Artykuły z kategorii Duchowość

Usunąć zasłonę ziemskiego zadowolenia


Europejski Kongres. Lekcja 5

Pytanie: Są chwile, kiedy wszystko układa się doskonale – w pracy, w życiu prywatnym, w grupie. Niemniej jednak musimy stale dążyć do wyższego poziomu. Jak radzić sobie z tym nasyceniem byciem zadowolonym?

Odpowiedź: To jest problem. Sytość tego świata zamyka wam dostęp do wyższego świata. To „mieszczańskie życie“ zatruwa was do tego stopnia, że nie odczuwacie potrzeby objawienia wyższego Światła. Tylko grupa może rozwinąć w was poczucie bezwartościowości takiego istnienia. Powinniście otrzymać to uczucie od grupy.

Musicie rozmawiać ze sobą o tym, co oznacza duchowość, objawienie Stwórcy, odczucie wyższej rzeczywistości. W jakim stopniu te wspaniałe, nieskończone sprawy są bogatsze od naszego świata. W rzeczywistości istnieje tylko jedno prawdziwe przeznaczenie człowieka – ujawnienie sensu życia. Powinniście również rozmawiać ze sobą o swojej ziemskiej egzystencji, która kiedyś się skończy, ponieważ istniejemy w ciele, które ma swój „okres żywotności“.

Dlatego też człowiek powinien o tym myśleć i starać się wszelkimi sposobami pobudzać siebie. Do tego potrzebny jest czynnik zewnętrzny. Po to właśnie istnieje grupa. Możecie także przyjechać i odwiedzić naszą grupę.

Z 5 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Ziemski wstyd i wstyd duchowy

Pytanie: Co to jest duchowy wstyd i czym się różni od wstydu, który odczuwamy w życiu codziennym?

Odpowiedź: Ziemski wstyd jest egoistyczny i odczuwamy go dlatego, że nasza duma nie chce być zraniona. Duchowy wstyd powstaje w wyniku ograniczenia, kiedy nie troszczę się już o siebie samego, nie wstydzę się moich naturalnych właściwości. Przeżywam go z zupełnie innego powodu.

Poczucie wstydu jest konieczne! Potrzebne jest dla rozwoju duchowego, ponieważ dodaje siły. Jeżeli coś mnie zawstydzi, to natychmiast będę podenerwowany, tak więc ten nowy stan da mi siłę i pewną ruchliwość. W związku z czym, nie będę już taki spokojny i ospały jak do tej pory, ale zacznę działać, aby „zlikwidować“ ten wstyd. I z pewnością będę przez jakiś czas tym zmartwiony, ale w końcu się uspokoję.

Tak więc będę gotów zrobić wszystko, aby zlikwidować przyczynę mojego wstydu, nie zaznam spokoju, dopóki moje emocje ponownie się nie zharmonizują. Jeżeli na przykład jakaś osoba przyczyniła się do mojego wstydu, to zrobię wszystko, aby się zrewanżować. Są ludzie z większym temperamentem i z mniejszym, ale każdy doznaje podobnych emocji.

Natomiast w momencie, kiedy osiągnę punkt, w którym nie będę się już czuł osobiście dotknięty, cały wstyd będzie odczuwalny tylko dlatego, że nie poświęcam się dla innych, nie uczestniczę w wydarzeniach społecznych, nic nie wnoszę i nie wywiązuję się ze swoich obowiązków. Tylko tego powinienem się wstydzić.

Jeżeli uważasz za słuszne wyrzucić komuś: „Nie wstyd Ci?”, pokazać komuś, że on zaniedbuje innych, to od tego punktu zaczynasz już swoją naprawę. Moje osobiste właściwości nie są tu brane pod uwagę, ponieważ tworzą one moją zwierzęcą naturę. Czy kiedykolwiek widziałeś zwierzę, które wstydziłoby się czegoś? Czy spotkałeś kota, który by się zaczerwienił z powodu skradzionej śmietanki, kiedy go na tym przyłapano?

Zwierzę nie może się wstydzić. Ale człowiek w nas, którego zaczynamy budować, po prostu się wstydzi. Wstyd należy do człowieka, bo tylko człowiek może się wstydzić, jeżeli nie daje innym, nie troszczy się w wystarczający sposób o dobro innych, nie wypełnia swojej misji w ogólnym systemie.

Z lekcji do artykułu „Darowanie Tory”, 18.03.2013


Sercu nie rozkażesz


Pytanie: Chcemy zmienić intencję. Czy oznacza to także zmianę w naszym sposobie myślenia?

Odpowiedź: Ty postrzegasz myśl oddzieloną od pragnienia, jednak w duchowości wiążemy je ze sobą, ponieważ myśl jest wynikiem pragnienia. Działanie pochodzi z pragnienia a intencja działania jest samą myślą.

Nasz rozum wpływa na nasze uczucia, mózg działa na serce, ale są one oddzielone od siebie. W duchowości, pragnienie jest sercem, a intencją jest rozum i są one ze sobą połączone.

Z lekcji do “Przedmowa do księgi Zohar”, 21.03.2013


Gdy światło spotyka się z reszimo

laitman 2009-05-28_8354_wPytanie: Czasami jestem zdumiony własnymi myślami. Skąd one przychodzą?

Odpowiedź: Od Stwórcy.

Pytanie: Ale kiedy myślę  o moich myślach, to także pochodzi od Niego. W takim razie gdzie  jestem ja sam?

Odpowiedź: Powinienem przypisać wszystko Jemu,  jedynemu źródłu, światłu, które płynie z góry i przebudza na dole reszimo (informacyjny gen). Spotkanie między światłem i reszimo tworzy rzeczywistość, które przedstawia mi moje „ja”. Z tego tworzy się moje postrzeganie rzeczywistości.

Jest we mnie pięć stopni rozwoju i jeśli chcę poznać swoje źródło, swojego Stworzyciela, Stwórcę, znaczy ze doszedłem do piątego stopnia. Wtedy chcę zrozumieć swój początek – światło i reszimo. Innymi słowy, zadaję pytanie o sens życia: skąd ono pochodzi w jaki sposob i w jakim celu?

Zwykle to pytanie pojawia się w wyniku złych odczuć, to znaczy gdy jest mi źle. W tym przypadku kabaliści wyjaśniają, że sam nie mogę nic zrozumieć lub zrobić. Najpierw powinienem zebrać, stworzyć system, w którym będę mógł działać – jako reszimo, i  jako światło.

W tym systemie istnieję ja i moi bliźni, co pozwala mi przebudzić w nim reszimo i  światło. I wtedy zaczynam upodobniać się do Stwórcy, jak jest napisane: „Z Twoich działań rozpoznam Cię”. Taki system jest zwany grupą.

Z lekcji  do artykułu „Pokój”, 01.03.2013 


Jak usprawiedliwić to, co jest niemożliwe do uzasadnienia


Pytanie: Jak usprawiedliwić Stwórcę, jeśli stale widzimy cierpienia śmiertelnie chorych ludzi?

Odpowiedź: Teraz jest niemożliwe, aby to usprawiedliwić, bo nie chcemy udawać ani kłamać, przekonywać siebie, czy słuchać pocieszania innych. Istnieją różne psychologiczne metody oddziaływania, które pozwalają człowiekowi zmienić spojrzenie na tragiczne wydarzenia. Kabaliści mówią jednak, że zasadnicza zmiana jest możliwa tylko pod warunkiem, że Światło, które prowadzi z powrotem do źródła, będzie działać na człowieka, będzie miało na niego wpływ i zmieni jego stan.

Stan człowieka, jest stopniem na którym się znajduje. Dlatego będzie on mógł spojrzeć inaczej na wydarzenia, odczuć je i zrozumieć odpowiednio do nowego stopnia, który teraz osiągnął dzięki Światłu. W tym przypadku zmiana nie jest spowodowana faktem, że środowisko przekonało go do tego. Ponieważ ono oszukuje go i nie pozwala na zobaczenie prawdy, jak gdyby daje mu środek uspokajający. Próbuje doprowadzić go do przekonania, że​​ wszystko jest w porządku, okłamuje go i tym samym zamyka mu drogę do prawdy.

My tak nie robimy – nie uspakajamy, ale wspieramy człowieka w całkowitym odkryciu swojego ego. Pomagamy mu ujawnić jego egoizm i sprostać mu.

Istnieją dwa sposoby samodzielnego ujawnienia jakiejkolwiek sytuacji. Pierwszym sposobem jest zamaskowanie problemu i oszukiwanie samego siebie. W tym przypadku człowiek zwraca się o pomoc do religii, wierzeń, mistycyzmu. W ten sposób działa wszystko w naszym świecie.

Ale można inaczej, bardziej otworzyć oczy i obudzić pragnienie, oraz pracować nad tym, aby przyciągnąć Światło, które prowadzi z powrotem do źródła, by mnie naprawiło. W wyniku czego, będę w stanie na nowym poziomie rozpoznać prawidłowy obraz.

Jak mogę przyciągnąć to Światło? Usprawiedliwiam wszystkie występujące zdarzenia, ponieważ wynikają one z jedynej zasady: “Nie ma nikogo oprócz Stwórcy”, i chcę ujawniać tę wyższą siłę, poza którą nie ma niczego innego.

Nie godzę się z tym, co się dzieje, jak to czyni pokorny wierzący, ale pragnę ujawnić wyższe. Rozumiem, że wszystkie moje odczucia wywołuje Stwórca, gdyż chce, aby stworzenie odkryło Go w postaci jedynej siły i absolutnego dobra.

Z lekcji do „Nauki dziesięciu Sfirot” „, 08.03.2013 


Los się zmienia na miarę postępu

laitman 2010-11-09-11_6635Los bardzo się zmienia na miarę postępu. Każdemu są dane jego własne przeszkody, tak że nie należy zazdrościć innym. Istnieją takie wewnętrzne problemy, które nie są widoczne na zewnątrz i wydaje nam się, jak gdyby człowiek posiadał to najlepsze, jakby towarzyszył mu przez całe życie tylko sukces, że nie miał on nigdy problemów finansowych. Ale nie wiemy, jakie wewnętrzne lub zewnętrzne przeszkody on pokonuje, które dla obcego oka są niewidoczne. W tym nie ma żadnych ustępstw dla nikogo.

Im bardziej chodzi o wewnętrzną naprawę, tym bardziej jest ona jakościowa, dlatego jej siła jest potężniejsza niż naprawa poprzez zewnętrzne problemy.  Można to porównać do pracownika, który musi pracować przez cały tydzień, aby zarobić tyle samo, co specjalista, który uzyska tą samą sumę tylko za jeden dzień pracy. Wszystko zależy od korzenia duszy.

My z wami właśnie zajmujemy się najważniejszymi pracami. Jest to niska, czarna  praca – praca dla naprawy świata na jego  najgorszym poziomie, tam gdzie się teraz znajduje. Ale ta praca jest czymś szczególnym i zaszczytnym. Powinno się to poczuć, zrozumieć i być wdzięcznym za to.

Pracujemy nad swoim naczyniem-kli. Wszystkie ujawniające się problemy są środkiem do naprawy rozbitej jedności. Powtarzam codziennie, że rozpowszechnianie jest dla was bardzo ważne dla waszej własnej korzyści, że chodzi w niej o wasze naczynia, że nie robicie tu nikomu żadnej przysługi. Stwórca nie potrzebuje waszej pracy – przede wszystkim wy sami jej potrzebujecie, bo inaczej w jakich naczyniach będziecie mogli poczuć objawienie?

Ale jeśli człowiek ugrzęźnie wewnątrz rozbicia i stamtąd chce postrzegać świat, nie naprawiając siebie, to jest podobny do dziecka, które nie chce rosnąć i wymaga, aby w wieku dwóch lat dać mu wszystkie rzeczy, które posiadają dorośli. Oznacza to, że opóźnia się on w swoim rozwoju i nie wykorzystuje możliwości, które zostają mu dane.

Z lekcji do listu Baal HaSulama 19.02.2013


Koło się zamyka


Europejski Kongres, Lekcja 6

Co udało się nam osiągnąć na europejskim kongresie? Przede wszystkim pewnego rodzaju wzajemne zrozumienie. Zebraliśmy się tutaj jako jednolita europejska grupa. Niezależnie od tego, że dzielą nas rożne języki i mentalności. Jest to Babilon, który 3800 lat temu rozpadł się na części.

Dziś przedstawiamy sobą ten sam Babilon i znowu zbieramy się razem, ale nie po to, aby kontynuować babilońskie cierpienia, lecz żeby się połączyć zgodnie z metodą, która już w tamtych czasach była ujawniona dla świata. Zupełnie tak samo jakbyśmy zatoczyli koło, powracając z powrotem w ten sam stan. Nie ma znaczenia, że dzisiaj zamiast 3 mln ludzi jest 7 miliardów. Jedna dusza coraz bardziej i bardziej dzieliła się na części, aby ułatwić każdemu naprawę swojej własnej małej cząsteczki, ale zasadniczo reprezentujemy tą część Babilonu, która jest gotowa przyjąć naprawę. Nasze światowe kli – jest dokładnie tym “creme de la crème”, które wznosi się do góry. Musimy się zebrać, połączyć i wtedy będzie możliwa realizacja naprawy całego świata.

Myślę, że udało nam się tutaj osiągnąć takie wzajemne zrozumienie a teraz jawi się przed nami poważna praca, to znaczy realizacja naszego przeznaczenia. Zobaczycie jak będą o każdego z was zabiegać i jak każdy z was będzie potrzebny. Każdy może stać się nauczycielem czy wychowawcą. Ludzie będą się was chwytać jak tonący brzytwy, ponieważ nie rozumieją w jakim stanie się znajdują i z pewnością nie będą rozumieć metody naprawy, którą nagle ujawnią: „Jak trzeba się łączyć?”, „Jak należy siedzieć w kręgu?” ,”O czym mówić?”, „Jak współpracować ze sobą?”, „W jaki sposób się kontaktować?”, itd. Mam tu na myśli takie subtelności, które czujemy w naszym wnętrzu, ponieważ tym żyjemy.

Jednakże opowiedzieć komuś o tym w formie nauki czy metody jest bardzo trudno. Dla każdego jest jasne, że to, co człowiek czuje w sobie, to jedno, ale kiedy zaczyna przekazywać to komuś innemu, a ten nie rozumiejąc i nie czując tematu powtarza to w czysto mechaniczny sposób – wtedy jest to coś zupełnie innego.

Dlatego na każdego z was będzie ogromne zapotrzebowanie. Zacznijcie studiować wirtualnie metody integralnej edukacji a zobaczycie, jak ludzie będą się do Was garnąć. Każdy z was będzie wart złota. Stwórca zwróci się do nas tylko wtedy, gdy będziemy mieli przepłw do świata zewnętrznego. Wspomina się o tym we wszystkich kabalistycznych książkach. Tak jest tworzona natura – całkowite otwarcie systemu rozpowszechniania. I jeśli zostanie poprzez nas otwarty kanał do świata zewnętrznego, wtedy przejdzie na niego wyższe Światło, które nie będzie słabnąć, tylko krążyć i ujawniać się.

Jeśli będziemy przedstawiać sobą nie zatyczkę lecz otwarty kanał, to Światło będzie przechodzić przez nas.

Z 6 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Świat z jednym wolnym punktem


Pytanie: Dlaczego człowiek powinien otwarcie powiedzieć: „Ten świat został stworzony dla mnie”?

Odpowiedź: Człowiek powinien odkryć, że ten świat został stworzony dla niego: wszystko to, co istnieje w nim i wokół niego, bo wszystkie widoczne właściwości i działania, prowadzą do naprawy jego duszy, jeżeli je prawidłowo wykorzystuje – i nic poza tym nie istnieje.

Przed każdym z nas znajduje się świat nieskończoności, a my postrzegamy tę nieskończoność jako obraz tego świata. Ale kiedy odniesiemy wszystkie minione sytuacje do świata nieskończoności, to znaczy do zasady: „Nie ma nikogo oprócz Stwórcy, który jest dobry i czyniący dobro”, i zbierze wszystkie czasy w jednym punkcie, ponieważ wszystkie one mówią na ten sam temat i prowadzą do korzenia, który kieruje nas z powrotem do miejsca przeznaczenia, to może z pełnym przekonaniem powiedzieć, że cały świat został stworzony tylko dla niego.

I tak powinien robić każdy człowiek: bo każdy ma swój własny świat, który odkrywa w swoim pragnieniu. Odkrywa, że wszyscy ludzie w odniesieniu do niego są siłami jego własnej duszy, i tylko on sam dysponuje wolną wolą. Teraz wydaje się mu, że na świecie istnieją inne siły poza nim. Ma takie postrzeganie, bo nie osiągnął jeszcze zrozumienia, że cały świat znajduje się w jego wnętrzu, jest zawarty w nim i przeznaczony tylko dla niego, aby mógł w nim odkryć ogólną jedność.

Z lekcji do listu Baal HaSulama, 20.02.2013 


Czym nas „karmią“?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego kabaliści nie napisali podręcznika uczącego życia, tak żeby każdy człowiek mógł z niego korzystać?

Odpowiedź: Jeżeli w takiej książce byłoby napisane jak zdobyć majątek czy jak coś wygrać, wtedy ludzie by ją czytali, lecz w niej byłoby napisane o wyrzekaniu się, o obdarzaniu. Więc komu chciałbyś ją dać Gdybym miał coś, czym mógłbym zainteresować zwykłych ludzi, to uczyniłbym to już dawno temu.

Wtedy wszystkie czołowe stacje telewizyjne zapraszałyby mnie na wywiady: „On posiada receptę na uniwersalną, niekończącą się przyjemność!“. Natomiast tutaj niestety istnieje psychologiczna bariera: musimy wznieść się ponad naszą naturą i wejść na wyższy poziom istnienia, i wtedy otrzymamy przyjemność.

Jak mogę wznieść się ponad „szpony” śmierci? Ludzie wierzą, że mogą osiągnąć przyszły świat, to znaczy świat duchowy, po śmierci ciała. Nie wiem, w czym im przeszkadza ciało, ale tak to widzą: ciało zostaje pogrzebane w ziemi a dusza wznosi się „w górę”.

Jak można wyobrazić sobie stan, w którym uśmiercam swoje ego? Jest powiedziane: „Kto chce żyć – niech uśmierci siebie“, dopiero wtedy można naprawdę żyć. Jak można tego dokonać? W jaki sposób wytłumaczyć to ludziom?

Tutaj oferujemy lekarstwo na tą chorobę. Najpierw uświadamiamy ludziom ich chorobę, co oznacza, że działamy podobnie jak Stwórca, który objawia kryzys ludzkości. Dziś każdy odczuwa jakieś problemy, więc jaka jest diagnoza? Jesteśmy chorzy na egoizm, ale to uświadomienie nie wystarczy, teraz musi przyjść specjalista, aby porozmawiać z pacjentem, żeby ten zechciał go wysłuchać, bo jeśli ludzie nie słuchają, to choroba będzie rozwijać się dalej, aż ból wyostrzy ich słuch.

W końcu ludzkość musi usłyszeć co jest ważne, że cały problem polega na nieprawidłowych relacjach między ludźmi. Oni nie wiedzą, jak poprawnie żyć w zintegrowany świecie, jak wychowywać dzieci i budować właściwe relacje. Muszą uświadomić sobie, że całym problemem jest nasze ego. Później będziemy w stanie prowadzić dalsze rozmowy i wyjaśniać za pomocą integralnego wychowania, w jaki sposób ludzie powinni się łączyć. Wówczas zaczną w końcu rozumieć, co się dzieje.

Uświadomią sobie wreszcie, dlaczego zachowują się jak szaleni, że pracują po 14 godzin dziennie, więc nie mają czasu by pomyśleć o czymkolwiek innym. Dzieci celowo wychowywane są w szkole w ten sposób. Stacje telewizyjne emitują seriale o morderstwach i przemocy – a wszystko służy do tego, aby przekształcić człowieka w zero, zrobić z niego ” zwierzę”, by nie wiedział, jak znaleźć rozwiązanie dla swojego życia.

Pytanie: Dlaczego kabaliści nie rozpoczną kampanii przeciwko egoizmu, podobnie jak np kampanie antynikotynowe? Dlaczego nie napiszą książki o tym, jak można zapobiec “egoistycznej gorączce”.

Odpowiedź: Kabaliści nie posiadają takiego autorytetu jak lekarze; Baal Ha-Sulam próbował już wcześniej ostrzec ludzi, ale nikt go nie słuchał. Natomiast w kwestii „skutecznych kampanii” – one też mają egoistyczny motyw. Być może producenci papierosów tracą, ale inne grupy czerpią z tego zyski, na przykład producenci żywności, którzy wytwarzają niezdrową żywność.

Korzystają oni z tego, że ludzie nie palą i nie umierają wcześniej na raka, dlatego kupują ich produkty przez wiele następnych lat. Produkty te czynią ludzi chorymi i dzięki temu firmy farmaceutyczne stają się coraz bogatsze. Najważniejsze jest, aby trzymać ludzi jak zwierzęta w klatce, w nowoczesnym systemie, który nie pozwala im zbyt wiele zastanawiać się nad ważnymi sprawami.

To wszystko sprowadza się do czyichś zysków, które pochodzą z żerowania na społeczeństwie konsumpcyjnym. I mogłoby to trwać wiecznie, gdyby nie istniał plan natury. Pozostalibyśmy niewolnikami, używając bezkrytycznie wszystkiego tego, czym “karmią” nas supermarkety i media.

Ale Stwórca ma inne plany, tak więc zbliżamy się do upadku obecnego kapitalistycznego rozwoju.

Z lekcji do artykułu “Pokój”, 15.02.2013


Przełóż zwrotnicę z nienawiści na miłość


Pytanie: Kim są wrogowie człowieka, jeśli cały świat znajduje się w nim?

Odpowiedź: Wszystkie twoje pragnienia i myśli są twoimi wrogami. Zazwyczaj ludzie wokół nas nie odgrywają istotnej roli, jeśli nie przeszkadzają ci i nie martwią cię. Ale ci właśnie ludzie, którzy wydają się być twoimi wrogami, są najbardziej skuteczną pomocą dla Twojego rozwoju. Należy tylko zrozumieć, jak wykorzystać tą pomoc.

W przypadku, gdy dotyczy to przyjaciół z grupy, jesteś zobowiązany, aby przekształcić ich z wrogów w ulubionych przyjaciół. Przy tym nie ma znaczenia, czy to on ciebie nienawidzi czy ty jego. Najczęściej ty sam jesteś odpowiedzialny za złe relacje, dlatego musisz je sam zmienić: z nienawiści w miłość.

Nie jest to wcale łatwe. Zacznij przeprowadzać w sobie takie kalkulacje a zobaczysz, jak wiele pracy to wymaga.

Z lekcji do listu Baal HaSulama, 11.02.2013