Stwórca zadba o nasze potrzeby

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 2

Pytanie: Wszystkie potrzeby niemowlęcia zaspokaja matka. Czy grupa powinna również zadbać o wszystkie potrzeby przyjaciela?

Odpowiedź: Nie o wszystkie potrzeby przyjaciela, a tylko o jego potrzeby duchowe.

Nad grupą znajduje się Stwórca. I jeśli przyjaciel anuluje się przed grupą, Stwórca wyraźnie zadba o to, aby on otrzymał od niej wszystko, co jest niezbędne do jego duchowego rozwoju. Tak wszystko jest zbudowane.

Z lekcji nr 2 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 07.01.2022


Zgromadzenie uczniów jest na wyższym poziomie niż wielkiego mędrca

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Nawet dla wielkiego mędrca ważne jest, aby anulować się przed swoimi uczniami. Jego mądrość oczywiście jest w milion razy większa niż jego uczniów. Jednak właściwości wzajemnego połączenia i obdarzania, które pielęgnują między sobą uczniowie, mędrzec tego nie ma, ich jest wielu, a on jest jeden. Dlatego jest gotowy uniżyć się przed nimi.

Grupa kabalistyczna według swojej duchowej wartości jest wyższa niż jednego kabalisty, wyższa niż jakiegoś mędrca, dlatego że w grupie przejawia się właściwość wzajemnego obdarzania.

Najważniejszą rzeczą, której potrzebujemy – to maksymalne anulowanie siebie przed grupą, przed jej wewnętrznym ukierunkowaniem, wewnętrznym połączeniem, które zbliża nas w taki sposób do właściwości obdarzania, do właściwości Stwórcy.

W centrum grupy znajduje się Stwórca i na tyle, na ile mogę zbliżyć się do tego centrum i zacząć go odczuwać, na tyle mogę odkryć Stwórcę.

Grupa – to zbiór maleńkich cząstek, dążących do celu ludzi. Jeszcze nie mogą nic zrobić w duchowości i nie rozumieją, gdzie się znajdują, ale zebrali się razem. Dlatego ich zgromadzenie jest wyższe według duchowej konstrukcji niż jednego wielkiego kabalisty, który jest sam.

Ponieważ uczniowie wewnątrz siebie budują Stwórcę, to znaczy ich stan jest bardziej obiecujący i dlatego Stwórca bardziej się nimi zajmuje.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Punkt duchowego wznoszenia

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 2

Pytanie: Jeśli każdy w dziesiątce będzie zerem i każdy anuluje swoje pragnienie, to nie pozostanie w ogóle żadnego pragnienia. To przed czym się wtedy anulować?

Odpowiedź: Wtedy nie będziesz już musiał się anulować przed czymkolwiek, dlatego że wy wszyscy całkowicie wyzerujecie się. To jest właśnie pierwszy punkt, z którego zaczniesz swoje duchowe wznoszenie się.

Anulować się przed resztą jest zadaniem każdego z nas w początkowym punkcie duchowej drogi. Od tego zaczniemy naszą wspinaczkę. Właśnie to zadanie stoi teraz przed nami.

I wtedy całe wznoszenie się będzie oparte na zasadzie „wiary ponad wiedzą”, kiedy właściwość obdarzania zacznie przeważać w nas nad właściwością otrzymywania.

Z lekcji nr 2 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 07.01.2022


Każdy zostanie naprawiony

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Jeśli przyjaciel rozumie, że jest wynikiem swojego otoczenia, widzi, że istnieją złożone stany i dlatego oddalił się od pracy, to jaki powinien być stosunek do niego? W czym można mu pomóc?

Odpowiedź: Musimy zrobić wszystko, aby mu pomóc, ale w normalny sposób. Pokazywać mu, jak bardzo chcemy, aby był z nami, aby nie oddalał się od nas, jak bardzo jesteśmy ze sobą związani, jak bardzo zdajemy sobie sprawę, że bez naszego zjednoczenia nie możemy poznać i odkryć Stwórcy, ponieważ On odkrywa się właśnie w naszym zjednoczeniu, jako centralny jego punkt, z którego wszystko pochodzi i do którego wszystko musi powrócić.

Musimy to wszystko wyjaśnić razem z nim i wpłynąć na niego naszymi myślami, modlitwami, rozmowami, w tym również z nim, aby jednak pozostał w grupie. Mimo to daleko nie odejdzie, nawet jeśli „odpłynie” gdzieś na kilka lat.

Opowiadałem już, jak powracali uczniowie Rabasza, którzy opuścili go na 10-15 lat, i nagle, jakby zbiegiem okoliczności, wrócili ponownie pewnego sobotniego poranka. Drzwi otworzyły się i wszedł człowiek, jak gdyby przed chwilą przyszedł, by nalać sobie filiżankę kawy.

Nie było uczucia, że nieobecny był przez dziesięć lat! Coś takiego nie może być w ludzkim społeczeństwie? A w grupie kabalistycznej – może. Tak po prostu wrócił z powrotem na swoje miejsce.

Dlatego nie powinniśmy martwić się, wszyscy przyjdą i przejdą swoją naprawę. Ale pożądane jest, abyśmy pomagali sobie nawzajem.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Dobra siła, wypełniająca świat

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 5

Trzeba wierzyć ponad wiedzę i wyobrażać sobie, jakby człowiek stał się już godny wiary w Stwórcę, odczuwa Go w swoich organach, widzi i czuje, że Stwórca rządzi całym światem jak Dobry i Czyniący dobro. [Rabasz, artykuł 28, „Co to znaczy „nie dodawajcie ani nie odejmujcie” w pracy duchowej“]

Trzeba wierzyć ponad wiedzę, tzn. wbrew swojemu zrozumieniu, opiniom, przekonaniom i wyobrażać sobie, jakbyś już stał się godny wiary w Stwórcę, tak jakbyś już Go czuł wszystkimi swoimi organami, widział i czuł, że Stwórca rządzi całym światem jak Dobry i Czyniący dobro. Musimy to sobie jasno wyobrazić.

I choć w obecnej chwili nie czuję Stwórcy jako Dobrego, wypełniającego cały świat swoim dobrym traktowaniem, to staram się jak tylko mogę, wyobrazić sobie, co to jest za świat, w którym przejawia się takie zjawisko, kiedy wszystko wokół jest wypełnione objawieniem dobrej siły.

Gdziekolwiek bym się zwrócił, cokolwiek bym pomyślał, cokolwiek bym zrobił, z czym bym się zetknął, wszędzie widzę przejaw dobroci Stwórcy. Jego obecność wypełnia cały świat.

Wyobraź sobie, że Stwórca (dobra, pozytywna siła) wypełnia cały świat, a z przyjaciółmi łączycie się w taki sposób, że chcecie odczuć tę siłę w swojej intencji ku dobroci. Chcecie zrobić z siebie detektor, który odkrywa tę siłę w takim stopniu, w jakim pragniecie stworzyć ją miedzy sobą w grupie.

Do tego musi być kilka osób, które oddają, pozytywnie wpływają na siebie nawzajem w taki sposób, aby w połączeniu między sobą odkryć właściwość, która objawiłaby im Stwórcę, który wszystko wypełnia. W taki sposób tworzymy kli (naczynie) dla odkrycia Stwórcy.

Mamy do tego wszystko. Nie ma znaczenia, że ​​jeszcze nic nie widzimy i nie czujemy. Najważniejsze, że jesteśmy razem. Będziemy dążyć do tego, jak tylko możemy. I zgodnie z tym stopniowo zmusimy Stwórcę, aby odkrył się w związku, który sztucznie, jakby po omacku tworzymy między sobą.

Z lekcji nr 5 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Wspólne oświadczenie o zapobieganiu wojnie nuklearnej i unikaniu wyścigów zbrojeń to puste słowa

3 stycznia USA, Chiny, Rosja, Wielka Brytania i Francja podpisały oświadczenie, że „uznają unikanie wojny między państwami posiadającymi broń jądrową i redukcję ryzyka strategicznego za nasze najważniejsze obowiązki”. Mocarstwa zgodziły się, że „wojny nuklearnej nie da się wygrać i nigdy nie wolno jej prowadzić”. Dodatkowo zgodziły się, że „użycie broni jądrowej miałoby daleko idące konsekwencje”, dlatego też „potwierdzają, że broń jądrowa – tak długo, jak będzie istnieć – powinna służyć celom obronnym, odstraszać agresję i zapobiegać wojnie”. To oświadczenie jest niczym innym jak pustymi słowami, stworzonymi dla zwykłych ludzi, ale nawet oni prawdopodobnie je zignorują.

Jeśli chcemy szczerych intencji od naszych przywódców, szczerej chęci zakończenia konfliktów, musimy zmienić siebie. Sprawy będą miały się lepiej, gdy zrozumiemy, że w czasach, gdy wszyscy są ze sobą powiązani i zależni od siebie nawzajem, nie możemy oczekiwać, że ludzie się zmienią, jeśli nie zmienimy się my wszyscy.

Za tymi słowami nie kryje się żadna treść. Jedynym powodem, dla którego przywódcy podpisali deklarację, jest chęć utrzymania się przy władzy, dalszego okradania i nazywania tego „przywództwem”.

Ale gdyby mnie słuchali, nie pędziliby na ten Olimp w żadnym kraju. Jak powiedziałem, gdy Biden obejmował urząd, nie chciałbym być dziś w jego butach i patrzeć na to, co dzieje się w Ameryce.

Prawdę mówiąc, nie możemy winić przywódców za to, że tak się zachowują. Zostali wybrani przez ludzi i to jest to, co ludzie chcą usłyszeć, więc to jest to, co przywódcy im sprzedają. Ci przywódcy są bezwzględni, ponieważ gdyby tacy nie byli, nie byliby w stanie wspiąć się na szczyt tej góry i zostać przywódcami.

Jeśli chcemy od naszych przywódców szczerych intencji, szczerej chęci zakończenia konfliktów, musimy zmienić siebie. Sprawy będą miały się lepiej, kiedy zrozumiemy, że w czasach, kiedy wszyscy są ze sobą połączeni i zależni od siebie nawzajem, nie możemy oczekiwać, że ludzie się zmienią, jeśli nie zmienimy się my wszyscy.

Zmienimy się, kiedy zgodzimy się na reedukację, na „przeprogramowanie” siebie z trybu gwałtownego i beztroskiego, w którym się obecnie znajdujemy, na tryb, w którym będziemy się nawzajem szanować, ponieważ wiemy, że w przeciwnym razie nikt z nas nie przetrwa. To jasne, że nie dbamy o siebie nawzajem. Jeśli jednak zrozumiemy, że nasze życie zależy od bycia troskliwym, ponieważ w przeciwnym razie wojna wszystkich nas zmiecie, wtedy zgodzimy się zachowywać tak, jakby nam zależało, a to zachowanie nas zmieni.

Im szybciej dojdziemy do tego zrozumienia, tym mniej będziemy musieli cierpieć w naszym obecnym nędznym stanie. Do tego czasu, przywódcy będą nadal podpisywać nic nie znaczące papiery z pustymi obietnicami, w które nikt nie wierzy i nie zamierza ich dotrzymać.

Źródło: https://bit.ly/3A6Zh6K


Tylko do przodu i ani kroku do tyłu

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Bez naszego zjednoczenia nie możemy poznać i odkryć Stwórcy. Ponieważ Stwórca odkrywa się jako centralny punkt naszego zjednoczenia, skąd wszystko się wywodzi i gdzie wszystko powinno powrócić.

Wielkość przyjaciół polega przede wszystkim na tym, że Stwórca ich wybrał. Oznacza to, że są wybrańcami Stwórcy.

Po drugie, widzę, jak bardzo dążą do tego samego celu. Oznacza to, że Stwórca umieścił w nich takie pragnienie, które cenię, i jest mi drogie.

Po trzecie, przyjaciele mogą mi pomóc, bez nich nie mogę osiągnąć celu. Bez nich jestem absolutnie niczym i nikim. Wszystko, co mogę otrzymać dla poznania Stwórcy, pochodzi tylko od nich.

Dlatego otrzymując od nich wszelkiego rodzaju właściwości, intencje, dążenia, mogę z nimi przyjść do Stwórcy. A sam nie mam nic, z czym mógłbym iść do Stwórcy. Jestem całkowicie odłączony od Stwórcy w moich właściwościach i myślach.

Oznacza to, że grupa jest komutatorem, który łączy mnie ze Stwórcą. Bez grupy nie mogę przylgnąć do Stwórcy. Jest dla mnie dosłownie jak łożysko dla zarodka, miejscem dziecka w łonie matki. Płód nie może przyczepić się do samej macicy, najpierw musi przyczepić się do łożyska, i przez nie – do macicy. Macica jest organem żeńskim. A łożysko łączy płód z macicą.

Stwórca jest duchowym łonem i całym tym wyższym organizmem, a łożysko, które łączy rozwijającą się duszę ze Stwórcą – to grupa. Dlatego, jeśli nie przywiązuję się do grupy, do przyjaciół, jeśli nie zbieram się z nimi w jedną wspólną całość, to nie mam żadnego związku ze Stwórcą i żadnej możliwości, aby w jakiś sposób osiągnąć to w przyszłości.

Dlatego jest tylko jedno wyjście: do przodu, i ani kroku do tyłu.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Świat byłby w lepszym położeniu bez The Giving Pledge

(*opis do zdjęcia: Prezes Zarządu Berkshire Hathaway Warren Buffett (R) i współzałożyciel Microsoftu Bill Gates reagują po udziale w konkursie rzucania gazetami przed corocznym spotkaniem Berkshire w Omaha, Nebraska 2 maja 2015. REUTERS/Rick Wilking)

The Giving Pledge, zgodnie z oświadczeniem na stronie, „jest zobowiązaniem najbogatszych osób i rodzin na świecie, aby przeznaczyć większość swojego majątku na cele charytatywne.” W 2010 roku Warren Buffett, Melinda Gates i Bill Gates założyli inicjatywę The Giving Pledge [tłum: obietnica przekazania darowizny], po serii rozmów z filantropami na temat tego, jak mogliby ustanowić nowy standard hojności wśród najbogatszych. Inicjatywa The Giving Pledge ma na celu zmierzyć się z częścią najbardziej palących problemów społecznych. Wśród 231 miliarderów, którzy podpisali zobowiązanie, są takie nazwiska jak David Rockefeller, Jeff i Marieke Rothschild, Richard Branson, Charles Bronfman, Elon Musk, MacKenzie Scott, Mark Zuckerberg i oczywiście trzej inicjatorzy.

Kiedy wlewa się tyle pieniędzy w system, który jest tak zepsuty, nie ma najmniejszych wątpliwości, że fundusze pozostaną u tych, którzy są już na szczycie, i nic z tego nie trafi do tych, którzy ich potrzebują.

Wielu z tych ludzi przekazało już miliardy dolarów, a świat nadal niszczeje. Obawiam się, że nawet jeśli wszyscy ludzie z tej listy spełnią swoje obietnice, świat nie będzie ani trochę lepszy niż jest dzisiaj. Będą oni rozpraszać swoje bogactwa po całym świecie, tu zbudują skrzydło szpitala, tam nową szkołę, ale życie ludzi tak naprawdę nie ulegnie poprawie.

To prawda, że w wielu miejscach systemy opieki zdrowotnej i edukacji wymagają poprawy, ale wpompowywanie pieniędzy w chore systemy nie uleczy ich. Jeśli już, to tylko pogorszy chorobę. Biorąc pod uwagę to jaki jest dzisiejszy świat – byłby w lepszej sytuacji bez tych miliardów.

Dysfunkcyjne systemy opieki społecznej, opieki zdrowotnej i edukacji, które widzimy na całym świecie, są w tym stanie nie z braku pieniędzy, ale z braku dobrej woli. Nie ma chęci, aby te systemy dobrze funkcjonowały, ponieważ ludzie nie troszczą się o siebie nawzajem. Kiedy ludzie chcą się wzajemnie wykorzystywać, czerpią przyjemność z patrzenia na cierpienie innych i nie widzą korzyści płynącej z poprawy czyjegokolwiek życia.

Im dłużej pandemia sieje spustoszenie w społeczeństwie, tym pilniej musimy nauczyć się reguł nowego, wyłaniającego się świata i tego, jak w nim funkcjonować. Tylko wtedy, gdy zrozumiemy, jak zmieniły się reguły gry, będziemy wiedzieli, co zrobić z miliardami dolarów w datkach. Wtedy zrozumiemy też, że nie potrzebujemy, aby ludzie dawali społeczeństwu swoje pieniądze, potrzebujemy aby dawali mu swoje serca.

Kiedy wlewa się tyle pieniędzy w system, który jest tak zepsuty, nie ma najmniejszych wątpliwości, że fundusze pozostaną u tych, którzy są już na szczycie, i nic z tego nie trafi do tych, którzy ich potrzebują.

Pieniądze można dobrze spożytkować, jeśli w ludziach jest taka wola. Aby zapobiec sytuacji, w której miliardy, jeśli nie biliony dolarów dodatkowo zasilają korupcję i pozostają w rękach skorumpowanych biurokratów, całe społeczeństwo musi przejść przez kompleksowy proces edukacji. Kiedy ludzie nauczą się dbać o siebie nawzajem, naturalnym będzie wykorzystywanie wszystkich zasobów, dla dobra ogółu. Kiedy tak się stanie, przekonamy się, że możemy mieć doskonałe zdrowie i świetną edukację za ułamek ceny, którą ludzie teraz uważają za konieczną do zapłacenia.

Aby to osiągnąć, potrzebujemy przejść przez proces edukacji. W rzeczywistości jedyną edukacją, jakiej potrzebujemy, jest nauczenie się, jak dbać o siebie nawzajem. Aby osiągnąć taki sposób myślenia, musimy umieć podejść do sprawy z każdej strony. Nauka dowodzi, że systemy, których części współpracują i utrzymują ogólne zdrowie wszystkich swoich elementów, nie tylko przetrwają, ale także rozwijają się. Historia dowodzi również, że społeczeństwa, w których królowała solidarność i spójność były silne, rozwijały się, a rozpadały, gdy górę brały wewnętrzne podziały. Musimy na wszelkie sposoby pokazywać, że jesteśmy silni, zdrowi i szczęśliwi tylko wtedy, gdy jesteśmy zjednoczeni, gdy troszczymy się o siebie nawzajem.

W najbliższych latach setki milionów ludzi pozostaną bez pracy. Pandemia przyspiesza ten proces i już teraz dziesiątki milionów ludzi nie ma pracy albo z własnej woli, albo dlatego, że ich miejsca pracy sprzed pandemii zniknęły. Jak mają oni utrzymać siebie i swoje rodziny, jeśli nie ma między nami wzajemnej odpowiedzialności? Jak pozostaną przy zdrowych zmysłach, jeśli nie będą czuli, że społeczeństwo troszczy się o nich i że są wobec niego zobowiązani? Staną się zbuntowanymi jednostkami, gotowymi w każdej chwili wybuchnąć i wyrządzić krzywdę.

Jeśli jednak ich umysły będą nastawione na solidarność, jeśli zrozumieją i poczują, że wszyscy jesteśmy od siebie zależni i że społeczeństwo będzie się o nich troszczyć, znajdą konstruktywne sposoby, by wnieść swój wkład, a społeczeństwo na tym skorzysta.

Źródło: https://bit.ly/3qBYVSv


Pierwszy warunek zbliżenia się do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Stwórca dał nam możliwość, abyśmy mogli przyłączyć się do grupy, gdzie każdy z nas ma tylko jeden cel – żeby Szchina (to jest odkrycie Stwórcy) przebywała między nami“. Rabasz, Artykuł 1, „Cel Grupy”)

Stwórca dał nam możliwość stworzenia między nami takich połączeń, takich relacji, które byłyby podobne do Niego we właściwościach.

Niczego innego nie chcemy! Jeśli nie chcemy pozostawać na poziomie zwierząt, które żyją określoną liczbę lat, potem gniją, chcemy wznieść się nawet egoistycznie do poziomu Stwórcy (jeśli mamy takie zaczątki – to dobrze), to musimy zrozumieć, że całe wznoszenie polega na tym, żeby odkryć Stwórcę między nami!

Jest to pierwszy warunek, który człowiek powinien zrozumieć, uświadomić sobie, zaakceptować i który początkowo, a priori, będzie występował we wszystkich jego działaniach: chcę ujawnić między nami Stwórcę.

Gdy tylko człowiek zaczyna zdawać sobie sprawę, że musi poruszać się tylko w tym kierunku, to już wchodzi w opanowanie nauki Kabały, ponieważ zaczyna zbliżać do siebie właściwość połączenia z innymi i odrzucać od siebie właściwości, które oddzielają go od innych.

Zarówno te, jak i inne właściwości pozostają w nas, między nami, one wszystkie są niezbędne. To właśnie na przeciwieństwach tych właściwości ujawniamy Stwórcę, jak jest powiedziane: „Przewaga światła nad ciemnością”.

Dlatego najważniejsze jest zbliżenie się do Stwórcy, do Jego odkrycia, co jest celem naszego istnienia i istnienia wszystkiego, co ziemskie. Jest to przejście z poziomu zwierzęcego, na którym się znajdujemy, na poziom „Adama”. Nie „człowiek”, a właśnie „Adam” – od słowa „podobny” do Stwórcy. W miarę podobieństwa do Stwórcy, które tworzymy w połączeniu między nami, będziemy postępować do przodu.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Ponad swoimi uczuciami

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 3

Iść wiarą ponad wiedzę – oznacza wzniesienie się ponad własną wyobraźnię, ponad swoje uczucia.

Widzę swoich przyjaciół w ich zwykłej formie. Mam o nich pewne wyobrażenie. Ale dlatego żeby podciągnąć się bliżej do Stwórcy, powinienem wyobrazić ich sobie – nie Stwórcę i nie siebie, ale ich – o poziom wyżej i spróbować połączyć się z nimi na tym poziomie, na którym ich sobie wyobrażam. To nazywa się iść wiarą ponad wiedzę.

I tak za każdym razem: wyżej, i jeszcze wyżej, i jeszcze. Nie ma dla mnie znaczenia, co widzę – o tym jest powiedziane: „Mają oczy, ale nie widzą, mają uszy, ale nie słyszą“. Ja tak ich sobie wyobrażam: wyżej, jeszcze wyżej, i jeszcze wyżej!

Chcę być razem z nimi, w scaleniu z nimi i w taki sposób doprowadzam siebie do stanu, w którym przez nich zaczynam widzieć Stwórcę! To jest wszystko.

Wiedza – jest tym, co widzę i słyszę, a wyżej tego oznacza, że wyobrażam sobie przyjaciół o stopień wyżej, lepiej, czyściej.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 07.01.2022