Mózg jako najwyższy koordynator

Nasz mózg, nasz umysł może funkcjonować poprawnie tylko wtedy, gdy odczuwa wyższy system, z którym musi utrzymywać relacje: obsługiwać go i otrzymywać od niego polecenia.

Każdy człowiek, jako „komórka” wspólnego organizmu, powinien zachować spójność relacji z innymi oraz z całą naturą. Umysł musi wiedzieć, jaka jest jego rola w ogólnym systemie. Musi on poznać ten system w odniesieniu do samego siebie, dzięki czemu nauczy się działać w taki sposób, by utrzymywać w sprawności swoją część i służyć całości.

Wtedy mózg zacznie poprawnie aktywować ciało wraz z wszystkimi jego narządami: sercem, układem nerwowym, limfatycznym, krążenia itd. Cały organizm zadziała zgodnie z wymogiem pełnego, idealnego połączenia ze wspólnym systemem.

A więc, co dotyczy naszego fizycznego, a tym bardziej psychicznego lub duchowego zdrowia, to jesteśmy całkowicie uzależnieni od połączenia z innymi oraz z całym wszechświatem. W rzeczywistości wszystkie systemy są ze sobą połączone, jednak nasz egoizm powoduje w nich wady na wszystkich poziomach. Z tego wynika, że poprzez naprawę swojej postawy wobec innych ludzi człowiek inicjuje globalną zmianę swoich systemów. Jednak widzimy to nie od razu, ponieważ zależymy od siebie nawzajem. Dopóki wszyscy nie będziemy naprawieni, niemożliwe jest takie uzdrowienie dla kogokolwiek z osobna.

Podobnie, wszystkie nasze choroby również są spowodowane przez nieprawidłowe polecenia, błędne sygnały pochodzące z mózgu, który jest głową wszystkiego, chociaż w rzeczywistości jest tylko „koordynatorem’ między nami a ogólnym systemem. Funkcjonuje on zgodnie z rozkazami tego systemu i steruje ciałem odpowiednio do ogólnej zewnętrznej potrzeby.

Każdy z nas jest częścią ludzkości i dlatego nasz mózg otrzymuje polecenia od ogólnego „pola”, z którym jest stale połączony i w którym wszyscy się znajdujemy. Ten system znajduje się poza naszą materią, jest jedyny i obejmuje wszystkich, a umysł jest jego przedstawicielem.

Problemem jest fakt, że mózg nie może działać poprawnie, póki nie wiemy, skąd otrzymuje polecenia. Sygnały wysyłane są przez ogólne „pole” mądrości, Światła, zamysłu stworzenia. W celu sprawnego funkcjonowania mózgu musi on zachować równowagę z tym ogólnym rozumem.

Podobnie jak fizyka kwantowa i inne nauki, doszliśmy w tej dziedzinie do tej granicy, za którą kryje się nieznane. Ale tam też można prowadzić badania. Więc jeśli chcesz poznać prawdziwe przyczyny wydarzeń – idź w „górę”. Nadszedł czas, aby wznieść się na poziom przyczyn. Gdy je naprawimy, nie będziemy już potrzebować żadnych lekarstw.

Z rozmowy na temat „Nowe życie“,10.10.2012


Wspólnie możemy pokonać siły zła, które stoją na drodze do miłości

каббалист Михаэль ЛайтманW naszym świecie cała praca nad poznaniem wielkości Stwórcy, duchowych właściwości, ważności celu – przebiega w grupie. Powinno nam to służyć jako paliwo do naszych postępów w kierunku osiągnięcia ważności dawania i miłości. Oczywiście, będziemy czuć, że się zmieniamy, że dzieją się w nas różne przesunięcia, zmiany na lepsze, tzn. ukierunkowane na obdarzanie.

Jednocześnie objawia się nam lewa linia: wszelkiego rodzaju rozczarowania, porażki, problemy w odniesieniu do grupy, Stwórcy, nauczyciela, metodologii – czyli we wszystkim co kojarzy nam się z realizacją celu. I jeżeli rozwiniemy w sobie ważność duchowości, wówczas zobaczymy faraona i wszystkich grzeszników, którzy ujawniają się w lewej linii – od najmniejszych do największych, tak jak Tora ich opisuje:  Bilama, Balaka i wszystkich innych.

Faraon lub wąż jest to ogólna nazwa dla wszystkich grzeszników. Wszystkie te egoistyczne siły ujawniają się w lewej linii. I najważniejsze, co określa charakter tych złych sił, to duma, która zmusza nas do zadawania pytań: „Do czego potrzebna mi jest ta duchowa praca? Kim jest Stwórca, że powinienem ​​Go słuchać? ”

Jest to ogromna ludzka pycha, która podnosi się przeciwko Stwórcy i krzyczy: „Ja będę panował!”  W taki właśnie sposób objawia się to człowiekowi. I w jakim stopniu on ją naprawi, tak zaczyna uświadamiać sobie wielkość Stwórcy i zaczyna rozumieć, że Stwórca jest wielki przez swoją skromność. Człowiek zaczyna doceniać skromność jako najważniejszą właściwość, bo ona oznacza doskonałość.

Lecz skromność to tylko jeden stopień Biny. A później nad nią powstaje coś jeszcze – dawanie oparte na skromności.  Skromność człowieka w odniesieniu do innych przejawia się w jego gotowości służenia im. I wówczas osiągnie on „miłość do bliźniego jak siebie samego” – prawdziwą miłość.

Z  lekcji do artykułu Szamati, 14.10.2012


125-stopniowa skrzynia biegów

каббалист Михаэль ЛайтманChcemy dziś osiągnąć między sobą jeszcze większą jedność. Etap przygotowania, który trwał przez wiele lat, został zakończony. Wcześniej nie zauważyłem abyście traktowali poważnie to wyzwania, ale dzisiaj warunki zewnętrzne na świecie, wewnętrzne warunki w Izraelu, w grupie i w każdym z osobna, mniej lub bardziej pasują do tego aby „przełączyć się na wyższy bieg“. Nadszedł już czas.

Pytanie: Czy zaczęliśmy już to przyspieszenie?

Odpowiedź: Niektórzy pozostają jeszcze na pozycji „biegu jałowego”, natomiast inni postępują wraz z nami do przodu. Każdy sam decyduje, z jaką prędkością się porusza.

Pytanie: Czy człowiek jest w stanie to zmierzyć?

Odpowiedź: Nie jest w stanie nic zmierzyć, ale wszystko leży w jego rękach: od tego, jak dalece jest połączony z grupą, z nauczycielem, z tym, co robimy wszyscy razem. Niektórzy jeszcze śpią, a niektórzy włączają się do tego procesu z całej siły i czują każdego dnia jak ciągle czegoś w nich przybywa. Wszystko zależy od stopnia zgody człowieka z tym procesem, wbrew własnemu pragnieniu.. Tak więc, nie szukaj w sobie „bocznej furtki“, tylko natychmiast działaj.

Z lekcji „Nauka dziesięciu Sfirot“,10.10.2012


Stajemy się przyjaciółmi przez wspólne pragnienie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób można wypełnić pragnienia przyjaciół, jeśli zupełnie nie rozumiem, czego oni chcą?

Odpowiedź: Rozumiesz, czego oni chcą, ponieważ chcą tego samego, co ty: osiągnąć naprawę i ujawnić wyższą siłę działającą w naturze. Siła ta ogólnie nazywana jest naturą, i obejmuje sobą cały wszechświat.

Dlatego też wiesz, czego chce przyjaciel. Ponadto każdy z nas ma wszelkiego rodzaju ziemskie pragnienia, które niekoniecznie musimy znać – każdy ma swój osobisty obszar, który nie ma nic wspólnego z duchowością. Ale w wypadku wyższych duchowych pragnień i celów, musi być jasne, co dzieje się z przyjacielem – więc staraj się go wspierać.

Wsparcie przyjaciela polega na tym, abyś poprawił mu nastrój, dał nadzieję, siłę i zapał do osiągnięcia celu. Pomógł mu we wszystkim, co tylko jest możliwe. Rozbudził w nim poczucie wielkości celu. Pokaż mu, jak potrafisz anulować się przed grupą. Bo mały może otrzymać tylko od wielkiego, dlatego każdy musi anulować się przed grupą, aby moc coś od niej otrzymać.

A grupa posiada duchową siłę, która jest między nami. Grupa nie została założona przez nas. Musimy tylko wierzyć, że spotkaliśmy się i grupa została zbudowana. Oczywiście tak nie jest, jest to błędne! Grupa została zorganizowana dla nas przez wyższą siłę – nie sądź, że znalazłeś się tu po prostu przez przypadek. Wszystko to dzieje się dzięki wpływowi ogólnego pola, które zgromadziło nas razem.

Dlatego musimy zrozumieć, że z jednej strony istnieje tutaj ukryta siła, która działa między nami, ale z drugiej strony musimy odpowiednio do tej siły wykonać działania, aby móc się do niej zbliżyć i zacząć ją postrzegać. Wtedy będziemy w stanie rozpocząć z nią pracę.

W ten sposób, poprzez nasze zmiany zbliżamy się do ujawnienia wyższej siły i przyjmujemy stopniowo, krok po kroku jej właściwości. A kiedy już odkryjemy w nas te właściwości, oznacza to, że ujawniliśmy wyższą siłę.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 12.10.2012


Siedem miliardów mieszkańców świata duchowego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak można sprawdzić, czy rzeczywiście wznoszę się po drabinie duchowej i nie oszukuje siebie samego, aby głaskać swój egoizm?

Odpowiedź: Wszystkie różnice są tylko w ekranach. Od świata nieskończoności do naszego świata i z powrotem. Do świata nieskończoności prowadzi drabina, która składa się z duchowych stopni, które różnią się grubością pragnień i ekranami, który skierowany jest na obdarzanie.

Gdy wznoszę się na wyższy poziom, mój charakter, moje wyjściowe właściwości zostają, ale moje obdarzanie zwiększa się w takiej mierze, w jakiej egzystuję na następnym poziomie. W naszym świecie, który w porównaniu do świata duchowego przedstawia tylko jeden jedyny stopień żyje siedem miliardów ludzi i wszyscy różnią się między sobą.

Także na każdym z 125 stopni duchowego świata, istnieje te siedem miliardów i wszyscy różnią się między sobą, ale egzystują we wspólnej formie. Jak w naszym świecie egzystują wszyscy dla własnego dobra, siebie samych, to w świecie duchowym egzystują wszyscy dla obdarzania, ale każdy stopień różni się w swoim obdarzaniu.

My wierzymy, że różnica leży tylko w mierze czy obdarzanie jest większe lub mniejsze – Nie! Te 125 stopni nie różnią się w ilości obdarzania: mniej lub więcej. Każdy z nich oznacza zupełnie inny stosunek do Stwórcy, inny rodzaj połączenia. Dlatego są one tak daleko oddalone od siebie.


Rozpoznać w prostych słowach świat nieskończoności

каббалист Михаэль ЛайтманPołączyć się z przyjacielem nie oznacza, aby naśladować jego sposób myślenia. Kiedy schylam się przed nim i słucham tego, co mówi, nie oznacza to, że powinienem zrobić to, co on powiedział. Muszę zniżyć swój egoizm, ale to nie znaczy, że powinienem przyjąć jego rady.

Uniżam się w odniesieniu do wewnętrznego połączenia, które istnieje między nami. To jest zupełnie coś innego. Słucham, co on mówi, i muszę to przyjąć jako coś, co pochodzi od wielkiego człowieka, przed którym się schylam, ponieważ odkrywam jego wewnętrzny stopień – to, gdzie znajduje się on na poziomie duchowymi, ponieważ w każdym z nas zawarta jest nieskończoność. W rzeczywistości anuluję się przed przyjacielem w stosunku do jego duchowego stopnia – a nie względem jego merytorycznych poglądów.

To jest bardzo ważny niuans. Nie rozumiemy tego, że w relacji między nami zawarte są wszystkie światy aż do świata nieskończoności.

Z lekcji Przedmowa do księgi Zohar, 05.10.2012


Pięć sekund życia dziennie

каббалист Михаэль ЛайтманPrzyjaciele powinni troszczyć się o to, abym nie upadł, i muszą ciągle myśleć o mnie. Powinienem zapłacić im za to, ponieważ oni również potrzebują takiego samego wsparcia. Tylko wtedy, kiedy troszczymy się wzajemnie o siebie, nikt z nas nie upadnie i nie straci z oczu celu. Musimy się nawzajem informować.

Nie mamy żadnych szans coś osiągnąć, jeśli każdy z nas nie będzie wspierać wszystkich innych. W przeciwnym razie nie będziemy w stanie uciec od egoizmu. Na tym właśnie polega wzajemne poręczenie.

Jeżeli nie jestem w stanie myśleć o innych, oznacza to, że oni też nie myślą o mnie. To jest zarówno przyczyna jak i skutek, które istnieją razem jako warunek naszego wzajemnego przymierza – i wtedy Stwórca jest w nim i spełnia tą umowę. A bez tego, z pewnością zapomnimy o nim i zaczniemy prowadzić inne kalkulacje, wierząc, że posuwamy się naprzód, i tak mijają lata.

Człowiek nie jest w stanie utrzymać się sam na właściwej drodze. Czy wiecie, ile jest chwil w jednym dniu, w których rzeczywiście robimy postępy? Nie więcej niż trzy do pięciu sekund! Jest ich tak niewiele, ponieważ nie każdy ma wsparcia z zewnątrz.

Moje naczynie pragnienia znajduje się poza mną, a ja muszę troszczyć się o to, by podłączyć je do siebie. Jeżeli każdy z nas nie będzie działał w stosunku do innych w ten sposób, to znaczy, że pracuje nieprawidłowo i dlatego nie przyciąga Światła, które prowadzi z powrotem do źródła. Ponieważ Światło działa tylko w naszej wzajemnej trosce o siebie. Przychodzi do nas jako odpowiedź na takie właśnie działania.

A jeśli nie ma takich wysiłków, to Światło, które nas otacza, znajduje się w stanie pasywnego oczekiwania. Jego wielkością jest wypełniony cały świat, ale aktywować musimy je sami. Musimy troszczyć się o te najważniejsze warunki: wzajemna gwarancja polega na naszej wszystko obejmującej współzależności i zobowiązaniach wobec innych. Bo bez tego nikt z nas nie osiągnie sukcesu, nawet jeśli będziemy postrzegać to z egoistycznego punktu widzenia, a co dopiero, gdy chodzi o wysokie intencje.

Z rozmowy na temat wewnętrznej pracy, 30.09.2012


Jak możemy pracować niezależnie od wyniku

каббалист Михаэль ЛайтманKongres  we Włoszech. Lekcja 2

Pytanie: Będąc na kongresie czuję, że grupa jest małą częścią czegoś niezwykle wielkiego. Jak możemy utrzymać ten ogień także w rozpowszechnianiu? Jak możemy nie zapominać o tym, że jest grupa, że za mną stoi coś ogromnego, że właśnie jedność przyjaciół wypełnia naszą pracę sensem?

Odpowiedź: W czasie kongresu czujemy wielką siłę, patrzymy w ekran i widzimy przyjaciół z całego świata. Są razem z nami setki grup i tysiące przyjaciół, których nawet jeszcze nie znamy. Oczywiście że to pozwala nam coś poczuć. Lecz nie z tego powinniśmy czerpać paliwo, lecz z tego, że przybliżamy ludzkość do ujawnienia Stwórcy.

W istocie pytasz o to, skąd dokładnie możemy uzyskać paliwo. Naturalnie, że na początku karmi nas entuzjazm dużej grupy: tutaj wszyscy mnie znają i zachęcają, wszyscy widzą, co ja robię, i wszyscy razem chcemy zmienić świat. Krótko mówiąc, tutaj pracuje siła egoizmu.

Ale potem zmienia się w nas skala wartości. Wykonałeś wysiłki, działania, nawet jeśli było to egoistyczne, chciałeś przekazać całemu światu swoje przekonania – i nagle stwierdzasz, że paliwo się skończyło.

Zmianę tę powoduje reszimo. Bo nie ma nic, co mogłoby się zmienić poza tym. Nasze reszimo (gen informacyjny) jest jedynym zmiennym parametrem. I teraz zmienia się ono, aby dać ci możliwość, pracy nie egoistycznej, bez narzucania światu twojej opinii, udowadniania własnej racji, i chęci przejęcia steru w swoje ręce.

Następne reszimo pozwala ci myśleć jeszcze bardziej altruistycznie: „Teraz ważniejsze jest my a nie ja”. Niech nikt nie wie, nawet ja sam nie powinienem wiedzieć, czy osiągam jakiekolwiek wyniki. Takie podejście jest już bliższe duchowości. W ten sposób otrzymujesz możliwość postępu.

Teraz konieczne jest mocne wsparcie środowiska. Jeśli umocnisz się w połączeniu z przyjaciółmi, poczujesz wówczas, że masz siły i że są one bardziej czyste niż wcześniej: „Tak naprawdę jest mi to obojętne, czy moja praca przynosi owoce, czy nie. Nie muszę, jak sportowiec, widzieć wyników. Chcę zamknąć oczy i działać tylko w jednym kierunku – w kierunku dawania, bez kontrolowania „skrzynki odbiorczej”. Nie ma to znaczenia, co udało mi się osiągnąć i jak dalece się zmieniłem. Czuję, co mogę przekazać światu, wzmacniam moje połączenie z przyjaciółmi i zwracam się na zewnątrz. A w odpowiedzi nie dostaję nic“.

Skąd więc otrzymujesz energię? Przecież w takim stanie człowiek pozostaje jak silnik bez paliwa. Nie ma siły napędowej, potrzebuje jakieś reakcji. Właśnie tutaj zaczyna żądać ze swojego wnętrza: „Muszę zobaczyć siebie w sile obdarzania!” To tak, jakbyś zamienił zwykły silnik na elektryczny, jak gdybyś z benzyny przeszedł na energię elektryczną lub innego rodzaju paliwa. To jest to, czego żądasz: „Chcę, aby pragnienie obdarzania otworzyło się we mnie! Jeśli teraz w moim pragnieniu otrzymywania nie jestem w stanie pracować, to potrzebuję pragnienie obdarzania!” I wtedy je otrzymasz.

Z 2 lekcji kongresu we Włoszech, 30.09.2012


Koniec z niedomówieniami

каббалист Михаэль ЛайтманCokolwiek dzieje się w moim życiu, powinienem zrozumieć, że pochodzi to od Wyższej Siły, która bez wątpienia panuje nad wszystkim. Jednak jeszcze nie przejawia się mi ona jako taka, lecz jest ukryta i dlatego odczuwam cierpienie.

Stwórca jest dobry i czyniący dobro, ale w stosunku do mnie objawia się przez „filtr”, który wszystko co dobre zmienia w coś nieprzyjemnego i złego. Grubość tego „filtra” to coś, co nazywamy “pojedynczym ukryciem”. Ponadto: Stwórca może założyć kolejny „filtr” i zesłać mnie w podwójne ukrycie – i to będzie dużo gorsze.

Jak więc mogę usunąć zasłonę, która zamienia dobroć Stwórcy w zło?

Proszę o to: „Napraw mnie!. Ale nie po to, abym mógł uwolnić się od negatywnych uczuć. Wręcz przeciwnie, one pomagają, popychają mnie naprzód. Bez nich myślałbym o czymś zupełnie innym. One kierują mnie do Ciebie – do źródła tego, co wydaje mi się złem. Proszę o pomoc z tego powodu – by nie czuć, że od Ciebie przychodzi cokolwiek złego.

Nie chcę być za „filtrem”, tylko przed nim, w bezpośrednim kontakcie z Tobą. Nie ze względu na dobre odczucia, ale aby poznać Cię jako Dobrego. Chcę Ciebie błogosławić, a teraz mimo woli przeklinam Cię. Moje ciało krzyczy od tego: źle się czuję i przeklinam źródło tego zła. Ale to Ty dałeś mi to odczucie, że zło pochodzi od Ciebie. Bawisz się ze mną w niedomówienia, raz ujawniając się, a raz ukrywając. Ale ja nie chcę Cię przeklinać“.

Pytanie: Gdzie tu jest miejsce dla grupy? Przecież mogę bez nich prosić o to wszystko.

Odpowiedź: Spróbuj. Jeśli tak zaczniesz, to zaplączesz się zanim uświadomisz sobie, że prawdziwa prośba jest możliwa tylko w grupie. Będąc w niej nie popełnisz błędów, tam naprawdę prosisz Stwórcę o naprawę, wbrew swoim pragnieniom, niezależnie czy są one dobre, czy złe. W ostatecznym rozrachunku grupa daje Ci jasność: o co dokładnie prosisz, czego rzeczywiście chcesz, do kogo dokładnie się zwrócić. W tym jest cały sens. W tym cała sprawa.

Z lekcji do artykułu „ Ukrycie i odkrycie Stwórcy”, 02.10.2012


O Stwórcy w najprostszych słowach

каббалист Михаэль ЛайтманJako Stwórcę można określić relację wszystkich stworzeń w stosunku do mnie. Gdzie i jak mogę Go objawić? W mojej relacji z nimi!

Kiedy będę mógł Go objawić? Jeśli będę odnosić się do wszystkich stworzeń w miłości i obdarzaniu.

Co wtedy dowiem się o nich? Oni są moimi nierozłącznymi częściami, które są dla mnie ważne i przydatne. Nie ma nikogo na świecie, kto mógłby mi zaszkodzić albo byłby moim wrogiem.

Oznacza to, że wszystkie stworzenia zachowują się w stosunku do mnie albo w dawaniu dla dawania, co oznacza „Nie czyń innym, czego sam nienawidzisz”, albo w otrzymywaniu dla dawania, co jest „miłością bliźniego”. A właściwie jest to przejaw relacji Stwórcy w stosunku do mnie. Tylko On obejmuje wszystkie te relacje razem, bo On jest ich wyższym stopniem.