Z artykułu Rabasza „Niech człowiek sprzeda dach swojego domu”: W każdym z przyjaciół są iskry miłości do bliźniego. Ale jedna iskra nie może rozpalić ognia miłości, która oświeciłaby każdego. Dlatego zebraliśmy się razem by połączyć nasze iskry, aby wszystkie scaliły się w jeden wielki płomień.
Dlatego teraz, po upływie czasu, kiedy człowiek zaczyna krytykować przyjaciół, musi przezwyciężyć siebie i powrócić do tej jedności, którą odczuwał, przy tworzeniu grupy: do wspólnego dążenia osiągnięcia miłości do bliźniego. Jeśli każdy będzie usprawiedliwiał przyjaciela, to wszystkie nasze iskry rozpalą się na nowo i jeden wielki płomień znów zapłonie.
Celem stworzenia jest osiągnięcie siły jedności, siły miłości, przy której każdy odczuwa pragnienia bliźniego i napełnia je. Ale nie można tego osiągnąć w pojedynkę, ponieważ jeden człowiek nie posiada takich sił. Jest w nim tylko maleńka iskra, która pcha go do celu, a on sam nawet nie rozumie, dokąd go ciągnie i dlaczego.
Dlatego musimy się zjednoczyć, aby każdy otrzymał siłę duchowej jedności: siłę wspólnego pragnienia, zjednoczenia serc, siłę miłości. W tym celu przychodzimy na ten świat, gdzie możemy połączyć się po prostu fizycznie, poprzez zewnętrzne działania. Ale te fizyczne działania przyciągają do nas światło, przywracające do źródła, które jednoczy nasze małe iskry w jeden wspólny silny płomień.
Każdy otrzymuje tę wspólną siłę i tylko w ten sposób może ją poczuć i wykorzystać. To światło zobowiązuje nas do zjednoczenia naszych duchowych iskier i dążenia do wzajemnego obdarzania. A dzięki wspólnej sile obdarzania, którą teraz każdy ma, możemy już pracować i wykonywać altruistyczne, duchowe działania, zaczynając się wznosić.
Okazuje się, że dzięki fizycznym ciałom, materialnej pracy, na razie jeszcze z egoistycznymi intencjami, przebudzamy otaczające nas światło, które jednoczy nasze iskry w jeden wielki płomień, które przekształcają się we wspólną siłę obdarzania, miłości, połączenia.
Wtedy każdy otrzymuje tę siłę. Nie dzielimy jej jak zdobycz, lecz używamy razem, znajdując się wewnątrz niej, jako jednej całości, na przykład jak jedna „dziesiątka”. Dlatego każdy może wykorzystać tę siłę i z jej pomocą zacząć wykonywać już nie materialne, lecz duchowe działania. Pierwszy etap nazywa się przygotowawczym, a drugi etap to bezpośrednia naprawa: najpierw na obdarzanie dla obdarzania, a potem otrzymywanie dla obdarzania.
A ten, kto nie pracuje nad tym, żeby połączyć się z przyjaciółmi w dziesiątce, nie wykorzystuje w praktyce jedynego środka dla osiągnięcia duchowego, i dlatego nie znajduje się na etapie przygotowania. Przygotowanie polega na tym, żeby wykorzystać wszystkie środki dane nam na tym świecie, na tym materialnym poziomie, do osiągnięcia siły obdarzania, jedności.
Dopóki dziesiątka nie zrealizuje się i nie stanie się jak jeden, za pomocą światła, które przywraca do źródła, okres przygotowania nie zakończy się. W tej chwili, kiedy się zjednoczymy i otrzymamy siłę jedności wystarczającą do wykonania altruistycznych działań, przekroczymy machsom, granicę świata duchowego.
Z przygotowania do lekcji
Kategorie: Dziesiątki, Fragmenty z porannych lekcji, Praca duchowa, Praca duchowa w grupie