Artykuły z kategorii

Pytania dotyczące pracy duchowej – 227

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co należy zrobić, aby okazać wdzięczność Stwórcy?

Odpowiedź: Jeśli odczuwasz w sobie uczucie wdzięczności dla Stwórcy za to, co obecnie dla ciebie robi, nie pozostaje ci nic innego, jak tylko skłonić się przed Nim i oddać Mu się, aby mógł kontynuować pracę nad tobą w przyszłości.

Pytanie: Aby się podnieść, trzeba odczuwać swój ból czy ból innych?

Odpowiedź: Swój własny ból.

Pytanie: Jak w stanach upadku, beznadziejności zwracać się do Stwórcy?

Odpowiedź: W takich stanach należy zatrzymać wszystkie swoje wewnętrzne doznania i wznieść je do Stwórcy. Będzie to najsłuszniejsze i niezawodne działanie.

Pytanie: Czy radość i wdzięczność dla Stwórcy jest też naprawą?

Odpowiedź: Nie „też”, ale to właśnie jest naprawa.

Pytanie: Jak my, którzy nie osiągnęliśmy jeszcze duchowego poznania, możemy podnieść znaczenie tej pracy w dziesiątce? Ponieważ teraz kiedy wracamy do domu, część z nas czuje się duchowo martwymi.

Odpowiedź: Na razie jesteście jeszcze, przez jakiś czas, pod bezpośrednim zarządzaniem Stwórcy. Dlatego weźcie to pod uwagę. Wszystko co będzie się z wami działo, jest rezultatem wpływu z góry. Spróbujcie zapisywać najbardziej wyraziste frazy, apele do Stwórcy i uczynić je kluczowymi dla siebie. A dalej pójdziemy razem.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”, 22.02.2025


Wygnanie – to wezwanie do wyzwolenia

каббалист Михаэль ЛайтманJak wydostać się z naszego stanu, w którym jesteśmy oddzieleni od wyższego duchowego świata, od prawdziwej rzeczywistości? W końcu żyjemy w swoistej kapsule, uwięzieni wewnątrz naszych egoistycznych pragnień, nie widząc nic poza nimi, jak robak żyjący wewnątrz zgniłego jabłka.

Ale każdy stan mniejszy niż odkrycie Stwórcy, który wypełnia całą rzeczywistość, jest nam dany po to, byśmy mogli wznieść się z niego na stopień pełnego odkrycia wyższej siły w nas i wokół nas. Wygnanie jest więc wezwaniem do wyzwolenia. Stwórca celowo daje nam stany, w których nie odczuwamy niczego dobrego, lecz odczuwamy je jako ciemne, nieprzyjemne, niezrozumiałe, zagmatwane, czyli negatywne. Wszystko po to, by popchnąć nas do przodu, inaczej nie ruszymy się z miejsca.

Jesteśmy przecież na zwierzęcym poziomie, a kiedy zwierzę czuje się dobrze, niczego więcej nie wymaga. Zwierzę nie jest w stanie pragnąć niczego poza swoimi ramami, ponieważ cały ten świat kręci się wokół jedzenia, seksu, rodziny, pieniędzy, honoru, wiedzy. Wszystkie te pragnienia odnoszą się do zwierzęcego poziomu, ponieważ na ludzkim poziomie człowiek marzy o tym, by upodobnić się do Stwórcy.

Dlatego musimy zebrać siły, aby wznieść się ponad zwierzęcy poziom. Jeśli człowiek czuje w pracy smak wygnania, to znaczy czuje, że jest oderwany od Stwórcy, chce Go zrozumieć, poznać, ale nie może, dlatego chce wydostać się z tego wygnania. Wówczas powinien uwierzyć, że w każdym miejscu, w jakim się znajduje, Szchina (Boskość) przebywa razem z nim, czyli Stwórca jest blisko.

To Szchina (Boskość) daje mi poczuć smak wygnania. Właśnie teraz, gdy czuję że jestem w upadku, w oddaleniu od Stwórcy, Stwórca jakby mówi do mnie: „Zobacz, gdzie jesteś! Możesz zbliżyć się do Mnie”. Stwórca daje smak wygnania dokładnie temu, kogo chce przybliżyć do Siebie. Dlatego nie należy traktować uczucia wygnania z pogardą i złością do Stwórcy za takie stany. Wręcz przeciwnie, trzeba podziękować Stwórcy, że teraz nas przebudza, pokazując nam odległość jaka nas od Niego dzieli.

Jest to konieczne, żeby zasmakować wygnania przed wyzwoleniem. Zanim pojawi się Stwórca, musi pojawić się poczucie Jego braku. Każda chwila życia powinna być skierowana na poszukiwanie wyższej siły: „Gdzie jest Stwórca w tym ukryciu, które teraz odczuwam? Gdzie On może objawić się w moim życiu, w moim świecie?” Przecież Stwórca jest blisko, tylko odwrócony do mnie odwrotną stroną.

Okazuje się, że nie ma wzlotów i upadków, a wszystko to jest grą Stwórcy. Tak jak my postępujemy z małymi dziećmi, ucząc je chodzić: stawiamy je na podłodze przed sobą i cofamy się o krok. A dziecko płacze ze strachu, dopóki nie zrobi kroku do przodu. A potem znowu cofamy się, i dziecko płacze jeszcze bardziej. Ponieważ myśli, że zaraz wpadnie w nasze ramiona, a my znowu oddalamy się. Dziecko myśli, że jesteśmy okrutni i porzuciliśmy je.

W taki sposób uczymy je stawiać swoje pierwsze kroki, aż nauczy się chodzić i z radością przybiegnie do nas. To samo zachodzi z nami i ze Stwórcą, według tego samego przykładu.

Z lekcji na temat „Podążać za Szchiną”


Księga naszych działań

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że wstajemy na lekcję, uczestniczymy w niej, wychodzimy z lekcji, idziemy do domu – wszystkie te rzeczy powinny być dosłownie jak rozdziały księgi, którą czytamy. Co to za księga? Jak powinniśmy ją napisać?

Odpowiedź: Rzeczywiście musimy pisać w sobie księgę naszych działań. Jest to księga intencji człowieka – w jaki sposób zbliża się do Stwórcy, osiągając z Nim jedność.

Z lekcji według artykułu „Dziedziczenie ziemi”, 18.03.2025


Tylko razem można dojść do celu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co obejmuje zrozumienie poręczenia? Czy może Pan to trochę opisać?

Odpowiedź: Dokładnie jak u alpinistów: tylko razem możemy osiągnąć cel. Muszę myśleć o tobie tak, jak myślę o sobie, na równi. Na równi! Każdy twój ruch przeżywać, jak swój.

Pytanie: Jest to zrozumiałe w przypadku alpinistów, ponieważ w przeciwnym razie spadną i to widzą. A tutaj cały czas powracam do smaków tego świata, i sprawiają mi radość.

Odpowiedź: Wchodzi to w ten sam program wzajemnego wsparcia, wzajemnej świadomości, że podążamy naprzód w takim stanie i musimy się wzajemnie wspierać. Musimy to sobie uświadomić. I w tym również powinno być wzajemne wsparcie, czyli po prostu niepokój za to, co się dzieje z innymi, ponieważ bez tego nie osiągniemy celu.

A potem nagle, pod wpływem Wyższego Światła, darzysz ich takim uczuciem, że stają się dla ciebie ważni, ważniejsi od ciebie samego. To tak samo jak w naszym świecie, kiedy zaczynasz opiekować się obcym dzieckiem i staje się dla ciebie ważne, zaczynasz je kochać. To jest wpływ Wyższego Światła.

Pytanie: Ale czy to nie jest przymusowy niepokój, gdy próbują ci narzucić, gdzie masz iść: teraz w prawo, potem w lewo?

Odpowiedź: Nie. Możesz spróbować.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Jak oszukać egoizm”