Jeden kamień przeciwko innym

Rabash, List 40: I należy zapytać: “Co można zrobić, jeśli on czuje, że ma serce z kamienia w kierunku swojego przyjaciela …”

Rada jest bardzo prosta: naturą ognia jest to, że podczas pocierania o siebie kamieni, powstaje ogień … I tylko gdy oboje zmierzają dla prezentu, a nie dla miłości, poprzez  zdzieranie serc, nawet tych najsilniejszych, każdy będzie wydobywał ciepło ze ścian swego serca, a ciepło zapali iskry miłości, aż zostanie uformowana odzież miłości. Następnie obaj będą przykryci jednym kocem, co oznacza, że jedna miłość otoczy i okryje ich obu, jak wiadomo, że Dvekut [przyczepność] łączy dwa w jedno.

Gdy człowiek zaczyna pracować w grupie on nie czuje napełnienia przez innych. Ale tak długo jak czuje potrzebę, aby połączyć się z przyjaciółmi, ponieważ to jest środek do osiągnięcia celu, naczyniem na objawienie Stwórcy i za pomocą tego połączenia osiąga Emanację i przyczepność, a dopiero potem są inni zwani “przyjaciele”, a nie przed. To jest, gdy zaczynają się problemy. Ci ludzie nie wydają się obcy już:  każdy przybiera pewien kolor, formę i staje się uniwersalny i pełen różnych emocji.

Przyjaciele przywołują w nim bardzo złożone emocje i nie jest łatwo połączyć się z nimi. Nie chce już więcej się z nimi połączyć. On nie chce ich przytulać i siedzieć przy jednym stole z nimi na posiłku lub tańczyć razem. Różne złe myśli ogarniają go w odniesieniu do jego relacji z innymi, a on zaczyna czuć, że jest to bardzo trudne aby się z nimi połączyć.

Im bardziej rozumie potrzebę połączenia, tym bardziej wydaje mu się to odległe i nierealne. Wywoływane są coraz częściej nowe przerwy. Chodzi o ten rodzaj pracy, że Tora mówi nam najpierw o historii Abrahama i Izaaka, a następnie o Jakubie, synach Jakuba i Józefa. Ostatecznie praca ta staje się wygnaniem w Egipcie, kiedy człowiek czuje takie straszne oddalenie od innych osób, że to niemożliwe, aby go zignorować i nie ma możliwości połączenia.

Im bardziej człowiek próbuje przezwyciężyć swoje ego i łączyć się z innymi, tym mniej mu się udaje. Przeżywa “siedem lat sytości” i “siedem lat głodu”, w odniesieniu do połączenia, ponieważ cała wojna przeciwko złym skłonnościom jest tylko przez połączenie. Następnie są plagi egipskie, plagi Faraona, które zmuszają człowieka, by w końcu zrozumiał, że tylko Wyższe Światło może mu pomóc.

Postanawia, że nie może dłużej żyć bez absolutnej miłości, która rozbije mu serce, a odłamki jego serce przenikną serca przyjaciół. To jest jedyna rzecz, której chce i nic więcej tylko to. W ten sposób zaczyna pracować w miłości, która nie od razu zmieni się w prawdziwą miłości, ale zaczyna się od jakiś wstępnych połączeń, a to już jest przynajmniej jakieś połączenie.

Z przygotowania do Dziennej lekcji Kabały 5/16/13

Jestem nad pragnieniem; pragnieniem jest nade mną

W tej chwili jesteśmy na pewnym poziomie egoizmu, a jego wartość, relatywnie rzecz biorąc, to w przybliżeniu jeden gram. Duchowe wznoszenie sprawia, że poziom naszego egoizmu wzrasta. W kolejnym etapie, będzie to wartość dziesięciu gramów, potem sto gramów, następnie rozwinie się do dziesięciu ton, dziesięciu milionów ton, i tak dalej.

Dlatego nasze pragnienia otrzymywania stale rosną, za każdym razem tworząc nowe duchowe naczynie. To jest miejsce, gdzie objawia się nam Stwórca, gdy nasze pragnienia są skierowane na Emanację i dobrobyt innych. Stale używamy nasze pragnienie, wznosząc się nad nim, atakując wyżej i wyżej. To dlatego powiedziano: “Nie ważne, jak bardzo człowiek wznosi się ponad innych, jego złe skłonności nadal będą rosnąć ponad nim.”

 

I-am-Above-Desire

 

To rodzi kolejne etapy rozwoju duchowego, w których naczynie, pragnienie, zwiększa się we mnie, a równolegle do tego otrzymuję Światło, właściwość Emanacji.

Dzięki temu wspinając się po duchowej drabinie, tworzymy bardziej wymagające sytuacje, aż do nienawiści, odczuwanej przez uczniów rabina Szimona na początku studiów. Nie można się rozwijać bez przejścia przez ten etap. To wyjaśnia, dlaczego mamy być szczęśliwi, kiedy ujawniamy w sobie “zło”, ostatecznie, teraz możemy je skorygować.

Pytanie: Kiedy to się z nami dzieje, kto nabywa nowe naczynie: cała grupa czy każdy indywidualnie?

Odpowiedź: Tylko ci, którzy doświadczają wewnętrznych skoków egoizmu są w stanie pozyskać nowe naczynie. Stosujemy wysiłek grupy, dzięki któremu każdy z nas zyskuje do wysokości swojego indywidualnego wkładu. Następnie, jeśli czyjś udział w ogólnej pracy nie wystarczy, otrzymuje z tego najmniej, ponieważ nie ma “miejsca”, aby wstawić coś większego.

Wszystko dzieje się proporcjonalnie do nieszczęść, przez które przechodzimy. Nie ma kompromisów. Nasze wysiłki są równe naszej zdolności do przyjęcia nowych porcji Światła. Nigdy nie może “przetrawić” więcej niż możemy przyjąć, nie więcej niż dajemy, ponieważ nasza Emanacja, nasz wysiłek, nasze pragnienie, pozwala nam poczuć rezultaty.

Z 4 części codziennej lekcji Kabały 4/23/13, Pisma Rabasha

Wolność od siebie

Baal ha-Sulam, “Wolność”: Śmierć jest koniecznym brakiem i zaprzeczeniem istnienia pewnego obiektu. Ale tylko wtedy, gdy jest iskra, która chce istnieć dla swojej własnej przyjemności, to można mówić o tym, że iskra nie istnieje, ponieważ stała się nieobecna i umarła.

Jednakże, jeśli w człowieku nie ma takiej iskry, ale wszystkie iskry w jego istocie ubrane w Emanację zadowolenia Stwórcy, to nie jest ani nieobecny, ani martwy. Bo nawet, gdy ciało jest unieważnione, to ono zostało tylko unieważnione wobec samozadowolenia, w które ubrana jest chęć otrzymywać i może istnieć tylko w nim.

Jednak, gdy on osiąga cel stworzenia i Stwórca odbiera przyjemność od niego, ponieważ Jego wola jest wykonana, ludzkiej istocie, która ubiera się w Jego zadowolenie, przyznawana jest kompletna wieczność, jak On. Dlatego został on nagrodzony wolnością od anioła śmierci.

Musimy zapewnić niedostatek, naczynie, trzeba przynieść Stwórcy zadowolenie. Od nas, od naszej natury, jest tylko jeden sposób aby wyrazić taką chęć: w dążeniu do połączenia z innymi, by być włączonym w pragnienia innych i pomagać tym pragnieniom, aby były wypełnione przez Stwórcę.

To jest poziom Bina, poziom wiary, Emanacji, który działa w ten sposób z wyższą i niższą częścią: GAR (pierwsze trzy) i ZAT (siedem niższych). Niższa część, ZAT, jest włączona w pragnienia niższego, a wyższa część, GAR, może dotrzeć do Stwórcy. W ten sposób otrzymujemy: Malchut musi otrzymać swoją formę od Biny.

Jeśli więc łączymy w grupę, powiedzmy, dziesięć osób, z którymi teraz pracujemy, każdy traci egoistyczną jaźni i jest włączony w innych, wtedy przez to wychodzi z siebie i staje się częścią naszego związku. Tak więc, ma już nowy punkt urodzenia, wolność od swojego ego.

Jednak na jakie konto może się urodzić? Przecież on nie ma niedoboru siebie. Wszyscy myślą: “Kiedy w końcu osiągnę stan duchowego zarodka, a potem, że to karmienie piersią: kiedy będę karmić się Światłem? Jak mam przejść nieco wyżej? “Jednak jest to możliwe tylko jeśli otrzymamy braki od innych, od AHP.

Poprzez uchylenie się przed grupą, tylko uchylając swoje ego, staję się jak GAR z Biny, która nie potrzebuje niczego. Jesteśmy we wzajemnej Emanacji, ale w jaki sposób możemy przynieść zadowolenie Stwórcy? Możemy tylko odkryć Jego Światło w naczyniach recepcji, a naczynia te muszą być nam obce. Okazuje się, że musimy zwrócić się do świata zewnętrznego i skontaktować się z całym społeczeństwem, jak jest napisane: “Ja mieszkam wśród moich ludzi.” W ten sposób odkrywamy prawidłowe naczynie do objawienia Stwórcy.

Musimy to zaakceptować, żyć z tą myślą i zrozumieć, że osiągniemy specjalny stan tylko w ten sposób. To jest wyjątkowe, ponieważ całkowicie opuszczamy siebie, gdy nasze pragnienia otrzymywania są całkowicie puste od wszystkich nabytków materialnych i łączymy się ze Stwórcą przez równoważność form. Tak więc, nie ma myśli o własnym istnieniu, lecz tylko myśl, aby przynieść zadowolenie Stwórcy.

Z przygotowania do codziennej Lekcji Kabały 5/7/13

Wybór pomiędzy dwoma książkami

Jeżeli ktoś ma silną wolę, by przypisać wszystko na korzyść Stwórcy, to jest dobre i może modlić się, aby spełnić to pragnienie. Chcieć użyć całą chęć otrzymywania w celu Emanowania oznaczy być zapisanym w księdze sprawiedliwych.

Wszelako jeśli ma silną wolę używać wszystkiego dla swojej własnej korzyści, to nie jest tak źle, ponieważ tutaj wszystko jest jasne i człowiek może zrozumieć pragnienia jakie posiada . Może modlić się o pragnienia otrzymywania prosząc, aby zapisano go w księdze bezbożnych, którzy są skazani na śmierć, co oznacza, że chce unieważnienia jego ego.

Wybiera, w której księdze chce być zapisany. Ale jeśli chce obie i stwierdza, że trudno mu zdecydować, którą z nich do woli, to jest już problem. On musi starać się być w tym niejasnym stanie jak najmniej. Chcąc pracować dla Stwórcy, ale w tym samym czasie, branie trochę dla siebie, jest bardzo niebezpieczne. Jeżeli człowiek nie walczy z tym stanem podziału, może on pozostać w niezdecydowanym stanie przez wiele lat, nie zdolnym do wybrania jednej strony ponad drugą.

Może pomyśleć, że otrzymał trochę z jednej strony i trochę z drugiej, dlatego w porządku jest czekać i wszystko będzie dobrze. To jest najgorszy możliwy stan.

Oznacza to, że człowiek musi próbować określić swój stan przy pomocy swojego wysiłku w grupie i wpływu środowiska tak, że będzie wiedział, że jest zły i będzie chciał zniszczyć ego, to jest, będzie chciał być zapisany w księdze bezbożnych, którzy są skazani na śmierć. Nazywa się to Pierwsze Ograniczenie.

Następnie będzie chciał być skazany na życie, jest w stanie pracować, aby Emanować, co oznacza, że będzie on zapisany w księdze sprawiedliwych. Musi być bardzo silna prośba o intencję w celu Emanowania na Stwórcę tak, że człowiek, w końcu zobaczy, że martwił się tylko o swoje własne korzyści.

Z przygotowania do codziennej lekcji Kabały 5/2/13

Twoja połowa szekla

Pytanie: Co to ​​znaczy, że człowiek powinien przedstawić swoje “pół szekla” w pracy i Stwórca dodaje drugie pół?

Odpowiedź: Moje “pół szekla” oznacza, że muszę przynieść naczynie, brak, a nadzienie przychodzi z góry. Niedobór ten jest niezbędny do uzyskania mocy Emanacji. Jeśli mój brak jest prawidłowy, otrzymam drugą połowę”!

Ale zazwyczaj przygotowujemy chęć otrzymywania dla naszego własnego dobra i wołamy: Daj mi, daj mi” Następnie mówimy: “Stwórca nie daje nam niczego ! On musi być zły, a cała ta metoda nie działa.”

Nie jesteśmy świadomi faktu, że nasze naczynie jest w rzeczywistości nacelowane na to, co Stwórca nie daje. On tylko daje nam naczynie Emanacji, Światło Reformujące, które jest jedyną rzeczą, o którą naprawdę możesz prosić. Jeśli naprawdę poprosisz, otrzymasz.

Z 1 części codziennej lekcji Kabały 5/3/13, Pisma Rabasha

Trzy dni – test lojalności

Bycie w stanie Katnut (małość) na pewnym poziomie jest uznawane już za posiadanie jednej nogi na tym wyższym poziomie. Nadejdzie czas, kiedy będziesz rosnąć i będziesz w stanie wielkości. Oznacza to, że jesteś już nazywany imieniem wielkiego poziomu. Istnieje duża różnica pomiędzy byciem młodym a byciem dzieckiem, małym człowiekiem.

W stanie małości jest samo-unieważnienie i ustępstwo – świadomie ograniczasz siebie. W naszym świecie, małe dziecko nie wie jakie naczynie będzie miało gdy dorośnie. W międzyczasie, bawi się zabawkami, zabawkowymi samochodzikami. Marzeniem moja małej wnuczki jest być kierowcą śmieciarki, ponieważ widzi ten wielki piękny samochód, który robi tak wiele hałasu; nie wie jeszcze, jaki będzie jego następny poziom lub co będzie chciał gdy dorośnie.

W duchowości gdy jesteś w stanie małości nie znasz własnego poziomu, ale znasz już swoje naczynia, ponieważ musisz wykonać ich ograniczenie. To dlatego, że stan małości jest częścią całego poziomu i trzeba zawęzić AHP. Nie wiesz jeszcze, co to znaczy być wielkim na tym poziomie, ponieważ nie osiągnąłeś go, ale już sobie wyobrażasz, co to będzie; rozumiesz swoje naczynia, a to daje ci siłę do wykonywania ograniczenia i ograniczasz siebie .

Unieważniasz siebie przed wyższym, co oznacza, że teraz jesteś gotowy, aby dać wszystko co masz i do pozostania w “wierze powyżej powodu” aby w przyszłości być podobnym do wyższego. Robisz to ze względu na przyszłość! Tutaj formowane jest połączenie między dwoma poziomami: Będąc w stanie małości, ubierasz swoją GE na AHP wyższego. Chcesz być jak AHP wyższego i tak ograniczasz swoją AHP, twoje naczynia recepcji, a do tego potrzebujesz wielkiej mocy przezwyciężenia.

Stan małości to nie tylko dzieciństwo, które jest wolne od trosk, kiedy nie trzeba “łamać głowy” nad niczym, ale w rzeczywistości to stan, który wymaga wielkiej odwagi i przezwyciężania. Musisz czuć się całkowicie w każdym stanie: Nie wykorzystujesz AHP, ale naczynia te są ci znane i wiesz, dokąd idziesz. W przeciwnym razie praca nie byłaby całkowita i nie będziesz mógł unieważnić siebie.

Widzisz wyższe i zrozumiesz, że jest to możliwe, aby teraz przylgnąć do Niego, jak dziecko, które dorasta, początkowo nawet tylko jako pojedynczy punkt, od którego zaczyna się przyczepność. Oddajesz wszystko co miałeś. Ibur (poczęcie) zaczyna się od trzech dni asymilacji nasienia; które symbolizują twoje samo-unieważnienie się we wszystkich trzech liniach.

Najpierw w lewej linii, pozostajesz przyklejony do wyższego, do tego stopnia, że twoje ego zostaje ci objawione, choć odkrywasz tam, że nie zgadzasz się z nim w żaden sposób! Po dokonaniu tego i przylgnięciu do wyższego, rzeczy stają się trudniejsze: Światło przychodzi i chce napełnić cię całą przyjemnością i dać ci cały świat od jednego końca do drugiego. Ale odmawiasz przyjęcia wszystkiego i chcesz tylko być w przyczepności z wyższym! To jest prawa linia.

Potem przychodzi środkowa linia i to co cały czas jest nazywane “trzy dni asymilacji nasienia.” Oznacza to, że masz zarówno osiągnięcie Stwórcy i Jego poznanie, wszystko, co chcesz w Nim. Jednak nie chcesz otrzymywać niczego: ani osiągnięcia ani zrozumienia. Chcesz tylko przyczepności z wyższym i pragniesz, aby nie otrzymywać żadnych własnych korzyści z tej przyczepności, nic w ogóle, kiedykolwiek! Jest to zwane trzeci dzień asymilacji nasienia, po czym zarodek zaczyna się rozwijać.

Z 3 części codziennej lekcji Kabały 4/23/13 TES

Dotykając duchowego wzniesienia

Tora, “Exodus”, 19:12-13: I odgraniczysz lud w około, mówiąc: Strzeżcie się, abyście nie wstępowali na górę albo dotykać stoku jej, kto dotknie góry skazany będzie na śmierć.

Nie tknie się go ręka , bo będzie ukamienowany lub zastrzelony, czy to zwierzę czy człowiek, nie będzie żyć; gdy barani róg zabrzmi długo, wejdą na górę.

Pytanie: Dlaczego są wszystkie te warunki do przybycia w pobliże Góry Synaj?

Odpowiedź: “Góra” oznacza 125 stopni wejścia do Stwórcy i obejmuje całe ego człowieka. Pięć światów x pięć Partzufim x pięć sfirot = 125 stopni. Są to etapy, zgodnie z którym człowiek ma zmienić się wewnętrznie gdy wspina się po poziomach na sam szczyt góry, scalając się ze Stwórcą.

Tymczasem naród stoi u podnóża góry. To jeszcze nie otrzymał Tory,instrukcji dotyczącej korekty ego,i dlatego nie może “dotknąć” duchowego wynurzenia nie będąc na to gotowym.

Gdy człowiek pracuje z ego i chce rozpocząć duchowe wznoszenia się z nim, w jego obecnej formie, będzie on tylko mylić się i niszczyć siebie. To tak jak dziecko, które woła: “Chcę” i dochodzi do miejsca, że nie powinien, a my musimy go chronić od narażania się. To samo tutaj, gdy człowiek, który nie zna instrukcji, nie może nawet zbliżyć się do duchowego wzniesienia, chyba że je zna.

Przecież instrukcje powiedzą mu, jak powinien się stopniowo poprawić, zgodnie z którym etapem i w jaki sposób i jest to jedyny sposób w jaki człowiek może się wznieść. Co więcej, będzie on mieć problemy na każdym poziomie: On będzie spychany w dół, upadnie i podniesie się ponownie, spróbuje wspiąć się z jednego poziomu na drugi, jak dziecko, które nie jest jeszcze wystarczająco silne, by podnieść nogę.

Człowiek jest wyrzucany, upada, stacza się kilka poziomów w dół, a następnie ma się wspinać znowu, jednak, jak wspina się do poprzednich poziomów, on już rozumie je lepiej. Myśli sobie: “Wow! Teraz rozumiem! “Próbuje wspiąć się nieco wyżej i spada dwa poziomy niżej. Wtedy, gdy wznosi się z niższego poziomu na poziom średni, a potem do wyższego, zaczyna rozumieć środkowy poziom lepiej, ponieważ odkrywa w nim nie Światło Nefesh ale Światło Ruach.

Zaczyna rozumieć ten poziom lepiej, a potem spada trzy poziomy w dół. W przeciwnym razie, w jaki sposób może to zrozumieć? Aby zrozumieć wszystkie powody, musi spaść. To z tego stanu, kiedy jest tworzony jako egzystencja z braku, nawet przed stworzeniem naszego świata i przed objęciem obecnego zrozumienia jaki jest i co on jest, to właśnie z tego punktu musi zrozumieć aktualnego siebie i jak przejść dalej.

Więc, z obecnego punktu naszego życia, pamiętamy lata, które przeszły i rozumiemy je lepiej niż kiedy po prostu żyliśmy nimi. Dlatego mówimy: “Czy to tak, czy to ja śnię?”

Oznacza to, że nasze życie było jak sen. Teraz, jeśli mamy osiągnąć wyższe poziomy i spojrzeć wstecz z naszego obecnego poziomu, zaczynamy rozumieć, że to wszystko było z góry ustalone dokładnie tak, że teraz ja, w mojej obecnej formie, będę w stanie zobaczyć całą moją przeszłość i zgadzam się z tym, który przygotował wszystko to dla mnie: ze Stwórcą.

Pytanie: Czy to oznacza, że uzasadniam całą drogę, bez względu na to, przez co przeszedłem, wszystkie cierpienia?

Odpowiedź: Chodzi o to, że teraz nie widzę już wszystkich cierpień . Widzę niezbędne zmiany, które musiałem przejść, aby dzisiaj być w kontakcie ze Stwórcą. To dlatego zawsze są większe zjazdy niż poprzednie.

Księga Zohar mówi o Rabi Szymonie, który przeszedł przez wszystkie poziomy osiągnięć duchowych, a kiedy był tylko jeden poziom do końca korekty, zszedł, aż do dna; dopiero wtedy poczuł, że miał do czynienia z ostatnim 125 poziomem.

Pytanie: Czy to znaczy, że iskra, którą miał na ostatnim poziomie opuściła go?

Odpowiedź: W przeciwnym razie nie byłby na dnie, ponieważ pomiar samego siebie możliwy jest tylko w stosunku do szczytu. Więc człowiek nie może rozwijać się duchowo, jeśli nie otrzyma metody korekcji i nie był przez trzy dni odsunięty od ego.

Trzy poziomy są niezbędne by całkowicie odłączyć samego siebie od jednego atrybutu i przejść do następnego. To dlatego, że te dwa poziomy, które są blisko siebie mają coś wspólnego, a człowiek musi być nie między dwoma poziomami, ale pomiędzy trzema poziomami, co oznacza, że musi poruszać się z niższego poziomu na wyższy, a następnie do nawet wyższego. Następnie przez środkowy poziom, odłącza się od niższego poziomu.

Potem można skorygować siebie w celu “umycia szat”, co oznacza, aby skorygować pewien poziom ego, część czwartą.

Następnie można zbliżyć się do Góry Synaj – do pewnego kręgu. Musisz zobaczyć ten krąg i zrozumieć siebie, swoje egoistyczne cechy w porównaniu do tych altruistycznych. Im więcej osób poprawia się, tym wyżej możesz wspiąć się na górę, która symbolizuje ego i wznieść się nad nim. Przecież całe faraonowe ego, wszystko co Egipt oznacza, uniwersalne ego, stało się Górą Synaj.

Można tylko uciec z Egiptu, ale tu trzeba wznieść się ponad ego i rozpocząć pracę z nim. Różnica między tymi dwoma stanami jest taka, że w środku otrzymasz tę metodę korekcji, Torę. Ostatecznie, bez metody korekcji nie można nawet zacząć naprawiać siebie. Teraz masz szansę, aby wspiąć się na górę.

Pytanie: Co to ​​znaczy “Nie tknie się go ręka , bo będzie ukamienowany i “gdy barani róg zabrzmi długo?”

Odpowiedź : Kamień jest skrótem ego “kamienne serce”. Barani róg jest zejściem Wyższego Światła osiągnięcia, objawienia. Otrzymuję to przez słuchanie (atrybut Biny).Kiedy zaczynam słyszeć dźwięk baraniego rogu, to naprawia mnie i zaczynam widzieć, co oznacza, że wzrok, zrozumienie objawia się we mnie. Wzrok jest wyższym poziomem.

Z Kab TV “Tajemnice Wiecznej Księgi” 2/18/13

Weź mnie za rękę

Baal ha – Sulam, “Wstęp do Księgi Zohar“: Jednakże, zanim zostaniemy nagrodzeni odwróceniem pragnienia otrzymywania w nas przez Torę i Przykazania, do przyjmowania w celu Emanowania, istnieją silne zamki na tych bramach do Stwórcy, mają one odwrotny rolę: nakierować nas od Stwórcy. To dlatego siły rozdzielenia nazywane są “zamki”, ponieważ blokują bramy zbliżania się i odstraszają nas od Stwórcy.

Jeśli jednak pokonujemy je, nie wpływają na nas, chłodząc Jego miłość z naszych serc, zamki stają się drzwiami, ciemności stają się światłem, a gorzki staje się słodki. Nad wszystkimi zamkami, otrzymujemy specjalny stopień w Jego Opatrzności, i stają się one otwarte, stopniami osiągnięcia Stwórcy.

W każdym przypadku w naszym życiu powinniśmy zobaczyć tylko siły, które działają na nas. Nie ma znaczenia, w jaki sposób one działają, ponieważ są przeznaczone do pchania nas do Stwórcy,aby odkryć i przywrzeć do Niego.

Jeśli człowiek pracuje razem z tymi siłami i troszczy się o potrzeby fizyczne, tylko w takim zakresie, że jest to konieczne dla istnienie jego ożywionego ciała, poświęcając wszystko inne na potrzeby swojej duszy,a potem próbując wyjaśnić te siły i krytykować je, odkrywa, że nie ma nic przypadkowego w tym świecie, a wszystko dzieje się tylko dlatego, żeby przywarł mocniej do Stwórcy.

On osiąga stan, w którym znajduje siebie, odwróconym do sił, które oddzielają go od Stwórcy, który jest po drugiej stronie. Ale kiedy słyszy zaproszenie od Stwórcy: “Przyjdź do faraona!” oznacza to, że człowiek i Stwórca stoją razem ramię w ramię, występując do przodu przeciwko Faraonowi razem, podczas gdy siły te występują do przodu przeciw nim. Stwórca mówi człowiekowi: “Weź mnie za rękę i pójdziemy razem!”

To jest bardzo ważny punkt, który człowiek musi wyjaśnić, w swoim życiu, ponieważ wyjaśnia, gdzie jest w odniesieniu do Stwórcy i w odniesieniu do przeszkód . Czy on i Stwórca na obu stronach przeszkody, to jest, przeszkody oddzielają człowieka od Stwórcy? Albo człowiek poświęca siebie i przywiera do Stwórcy, więc znajduje się w Jego ramionach lub trzymając Go za rękę, jak dziecko rosnące obok, a następnie obaj napotykają przeszkody, jak mówi: “Chodź do Faraona!”

Wtedy praca zmienia się, ponieważ on trzyma się sił, które są w celu wzmocnienia przyczepności między nimi, aby przyłączyć człowieka, do Stwórcy. To jest jak pies, który szczeka na dziecko, co zmusza dziecko trzymać się jego matki lub ojca ze strachu. Oznacza to, że jeśli ktoś jest na tej samej stronie co Stwórca, który zaprasza go, aby przejść do Faraona razem, to te siły są natychmiast odczuwane jako pomoc. Wtedy Faraon działa w celu zbliżenia ich razem, i to jest cała różnica.

Z przygotowania do dziennej lekcji Kabały 4/29/13

Światło Księżyca jest Światłem Dziękczynienia

Pisma Rabasha,”Poświęcenie Nowiu”: pojęcie Księżyca wskazuje Malchut, idea przyjęcia jarzma Królestwa Niebieskiego. Trudno było Mojżeszowi powiedzieć ludowi Izraela, że powinni przyjąć jarzmo Królestwa Niebieskiego, podczas gdy czuli jego ukrycie. A zdrowy rozsądek podpowiada nam, że gdyby przyszedł do ludu Izraela z pewnego rodzaju objawieniem boskości, to oni przyjęliby Królestwa Niebieskie. Wtedy nie byłoby pomieszczenia, aby porozmawiać z nimi.

Ale Księżyc musi być szczególnie błogosławiony, nie gdy jest w pełni, ale gdy jest w nowiu, gdy nie jest oczywiste, jak odbiera Światło Słońca, gdy nie błyszczy. I to jest czas dla nas, aby go uświęcić. Oznacza to, że człowiek musi przyjąć jarzmo Królestwa Niebieskiego na siebie w najniższej fazie i powiedzieć, że jest to nawet w tym stanie, który nie może być niższy, w całości powyżej powodu, bez wsparcia intelektualnego i emocjonalnego, gdzie buduje jego podstawę.

Nów, który musi być błogosławiony, symbolizuje Malchut, że nie ma nic własnego, co oznacza naszą istotę, człowieka, który wszystko otrzymuje od zewnątrz. To właśnie wtedy, kiedy czuję, że nic nie zależy ode mnie – jest to najbardziej błogosławiony stan, za który muszę być wdzięczny. I już nie polegać na mojej mocy, jak nów, który jest tymczasowo całkowicie niewidoczny.

Księżyc zaczyna świecić tylko w połowie miesiąca i nie z własnym światłem, ale światłem odbitym od Słońca, czyli Księżyc całkowicie zależy od Słońca – dokładnie tak jak człowiek zależy od Stwórcy. Konieczne jest, aby połączyć się ze całkowicie z Wyższą Siłą, rozumiejąc, że wszystko odbywa się tylko aby pomóc Stwórcy ujawnić się istocie stworzonej, a do tego objawienia  niezbędne jest osiągnięcie równoważności form.

Aby dotrzeć do Pełni Księżyca, który świeci jak Słońce, aby stać się człowiekiem podobnym do Stwórcy, muszę zaakceptować wszystkie Jego właściwości i osadzić je w sobie tak, że “ciemność zabłyśnie jak światło”. Wtedy okazuje się, że mam wszystkie niezbędne parametry, muszę tylko korzystać z nich prawidłowo i dlatego potrzebują Światła Reformującego.

Dlatego błogosławię specjalnie początek miesiąca, kiedy w efekcie jest kompletne ograniczenie, a mój charakter nie objawia się w żaden sposób. To umożliwia mi ujawnić się tylko do tego stopnia, w jakim jestem identyczny ze Stwórcą. Jeśli moje pragnienie, aby otrzymać były bardziej widoczne, że nie byłbym w stanie rozpocząć tej pracy.

Ale tak długo, jak pragnienie jest ograniczone, mogę pracować przyciągając Światło Reformujące na siebie. I jak ja pracuję i awansuję, pragnienie staje się bardziej ujawnione, ciągle pokazuje mi nowe pokłady mojej niezgodności ze Stwórcą: Moje próby wykorzystywania wszystkich rodzajów pragnień, myśli i zamiarów, które nie odpowiadają dobrym relacjom,  którymi Stwórca zwraca się do mnie.

Błogosławię ograniczenie mojego pragnienia otrzymywania, możliwość korzystania z ekranu na nim, a potem stopniowo otwieram to pragnienie do tego stopnia, że jestem gotowy, aby go kontrolować i używać go aby Emanować dla Stwórcy, więc być taki jak On. W ten sposób błogosławię całą tą odnowę (Chidush), mój nowy stan, nowy “miesiąc” (Chodesz) i stopniowo zaczynam budować mój duchowy Partzuf: dziesięć Sefirot z Rosz, dziesięć Sefirot z Toch, i dziesięć Sefirot z Sof, w sumie 30 Sefirot,30 dni w miesiącu.

Z 1 część Codziennej lekcji Kabały 4/24/13 Pisma Rabasha

Te same słowa, ale bez skorupek

Pochodzimy z miejsca rozbicia,począwszy od pragnienia, które nie ma pojęcia o tym, co to jest Emanacja, świętość, duchowość. Budujemy to zrozumienie stopniowo, z upływem czasu. Słowa, których używamy na początku i na końcu ścieżki są takie same: Emanacja i miłość, ale gdy awansujemy, czujemy większą głębię, dokładniejszą ich formę.

To tak, jakby wziąć owoce objęte warstwami skóry i stopniowo obierać jedną warstwę po drugiej. Tylko w samym środku, w głębi za dziesiątkami pokryć, znajdujemy owoce. Robimy to samo, gdy obieramy skórki od słów, czując, co dokładnie każde pojęcie oznacza i co kryje się za nimi.

Gdy wyjaśniamy jedno słowo lub pojęcie, to rzuca ono Światło na inne słowa. W końcu wszystko jest ze sobą powiązane. W ten sposób, stopniowo zaczynamy rozumieć, co piszą Kabaliści.

Już rozumiemy te idee w naszym umyśle,ale jeszcze ich nie czujemy. To budzi w nas bardzo silne pragnienie osiągnięcia. Gdy awansujemy stajemy się “mniej inteligentni.” Jeśli nie staraliśmy się osiągnąć duchowości i nie mieliśmy wyraźnie rozpalonego punku w sercu, będziemy kontynuować nasze badania za pomocą siły naszych umysłów i będziemy uczyć się teorii, całkiem dobrze. My nawet będziemy myśleć, że czujemy coś. Nigdy nie przejdziemy stanu wewnętrznego zamieszania, ani nie odczujemy, że jest konfrontacja między naszymi uczuciami i umysłem. Tak więc, możemy rozwijać się zgodnie ze sztywną, jednokierunkową drogą i będziemy prowadzeni wyłącznie przez nasz intelekt.

Jednakże, jeśli nasze serce i umysł działają jednocześnie i rozwijamy nasze duchowe naczynie, zawsze będziemy się mylić. Będziemy czuć, że tracimy ostrość postrzegania i że nasz mózg nie rozwija się gdy się uczymy, ale rozszerza się proporcjonalnie do naszych wrażeń.

Umysł staje się konsekwencją doznań. A umysł człowieka działa tylko zgodnie z rozwojem jego uczuć, duchowego naczynia, opisanych tylko przez doznania, pragnienia. Innymi słowy, stajemy się bardzo prymitywni, w przeciwieństwie do bardzo intelektualnych ludzi, którzy myślą o skomplikowanych sprawach i uwielbiają filozofować. Jesteśmy inteligentni do tego stopnia, że nasze serce może czuć. To się nazywa “być mądry w sercu”, ponieważ jest to serce, które zobowiązuje nas, aby być mądrym tylko na poziomu serca i nie wyżej niż to.

Co jest  dobrego w tym, jeśli tracimy ostrość umysłu i zostajemy wchłonięci przez nasze wewnętrzne doświadczenia, starając się rozwijać tylko nasze odczucia? Na wszelkie sposoby, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by rozwijać nasze serca. W przeciwnym razie pozostaniemy niewyraźni i niepełni, ponieważ wszystko, co otrzymujesz, pochodzi z naszych duchowych naczyń, poprzez nasze odczucia. W tym świecie, nie uważa się za człowieka, kogoś kto jest napędzany wyłącznie przez swoje wrażenia, aby być intelektualistą.

Ostatecznie ta dwuznaczność zmusza nas pilnie rozszerzać nasze uczucia, ponieważ rozumiemy, tylko to, co czujemy w sercu. Serce nie czuje dużo i tylko w bardzo egoistycznej, prymitywnej, w jednostronnej i wąskiej formie.

To wyjaśnia, dlaczego nie mamy wyboru. Rozumiemy, że musimy otworzyć serce. Doświadczamy ogromne ciśnienie, które jest coraz silniejsze dzięki naszej zazdrości, pasji i ambicji, które popychają nas do duchowego objawienia w sercu. Nasza sytuacja jest beznadziejna, ponieważ Stwórca blokuje wszystkie inne formy naszego rozwoju.

To tak jakbyśmy tracili ostrość  Już nie słyszymy i nie czujemy. Są ludzie, którzy mają bardzo ostry umysł i wiedzą dużo o polityce, nauce, o tym jak zrobić dobre oferty i tak dalej. Zamieniają się w prostych ludzi, którzy są napędzani wyłącznie przez ich sercach. W naszym świecie, nazywane to  jest poziom mówiący, podczas gdy człowiek jest kimś, kto jest napędzany przez intelekt. Ale to ograniczenie zmusza człowieka otworzyć serce i rozszerzyć swoje duchowe naczynie za wszelką cenę. W przeciwnym razie, czuje się źle, bo on nie ma pojęcia, czym jest Emanacja.

Z 1 części dziennych lekcji Kabały 2/27/13, Pisma  Baal ha-Sulama