Artykuły z kategorii Zdrowie

Potrzeba duchowego poszukiwania

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na ile cała rzeczywistość pomaga nam w duchowym postępie? Czy istnieje możliwość, aby świadomie zauważać pewne znaki i poruszać się zgodnie z nimi?

Odpowiedź: Jest tylko jeden znak, który wyraźnie pokazuje, że człowiek może zająć się wejściem w wyższy świat – jest nim pojawienie się poważnego pytania o sens życia i tęsknota za tym światem, który pomoże mu dowiedzieć się, dlaczego on istnieje. W przeciwnym wypadku po prostu nie ma po co żyć! I to nie jest apatia czy depresja, a dążenie do ujawnienia istoty życia.

W takim stanie człowiek – wydawałoby się – nie jest w stanie nic zrobić: „Zostawcie mnie w spokoju! Mi się nic nie chce“. Ale to nie jest upadek, choć to też występuje, a stan, gdy ciągnie go w górę – tam, gdzie może on osiągnąć źródło istnienia, źródło życia.

Pytanie: Czy u wszystkich ludzi pojawi się pociąg, aby odnaleźć sens życia, do wejścia w duchowy świat?

Odpowiedź: Stopniowo w każdym pokoleniu coraz większa ilość ludzi czuje potrzebę odkrycia wyższego świata. Kiedy czterdzieści lat temu zacząłem zajmować się kabałą, do wtedy przyciągało do niejjednostki, dzisiaj już tysiące. Mam nadzieję, że w najbliższej przyszłości będą to miliony.

Widzimy to po ilości depresyjnych, ciągnących do narkotyków, zrezygnowanych życiem ludzi. To wszystko jest oznaką braku sensu życia.

Dlatego myślę, że depresja jest normalną chorobą, bo w zasadzie, fizjologia człowieka jest zdrowa, a psychika, tj. dusza, zaczyna przejawiać potrzebę poszukiwania duchowego.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.09.2015


Jak poradzić sobie z depresją?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Z zainteresowaniem oglądaliśmy Pana wideo, gdzie mówi Pan o depresji. Mówi Pan, że do pokonania depresji trzeba znaleźć wyższy cel, zapragnąć zobaczyć światło, wznieść się ponad materialnym itd.

Moja żona jest od 3 lat w ciężkiej depresji. Zniechęcenie, smutek, płacz, tęsknota, przeżycia, gorycz – tylko takie ma emocje. Mówi, że „duchowo upadła”, straciła więź z Bogiem i miłość, i że nie może ponownie połączyć się z Bogiem.

Wcześniej wypełniała duchowe praktyki i podniosła się wysoko, przybliżyła się do Boga. Po upadku pościła 25 dni i zupełnie straciła energię. Jej celem jest – wrócić do Boga, ale nie ma na to energii. Ona mówi, że umiera. Co mamy robić? Prosimy o pomoc!

Odpowiedź: Wybierz dla niej i pokaż jej nasze najbardziej ciekawe wideo na naszych stronach. Jeśli to możliwe, niech przywiezie ją Pan na nasz kongres!


Jak pozbyć się nieuzasadnionej agresji?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego nagle pojawia się wemnie nieuzasadniona agresja w stosunku do ludzi?

Odpowiedź: Ponieważ czujesz się egoistą i wewnętrznie nie chcesz się z tym zgodzić.

Stopniowo ta agresja będzie przechodzić i zmieni się na miłość do ludzi. Ale to wymaga wiele czasu i wiele lat studiowania kabały. Dlatego radzę zacząć już teraz, inaczej agresja nie przejdzie.

Ty sam czujesz się źle z tym, że jesteś tak agresywny w stosunku do ludzi. Nienawidzisz ludzi, odnosisz się do nich surowo i nienawidzisz siebie za ten stosunek. Nie chcesz być w takim stanie, ale nie możesz od niego  uciec.

Z lekcji w języku rosyjskim, 27.09.2015


Depresja – schorzenie braku sensu życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeden z naszych słuchaczy napisał, że jego dziecko nie jest zainteresowane życiem, i że chce umrzeć.

Odpowiedź: Dzisiaj w naszym świecie przejawia się już dążenie do czegoś innego, oprócz naszego życia. Szczególnie przejawia się to u dzieci. Wcześniej nigdy nie było takich problemów, jak dziecięca depresja. Dziś pojawia się ona u człowieka od najmłodszych lat!

Nie wspominam już o depresji u zwierząt. Inna rzecz – u dorosłych ludzi i to około 100 lat temu depresja nie istniała. Pojawiła się, jako pewnego rodzaju melancholia z nudów, w kręgach arystokracji.

Ale z całą mocą przejawiła się w naszych czasach. Przy czym tym schorzeniem – brakiem sensu życia jest dotknięta ogromna ilość ludzi. I to jest też postęp. Natura specjalnie wywołuje w nas takie odczucia.

Pytanie: Jak długo trwa, aby osiągnąć stan, w którym będzie można patrzeć na swoje ciało, jak na coś obcego, na przykład, jak na psa obok siebie?

Odpowiedź: Ten stan nie zależy od czasu, ponieważ począwszy od XXI wieku, gdy nauka kabały zaczęła wchodzić do naszego świata, ludzie ciągle rozwijają się wewnętrznie. Dlatego teraz nie możemy powiedzieć, jak długo to potrwa u każdego. Być może u człowieka, który przyjdzie teraz, zajmie to lata, a u tego, kto przyjdzie za pięć, czy dziesięć lat – miesiące.

Dziś ludzie rodzą się z innymi zasobami duchowej siły. Oni w ciągu kilku miesięcy chwytają to, na co nam zajęło lata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.09.2015


Jaki jest związek między wegetarianizmem a wybuchem wulkanu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak Kabała odnosi się do ideologii wegetarianizmu, opartej na niechęci do przynoszenia szkody i cierpienia istotom żyjącym?

Odpowiedź: Ludzie, którzy głoszą takie twierdzenia, zupełnie nie rozumieją celu stworzenia i tego, że każdy gatunek działa i istnieje dla jakiegoś innego wyższego gatunku.

Nieożywiona przyroda istnieje po to, aby wyrosły rośliny, rośliny – po to, aby wyrosły zwierzęta, zwierzęta – po to, aby wyrósł człowiek, a człowiek – po to, aby wyrósł Stwórca.

Każdy stopień przyrody zobowiązany jest podtrzymywać wyższy poziom. I podobnie jak zadaniem ziemi jest podtrzymywać rośliny i dostarczać im pożytku, tak i zadaniem zwierząt jest być spożytkowanym przez człowieka. Problem tylko w tym, jak dokładnie spożytkować zwierzęta, w jakiej formie.

I dlatego dano mam prawa, które określają, jak hodować zwierzęta, jak je zabijać, jak gotować mięso i jak je jeść. Wszystko to opisano ze wszystkimi szczegółami w prawach koszerności.

Jeśli prawidłowo wypełniamy te czynności, to uświęcamy nimi i rośliny, i zwierzęta, podnosząc je na stopień człowieka, a wraz z nim na następny poziom. Przecież człowiek żyje po to, aby przekształcić się w Adama (człowieka), „podobnego” (dome) do wyższej siły.

Tak ja to widzę dzięki znajomości nauki Kabały i zrozumieniu całego systemu. Nie zmuszam wegetarianów do jedzenia mięsa. Na przykład, moja żona bardzo rzadko je zjada, ale nie z powodów ideologicznych, a po prostu dlatego, że ma 2-gą grupę krwi, przy której ludzie nie bardzo lubią mięso. Czyli dzieje się to w sposób naturalny.

Ale problem w tym, że wegetarianie zazwyczaj walczą za swoje ideę. Jeszcze nie widziałem ani jednego spokojnego wegetarianina. Wydawałoby się wręcz przeciwnie, że ci, którzy jedzą mięso, powinni być krwiożerczymi i agresywnymi. Ale wyglądają na bardziej spokojnych, może dlatego, że są syci. A wegetarianie, być może z braku nasycenia, zwykle są bardzo drażliwi i natarczywi.

Nie rozumiem, dlaczego tak się upierają przy swoim. Niech każdy je wszystkie produkty, jakie nam dostarczyła natura. Nie rozumiemy, że znajdujemy się w zamkniętym systemie natury. I jeśli w czymś zmieniamy swoje nawyki, to zmieniamy prawa natury, nawet na nieżywym, roślinnym i zwierzęcym poziomie.

Powiedzmy, że teraz większość ludzi postanowi zostać wegetarianami, czyli zmieni swój stosunek do nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej przyrody. W ten sposób wnosimy do wspólnego systemu, integralnie łączącego nas razem, nowe stosunki, przeciwne stosunkom, pierwotnie nam danym przez naturę.

Natura zakładała, że każdy poziom będzie karmić i budować następujący po nim stopień: nieożywiony – rośliny, rośliny – zwierzęta, zwierzęta – ludzi.

Jesteśmy stworzeni tak, że właśnie w takiej formie powinniśmy wykorzystywać wszystkie rodzaje żywności: sól i wodę z nieożywionego poziomu, dozwolone warzywa z roślinnego poziomu i dozwolone mięso ze zwierzęcego poziomu, przestrzegając wszystkich praw ich przyrządzania.

Chodzi o prawa natury. Ja nie jem tak po prostu, a wyrażam tym swój stosunek do ogólnej natury.

Przecież powinienem przestrzegać wszystkich zasad, określających co można jeść, a czego nie, a jeżeli można, to w jakiej formie. A jeśli czegoś nie wolno jeść, to być może można to wykorzystać nie jako jedzenie, ale w inny sposób, na przykład wyprawiając skórę.

Wszystko jest zbudowane tak, aby człowiek poprawnie wykorzystywał całą przyrodę. Jeśli tego nie robi, to swoim złym stosunkiem do natury wprowadza zakłócenia do ogólnego systemu, zmieniając fizyczne, chemiczne i inne prawa natury.

A potem się dziwimy, że niespodziewanie wybuchł jakiś wulkan, powstała fala tsunami lub w Londynie był nadzwyczajny upał do 50 stopni. Nie rozumiemy, dlaczego dzieją się nagle takie kataklizmy, a przecież to my sami naruszyliśmy równowagę w systemie.

Z rozmowy o nowym życiu, 02.07.2015


Nowy trend – wegetarianizm

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Ostatnio, na całym świecie, stał się niezwykle popularny wegetarianizm i weganizm. Ta fala wzniosła się pięć lat temu, po tym, jak amerykański Żyd Harry Jurowski narobił hałasu, swoim filmem o obronie praw zwierząt. Tylko w samym Izraelu ten film obejrzało milion osób. Na wielu ten film wywarł tak silne wrażenie, że diametralnie zmienili swoje życie i stali się wegetarianami.

Kiedyś wegetarianizm był bardzo rzadkim zjawiskiem. Dlaczego dzisiaj przeistoczył się w tak potężny nurt, podobny do nowej religii stającej się popularną wśród mas, a zwłaszcza wśród młodzieży?

Odpowiedź: Jeśli widzimy, że jakiś nurt nagle staje się niezwykle popularny, to od razu nasuwa się pytanie: „ kto na tym korzysta, kto za to płaci“. Widocznie stoją za tym potężne siły, które opłacają badania naukowe i badania na temat korzyści płynących z wegetarianizmu, artykuły w gazetach, występy popularnych artystów opowiadających o swoich dietach.

Wegetarianizm – to nowy trend, nowa moda i oczywiście są ludzie, którzy chcą na tym zarobić dowodząc, że ten produkt jest najlepszy. Wegetarianizm – to taki sam towar, jak pozostałe, a wiemy, że w tym świecie nic nie uzyskuje, samo z siebie, nagłej popularności.

Połowa kanałów telewizyjnych poświęcona jest jedzeniu, a druga – sportowi. To są dwa najbardziej chodliwe produkty. Myślę, że wegetarianizm nabrał takiej mocy, ponieważ w ogóle pytania na temat żywienia i przygotowywania potraw przyciągają wiele uwagi.

W moim pierwszym mieszkaniu miałem malutką kuchnię, dwa metry na dwa, z małą kuchenką i lodówką i to wystarczyło. A w dzisiejszych domach kuchnia zajmuje najważniejsze miejsce – w centrum salonu. To znaczy, że poświęcamy coraz więcej uwagi żywieniu.

Jeśli pożywienie stało się dla nas na tyle ważne, to znajduje się wielu ludzi, którzy chcą na tym zarobić i tak powstaje wiele różnych odmian wegetarianizmu, przyjmowanych przez cały świat, poczynając od Dalekiego Wschodu, Japonii i Chin, aż po Rosję, Europę oraz Północną i Południową Amerykę.

Poza tym, w miarę swojego rozwoju, ludzkość zmienia się i nie jest niczym dziwnym, że dzisiaj istnieje wielu ludzi, czujących pociąg do wegetarianizmu. Być może wynika to z pewnych zmian w organizmie człowieka, ponieważ widzimy, że ludzie się zmieniają.

Tym bardziej łatwo jest zrezygnować z mięsa, przecież ono nie jest już naturalne i nie ma takiego smaku, jak niegdyś. W żadnej najdroższej restauracji nie można znaleźć tak smacznego szaszłyka, jaki przygotowują w górskich gruzińskich wioskach.

Już zapomnieliśmy, jaki smak ma prawdziwe mięso, wino, warzywa i chleb, ponieważ tak bardzo sztuczne są spożywane przez nas produkty. Wkrótce dowolne danie będzie można wydrukować na drukarce: kurczaka z ryżem i warzywami za pomocą jednego przycisku. Wszystko będzie zrobione z tego samego materiału, lecz z domieszką różnych smakowo-zapachowych dodatków.

Niektórzy ludzie rezygnują z mięsa, tłumacząc to tym, że przy nowoczesnych metodach hodowli zwierząt ono zawiera wiele szkodliwych dodatków. Ale dzisiaj hodowane warzywa są bardziej szkodliwe niż mięso.

Przecież mięso, znajdując się wewnątrz zwierzęcia, ulega mniejszym zmianom niż roślina, rosnąca bezpośrednio w ziemi, która nawożona jest chemicznie.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z rozmow o nowym życiu, 02.07.2015


Największe lęki ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманBadanie: Co najbardziej na świecie przeraża ludzi? 46% respondentów obawia się zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia, 41% – ISIS i kryzysu gospodarczego, 24% widzi niebezpieczeństwo w polityce Putina, 62% Amerykanów i 53% Izraelczyków obawia się irańskiego programu jądrowego, 33% – cyberataku.

Komentarz: Najważniejsze to nie przyczyny strachu, ale jego rozwiązanie – w zjednoczeniu ludzie anulują wszystkie powody strachu o swoją przyszłość i odkrywają dla siebie nowe horyzonty rozwoju!


Autyzm – oznaka okresu przejściowego do nowej rzeczywistości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego liczba dzieci autystycznych, które żyją w swoim zamkniętym świecie, w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyła się 50 krotnie?

Odpowiedź: Myślę, że ta tendencja będzie się utrzymywać i rosnąć.

Autyści – to ludzie, dla których jest już potrzebne postrzeganie następnej rzeczywistości. Mogą oni jednocześnie odczuwać kilka rzeczywistości, kilka stopni ludzkości.

Znajdujemy się teraz na nowym jakościowym etapie rozwoju ludzkości. Widzimy, że tracimy kontakt z tym światem, nie możemy orientować się w nim, on nas myli, nieustannie trzęsie i tracimy przeszłe wyraźne formy interakcji z nim. Wierzę, że osoby z autyzmem są bardziej predysponowane do postrzegania następnego obrazu świata niż inni.

Oni są bardziej rozwinięci. Ponieważ jeśli wziać pod uwagę współczesnego człowieka i porównać go z dzikusami, którzy żyli kilka tysięcy lat temu, to on też będzie wyglądał dziwnie: myje ręce, czyści  zęby, mówi wszystkim „dzień dobry – do widzenia”, itd.

Dlatego pojawienie się takiej dużej ilości dzieci autystycznych – jest to wyraźny znak okresu przejściowego. Myślę, że „ekscentryczność” ludzi będzie rosła. Musimy po prostu zrozumieć, skąd wszystko pochodzi.

Jest to związane z ogólnym ekologicznym systemem, ale nie należy szukać przyczyny, dlatego że cały system świata, wszystkie jego poziomy – nieożywiona, roślinna, zwierzęca natura i człowiek poruszają się równolegle. I fakt, że liczba dzieci autystycznych w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyła się 50 krotnie, mówi o tym, że siedmiomilowymi krokami idziemy do następnego etapu ludzkości.

Uważam, że powinniśmy po prostu zaakceptować ten punkt widzenia, przynajmniej jako dodatkowy i w oparciu o niego zacząć rozważać te zmiany jako istotne, niezbędne dla człowieka.

Innymi słowy, autyzm nie należy traktować, jak chorobę, którą trzeba leczyć i przy pomocy medycznych preparatów przemieniać autystów i robić z nich, jakby normalnych ludzi, a wręcz przeciwnie – badać ich, wykorzystywać ich właściwości, po to, aby zrozumieć, że w nich w czymś przejawia się następny stan ludzkości.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie” Nr 13, 09.07.2015


Autyzm w standartowej klasie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W tych szkołach, gdzie wraz ze zwykłymi dziećmi uczą się autyści, bardzo często występują konflikty pomiędzy szkołą i rodzicami zwykłych dzieci, którzy nie chcą, aby ich dziecko uczyło się w tej samej klasie co autyści. Jak wytłumaczyć takim rodzicom, że należy to przyjąć w prawidłowy sposób?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że nie jest to problem rodziców, a naszego systemu edukacji, który nie niesie ze sobą elementu wychowania. Niestety, my nie wychowujemy ludzi, a zajmujemy się edukowaniem małego człowiek-automatu, z którego potem będzie robot, śruba jakiegoś systemu.

Ucząc dziecko, szkoła nie wychowuje go na człowieka będącego w stanie prawidłowo komunikować się z innymi, współdziałać z nimi, budować siebie, rodzinę, społeczeństwo, świat. Szkoła nie ma takich możliwości, sił i specjalistów.

Dlatego nie możemy apelować do rodziców, aby oni spojrzeli na wszystko trzeźwym spojrzeniem i zrozumieli, że obecność autysty w klasie-wręcz przeciwnie- daje wszystkim innym możliwość w inny sposób spojrzeć na świat, na społeczeństwo, nauczyć się współpracować z różnymi ludźmi.

Nie rozumieją oni, że wszystkie dzieci w klasie zyskują tylko, że obok nich znajduje się takie dziecko, bo ono wymaga wzajemnej relacji z innymi, one powinny jemu pomóc. Ogólnie rzecz biorąc, jest to poważny społeczny atut w grupie uczniów.

Ale współczesna szkoła zbudowana jest całkowicie na innych zasadach, dlatego w niej nie jest pożądane pojawienie się przyczyn, które utrudniają jej „proces produkcyjny”, kiedy w maleńkiego człowieczka wciska się maksimum wiedzy. Więcej niczego się od niego nie wymaga, tylko być dobrym egoistą, konkurować z wszystkimi, ignorować innych, ty powinieneś być pierwszy.

I do kogo z tym możemy się odwoływać? Do rodziców? Rodzice wychowali się w taki sam sposób, jak ich dzieci – żyją w tym samym świecie, dlatego tutaj jest konieczna poważna podstawowa przemiana.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie” Nr 13, 09.07.2015


Dlaczego człowiek boi się śmierci?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co Pan sądzi o strachu przed śmiercią?

Odpowiedź: Człowiek cały czas podświadomie myśli o śmierci. Wszystko, co tworzy, służy temu, żeby w jakiś sposób unicetwić śmierć. Celem jego jest wymyśleć coś, zbudować, odkryć, pokonać, zrobić coś, aby utwierdzić się w swojej wieczności. To przenika całe nasze istnienie.

Jeśli bylibyśmy wieczni albo nie mielibyśmy odczucia kresu, wówczas umieralibyśmy i nie wiedzielibyśmy, że umieramy. Wtedy mielibyśmy zupełnie inne życie. Żylibyśmy uduchowieni z pełnym natchnieniem, z pełnym sercem i nie czulibyśmy się zmuszeni liczyć się z końcem. Dlatego, że podświadomie, uczucie rychłej śmierci bardzo wiele dla nas znaczy.

Pytanie: To dobrze, czy źle?

Odpowiedź: Zależnie od tego, w jaki sposób człowiek wykorzystuje tę wiedzę. Bez niej bylibyśmy, jak zwierzęta, w pełni zatapialibyśmy się w każdą chwilę naszego istnienia, dlatego jeśli nie ma końca, to pozostaje odczucie: „jeśli istnieję tylko na tym świecie, to wykorzystuję życie w pełni“.

A jeśli czujemy, że gdzieś ukrywa się koniec, to staramy się wymazać go: zapomnieć, zatopić głowę w nauce, w twórczych poszukiwaniach, w tworzeniu jakiś utworów itd. i wszystko dlatego, żeby udowodnić ​​śmierci, że ją pokonamy. W zasadzie to napędza nas do przodu.

To pochodzi z głębin podświadomości i realizuje się nie tylko na zwierzęcym, ale również na innych poziomach, aż do wyższych duchowych, na których wszystko rozwiązuje się w inny sposób. Tam człowiek zaczyna odkrywać życie w duszy, i dlatego staje się niezależny od życia ciała.

Jeśli oprócz swojego fizjologicznego ciała, odkrywam jeszcze swoje duchowe ciało, które nazywa się „dusza” i zaczynam czuć się istniejącym w niej, to jednocześnie czuję, jak krótkotrwałe jest moje zwierzęce ciało. Oczywiście, w końcu musi ono po prostu umrzeć, obracając się ponownie w nieożywioną materię.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem”, 17.06.2015