Na zakończenie kongresu

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 6

Myślę, że obecny kongres był bardzo udany, znacznie lepszej jakości niż wszystkie poprzednie. Postępujemy w taki sposób, krok po kroku, od kongresu do kongresu, umacniając coraz bardziej nasze zjednoczenie, aby odkrył się w nim Stwórca.

Lekcje kongresu poświęcone były najbardziej podstawowym tematom, które służą jako drogowskazy dla naszego rozwoju. Poza tym przyzwyczailiśmy się do bycia razem, wspólnego studiowania, poznawania się nawzajem, zaczęliśmy zagłębiać się w duchowe pojęcia. Możemy być dumni z naszych sukcesów, ponieważ studiujemy takie tematy, które są niezrozumiałe dla zwykłego człowieka.

Nasza grupa poczyniła ogromne postępy w ciągu ostatniego roku, z czego bardzo się cieszę. Jestem dumny z moich uczniów. Tylko proszę was, abyście nie rozpraszali się w różne strony, trzymajcie się dokładnie kierunku i coraz głębiej wyjaśniajcie tematy poruszane na lekcjach.

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim uczestnikom kongresu – nie jesteście dla mnie tylko studentami, jesteście moimi przyjaciółmi na drodze duchowej, cząstkami mojego serca. Dzięki wam mam możliwość wyjaśniania nauki Kabały całemu światu, przekazywania jej każdemu człowiekowi i razem z wami sprawiania zadowolenia Stwórcy. Niski ukłon i wdzięczność dla was!

Wszystkim życzę zdrowia, szczęścia, powodzenia w pracy i w rodzinie, a szczególnie sukcesu w naszym zjednoczeniu, między nami a Stwórcą. Dziękuję wam!

Z 6 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021


Drogi kwiatek

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 2

Miejsce na ujawnienie Stwórcy w naszych czasach, w naszym pokoleniu, które nazywa się „ostatnim”, powstaje tylko w ramach wzajemnego poręczenia. Poręczenie jest naszym duchowym naczyniem. Odkrycie Stwórcy, wejście do Wyższego Świata, cała nasza duchowa egzystencja realizowana jest tylko w ramach wzajemnego poręczenia.

W poręczeniu jest szczególna siła. Dzięki temu, że wychodzę z siebie i włączam się w przyjaciół, odkrywam swoją duszę. Dusza nie znajduje się we mnie, dlatego Wyższe Światło nie może przyjść do mnie i naprawić mnie. Ono może tylko pomóc mi włączyć się w przyjaciół i tam znaleźć Stwórcę. To znaczy, że moja dusza znajduje się w moich przyjaciołach.

I w rzeczywistości jest to oczywiste, jeśli spojrzeć na strukturę duchową. Jeśli ja to część Malchut w duchowym naczyniu składającym się z dziesięciu sfirot, moi przyjaciele – to dziewięć wyższych sfirot. Wynika z tego, że włączając się w nich, otrzymuję od nich właściwości obdarzania. W takiej formie uzupełniam swoje duchowe naczynie, które jest u przyjaciół i za pomocą poręczenia każdy z nas pomaga drugiemu nabyć właściwości obdarzania i stać się gotowym na ujawnienie się Stwórcy.

Dlatego bez realizacji wzajemnego poręczenia nie będziemy w stanie zrobić ani jednego kroku na ścieżce duchowej. Tylko poprzez włączenie się w siebie nawzajem, zbliżenie, zjednoczenie i wzajemną pomoc przyciągamy do siebie światło, które powraca do źródła, wzywamy Stwórcę do odkrycia się w nas. I jedno dążenie, aby połączyć się wewnętrznie ze sobą wystarczy, aby podnieść się z materialnego do duchowego.

W pojedynkę niemożliwe jest przyciągnąć światło, które powraca do źródła – nie ma we mnie niczego, co może powracać. Muszę włączyć się w przyjaciół i wtedy mogę przyciągnąć światło w to włączenie, aby światło zawróciło je do źródła. W taki sposób zdobywamy duchowe kli i zaczynamy wchodzić w Wyższy Świat.

Poręczenie – to bardzo głębokie pojęcie. Wszystkie prawa duchowe pochodzą z realizacji poręczenia. Wszystko, co pisali i mówili kabaliści, opiera się na tym, że osiągnęli poznanie w ramach wzajemnego poręczenia. Cała rzeczywistość jest podzielona na dwie części: to, co poza poręczeniem – to materialne, a wewnątrz poręczenia – to duchowe.

W istocie poręczenie jest jedyną rzeczą, której potrzebujemy, ponieważ jest to jedyne działanie, które przywraca rozbite naczynie Adama Riszona do naprawy. Dzięki naszemu dążeniu do przywrócenia tego pragnienia do zjednoczenia i jedności ponad egoizmem i wszelkimi przeszkodami i prośbie do Stwórcy, aby nam w tym pomógł, osiągamy naprawę.

Należy zatroszczyć się o to, aby przyjaciele odkryli prawdziwą potrzebę duchową, żeby dziesiątka połączyła się zarówno w dobrych, jak i złych stanach. Każdy powinien czuć, że ma przyjaciół, którzy są gotowi zrobić dla niego wszystko.

Poręczenie – jest jak kwiat, który potrzebuje naszej nieustannej troski, aby rósł. Ponieważ jest tym kli, w którym odkryje się Stwórca, nasze pragnienia, które osiągnęły właściwe połączenie i które rozwinęły się i odkryły dzięki naszemu wspólnemu ekranowi. Wewnętrzna siła, która utrzymuje nasze pragnienia razem i właściwie nimi kieruje, nazywa się poręczeniem.

Z 2 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Od dziesięciu do jednego

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 1

Bardzo się cieszę z rozpoczęcia kongresu na temat: „Od dziesiątki do jednego”, ponieważ jest to rzeczywiście jedyne, co nam pozostało zrobić: wznieść się na pierwszy stopień duchowy. Wszystkie stopnie duchowe zbudowane są w taki sposób, że na każdym stopniu przechodzimy od dziesięciu do jednego i tak samo na kolejnych wyższych stopniach. Na tym polega wzniesienie się ze stopnia na stopień.

Duchowe wznoszenie, opiera się na zjednoczeniu między ludźmi, co jest naprawą i odbudową rozbitego duchowego naczynia, prawidłowego połączenia w naszej wspólnej duszy, w Adamie Riszon. Stwórca stworzył tę duszę, a następnie ją rozbił, abyśmy sami przywrócili tę duszę do ponownego stanu jedności: z dziesiątki do jednego lub z wielu dziesiątek do jednej, dopóki nie powrócimy do jednej całości.

Miejmy nadzieję, że dostąpimy zaszczytu osiągnięcia tak wysokiego postępu, kiedy zaczniemy odczuwać w połączeniu między nami tę jedność, która nazywa się „Jeden”. W nim odczujemy Stwórcę – jedną siłę, która tworzy dla nas całą podstawę ze strony kli, nadając naszemu pragnieniu takie same właściwości, jakie ma jego napełnienie, Stwórca.

Według naszego przygotowania jesteśmy bardzo blisko takiego odkrycia i nie mamy innego celu – to jedyny nasz cel. Przecież widzimy, jak bardzo cały świat będzie tego potrzebował, jeśli nie dzisiaj, to jutro. I będziemy musieli wskazać mu drogę.

Jesteśmy pionierami procesu naprawy, więc pójdźmy jeszcze o krok naprzód. Mam nadzieję, że ten krok będzie już praktycznym odkryciem Stwórcy w ramach naszego zjednoczenia zgodnie z podobieństwem naszych właściwości. Jak Stwórca jest obdarzającym, tak i my w naszych wzajemnych relacjach osiągniemy wszechobejmujące obdarzanie, w ramach którego zgodnie z prawem podobieństwa właściwości, Stwórca będzie mógł nam odkryć się.

Z 1 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Kochać to, co kocha Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 1

Jeśli chcemy upodobnić nasze pragnienie do Stwórcy, to wszystko oceniamy według tylko jednej zasady: nienawidzimy wszystkiego co jest ze względu na siebie, i kochamy wszystko to, co jest ze względu na obdarzanie.

Tylko w takim świetle widzimy całą rzeczywistość, a nie różne barwy i dźwięki. Nie ma dla nas znaczenia, czy są dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, ważne jest, czy jest to obdarzanie, czy otrzymywanie.

Jeśli jest to obdarzanie, to jest to kochane i atrakcyjne, a jeśli otrzymywanie, to jest to nienawistne i odpychające. I tylko w takiej formie przejdę z ekranu, na którym widzę ten świat, na ekran Wyższego Świata i zacznę widzieć rzeczywistość w jej prawdziwej, prawidłowej formie.

Z 1 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Życie bez bólu i cierpienia

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Ból, który odczuwamy fizycznie, przechodzi drogę do świadomości poprzez mózg. Intensywność bólu zależy od mojego stosunku do niego.

Oddział oparzeń szpitala w Illinois korzysta z wirtualnej rzeczywistości np: podczas zmiany opatrunków, pacjentom zakłada się wirtualne okulary. Nie myślą o oparzeniach, ponieważ grają w śnieżki i wtedy ból im się zmniejsza.

Obecnie ludzkość znajduje się w bólach. To przechodzi w fizyczny ból. O czym powinien myśleć człowiek, aby zmniejszyć ten ból lub jakoś go anulować? Jakie „wirtualne okulary” powinien założyć?

Odpowiedź: Uważam, że najlepiej jest myśleć o tym, jak Natura prowadzi nas do świetlanej przyszłości.

Najpiękniejsze w naszych czasach jest to, że nie ma tu żadnych osobowości w historii, a sama Natura bierze i ugniata nas jak ciasto.

Pytanie: Co właściwie powinienem sobie uświadomić, żeby poradzić sobie z tym bólem?

Odpowiedź: Natura to robi, tylko to. Ona wiedzie nas zgodnie ze swoim planem. W taki sposób po raz pierwszy w historii ludzkości, Natura chwyta nas po prostu za ucho jak małego chłopczyka i prowadzi naprzód, tam gdzie należy pójść.

Pytanie: To znaczy, jeśli w momencie tego bólu, którego teraz doświadczam, zacznę budować rzeczywistość, myśleć że to natura prowadzi nas wszystkich do świetlanej przyszłości, do dobrych relacji, do świata światła, świata ciepła, to wtedy mój ból zacznie się zmniejszać?

Odpowiedź: Ustanie! Dlatego że ból zależy od tego, że ty nie widzisz przed sobą celu. A jeśli jest cel, to cel powinien wchłonąć ból.

Kiedy zajmujemy się jakimiś sprawami, one mogą być przyjemne lub nieprzyjemne. Jeśli będziemy badać nasz organizm, to zobaczymy, że nie ma różnicy między przyjemnością i cierpieniem. W odczuciu wewnątrz człowieka – nie ma. Tylko w jego wyobrażeniu o tym, do czego to prowadzi, co to jest.

Pytanie: Czy stąd zaczynają się cierpienia, że to wszystko prowadzi mnie do końca, przepadnę i będzie koniec?

Odpowiedź: Absolutnie, dokładnie tak.

Ale jeśli wyobrazisz sobie, że to prowadzi cię do ogromnej wygranej, do przyjemności, to jesteś gotowy nie tylko to znosić, ale także przedłużyć, a nawet rozkoszować się.

Dlaczego to mówię? Dlatego że wszystko zależy od tego, jak nastrajamy społeczeństwo. Mamy stosunkowo niewielki problem. Jeśli społeczeństwo będzie nastawione tak, że sama Natura prowadzi nas do dobrej przyszłości, do dobrego ustroju, do życia bez problemów, jeśli będziemy pokazywać filmy, takie obrazy przyszłości, to ludzie będą mogli przeżyć to wszystko w stosunkowo prosty sposób.

Pytanie: To znaczy, że wtedy ból ustanie i ludzie zaczną poruszać się w kierunku tej przyszłości?

Odpowiedź: Tak, przy czym my nie oszukujemy. Ludzie zawsze szli na wojny, na śmierć za przyszłość, ze względu na wyimaginowane wartości, które sami wymyślili. Ale teraz działa sama Natura.

To jest ruch w kierunku podobieństwa do Natury. W kierunku integralnej, powszechnej zależności, połączenia.

Oznacza to, że człowiek będzie istnieć w najbardziej komfortowym położeniu. Ono jest miliardy razy lepsze niż w łonie matki, dlatego że ty jesteś tego świadomy.

Cała natura, cała ludzkość, wszystko, co tylko jest w kosmosie i we wszystkich światach – otacza cię dobrą atmosferą.

Pytanie: Czy właśnie taki scenariusz należy budować?

Odpowiedź: W rzeczywistości zbliżamy się do niego, ale możemy przyspieszyć ten ruch.

Pytanie: Po to jest zadawany ból człowiekowi?

Odpowiedź: W przeciwnym razie on nie uświadomiłby sobie tego. Człowiek może pojąć tylko jedno albo drugie. Dlatego teraz czujemy zamieszanie, ból i tak dalej, po to, aby wznieść się ponad to i poczuć prawdziwe połączenie, miłość, doskonałość.

Pytanie: Czy to nazywamy podnieść się ponad ból?

Odpowiedź: Tak.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 29.10.2020


Moje myśli na Twitterze, 16.05.2021

Izraelska operacja antyterrorystyczna powinna przede wszystkim, obejmować zjednoczenie narodu izraelskiego – jest to strategiczna odpowiedź na terror islamistów. Od niego zależy ostateczny wynik wojny.

@Michael_Laitman


Moje myśli na Twitterze, 08.07.20

Naprawa wszystkich problemów polega na wzniesieniu się ponad wszystkie różnice między nami i połączeniu się. Tak osiągamy duchowy świat. Wszystkie problemy, które ujawniają się teraz i jeszcze odkryją się w przyszłości, dane są tylko po to, aby zobowiązać nas do wzniesienia się ponad nasz egoizm. Ale po co czekać na cierpienia…?

Demonstracje i pogromy w Ameryce tylko pogorszą sytuację samych Afroamerykanów. Pomóc może tylko zbliżenie. Pod tym względem Ameryka jako współczesny Babilon, a przede wszystkim jej Żydzi powinni dawać przykład zbliżenia. W przeciwnym razie będą gromić ich: gniew (egoizm) czarnych i białych spadnie na Żydów!

Koronawirus jest narzędziem, dzięki któremu Natura popycha nas w kierunku właściwego połączenia. On pokazuje, do jakich konsekwencji doprowadza niewłaściwe zbliżenie, kiedy myślimy tylko o sobie. Ale jeśli będziemy ochraniać się maskami nie dla siebie, ale aby nie zarazić innych, wirus zniknie!

@Michael_Laitman


Co kobieta znajduje w Kabale?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego kobiety przychodzą studiować Kabałę, i jest ich dość dużo? Co znajdują w Kabale?

Odpowiedź: Kobiety przychodzą do nas studiować, dlatego że czują, że w tym świecie nie mają na czym oprzeć się, nie wiedzą, jak buduje się właściwa troska o partnera życiowego, na którym mogą polegać, jak pomagać dzieciom, którym należy dać edukację, wychowanie i wspierać je, troszczyć się o dom, o to, aby budować prawidłową rodzinę. Mężczyźni też tego nie wiedzą.

Dlatego kobiety widzą, że w taki sposób zaczynają otrzymywać odpowiedzi, jak wszystko działa, jak wszystko można doprowadzić do porządku, i dlatego między innymi przychodzą do Kabały. Ale przede wszystkim dlatego, że daje im to pewność siebie, bazę, aby można było stworzyć prawidłową atmosferę w domu, w rodzinie, w pracy, w mieście w którym mieszkają, i na świecie.

Pytanie: A dlaczego ich dążenie do duchowości jest takie wielkie?

Odpowiedź: Przede wszystkim myślę, że kobiety dążą nie tylko do duchowości. Przychodzą do Kabały, ponieważ widzą egzystencję materialną bez otrzymania odpowiedzi na swoje pytania.

Nie ma odpowiedzi – dlaczego istniejemy, co się tutaj dzieje, jak urządzić ten świat, jak prawidłowo wychować dzieci. Nie ma na to odpowiedzi, dlatego kobieta jest zagubiona. Jeśli dostanie odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące istnienia, to wtedy jest spokojna.

Najważniejsze pytanie jest takie: „Co się stanie z moimi dziećmi, z nami?” To pytanie życiowe, na świecie jest bardzo, bardzo niepokojące, fundamentalne.

Kobieta przede wszystkim przychodzi, aby na nie odpowiedzieć. A kiedy zaczyna rozumieć, że tutaj mówi się o powszechnej psychologii, o globalnym rozwoju, światowej naprawie itd., to pomimo całego tego ogromu zakresu Kabały, który się odkrywa – ogólnoświatowego i powyżej – kobiety mimo wszystko dalej studiują i jest to dla nich konieczne.

To nie odbywa się z punktu widzenia znajomości, ciekawości. Dla kobiety jest to o wiele, znacznie głębsze. Ponieważ szuka fundamentu, pewności, na której może istnieć.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 04.03.2021


Pod wielkim Aktem Stworzenia

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kabaliści mówią, że Księga Zohar nie pisze o naszym życiu.

Odpowiedź: A o czym ma pisać?! O zwierzętach, które układają sobie życie w swoich norach, w swoich kontaktach i działaniu? Co my robimy na tym świecie?!

Wznieś się w kosmos, spójrz z zewnątrz, jak żyją ludzie, czym są zajęci i dlaczego w ogóle istnieją. Widzimy, jak ogromna egoistyczna siła natury kręci ludźmi, nieustannie wciągając ich w różnego rodzaju bzdury, popychając ich wewnątrz egoizmu.

Pytanie: A co powinniśmy zrobić?

Odpowiedź: Wyjaśnić wszystkim, że istnieje wyższy cel! A w przeciwnym razie oni pozostaną na zwierzęcym poziomie.

Powstają w nich różnego rodzaju pytania: „Po co żyję? Dlaczego?”. Zobaczcie, jakie dramatyczne wydarzenia mają miejsce na świecie: globalizacja, ekologiczny i finansowy kryzys, wewnętrzny kryzys w edukacji, we wszystkim! To wszystko – ruch do przodu.

Musimy po prostu opowiedzieć ludziom, dlaczego ten ruch istnieje, że jest celowy, aby oni zobaczyli w tym akt wyzwolenia od swojego nikczemnego, ograniczonego życia.

W żadnym wypadku nie chcę, żeby oni pomyśleli, że w jakiś sposób wznosimy się ponad nich, uważając ich istnienie za godne pogardy. My sami też w tym żyjemy, tyle że zobaczyliśmy już jakieś światło na końcu drogi i wiemy, jak do niego dojść. Dlatego musimy to wyjaśnić po bratersku, z miłością. Wszakże wszyscy znajdujemy się pod tym wielkim, dramatycznym Aktem Stworzenia.

Z programu telewizyjnego „Siła Księgi Zohar” nr 11


Koronawirus zmusi nas…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W erze koronawirusa są ludzie, którzy niczego się nie boją. Widziałem klipy z włoskimi burmistrzami, którzy wychodzą na miasto i karcą ludzi, aby wracali do domów. A ci po prostu spacerują. Nawet we Włoszech! Ale są ludzie, którzy oczywiście przestrzegają prawa, siedzą w domu i słuchają rad.

Czego człowiek tak naprawdę powinien się bać: że zarazi się sam czy zarazi innych?

Odpowiedź: Bardzo się cieszę, że pojawiło się takie pytanie.

Muszę myśleć o innych. I pomimo tego, że nie wierzę lekarzom i nie wierzę w to, że zarażę się sam i będę nosicielem tej infekcji, mimo wszystko muszę wypełniać to, co mówią lekarze, i tak, aby ludzie widzieli, że troszczę się o nich. Nie o siebie, ale o innych.

Pytanie: Oznacza to, że człowiek powinien chodzić w masce, pokazując tym, że nie chce zarazić innych. Czy dotyczy to wzajemnego poręczenia?

Odpowiedź: Oczywiście! Przede wszystkim. Jak ja mogę robić rzeczy, które mogą zagrozić życiu innej osoby? Życiu! Dziś jest to kwestia życia!

Wirus to program troski o siebie nawzajem. Wy nie chcecie się troszczyć o siebie nawzajem w swoim zwykłym, egoistycznym pragnieniu? Wy nie chcecie myśleć o tym, że stanowicie jeden integralny system, cywilizację ziemską? Ale wirus was tego nauczy.

Wirus uzupełnia to, czego nie moglibyśmy uzupełnić sami, rozsądnie, dobrowolnie. On zmusza nas do tego.

Pytanie: Czy wirus może coś z nami zrobić, czy nie?

Odpowiedź: Natura może z nami zrobić wszystko. I to w najbliższej przyszłości!

Pytanie: Czy można odmienić człowieka? Cały czas myślałem tylko o sobie. Tak żyłem, to jest nasze życie.

Odpowiedź: Cierpienia załatwią wszystko.

Komentarz: Cały czas tylko cierpieć – to jest dużym problemem.

Odpowiedź: Nie tylko poprzez cierpienia! Ale przecież my nie chcemy dobrowolnie! Nie chcemy rozsądnie! Niemożliwe jest z nami coś zrobić. Dlatego sami wywołujemy na siebie takie działania natury, takie ciosy.

Komentarz: Okazuje się, że wirus jest czymś bardzo rozumnym?

Odpowiedź: Cała Natura jest rozumna. Jest uruchomiona zgodnie z określonym programem. Jeśli ty tego programu nie wypełniasz, to włączają się inne programy, a potem następne i tak dalej. W naturze jest jeszcze wiele takich tak zwanych wirusów.

To my nazywamy go „wirus”, ale jest to program, który wchodzi w ogólny egoistyczny program i po cichutku zaczyna go zmieniać. Jeszcze nie łamie! A tylko trochę nas obraca.

Teraz ten wirus odkrywa się u zwierząt, potem będzie u ptaków, następnie gdzieś w powietrzu, nie wiemy gdzie, u wszelkiego rodzaju muszek, komarów. Nie macie pojęcia, co może być!

Znajdziemy się we wrogim świecie, w którym wszystko jest nastawione przeciwko nam, dlatego że jesteśmy mu przeciwstawni, dlatego że nienawidzimy tego świata swoim zachowaniem! Spójrzcie, co z nim zrobiliśmy!

W taki sposób wirus będzie nas przełamywać. I będziemy musieli traktować ten świat inaczej w zupełnie inny sposób. Najpierw izolować się od wszelkich egoistycznych, złośliwych nadużyć. Nie będziemy potrzebowali milionów sklepów i wszystkiego innego, co natworzyliśmy w naszym świecie w przeciągu tylko XX wieku. I powoli pozbędziemy się tego.

Pytanie: Kiedy wirus zrozumie, że wykonał swoją pracę?

Odpowiedź: To dzieje się automatycznie w naturze. Kiedy zaczniemy wydawać mniej, zanieczyszczać mniej, damy naturze możliwość rozpoczęcia samooczyszczania, gdy oceany zaczną trawić nasz plastik, który je wypełnia.

Zobaczymy to po ziemi, która stanie się bardziej żyzna, ptaki będą śpiewać w powietrzu. Wszystko będzie pięknie, dobrze. Natura zaśpiewa ze swojej harmonii, której my nie będziemy naruszać! Ale to wymaga czasu.

Na razie jeszcze tego nie robimy. I dlatego musimy ograniczać się, musimy przestrzegać tych praw, które natura wyraża teraz. Siedzę w odosobnionym pokoju i nigdzie się nie pokazuję. Ale co mogę zrobić? To jest prawo natury.

Kiedy wszyscy osiągniemy względną równowagę z naturą, być może zacznie ona działać na nas jeszcze bardziej wyrafinowanymi metodami, abyśmy jeszcze bardziej zbliżyli się do niej, dopóki nie osiągniemy takiego stanu, kiedy nasze fizyczne działania zaczną wpływać na nasze zasady moralne, na nasze relacje między sobą.

Nie chcieliśmy wydostać się z wewnątrz na zewnątrz, to znaczy działać naszą świadomością, naszymi uczuciami. Nie chcieliśmy w taki sposób zmieniać naszych wzajemnych relacji i naszego stosunku do natury, to natura nas teraz zmusi w odwrotny sposób – będzie naciskać z zewnątrz na wewnątrz, dopóki się nie zmienimy.

Pytanie: Czy to, że zaczynam myśleć, aby nie zarazić innego, jest wyraźnym krokiem w kierunku natury?

Odpowiedź: To jest mimowolne. To jeszcze nie znajduje się na poziomie świadomości, na poziomie zgody, na poziomie dobrowolnego postrzegania i na poziomie pożądanego działania. Ale to już początek. Dzięki Bogu, natura zaczęła pracować nad nami.

Pytanie: W którym momencie zostawi nas w spokoju, i powie: „Teraz już można troszeczkę odpocząć”?

Odpowiedź: Kiedy osiągniemy dynamiczną równowagę z naturą.

Komentarz: Cel jest bardzo odległy.

Odpowiedź: Ale nie dobrze by było gdyby natura pozostawiała nas w spokoju. Broń Boże!

Chodzi o postawę człowieka – czy robi wszystko nie po to, aby nadużywać, aby nasycać się różnego rodzaju osobliwościami, ale żeby nie oszpecić przy tym natury itd.

Program jest w nas wprowadzony i musimy go przestrzegać i zmieniać się. Nie mamy innego wyboru. Albo sami będziemy przyśpieszać nasz proces dobrowolną drogą, co nazywa się „ahiszena”, albo program będzie naciskał na nas i oczywiście zajmie to więcej czasu, i przyniesie więcej cierpienia. Ale i tak jest już wszystko jedno, program został wprowadzony. Teraz będzie działać.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 06.04.2020