Prawo duchowego rozwoju
Baal HaSulam w artykule 99 z księgi „Szamati” napisał:, „Grzesznik czy sprawiedliwy, nie jest powiedziane”: Jeśli sam człowiek nie posiada siły pragnienia i dążenia do duchowości, ale znajduje się wśród ludzi, którzy dążą do duchowości i ci ludzie są mu bliscy (tylko pod tym warunkiem!), to on otrzymuje od nich siłę do przezwyciężenia i zostaje przesiąknięty ich pragnieniami, aspiracjami i ideałami.
Pomimo tego, że zgodnie z własnymi właściwościami, nie posiada takich pragnień, aspiracji ani siły ducha. Ale właśnie poprzez swoje usposobienie i szacunek do swojego otoczenia, do otaczających go ludzi, znajdujących się razem z nim, otrzymuje nowe dążenie i siłę do duchowego wzniesienia.
To jest prawo. A jeśli ktoś nie chce go wypełniać, mogę mu powtórzyć słowa Rabasza: „Powróć do swojego zwykłego życia i rozkoszuj się nim. Otrzymuj zadowolenie z jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, sławy i władzy, podróży i rozrywek.
Albo zainwestujesz wszystkie swoje siły w duchowe osiągnięcie, jak jest napisane w źródłach kabalistycznych, albo zostaw tę drogę i żyj zwierzęcym życiem, przynajmniej będziesz się rozkoszował jak zwierzę. W przeciwnym razie stracisz jedno i drugie. To się nazywa „głupiec siedzi z założonymi rękami”, nie może wypełnić tego, co jest od niego wymagane do duchowego osiągnięcia i „gryzie siebie”.
Niestety, widzę wielu takich ludzi. Miejmy nadzieję, że od tej chwili zmienimy swoje podejście i pójdziemy naprzód we właściwy sposób.
Rabasz napisał w artykule „Niech człowiek pomoże bliźniemu”: Człowiek może pomóc drugiemu właśnie wtedy, gdy widzi, że ten jest przygnębiony. Jest powiedziane: „Człowiek sam nie może się uwolnić z więzienia”, ale właśnie przyjaciel może mu pomóc.
To znaczy nie wolno zapominać, że w duchowości, cały nasz postęp jest możliwy jedynie dzięki sile, którą otrzymujemy od otoczenia. Wszystkie siły człowieka, to fizyczne siły w tym świecie. Aby wznieść się w duchowym, muszę otrzymać siłę jedynie od grupy. Nie mam ani grama siły, by iść naprzód samemu. Każdy gram siły, który otrzymuję od grupy, przybliża mnie do Stwórcy.
Z 8 lekcji kongresu „My!”, New Jersey