Podarunek od Baal HaSulama dla ostatniego pokolenia

каббалист Михаэль Лайтман To wielki zaszczyt mówić o Baal HaSulamie w dniu jego pamięci. To szczególna dusza, która z jednej strony jest połączona ze Stwórcą, a z drugiej strony jest związana z nami, pozwalając nam czerpać z niej duchowość. Strumień duchowy płynie do nas poprzez Baal HaSulama i Rabasza. I dlatego nie ma słów, by wyrazić wdzięczność Stwórcy za to, że podarował nam takiego posłańca.

Baal HaSulam mówił, że nigdy nie opowiadał o zjawiskach duchowych, zanim sam ich nie osiągnął. Z tego można zrozumieć, jakiej niezwykłej wartości była ta dusza.

Przed Baal HaSulamem tylko wielcy znawcy Tory mogli stać się godnymi odkrycia Stwórcy. Ale Baal HaSulam swoimi działaniami doprowadził do tego, że zwykły człowiek, który zapragnął podążać duchową drogą, może stać się godnym połączenia ze Stwórcą.

Nadszedł czas, kiedy wszystkie dusze są tak blisko naprawy, że Wyższe Światło wpływa na nie coraz bardziej i bardziej. Najważniejszą rzeczą dla nas, gdyż stoimy u stóp duchowej drabiny, jest to, abyśmy otrzymali właściwe przewodnictwo i prawidłowy kierunek. Baal HaSulam uczynił to swoimi artykułami, listami, książką „Nauka dziesięciu Sfirot” i komentarzem „Sulam” do Księgi Zohar.

Jeśli połączymy wszystkie te źródła i metodę, opracowaną przez Baala HaSulama opartą na osnowie nauki Ari i Baal Szem Towa, to zaczniemy odkrywać Wyższą Siłę całemu naszemu pokoleniu, aż doprowadzimy to pokolenie do całkowitego końca korekty.

I wtedy spełni się to, co zostało powiedziane: „Wszyscy poznają Mnie od małego do dużego i Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów”. Nie zostanie ani jeden człowiek jakiejkolwiek narodowości i rasy, który nie poznałaby Stwórcy. Wszyscy dostąpią połączenia z Wyższą Siłą.

Dlatego tak się cieszę, że wśród moich studentów widzę przedstawicieli wszystkich narodów, wszystkie części ludzkości. Wszyscy, łącząc się razem, odkryjemy Stwórcę, który znajduje się w nas. Stwórca dał tej wielkiej duszy ogromne duchowe poznanie. A następnie Baal HaSulam mógł podzielić się tym darem, otrzymanym od Stwórcy, ze wszystkimi mieszkańcami tego świata.

Baal HaSulam nauczał, że stał się godnym wysokiego duchowego osiągnięcia tylko dlatego, że pokolenie było na to gotowe. Wszystko zależy od pokolenia. Był to początek okresu tak zwanego „ostatniego pokolenia” i dlatego Baal HaSulam otrzymał pozwolenie na odkrycie nauki Kabały, wiedzy duchowej, i przekazał nam pełną metodę duchowego odkrycia. A teraz możemy ją wykorzystać i z pewnością osiągniemy wzniosły cel stworzenia.

Baal HaSulam napisał, że otrzymaliśmy wszystko, czego potrzebujemy, i pozostało nam tylko studiować tę metodę, rozpowszechniać ją we wszystkich formach i realizować. Dzięki miłości do przyjaciół możemy podnieść się po wszystkich szczeblach duchowej drabiny. Osiągając miłość do przyjaciół, zaczynamy rozumieć, czym jest miłość do Stwórcy. A inaczej będzie to tylko abstrakcyjna fantazja, która nie ma żadnych podstaw.

Tylko jednocząc się razem, z naszej jedności zrozumiemy, co należy zrobić w stosunku do Stwórcy. Przecież mamy już kli, w którym poznajemy, kim jest Stwórca, co to znaczy obdarzać Go i w ogóle czym jest obdarzanie. Dlatego najważniejszym celem jest osiągnięcie miłości do przyjaciół, dzięki której otrzymamy wszystkie duchowe stopnie.

Rozmowy na posiłku w rocznicę pamięci Baal HaSulama, 19.09.2021


Dlaczego człowiek powinien naprawiać swoją naturę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego ja jako człowiek mam naprawiać swoją naturę?

Odpowiedź: Ty nigdzie od tego nie uciekniesz. Nikt nas o to nie pyta. Jak jest powiedziane: „Nie z własnej woli urodziłeś się, nie z własnej woli żyjesz, nie z własnej woli umrzesz”.

Musimy po prostu w ciągu naszego życia, i nie jednego, ale szeregu reinkarnacji, stopniowych powrotów do tego życia wypełnić swoje przeznaczenie. I to nie zależy od nas.

Przez całą historię do dzisiejszego dnia prowadzono nas nieświadomą drogą. Rozwijaliśmy się egoistycznie, byliśmy popychani do przodu, wymyślaliśmy dla siebie wszelkiego rodzaju warianty ustroju społecznego, układu rodziny, wychowywania dzieci, rozwijaliśmy technologie i wszystko inne, aż doszliśmy do stanu, w którym zdaliśmy sobie sprawę, że cały ten rozwój prowadzi nas do pustki, depresji, narkotyków, samounicestwienia… W rezultacie znajdujemy się dzisiaj w globalnym kryzysie.

W zasadzie jest to kryzys całego rozwoju ludzkości, jej beznadziejność sytuacji bez wyjścia. Ale nas o to nie pytano. Egoizm tak rozwijał się i popychał nas, tak jakbyśmy się toczyli w bezwładności. A teraz pokazał nam, że cały ten czysto automatyczny egoistyczny rozwój jest bezcelowy i jest konieczny tylko po to, aby zrozumieć, że jest to ślepa uliczka.

I co dalej? I tu pojawia się pytanie już o następnym poziomie egzystencji: „Po co to wszystko?” Niemniej jednak ludzie próbują uciec od odpowiedzi na nie, zagłuszając je myślami o modzie, urlopach, imprezach, o wszystkim możliwym. Ale stopniowo wszystkie te rozrywki zaczynają się wyczerpywać. I ludzie zostają sam na sam z pytaniem: „Jaki jest sens mojej egzystencji? Życie nie ma sensu – wtedy nie warto żyć”.

Człowiek nie może się tego pozbyć. Jest to naturalna droga rozwoju i do niej zbliżamy się. Coraz więcej ludzi na świecie zadaje sobie to pytanie, nie mogą się od niego zamknąć, schować głowy w piasek i kontynuować żyć jak wczoraj. Tak zbudowana jest nasza natura.

Do tego nie trzeba być bardziej rozwiniętym, mniej rozwiniętym, psychologiem, naukowcem czy intelektualistą. Spotkałem takich ludzi w Ameryce Południowej, w Afryce, wszędzie. Mam uczniów na całym świecie. Po prostu nadszedł czas.

Księga Zohar mówi, że właśnie nasze pokolenie zacznie poważnie zadawać sobie to pytanie, dlatego należy odkrywać Kabałę.

Z programu telewizyjnego „Zbliżenie. Pokolenie“


Baal HaSulam – kanał naszego połączenia ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Dzisiaj jest wyjątkowy dzień – rocznica odejścia z tego świata Baal HaSulama, naszego nauczyciela. Jest to dusza łącząca nas ze Stwórcą. To człowiek który otworzył bramy mądrości Kabały, dla ostatniego pokolenia w którym żyjemy.

Bez jego nauki nie moglibyśmy stać się godni tego, co już otrzymaliśmy i jeszcze możemy otrzymać w przyszłości. Wiedza, podejście i metoda, etapy poznania – wszystko to przygotował dla nas Baal HaSulam. Oczywiście, wszystko przychodzi do nas od Stwórcy, ale za pośrednictwem tej wielkiej duszy.

Jedną z przyczyn, dla której nauka Kabały (otrzymywanie) ma taką nazwę, polega na tym, że jest ona przekazywana z pokolenia na pokolenie. Każdy uczeń musi mieć nauczyciela.

Tylko wyjątkowe osobowości mogą, przy szczególnej pomocy z góry, same bezpośrednio osiągnąć poznanie Stwórcy. Dlatego zawsze musimy być związani z mędrcami, którzy osiągnęli duchowość, z wielkimi kabalistami. Tylko w taki sposób możemy rozwijać się z pokolenia na pokolenie.

Tutaj wszystko zależy od tego, na ile człowiek jest w stanie podążać za nauczycielem. Każdy ma oczywiście swoje własne trudności i jest to naturalne, ponieważ tak są zbudowane stopnie: z góry w dół. Niższym trudno jest przezwyciężyć swój egoizm i połączyć się z wyższym.

W naszym świecie na zwierzęcym poziomie nie ma takiego problemu, ponieważ natura zobowiązuje dziecko aby było zależne od dorosłych. Ale na poziomie ludzkim, na którym konieczne jest studiowanie nauki Kabały, nie jest to już łatwe do zrobienia. Tam musimy skłonić się i maksymalnie wywyższyć wielkość nauczyciela, aby móc nauczyć się od niego.

Oczywiście nie jest to dlatego, aby okazać honor nauczycielowi, a tylko dla korzyści ucznia. Jeśli uczeń czuje się mniejszy niż nauczyciel, to może być bardziej pokorny i wtedy więcej otrzymuje od nauczyciela. W naukach tego świata ten wymóg nie jest tak kategoryczny, ponieważ tam uczeń musi krytycznie odnosić się do nauczyciela i sprawdzać go.

Ale w nauce Kabały człowiek nie może niczego osiągnąć, jeśli nie pokłoni się przed Stwórcą. I dlatego na ile on pochyla się nad tym, co otrzymuje od nauczyciela, który uczy go z pierwotnych źródeł, które pochodzą od nauczycieli wszystkich pokoleń, na tyle otrzymuje zrozumienie. Tylko w takiej formie „niższy‘‘ jest zdolny otrzymać od „wyższego“.

Dlatego musimy zrozumieć, jak wyjątkowym i wspaniałym człowiekiem był Baal HaSulam. Jesteśmy zobowiązani przyjąć wszystkie jego dzieła, całą jego spuściznę bez żadnej krytyki i wtedy możemy mieć nadzieję, że zaczniemy łączyć się z jego duszą i otrzymywać przez niego Wyższą Siłę od Stwórcy.

Z lekcji Dnia Pamięci Baal HaSulama, 10.10.2019


Pomóż nam stać się nowymi ludźmi!

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie święta symbolizują szczególne stany w duchowym wzniesieniu człowieka. Jeśli pracujemy tak, jak należy, to z roku na rok, dzień po dniu coraz bardziej wspinamy się po duchowej drabinie, dopóki nie osiągniemy całkowitego połączenia ze Stwórcą.

Wzniesienie się ponad egoizm nazywa się „Pesach” – wyjście z Egiptu, a nabycie siły obdarzania nazywane jest świętem Szawuot. Następnie człowiek osądza
siebie i widzi, że nie jest zdolny do obdarzania, co nazywa się „9 Awa”. I wtedy postanawia rozpocząć od nowa całe swoje życie, z nową postawą wobec Stwórcy, co nazywa się Nowym Rokiem – Rosz Haszana.

Najważniejszą rzeczą jest zrobienie prawidłowego obrachunku, jak wejść w ten nowy okres, w nowy czas. Wiele razy w życiu człowiek chciał zmienić swoje życie i jakby zacząć je od nowa. Jest to znak Dnia Sądu, Jom Kippur – jednego z dni, przez które człowiek musi przejść, aby osiągnąć podobieństwo ze Stwórcą.

Jom Kippur pochodzi od słowa „odkupienie” (kapara), kiedy człowiek prosi Stwórcę o przebaczenie. Przecież sprawdził siebie i odkrył, że wiele razy miał okazję naprawić się i osiągnąć połączenie ze Stwórcą, ale zlekceważył to i nie mógł przezwyciężyć swojego egoizmu.

Jeszcze miesiąc przed Jom Kippur człowiek zaczyna się sprawdzać i widzi, że znajduje się w egoistycznych pragnieniach czerpania przyjemność dla własnego dobra i nie chce ich wykorzystać po to, aby naprawić się i przybliżyć do Stwórcy. I dlatego prosi o przebaczenie, zdając sobie sprawę, że w tym czasie nie miał żadnej siły i możliwości, aby przezwyciężyć swoją dumę i poprosić o pomoc. Przecież cała nasza korekta polega na tym, aby poprosić Stwórcę o siłę do naprawy.

Okazuje się, że cały nasz grzech polega na tym, że nie poprosiliśmy o pomoc i za to musimy prosić o przebaczenie: „Wybacz mi to, że nie poprosiłem”. To znaczy prosić Stwórcę, aby nam wybaczył to, że nie zwracamy się do Niego z prośbą o naprawienie nas.

Stwórca stworzył egoizm, ale człowiek ma obowiązek zdać sobie sprawę, że egoizm jest jedynym złem, które jest w nim. Przez pryzmat tego zła patrzymy na cały świat i dlatego cały świat wydaje nam się zły. I zgodnie z tym odnosimy się do Stwórcy, przecież ten cały zepsuty obraz świata rzekomo pochodzi od Niego. Okazuje się, że obwiniamy Stwórcę za to, że stworzył nas i ten świat tak złym.

I w tym momencie człowiek nie zdaje sobie sprawy, że Stwórca dał mu egoizm i możliwość spojrzenia przez niego na cały świat po to, aby poprosił Stwórcę o naprawienie tego egoizmu i zastąpienie złej natury dobrą.

Na tym właśnie polega praca człowieka. Jedyne, co musimy zrobić, to poznać założone w nas zło i uświadomić sobie, że Stwórca dał je celowo, abyśmy zwrócili się do Niego i poprosili Go, by zastąpił egoizm i niezdolność do czynienia dobrych uczynków, korygując wszelkie zło na dobro.

Przecież nie ma w nas dobrych sił i nie będzie, jeśli nie poprosimy o nie Stwórcy, i wtedy będziemy mogli poczuć i zobaczyć cały świat poprzez dobre pragnienie. Wtedy świat ukaże się nam jako prawdziwy Raj.

Dlatego cała nasza praca polega na odkrywaniu swojego zła – powodu, dla którego widzimy zło wokół siebie i w sobie – i zwracamy się do Stwórcy, aby przekształcił to zło w dobro. Tę pracę wykonuje Stwórca i dlatego nazywa się pracą Stwórcy (awodat haSzem). A prośba do Stwórcy, aby to uczynił, nazywa się dniem pokuty, Jom Kippur.

Okazuje się, że nie jest to dzień żałoby, a dzień radości, ponieważ osądzamy samych siebie i widzimy, że aby naprawić nasz stan, wystarczy poprosić Stwórcę, aby przekształcił złe pragnienie, z którym nas stworzył, w dobre pragnienie.

Zatem mamy do kogo się zwrócić i o co poprosić. I wszystko zależy tylko od naszej prośby. A cała przeszłość, kiedy byliśmy słabi i niezdolni do dobrych uczynków, zdezorientowanymi i nic nieznaczącymi niewolnikami swojej natury, która dominuje w nas we wszystkim, została celowo stworzona przez Stwórcę, aby pokazać nam naszą bezsilność i obudzić w nas pragnienie uwolnienia się od swojego egoizmu i przekształcenia go w obdarzanie.

To jest główny sens Dnia Sądu, Jom Kippur, kiedy prosimy Stwórcę, aby zabrał nasze złe, egoistyczne pragnienie i przekształcił je w dobre, altruistyczne pragnienie, w miłość. I wtedy wzniesiemy się z głębokiego dołu na szczyt, na wysoką górę.

Dlatego Jom Kippur jest najważniejszym dniem w roku, kiedy spędzamy dwadzieścia cztery godziny na myśleniu o tym, jak poprosić o przebaczenie za nasze słabości, całe zło stworzone przez nas w naszym egoizmie, danym nam przez Stwórcę. A ponieważ uznajemy, że to zło zostało w nas stworzone przez Stwórcę, to pojawia się nam możliwość zwrócenia się do Niego i poproszenia o siłę dobra zamiast tego zła. W wyniku tej prośby będziemy zdobywać coraz więcej sił dobra i będziemy wznosić się coraz wyżej, aż do samego końca naprawy.

Okazuje się, że każdy z nas i wszyscy razem powinniśmy wykonywać tę pracę nie tylko raz w roku, w Jom Kippur, zgodnie z kalendarzem – a codziennie i w miarę możliwości, jak najczęściej, zwracając się do Stwórcy i prosząc Go, aby przemienił nasz zły początek w dobry początek. W takim stopniu, w jakim jesteśmy w stanie zwrócić się do Stwórcy i zażądać tej naprawy, będziemy mogli stać się podobni do Niego i osiągnąć połączenie z Nim i doskonałość, czyli koniec naprawy.

To jest to, o czym należy myśleć i starać się realizować w ciągu najbliższych dwudziestu czterech godzin.

Z lekcji na temat „Jom Kippur”, 15.09.2021


Zająć swoje miejsce w ogólnym systemie

каббалист Михаэль Лайтман Stanowimy jeden zunifikowany system, jesteśmy częściami jednej integralnej konstrukcji, która nazywa się „dusza” lub „Adam”, lub „kli” („naczynie”). Nazwa nie ma znaczenia. Musimy teraz ponownie połączyć się w tę konstrukcję.

Innymi słowy, istnieje jedna konstrukcja, ale my nie zajmujemy w niej swojego miejsca, nie wypełniamy naszego przeznaczenia. Zamiast być odpowiednią cząstką wspólnego organizmu i angażować się w utrzymanie jego ogólnej pracy, myślę tylko o sobie i jak guz rakowy staram się wszystko wchłonąć w siebie, pożreć innych. W taki sam sposób postępują wszyscy.

Okazuje się, że ogromny wszechświat istnieje według własnego prawa idealnego obdarzania i miłości, idealnego współdziałania całego zamkniętego systemu. A my w tym systemie, będąc jego częściami, jego organami, które powinny idealnie do siebie pasować, koordynować, współpracować ze sobą, stać się absolutnie integralnymi, nie wypełniamy tego, dlatego nasze życie wygląda tak nieszczęśliwie.

Obecnie czujemy, że naprawdę znajdujemy się w integralnym świecie, przeżywamy globalny kryzys. Oznacza to, że zaczynamy czuć, że znajdujemy się w światowym systemie, który jest globalny, integralny, połączony wzajemnie między sobą, a my jesteśmy przeciwstawni, przeciwstawni ogólnemu prawu obdarzania i miłości. Dlatego musimy się zmienić zgodnie z tym prawem.

Z programu telewizyjnego „Zbliżenie. Prawo uniwersalne”


Posłaniec Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Dzisiaj obchodzimy dzień pamięci mojego nauczyciela Rava Barucha Aszlaga (Rabasza). Było tysiące kabalistów, którzy żyli przed nim i miliony ludzi, którzy marzyli o odkryciu duchowości.

Ale teraz cała ta praca skupiła się na nas i musimy postarać się osiągnąć formę tzw. „ostatniego pokolenia”, aby przez wiarę ponad wiedzą wejść na poziom duchowy, do pierwszej znajomości ze światem duchowym, z jego siłami i możliwościami.

Cała ludzkość zaczyna odczuwać zależność od siebie, zarówno w sposób zły, jak i dobry: zależność od grup terrorystycznych pragnących wojny i od ludzi dążących do zjednoczenia.

Wszyscy jesteśmy częściami tej jednej ludzkości i jesteśmy coraz bardziej świadomi naszego wzajemnej zależności. Na razie zależność ta wyraża się w nieprzyjemnej formie: jak epidemia. Ale z drugiej strony robimy coraz większe postępy, ponieważ widzimy, że nasze powiązanie pochodzi z góry jako niezbędny warunek do posuwania się naprzód.

Dwóch wielkich kabalistów Baal HaSulam i jego najstarszy syn Rabasz stworzyli metodę przeznaczoną dla „ostatniego pokolenia”. Dlatego jesteśmy niezmiernie wdzięczni tym dwóm kabalistom i Stwórcy, który ich do nas przysłał. Rabasz pisze, że jeśli zbierze się razem grupa ludzi zjednoczonych wspólnym celem, gotowych anulować osobiste interesy na rzecz zjednoczenia, to taka grupa jest w stanie osiągnąć wzniosły cel, będąc jeszcze na tym świecie.

Im bardziej człowiek docenia grupę, nauczyciela i Stwórcę, tym bardziej przybliża się do siły obdarzania i osiąga wiarę ponad wiedzę. Tutaj działa jedna główna zasada, która nazywa się „Izrael, Tora i Stwórca są jednością”. Człowiek stara się włączyć w dziesiątke, którą organizuje tak, aby stała się ona miejscem dla odkrycia w niej Stwórcy.

Musimy działać na tym świecie, jak posłańcy Stwórcy spełniając pragnienie z góry i pomagając mu realizować się w ludzkości. Przecież nie ma takiego związku między Stwórcą i ludzkością, który pozwoliłby ludziom odczuć intencję Stwórcy. Dlatego musimy zrealizować ten związek – wznieść się na duchowy poziom wiary ponad wiedzę i jednocześnie znajdować się w wiedzy, to znaczy służyć jako przejście między Stwórcą, siłą Biny i Malchut, całą ludzkością.

W ten sposób możemy przekazać wszystkie siły i intencje ludzkości, która przyłączy się do nas i podniesie się razem z nami jako siła wspierająca nas, AHAP poziomu duchowego.

Oczywiście nie ma nic nowego pod słońcem i pojęcie wiary ponad wiedzą było znane kabalistom jeszcze przed Rabaszem. Ale ono nie było tak szczegółowo wyjaśnione i wytłumaczone, jak zrobili to Baal HaSulam i Rabasz, w celu doprowadzenia tej metody do praktycznej realizacji wśród szerokich mas.

Rabasz szczegółowo wyjaśnił metodę Baal HaSulama i rozszerzył ją poprzez swoje artykuły. On w istocie dokładnie wyjaśnił całą duchową drogę, którą człowiek musi przejść. Wszystkie jego artykuły są jak jedna fascynująca powieść opowiadająca o duchowym rozwoju człowieka, o jego wzniesieniu ze zwierzęcego poziomu na ludzki poziom.

Nawet nie rozumiemy, jak nieskończona głębia kryje się w artykułach Rabasza. Ale dopiero po wzniesieniu się po duchowej drabinie do ostatecznej korekty, wtedy będziemy mogli ocenić, jak ten człowiek przygotował dla nas całą drogę i jakie najwyższe stopnie opisuje w swoich artykułach.

Z lekcji na temat „Dzień pamięci Rabasza”, 12.09.2021


Chanuka, cz. 4

каббалист Михаэль Лайтман Duchowa Świątynia

Pytanie: Czym jest duchowa Świątynia z punktu widzenia Kabały?

Odpowiedź: Duchowa Świątynia – to nasza dusza, każdego i wszystkich razem, zjednoczenie wszystkich naszych pragnień dążących do podobieństwa do Stwórcy.

Musimy połączyć nasze pragnienia w taki sposób, aby w naszej jedności, w obdarzaniu siebie nawzajem osiągnąć stan, który byłby między nami w równowadze. I wtedy w nim, zgodnie z naszymi wysiłkami, odkryjemy Wyższą Siłę, właściwość obdarzania i miłości, która nazywa się „Stwórcą”.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 16.12.2019


Dusze, realizujące wolę Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Rabin Szimon bar Johai (RASZBI) – to cały duchowy system, bardzo duża dusza, która zawiera w sobie wiele innych dusz z nim związanych. Dzięki niemu mogły podnieść się, połączyć między sobą, zespolić się.

Dusza rabina Szimona kieruje i prowadzi naprzód w taki sam sposób, jak dusza Mosze, Ari, Baal HaSulama, dusza Abrahama, który jako pierwszy ustanowił metodę kabalistyczną.

W zasadzie Adam był pierwszy. Ale nie miał grupy, z którą mógłby rozwijać tę metodę. W tamtych czasach i tak nie była potrzebna, ponieważ ludzkość miała jeszcze zbyt mały egoizm.

Kolejny poziom egoizmu odkrył Abraham, ale też niewielki, dlatego wystarczyło Abrahamowi i jego uczniom tylko połączyć się między sobą.

Najpoważniejszy egoizm ujawnił się w okresie zwanym wygnaniem egipskim.

Pytanie: A czy dusze tak wielkich kabalistów jak Adam Riszon, Abraham, Raszbi są ze sobą w jakiś sposób połączone?

Odpowiedź: Tak. Są to dusze, które nieustannie manifestują się w ludzkości, tak samo jak podstawowa wyższa siła, która musi w nas przejawiać się, aby rozprzestrzeniać wśród nas metodę naprawy, organizować nas. Te dusze zstępują do naszego świata jako posłańcy, aby nauczać duchowej metody.

Te dusze siebie nie naprawiają, a po prostu uczą innych metody naprawy. Dlatego nie można powiedzieć, że same osiągnęły swój poziom. Ponieważ nie są takie jak wszyscy inni. Są to szczególne dusze, które zajmują się realizacją „polityki” Stwórcy na tym świecie.

Z programu telewizyjnego „Siła Księgi Zohar” №21


Wolność wyboru, cz. 4

каббалист Михаэль Лайтман W wirze życia

Pytanie: Czy wszystkie działania człowieka, wszystkie jego stany na tym świecie są z góry ustalone, z wyjątkiem jego aspiracji do rozwoju duchowego?

Odpowiedź: Do rozwoju duchowego człowiek ma również określone predyspozycje. Czuje, że gdzieś go ciągnie.

W naszym świecie pędzimy w wirze życia. Jeśli na przykład spojrzę wstecz z perspektywy swoich siedemdziesięciu lat, to zobaczę, jak cały czas gdzieś mnie kierowano. Czasami były to burzliwe potoki, które niosły mnie z kraju do kraju, ze społeczeństwa do społeczeństwa, ale mimo wszystko był to celowy ruch.

Na pewnym etapie drogi, człowiekowi daje się możliwość brania w ręce wiosła i kierowania swoją łodzią w innym kierunku. Musi to zrozumieć, uświadomić sobie, określić, jakie żagle podnieść, jak zarządzać swoim maleńkim życiowym statkiem.

Zasadniczo 99,9% ludzi tego nie rozumie. Ale są tacy, którzy w jakiś sposób próbują gdzieś się nakierować, chociaż nie rozumieją, gdzie i po co.

Dlatego teraz, w naszych bardzo chaotycznych czasach, kiedy wiry niosą nas nie wiadomo gdzie, odkrywa się nauka Kabały, wyjaśnia nam, że mamy możliwość wpływania na swój los, że posiadamy wolną wolę.

Pomimo faktu, że wpływają na ciebie założone w tobie początkowe dane, nie ma to znaczenia. Mimo wszystko daje się możliwość wpływu na siebie poprzez środowisko. Konieczne jest za każdym razem wybierać coraz bardziej prawidłowe środowisko.

Zasadniczo środowisko nie jest wybierane, znajdujesz je według celu i wchodzisz w odpowiednie środowisko. Dlatego przede wszystkim musisz wybrać cel życia.

Jeśli chcesz być muzykiem lub artystą, lub naukowcem, to wybierasz odpowiednie środowisko, w którym będziesz rozwijać się, aby przybliżyć się do tego celu, który pociąga cię, który jest ci potrzebny.

Pytanie: Oznacza to, że przez wszystkie dziesiątki tysięcy lat ludzkiego rozwoju nie mieliśmy wolności wyboru. Ale na pewnym określonym etapie ewolucji pojawia się on u człowieka. Wtedy jakby przypadkowo znajduje jakieś środowisko. To także nie jest jeszcze wolna wola. Czy ona zaczyna się wtedy, kiedy już znajduje się w tym środowisku i pracuje z nim?

Odpowiedź: Tak. Wolna wola człowieka przejawia się w miarę jego podporządkowania swojemu środowisku, aby wchłonąć od niego wszystkie właściwości i siły niezbędne do osiągnięcia celu.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 04.02.2019


Koronawirus zapędził nas w kozi róg

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca wysyła nam epidemię uderzając w cały świat. Znowu musimy ogłosić kwarantannę i zamknąć ludzi w domach. Stwórca chce, abyśmy, siedząc w domu, zastanowili się, jak zmienić relacje między nami ze złych na dobre.

To tak, jakby ojciec karał syna, stawiając go w kącie, by zastanowił się, za co został ukarany. A my, jak to dziecko, stoimy w kącie, nie myśląc o niczym, i tylko czekamy, kiedy wszystko się zakończy i zostaniemy uwolnieni. W ten sposób zwykle egoizm nastraja nas.

I co z tego należy zrozumieć? To, że zostaliśmy umieszczeni w kącie za karę lub zamknięci w pokoju, abyśmy mogli pomyśleć o tym, jak prawidłowo odnosić się do życia. Okazuje się, że nie jest to cios, ale leczenie, bo przez to, że Stwórca uderza, On leczy. Musimy traktować to jako lekarstwo, taką pomoc, jaką udzielali nam nasi rodzice, gdy nas karali i chcieli, aby zmieniło to nas na lepsze.

Teraz widzimy, jak każdy kraj chełpi się przed innymi z tego, jak udało mu się walczyć z epidemią koronawirusa, chwaląc się swoimi szczepionkami: rosyjską, amerykańską, niemiecką. Ale czy naprawdę tego chce od nas Stwórca?

Epidemia na tym się nie skończy, przyjdzie nam za to jeszcze zapłacić wielkimi cierpieniami i pieniędzmi, ale w końcu ludzkość nauczy się, że to nie jest „mój” czy „twój” problem, tylko „nasz”. I dlatego wszyscy powinniśmy wspólnie wypracować jedno lekarstwo, aby walczyć przeciwko jednemu wrogowi.

Stwórca nas uczy i tak jest we wszystkim. Znajdujemy się w ostatnim pokoleniu, i te ciosy kierują nas tylko ku zjednoczeniu. Im szybciej to zrozumiemy, tym szybciej przekonamy się ,że rozwiązanie jest bardzo proste i szybko działające.

Z lekcji na temat „Iść w przezwyciężaniu”, 21.06.2021