Artykuły z kategorii

„Niech będzie pragnienie na górze”

каббалист Михаэль Лайтман Wiadomo, że aby przyciągnąć dobro z góry, trzeba najpierw przeprowadzić przebudzenie z dołu. Należy zapytać: dlaczego potrzebne jest przebudzenie z dołu? I dlatego modlimy się: „Niech będzie pragnienie na górze”, to znaczy, my musimy obudzić pragnienie na górze, aby przekazać je w dół. (Baal HaSulam. Szamati. Artykuł 57. Przybliżyć go do pragnienia Jego)

Modlić się o przebudzenie pragnienia na górze oznacza modlić się, aby Stwórca miał pragnienie naprawić nas. Ono musi być skoncentrowane na człowieku zgodnie z jego stanem, położeniem i charakterem. Dlatego proście Stwórcę, aby On zmienił was tak, aby Jego stosunek do was stał się inny i aby pojawiło się w was pragnienie obdarzania Go.

Stwórca ma przyjemność z modlitwy sprawiedliwych, dlatego że zaczynają właściwie oceniać, że jest Dający i Czyniący dobro, i dążą do Niego z pragnieniem wzniesienia się.

Pytanie: Czy możemy uzyskać naprawę poprzez jedną modlitwę bez przechodzenia przez wszystkie stany wstępne?

Odpowiedź: Nie, jedną modlitwą nie możemy przejść przez wszystkie stany. Stwórca dzieli nasze stany na wiele części, oddalonych wzajemnie od siebie, i na każdą z nich musimy wznieść modlitwę.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Podążać za iskrą światła

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd w człowieku biorą się pragnienia?

Odpowiedź: Nasze pragnienia zaprogramowane są w genie, tak zwanym „reszimo“, który rozwija się w każdym z nas. Ten wewnętrzny informacyjny zapis przyszedł do nas z małej iskry, z której zrodził się cały wszechświat piętnaście miliardów lat temu.

Pytanie: Dlaczego u wszystkich ludzi pojawiają się różne pragnienia?

Odpowiedź: Dlatego że początkowe pragnienie, które zaczęło się rozwijać z iskry światła, najpierw zrodziło wokół siebie pragnienie na poziomie nieożywionej natury – to jest cały nasz wszechświat. Następnie powstała roślinna, zwierzęca natura oraz człowieka. To pragnienie kontynuuje rozwicie w nas i w pozostałych częściach natury. Wszechświat zmienia się tylko trochę, znacznie więcej roślinny i zwierzęcy świat, ale najbardziej zmienia się człowiek.

Innymi słowy, pragnienie, które powstało z iskry, która zrodziła wszechświat, kontynuuje życie i zmienia się w nas. To pragnienie przechodzi przez nieożywioną, roślinną, zwierzęcą i ludzką naturę i ciągnie wszystkich za sobą, jak promień światła, do następnego wymiaru, do powrotu, do swojego korzenia.

Ta iskra przyszła z góry, ze swojego korzenia, stworzyła nasz wszechświat i ciągnie nas tam wszystkich z powrotem. Jedyne, co możemy zrobić, to świadomie dążyć do tego samego celu. Wtedy zaczniemy rozumieć dlaczego, jak i co, czyli zaczniemy świadomie uczestniczyć w tym procesie i w taki sposób osiągniemy poziom Stwórcy.

Włączając w siebie program stworzenia, istniejący w iskrze, która urzeczywistniła ewolucję, zrealizujemy ten program szybciej, niż powinien realizować się sam. Możemy to zrobić. Jeśli włączymy się w ten proces i przy pomocy pewnego otaczającego nas społeczeństwa, książek i nauczycieli sami będziemy dążyć do przodu, to wtedy prześcigniemy tę siłę rozwoju.

Zaczniemy rozwijać się samodzielnie, celowo, będziemy zdobywać wiedzę, siłę – wszystko co jest potrzebne. W taki sposób zdobędziemy cały program stworzenia, całą wiedzę Stwórcy, wszystkie Jego właściwości i staniemy się Mu równi. To jest właśnie cel naszego istnienia. Tak więc, do przodu! W każdym razie będziemy musieli obowiązkowo osiągnąć ten cel.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Bóg istnieje?“


Czym jest reszimo?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czym jest reszimo?

Odpowiedź: Reszimo to mój pełny przyszły stan (następny, wyższy stopień), który jest przede mną ukryty i odczuwam go mętnie, niewyraźnie, zagmatwanie. Reszimo pobudza we mnie dążenie do mojego przyszłego stanu.

Jeśli wkładam wysiłek w moje środowisko (mam nauczyciela, grupę, studiuję, czytam księgi kabalistyczne) w celu uzyskania ważności przyszłego stanu, to w miarę mojego dążenia do niego światło z tego przyszłego stanu (z następnego stopnia) świeci mi z daleka.

Światło to nazywa się Or makif – otaczające światło. Ono świeci w moje reszimo z siłą, z którą po otrzymaniu ważności przyszłego stanu od mojego środowiska (nauczyciela, grupy, nauki, ksiąg) dążę do przyszłego stanu, który z reszimo staje się moim jawnym stanem – następnym stopniem.

W reszimo znajduje się cała informacja o moim przyszłym stanie. Brakuje w nim tylko światła, siły dla jego realizacji. Przeznaczeniem Kabały jest pomoc w przyciągnięciu do siebie tej siły i przyśpieszeniu swojego duchowego rozwoju. Tak czy inaczej wszyscy dojdą do swojej całkowitej naprawy, ale na dwa różne sposoby:

1. albo w sposób przymusowy, przez cierpienia (kryzysy, wojny itp.), to co występuje obecnie na całym świecie,

2. albo z własnej woli, z chęcią, z przyjemnością, w przyśpieszonym tempie, to co proponuje i zapewnia  Kabała.


Odnosić się do wszystkich, jak do części własnej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Wszystko, o czym Pan mówi, dotyczy zarówno pracy wewnętrznej, jak i zewnętrznej. Z jednej strony są to dwie różne rzeczy, a z drugiej, nie da się ich od siebie oddzielić.

Odpowiedź: Praca wewnętrzna jest moją osobistą pracą, dotyczącą mojej indywidualnej więzi ze Stwórcą. Praca zewnętrzna wykonywana dla społeczeństwa, skierowana jest na zewnątrz, nie do wewnątrz, lecz poza mnie. Wydaje się, że są to dwie odrębne rzeczy.

Jak można je połączyć? Jeśli nie będę niczego wnosić do społeczeństwa, nie będę mógł się rozwijać. Spróbuj siedzieć wyłącznie nad książkami, a zobaczysz, jak bardzo zaczniesz się cofać. Tak nic nie osiągniesz.

Przestańmy prowadzić całą naszą działalność na zewnątrz, a zobaczysz, co stanie się z nami już po dwóch tygodniach. Dla samych siebie nie potrzebujemy ani książek, ani filmów. Nie możesz ujawnić swojego pragnienia do duchowości, jeśli nie pracujesz dla rozpowszechniania.

Pytanie: Czy to znaczy, że w gruncie rzeczy powinniśmy myśleć o tym, jak połączyć się z pozostałymi duszami?

Odpowiedź: Na razie nie wiemy jeszcze, jak połączyć się z duszami, ani jak przyczynić się do tego, by naprawdę działać dla nich. To jest jeszcze daleko przed nami, nie posiadamy jeszcze prawdziwej intencji obdarzania, by myśleć wyłącznie o tym, aby innym było naprawdę dobrze. Istnieje wspólne zadanie, w ramach którego coś robimy, wiedząc, że inaczej będzie źle. W takiej prostej formie, proponujemy ludziom wyjście z obecnej sytuacji.

Kiedy jednak człowiek przechodzi machsom i nawiązuje więź z innymi duszami i ze Stwórcą, jego praca przybiera inną formę: stopniowo zaczyna odnosić się do wszystkich dusz, jak do części swojej duszy. Włączając je w siebie, wywołuje w nich procesy naprawy, dzięki czemu otrzymuje światło w ich kelim. Oznacza to, że człowiek wznosi się coraz wyżej, zbliżając się do Stwórcy.

Dlatego zasada „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego” jest najważniejsza. Co oznacza zasada („klal”)? Jest to ogólne prawo („klali”), dzięki któremu osiąga się cel stworzenia.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 20.07.2026


Jaki jest cel Kabały?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaki jest ostateczny cel Kabały?

Odpowiedź: Kabała nie ma celu – jest środkiem do realizacji celu stworzenia. To stworzenie ma swój cel, ma początek i ma koniec, a Kabała pomaga nam urzeczywistnić ten cel najkrótszą i najlepszą drogą. Celem stworzenia jest odkrycie i osiągnięcie pełnego zjednoczenia oraz całkowitej równoważności właściwości z jedyną wyższą siłą.

Cały wszechświat, wszystko, co możemy sobie wyobrazić, jest zarządzane przez jedyną wyższą siłę. Odkryć tę wyższą siłę, właściwie ją zrozumieć, zbliżyć się do niej, korzystać z niej zgodnie ze swoim pragnieniem – to jest celem stworzenia.

Pytanie: Czym jest wyższa siła?

Odpowiedź: Jest to właściwość obdarzania i miłości. Jak mama, rodzice – coś bardzo wielkiego i dobrego.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Człowiek tworzy Stwórcę!

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedział Pan, że jako dusze, łączymy się w jednym wspólnym polu, jakbyśmy całkowicie się w nim rozpuszczali. Jaki stan następuje potem?

Odpowiedź: Odkrycie Stwórcy.

Stwórca odkrywa się w tym wspólnym rozpuszczeniu, w tej wspólnej „zupie”, którą przygotowujemy z naszych pragnień obdarzania i miłości.

Stwórca jest naszą wspólną siłą obdarzania i miłości do siebie nawzajem. Sam w sobie, w rzeczywistości nie istnieje. Jest tym, co tworzymy między sobą. To właśnie zrozumienie tej otwarcie wyrażonej prawdy jest ludziom potrzebne. Człowiek tworzy Stwórcę!

Z lekcji w języku rosyjskim


Nić pociągnięta z Nieskończoności

каббалист Михаэль Лайтман Kabaliści napisali, że Stwórca odkrywa się w połączeniu między nami, w centrum grupy. Wszystko, co dzieje się między nami, w centrum naszej grupy, odbierane jest na wyższym dla nas stopniu, który nazywa się „Stwórcą”.

Znajdujemy się na duchowej drabinie, po której musimy wspinać się na następny stopień, a potem jeszcze wyżej. Zawsze otrzymujemy instrukcję, światło, sygnały i przebudzenia ze znacznie wyższego stopnia. Dlatego musimy dążyć do nawiązania połączenia z wyższym stopniem i włączenia się w niego. To połączenie osiąga się poprzez wielkość wyższego stopnia.

Wyższy stopień w odniesieniu do niższego zawsze uważany jest za Stwórcę wobec stworzenia. Ponieważ zeszliśmy po tych stopniach ze świata Nieskończoności, poprzez parcufim Galgalta, AB, SAG aż do poziomu tego świata: poprzez pięć światów po pięciu parcufim w każdym świecie i pięć Sefirot w każdym parcufie – łącznie 5x5x5 = 125 stopni.

Po tych samych stopniach wznosimy się z powrotem. I za każdym razem wyższy stopień względem niższego nazywa się Stwórcą. Przede wszystkim dlatego, że to on rzeczywiście spowodował powstanie niższego stopnia w procesie zejścia z góry na dół. A także dlatego, że przez niego możemy się podnieść z powrotem i, osiągając go, „przyjść i zobaczyć” Stwórcę (bor-re). A z tego stopnia możemy wspiąć się jeszcze wyżej i tak postępować dalej.

Dla każdej dziesiątki istnieje nić, pociągnięta do niej ze świata Nieskończoności. I po tej nici mamy wznieść się do świata Nieskończoności, aż do końca naprawy. Jeśli realizujemy rady kabalistów, to za każdym razem wznosimy się ze stopnia na stopień: od Malchut do Biny i znowu od Malchut do Biny.

Niższy stopień nazywa się Malchut w stosunku do wyższego stopnia, zwanego Bina. A siła wznoszenia się nazywa się wiarą ponad wiedzą, siłą obdarzania, siłą Biny ponad siłą Malchut, pragnieniem otrzymywania przyjemności. Jeśli przedkładamy pragnienie obdarzania, połączenie z przyjaciółmi, to możemy wznieść się od Malchut do Biny, z niższego stopnia do wyższego.

Z lekcji według artykułu „Szamati” nr 14


Stopniowe odnawianie się

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Wszystko, co codziennie czytamy, brzmi jak ten sam tekst.

Odpowiedź: Powiedziano: „Wyczerpały się modlitwy Izraela”, „Dobiegły końca modlitwy Dawida”. Nie ma już więcej sił! Może to wynikać z wielkiej rozpaczy, albo z pragnienia większego zjednoczenia.

Komentarz: W pewnym sensie, wszystko to wydaje się takie samo. Cały czas mówimy o tym samym.

Odpowiedź: Widzisz, słucham tego już od 25 lat. Od 20 lat o tym mówię i za każdym razem odkrywam coś nowego. Ty również się odnawiasz. Na zewnątrz nic się nie zmienia. To ty się zmieniasz, i zaczynasz dostrzegać coś nowego. Właśnie o tym mówimy.

Bo o czym jeszcze można mówić, skoro wszystko da się wyrazić jednym zdaniem z psalmu: „Skosztujcie i zobaczcie, jak dobry jest Stwórca”. Nie ma już nic więcej do dodania!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 30.07.2026


Odwrotna strona światła

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Wydaje się, że w naszej grupie panuje pewna atmosfera wywyższania cierpienia. Nawet w artykułach zbyt mało podkreśla się, że cierpienie – to klipa.

Odpowiedź: Jesteśmy zobowiązani walczyć z cierpieniami, powinniśmy podkreślać, że są one przeciwieństwem światła i przychodzą jako skutek tego, że widzimy jego odwrotną stronę (achoraim).

Nie jesteśmy jeszcze naprawieni na tyle, aby widzieć światło. Kiedy spływa na nas nieco więcej światła, odczuwamy jedynie jego odwrotną stronę. Ponieważ naczynie przeciwstawne światłu, odczuwa jego przeciwieństwo. Gdyby teraz rzeczywiście przyszło do mnie światło, odczułbym taką ciemność, z której nie można się wydostać.

Można to porównać do stanu głodującego człowieka, który trafia na ucztę do bogaczy. Od tygodnia nie widział nawet kromki chleba, a tu jest taka obfitość jedzenia, że niemal wala się ono pod nogami. Czy odczuje z tego powodu przyjemność? Nie, odczuje jedynie jeszcze większe cierpienie. Wcześniej sądził, że cały świat żyje tak samo jak on, że jego sytuacja nie jest aż tak straszna i można ją jakoś znieść. Kiedy jednak zobaczył takie bogactwo, jego własne życie wydało mu się przerażające.

Dlatego musimy zrozumieć, że wszystkie przeciwstawne uczucia przychodzą do nas z powodu nienaprawionych naczyń. Jednak niezależnie od tego nie sądzę, aby w artykułach nie wyjaśniano, że nie wolno pogrążać się w przygnębieniu, ani nie poddawać się takim stanom, jak rozpacz, poczucie ciężaru, czy bezsilności. Myślę, że jest o tym napisane we wszystkich artykułach.

A te przypomnienia wydają ci się niewystarczające dlatego, że chcesz stale mieć je przed oczami, ponieważ właśnie w taki stan jesteś nieustannie wciągany.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 28.07.2026


Nakręcana lalka

каббалист Михаэль Лайтман 0-бPytanie: Jaki przykład rozwoju człowieka mógłby Pan podać?

Odpowiedź: Na przykład lalka porusza się dzięki silniczkowi, a pod nią znajduje się reostat. Kiedy się porusza, w lalce rozpoczyna się rozwój. Lalka przeobraża się, staje się coraz bardziej nastawiona na konsumpcję, potem coraz bardziej dąży do wiedzy, a następnie pragnie zrozumieć przyczyny cierpienia, któremu nie pomogły ani rozwój konsumpcji, ani wiedza, ani próby ucieczki przed cierpieniem. W końcu doprowadza ją to do pragnienia zrozumienia, skąd bierze się cierpienie. Wszystko to dzieje się zgodnie z programem, wpisanym w lalkę.

I dochodzi ona do zrozumienia, że cierpienia mają cel, zmuszą ją to do zmiany. Kogo Stwórca pragnie przyciągnąć do siebie, tego zaczyna „niepokoić”.

Stwórca pokazuje w ten sposób człowiekowi, że powinien zmienić samego siebie, a nie próbować dostosować do siebie otoczenie, czy zmieniać swój styl życia, od cierpienia nie da się uciec, ani niczego osiągnąć. Tak Stwórca zmusza człowieka do wewnętrznej przemiany.