Artykuły z kategorii

Cud wyjścia z Egiptu

каббалист Михаэль Лайтман Zohar, rozdział „Bo“ p. 121: “… „Ja wyprowadziłem ciebie z ziemi Egipskiej. Zapamiętaj ten dzień, kiedy wyszliśmy z Egiptu. 

I wyprowadziłem cię przed obliczem Swoim, mocą Swoją wielką z Egiptu“… I tak 50 razy jest wspomniane w Torze wyjście z Egiptu. 

50 – to pełny stopień, 10 Sefirot Malchut i 40 Sefirot Biny razem. Cała Malchut musi podnieść się nad sobą, na pełny stopień. Człowiek musi poczuć te dwie siły w sobie, jedną przeciwko drugiej. Dlatego, zbawienie nie nadejdzie tak długo, dopóki nie zakończymy wygnania, osiągając straszne uczucie, że nie mamy żadnej siły, aby wydostać się ze swojego egoizmu ale jednocześnie, koniecznie musimy to zrobić!

I kiedy poczujemy w pełnej mierze to przeciwieństwo, wtedy wody Morza Końcowego rozdzielą się, i przejdziemy przez nie. Człowiek nie wie, jak to odkrywa się. Jest to nazwane cudem. Jednak to sam człowiek wywołuje ten cud, popada w ślepy zaułek.

Ponieważ z jednej strony nie rozumie, jak można wyjść, gdyż nie posiada do tego żadnej władzy i sił. Człowiek nie rozumie nawet, że może istnieć jakaś siła z góry, która mogłaby zmienić jego naturę. A z drugiej strony, ta siła, powyżej natury, odkrywa się.

To zdarza się tylko jako cud, to znaczy ponad tym stanem, tą naturą, która nazywa się „Egipt“ i stanowi całą wewnętrzną istotę człowieka.

Z lekcji według Księgi Zohar


Jak rozwija się dusza

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się rozwój duszy od wyobrażenia? Jak sprawdzić że jestem na prawidłowej drodze?

Odpowiedź: Rozwój duszy odbywa się w bardzo precyzyjnych, wąskich ramach, gdy człowiek jest włączony w grupę i razem z przyjaciółmi rozwija właściwość obdarzania, aż do właściwości miłości. Postępując tak, rozwija duszę. Dusza nie może być w jednym człowieku, lecz tylko w połączeniu ludzi.

Najbardziej optymalne jest, gdy zbierze się dziesięć osób i wykorzystując właściwie swój egoizm, zacznie nad nim budować między sobą nad-egoistyczne właściwości połączenia. Podkreślam: nad-egoistyczne, czyli wbrew egoizmowi, wykorzystując go w odwrotnym kierunku.

Wtedy między nimi zachodzi bardzo ciekawe zjawisko: w miarę swoich wysiłków, aby nie tylko stłumić, ale prawidłowo wykorzystać egoizm, aby stworzyć nad nim właściwość miłości, więzi, zaczynają odczuwać, że brakuje im siły, za pomocą której mogliby wznieść się ponad egoizm i właściwie go wykorzystać.

Tę siłę otrzymują z głębin wszechświata. W zjednoczeniu ze sobą, nagle odkrywają, że w centrum ich połączenia, niczym w wirze wodnym, między nimi zaczyna odkrywać się swego rodzaju lejek, ale nie wciągający, tylko emanujący. I stamtąd wznosi się wyższe światło – siła obdarzania, wzajemnego połączenia, miłości, dobra, uczestnictwa. Ta siła otula i jednoczy ich.

Kiedy zakończy między nimi prawidłowe połączenie i napełni ich, wówczas ten wspólny stan, który osiągną, będzie nazywał się „duszą”.

Z lekcji w języku rosyjskim