czuli się bezpieczni, radośni, przez nic nie ograniczonymi. Dzieci będą dorastały w tej atmosferze i wychowywały się zgdonie z nią. Musimy tylko do tego dojść.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015


Prawo „o powszechnej edukacji rodziny“

каббалист Михаэль ЛайтманBez pozytywnego nacisku społeczeństwa, na każdego z nas, ani jedna rodzina nie będzie mogła żyć normalnie i dobrze. Żyjemy dziś pod ogromną presją opinii publicznej, lecz ona stworzona jest przez nasz egoizm, raz po raz przedzierający się i zderzający nas ze sobą nawzajem.

To powinno stać się państwowym prawem „o obowiązkowej powszechnej edukacji rodziny i dobrych relacjach w społeczeństwie i państwie“.

Komentarz: Lecz ja chcę naprawić przede wszystkim stosunki w swojej własnej rodzinie!

Odpowiedź: To nie zadziała! To nie uda się żadnej rodzinie. Mogą być jakieś czasowe wyjątki, ale w sumie rodzina się rozpadnie, jeśli nie zbudujemy ogólnej atmosfery, która zobowiąże każdą rodzinę do życia w harmonii.

Pytanie: Od czego należy rozpocząć obowiązkową edukację rodziny?

Odpowiedź: Rozpocząć należy badaniami ludzkiej natury, aby zrozumieć jak ona jest samolubna i w jaki sposób możemy poprawić relacje między nami.

Przecież nasz egoizm urósł do tak niepokojących rozmiarów, że nie jesteśmy zdolni umieścić nikogo w swoim obrębie. Każde dziecko stara się zamknąć w swoim pokoju. Skończy się tym, że każdy członek rodziny będzie potrzebował osobnego wejścia do domu, żeby się z nikim nie spotykać.

Pytanie: Co zrobić po pierwszej lekcji edukacji rodziny?

Odpowiedź: Trzeba posadzić wszystkich w kręgu i zacząć budować między nami prawidłowe stosunki. Możemy omówić, jak każdy wyobraża sobie dobrą, zgodną rodzinę: co w niej wymaga wzajemnego udziału i ustępstw? Z każdej życiowej sytuacji można zrobić przedmiot do takiej dyskusji.

Nie będzie sukcesu w żadnej konkretnej rodzinie, dopóki nie poderwiemy całego społeczeństwa.

Przede wszystkim należy edukować ludzi, a już od tego należy przejść do wychowania jednostki, rodziny. Całe społeczeństwo powinno wychowywać się na zasadzie: „Wszyscy jesteśmy przyjaciółmi, wszyscy jesteśmy braćmi, jak jeden człowiek z jednym sercem“. A kiedy osiągniemy taki stan, każda rodzina wzmocni się pośród ludzi.

Nie ma innej drogi. Próby naprawy świata, szczególnie w swojej rodzinie, z góry skazane są na niepowodzenie. Po prostu trzeba przejść od ogółu do jednostki: „Wszyscy ludzie są przyjaciółmi, wszyscy są braćmi“.

Z rozmowy o nowym życiu,  15.02.2015


Rodzina – jednostka wzajemnych ustępstw

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli chcemy rozmawiać z zewnętrzną publicznością o rodzinie, od czego lepiej zacząć rozmowę?

Odpowiedź: Zaleca się rozpocząć rozmowę od wyjaśnienia natury mężczyzny i kobiety, ponieważ to daje jakiąś podstawę. Jednak odkryć ich naturę należy z dystansem. Jest to bardzo poważny temat. 

Przede wszystkim konieczne jest, aby wyjaśnić, że rodzina jednak jest zbudowana nie na miłości, ale na szacunku, na wzajemnym uzupełnianiu się, na przyjaźni i wzajemnej pomocy, na dążeniu do zrozumienia drugiej osoby i, co najważniejsze, na wzajemnych ustępstwach.

Prawdziwy związek między mężczyzną i kobietą zbudowany jest na wzajemnych ustępstwach. My w żadnym wypadku nie poprawiamy partnera, nie staramy się mówić o jego wadach, a akceptujemy go takim, jakim jest, i staramy się być dopełnieniem do niego.

Człowiek przedstawia sobą egoistyczną substancję, skierowaną  wewnętrznie na korzyść dla siebie. Gdy obok niego znajduje się ktoś inny, a on nie może wykorzystać go dla siebie w każdej minucie, on dosłownie, jakby zostaje naelektryzowany i między nimi zaczynają lecieć iskry, ponieważ  drugi jest także egoistą.

Czy możemy w takim przypadku współistnieć pokojowo? Pewien okres życia, dopóki miłość nas oślepia, jesteśmy oszołomieni ze szczęścia, gotowi na wszystko. A kiedy to przechodzi i spadają z oczu łuski, widzę, że żyje obok takiego samego egoisty, jak ja sam. Ale spodziewałem się, że wszystko będzie dla mnie i będzie mi tak przyjemnie i dobrze z moją drugą połówką, i nagle – wszystko na odwrót. Znaczy, że konieczne jest, aby zorganizować to wszystko jakoś inaczej, ale już nie pod wpływem szalonej miłości, która „ogłupiła“ nas, a na trzeźwo, ze zdrowym rozsądkiem.

W jaki sposób dwa białkowe, egoistyczne stworzenia mogą dogadać się ze sobą? Tak stopniowo  doprowadzamy ludzi do tego, żeby zaczęli rozmawiać o swoich nieprostych relacjach neutralnie, mówiąc o nich, jak o czystej fizjologii.

Oni powinni konkretnie rozpatrywać nie jakieś rodziny, a wyjaśnić w ogóle, co to jest rodzina, kim jest człowiek, a to pomoże wyjść im z siebie, wyprowadzić na zewnątrz, ponieważ jeśli taki problemem istnieje u każdego – znaczy, że jest to wspólny problem. Zrzucą oni z siebie swoje wewnętrzne napięcie i przejdą do filozofii, mówiąc o ogólnym i objawiając naturę mężczyzny i kobiety.

W czymś są podobni, a w czymś – nie. Podobni w tym, że oboje są egoistami, a niepodobni w tym, że egoizm w każdym z nich wyraża się w różny sposób, w oparciu o ich hormonalny i psychologiczny system.

A potem możemy przejść do kolejnego problemu – problemu małżeństwa. Małżeństwo – jest to związek, a związek – to wzajemne uzupełnienie: ja potrzebuję jej, ona potrzebuje mnie.

Jeśli to zrozumiemy, będzie dla nas jasne, że istotą naszej natury jest otrzymywanie: ja ciągle chcę coś otrzymać od partnera. W taki sposób zaczynamy uczyć ludzi podstaw kabały.

Tutaj nie ma żadnych prowokacji! Chcę mieć czyste ubrania, ugotowany obiad, posprzątane mieszkanie. A moja żona chciałaby widzieć, że w domu jest mężczyzna, mąż, ojciec ze wszystkimi  wynikającymi z tego konsekwencjami. Czy to możliwe, aby spełnić wymagania partnera? Czy mamy do tego pragnienie?

Zakładając, że z reguły oboje pracujemy, mamy dzieci, niektóre obowiązki po pracy (bank, sklep i inne problemy), czy możliwe jest obiektywnie wymagać od męża/żony spełnienia wszystkich naszych wymagań?

Jeśli zobaczymy ogromną listę wzajemnych żądań, zrozumiemy, że tak naprawdę nigdy nie znał jeden drugiego. Ja nie zrozumiałem, co ona chce, przecież to nie jest moja natura. Ona nigdy nie powiedziała mi o tym, ale chciała, żebym sam zgadł.

Tak pokazujemy ludziom, że problem rodziny jest w tym, że jesteśmy egoistami: każdy siedzi i czeka, kiedy drugi go zaspokoi, nawet nie mówiąc o tym. Dlatego ona cały czas się dąsa i oczekuje, kiedy partner w końcu ją zrozumie.

Ta droga jest zupełnie niepoprawna. Spróbujmy zacząć nie od tego, żeby zbliżać się do siebie z daleka, zgodnie z listą wymagań: ja ustapiłem – ona ustapiła, ja zrobiłem coś dla niej, ona zrobiła coś dla mnie. Nawet jeśli pokażemy sobie nawzajem nasze listy, wszystko jedno, my ich nie wypełnimy.

Więc zróbmy prościej: zacznijmy ustępować i pobłażać sobie nawzajem, stańmy się nawzajem pomagającymi przyjaciółmi. Ja będę myślał o tym, co by dla niej zrobić, ona pomyśli o tym, co by uczynić dla mnie. Razem zaczynamy grę pod nazwą „metoda wzajemnych ustępstw”. To jest gra, ale my wchodzimy w nią. Każdy myśli, jak dać małżonkowi to, co chciałby teraz ode mnie otrzymać.

Jeśli będziemy wzajemnie współdziałać w takim formacie, to zaczniemy pielęgnować w sobie nawyk do takiego wzajemnego dialogu i w konsekwencji tego pojawi się w nas to, co nazywamy „wzajemną miłością”. To nie jest ten rodzaj miłości, kiedy całowaliśmy się pod gwiazdami, a miłość, która powstaje na podstawie wzajemnych ustępstw. My sami ją tworzymy i wtedy pojawia się nie „on” i „ona”, a wspólne to, co nazywa się rodziną lub parą.

Najważniejszą rzeczą jest to, aby pokazać partnerowi, że pomimo tego, że ja dosłownie kipię od rozdrażnienia i nie zgadzam się z nim, przeprowadzam wysiłek i spokojnie, jak gdyby nic się nie stało, zwracam się do niego.

Ustępstwa są przeprowadzane poprzez wzniesienie się ponad swój egoizm. I nie ukrywam tego, żeby nauczyć partnera, dać mu przykład. A jeśli jeden z małżonków nie może wznieść się ponad siebie, drugi powinien mu pomóc.

Człowiek musi włączyć w sobie przynajmniej dwa obrazy. Jeden obraz – to ja sam w sobie, nienawidzący w danym momencie moją drugą połowę. Z drugiej strony mimo to, ja teraz odnoszę  się do niej w prawidłowy sposób, normalnie, pięknie i ona widzi, że ja przezwyciężam siebie.

Powinniśmy grać w to. Nie mamy innego wyjścia, aby uratować rodzinę. Egoizm coraz bardziej rośnie. Nie teraz, to za kilka lat ludzie i tak nie będą w stanie żyć ze sobą. Oni powinni wejść w ten obraz, muszą go przeżyć, żeby pozostała w nich pamięć o nim.

A potem dajemy im zadanie, żeby do następnego dnia nie powiedzieli do siebie ani jednego złego słowa, a tylko uśmiechali się i otrzymywali przyjemność ze swojego wewnętrznego wzniesienia, przeciwstawienia się sobie.

Dlatego, że otrzymują oni przyjemność, po pierwsze, od tego, że powstrzymali się, a po drugie, że przy tym łączą się ze sobą, co daje im dodatkową przyjemność, której nie doświadczyli wcześniej. Innymi słowy, tutaj otrzymują duchowy komponent.

Rodzina – jest to jednostka, która rodzi się ze wzajemnych ustępstw, i w konsekwencji powstaje związek, zwany miłością. Pojawia się to tylko wtedy, gdy rozumiemy, jak powinniśmy się wzajemnie uzupełniać, i próbujemy to wykonać.

Co to znaczy: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”? Znaczy to, że biorę jej (partnerki) pragnienia i staram się je napełnić. Ona bierze moje pragnienia i próbuje mnie napełnić.

Ale my nie mówimy ludziom o tym, ale po prostu doprowadzamy ich do wzajemnych ustępstw, do działań kabalistycznych w ramach rodziny.

I stopniowo nasza przeszła natura odchodzi gdzieś wewnątrz, a na nią nawarstwiają się nowe wzajemne relacje do siebie nawzajem, które stają się naszym wspólnym osiągnięciem, współpracą, rodzinnym bogactwem. To właśnie w tym, wtedy rodzi się miłość. To się nazywa prawdziwa miłość: „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego.”

Z rozmowy o rodzinie, 26.05.2014


Sekret udanego małżeństwa

каббалист Михаэль ЛайтманJeśli kobieta chce, aby jej małżeństwo było udane, ona powinna ze wszystkich sił postarać się uczynić dom takim, do jakiego przywykł jej narzeczony.

W tym przypadku rodzina będzie żyć w harmonii i zgodzie. W dawnych czasachów narzeczona przychodziła żyć do domu narzeczonego i tam uczyła się od teściowej, jak prowadzić gospodarstwo.

Mężczyzna będzie przywiązany do takiej rodziny, będzie troszczył się o nią i bał się ją utracić, jeśli w domu będzie ten sam zapach, to samo jedzenie, takie samo odnoszenie, jak w dzieciństwie u mamy. On nie będzie mógł porzucić takiej żony.

Pytanie: Co należy zrobić, żeby kobieta miała takie samo uczucie?

Odpowiedź: Dla kobiety najważniejsze jest, żeby mąż był przywiązany do rodziny i opiekował się nią. Kobieta o wiele praktyczniej odnosi się do rodziny i jest jej dużo łatwiej przyzwyczaić się do zmian, niż mężczyźnie.

Kobieta rodzi i to zmienia jej cały wewnętrzny świat. Jeśli ma troskliwego męża obok, przywiązanego do domu, przypominającego mu dom rodzinny, to jej niczego więcej nie trzeba.

Kobieta gotowa jest na zmiany. Nie przypadkowo przyjęto, że młode rodziny żyły w domu rodziców męża, a nie u rodziców narzeczonej. Kobieta ma zdolność do podniesienia się z miejsca, pójścia za mężem i przyzwyczajenia się do nowego układu. Przecież jej zadaniem jest założenie nowego domu. Dom – to kobieta, a nie mężczyzna.

Pytanie: Rodzina zależy od kobiety, czy od mężczyzny?

Odpowiedź: Rodzinę zakłada się wewnątrz domowego gniazda. Rodzina, to nasze wzajemne relacje.

Z rozmowy o nowym życiu, 15.02.2015