Artykuły z kategorii Dusza i ciało

W jaki sposób kształtuje się dusza dziecka?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak kształtuje się dusza dziecka?

Odpowiedź: Kto to może wiedzieć?!

Zarówno pod wpływem ojca, jak i pod wpływem matki, także środowiska, i wszystkich pokoleń, przez które przeszły. To wszystko jest bardzo skomplikowane. Wszystko jest tam, wewnątrz matki – kształtuje się i jest przekazywane przyszłemu człowiekowi.

Pytanie: Czyli, podczas 9 miesięcy noszenia ciąży, tam przechodzą życia, stany?

Odpowiedź: Tak. W zasadzie odczuwamy to na sobie w trakcie naszego życia – co jest w nas i ile jest w nas po naszych przodkach.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Od duchowego zarodka do Człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan kiedyś, że istnieje wiele dusz, które rozwijają się bez oblekania w ciała tego świata. Ciało jest pomocą w interakcji między duszami. Są jednak takie formy dusz, które nie są w stanie zrozumieć, gdzie się znajdują. Czyli, że są dusze, które postrzegają ten świat, a nie odczuwają tej rzeczywistości?

Odpowiedź: Początkowo zostało stworzone pragnienie, zobowiązane osiągnąć samo dno, całkowite odłączenie od światła. Dopiero z tego najniższego stanu, stojąc na nim nogami, zaczyna prawidłowo poznawać siebie – ale nie tam, gdzie jesteśmy w ciałach, ponieważ za najniższy stan uważa się ten, w którym zaczynamy odczuwać Stwórcę.

Nasz obecny stan jest ogólnie odłączony od prawdziwej rzeczywistości. Przebywamy jakby w stanie nieświadomości. Kierują, obracają nami, a sami w zasadzie nic nie robimy. Nad nami odbywają się wszelkiego rodzaju działania, które musimy przejść, aby wykształcić w sobie początkowe odczucie światła, czyli właściwość przeciwną do naszej.

Gdy tylko będziemy w stanie choć trochę to poczuć, uświadomić sobie, zrozumieć, to od razu znajdziemy się na realnie istniejącym minimalnym duchowym poziomie. A nasz wstępny stan, jak zarodek w łonie matki, o którym nie można mówić jako o istniejącym, bo wszystko za niego robi matka, jest jedynie przygotowawczym procesem do narodzin organizmu.

Chociaż mówimy o nim jako o czymś istniejącym, którego nie można zniszczyć, ale w każdym razie to nic nie znaczy i jest nikim. Obecnie znajdujemy się właśnie w takim stanie. Ale gdy tylko wzniesiemy się do pierwszego duchowego stanu, to nastąpi jego wzrost. To znaczy, będziemy cały czas wzrastać głową w górę, w górę, w górę, aż do Świata Nieskończoności, przechodząc przez 125 stopni, tak jak, przykładowo, człowiek rośnie od zera do 125 centymetrów.

Z rozmowy: „Zadzwonił mój telefon. Dusza bez ciała”.


Żyć, aby rozwinąć duszę

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli fizyczne istnienie człowieka nie ma sensu, a najważniejsza jest dusza, to po co żyć

Odpowiedź: Aby rozwinąć duszę. Tylko będąc w tym świecie, możemy rozwinąć i napełnić naszą duszę, dojść do doskonałego, wiecznego stanu.

Ten świat jest bardzo ważny! Musimy tylko wiedzieć, jak go prawidłowo realizować, ponieważ tylko z tego świata i tylko w nim możemy osiągnąć najwyższy duchowy cel.

Wydawałoby się, że nasz świat jest taki nieistotny. Jesteśmy jak robaczki pełzające po małej kuli zagubionej w kosmosie. Nie, to nieprawda.

Jeśli zaczniemy łączyć się z Wyższą Siłą, odczuwać naszą więź z nią, to zaczniemy prawidłowo widzieć cały system natury i odczuwać to, że znajdujemy się w centrum wszechświata, zrozumiemy, jak mamy działać i co robić. To musimy osiągnąć.

A pustka, która się w nas tworzy, pomaga nam w tym i popycha nas do przodu.

Z lekcji w języku rosyjskim


Dusza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest poprawna definicja duszy?

Odpowiedź: Dusza jest tą częścią w tobie, którą poznajesz. Dusza jest naszym korzeniem, w którym jesteśmy w całkowitym połączeniu ze Stwórcą, jak dwie siły: nasza otrzymująca i Jego obdarzająca. Ten wyższy stan odkrywa się nam stopniowo, poprzez sto dwadzieścia pięć stopni zrozumienia, o których mówi Kabała.

Termin „Kabała” pochodzi od słowa „otrzymywać”, czyli osiągnąć ten wyższy stan. Dlatego stopniowe odkrycie naszego korzenia, wznoszenie się poprzez sto dwadzieścia pięć stopni, jest tym, co musimy osiągnąć.

Zrozumiemy prawdę, jedyny wiecznie istniejący stan – nasz korzeń, w którym całkowicie połączymy się ze Stwórcą, czyli z siłą, która nas stworzyła. Gdy osiągniemy ten stan, dojdziemy do pełnego podobieństwa, równości, ekwiwalentu samego Stwórcy i staniemy się Jego absolutnymi partnerami we wszechświecie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Dusza”


Czy genetyka uczyni nas duchowymi?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Władimir, naukowiec, pyta Pana: „Szanowny Michaelu Laitmanie, mam pytanie dotyczące problemu modyfikacji genetycznej ludzi.

Mówi Pan, że człowiek przez całe swoje życie musi przechodzić złożone, wewnętrzne, duchowe przemiany. Ale obecnie pojawia się genetyka i twierdzi: »Zróbmy korektę genomu a urodzi się człowiek od razu z duchowymi właściwościami. Jednym skokiem naprawimy całą ludzkość i przyniesiemy wszystkim dobro«. Czy nie o tym marzą kabaliści?

Odpowiedź: Kabaliści marzą o tym, żeby człowiek się zmienił. Ale zmienił się dzięki własnej pracy nad sobą, a nie modyfikacją genów.

Pytanie: Czyli człowiek musi sam się wysilić?

Odpowiedź: Musi sam wejść w proces zmiany, kierując się zasadą „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”. Wtedy zobaczy, jakie zachodzą zmiany w nim samym i co buduje, jakie nowe postrzeganie siebie, świata, społeczeństwa i całego wszechświata.

Pytanie: To znaczy że Pan nie wierzy, że genetyka, zmieniając genom, może zbliżyć człowieka do Stwórcy, do duchowości?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: Nawet żeby trochę „zbliżyć” Pan nie wierzy?

Odpowiedź: Zbliżyć do zrozumienia, do tego dojdziemy, ale naprawić niczego nie naprawimy. Naprawa nastąpi tylko w samym człowieku, gdy pozwoli naturze zmienić samego siebie.

Pytanie: Ale w tym celu, człowiek sam musi wykonać wysiłek?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Nie da się tego ominąć?

Odpowiedź: Nie.

Pytanie: Nawet sztuczna inteligencja, cała nasza technologia, nie pomoże nam?

Odpowiedź: Nic a nic!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Jak pokonać strach?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dostajemy dużo listów od ludzi o strachu, że wszystko jest nim przesiąknięte, lęk o siebie, o bliskich, o dzieci, strach przed śmiercią. Ale sytuacji nie da się zmienić, jest naprawdę przerażająca. Zasadnicze pytanie brzmi: jak przezwyciężyć strach? Czy jest to możliwe?

Odpowiedź: Odpuścić sobie takie sytuacje. Nie myśleć o tym, co będzie w następnej chwili. Nie możemy nic zrobić. Nic o tym nie wiemy. Dlatego lepiej dla nas jest wszystko odpuścić.

Pytanie: Ale czy to jest w mocy człowieka?

Odpowiedź: To jest w mocy człowieka. Osiąga się to poprzez niewielki trening, ale jest to konieczne.

Pytanie: To znaczy, że mogę istnieć w prawdziwej dramatycznej sytuacji, która grozi śmiercią, właściwie wszystkim, tak jakby tego nie było?

Odpowiedź: Tak. Wymyślasz dramatyczną sytuację, jak to nazywasz, i też ją anulujesz. Albo tak: mówisz, że tego nie będzie, dlatego że nie może być. Już wiem, że wszystko będzie normalnie, dobrze. Albo w ogóle mnie to nie interesuje! Nie obchodzi mnie to teraz! Najlepiej puścić wodze i nic nie robić.

Pytanie: Czyli uważa Pan, że strach wynika z tego, że człowiek kieruje sytuacją?

Odpowiedź: Chce kierować, ale nie może. Właśnie tutaj pojawia się strach.

Pytanie: A kiedy odpuszczam, to jakbym kierował, ale z drugiej strony, tak?

Odpowiedź: Oczywiście. Pomyśl o tym, oczywiście że umrzesz, oczywiście po tobie też coś zostanie. Nie zamykasz tego świata na zamek i odchodzisz gdzieś tam. Nie wiadomo, jak można to sobie wyobrazić. Więc to nic strasznego. Wyobraź sobie, że to normalne, pogódź się z tym i to wszystko.

Pytanie: Zrozumiałem ogólną sytuację, że należy odpuścić. A może Pan powiedzieć jakie podjąć kroki by odpuścić?

Odpowiedź: Nie, to każdy robi na swój sposób. Są ludzie, którzy zaczynają myśleć: „Co stanie się ze światem po mnie? Jaką sytuację będą mieli moi bliscy, krewni? Co stanie się z moim spadkiem? Co stanie się z moim twórczym dziedzictwem?” I tak dalej.

Pytanie: Zatem takie pytanie: po co człowiek dostaje strach?

Odpowiedź: Żeby coś jeszcze naprawił. Swoje podejście do życia i śmierci.

Pytanie: Ale ten strach musi przekształcić się? Jeśli jest dany z góry, to w co musi się zmienić?

Odpowiedź: Musi zmienić się w absolutną pokorę wobec woli Najwyższego, Stwórcy i to, że człowiek ma jeszcze coś do zrobienia w tych chwilach, a może ich być jeszcze wiele, aż do zakończenia ziemskiej drogi.

Pytanie: W zasadzie, tak czy inaczej człowiek musi coś zrobić? Co powinien zrobić?

Odpowiedź: Uspokoić się. Nic więcej. Właśnie to człowiek powinien zrobić.

Komentarz: Kiedyś powiedział Pan, że Stwórca jest w stanie spokoju i człowiek powinien dojść do takiego samego stanu pokoju.

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: W takim razie niech Pan poda nam definicję spokoju.

Odpowiedź: Spokój jest stanem w którym następna chwila nie niepokoi cię. Zupełnie! Nie chodzi o to, że żyjesz w niej. Jeśli w niej żyjesz, to cię nie niepokoi, dlatego że w niej żyjesz. A nie przeszkadza, nie wywołuje obaw. Do tego należy dojść.

Pytanie: Czy w takim razie żyję w tej chwili?

Odpowiedź: Ta chwila też nie istnieje. Nie należy myśleć, że w ogóle istniejesz.

Pytanie: Czyli tak jakbym spływał z prądem rzeki?

Odpowiedź: To też nie jest dobre podejście do życia. „Podnieść wiosła” i „dać się ponieść” też nie jest dobrze.

Komentarz: To nie jest zbyt jasne.

Odpowiedź: Nie jest jasne dla nikogo. To jest właśnie ten punkt, w którym osiągamy absolutny spokój. Można to wyrazić tylko w taki sposób: „Polegam na zarządzaniu Stwórcy. Który zarządza wszystkim, również mną w każdym momencie mojego istnienia. Zarządza całą rzeczywistością, całym Wszechświatem.

Więc nie mam się czym niepokoić. Nie chcę wtrącać się w Jego akt naprawy, w Jego zarządzanie, w Jego panowanie nad tym wszystkim? Nie”. Jeśli nie, to zachowaj ciszę i zajmij się swoim życiem. To stan w którym nie ma różnicy między tym, że teraz żyjesz, a tym co będzie później.

Pytanie: To taki punkt równowagi?

Odpowiedź: Tak. To mówi o zgodzie. Całkowita zgoda ze Stwórcą. A to nie jest proste. Ponieważ w nas jest zawsze potrzeba by Go “złapać za rękę, sprawdzić, co tam jest jeszcze zaplanowane, i podpowiadać, że może trzeba zrobić trochę inaczej.

Pytanie: Okazuje się, że nie trzeba nikogo chwytać? Proste i już?

Odpowiedź: Wystarczy odpuścić sobie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Kabalista, człowiek żyjący w dwóch światach

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co to znaczy, że kabaliści żyją w dwóch światach: w tym i w duchowym świecie?

Odpowiedź: Kabalista to bardzo niezwykły człowiek. W naszych ziemskich kategoriach nie można nazwać go świętym. To zwykły człowiek obdarzony zwykłymi pięcioma zmysłami (wzrok, słuch, węch, dotyk, smak).

Istnieje w fizycznym ciele z jego wszystkimi wrodzonymi skłonnościami, które są w nim zachowane, razem z jego nawykami i zainteresowaniami. Innymi słowy, kabalista, jak każdy inny człowiek, widzi, czuje i ocenia świat poprzez swoje zwierzęce ciało.

Jednocześnie włącza się w grupę podobnie myślących ludzi dążących do zrozumienia świata duchowego. Właśnie w tym dążeniu wspólnie z nimi wznosi się coraz wyżej. Według tego kryterium, jest uważany za kabalistę.

Jednak ludzie, z którymi łączy się, mogą już w naszym świecie, nie istnieć fizycznie to nie ma znaczenia. Kabalista czuje siły, które stoją za wszystkimi obiektami i łączy się z nimi, to znaczy z duszami, ponieważ nasze dążenie ku górze jest właśnie duszą.

Okazuje się, że z jednej strony kabalista widzi ten świat, odczuwa całe jego cierpienie i pragnie wyciągnąć ludzi z tego świata, a z drugiej strony, sam się wznosi i pociąga ich za sobą.

Pytanie: Czy istnieje jakiś związek między fizycznym ciałem człowieka a duchowym wzniesieniem człowieka?

Odpowiedź: Praktycznie żaden. Człowiek istnieje w tym ciele do czasu, aż zacznie w nim działać tak zwany „punkt w sercu”. Właśnie wtedy jakby wychodzi poza swoje ciało, przestaje zajmować się tylko nim i zaczyna rozwijać tylko ten wewnętrzny punkt.

Ale to nie znaczy, że przestaje dostrzegać piękno tego świata, przestaje kochać bliskich, czy jeść dobre jedzenie itd. Pozostaje w nim wszystko, co jest typowe dla człowieka tego świata. Dlatego ludzie, którzy stoją przed duchowym wzniesieniem, nie muszą się obawiać, że coś stracą. Wręcz przeciwnie, poszerzają tylko krąg swojego postrzegania.

Z lekcji w języku rosyjskim


Szósty zmysł

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje związek między Kabałą a religią? Czy Kabała to religia?

Odpowiedź: Kabała nie jest religią, lecz nauką. Kabała zajmuje się częścią rzeczywistości, ukrytą przed nami z którą możemy pracować, w sposób naukowy. Dlatego Kabała nazywana jest nauką.

Z pomocą specjalnych działań, które wykonujemy nad sobą, możemy rozwinąć nasze zmysły postrzegania znacznie wyższego poziomu. Mamy pięć ziemskich organów zmysłów – wzrok, słuch, smak, węch, dotyk, w których odczuwamy ten świat, choć w bardzo ograniczonym zakresie. Niemniej jednak postrzegamy go i zgodnie z tym żyjemy.

Nawet nie zdajemy sobie sprawy, że wokół nas, w tym świecie, istnieje jeszcze wiele zjawisk, których nasze organy zmysłów nie rejestrują, tak jak bez lornetki nie widzimy tego, co dzieje się w oddali, bez radarów nie wykryjemy fal czy sygnałów, które istnieją w powietrzu poza zakresem słyszalnym itd.

Stworzyliśmy wiele urządzeń, które poszerzają zakres naszych organów zmysłów. Ale jedynie poszerzają. Natomiast nauka Kabały tworzy dla nas dodatkowy organ postrzegania, „szósty zmysł”, za pomocą którego możemy odkryć całą pozostałą, ukrytą przed nami rzeczywistość. Wtedy człowiek zaczyna rozumieć, po co żyje i jak żyć właściwie. To właśnie musi osiągnąć.

Pytanie: Jakiego rodzaju jest ten dodatkowy organ postrzegania?

Odpowiedź: Ten organ percepcji działa podobnie do naszych ziemskich organów zmysłów. Nasze pięć organów zmysłów działają tylko w formie otrzymywania, pochłaniania, przyciągnięcia do siebie informacji z zewnątrz. A ten dodatkowy organ zmysłów, który rozwijamy z pomocą nauki Kabały, działa na pragnienia obdarzania, emanacji, miłości.

Wychodzimy poza siebie, wznosimy się ponad własne ja i dlatego nie jesteśmy ograniczeni naszym ciałem ani jego pięcioma zmysłami. Nasz duchowy organ postrzegania znajduje się poza naszym ziemskim ciałem. Dosłownie jak byśmy rozwijali ten zmysł na całą rzeczywistość. Wtedy możemy poznać wszystko. Ten organ odczuwania jest właśnie duszą.

Z audycji radiowej 103 FM, 09.09.2015


Pojęcie „ciało” w materialnym i duchowym

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedziano, że „Stwórca nienawidzi ciała”. Dlaczego? Przecież to są Jego stworzenia.

Odpowiedź: W Kabale ciałem nazywa się egoizm człowieka. A ponieważ Stwórca to absolutnie obdarzające pragnienie, wyższe niż nasz egoizm, to ono zupełnie nie zgadza się z egoistycznymi intencjami człowieka i dlatego mówi się, że On nienawidzi „ciała”, czyli jest przeciwieństwem egoizmu.

Stwórca celowo stworzył egoizm po to, aby wychodząc z przeciwnej właściwości, człowiek poznał Go. Ponieważ wszystko, co poznajemy – poznajemy na podstawie przeciwieństw.

A nasze biologiczne ciała znajdują się na zwierzęcym poziomie. Do nich Stwórca nie ma żadnych pretensji. Zaspokajasz swoje zwierzęce pragnienia – proszę bardzo, to nie ma znaczenia.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”


Związek z duszą kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Dlaczego przyjęło się odwiedzać grób rabina Szymona (RASZBI), autora Księgi Zohar, jakby było to miejsce o szczególnej energii? W takim miejscu znajduje się „punkt związku” z RASZBI, a był największym kabalistą. Jeśli człowiek szuka, sposobu na nawiązanie z nim więzi, to w takich miejscach ma większe szansę. Ten, kto szczerze pragnie połączyć się z duszą RASZBI i podejmuje ku temu niezbędne wysiłki, osiąga to.

Połączenie jest możliwe wszędzie, nie tylko przy jego grobie, jednak tam jest większa możliwość, zgodnie z prawem połączenia gałęzi z korzeniem. Kiedy kabalista zostaje uwolniony ze swojego biologicznego ciała, które zwiększało jego egoizm, staje się jeszcze bardziej święty, jeszcze bliższy Stwórcy, i dlatego właśnie ludzie odwiedzają jego grób. Dotyczy to wszystkich kabalistów, ale RASZBI jest ogólnie nieporównywalny z innymi, jego poziom przewyższa innych.

Połączenie z duszą kabalisty można również nawiązać poprzez studiowanie jego dzieł, a co zadziała silniej, zależy od korzenia duszy człowieka. Ale oczywiście, jeśli człowiek nigdy nie studiuje dzieł kabalisty, a tylko przychodzi na jego grób, to nie nawiąże połączenia. Konieczny jest związek z pierwotnym źródłem.

Jeśli kabalista nie jest już w ciele fizycznym, to człowiek przychodzi na grób kabalisty i prosi o zbliżenie z nim. I o to samo może prosić podczas studiowania tekstów kabalistycznych. A z jaką siłą to zadziała, zależy od duchowego korzenia człowieka i od intencji, dla której chce się połączyć z kabalistą.

Korzeń duszy jest określany przez Stwórcę, ale to od człowieka zależy, jak prosi i jak postara się wznieść do punktu połączenia. Tylko modlitwa pomoże człowiekowi przekonać Stwórcę, aby realizować korzeń jego duszy. Należy prosić, o możliwość połączenia się z duchowym korzeniem RASZBI.

Jest wielu kabalistów, ale RASZBI – to szczególna dusza, związana bezpośrednio ze Stwórcą i ma związek ze wszystkimi. Jeśli człowiek modli się i kształtuje w sobie szczególne duchowe kli, to może otrzymać świecenie, wypływające z jego szczególnego duchowego korzenia.

Bardzo dużo zależy od korzenia duszy człowieka: jego związku z kabalistą, z jego tekstami, z miejscem jego świętego pochówku – ale skąd człowiek ma poznać korzeń swojej duszy? Poproście Stwórcę o wyjaśnienie, a być może otrzymacie odpowiedź i odkryjecie korzeń własnej duszy.

Z rozmowy z uczniami „Rozmowy w drodze”, 30.05.2025