Artykuły z kategorii

Ramy dla bezbłędnego działania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy trzeba rozwijać w człowieku odpowiedzialność za jego czyny?

Odpowiedź: Nie! Za co można go karać lub nagradzać? Za środowisko, w którym się znajduje. Czyli środowisko to przeoczyło.

Pytanie: Ale człowiek jednak powinien zrozumieć swoją odpowiedzialność. A może jest jak dziecko, które stłukło filiżankę, i powiedziało: „Sama spadła!”? Ale nic nigdy samo z siebie nie upada, czy zdrowo myślący człowiek powinien to jakoś zrozumieć?

Odpowiedź: Nie ma czegoś takiego jak zdrowy rozsądek! Każdy człowiek, w tym również kabalista, rozumie wszystko tylko w granicach swojego poziomu i nic ponad to. Wszyscy znajdujemy się w najlepszym wypadku na „drabinie”, a czasem i pod nią. Tak więc każdy, na miarę swojej duchowej naprawy, może jasno zrozumieć, wiedzieć i być odpowiedzialnym za swoje czyny do tego stopnia. A powyżej tego już nie. Zawsze będzie się mylił.

Tylko w taki sposób możemy oceniać człowieka. Jeśli znam dokładnie swoją miarę lub miarę kogoś innego, to mogę obciążać siebie lub jego jakimikolwiek działaniami do pewnego poziomu, i to będzie prawidłowo wykonane w zgodzie z programem Natury.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Idealna kara”


Przyszłość relacji międzyludzkich

Idealne dopasowanie? Kochająca rodzina? Szczęśliwe dzieci? Presja dzisiejszego świata tworzy ponurą rzeczywistość, w której udane i trwałe relacje są czymś w rodzaju fantazji. Nie możemy polegać na doświadczeniu starszych, ponieważ żyli w zupełnie innym świecie, więc musimy dziś znaleźć zupełnie nowy sposób na tworzenie znaczących i trwałych związków. Kluczowym słowem w tych poszukiwaniach jest połączenie, a raczej wzajemne powiązanie.

Ponieważ świat zmienia się w coraz szybszym tempie, nie ma sensu porównywać dzisiejszych relacji do relacji naszych rodziców, a nawet do relacji ludzi o dekadę lub dwie starszych od nas. Z każdym rokiem świat staje się coraz bardziej połączony, a kryzys w jednym miejscu szybko rozprzestrzenia się na resztę świata. Również na poziomie osobistym rzeczy dzisiaj bardzo różnią się od tego, czym były dziesięć lat temu. Przeszliśmy od fast foodów do szybkich relacji, a zwięzłość zagościła w naszym życiu na dobre.

Aby poradzić sobie z rosnącą niepewnością i znaleźć kierunek w powstającym chaosie, musimy zrozumieć, dokąd zmierzamy. Zmierzamy w kierunku totalnej więzi i współzależności. To nieodwracalny proces. Im bardziej jesteśmy połączeni, tym bardziej jesteśmy od siebie zależni. Wkrótce zdamy sobie sprawę, że wszystko, co rani innych, rani również mnie i nie mogę nic zrobić, aby zerwać więzi ze światem.

Aby skutecznie radzić sobie z naszą połączoną przyszłością, musimy zmienić charakter naszych więzi z obraźliwej i opresyjnej na wspierającą i obejmującą. Ponieważ już emitujemy nasze myśli, słowa i czyny do całego świata, równie dobrze możemy nadawać pozytywne myśli, słowa i czyny oraz pomagać ulepszać świat dla siebie i innych.

W świecie, który jest pozytywnie połączony, rodzina jest podstawową jednostką egzystencji. Rzeczywistość, w której ludzkość jest masą odizolowanych jednostek, jest nie do utrzymania, ponieważ nie będzie powiązań między ludźmi a społeczeństwem, które w efekcie rozpadnie się, tak jak każdy organizm rozpada się na najmniejsze elementy, gdy umiera.

Dlatego rodzina będzie podstawową jednostką, w której ludzie pielęgnują pozytywne związki. Ponieważ ludzie stają się coraz większymi indywidualistami, rodzina będzie miejscem, w którym ludzie uczą się akceptować różnorodność, a nie walczyć z ludźmi o odmiennych poglądach. Ludzie dowiedzą się, że tak jak nasze ciało istnieje dzięki różnym komórkom i narządom współpracującym ze sobą w działaniu na rzecz ciała, tak różni ludzie, którzy pracują razem dla dobra rodziny, torują jej drogę do sukcesu.

Z jednostki rodzinnej ludzie będą przenosić swoje lekcje do społeczności, od społeczności do miasta, od miasta do państwa, do kraju i wreszcie do całego świata. Kluczem do udanych relacji w jutrzejszym świecie są zatem nie tylko powiązania, ale także powiązania między różnymi ludźmi dla wspólnego celu, w których różnice między nimi zapewniają im sukces i czynią ich wzajemną zależność niezbędną do funkcjonowania, a nawet mile widzianą.

Źródło: https://bit.ly/3NYbz8o


Opis Księgi Zohar według stopni

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Księga Zohar została napisana w miejscu połączenia, systemu analogowego który zaczął przechodzić w system cyfrowy. Oznacza to, że teraz ten język powinien być nam bliski.

Odpowiedź: Baal HaSulam napisał dodatek do Księgi Zohar, który nazywa się „Sulam“, co oznacza „drabina”. Tam, równolegle ze zmysłowym, bajecznym opisem, z podpowiedziami i wszelkiego rodzaju obrazami, Baal HaSulam opisał wszystko w formie cyfrowej, czyli według stopni.

To ogromny plus dla Księgi Zohar, dlatego że od tamtej chwili i później stała się w praktyce odpowiednia dla nowego pokolenia. Nie jest pozostawiona w takim stanie, w jakim została napisana 2000 lat temu, bo wówczas mogła być używana tylko przez wielkich kabalistów.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Języki Zoharu, Talmudu i Tory”


Płacz jest przejawem egoizmu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Płacz jest jednym z przejawów naszego egoizmu, czyli bezradności w posiadaniu czegoś, a także współczucia dla kogoś. Jak Pan uważa, czy człowiek może płakać tylko za siebie? Czy może płakać za innych?

Odpowiedź: Nie, wcale nie. Tylko wtedy, gdy wyobrazi sobie, siebie na ich miejscu albo rozumie, że to dotyczy jego osoby. A generalnie, w żaden sposób nie potrafi płakać za innymi. On przeżywa swoje. I jeśli to swoje jest mu takie bliskie, że nie może się powstrzymać i wyrazić swoich emocji, to płacze. Płacz jest więc niemożnością właściwej reakcji.

Pytanie: O ile rozumiem, można to nawet sprawdzić. Powiedzmy, że jest ogromna liczba ludzi, i w każdej chwili umierają, albo coś się z nimi dzieje, nasz egoizm praktycznie w żaden sposób na to nie reaguje. Jeśli jednak umiera ktoś bliski mojemu egoizmowi, to oczywiste jest, że okazuje reakcje. Czy tak można sprawdzić?

Odpowiedź: Oczywiście.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 06.11.2022


Płacz z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: W świecie materialnym istnieje takie zjawisko jak „płacz i łzy”. Co ciekawe, że oprócz radości i żalu, które wyrażamy w postaci łez, ma to również związek z przetrwaniem. Płacz kojarzy się głównie z pewnymi negatywnymi emocjami, chociaż ludzie mogą oczywiście płakać ze szczęścia. Mózg nie potrafi zidentyfikować negatywnych czy pozytywnych emocji, jest mu wszystko jedno. Jest to po prostu jakiś potok emocji, który nakazuje wydzielanie łez. Okazuje się, że łzy blokują nadmierne podekscytowanie. A jaki jest powód ich wydzielenia w duchowym?

Odpowiedź: Gdy brakuje prawidłowej reakcji na to, co się dzieje, człowiek wybucha płaczem. W zasadzie, jeśli mówić w języku Kabały, jest to brak wyraźnego, prawidłowego światła zwrotnego, związku zwrotnego. Kiedy nie można prawidłowo zareagować, zrobić skrócenie (cimcum), ekran (masach), odbite światło (or chozer), wtedy człowiek płacze.

Pytanie: Jednak nie zawsze towarzyszy temu uwalnianie łez, jak w naszym świecie? Przecież w duchowości nie ma ciała.

Odpowiedź: A co ma do tego ciało? Chodzi o określoną reakcję pragnienia na to, co się z nim dzieje. Na przykład, na brak światła, na to, że pragnienie nie może prawidłowo odreagować i tak dalej. Czyli jest to brak zwrotnego, odbitego światła.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 06.11.2022


Jak poradzić sobie z przeszkodami

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Często zdarza się tak, że człowieka dopadają różne problemy, wszyscy mówią mu: „Zuch! Czyli jesteś silny. Takie przeszkody są ci dawane!”

Odpowiedź: Nie, tak nie jest w naszym przypadku. Oczywiście, należy rozumieć te problemy jako przeszkody na drodze do wzniesienia, ale powinny to być problemy pożądane, na które jesteś przygotowany i nie wywierają na ciebie nacisku. Ponadto istnieją jeszcze szczególne przeszkody, które są specjalnie dawane z góry, aby pomóc człowiekowi stłumić jego egoizm. Zsyłany jest mu wstyd, także różne zasadzki. Tak jest specjalnie stworzony program, który pomaga człowiekowi anulować siebie. To złożony system, ale odpowiada temu, jak bardzo sami jesteśmy skomplikowani.

Pytanie: Na przykład, gdy przyjaciele z innych krajów przylatywali na kongresy, dzielili się tym, jak trudno było im się tutaj dostać, jakie trudności przezwyciężali. Czy to dobrze, że im się to przydarzyło? Albo może czegoś nie dopracowali?

Odpowiedź: To, że pokonali przeszkody – to dobrze. A dlaczego były takie trudności, teraz jeszcze nie możemy tego rozważać i analizować. Czy dlatego, że czegoś nie dopracowaliśmy w przeszłości, albo po to, by wznieść się w przyszłości – to dla nas jeszcze nie jest zrozumiałe. Będą takie stopnie, kiedy zobaczysz, skąd się to bierze, co z tego mógłbyś usunąć, a co, wręcz przeciwnie, przyjąć z radością i przezwyciężyć teraz.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Różnorodność cierpień”


Co proponują elity, a co proponują kabaliści?

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek XX wieku charakteryzował się intensywnym rozwojem przemysłu, gospodarki i finansów. Wszystko było w porządku. Ale potem stworzyliśmy ogromną liczbę niepotrzebnych zawodów: menedżerów, prawników, ekonomistów, socjologów, politologów itd. Co więcej, jeśli wziąć dowolne miasto, to tam mieszka ludność, która tylko obsługuje się nawzajem.

A przy obecnej technologii, którą możemy teraz wprowadzić wraz z rozwojem robotyki, po prostu nie będzie potrzeby nikogo zatrudniać. Powiedzmy, że zostawiamy na Ziemi miliard ludzi – to i tak dużo. Po co nam ta ogromna masa, która pożera całą naturalną infrastrukturę, lata tam i z powrotem po świecie, odpoczywa, pracuje w niepotrzebnych zawodach i nic się z tym nie robi – stworzyli sztuczne wartości, wokół których się obracają.

Wszystkie środki masowego przekazu, cały ten ogromny teatr absurdu, targowisko próżności – z tym trzeba skończyć, matka-ziemia tego nie wytrzyma, konieczne jest, aby zmniejszyć populację. Tak rozważa elity i rozważa egoistycznie absolutnie słusznie.

My, kabaliści, proponujemy przeciwną drogę. Mówimy, że pod warunkiem prawidłowego wzajemnego połączenia między ludźmi nie trzeba będzie nikogo unicestwiać. Możemy dojść do takiej dynamicznej, absolutnej równowagi z naturą, kiedy wszystkim będzie dobrze i nie tylko nie będzie konfliktów, ale wzniesiemy się też w inny wymiar, na inny poziom, na zupełnie inny obszar egzystencji, która nazywana jest wyższym światem.

Elity myślą tylko o tym, jak doprowadzić świat do jakiejś równowagi w materii, energii, informacji i do jakiego poziomu zredukować populację, aby istniała w optymalnym egoistycznym sojuszu między sobą i z otaczającą naturą. A my mówimy, że i tak tego nie da się osiągnąć, dlatego że nie uwzględniają planu Natury. Natura ma swój ścisły plan. A elity wtrącają się w naturalny egoistyczny rozwój człowieka i zamierzają w jakiś sposób go skorygować.

To nie zadziała, ponieważ ze strony Natury wszystko jest zaplanowane, zdeterminowane i absolutnie jednoznacznie istnieje pod presją określonych warunków i praw.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zredukowanie populacji ziemi”


Im mniej rozmów, tym czystszy świat

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Gdyby ludzie milczeli, to świat byłby lepszy?

Odpowiedź: Czyściejszy. Zaśmiecamy świat naszą paplaniną.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że rozmowy pochodzą z naszego niedoskonałego połączenia?

Odpowiedź: Pochodzą z tego, że odnosimy się do naszego życia, do naszych myśli w pusty sposób, do tego, co mówią inni. Po prostu ciągle gadamy, a należy więcej milczeć. Pochodzi to z naszej natury, z egoizmu. Im bliżej naprawy będzie ludzkość, im bliżej odkrycia wyższej siły, tym mniej potrzeba będzie rozmów.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 23.10.2022


Kiedy roboty zabiorą nam pracę

Co zrobimy, gdy roboty przejmą nasze miejsca pracy? W wielu obszarach rynku pracy już tak się dzieje. Od kasjerów po prawników – skomputeryzowane maszyny zastępują ludzi w zastraszającym tempie, które wciąż rośnie. Niedługo roboty przejmą pracę w rolnictwie, w firmach kurierskich, na większości stanowisk produkcyjnych i wśród pracowników hoteli. Maszyny zastąpią także kasjerów bankowych, pracowników centrów obsługi telefonicznej oraz wiele innych zawodów, które już zostały w znacznym stopniu zautomatyzowane.

Jest jednak jedna dziedzina, w której potrzeba coraz więcej ludzi, a komputery nigdy ich nie zastąpią: edukacja. Mówiąc o edukacji, nie mam na myśli nauki. Maszyny mogą uczyć wszystkiego, od matematyki po historię. Nie mogą jednak wykształcić nas w głębszym tego słowa znaczeniu. Maszyny nie mogą zmienić dziecka w pewnego siebie i pozytywnie nastawionego do społeczeństwa dorosłego. To jest coś, co leży wyłącznie w gestii pedagogów.

W dzisiejszym świecie wszystko jest ze sobą połączone. Łączy nas nie tylko Internet. Każdy produkt na naszej planecie jest wytwarzany w wielu krajach; żywność, którą spożywamy, jest uprawiana i produkowana w wielu krajach; energia, którą zużywamy do ogrzewania, gotowania i jazdy samochodem, jest wytwarzana lub pompowana spoza krajów, które głównie z niej korzystają. Gdyby nie nasze wzajemne powiązania na każdym poziomie, od najbardziej osobistych do międzynarodowych, nie przetrwalibyśmy.

Jednak, choć staliśmy się całkowicie połączeni i zależni od siebie nawzajem, staliśmy się też bardzo wrogo nastawieni do siebie. Ostatnie masowe strzelaniny w USA oraz wojna między Rosją a Ukrainą są dobitnymi przykładami wrogości, jaką ludzie i narody odczuwają wobec siebie nawzajem. Nie jest to jednak tylko zjawisko bezosobowe, istnieje także między rodzeństwem, małżonkami, przyjaciółmi i współpracownikami. Nieufność jest wszędzie, a tam, gdzie nie ma zaufania, nie może być silnych wspólnot ani szczęśliwych rodzin. Tam, gdzie nie ma silnych wspólnot ani szczęśliwych rodzin, nie ma też szczęśliwych ludzi. W rezultacie całe społeczeństwo się rozpada i żadna technologia nie jest w stanie tego powstrzymać.

Ponieważ komputery nie są w stanie nauczyć ludzi wzajemnego zaufania i troski o siebie nawzajem, w przyszłości najbardziej potrzebną pracą będzie praca wychowawców: ludzi, którzy uczą innych ludzi, jak stawać się osobami troskliwymi, którzy starają się utrzymać społeczeństwo oparte na wzajemnej odpowiedzialności, a nie na izolacji i podejrzliwości. Takie społeczeństwo nie będzie mniej żywotne czy energiczne niż dzisiejsze społeczeństwo hiperkonkurencyjne. Ludzie nie będą jednak konkurować ze sobą, aby pokonać siebie nawzajem, lecz aby być tymi, którzy w największym stopniu przyczyniają się do zjednoczenia i połączenia między ludźmi.

Nadal będą wyróżnienia i zaszczyty, ale nie będą one przyznawane tym, których egoistyczne działania depczą po drodze wszystkich innych, lecz tym, którzy swoją pracą wzmacniają innych. Osiągnięcia indywidualne nie tylko będą się mnożyć, ale społeczeństwo będzie je popierać, ponieważ będą one służyć rozwojowi całego społeczeństwa, nie będą się odbywać czyimś kosztem. W takim społeczeństwie ludzie będą mieli poczucie, że mogą realizować swoje marzenia i być tym, kim chcą, a jednocześnie pozostać częścią tętniącego życiem i wspierającego się społeczeństwa.

Edukacja w kierunku takiego społeczeństwa wymaga wrażliwości i zrozumienia natury ludzkiej. W miarę jak coraz więcej ludzi będzie przyjmować ten nowy sposób myślenia, będzie coraz więcej takich wychowawców, którzy odwrócą alienację jaka dominuje w naszych dzisiejszych relacjach, i pomogą stworzyć społeczeństwo opiekuńcze i integracyjne.

Źródło: https://bit.ly/3zUaEQH


Cechy potrzebne w pracy duchowej

каббалист Михаэль ЛайтманCierpliwość i wytrwałość to dwie główne cechy potrzebne w pracy duchowej. Stwórca sprawdza nasze oddanie, jak bardzo jesteśmy do Niego przywiązani i zdolni do poświęcenia wszystkiego innego, poza Nim, dosłownie nie ma nikogo oprócz Stwórcy. Do nas należy sprawdzanie siebie, czy wytrzymamy, czy będziemy w stanie wytrwać wszystkie wpływy ze strony Stwórcy, którymi On prowadzi nas by uznać, że ​​„Nie ma niczego oprócz wyższej siły”.

Człowiek potrzebuje ogromnego uporu w pracy Stwórcy, aby mimo wszelkich przeszkód nie zapominał, że wszystko pochodzi tylko od Stwórcy i w każdych warunkach kontynuował drogę w jednym kierunku. We wszystkich sytuacjach, które pojawiają się w życiu, człowiek powinien tylko mocniej trzymać się wiary że „Nie ma nikogo oprócz Niego”, aby tylko Stwórca był jego jedynym celem.

Im dalej człowiek postępuje, tym więcej przeszkód pojawia się przed nim, a wszystko po to, aby wzmocnił swoją wytrwałość, oddanie celowi i stałość. Za każdym razem gdy odciągany jest od celu, stawiane są przed nim przeszkody, myli się go i zbija z drogi, ale stara się nie zapominać, że wszystko to przychodzi po to, aby jeszcze bardziej umacniał się w tej drodze i wzrastał.

Niezbędne jest przejść przez wszystkie upadki i wzloty, przez bardzo wąski most, zanim wejdzie się do bram świata duchowego. Najważniejsze, niczego się nie bać, bez względu na to, co się stanie, nie rezygnować, tylko trzymać się celu. Tak jak niemowlę wczepia się w matkę, i nie można go od niej oderwać, w taki sposób też powinniśmy uczepić się Stwórcy, aby coraz bardziej łączyć się z celem i w takiej formie wzrastać duchowo.

Z lekcji na temat „Cierpliwość i wytrwałość”, 01.11.2022