Artykuły z kategorii

Przyczyna trudności anulowania się przed Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu „Przyczyna trudności anulowania się na rzecz Stwórcy” („Szamati” nr 4): Człowiek jest w stanie zwiększyć swoje pragnienia dlatego że wychwala i wywyższa Stwórcę, czując wdzięczność za to, że Stwórca zbliżył go do Siebie, dał mu możliwość, aby choć trochę odczuć Go i pomyśleć, jak ważne jest połączenie ze Stwórcą. I im większe znaczenie nadaje temu człowiek, tym większe stają się jego pragnienia i tym większe świecenie on w nich odczuwa.

Na początku wydaje nam się, że naszym zadaniem jest odczucie Stwórcy. Czyli jakby egoistyczne pragnienie: zobaczyć Go, poznać, poczuć, odkryć. Nie jest zrozumiałe, jak można dążyć do takiej nagrody, przecież trzeba pracować bezinteresownie: bez uczuć i zrozumienia, jak niewolnicy oddani Gospodarzowi, dla których nie ważne jest, co otrzymają. Jeśli to jest obdarzanie, to musi być czyste.

A poczuć Stwórcę – to już wydaje się nagrodą. Ale tak to nie jest, dlatego że dla odczucia Stwórcy, konieczne jest stanie się takim samym jak On, należy osiągnąć te same właściwości, pragnienia, myśli. I dlatego otrzymaliśmy pozwolenie, by dążyć do Jego odkrycia.

Kabała to metoda odkrycia Stwórcy stworzeniom na tym świecie, tj. ich naprawę do stanu równości, podobieństwa stworzenia do Stwórcy. Właśnie zgodnie z tym podobieństwem stworzenie ujawnia Stwórcę i łączy się z Nim, to znaczy czuje, że „świat jest wypełniony Jego wielkością”. Każde pragnienie człowieka napełnia się właściwością obdarzania i miłości, które nazywają się „Stwórcą”. Człowiek przyjmuje tę strukturę, formę całkowitego obdarzania i miłości, i to oznacza, że Stwórca przyobleka się w niego.

Nie istnieje Stwórca bez stworzenia, który przyszedłby skądś i przyodział się w nas. „I na tym polega cała nasza praca duchowa” – na takiej naprawie, która pozwala człowiekowi osiągnąć zjednoczenie ze Stwórcą i być za to wdzięcznym. Oznacza to, że człowiek wkłada wysiłki w pracę, aby zjednoczyć się ze Stwórcą, odkryć Go, zmieniając się i stając się taki, jak On. „I niech nie myśli o niczym innym, oprócz głównej nagrody, jaką chciałby otrzymać za swoją pracę – stać się godnym wiary w Stwórcę”. Wiara to obdarzanie, to znaczy, że człowiek szuka tylko możliwości, aby obdarzać.

I należy wiedzieć, że nie ma różnicy między dużym świeceniem i małym, które człowiek postrzega. Na świecie istnieje całkowita, nieograniczona obfitość. Bierz wszystko, co chcesz ze stworzenia – tylko używaj poprawnie, aby zbudować siebie w naprawionej formie. Ponieważ w świetle nigdy nie zachodzą żadne zmiany, a wszystkie zmiany w odczuciach pochodzą od zmiany naczyń, które otrzymują wyższe światło. Jak napisano: „Ja swojej manifestacji HaWaJaH nie zmieniłem”.

Dlatego, jeśli człowiek jest w stanie zwiększyć swoje pragnienia, w takim samym stopniu zwiększa ilość światła, które w nie wchodzi. Pytanie: Czym można zwiększyć pragnienia? Tym, że człowiek wychwala i wywyższa Stwórcę w swoich oczach – czyli ceni właściwość obdarzania i miłości, która staje się dla niego wzniosła i pożądana, odczuwa wdzięczność za to, że Stwórca zbliżył go do Siebie.

Człowiek jest wdzięczny za całą drogę, którą przebył: za wszystko, co dobre i złe. Rozumie, że w jego życiu nie było ani jednego stanu, który nie byłby ukierunkowany na cel. Nie ważne, czy człowiek zdawał sobie z tego sprawę, czy nie, ale Stwórca nieustannie prowadził go do celu. Każde wydarzenie w historii ludzkości było przeznaczone po to, aby wzmocnić nasze połączenie ze Stwórcą.

Stwórca przyciągał człowieka cały czas, „dawał mu możliwości, aby choć trochę Go odczuć i pomyśleć, jak bardzo ważna jest dla niego więź ze Stwórcą. I im większe znaczenie nadaje temu człowiek, tym większe stają się jego pragnienia i tym większe świecenie w nich odczuwa”.

Jeśli człowiek stale myśli tylko o tym, to odczuwa wielkość właściwości obdarzania i miłości – ten stan, który musi osiągnąć poprzez oddzielenie się od swojego „Ja”. W takim stopniu przyciąga do siebie światło, powracające do źródła, które pcha go w pożądanym kierunku.

Z przygotowania do lekcji


Czy śmierć otwiera drogę do nieba?

каббалист Михаэль Лайтман Dziennikarz: Niedawno przeczytałem bardzo piękną historię.

Do kowala przyszła śmierć z kosą i poprosiła go o naostrzenie kosy.

A on w przerażeniu ostrzył kosę, myśląc, że Śmierć przyszła po niego. Ostrzył ją i mówił: „Nie mogę uwierzyć, że trzymam w rękach broń, która skosiła tylu ludzi”.

Nagle Śmierć podskakuje do niego i mówi: „Nikogo nie zabiłam, ani jednej osoby! To nie ja, to wy zabijacie się nawzajem i obwiniacie mnie.

Kiedyś byłam piękną dziewczyną. Spotykałam ludzkie dusze i odprowadzałam je do miejsca spoczynku. A dziś ubrałam się na czarno, żeby nie było widać na mnie krwi. Założyłam kaptur, aby nie było widać łez, które wypłakałam, ponieważ nie mogę powstrzymać tego horroru waszej nienawiści: tych wojen, krwi i tak dalej. I dziś jestem starą kobietą. To wy mnie taką uczyniliście”, powiedziała Śmierć. Biorąc kosę, odwróciła się i odchodzi.

Wtedy on cicho zapytał ją: „Dlaczego więc masz kosę?”.

A ona na to mówi: „Droga do raju – już dawno zarosła trawą”.

Odpowiedź: Wspaniale!

Pytanie: Pięknie! Więc my… jak zawsze kogoś obwiniamy. Robimy to w straszny sposób: śmierć w kapturze, w czarnym ubraniu, z kosą. I nie widzimy, że…

Odpowiedź: Że w rzeczywistości jest to droga do raju.

Pytanie: Że to jest droga do raju?

Odpowiedź: Tak, faktycznie tak jest.

Pytanie: Tak?

Odpowiedź: Oczywiście. Według Kabały nasz świat jest najgorszym ze światów, najniższym ze światów. Nie ma więc czego żałować, że to się kończy.

Pytanie: Drugie pytanie, które chciałem zadać – które ona, Śmierć, zadała. Powiedziała: „To wy! Spójrzcie na siebie! To wy jesteście tacy, nie ja! Stworzyliście mój przerażający obraz, a sami jesteście tacy przerażający”.

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy to zwrócenie się ku sobie jest główną rzeczą, którą człowiek powinien zrobić?

Odpowiedź: Oczywiście. Człowiek sam siebie zabija każdego dnia, zamiast stać się wolną, jasną i wieczną istotą.

Pytanie: A w co zamieni się ta śmierć z kosą?

Odpowiedź: Konieczne jest zabicie egoizmu w człowieku.

Pytanie: Sam człowiek w sobie?

Odpowiedź: W sobie samym – tak.

Pytanie: I co wtedy ujawnię? O widzę taką śmierć.

Odpowiedź: Że zabija cię twój egoizm i to ty powinieneś go zabić.

Pytanie: I jaką wtedy będę miał postawę wobec śmierci, która przyjdzie do mnie tak czy inaczej?

Odpowiedź: Spokojną. Wyciszoną!

Pytanie: I nie będę jej tak postrzegał?

Odpowiedź: Wcale! To przejście z jednego stanu w drugi.

Pytanie: Więc w zasadzie mogę sobie wyobrazić tę śmierć z kosą jako coś takiego – w lekkiej sukience, – no, nie mówię „kobieta” – coś bardzo lekkiego? Mogę tak podejść?

Odpowiedź: Tak, śmierć jest lekkim stanem.

Pytanie: Tak? Czyli to my malujemy ją jako czarny stan, kiedy to ta czerń istnieje we mnie? Kiedy jest we mnie egoizm?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A kiedy zacznę z nim pracować, wszystko się zmieni?

Odpowiedź: Tak. Wyrzekasz się egoizmu i wkraczasz w jasny świat.

Pytanie: Śmierć wygląda na zupełnie lekki stan?

Odpowiedź: Oczywiście. W tobie zostaje zabita tylko właściwość egoizmu.

Pytanie: A co pozostaje?

Odpowiedź: Niewielka właściwość altruizmu, która była w tobie, ale nie zadałeś sobie trudu, aby ją rozwinąć.

Pytanie: A kiedy ją rozwinę, wszystko się dla mnie zmieni?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A kiedy Panu mówią, powiedzmy, że droga do raju jest zbyt zarośnięta i trzeba ją oczyścić, to co Pan sobie wyobraża?

Odpowiedź: Należy skierować się do tego wejścia do raju – znajduje się ono we właściwości obdarzania i miłości, i starać się wydeptać, udeptać tę ścieżkę dla wszystkich.

Pytanie: A kiedy mówią: „zarosła”, to czym jest zarośnięta ta droga?

Odpowiedź: Egoizmem. Karmimy tę drogę naszym egoizmem. Ona oczywiście jest zarośnięta. Nie pozwalamy jej się przejawić – właściwości obdarzania i miłości. Wypielmy tę drogę.

Pytanie: Czyli nie można tak łatwo przejść przez tę drogę? Naprawdę trzeba ją kosić?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A „kosa musi być naostrzona”?

Odpowiedź: Musi być naostrzona.

Pytanie: I robi to sam człowiek?

Odpowiedź: Oczywiście. Tak.

Pytanie: Co to znaczy, że „naostrzyłem kosę i kosiłem”?

Odpowiedź: Wychodzę naprzeciw swojemu egoizmowi i chcę po prostu ciąć, kosić, wycinać, aż praktycznie zniknie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 18.08.2022